Wydawca: 16
Michał Choromański
„Memuary” to cykl wspomnień napisanych w formie autoironicznych anegdot dla tygodnika „Przekrój” i publikowanych tam w latach 1965–1966. Dotyczą zakopiańskiego okresu życia pisarza, kiedy to zetknął się z artystyczną bohemą lat trzydziestych, jak m. in. z Witkacym, któremu poświęca najwięcej wspomnień, z Tadeuszem Dołęgą-Mostowiczem, Karolem Szymanowskim. „Memuary” obejmują również pierwsze 4 miesiące wojny w 1939 r. spędzone w Warszawie, oraz emigrację pisarza – aż do jego powrotu do kraju. WACŁAW SADKOWSKI: Mawia się niekiedy o jakimś pisarzu, że „żyje literaturą”, że jest nią przeniknięte całe jego życie. Jeśli do kogokolwiek spośród polskich pisarzy współczesnych określenie takie dawało się odnieść w całej rozciągłości, to do Michała Choromańskiego w ostatnim okresie jego życia, po powrocie do Polski w roku 1958. Osiadł wtedy pisarz w Warszawie i poświęcił się wyłącznie pisarstwu; nie szukał nieomal żadnych kontaktów zawodowych czy towarzyskich, zaszyty w stylowo urządzonym gabinecie, pośród starannie zgromadzonego księgozbioru (po śmierci Małżonki pisarza, znanej w swoim czasie tancerki Ruth Sorel, zarówno meble jak i książki przeszły na własność Oddziału Warszawskiego Związku Literatów Polskich), pisał intensywnie i wytrwale, utrzymując współpracę z jednym właściwie tylko wydawcą – Wydawnictwem Poznańskim, i z nielicznymi czasopismami. I właśnie w jednym z czasopism – w krakowskim „Przekroju” ukazał się w latach 1971–1972 cykl miniatur nowelistycznych, objętych wspólnym tytułem „Memuary”. Bardzo to osobliwe zjawisko w dziedzinie pisarstwa pamiętnikarsko-wspomnieniowego. Stopień wierności wobec rzeczywistych wydarzeń bywa w utworach pamiętnikarskich różny, nie należy też z pewnością nazbyt rygorystycznie domagać się od ich autorów zgodności z faktami „materialnymi”, bo niekiedy nierównie od nich ciekawsze są świadectwa tyczące się ich odczuć, nastrojów i sądów, na ogół jednak chodzi w pamiętnikarstwie o to, by przedstawić jakąś wizję zdarzeń i zjawisk, które złożyły się na doświadczenie życiowe autora, i wykreować jakąś wizję jego osobowości, jego sposobu reagowania, interpretowania i oceniania tych doświadczeń. Żadne takie intencje nie zdają się przyświecać autorowi „Memuarów” – są to wspomnienia najzupełniej, jeśli tak wolno powiedzieć, bezinteresowne, dyktowane wyłącznie chęcią zabawienia czytelnika. Żadnych tu śladów hagiografii ani w kreśleniu sylwetek współczesnych, ani w tym, co dotyczy samego narratora. Żadnej chęci uzupełniania czy tym mniej korygowania (a już najmniej tworzenia nowej) „wiedzy o epoce”, lub też o ludziach, którzy ją współtworzyli. Ba! Odnosi się wrażenie, że nie kusi się autor nawet o jakieś nowe charakterystyki psychologiczne ludzi, z którymi się zetknął, a o których (jak choćby o Witkacym) napisano już niemało; Choromański po prostu opowiada o „zdarzątkach”, które go z tymi ludźmi „zderzały”, kojarzyły lub rozłączały, które mu się upamiętniły, to znaczy „pozostawiły poniekąd z rozwartymi moralnie ustami”. Właśnie: treścią tych „Memuarów” są takie właśnie „zdarzątka”, bez pointy, trochę niezrozumiałe, o których w szkicu „O co tu szło”? napisał autor: „stosunek mój do życia to stosunek człowieka zdziwionego. Dlaczego składa się ono niekiedy z rozdziałów nie dokończonych, jak gdyby ktoś zaczął pisać nowelę i bez żadnego wytłumaczenia przerwał w najciekawszym punkcie?” I otóż w „Memuarach” nie chodzi nawet o opowiadanie starannie spointowanych i „śmiesznych” anegdot z własnego życia, czy też anegdot o współczesnych. Chodzi właśnie o utrwalenie w słowie tej tkwiącej w pamięci i w podświadomości autora tkanki zdarzeń, które wprawiły go w zdziwienie, a więc dostarczyły tworzywa do kształtowania się jego postawy wobec życia, współrzeźbiły jego osobowość. Dzięki takiej naturze, „Memuary” są jedną z najgłębiej osobistych książek, jakie kiedykolwiek wydała literatura pamiętnikarska w Polsce – są więcej niż kluczem do takich czy innych ogniw dorobku twórczego ich autora, do takich czy innych jego powieści, choć niewątpliwie odnaleźć można na ich kartach niejeden epizod, który w przetworzonej formie odzwierciedlił się w jego twórczości powieściowej czy nowelistycznej. Są one zwierzeniem odsłaniającym istotę jego pisarstwa – owo zdziwienie, owe „poniekąd rozwarte moralnie usta”, z którymi wędrował pisarz przez życie w jednej z najbardziej burzliwych epok w historii ludzkości. To niezakłamane i nie zdławione niczym zdziwienie jest przecież najgłębszą tajemnicą siły i świeżości etycznej i estetycznej prozy Michała Choromańskiego. Dlatego też w puściźnie pisarskiej autora zajmują „Memuary” pozycję szczególną, zasługującą na pietyzm wydawcy i wnikliwą uwagę czytelnika.
