Wydawca: Znak Horyzont
Norman Davies
Największy bestseller Normana Daviesa Powstanie Warszawskie to jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń drugiej wojny światowej, w którym ogniskują się historyczne konflikty tamtego czasu. Chociaż z różnych powodów na Zachodzie i na Wschodzie starano się o Powstaniu zapomnieć jego skutki były trwałe, a jego echa brzmią po dzień dzisiejszy. Historyczne znaczenie Powstania w związku z siłami działającymi w obrębie antyhitlerowskiej koalicji lepiej widać dziś, z perspektywy czasu. Decyzję o stworzeniu głębszego studium o Powstaniu podjąłem dopiero pod sam koniec lat dziewięćdziesiątych pisze Autor w przedmowie. wyglądało bowiem na to, że mimo dziesięciolecia, które minęło od upadku komunizmu nikt nie kwapi się, aby przedstawić nową wizję Powstania w jego szerszym kontekście. Dostępnych było wiele nowych materiałów, pamiętników i dokumentów; zniknęły też dawniejsze ograniczenia. A mimo to nie pracowano nad żadną nową ogólną syntezą. Davies umieścił historię Powstania na obszernym tle zdarzeń od 1939 do 1956 roku, rozszerzając narrację do czasów współczesnych. Ostatecznie zdecydowałem pisze że podstawowe pytanie, jakie należy postawić, brzmi nie dlaczego powstańcy nie zdołali osiągnąć swoich celów?, lecz dlaczego w ciągu dwóch miesięcy wahań i deliberacji zwycięscy alianci nie zorganizowali pomocy?. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Leszek Śledziński
To nie jest zwykły poradnik rowerowy ani książka o diecie i odchudzaniu. Chcesz wygrać siebie? Posłuchaj Leszka: wsiądź na rower i jedź! Zastanawiasz się, jak zmienić swoje życie? Szukasz pomysłu na siebie i chcesz czuć się lepiej? Nie wiesz, czy sport to coś dla ciebie, czy masz na to czas i czy wytrwasz? Zamierzasz wsiąść na rower, by cieszyć się drogą? Jeśli te pytania wydają ci się znajome, to znajdziesz tutaj siebie. Tak szczerą i prawdziwą historię o wychodzeniu z bagna własnych kompleksów, problemów ze sobą, zdrowiem i światem rzadko można usłyszeć. Leszek przeszedł całą tę drogę, popełnił masę błędów i wiele się nauczył. Dziś jest w zupełnie innym miejscu. Zdziwisz się, ile problemów pokonasz dzięki uprawianiu sportu. W walce o lepszą wersję siebie nie jest ważny wiek, wygląd czy stan konta. To przede wszystkim bitwa z własną głową. Kiedy to zrozumiesz, efekty tego zwycięstwa przejdą twoje najśmielsze oczekiwania. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Przegrani. Legendarne porażki świata gier
Michał Pisarski
Bycie graczem boli Dlaczego gry czasem nie wychodzą? Budżety z kosmosu, terminy z piekła, ambicje z tyłka nie istnieje jedna odpowiedź. Ale istnieje jedna książka. Ta. W środku znajdziesz odpowiedź na tak zasadnicze pytania jak: czemu egzemplarze E.T. na Atari 2600 skończyły zakopane na pustyni jak dowody zbrodni jak ludzka chciwość niemal całkowicie pogrążyła markę Tomb Raider który projekt konsoli do gier współfinansowała szwedzka mafia dlaczego rewolucyjna na pozór konsola o mało co nie doprowadziła do upadku Nintendo jakim cudem współtwórcy legendarnych Dooma i Sonica później wypuścili jedne z najgorszych gier w historii. Przegrani to przegląd spektakularnych gamingowych niepowodzeń i podróż przez najbardziej nieudane konsole i gry od lat osiemdziesiątych aż do współczesności. Zarówno te, których gracze wciąż nie mogą odżałować, jak i te, o których dawno zapomnieli. Bo historie sukcesów opowiedziano już wielokrotnie. Czas na coś dla wielbicieli porażek.
Pułkownik "Ponury". Biografia cichociemnego Jana Piwnika
Wojciech Königsberg
Kompletna biografia bohatera Armii Krajowej Gęsto padający śnieg mocno ograniczał widoczność w poniedziałkowe popołudnie 18 stycznia 1943 roku. Zgodnie z planem zerwana została łączność telefoniczna Pińska ze światem zewnętrznym. Punktualnie o godz. 17.00 pod bramę więzienia zajechał opel kierowany przez Hackiewicza. Wysiadł z niego ubrany w esesmański mundur Sulima, który zażądał od strażnika otwarcia wrót. Ten, sądząc, że przyjechała inspekcja SD, wykonał rozkaz bez wahania. Wewnętrzną bramę również sforsowano dzięki zdolnościom aktorskim jednego z podkomendnych Jana Piwnika. W ten sposób Ponury wraz z towarzyszami dostał się do środka więzienia. Spod oka garnizonu liczącego 1500 niemieckich żołnierzy i policjantów uwolniono ponad 40 przetrzymywanych tam osób, wśród których byli oficerowie i żołnierze AK. W zimowy, ciemny wieczór narodziła się legenda, której nie zdołały zszargać po zakończeniu wojny komunistyczne władze. Wojciech Königsberg we wspaniałym stylu powraca do biografii jednego z najwybitniejszych cichociemnych spadochroniarzy Armii Krajowej, płk. Jana Piwnika Ponurego. Historia bohatera z Pińska, Gór Świętokrzyskich i Nowogródczyzny wreszcie została domknięta dzięki dotarciu nie tylko do zachowanych archiwaliów, ale także wspomnień i relacji świadków. Dzieje i czyny Ponurego są gęsto zilustrowane niepublikowanymi wcześniej zdjęciami oraz dokumentami, co sprawia, że Pułkownik Ponury. Biografia cichociemnego Jana Piwnika jest dziełem kompletnym.
