Czytanie metodą bostońską .

15.09.2021 |biblioteki

Czytanie metodą bostońską

O tym, że Polacy czytają mało, wiadomo nie od dziś. Jednak analizy czytelnictwa obejmują najczęściej tylko dorosłych. Czy to oznacza, że dzieci czytają więcej, a kiedy dorastają, przestają? Oczywiście nie, bo w tym wypadku powiedzenie "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci" jest w pełni zasadne. Jeśli rodzice czytają dziecku, a ono widzi czytających rodziców, to z dużym prawdopodobieństwem będzie czytać także jako dorosły.

 

Czytanie jest korzystne pod wieloma względami. Kształtuje wyobraźnię, wzbogaca słownictwo, pozwala poznać różnorodność charakterów i postaw. Jak mawiała Wisława Szymborska: "Czytanie, to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła". Noblistce przecież ufamy.

Literatura może być świetnym pretekstem do kreatywnego spędzania czasu. Jeśli dziecko szczególnie polubi jakąś postać literacką, warto namówić je do urządzenia domowego teatrzyku i wcielenia się w ulubionego bohatera. Z pewnością chętnie weźmie udział w takiej zabawie.

 

Dlaczego metoda bostońska?

Metoda bostońska powstała, jak sama nazwa wskazuje, w Bostonie pod koniec XX wieku, jako odpowiedź na słabe wyniki w testach końcowych jednej ze szkół. Dyrektor szkoły wprowadził rozporządzenie o konieczności czytania uczniom przez nauczycieli minimum 10 minut dziennie. Wskazanie było adresowane także do dzieci, aby i one czytały minimum 10 minut dziennie w domu.

Początki nie były łatwe. By zachęcić uczniów do czytania, szkoła ogłosiła konkurs, w którym nagradzano czytających najwięcej. Następnie zdecydowano o poszerzeniu oferty czytelniczej dla dzieci: korzystano z bibliotek publicznych, wywalczono preferencyjne ceny na książki dla uczniów. Podjęto jeszcze wiele działań mających na celu popularyzację czytania wśród dzieci.



Akcje promujące czytelnictwo

 

W Polsce również zauważono, że czytanie przynosi wymierne korzyści. Stąd takie akcje, jak Mała Książka, Wielki Człowiek czy Cała Polska Czyta Dzieciom. Wiele badań wskazuje na korzyści, jakie płyną z czytania dzieciom. Analiza konsekwencji psychologicznych i rozwojowych codziennego czytania dzieciom dowodzi, że głośnie czytanie rozwija język, kreatywność, wyobraźnię i wspomaga koncentrację. Dodatkowo czas spędzony z dzieckiem na czytaniu może zaspokoić inne potrzeby, takie jak bliskość, wzmacniać przywiązanie czy kształtować wspólne wspomnienia.



Rezultaty akcji promujących czytelnictwo

 

Przeprowadzona w 2006 roku akcja Cała Polska Czyta Dzieciom, która polegała na czytaniu minimum 20 minut dziennie, dostarczyła wielu pokrzepiających wniosków. Co się okazało? Dzieci, którym czytano w ramach tej akcji, wykazywały takie postępy jak:

  • wzrost poziomu wypowiedzi ustnych
  • wzrost zrozumienia tekstów i poleceń
  • polepszenie koncentracji i umiejętności skupienia uwagi
  • polepszenie krytycznego myślenia
  • rozwój myślenia przyczynowo-skutkowego
  • wzrost ambicji
  • znalezienie zależności między swoim życiem a życiem bohaterów literackich - umiejętność rozwiązywania problemów dzięki perypetiom bohaterów
  • poprawa relacji międzyludzkich, tworzenie więzi
  • otwartość na nowe sytuacje i na świat
  • wzrost czytelnictwa

Wszystkie te elementy to pozytywne zjawiska. Warto o tym pamiętać, bo 20 minut czytania dziennie to niewiele, a może w znaczącym stopniu wpłynąć na rozwój określonych cech dziecka.

 

Dlaczego warto się zainteresować metodą bostońską?

 

Po pierwsze dlatego, że pomaga w rozwoju dzieci w ciekawe świata, pełne pasji osoby. Ponadto pozwala na spędzenie z nimi czasu i integrację grupy na przykład w szkole czy przedszkolu. Początkowo metoda bostońska była skierowana do szkół, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby stosować ją również w bibliotece. Jak wielu młodych czytelników ma Twoja biblioteka? Jeśli to niewielka grupa, spróbuj zorganizować cykliczne spotkania dla dzieci i rodziców, oparte na metodzie bostońskiej. Możesz zaproponować, że bibliotekarz będzie czytał dzieciom przez 10 minut, a kolejne 10 minut na czytanie im poświęcą rodzice, w domu. Możesz też podsunąć rodzicom literaturę, która świetnie się sprawdzi do tego celu, dzięki czemu dodatkowo wzrosną Twoje statystyki wypożyczeń. Doskonały przykład sytuacji win-win - każdy wygrywa.

Jaką literaturę wybrać?

Na pierwsze spotkanie najlepiej wybrać popularny tytuł, aby jak najwięcej osób chciało skorzystać z tej propozycji. Mogłyby to być Chatka Puchatka lub Dynastia Miziołków. Można też sięgnąć po tytuły na czasie, na przykład Jak foka zdrowo się odżywiała i o siebie dbała. Możliwości jest wiele, a doświadczony bibliotekarz, taki jak Ty, z pewnością poradzi sobie z tym zadaniem - trzymamy kciuki.

Pamiętaj, żeby zaopatrzyć rodziców w książki do czytania pociechom w domu, aby czytanie metodą bostońską miało sens. Porozmawiaj z nimi, dowiedz się, co najbardziej interesuje ich dzieci. Może podpowiedzą, o jakie tytuły należy uzupełnić zbiory biblioteki. Dzięki temu nie tylko zyskasz ciekawy pomysł na jej promocję, ale również pozyskasz nowych czytelników. Zaangażowanych, ponieważ Twoja biblioteka będzie im się dobrze kojarzyć - będą wspominać, że dzięki zorganizowanej w niej akcji zaczęli czytać z dziećmi. Prawda, że świetne wspomnienie?

 

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, sięgnij po książki z poniższej listy:

  1. Projektowanie metod dydaktycznych. Efektywne strategie edukacyjne. Wydanie II
  2. Wczesna alfabetyzacja i jej miejsce w działalności bibliotek publicznych
  3. Model biblioteki aktywnie promującej książkę dziecięcą
 
Udostępnij:

chcesz poznać więcej szczegółów ?