Wydawca: 24
Piotr Janczarek, Dr n. med Jacek Tulimowski,...
Słowo od Doktora Kolagen to białko będące budulcem, który tworzy nasz organizm. Jest niemal wszędzie, organizm sam go wytwarza. Z wiekiem jednak produkuje go coraz mniej. Jeśli kolagenu jest zbyt mało, skóra przestaje być jędrna i elastyczna, pojawiają się zmarszczki, cellulit, blizny źle się goją, coraz gorzej działają stawy, boli kręgosłup - długo jeszcze można by wymieniać dolegliwości spowodowane zmniejszoną ilością tego białka. Skoro kolagen jest niezbędny, a w wielu wypadkach organizm produkuje go za mało, trzeba uzupełniać jego niedobory. To oczywiste. Tylko jak to robić, aby osiągnąć zamierzony rezultat? Odpowiedź na to pytanie już nie jest taka prosta. Kolagen, a zwłaszcza rozmaite preparaty, które zawierają to białko, stały się przebojem kosmetologii i medycyny estetycznej. To zupełnie zrozumiałe, że dbamy o wygląd. Z drugiej strony, źle wyglądająca skóra, a zwłaszcza szpecące blizny, stają się problemem także natury psychicznej, ponieważ stygmatyzują, odbierają poczucie własnej wartości, w skrajnych przypadkach prowadzą do depresji. Mamy więc poważny problem z pogranicza różnych dziedzin medycyny. Ale nie tylko skóra potrzebuje odpowiedniej ilości kolagenu. Niezbędny jest on również do prawidłowego funkcjonowania stawom, mięśniom, kręgosłupowi czy włosom. Wystarczy rozpuścić proszek w szklance wody i go wypić lub połknąć tabletkę, by dostarczyć organizmowi niezbędny kolagen – głoszą przesłania firm produkujących lub dystrybuujących preparaty z kolagenem. Jak nie połknąć, to może posmarować ciało kremem z kolagenem? Niestety, tak łatwo nie jest. Nie ma sensu trwonić czasu na dyskusję, która z tych form kolagenu jest lepsza - czy skuteczniej zadziała kolagen do smarowania czy połykania, bo jego działanie w obu tych postaciach jest co najmniej problematyczne. Brak efektów prowadzi zaś do rozczarowania, frustracji i poczucia zmarnowania pieniędzy. Problem jest jednak ważny. Kolagen – odpowiednio podany – jest bardzo potrzebny i skuteczny w różnych dolegliwościach. Jak działa kolagen na zmarszczki, skórę, blizny, stawy, kręgosłup? Jak go podać, aby osiągnąć zamierzony efekt? O tym jest niniejszy poradnik. dr n. med. Jacek Tulimowski
Kolarstwo. Przepis na trening fizyczny i mentalny
Jarosław Michałowski
Pierwsza polska książka o kompleksowym treningu kolarskim! W ciągu ostatnich kilkunastu lat poziom świadomości sportowej wśród zawodników i trenerów kolarstwa znacząco wzrósł. Z roku na rok jesteśmy coraz szybsi, chętniej korzystamy z planów treningowych oraz wiedzy instruktorów i trenerów, zwracamy uwagę na sprzęt i pozycję na rowerze, lepiej dbamy o własne zdrowie, odżywianie i regenerację. Poza fizycznym aspektem treningu doceniamy pracę mentalną i inwestujemy w nią czas. Dostrzegamy nieodkryty dotąd potencjał, który drzemie w umyśle - rozumiemy, że to właśnie głowa jest kluczowym czynnikiem w procesie osiągania sukcesu; że ciało i umysł w sporcie stanowią całość. Jarosław Michałowski, twórca bloga Kolarz Umysłu, dzieli się w książce ponad setką pomysłów na trening kolarski. Jeśli trenujesz na szosie, MTB, jazdę przełajową lub indywidualną na czas albo po prostu jeździsz na