Wydawca: Estymator
Tadeusz Konwicki
Jedna z najpiękniejszych i najpoczytniejszych powieści Konwickiego odwołująca się do gatunku literatury popularnej, w tym wypadku romansu dworkowego, czyli gatunku, który odegrał znaczącą rolę w literaturze polskiej w XIX wieku. [Przemysław Kaniecki, culture.pl] Helena Konwicka zbliża się do trzydziestki. Według poglądów swojej epoki jest już zdecydowanie starą panną i powinna czuć wdzięczność do właściciela sąsiedniego majątku, który stara się o jej rękę. I pewnie wyszłaby za niego, gdyby nie pojawienie się tajemniczego mężczyzny - niepokojącego i fascynującego zarazem. Życie Heleny jest monotonne: praca na folwarczku Bohiń, w którym zamieszkała z ojcem, gdy ich majątek został skonfiskowany po powstaniu styczniowym, uczenie wiejskich dzieciaków, niedzielne wyjazdy do kościoła, czasem odwiedziny sąsiadów. Wychowana bez matki, wcześnie i w niejasnych okolicznościach zmarłej, kobieta jest inteligentna, samodzielna i ceni swobodę, dusi się "na strasznej prowincji, o której nikt nigdy nie słyszał na świecie", gnębionej przez zaborcę, nawiedzanej przez duchy powstania styczniowego i wspomnienie o zabitym wówczas ukochanym. Wie jednak, że nie ma wielkiego wyboru: albo staropanieństwo, albo małżeństwo z rozsądku i coraz bardziej destrukcyjna myśl, że zmarnowała życie, dała się stłamsić, wcisnąć w zbyt ciasne ramy. Spotkanie z Eliaszem Szyrą, Żydem, niepokojącym tułaczem, którego nie umie przeniknąć, wybija Helenę z kolein codzienności. Helena to babka Tadeusza Konwickiego, babka, dodajmy, wyobrażona, ponieważ o jej losach nic nie wiedział, usiłował więc je zrekonstruować, by mieć poczucie ciągłości, znaleźć brakujące ogniwo rodzinnej historii, zbliżyć się do ojca, który tajemnicę swojego pochodzenia zabrał do grobu. Tworzy więc opowieść o niej ze strzępów rodzinnych przekazów. [Piotr Chojnacki, zacofany-w-lekturze.pl] Jest w tej książce coś, czego nie da się zapomnieć. Może to świat wyobrażony, wykreowany przez autora. Może to nietypowa zabawa z czytelnikiem i jego zdolnościami poznawczymi. Dość, że ta niedługa powieść zachwyciła mnie najbardziej ze wszystkich przeczytanych książek Konwickiego. [Ewa, lubimyczytac.pl] Akcja powieści dzieje się na Kresach, utraconych i zmitologizowanych w krainę rajską, a będących przecież raczej peryferiami świata niż jego centrum. "Bohiń" jest opowieścią o peryferiach dziejów, o prowincji zaludnionej przez ludzi, którzy zginą, znikną lub zostaną starci przez żarna wydarzeń. Nuda, wszechobecny banał życia, stagnacja, powolna erozja struktur społecznych - wszystko to powoli podtapia bohaterów. Konwicki pięknie demitologizuje Kresy, nie bije tam żadne serce polskości, nikt nie ma siły ani ochoty pielęgnować powstańczego etosu, sztandary zwinięto i schowano na dno szafy. [Tomek Fijałkowski, instrumentysamotnosci.blogspot.com] Zwrot ku dość odległej przeszłości i powrót na Wileńszczyznę. Główną bohaterkę powieści, pannę Helenę Konwicką, poznajemy w dniu jej 30. urodzin. Kobieta