Helion


Szczegóły ebooka

Balladyna

Balladyna


Jak mało malin! a jakie czerwone / By krew. - Jak mało - w którą pójdę stronę? / Nie wiem... A niebo jakie zapalone / Jak krew... Czemu ty, słońce, wschodzisz krwawo? / Noc wolę ciemną niż taki poranek... / Gdzie moja siostra?... musiała na prawo / Pójść i napełnić malinami dzbanek; / A ja śród jagód chodzę obłąkana / Jakąś rozpaczą i łzy gubię w rosie. (fragment)

  • Tytuł
  • Strona redakcyjna
  • KOCHANY POETO RUIN!
  • OSOBY:
  • AKT PIERWSZY
  • SCENA I
  • SCENA II
  • SCENA III
  • AKT DRUGI
  • SCENA I
  • SCENA II
  • AKT TRZECI
  • SCENA I
  • SCENA II
  • SCENA III
  • SCENA IV
  • SCENA V
  • AKT CZWARTY
  • SCENA I
  • SCENA II
  • SCENA III
  • SCENA IV
  • SCENA V
  • AKT PIĄTY
  • SCENA I
  • SCENA II
  • SCENA III
  • SCENA IV