rowerze, by stawać się lepszym, znajdziesz tu wiele wartościowych rozwiązań i podpowiedzi dostosowanych do okresu przygotowawczego, sezonu sportowego, cechy treningowej, którą chcesz rozwijać na poziomie fizycznym, czy wybranej umiejętności mentalnej. Dzięki tej książce zadbasz o odpowiedni trening mięśni, a także o wykształcenie takich cech i umiejętności jak odwaga, poczucie własnej wartości, koncentracja, odporność, hart ducha, kreatywność, krytyczne myślenie, szybkie podejmowanie decyzji oraz współpraca z innymi. Autor pokaże Ci, jak zadbać o różnorodność i zmienność bodźców treningowych, aby pokierować swoim rozwojem tak, jak chcesz. Wjedź na wyższy poziom treningu kolarskiego! 116 pomysłów na trening - road, MTB, CX, TT Dla każdego kto chce uprawiać kolarstwo myślę, że jest to obowiązkowa lektura do przeczytania. Treningi opisane w tej książce pomogą każdemu w osiągnięciu wyznaczonych celów, a plany treningowe tu zawarte są dobrze i szczegółowo napisane. Myślę, że książka będzie dobrym przewodnikiem i podpowie każdemu jak dobrze i z pożytkiem wykorzystać czas spędzony na rowerze. Przemysław Niemiec, kolarz szosowy, olimpijczyk, zawodnik drużyn UCI World Tour, pierwszy polski zwycięzca etapu Vuelta a Espana Polecam książkę tym, którzy trenują realizacje? własnych celów poprzez sport, jakim jest kolarstwo. Autor, dzieląc się swoim doświadczeniem, dowodzi połączenia pomiędzy ciałem i umysłem. Uświadamia również, że to w umyśle rozpoczyna się cel trenowania; że przez konsekwentny, codzienny trening fizyczny i mentalny wzrasta forma sportowa oraz realizuje się marzenia o wygranej, czymkolwiek ona jest. Joanna Barakomska, coach, mentor, menadżer Jako doświadczony kolarz - z prawie piętnastoletnim stażem na rowerze - mogę tę książkę polecić każdemu, kto chce być lepszym kolarzem oraz skuteczniej i efektywniej wykorzystywać swój czas. Będzie to z pewnością pomocna lektura zarówno dla tych, którzy traktują kolarstwo jako wspaniałe hobby i okazjonalnie startują w wyścigach, jak i tych, którzy regularnie biorą udział w zawodach i stawiają sobie ambitne cele. Adam Markiewicz, menadżer
Andrzej W. Sawicki
Połowa XIX stulecia. W Warszawie, w okopach oblężonego Sewastopola, na dalekich stepach Syberii, w prowincjonalnych, polskich miasteczkach, trwają przygotowania do buntu, który może zmienić oblicze świata. Obdarzeni boskimi mocami odmieńcy muszą zdecydować, po której stronie stanąć w nadchodzącym konflikcie. Zanim kosynierzy runą na rosyjskie roty, zanim strzelcy wymierzą broń w Dońców i carskich dragonów, ci od których zależą losy batalii, muszą się odnaleźć. Nadeszła dla nich pora, by wybrać drogę.
Karol Olgierd Borchardt
Kolebka nawigatorów to kolejna książka z naszego cyklu morskich opowieści, autorstwa najbardziej znanego i cenionego polskiego pisarza marynisty, kapitana żeglugi wielkiej Karola Olgierda Borchardta. Dotychczas wydaliśmy zbiory: Znaczy Kapitan, "Szaman morski" i Krążownik spod Somosierry. Kolebka stanowi kontynuację i pogłębienie tematów poruszanych w poprzednich utworach. Wszystkie związane są z życiem ludzi morza, niekoniecznie na wodzie, bo i w portach, i w szkole morskiej, i w suchym doku, jak pisarz nazywa szpitale i sanatoria....