znajduje się w bardzo trudnym momencie życia - nie identyfikuje się ze swoją społecznością, tkwi w marazmie XIX-wiecznej wsi - tytułowej Bohini - dotkniętej represjami po powstaniu styczniowym. Nie może też pogodzić się z upływem czasu i z powodu staropanieństwa pogrąża się w coraz większej rozpaczy. Życie panny Heleny ulegnie jednak gwałtownej zmianie. Za sprawą Eliasza Szyry, Żyda z pobliskich Bujwidz, znajdzie się w sytuacji granicznej, która zburzy jej cały uporządkowany świat. Romansowa fabuła powieści to pretekst do ukazania Wileńszczyzny jako pięknej krainy lat dzieciństwa i młodości. Autor podejmuje w utworze podróż w poszukiwaniu źródeł własnej tożsamości. Porusza też tematy osadzone w czasach mu współczesnych. Stawia m.in. prowokacyjną tezę o nierozerwalnej więzi między Polakami i Żydami. [Agora, 2010] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Krzysztof Barrek
"Bojowy Mag", to kontynuacja cieszącej się ogromnym zainteresowaniem powieści "Posłaniec", z którą tworzy cykl "Upadek Cesarstwa". Wieczne Cesarstwo po przegranej wojnie na kontynencie Wolnych Ludzi samo staje się celem ataku. W prowincjach zewnętrznych szerzą się niepokoje. Rozpoczyna się wyścig zbrojeń, w którym pierwsze skrzypce gra przenośna broń energetyczna o potencjale magii bojowej. Drugi tom cyklu "Upadek Cesarstwa" to awanturnicza powieść, pełna poczucia humoru, nieoczekiwanych zwrotów akcji i przygód, ukazanych lekkim piórem przez autora Krzysztofa Barrek w oryginalnym, wyjątkowo barwnie przedstawionym uniwersum. Kolejny raz bojowy mag Nidro, złodziejka Sena oraz Kami, przedstawicielka obcej rasy, zabiorą nas w niezapomnianą podróż pełną magii, tajemnic i niebezpieczeństw, która jeszcze mocniej zwiąże ze sobą losy naszych bohaterów. Stawka w grze jest wysoka - zbliża się wojna, jakiej świat jeszcze nie widział, z kolei ludzkość, jeśli chce przetrwać, będzie potrzebować jak nigdy przedtem swoich bojowych magów. Projekt okładki: Przemysław Szczepkowski.
Izrael Joszua Singer
"Bracia Aszkenazy" to potęga. Ponadczasowa powieść, która porusza tematy ubóstwa, chciwości, religii, rewolucji, kapitalizmu, komunizmu, wojny, uprzedzeń oraz miłości, doświadczanych w społeczności żydowskiej w Europie Wschodniej na przełomie XIX i XX wieku. [Felice, goodreads.com] Napisany w jidysz międzynarodowy bestseller przetłumaczony m.in. na angielski, polski, hebrajski, włoski, hiszpański, francuski, niemiecki, czeski, rosyjski i duński. "Bracia Aszkenazy" to nie lukrowana, nieocenzurowana historia szalonego rozwoju Łodzi, miasta-molocha i jej żydowsko-polsko-niemiecko-rosyjskiego ludzkiego tygla. Jest to epos niesłychanie barwny, drapieżny i fascynujący. To żydowska wersja odejścia w cień Starego i narodziny Nowego społeczeństwa Narodu Wybranego, które dzisiaj święci swój niezaprzeczalny sukces w wielkich metropoliach USA. Jest to pierwsza powieść, która jednoznacznie wskazuje na genezę zjawiska nazwanego później "żydo-komuną". [tylna strona okładki, wyd. Sagitta 