Publisher: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska
Piotr Kościelny
Zło już tu jest... Komisarz Sikora ponownie staje do starcia z wrogiem, którego dobrze zna. Psychopata uważa, że dawne grzechy wymagają odpowiedniej kary. Wydział zabójstw musi się zmierzyć z potworem, który za cel postawił sobie zabicie Sikory. Czy komisarz wyjdzie zwycięsko ze starcia? Czy śmierć kolejnego policjanta to początek serii czy tylko zbieg okoliczności? Piotr Kościelny zabiera nas do mrocznego świata, w którym zło czai się na każdym kroku...
Piotr Kościelny
Zło już tu jest... Komisarz Sikora ponownie staje do starcia z wrogiem, którego dobrze zna. Psychopata uważa, że dawne grzechy wymagają odpowiedniej kary. Wydział zabójstw musi się zmierzyć z potworem, który za cel postawił sobie zabicie Sikory. Czy komisarz wyjdzie zwycięsko ze starcia? Czy śmierć kolejnego policjanta to początek serii czy tylko zbieg okoliczności? Piotr Kościelny zabiera nas do mrocznego świata, w którym zło czai się na każdym kroku...
Wojciech Lada
Nikt nie był bezpieczny. O dowolnej porze dnia i nocy, każdy obywatel Polski mógł zostać aresztowany i bez podania powodu pozbawiony wolności na trzy miesiące - choć w praktyce okres ten mógł być wydłużany w nieskończoność. W połowie 1934 roku powstał obóz w Berezie Kartuskiej, do którego władze kierowały według własnego uznania, bez śledztwa i wyroku, osoby uznane za potencjalne zagrożenie dla systemu. Za murami nie obowiązywało żadne prawo. Więźniowie byli torturowani fizycznie i psychicznie, zdarzały się wypadki zakopywania żywcem w odchodach, a także śmierci w wyniku pobicia pałkami. Ekstremalne ćwiczenia i wykonywane prace doprowadzały czasem do samobójstw, a już niemal zawsze do trwałej utraty zdrowia nawet najmłodszych i najsilniejszych. Samobójstwa popełniali zresztą również niektórzy policjanci, nie wytrzymujący stężenia panującej tu brutalności. "Bereza bezsprzecznie była mordownią" - przyznał ówczesny Komendant Główny Policji Państwowej, gen. Kordian Zamorski. Obóz działał przez pięć lat i z każdym rokiem reżim tylko się zaostrzał, na co największy wpływ miał nadzorujący jego funkcjonowanie Wacław Kostek-Biernacki. "W Polsce matki straszą mną dzieci" - mówił bez choćby cienia wstydu. "Chorobliwy sadysta" - ocenił go krótko Stanisław Cat-Mackiewicz, który odczuł to na własnej skórze. Podobnie jak około trzech tysięcy innych Polaków, Żydów, Ukraińców, Białorusinów i Niemców, którzy przewinęli się przez Berezę.
Wojciech Lada
Nikt nie był bezpieczny. O dowolnej porze dnia i nocy, każdy obywatel Polski mógł zostać aresztowany i bez podania powodu pozbawiony wolności na trzy miesiące - choć w praktyce okres ten mógł być wydłużany w nieskończoność. W połowie 1934 roku powstał obóz w Berezie Kartuskiej, do którego władze kierowały według własnego uznania, bez śledztwa i wyroku, osoby uznane za potencjalne zagrożenie dla systemu. Za murami nie obowiązywało żadne prawo. Więźniowie byli torturowani fizycznie i psychicznie, zdarzały się wypadki zakopywania żywcem w odchodach, a także śmierci w wyniku pobicia pałkami. Ekstremalne ćwiczenia i wykonywane prace doprowadzały czasem do samobójstw, a już niemal zawsze do trwałej utraty zdrowia nawet najmłodszych i najsilniejszych. Samobójstwa popełniali zresztą również niektórzy policjanci, nie wytrzymujący stężenia panującej tu brutalności. "Bereza bezsprzecznie była mordownią" - przyznał ówczesny Komendant Główny Policji Państwowej, gen. Kordian Zamorski. Obóz działał przez pięć lat i z każdym rokiem reżim tylko się zaostrzał, na co największy wpływ miał nadzorujący jego funkcjonowanie Wacław Kostek-Biernacki. "W Polsce matki straszą mną dzieci" - mówił bez choćby cienia wstydu. "Chorobliwy sadysta" - ocenił go krótko Stanisław Cat-Mackiewicz, który odczuł to na własnej skórze. Podobnie jak około trzech tysięcy innych Polaków, Żydów, Ukraińców, Białorusinów i Niemców, którzy przewinęli się przez Berezę.