Andrzej Krzysztof Wróblewski
Dostajecie państwo do rąk opowieść z czasów, które odeszły w bezpowrotną przeszłość i to w wymiarze znacznie szerszym, niż tylko polityczny. Kiedy mój ojciec z pasją dokumentował narodziny Żerańskiej Fabryki Samochodów Osobowych, budowa własnego auta była symbolem wielkich ambicji, a motoryzacja miała jeszcze duszę i narodowe barwy. Dziś, gdy na świecie masowo zamyka się kolejne zakłady, a na drogach królują zunifikowane platformy, w których pod dziesiątkami różnych logotypów kryją się te same, globalnie uniwersalne części i technologie, tamten świat wydaje się czystą abstrakcją. Romantyczna epoka, w której samochód był unikalnym dziełem konkretnych ludzi, ustąpiła miejsca chłodnej optymalizacji kosztów. Dlatego ta książka, ukończona w latach 60. i zatrzymana przez PRL-owską cenzurę, zyskała z upływem lat zupełnie nowy wymiar. Jest unikalną, reporterską relacją naocznego świadka, zapisem nie tylko początków fabryki, ale pomnikiem fascynującego świata, w którym budowa każdego nowego modelu budziła autentyczne, ogólnonarodowe emocje. Mój ojciec, Andrzej Krzysztof Wróblewski, od dziecka pasjonat motoryzacji, w dorosłym życiu wykorzystywał każdą okazję, żeby odwiedzać FSO, przechadzać się wzdłuż linii produkcyjnych, rozmawiać z pracownikami, uczestniczyć w naradach zespołów projektowych, z bliska przyglądać się temu, jak kupowana (czy raczej kradziona) była technologia pierwszego Fiata. Z dzieciństwa pamiętam nie tylko rozmowy przy obiedzie o nowych modelach silników czy planowanych produkcjach, ale pamiętam też stosy folderów zachodnich aut na stole oraz ludzi, którzy odwiedzali nasz dom. W ten sposób kształtowały się przyjaźnie ojca z inżynierami i dyrektorami FSO. Im więcej wiedział o fabryce i z im większą pasją podchodził do motoryzacji, tym z większym dystansem patrzył na samo dzieło, jakim było FSO. Pewnie dlatego książka nigdy nie dostała zgody cenzury. Pamiętam nawet dzień, kiedy ojciec wrócił do domu i powiedział, że sprawa obiła się o Komitet Centralny i "nie ma zgody". Dziś z perspektywy lat zapiski cenzora złożone na marginesach, mówią równie dużo o tym, czym była żerańska fabryka samochodów dla władz komunistycznych i czym była sama książka. Rodzynek w szarej komunistycznej rzeczywistości, wentyl dla społecznych aspiracji, namiastka lepszej rzeczywistości, która jak większość ówczesnych produkcji była co najwyżej erzacem zachodniego świata. Tak jak PRL‑owskie mieszkania, w których nie domykały się okna, samochody były nieodrodnym dzieckiem reżimu. Dziś wszystko to, razem z zapiskami cenzora, może być sentymentalnym wspomnieniem, ale też dziedzictwem, z którym wciąż gdzieś się borykamy. Mój ojciec pisał: "Mimo że przemysł samochodowy mieć będziemy nowocześniejszy niż poligraficzny, mam nadzieję, że książka ta wyjdzie z drukarni, zanim jeszcze pierwsze Fiaty z taśmy, i że będzie miała satysfakcję pojechać do księgarń starą i wysłużoną furgonetką Warszawy, którą będziemy wspominać z sentymentem - jak wszystko, co przemija". Niestety, książka po raz pierwszy ukazała się 70 lat po tym, jak z FSO wyjechał pierwszy polski samochód. Dziś oddajemy w państwa ręce drugie wydanie, wciąż aktualne. Książka ostatecznie przeżyła nie tylko polskiego Fiata, ale jest też świadkiem zaniku motoryzacji, jaką znaliśmy. Teren dawnej fabryki FSO to dziś niedorzeczne wspomnienie tamtej epoki. Z pojedynczymi, nieremontowanymi budynkami, wynajmowanymi przypadkowym firmom na magazyny, lakiernie, zakłady rzemieślnicze, sklepy. Myślę, że ojciec uśmiałby się setnie, gdybym mu powiedział, że to, co przetrwało z tamtych lat, to zarząd fabryki, która niczego nie produkuje, muzeum otoczone dawno nieremontowanymi halami i nad tym wszystkim ocalała orkiestra FSO. 62 hektary wspomnień, które wkrótce zaczną nowe życie. Kiedy wreszcie wjadą tam buldożery i zaczną prace nad nowym osiedlem nowoczesnych mieszkań, które jak niegdyś Warszawy, Syrenki i Fiaty, będą marzeniem dziesiątek młodych rodzin. Jednym słowem, polski samochód nie doczekał wydania książki, ale coś z ducha i marzeń tamtej epoki w FSO zostanie. Tomasz Wróblewski (wstęp do II wydania)