1992] Genialne, czyta się jednym tchem. Obraz świata, który już nie istnieje, ale konflikty targające bohaterami zawsze aktualne. [Beata, lubimyczytac.pl] Urodzeni w Łodzi - stolicy polskiego przemysłu tekstylnego - bliźniacy Aszkenazy, Symche Majer i Jakub Binem, są tak odmienni jak Kain i Abel. Symche, drobny, inteligentny i wyrachowany, jest zdeterminowany, by osiągnąć dobrobyt za wszelką cenę; Jakub, przystojny i czarujący, choć nie tak zdolny jak brat, jest empatyczny i tolerancyjny. Nadejście industrializacji, kapitalizmu i walki klasowej ostatecznie doprowadzi do ich konfliktu, a sprzeczne ideały i gwałtowne przemiany społeczne, nieodwracalnie ich rozdzielą. W tej mistrzowskiej powieści, porównywalnej do dzieł Zoli i Tołstoja, Singer osiągnął dojrzałość literacką, splatając losy swoich bohaterów i zmienne koleje historii w żywej rekonstrukcji burzliwego stulecia - od nadejścia rewolucji przemysłowej aż po Wielką Wojnę i Rewolucję Październikową. [www.acantilado.es] Kawał porządnej literatury. "Bracia Aszkenazy" mogą z powodzeniem stanąć w szranki z "Ziemią Obiecaną". Autor, podobnie jak Reymont, przedstawia Łódź jako upiorną manufakturę ludzkiej chciwości, ale więcej w niej społeczno-politycznych niuansów. Dzieło to jest dobrze skrojone, monumentalne, napisane z rozmachem, z dwoma intrygującymi postaciami protagonistów, tytułowych braci, bardzo ciekawie skontrastowanych. Do tego panorama łódzkiej społeczności na przestrzeni kilkudziesięciu lat: od spodu warstw społecznych do samej wierchuszki, od rewolucjonistów i komunistów do fabrykantów i milionerów, od ortodoksyjnych Żydów do tych, którzy z długich chałatów przebrali się we fraki. "Bracia Aszkenazy" to jedna z tych solidnych, realistycznych powieści, w które wchodzimy z butami i z ostatnią stroną żałujemy, że to już koniec. [jolasia, lubimyczytac.pl] NOTA O AUTORZE. Izrael Joszua Singer - urodzony w Biłgoraju w Polsce w 1893 r., pisarz, dramaturg i dziennikarz żydowski tworzący w języku jidysz. Brat laureata Nagrody Nobla Isaaca Bashevisa Singera i powieściopisarki Esther Kreitman. Mieszkał w Polsce i Związku Radzieckim, a w 1934 r. wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie zmarł w 1944 r. na zawał serca. Niesłusznie zlekceważony i przyćmiony sławą brata był płodnym i znakomitym autorem powieści i opowiadań w języku jidysz, wprowadzając do tej literatury nowatorskie i charakterystyczne elementy swojego stylu: różne poziomy fabuły i wątków pobocznych, szeroki zakres wydarzeń, ciągłą zmianę planów i punktów widzenia, a także niezapomniane galerie postaci. Do jego najważniejszych powieści zaliczają się "Josie Kałb", "Bracia Aszkenazy" i "Rodzina Karnowskich". Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst "Braci Aszkenazy" opracował zespół Wydawnictwa Estymator na podstawie tłumaczenia Stefana Pomera. Do powstałej w tej sposób nowej wersji tłumaczenia, autorskie prawa majątkowe należą do Jacka Chołoniewskiego. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.