Alexander Schwarz
Fascynująca historia wyjątkowej kobiety, która doprowadziła do przełomu w motoryzacji! Rok 1888. Bertha Benz wspiera swojego ukochanego męża Carla. Podziwia go, jako genialnego inżyniera i głęboko wierzy w jego wizję. Sama spędza w warsztacie dużo czasu i tłumaczy sobie działanie silników i maszyn, które Carl wymyśla. W końcu przed ślubem - wbrew obiekcjom rodziców - wypłaciła posag i część spadku, aby sfinansować warsztat. Gdy małżeństwo musi zmierzyć się z bankructwem i życiem z dziećmi w skrajnej nędzy, Bertha postanawia coś zmienić i bierze stery w swoje ręce. W najprawdziwszym tego słowa znaczeniu...
Alexander Schwarz
Fascynująca historia wyjątkowej kobiety, która doprowadziła do przełomu w motoryzacji! Rok 1888. Bertha Benz wspiera swojego ukochanego męża Carla. Podziwia go, jako genialnego inżyniera i głęboko wierzy w jego wizję. Sama spędza w warsztacie dużo czasu i tłumaczy sobie działanie silników i maszyn, które Carl wymyśla. W końcu przed ślubem - wbrew obiekcjom rodziców - wypłaciła posag i część spadku, aby sfinansować warsztat. Gdy małżeństwo musi zmierzyć się z bankructwem i życiem z dziećmi w skrajnej nędzy, Bertha postanawia coś zmienić i bierze stery w swoje ręce. W najprawdziwszym tego słowa znaczeniu...
Jacek Ostrowski
Najnowsza sprawa rezolutnej mecenas Zuzy Lewandowskiej! Stan wojenny trwa w najlepsze. Tym razem Zuza Lewandowska musi się zmierzyć ze sprawą zabójstwa trzech bibliotekarek. To jest jedno z jej najtrudniejszych dochodzeń. Morderca okazuje się być jej godnym przeciwnikiem, a sama zagadka kryminalna wymaga wyjątkowego zaangażowania. Jak tego dokonać, kiedy krok w krok za Zuzą podążają wynajęte zbiry? Problemy się nawarstwiają. Proboszcz nie chce zdradzić tajemnicy spowiedzi, która może okazać się kluczowa dla jej śledztwa, a wyjaśnienie jednej sprawy tworzy następną i to jeszcze bardziej zawiłą. Zagadka goni zagadkę. Zuza łamiąc swoje zasady zatrudnia aplikantkę. Co z tego wyniknie? Jak potoczą się losy znanej z ciętego języka bohaterki?
Jacek Ostrowski
Najnowsza sprawa rezolutnej mecenas Zuzy Lewandowskiej! Stan wojenny trwa w najlepsze. Tym razem Zuza Lewandowska musi się zmierzyć ze sprawą zabójstwa trzech bibliotekarek. To jest jedno z jej najtrudniejszych dochodzeń. Morderca okazuje się być jej godnym przeciwnikiem, a sama zagadka kryminalna wymaga wyjątkowego zaangażowania. Jak tego dokonać, kiedy krok w krok za Zuzą podążają wynajęte zbiry? Problemy się nawarstwiają. Proboszcz nie chce zdradzić tajemnicy spowiedzi, która może okazać się kluczowa dla jej śledztwa, a wyjaśnienie jednej sprawy tworzy następną i to jeszcze bardziej zawiłą. Zagadka goni zagadkę. Zuza łamiąc swoje zasady zatrudnia aplikantkę. Co z tego wyniknie? Jak potoczą się losy znanej z ciętego języka bohaterki?