Wydawca: 16
Jin Yong
W świecie średniowiecznych Chin, w którym kung fu to magia, a królestwa bezwzględnie walczą o władzę, toczy się batalia o tytuł najlepszego wojownika i rodzi się niezwykły bohater Po tym, jak jego ojciec wierny dynastii Song patriota zostaje zamordowany przez wysłanników cesarstwa Jin, Guo Jing wraz z matką uciekają na równiny, gdzie rządzi założyciel imperium mongolskiego Czyngis-chan, by u niego i jego ludu szukać schronienia. Pewnego dnia Guo Jing będzie musiał stawić czoło swojemu śmiertelnemu wrogowi podczas walki w Gospodzie Pijanego Nieśmiertelnego, ale zanim się to stanie pod opieką Czyngis-chana i Siedmiorga Bohaterów z Południa doskonali swoje umiejętności w sztukach walki. Skromny, oddany, choć nie zawsze mądry, Guo Jing mierzy się ze swoim zarówno wspaniałym, jak i przerażającym przeznaczeniem. W podzielonym kraju, nie znając swojej przyszłości, Guo Jing musi lawirować pomiędzy miłością a wojną, honorem i zdradą, zanim stanie twarzą w twarz z własnym losem i zostanie bohaterem, którym przeznaczone było mu się stać. Powieści Louisa Cha, znanego powszechnie pod pseudonimem literackim Jin Yong, w chińskojęzycznym świecie niosą kulturową wartość porównywalną do Harrego Pottera i Gwiezdnych wojen razem wziętych. The New Yorker W pełnej szlachetnych bohaterów i zażartych bitew opowieści Jin Yonga pojawiają się nie tylko niepokonani mistrzowie miecza i wojownicy o fantastycznych umiejętnościach, którzy potrafią latać czy chodzić po wodzie, ale także złożone postacie i wątki wplecione w dramatyczne wydarzenia historyczne. Iście epicki rozmach. CNN
Haidi Baker
Przyjmij dziś niezwykłą szansę na szczęśliwe życie! Bóg pragnie, abyś odniósł sukces na każdej płaszczyźnie życia! A z Jego obecnością to jest osiągalne. Jego łaska lub niezasłużona przychylność mogą otworzyć wiele drzwi i sprawić, że znajdziesz się w odpowiednim miejscu i czasie, by otrzymać Jego błogosławieństwa. Nawet jeśli brakuje ci niezbędnych kwalifikacji, Jego niezasłużona przychylność będzie twoją siłą napędową. Odkryj dzięki Niezasłużonej przychylności jak wszystko, czego dotkniesz stanie się błogosławione i będziesz mógł cieszyć się właściwym sukcesem. Poznaj to, czego Jezus dokonał dla ciebie na krzyżu i w jaki sposób, dzięki Jego doskonałej ofierze, możesz wieść zwycięskie życie jako umiłowany Boga. Pełna prawd nowego przymierza na temat Bożej niezasłużonej przychylności oraz dostępu do niej dzięki skończonemu dziełu Jezusa, Niezasłużona przychylność jest pozycją obowiązkową dla każdego, kto pragnie wieść dobre życie – według Boga. Nadszedł czas, abyś przestał polegać na sobie i własnych dążeniach, lecz w kwestii wszelkiego sukcesu w życiu zaufał tylko Jezusowi. Zacznij urzeczywistniać marzenia, które Bóg zrodził dziś w twoim sercu! Na Bożą definicję sukcesu nie składa się to, co masz, a raczej kogo posiadasz! To obecność Pana w twoim życiu czyni cie szczęśliwym! Niezasłużona przychylność Jezusa ochroni cię i obdaruje, spowoduje twój rozwój, przywróci zdrowie oraz sprawi, że osiągniesz pełnie. Dzięki Jego niezasłużonej przychylności będziesz cieszyć się sukcesem wykraczającym poza twoją wrodzoną inteligencję, kwalifikacje i zdolności! Łaska (Boża przychylność) i pokój (czyli niezwykły dostatek, całe niezbędne dobro, wszelka duchowa pomyślność i wolność od leków, burzliwego gniewu i moralnych konfliktów) niech się wam rozmnoża przez (pełne, osobiste, dokładne i właściwe) poznanie Boga i Pana naszego, Jezusa Chrystusa. - Drugi List Piotra 1:2, Amplified Bible (AMP)
Piotr Kotlarz