Izrael Joszua Singer
"Bracia Aszkenazy" to potęga. Ponadczasowa powieść, która porusza tematy ubóstwa, chciwości, religii, rewolucji, kapitalizmu, komunizmu, wojny, uprzedzeń oraz miłości, doświadczanych w społeczności żydowskiej w Europie Wschodniej na przełomie XIX i XX wieku. [Felice, goodreads.com] Napisany w jidysz międzynarodowy bestseller przetłumaczony m.in. na angielski, polski, hebrajski, włoski, hiszpański, francuski, niemiecki, czeski, rosyjski i duński. "Bracia Aszkenazy" to nie lukrowana, nieocenzurowana historia szalonego rozwoju Łodzi, miasta-molocha i jej żydowsko-polsko-niemiecko-rosyjskiego ludzkiego tygla. Jest to epos niesłychanie barwny, drapieżny i fascynujący. To żydowska wersja odejścia w cień Starego i narodziny Nowego społeczeństwa Narodu Wybranego, które dzisiaj święci swój niezaprzeczalny sukces w wielkich metropoliach USA. Jest to pierwsza powieść, która jednoznacznie wskazuje na genezę zjawiska nazwanego później "żydo-komuną". [tylna strona okładki, wyd. Sagitta 1992] Genialne, czyta się jednym tchem. Obraz świata, który już nie istnieje, ale konflikty targające bohaterami zawsze aktualne. [Beata, lubimyczytac.pl] Urodzeni w Łodzi - stolicy polskiego przemysłu tekstylnego - bliźniacy Aszkenazy, Symche Majer i Jakub Binem, są tak odmienni jak Kain i Abel. Symche, drobny, inteligentny i wyrachowany, jest zdeterminowany, by osiągnąć dobrobyt za wszelką cenę; Jakub, przystojny i czarujący, choć nie tak zdolny jak brat, jest empatyczny i tolerancyjny. Nadejście industrializacji, kapitalizmu i walki klasowej ostatecznie doprowadzi do ich konfliktu, a sprzeczne ideały i gwałtowne przemiany społeczne, nieodwracalnie ich rozdzielą. W tej mistrzowskiej powieści, porównywalnej do dzieł Zoli i Tołstoja, Singer osiągnął dojrzałość literacką, splatając losy swoich bohaterów i zmienne koleje historii w żywej rekonstrukcji burzliwego stulecia - od nadejścia rewolucji przemysłowej aż po Wielką Wojnę i Rewolucję Październikową. [www.acantilado.es] Kawał porządnej literatury. "Bracia Aszkenazy" mogą z powodzeniem stanąć w szranki z "Ziemią Obiecaną". Autor, podobnie jak Reymont, przedstawia Łódź jako upiorną manufakturę ludzkiej chciwości, ale więcej w niej społeczno-politycznych niuansów. Dzieło to jest dobrze skrojone, monumentalne, napisane z rozmachem, z dwoma intrygującymi postaciami protagonistów, tytułowych braci, bardzo ciekawie skontrastowanych. Do tego panorama łódzkiej społeczności na przestrzeni kilkudziesięciu lat: od spodu warstw społecznych do samej wierchuszki, od rewolucjonistów i komunistów do fabrykantów i milionerów, od ortodoksyjnych Żydów do tych, którzy z długich chałatów przebrali się we fraki. "Bracia Aszkenazy" to jedna z tych solidnych, realistycznych powieści, w które wchodzimy z butami i z ostatnią stroną żałujemy, że to już koniec. [jolasia, lubimyczytac.pl] NOTA O AUTORZE. Izrael Joszua Singer - urodzony w Biłgoraju w Polsce w 1893 r., pisarz, dramaturg i dziennikarz żydowski tworzący w języku jidysz. Brat laureata Nagrody Nobla Isaaca Bashevisa Singera i powieściopisarki Esther Kreitman. Mieszkał w Polsce i Związku Radzieckim, a w 1934 r. wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie zmarł w 1944 r. na zawał serca. Niesłusznie zlekceważony i przyćmiony sławą brata był płodnym i znakomitym autorem powieści i opowiadań w języku jidysz, wprowadzając do tej literatury nowatorskie i charakterystyczne elementy swojego stylu: różne poziomy fabuły i wątków pobocznych, szeroki zakres wydarzeń, ciągłą zmianę planów i punktów widzenia, a także niezapomniane galerie postaci. Do jego najważniejszych powieści zaliczają się "Josie Kałb", "Bracia Aszkenazy" i "Rodzina Karnowskich". Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst "Braci Aszkenazy" opracował zespół Wydawnictwa Estymator na podstawie tłumaczenia Stefana Pomera. Do powstałej w tej sposób nowej wersji tłumaczenia, autorskie prawa majątkowe należą do Jacka Chołoniewskiego. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.