Judy Blume
Bestseller jednej z najpopularniejszych amerykańskich autorek! W 1987 roku Miri Ammerman wraca do rodzinnego Elizabeth w stanie New Jersey, by wziąć udział w uroczystościach upamiętniających najgorszy rok w jej życiu. Trzydzieści pięć lat wcześniej, kiedy Miri była piętnastolatką i przeżywała swoją pierwszą miłość, na miasto spadają kolejne samoloty, wprowadzając w mieście atmosferę przerażenia i szoku. Na tle autentycznych wydarzeń z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, gdy podróże samolotem były czymś nowym i ekscytującym i każdy marzył, by dokądś polecieć, Judy Blume maluje żywy portret konkretnego miejsca i czasu Unforgettable Nat King Colea, fryzur Elizabeth Taylor, młodzieńczych (choć wcale nie szczeniackich) miłości, burzliwych przyjaźni, atomowej histerii, plotek o groźbie komunizmu. I młodego dziennikarza, który buduje swoją sławę, opisując lotnicze katastrofy. Pośród wszystkich tych wydarzeń jedno pokolenie przypomina innym, że koleje losu są zmienne i że zmagając się z utratą, warto zacząć dostrzegać radość i dobro, które dają siłę, by żyć dalej. Od trzydziestu lat kocham książki Judy Blume!. John Green, autor bestsellera Gwiazd naszych wina.
Marian Piegza
Czasem jedno błahe wydarzenie może zachwiać całym twoim światem. Jest rok 1848. Kiepskie zbiory i dokuczliwa bieda powodują, że Michał Schlosarek, by wesprzeć rodziców, postanawia udać się w poszukiwaniu pracy do miasta Gleiwitz. Szczęście mu jednak nie sprzyja zaraz po przyjeździe wdaje się w bójkę z pewnym młodym mężczyzną, który okazuje się synem sędziego. Z pomocą kolegi Michał ucieka z miasta, by skryć się przed szukającym zemsty dandysem. Zbieg okoliczności sprawia, że chłopak trafia wkrótce pod skrzydła Juliusza Rogera, znanego lekarza i społecznika, a w jego domu poznaje Adelę jak się wkrótce okaże, swoją przyszłą żonę. Ale przeszłość jeszcze upomni się o młodego Schlosarka, komplikując jego plany i mącąc spokój ducha... Koleje losu" to frapująca, wielowątkowa powieść przedstawiająca ponad sto lat śląskiej rodziny na tle wojennej zawieruchy i zmieniającej się obyczajowości. To również historia o poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, próbach zachowania godności i rodzinnej jedności w czasach, gdy trudno odróżnić przyjaciół od wrogów, a dobre chęci od obłudy.
Bożena Keff
Bożena Keff Nie jest gotowy Kolejka do Jehowy Stoję w dość długim ogonku to kolejka do Jehowy; stojący przede mną przesuwają się bez pośpiechu. Jestem na końcu i czuję się jakoś niezupełnie zobowiązana, raczej swobodna, jakbym się tutaj znalazła ni to z własnej chęci, ni to przez przypadek. Stojąc tak s... Bożena Keff ur. 1948 Najważniejsze dzieła: Sen o znaczeniu snów (1995), Nie jest gotowy (2000), Postać z cieniem (2001), Barykady. Kroniki obsesyjne (2006), Utwór o Matce i Ojczyźnie (2008), Antysemityzm. Nie zamknięta historia (2013) Poetka, eseistka, krytyczka filmowa, tłumaczka, publicystka, działaczka społeczna, wykładowczyni filozofii i etyki. Pracowała naukowo m.in. w Żydowskim Instytucie Historycznym im. E. Ringelbluma w Warszawie. Autorka kilku tomów poezji, dwukrotnie nominowana do Nagrody Literackiej NIKE: w roku 2002 za tom Postać z cieniem i w 2009 za Utwór o matce i ojczyźnie. Ten ostatni, postrzegany jako jej najważniejszy utwór, eksploruje temat wpływu żydowskiej tożsamości i pamięci na relacje między matką a córką. Utwór o matce i ojczyźnie był kilkakrotnie inscenizowany w teatrze, m.in. przez Jana Klatę (2011). Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.