Herbert George Wells
Towards the end of his career, Wells write this book, in which he outlined his vision of Utopia. This is the story of a Mr. Barnstaple, an everyday man, who finds himself propelled into a parallel universe with a group of famous politicians, aristocrats, and their chauffeurs. The world they find themselves in has abolished all disease, and everyone only works at what takes their fancy. The inhabitants of this world speak telepathically, and recognise that the Earth is currently going through a phase akin to a part of their history called the age of confusion which happened some 3000 years before. But despite being surrounded by such beauty and elegance, some of the earthlings rebel and attempt to conquer this new world.
T.C. Bridges
The TEA at the Wasperton School was nothing more than thick slices of bread and margarine and an ominous black mixture served in huge metal teapots. The food was so bad that the boys could hardly eat it, but they did not dare to complain, at least as long as they were under the gaze of their master, Mr. Silas Craishaw. Because his eyes were no less rigid than his cane, and not a day passed, but some of them felt a prick of it. Among the forty or so boys who were sitting at two long tables, there was a couple that was somehow different from the rest. Despite their worn clothes and patched boots, an atmosphere of reproduction reigned around Clem and Billy Ballard.
Men with the Pot: książka kucharska
Krzysztof Szymański, Sławek Kalkraut
Po raz pierwszy książka kucharska od „Men with the Pot” Dołącz do Krzysztofa i Sławka w lesie i naucz się rozpalania ognia i robienia ze znalezionego drewna wszystkiego – od szpikulców na szaszłyki po stojak na patelnię. Nie masz na to czasu? Użyj grilla lub żeliwnej patelni. Nadal będziesz w stanie przyrządzić mięsne dania, wiejskie zapiekanki oraz polecane przez nich specjały. Wśród przepisów na wyśmienite posiłki są: Biwakowe przepisy z całego świata: ogniskowe ravioli, drobiowe alfredo z dodatkami, roladki wołowe po polsku, pierogi od zera, leśne danie na wynos i tagliatelle z sosem ragù Mięsna uczta: stek tomahawk, rostbef z ziemniakami Hasselback, tropikalne żeberka wieprzowe, wieprzowina z ananasem, glazurowany boczek, irlandzki gulasz z ogniska i kotlety jagnięce w sosie z granatów Kurczak, indyk i kaczka: kurczak smażony w lesie, pierś indyka z sosem żurawinowym, pierś kaczki z tłuczonymi ziemniakami i kieszonki z kurczaka zawijane w bekon Leśne wypieki: pizza z patelni, leśne precle, kiełbaski w cieście, chleb serowy, calzone i biwakowe pączki Z morza do lasu: pijany łosoś, rybne curry, ryba z frytkami i purée z groszku, dorsz w ziołowej panierce i leśne kotlety rybne Burgery, kanapki, quesadille i tacosy: kanapki z wędzonym boczkiem, kapiący cheeseburger, serowe tacosy i najlepsza kanapka z pulpetami Pójdź w ślady autorów, a wtedy nawet prosty przepis na kolację w środku tygodnia stanie się odskocznią od zwyczajności.
H.C. McNeile
Men, Women, and Guns collection of short stories. Events occur at the time of the First World War. The story of the soldiers who boldly defended their homeland and about women who helped their men. Although the topic of the story is more adult, for teenagers it will also be interesting and instructive.
Gabriela Zapolska
Menażerią nazywano dawniej pokaz egzotycznych zwierząt. Klatki wystawiane ku uciesze tłumu dały początek współczesnym ogrodom zoologicznym. Zbiór opowieści Zapolskiej tworzy obśmiewczą galerię ludzkich przywar wystawionych na publiczny osąd. Poszczególne postacie chowające się pod maskami koteczków i gołąbków nierzadko wzbudzają politowanie. Zaś różnego gatunku małpy i kozły ofiarne obrazują okrutne prawa rządzące ludzkimi relacjami. Zapolska na nowo interpretuje znane z oświeceniowych bajek podobieństwa ludzi do zwierząt. Menażeria ludzka" to udana i przy tym bardzo niepokojąca opowieść o ludzkim królestwie dzikich zwierząt.
Gabriela Zapolska
Zbiór opowieści Gabrieli Zapolskiej zatytułowanych nazwami zwierząt, pod którymi autorka ukrywa ludzkie cechy i przywary. Smutne, czasem prześmiewcze spojrzenie na historie różnych osób, z których wyłania się niepokojący obraz ludzkiej kondycji jako takiej. Stworzonych przez Zapolską bohaterów charakteryzują małostkowość, zazdrość, pycha i brak lojalności.
Gabriela Zapolska
„Menażeria ludzka” to zbiór dwunastu opowiadań autorstwa Gabrieli Zapolskiej, jednej z najwybitniejszych przedstawicielek polskiego naturalizmu. Irytujące osły, ukochane żabusie, wredne małpy — w codziennych rozmowach przewija się czasem cały zwierzyniec. Dwanaście opowiadań łączy wyjątkowy zmysł obserwacji autorki, która w scenkach z życia powszedniego uchwyciła wychodzące z ludzi zwierzęta, te przerażające i te budzące współczucie.