Broniewski. Miłość, wódka, polityka
Mariusz Urbanek
Pierwsza kompletna biografia Władysława Broniewskiego jednego z najważniejszych polskich poetów XX wieku - autora świetnych wierszy, które nadal nie pozostawiają czytelnika obojętnym. Poety walki i miłości. Poety wielkich nadziei i gorzkiej rezygnacji. Człowieka nękanego osobistymi dramatami i alkoholowym nałogiem. Ta książka jest jak jej bohater - dynamiczna i wielobarwna. Urzekło mnie w niej ciepło z jakim autor przedstawia postać poety. Widać, że po długotrwałych przygotowaniach zaprzyjaźnił się z bohaterem książki. I go rozumiem. A sam Broniewski? Postać uwikłana w swoje czasy, bohater II RP i ikona stalinizmu. Osierocony, przez ukochaną córkę, ojciec i wieczny bawidamek. Ale Poeta przez duże "P". Energia jego wierszy jest odczuwalna i dziś, po kilkudziesięciu latach. [azjchudyd342, lubimyczytac.pl] Potoczysta opowieść o człowieku, którego kochały tłumy, a i on sam kochał być kochany, a jednocześnie przez całe życie zmagał się z samotnością. Polityczne wybory odcisnęły silne piętno na jego życiu, a nawet wciąż odciskają wiele lat po śmierci. Książka wpisuje się w renesans zainteresowania Broniewskim, który wreszcie przestaje być tylko pomnikowym komunistycznym piewcą stalinizmu, a staje się na nowo żywym poetą, którego wiersze śpiewają młode zespoły rockowe. [Krzysztof Varga, wyborcza.pl] Udało się autorowi stworzyć naprawdę wnikliwy, ciekawy a miejscami poruszający portret człowieka oraz czasów w których przyszło mu żyć i tworzyć starając się zburzyć zarówno jego czarną legendę jak i ściągnąć z komunistycznego piedestału. Książka Mariusza Urbanka z dużą dozą obiektywizmu stara się przedstawić tą jedną z najciekawszych i najbarwniejszych postaci polskich twórców XX wieku, obalając przy tym liczne narosłe i utrwalone w obiegowej opinii publicznej mity i przekłamania. Autor oddaje w nasze ręce naprawdę bardzo obszerną i niezwykle merytorycznie potraktowaną biografię, wspartą fragmentami utworów oraz relacjami wielu, bliskich mu osób, oraz wywiadem z jego przybraną córka Marią. Biografię w której oprócz wątków politycznych, ideologicznych i bardzo duży nacisk położony został na sprawy osobiste i rodzinne (w sposób szczególny na opis jego relacji z kobietami) bez których pełne zrozumienie jego życiorysu stałoby się trudne. [Jarek Nelkowski, jareknelkowski.pl] Urbanek stanął na wysokości zadania przedstawiając pogmatwane losy kolejnego wielkiego poety, który nie poradził sobie do końca z życiem. Jak zawsze biografia ta jest naprawdę obszerna i rzetelna, pełna faktów, wypowiedzi przyjaciół jak i samego jej bohatera, a także fragmentów jego twórczości oraz zakończona krótkim kalendarium przedstawiającym najważniejsze wydarzenia z życia opisywanej osoby i rozmową z kimś bliskim lub z kimś kto go dobrze znał - w tym przypadku jest to przybrana córka Maria Broniewska-Pijanowska, córka jego drugiej żony, Mari Zarębińskiej. Zdecydowanie polecam. [Arkadiusz, playitoncemoresam.blogspot.com] Książkę "Miłość, wódka, polityka" Mariusz Urbanek chciał pierwotnie nazwać inaczej, "Polak, katolik, alkoholik", bo taką ironiczną frazą Broniewski się niekiedy przedstawiał. Wraz z wydawcą zdecydował się autor na łagodniejszy i bardziej romansowy tytuł, w takim również kierunku prowadząc narrację. Gdyby nie poetyckie cytaty z bohatera, byłaby to wręcz powieść, odmalowana co najmniej kilkoma podgatunkowymi kolorami. Mamy tu bowiem i element łotrzykowski, sporo przygód, romans (a raczej romanse), nie brakuje psychologii (psychiatrii), historii czy cech powieści drogi. Urbanek postanowił przedstawić Broniewskiego z innych niż do tej pory stron, dlatego wiele tutaj smacznych drobiazgów i plotek. Przewodnikiem po Broniewskim jest dla autora przede wszystkim sam poeta poprzez własne zapiski i twórczość w ogromnej mierze odzwierciedlającą wewnętrzny świat człowieka pragnącego od życia dwustu procent doświadczeń, stuprocentowego zanurzenia w idei, no i tych kilku promili we krwi. [Grzegorz Chojnowski, chojnowski.blogspot.com] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Iskry, Warszawa 2011. Projekt okładki: Marcin Labus.