Ponad dziesięć lat temu czytając po raz kolejny książkę Herberta George’a Wellsa „Dzieje świata”, podjąłem plan napisania podobnego dzieła, uwzględniając postęp w zakresie poznania historii (tak jako dziejów, jak też i pojmowanej jako nauka). Sądziłem wówczas, że będzie to zadanie możliwe do zrealizowania, choć będąc historykiem wiedziałem przecież, że od czasu gdy powstała praca tego brytyjskiego pisarza nasza wiedza znacznie wzrosła. Próba napisania dziejów świata była swego rodzaju konsekwencją moich rozważań, które wyraziłem już pod koniec XX wieku w pracy „Dostrzec sens dziejów”, w której w sposób zdecydowany odrzuciłem marksistowską metodologię, odrzuciłem próbę opisu dziejów w oparciu o jej założenia. Początkowo sądziłem, że próba opisu dziejów według innej metodologii sprowadzi się głównie do analizy języka, zmiany akcentów interpretacyjnych, poszukiwań kierunków ich rozwoju i występujących w nich trendów. W miarę jednak jak zagłębiałem się w temat, obserwowałem gwałtowny postęp nauki. Dzięki najnowszym badaniom archeologii, odkryciom genetyki, wulkanologii i innym źródłom zmuszeni zostaliśmy do zupełnie odmiennego spojrzenia na nasze dzieje, zwłaszcza te sprzed okresu powstania pisma, czy przyjęcia go przez społeczeństwa, które poznały je bardzo późno. Sytuacja ta zmusiła mnie do podjęcia próby porządkowania wielu wydarzeń historycznych prawie od nowa. Dostępne opracowania z wieku XX, i tym bardziej wcześniejsze, okazywały się często prawie zupełnie nieprzydatne. Z czasem pracując nad tym zagadnieniem dostrzegłem, że ogrom materiału do ogarnięcia jest tak wielki, że nie sposób ująć go w jednym tomie. Określiłem cezury, przez pierwsze dwa-trzy lata zbierałem i porządkowałem podstawowe informacje, które złożyły się aż na sześć obszernych tomów. Na szczęście dostrzegłem, że każdy z nich może stanowić pewną odrębną całość, że w odrębnych książkach mogę omawiać kolejny ważny etap w bardzo już długiej historii naszego gatunku. Później i ten podział musiałem odrzucić. Ilość informacji, konieczność ich krytycznej analizy jest tak wielka, że mimo selekcji nie sposób bez nadmiernych uproszczeń ująć je w nawet najgrubszych sześciu tomach. Zacząłem dokonywać kolejnych podziałów. Dziś już wiem, że nie uda mi się napisać „Dziejów Świata”, wiem też, że nawet opisując tylko wybrane ich fragmenty muszę mieć świadomość, że z czasem, albo jeszcz ja, albo już kolejni badacze, będziemy zmuszeni uzupełnić je o prezentację kolejnych odkryć. Takich nawet, które wskażą kolejne ważne czynniki rozwoju człowieka i cywilizacji, które wreszcie być może podważą wiele przyjętych przeze mnie założeń i hipotez. Nie zaprzestałem jednak pracy. Uznałem, że warto ukazać jej efekty na etapie dzisiejszej wiedzy. Będzie to pewne świadectwo naszych czasów, a przy tym, jak sadzę, kolejny etap w rozwoju historii jako nauki. Tak jak w wyniku kolejnych badań i odkryć odrzucamy wiele teorii w fizyce, astronomii… tak też dzieje się w historii. Nie bądźmy zarozumiali. Przed nami było wiele pokoleń, po nas będą kolejne… i nasi następcy będą poszukiwać odpowiedzi na stawiane już przed nami, przez nas i po nas, pytania. Chciałbym tu od razu dodać, że jedną z ważnych cech każdego badacza jest świadomość niewiedzy. Nie wiem to słowa, które przyświecać powinny naszym badaniom, tak przed ich podjęciem, jak zazwyczaj i po nich. Na pewne pytania ponadto zapewne nigdy nie uzyskamy odpowiedzi, przy tym jako historyk muszę dodać tu słowo już. Już nigdy nie poznamy pewnych faktów. Moje Dzieje świata, podzieliłem na wiele części. Zamierzam wydawać je w porządku chronologicznym, z tym że postanowiłem tworzyć je w taki sposób, by każda z książek mogła istnieć oddzielnie, niezależnie. Pierwszą, której dałem tytuł „Narodziny cywilizacji”, właśnie ukończyłem. Mają ją Państwo w ręku. Mówi o naszych początkach, dowodzi jedności naszego gatunku i ukazuje jedność naszej cywilizacji już od jej zarania. Nie uważam tej pracy za czysto historyczną, wiele w niej bowiem rozważań natury historiozoficznej, zastanawiam się też często nad przyjmowaną wcześniej aksjologią. Drogi rozwoju naszego gatunku przebiegały i przebiegają krętymi drogami, ale przecież nasi przodkowie