Wydawca: Wydawnictwo RM
Wydawnictwo RM istnieje od 1996 roku. Oferuje książki o szeroko rozumianej tematyce poradnikowej: dotyczące robótek ręcznych, dekoracji wnętrz i rękodzieła, przewodniki turystyczne, książki kucharskie, komputerowe i wiele innych. Publikacje te pomagają rozwijać różne pasje i umiejętności i dlatego zyskały wśród czytelników popularność i uznanie. Stale powiększa się również oferta historyczna, w której znalazły się albumy „Przedwojenne najpiękniejsze fotografie”, książki historyczne oraz powieści.
161
Ebook

Jak być szczęśliwym, będąc wysoko wrażliwym

Saverio Tomasella

Czy zdarza ci się mówić: "Dość! To dla mnie zbyt wiele."? Czy czujesz się przytłoczony otaczającym światem? Czy dostrzegasz szczegóły, które umykają innym? Twoje emocje i zachowania są dla ciebie źródłem zakłopotania, czujesz się niezrozumiany? To wszystko reakcje charakterystyczne dla osób o wysokiej wrażliwości. Z tej książki dowiesz się, czym dokładnie ona jest, i nauczysz się z nią żyć. Autor przedstawia zjawisko wysokiej wrażliwości na przykładach konkretnych osób, opisuje jej źródła psychologiczne i tkwiące we wcześniejszych doświadczeniach. Tłumaczy, czego doświadczają wysoko wrażliwi i dlaczego często czują się samotni. Przekonuje, że oswojenie własnej wrażliwości to droga do uwierzenia w siebie i tworzenia autentycznych relacji. Dzięki tej książce: - poznasz różne oblicza wysokiej wrażliwości, - zrozumiesz jej przyczyny, - nauczysz się akceptować swoją emocjonalność i reakcje. To książka zarówno dla obdarzonych wysoką wrażliwością, jak i dla wszystkich, którzy chcą poznać świat osób odczuwających mocniej i lepiej ich zrozumieć. Saverio Tomasella to francuski psycholog kliniczny, psychoanalityk, badacz wysokiej wrażliwości i popularyzator wiedzy na jej temat. Autor licznych artykułów i książek. Patroni medialni:

162
Audiobook

Mały książę

Antoine de Saint-Exupéry

Uwielbiana przez Dużych i Małych mądra i piękna opowieść o poszukiwaniu przyjaźni. Książka w nowym przekładzie Elżbiety Siwiec w pięknej interpretacji Macieja Stuhra. Żyłem więc samotnie, nie mając nikogo, z kim mógłbym szczerze porozmawiać, aż do czasu, gdy przed sześciu laty musiałem lądować awaryjnie na Saharze z powodu usterki silnika. A ponieważ nie leciał ze mną ani mechanik, ani pasażerowie, wiedziałem, że sam będę musiał się uporać z trudną naprawą. Była to kwestia życia lub śmierci. Zapas wody wystarczyłby mi zaledwie na osiem dni. Pierwszego wieczoru zasnąłem na piasku o tysiąc mil od terenów zamieszkanych przez ludzi. Byłem bardziej samotny niż rozbitek na tratwie zagubiony gdzieś na środku oceanu. Wyobraźcie więc sobie moje zdumienie, gdy o świcie obudziły mnie słowa wypowiedziane dziwnym, cieniutkim głosikiem: - Bardzo proszę, narysuj mi baranka! - Co proszę? - Narysuj mi baranka... Zerwałem się na równe nogi, jakby strzelił we mnie piorun. Przetarłem mocno oczy. Rozejrzałem się uważnie. I zobaczyłem niezwykłego małego chłopczyka, który przyglądał mi się z powagą. Oto jego najlepszy portret, jaki później udało mi się wykonać. Ale mój rysunek był oczywiście o wiele mniej zachwycający niż model. To nie moja wina. W wieku sześciu lat dorośli tak skutecznie zniechęcili mnie do kariery malarskiej, że nie nauczyłem się rysować niczego oprócz węży boa zamkniętych i węży boa otwartych