Marek Hłasko
Brudne czyny to pierwsza izraelska powieść Marka Hłaski i najdłuższa z dotychczas napisanych. To utwór człowieka dojrzałego, rozgoryczonego, doświadczonego nostalgią i poczuciem braku. Historia Abakarowa, pałającego żądzą zemsty pilota pozbawionego licencji, oraz Katarzyny, zgorzkniałej artystki tęskniącej za uznaniem, zagubionej w anonimowym świecie. [tylna strona okładki, Iskry 2019] Akcja powieści rozgrywa się w Hajfie, która opisana została od swojej bardzo ciemnej strony. W dokuczliwym skwarze w cieniu i w słońcu, za dnia jak i w nocy skorumpowani policjanci, prostytutki i alfonsi dokonują i doświadczają aktów podłości i bezprawia. W tym mieście nikt nie ma czystego sumienia a każdy ma za sobą trudną i traumatyczną przeszłość. Tutaj brudne są nie tylko czyny, ale nade wszystko brudni są ludzie. [Bartosz Guza, sztukater.pl] Hłasko od samego początku bardzo sprawnie stopniuje napięcie, podsuwając nam najpierw pojedyncze elementy nieco zagmatwanej układanki, które w miarę rozwoju akcji składają się w dość dramatyczną całość. Widać wyraźnie w tej książce fascynację autora Ameryką i Hollywood. Bohaterowie nierzadko wygłaszają swoje kwestie niczym aktorzy superprodukcji, mężczyźni biją się bardzo efektownie i w iście hollywoodzkim stylu, a główna bohaterka porusza się z gracją amerykańskich diw, paląc papierosy w hotelowym oknie. Jest jednak w tej powieści coś, co sprawia, że, mimo tak oczywistych analogii do kina amerykańskiego, trudno byłoby ją przekształcić w megaprodukcję, nie zabierając jej jednocześnie tego, co czyni świat konstruowany przez Hłaskę tak charakterystycznym i wyjątkowym. Jest to mianowicie jego zdolność do obrazowania ludzkiego nieszczęścia, które przez ponad trzysta stron "Brudnych czynów" ćmi w tle niczym bolący ząb. Hollywood nie karmi się ludzkim nieszczęściem bez happy endu, w przeciwieństwie do prozy Hłaski. [Joanna Chudzio, mojaprzestrzenkultury.pl] Przemierzając strony "Brudnych czynów" widzimy jak ewoluował w kunszcie pisarskim autor Pierwszego kroku w chmurach. Głęboka refleksja nad samotnością i beznadzieją przedstawiona została po mistrzowsku i jeszcze chyba nikt nie przedstawił jej w sposób doskonalszy. [Adam Kraszewski, natemat.pl] Proza Hłaski wręcz epatuje emocjami, swoistą burzą emocji, która nagle wkracza do naszego uporządkowanego i schematycznego światka i w krótkim czasie rozbija go w drobny mak. Hłasko jest niczym taran, który burzy zbudowany z komfortu mur. Pozwala zajrzeć nie tylko w głąb siebie, jako prozaika, mężczyzny, człowieka, lecz również ułatwia refleksję własną czytelnika. Bo taka właśnie jest proza Mistrza - wciąga niczym wir, atakuje ośrodki uśpionych uczuć, kiedy się tego najmniej spodziewamy i sprawia, że po każdym jego utworze czujemy się rozbici na tysiące kawałków, ale i przeszczęśliwi, bo obcowaliśmy z literaturą na naprawdę wysokim poziomie. [Anena, sztukater.pl] Brudna i wciągająca. Świetna fabuła, ciekawość każdej kolejnej kartki, nietuzinkowy bohater i jego życie, które poznajemy powoli, krok po kroku dowiadując się coraz ciekawszych rzeczy. No i klimat palonego słońcem Izraela. Warto przeczytać. [terpil, lubimyczytac.pl] TŁUMACZENIA: Marek Hłasko to jeden z najbardziej znanych polskich pisarzy w skali światowej. Jego książki zostały przetłumaczone m.in. na angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, holenderski, włoski, duński, węgierski, hebrajski, fiński, koreański i esperanto. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Iskry, Warszawa 2021. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Mariusz Urbanek
