Verleger: 24
Artur Górski
Oparta na prawdziwych wydarzeniach powieść sensacyjna, która zgłębia tajemnice mrocznego półświatka i pokazuje przerażający obraz handlu ludźmi. Pochodząca z Chorwacji Klara jest luksusową prostytutką. Z jej usług korzystają bardzo zamożni mężczyźni, którzy chcą mieć u boku piękną kobietę z klasą. Dziewczyna emigruje do Niemiec i tam „wpada w oko” fotografom, pracującym dla magazynów erotycznych. Po pewnym czasie trafia na plan filmów pornograficznych. Wkrótce wraz z przyjaciółką postanawia wrócić na Bałkany, gdzie właśnie rozpoczyna się wojna w Bośni. Klara angażuje się po stronie bośniackich muzułmanów i zostaje wzięta do niewoli przez serbskich żołnierzy. Jeden z oficerów wydobywa ją z piekła, ale nie za damo… Jaką cenę przyjdzie zapłacić młodej kobiecie za wolność?
Agnieszka Lewandowska-Kąkol
oktor Ligia Urniaz nauczyła Andrzeja Celinskiego, jak symulowac perforacje wrzodu. Potem wezwana do wijącego sie w bolach pacjenta, zaordynowała przewiezienie go do szpitala. Do obozu juz nie wrocił. Ewa Kubasiewicz, mimo iz została wybrana, zrezygnowała z działalnosci w Zarzadzie Regionu. To był protest przeciwko autorytarnym zakusom Lecha Wałesy. Nie chciała byc marionetka w niczyich rekach. Mirosławe Wałese poddano szczegołowej rewizji osobistej. Przez dwa tygodnie nie mogła po niej dojsc do siebie. Gryps jednak ocalał i przekazała go dalej. Z petycjami mieszkancow Zbroszy Duzej jeździły do władz przewaznie kobiety. Siadały na schodach w urzedzie i jadły bułki kupione po drodze. Wiadomo kruszyły, wiec szybko je przyjmowano, nawet gdy kolejka petentow była długa. Bohaterkami tej ksiazki sa działaczki polskiej opozycji demokratycznej. Przedstawiamy niezwykłe kobiety reprezentujace Solidarnosc i inne organizacje, dzieki ktorym dokonała sie w Polsce przemiana ustrojowa. Zbierały informacje, redagowały, drukowały, rozwoziły, organizowały pomoc, ukrywały, wyciagały uwiezionych z miejsc odosobnien w stylu Jamesa Bonda. Doskonale zdawały sobie sprawe z ryzyka i podejmowały je z pełna swiadomoscia. W czasach konspiry cel miały wspolny, ale dazyły do niego roznymi drogami. Niektorym udało sie pogodzic batalie o wartosci wyzsze z piecza nad domem, inne zapłaciły za udział w niej rozpadem rodziny i osamotnieniem w wolnej juz Polsce. Pozostaja niedocenione.
Agnes Motti
Na książkę składają się szczere, otwarte, momentami bardzo intymne rozmowy z dziewczynami, które pracowały bądź ciągle pracują w zawodzie stewardesy na Bliskim Wschodzie. Rozmowy o odwadze, marzeniach, rozczarowaniach, szukaniu siebie. Tytułowy La La Land to metafora walki o swoje marzenia, zmian, samodzielnego kierowania własnym losem. To alegoria niecodziennej, osobistej podróży, której często towarzyszą turbulencje, w stronę naszych pragnień, nierzadko skazującej na większą samotność i niezrozumienie otoczenia. Agnes Motti – psycholożka, psychoterapeutka i trenerka. W 2000 roku pomyślnie przeszła pierwszą w Polsce rekrutację do prestiżowych linii lotniczych na Bliskim Wschodzie. Przez pierwsze 10 lat pracę stewardesy łączyła z pasją odkrywania świata i kultur. Jak sama mówi: był to również okres intensywnego rozwoju i poszukiwań własnej tożsamości. Wielokrotnie zetknęła się wówczas ze stereotypowym postrzeganiem stewardes. Obecnie prowadzi coachingi, terapie i szkolenia.
Dziewczyny z miasta nigdy nie odmawiają
Jan Strękowski
Katarzyna to młoda, ambitna dziennikarka. Jej celem jest sukces, doskonale wie, jakimi środkami może go osiągnąć, nie zna skrupułów. Pewnie dlatego pewna szemrana agencja detektywistyczna proponuje jej śledzenie popularnego polityka o solidarnościowym rodowodzie. Zleceniodawcą jest zazdrosna żona zaniepokojona częstą nieobecnością męża. Krocząc za politykiem, Kate zwiedza współczesną Warszawę w wersji niedostępnej dla zwykłego obywatela - redakcje najważniejszych tytułów, apartamenty najpopularniejszych osób, miejsca, gdzie zapadają decyzje wpływające na życie całego społeczeństwa.
Dziewczyny z Powstania wyd. 2024
Anna Herbich
1 sierpnia 1944 roku w Warszawie było pół miliona kobiet. Wiele z nich poszło do Powstania jako sanitariuszki, łączniczki, część chwyciła za broń. Wszystkie walczyły o przetrwanie. Panienka z dobrego domu w myślach powtarzała: Boże, spraw, abym wytrzymała tortury. Matka, która urodziła tuż przed godziną W, kołysała dziecko w rytm wybuchających bomb. I ośmioletnia Helenka, prowadzona na pewną śmierć. Mamo, ja nie chcę umierać szeptała. Przez 63 dni heroicznej bitwy walczyły, bały się, śmiały, kochały, opłakiwały bliskich. Mężczyźni stwierdzili: Ojczyzna jest pierwsza. Musicie sobie jakoś radzić. Kobiety zostały same, w obliczu dramatycznych dylematów. Włożyć coś do garnka czy kupić bandaże dla rannych? Jak zginę: z głodu czy z rąk Niemców? Ale pytanie, czy warto walczyć, w ogóle nie przychodziło im do głowy. Bo odpowiedź była tylko jedna. Usłyszmy głos dziewczyn z Powstania.