byli wspólni i w kolejnych etapach wzajemne krzyżowanie się naszych genów spowodowało, że dziś właściwie – mimo jednostkowych różnic (koloru włosów, koloru oczu, wysokości, kształtu nosa, współczynnika inteligencji, itd.) – jesteśmy w gruncie rzeczy tacy sami. Jesteśmy ludźmi. Podobnie i z cywilizacją, jest ona wspólna. Dziś często trudno dojść, komu zawdzięczamy kolejny wynalazek, kto był w jakiejś dziedzinie prekursorem. Tym bardziej, że społeczeństwa wprowadzające nowe techniki, czy nawet rozwiązania w kulturze i sztuce, w swym rozwoju miały okresy niesłychanego postępu, ale też i regresu. Kwestia pierwszeństwa dziś nie ma znaczenia. Odkrycia, nowe wynalazki w dziedzinie techniki oraz różne idee stały się naszym wspólnym dorobkiem i każdy może dziś z nich korzystać – czy w sposób właściwy, to już inna sprawa. Ostatnia wojna światowa pokazała, że – niestety – potrafimy i sięgamy nawet po wydawałoby się już odrzucone idee (np. ponownie po ideę niewolnictwa i ludobójstwa), a niektóre wynalazki potrafimy wykorzystać nie tylko dla naszego dobra, ale i w celu zniszczenia (atom, chemia). To już jednak od nas zależy, w jaki sposób korzystamy z naszego wspólnego dorobku. Nan nadzieję, że moja książka – przypominając etapy rozwoju naszego gatunku i naszej cywilizacji – będzie stanowić, choć niewielki, wkład w uświadomienie nam poczucia wspólnoty i ułatwi dokonywanie dobrych wyborów ze wspólnego dorobku idei i osiągnięć techniki oraz kultury.
Narodziny medium. Gry wideo w polskiej prasie hobbystycznej końca XX wieku
Dominika Staszenko-Chojnacka
Gry wideo stanowią obecnie nieodłączną część krajobrazu medialnego w Polsce, będąc przedmiotem zarówno refleksji akademickiej, jak i częścią publicystycznego dyskursu kształtowanego przez twórców, dziennikarzy oraz samych graczy. Jak jednak pokazuje historia rozwoju interaktywnego medium, gry musiały pokonać długą drogę od egzotycznej, trudno dostępnej nowinki technicznej do stałego elementu współczesnej kultury. Autorka prezentuje proces upowszechnienia gier wideo w Polsce oraz kształtowania tożsamości gracza, który rozpoczął się jeszcze w latach 80. XX wieku, a przybrał na sile po transformacji ustrojowej. W publikacji sytuuje gry w obszernym kontekście postępującej w Polsce lat 90. informatyzacji oraz komputeryzacji; popularnych ówcześnie praktyk odbiorczych, determinowanych przez brak oficjalnej dystrybucji gier, a także trudności w zdobyciu sprzętu komputerowego. Analizuje również obszerny materiał źródłowy w postaci prasy hobbystycznej z tego okresu, dzięki której gry wideo zostały przedstawione odbiorcom jako nowatorskie oraz interesujące medium - omawia takie tytuły, jak: "Bajtek", "Gambler", "Gry Komputerowe", "Świat Gier Komputerowych", "Reset", "Secret Service" i inne. * Książka ma przede wszystkim charakter naukowy i jako taką pozycję wysoko ją oceniam. Nie tylko czerpie z bieżącego stanu badań, lecz także poszerza ich zakres. Autorka wykonała ogromną pracę, drobiazgowo analizując obszerny materiał i przekonująco pokazując przemiany sposobu, w jaki polskie czasopisma zajmujące się grami komunikowały się ze swoimi czytelnikami. Sądzę równocześnie, że ta pozycja ma szansę, ze względu na swój temat i relatywnie przystępny język, spełnić też funkcję publikacji popularnonaukowej, która mogłaby dotrzeć także do współczesnych hobbystów zajmujących się historią gier. Z recenzji prof. dr. hab. Mirosława Filiciaka
Narodziny nowego dominium. Traktat brytyjsko-irlandzki z 1921 r
Antonina Pawłowska