Interesująca biografia Jana Brzechwy, który zasłynął jako twórca świetnych wierszy i bajek dla dzieci. Opisano w niej jego imponującą drogę twórczą oraz burzliwe i kontrowersyjne życie prywatne. Jan Brzechwa przeszedł do historii jako genialny bajkopisarz. Razem z Julianem Tuwimem wznieśli poezję dziecięcą na wyżyny, na które po nich nie wspiął się nikt. Jednak twórczością dla dzieci zajął się dopiero wtedy, gdy dobiegał czterdziestki. Wcześniej było trzech innych Brzechwów. Był adwokat, doskonale zarabiający, brylujący na salach sądowych, ceniony na świecie autorytet w dziedzinie prawa autorskiego. Był poeta. Pisał wiersze przez dwadzieścia pięć lat; na kolejnych dwadzieścia poezja poszła w zapomnienie. Pod koniec życia wrócił do liryki. I był satyryk. Przed wojną autor skeczy i piosenek bawiących kabaretową publiczność, po wojnie przedstawiciel satyry walczącej, twórca propagandowych utworów, które przeciwnicy będą mu wypominać jeszcze wiele lat po śmierci. [ze wstępu do książki] Brzechwa miał bardzo interesujące życie, pełne przygód, choć i dramatycznych momentów. Nie ominęły go przykre widoki śmierci na ulicach, nagonka na niewinnych ludzi i bieda. Jednak jego wyobraźnia zawsze pomagała mu w przetrwaniu nawet najgorszych chwil, a dzieła spod jego pióra do dziś są najchętniej czytanymi przez pasjonatów literatury dziecięcej i same dzieci. Mało kto wie, że to właśnie on walczył o prawa twórców literackich, że marzył o karierze poety dla dorosłych, a także o jego miłości do hazardu [i do kobiet]. Dlatego tez każdemu kto wychował się na wierszach i bajkach Brzechwy, polecam przeczytać jego biografię, bo można się bardzo zdziwić, jaką ciekawą był on osobą, na którego lekturach wychowała się większość z nas. [Sosenka, ciszaczasija.blogspot.com] Polak żydowskiego pochodzenia, który dzieciństwo spędził w Rosji. Uczestnik walk o niepodległość z 1918 roku, a potem wojny polsko-bolszewickiej. Wybitny prawnik, satyryk i poeta tworzący w cieniu genialnego krewniaka, Bolesława Leśmiana. Esteta, elegant i lowelas. Mąż trzech kobiet, ojciec jednej córki. Pogodny, dowcipny i pełen pasji. Namiętny brydżysta. Oto mniej znane oblicza autora „Akademii Pana Kleksa”, zaczerpnięte z biografii „Brzechwa nie dla dzieci” autorstwa Mariusza Urbanka. [Beata Bednarz, granice.pl] To nie pierwsza doskonała biografia pisarza w dorobku Mariusza Urbanka. Autor do tego stopnia „wchodzi w buty” swoich bohaterów, że chcąc nie chcąc udziela mu się ich styl. W przypadku Brzechwy – niezawodnie dowcipny. [Janusz R. Kowalczyk, culture.pl] Każdy z żyjących dziś poetów powinien już teraz zamówić sobie u Mariusza Urbanka biografię, aby zagwarantować sobie rzetelny, wyważony i zarazem pasjonujący