Sheng Keyi
„Dziewczyny z północy” to pierwsza powieść Sheng Keyi. Powieść, do której publikacji o mały włos w ogóle by nie doszło. Pisarka, sama pochodząca z małej wioski, opisuje w swej książce problemy, którym stawić czoła muszą wiejskie dziewczyny przybywające do miasta. Należą do nich nie tylko walka o pozycję społeczną, wolność, utrzymanie się, nauka życia na nowych zasadach, ale także problemy wynikające ze starcia konserwatywnego wychowania z miejskimi realiami oraz niskiego poziomu edukacji seksualnej na chińskiej wsi. Autorka nie stroni od tematów tabu – wykorzystywania wiejskich migrantek, licznych aborcji, a nawet przymusowych sterylizacji… Utwory Sheng Keyi prezentują przede wszystkim codzienną walkę o przetrwanie chińskich kobiet z ubogich warstw społecznych. Autorka pisze dosadnie i ostro, lubi eksperymentować, a jednocześnie potrafi doskonale oddać duchowy, wewnętrzny świat swych bohaterek. Są to postaci z krwi i kości, wzorowane na licznych, anonimowych dziewczynach, których codzienność wymaga heroizmu, a na które mało kto zwraca uwagę. Książka jest niczym dziki krzyk, żądanie, by czytelnicy ujrzeli finansowy, emocjonalny, prawny i seksualny wyzysk, jakiego doświadczają miliony dziewcząt z północy, które wyemigrowały do chińskich miast w poszukiwaniu pracy. Maura Elizabeth Cunningham, „Los Angeles Review of Books” Qian Xiaohong, bohaterka „Dziewczyn północy”, [...] mogłaby być każdą młodą kobietą obsługującą cię w restauracji lub uwijającą się z mopem i patrzącą, jak chodzisz po podłodze, którą właśnie umyła. Albo, choć walczy, aby uniknąć takiego losu – siedzącą za szklanymi drzwiami w oświetlonym na różowo zakładzie „fryzjerskim”, którego obracający się na zewnątrz szyld informuje o nielegalnych usługach seksualnych. Didi Kirsten Tatlow, „International Herald Tribune”
Anna Herbich
Mówili im: "Kobiety, nie przeszkadzajcie nam, to my walczymy o Polskę!" Nie posłuchały. Dla wolności gotowe były zaryzykować wszystko. Janina miała 50 lat, gdy została pobita przez ZOMO na demonstracji. Do szpitala trafiła z siedemnastoma szwami na głowie. Za domową drukarnię aresztowali ją dwa razy. Izabella zostawiła w domu dwójkę maleńkich dzieci. Mimo więzienia nie ugięła się. Zbuntowała całe miasto. Joanna w oknie celi wywiesiła biały ręcznik, na którym napisała czerwoną szminką Solidarność. Straszyli: jeśli się nie zamkniesz, zamkniemy ci syna. Siedemnastolatek został najmłodszym więźniem stanu wojennego. Należały do legendarnej Solidarności i chciały lepszej Polski dla swoich dzieci. Czasem walczyły ramię w ramię z mężczyznami, a czasem wbrew nim. Produkowały i kolportowały bibułę, strajkowały, chodziły na demonstracje. Wyrzucano je z pracy, podsłuchiwano, bito i aresztowano. Grożono im odebraniem dzieci. Często zostawały bez środków do życia, musiały liczyć na pomoc innych. To prawdziwe historie naszych mam i babć. Czy zdobylibyśmy się na podobną odwagę? Anna Herbich przywraca pamięć o kobietach, bez których rewolucja Solidarności nie mogła się udać. Oddaje głos bohaterkom, które zbyt długo pozostawały w cieniu wielkiej historii.
Maria Paszyńska
Opowieść o przemilczanych bohaterkach Wszyscy znamy Alka, Zośkę i Rudego z Kamieni na szaniec. A kto pamięta o dziewczynach ze Słowaka? Drobna Natalia zostaje królową kanałów, Ewka, szybowniczka i spadochroniarka, ryzykuje życie w zasadzce na esesmana Alfreda Milkego. Halina podrzuca policjantom zakazane druki N, a Wandzia przeprowadza ewakuację Szpitala Ujazdowskiego. Harcerki z warszawskiego Liceum im. Słowackiego w innym świecie opalałyby się nad Wisłą, ściągały na matematyce, tańczyły na dansingach na Bielanach, snuły marzenia o czekającej je dorosłości. Ale żyją w złym miejscu i złym czasie. Zamiast na parkiecie spotykają się w kanałach, zamiast do szkoły jeżdżą na tajne komplety, a zamiast wzorów matematycznych na tablicy, rysują na murach stworzony przez jedną z nich znak Polski Walczącej. Za wszystko grozi im śmierć. Maria Paszyńska w pełnej emocji i napięcia powieści opowiada mniej znaną kobiecą historię okupowanej Warszawy i Powstania Warszawskiego. Na podstawie starannie zgromadzonych materiałów historycznych opisuje losy tych, których wkład w walkę o niepodległą Polskę wciąż pozostaje niedoceniony. Historia, która zbyt długo czekała na opowiedzenie.