Prezentowana książka jest pierwszą na polskim rynku wydawniczym monografią w całości poświęconą zagadnieniu traktatu brytyjsko-irlandzkiego z 1921 r. Było to jedno z przełomowych wydarzeń w historii Irlandii, wyznaczające początek końca brytyjskiego panowania nad wyspą. Choć kwestia ta wspominana jest w licznych opracowaniach dotyczących procesu odzyskiwania przez Irlandię niezależności - zarówno na polskim, jak i anglosaskim rynku wydawniczym - to jednak nigdy jako całość, z uwzględnieniem nie tylko analizy negocjacji, ale również przebiegu procesu ratyfikacji traktatu, związanych z nim narracji prasowych oraz wpływu zawartego porozumienia na życie mieszkańców Wielkiej Brytanii i Irlandii. W monografii skontrastowane zostały brytyjskie i irlandzkie (zarówno republikańskie, jak i unionistyczne) punkty widzenia, tworząc skomplikowaną sieć determinantów, które wpłynęły na osiągnięcie ostatecznego porozumienia, a także jego społeczne, ekonomiczne i polityczne skutki. * Książka stanowi wartościowe i poznawczo interesujące dzieło poświęcone nie tylko samemu traktatowi, ale również powstaniu państwa irlandzkiego i stosunkom brytyjsko-irlandzkim w końcowym okresie panowania Wielkiej Brytanii nad wyspą. Prof. dr hab. Jacek Tebinka Warto było podjąć tę tematykę, gdyż jest ona jednym z przykładów negocjowania niepodległości w kontekście konfliktu hybrydalnego o niskiej intensywności. Dzięki tej pracy możemy zrozumieć co było niezbędne do osiągnięcia kompromisu. Prof. dr hab. Michał Leśniewski
Lidia Czyż
„Narodziny perły” to powieść zainspirowana autentyczną historią o Ewie i Adamie, którzy chcieli żyć jak w raju, jednak ich życie zamieniło się w piekło. To książka o miłości, stracie i uzależnieniu. O zmaganiu człowieka z cierpieniem oraz odkrywaniu siebie i Boga, który ze zwykłego ziarnka piasku potrafi stworzyć drogocenną perłę. Kolejna już powieść autorki oparta na autentycznej historii przekonuje, że to, co zrobisz ze swoim bólem, zależy od ciebie.
Narodziny tragedii czyli hellenizm i pesymizm
Fryderyk Nietzsche
Fryderyk Nietzsche (1844-1900) – jeden z najważniejszych filozofów niemieckich, także filolog, poeta. Człowiek, którego poglądy znacząco wpłynęły na całą późniejszą filozofię, myślenie o człowieku, kulturze, religii. Głosił upadek cywilizacji zachodniej, opartej na myśli greckiej, sokratejskiej i etyce chrześcijańskiej. Tej apollińskiej postawie przeciwstawiał dionizyjską, witalną (połączoną z ideą woli mocy i pojęciem nadczłowieka). Krytykował chrześcijaństwo, ale jednocześnie podziwiał Chrystusa. Jego myśl doczekała się setek interpretacji i omówień. Nie sposób sobie wyobrazić współczesnej filozofii bez przemyślenia jego wpływu, wpływu intelektualnego jego idei. Narodziny tragedii to pierwsza książka napisana przez Nietzschego ale już w niej przedstawia zasadnicze elementy swojego myślenia. Skupia się tu na dwóch pojęciach: postawie dionizyjskiej i przeciwsawnej jej postawie apollińskiej. Apollińskość to umiar, rozsądek, oświecenie i oswajanie i porządkowanie świata, a zatem w pewnym sensie stwarzanie pozorów poznania. Przeciwstawieniem apollińskości jest dionizyjskość, żywioł będący istotą życia, dziką nieokreślonością, chaotycznością i nieokiełznaniem. Jako stan upojenia i ekstazy, umożliwia ona doświadczenie rzeczywistości, a nie pozorów. Nietzsche w sposób dość jednoznaczzny zdaje się być zwolennikiem tej właśnie, dionizyjskiej postawy wobec świata.
Narodziny wilczycy. Wilczy dwór tom II
Magdalena Kordel
Odkryj tajemnicę przeszłości Konstancji i Wilczego Dworu! Pogrążona w rozpaczy po śmierci męża Konstancja szybko musi otrząsnąć się z żałoby. Z pomocą wiernych służących Pelasi i Hieronima walczy o Wilczy Dwór i własną przyszłość. Tymczasem cioteczka Dusia planuje wydać ją za mąż, a sąsiad Gostkowski podstępem przejąć jej ziemie. W jaki sposób Konstancji uda się uratować swój majątek i ochronić synka? Jaką rolę w jej życiu odegrają odważna Teofila oraz uwodzicielska Eleonora? Niezwykłe losy obu kobiet mogą okazać się kluczem do przetrwania w tych niebezpiecznych czasach Narodziny wilczycy to przejmująca opowieść o miłości i stracie, sile przyjaźni i oddania, a także o kobiecej determinacji w walce o siebie i swoich bliskich.