opis ich drogi twórczej i życiowej, a także pośmiertnego odbioru dorobku literackiego. [Beata Bednarz, granice.pl] Historia opisana w tej książce zaczyna się pod koniec wieku dziewiętnastego. Dowiadujemy się, w jaki sposób doszło do poznania się rodziców przyszłego poety, jak wyglądało jego dzieciństwo, przerywane dramatycznymi wydarzeniami związanymi z wojną japońsko-rosyjską, nastrojami rewolucyjnymi. Różne koleje losu stały się jego udziałem, wybór życiowej drogi nie był sprawą oczywistą, na dodatek początek wieku obfitował w przeróżne zdarzenia, które wymagały czynnego udziału, zajęcia stanowiska. Brzechwę fascynował marszałek Piłsudski, jemu poświęcił tomik wierszy, który potem, tuż po drugiej wojnie światowej znajdzie się na liście utworów zakazanych. Dlaczego poeta, który brał udział w powstaniu warszawskim, wojnę przeżył w trudnych warunkach, zdecydował się po wojnie wychwalać komunizm i Stalina? Czemu uwielbiany przez najmłodszych bajkopisarz rozstał się z pierwszą żoną tuż po narodzinach córki, a kontakty z nimi zupełnie urwały się na wiele lat? Jakie były powody rozgoryczenia poety, związane z recepcją jego twórczości? To tylko kilka pytań, na które przynosi nam odpowiedź książka Mariusza Urbanka. [Kasia Otłowska, ksiazkowy-blog.blogspot.com] Urbanek w sposób niezwykle obiektywny, bez zbędnych komentarzy, nie idealizując, przeprowadza czytelników przez świat, w którym obracał się Brzechwa; co widział, co przeżył, z kim się przyjaźnił, jak działał na kobiety, a przede wszystkim: kim tak naprawdę chciał być? Książka kończy się szczerą rozmową z córką samego Brzechwy, Krystyną. Urbanek dołączył także kalendarium najważniejszych dat i wydarzeń w życiu Jana Brzechwy oraz bogatą bibliografię pozycji, które pomogły mu w napisaniu owej książki. Polecam tę oraz inne, znakomite książki Urbanka. [Wickersun, sztukater.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Iskry, Warszawa 2013. Projekt okładki: Marcin Labus.
Kanzen Maślankowski
Książka ta przedstawia podstawowe informacje o buddyzmie, jednej z najbardziej popularnych religii świata, która, pod względem liczby wyznawców znajduje się na czwartym miejscu po chrześcijaństwie, islamie i hinduizmie. W przeciwieństwie do wielu innych tekstów na podobne tematy, książka ta pisana jest zrozumiałym językiem, bez skomplikowanej terminologii. Buddyzm istnieje od 2600 lat. Jest uniwersalny, powszechny i zajmuje się dobrem wszystkich: zarówno jednostek, jak i całych społeczeństw. Jako religia uniwersalna może być drogą życia dla każdego, bez względu na rasę, narodowość, pochodzenie społeczne, płeć czy kulturę. Buddyzm wyróżniają specyficzne cechy: brak dogmatów - co pozwala jego wyznawcom na wolne, nieograniczone wnikanie w samą istotę Ostatecznej Prawdy - i tolerancja religijna. Buddyzm był zawsze wolny od inkwizycji, pogromów, religijnych wojen i masakr, polowań na heretyków i czarownice. Przyznawał rację bytu innym religiom i nigdy nie zwalczał duchowych tradycji zastanych w krajach, do których przybywał ze swoją misją, ulegając wpływom kulturowym, lecz jednocześnie wnosząc nowe, cenne wartości. Projekt okładki: Marcin Labus