Rajskie ptaki. Włosi, którzy podbili świat
Maciej Brzozowski
Skład: 100% Włocha, bez dodatków i sztucznych barwników Uwodziciele. Buntownicy. Wizjonerzy. Kreatorzy mody, tyrani, geniusze srebrnego ekranu. Bezwzględni politycy, bezwstydni bogacze, dekadenccy artyści. Nikt lepiej od nich nie rozumiał, co to znaczy żyć po włosku. Zawrócili światu w głowie i stworzyli włoski mit. Sami przeszli do legendy. Porównanie do rajskich ptaków przypadłoby im do gustu. W końcu nadzwyczajną urodą mogą się pochwalić tylko samce, a o tych synach Italii można powiedzieć niemal wszystko. Ale na pewno nie da się im przypisać skromności.
Rajskie ptaki. Włosi, którzy podbili świat
Maciej Brzozowski
Skład: 100% Włocha, bez dodatków i sztucznych barwników Uwodziciele. Buntownicy. Wizjonerzy. Kreatorzy mody, tyrani, geniusze srebrnego ekranu. Bezwzględni politycy, bezwstydni bogacze, dekadenccy artyści. Nikt lepiej od nich nie rozumiał, co to znaczy żyć po włosku. Zawrócili światu w głowie i stworzyli włoski mit. Sami przeszli do legendy. Porównanie do rajskich ptaków przypadłoby im do gustu. W końcu nadzwyczajną urodą mogą się pochwalić tylko samce, a o tych synach Italii można powiedzieć niemal wszystko. Ale na pewno nie da się im przypisać skromności.
Michał Ochnik
Kolejny blockbuster w kinie, a ty masz wrażenie, że w kółko oglądasz ten sam film? Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa właśnie doczekała się nowej politycznie poprawnej adaptacji? Gubisz się w chronologii kolejnych remakeów Spider-Mana? Masz wrażenie, że popkultura pożera własne dzieci? Michał Ochnik z Mistycyzmu Popkulturowego z miłością i krytycyzmem prawdziwego fana pochyla się nad historią popkultury i udowadnia, czemu teraz łatwiej obejrzeć kolejną część Gwiezdnych wojen niż oryginalne s-f oraz opowiada o penisie Batmana.
Repatrland '45. Drogi Polaków na Ziemie Odzyskane
Tomasz Bonek
Nazwano ich repatriantami, wrzucono do tygla i próbowano przetopić na jednolitą masę. Jedni jechali tu z niemieckich obozów koncentracyjnych, bo nie mieli dokąd wracać ich domy po wojnie nie stały już w Polsce. Innych przez Syberię wygnano z Kresów Rzeczypospolitej. Byli też i tacy, którzy sami wyruszyli w podróż w nieznane z centralnej Polski, Podhala i Wielkopolski. Łączyło ich tylko jedno wszystkich propagandziści przekonywali, że przybywają na bogate Ziemie Odzyskane. Ale one okazały się dzikim zachodem, obcą planetą. Ich trudnych przeżyć nie dało się opisać wykwintnym językiem poematów. Odtwarzali więc swoje doświadczenia, jak tylko potrafili i czuli każdy inaczej, ale zawsze całym sobą. Oto opowieści o naszych przodkach przybywających od 1945 roku na nową ziemię obiecaną, nie do szklanych, lecz ceglanych, poniemieckich domów i kamienic. Do kosmopolitycznego Repatrlandu, w którym mieli zatrzymać się tylko na chwilę, a zostali na pokolenia.
Repatrland '45. Drogi Polaków na Ziemie Odzyskane
Tomasz Bonek
Nazwano ich repatriantami, wrzucono do tygla i próbowano przetopić na jednolitą masę. Jedni jechali tu z niemieckich obozów koncentracyjnych, bo nie mieli dokąd wracać ich domy po wojnie nie stały już w Polsce. Innych przez Syberię wygnano z Kresów Rzeczypospolitej. Byli też i tacy, którzy sami wyruszyli w podróż w nieznane z centralnej Polski, Podhala i Wielkopolski. Łączyło ich tylko jedno wszystkich propagandziści przekonywali, że przybywają na bogate Ziemie Odzyskane. Ale one okazały się dzikim zachodem, obcą planetą. Ich trudnych przeżyć nie dało się opisać wykwintnym językiem poematów. Odtwarzali więc swoje doświadczenia, jak tylko potrafili i czuli każdy inaczej, ale zawsze całym sobą. Oto opowieści o naszych przodkach przybywających od 1945 roku na nową ziemię obiecaną, nie do szklanych, lecz ceglanych, poniemieckich domów i kamienic. Do kosmopolitycznego Repatrlandu, w którym mieli zatrzymać się tylko na chwilę, a zostali na pokolenia.
Republika pobożnych. Chasydzka historia Polski
Dorota Bidzińska
W logo Lublina przenikają się dwie bramy. Miejsce ich przecięcia tworzy oko, symboliczne, ale i konkretne. Oko Widzącego. Mistyka, którego wzrok sięgał dalej niż wzrok innych. Jakub Izaak Horowitz istniał naprawdę. Jego grób, ukryty na starym cmentarzu, to dziś jeden z ostatnich śladów po żydowskim Lublinie mieście, z którego niegdyś promieniowała mistyczna siła. Stąd Dorota Bidzińska rozpoczyna podróż przez Polskę chasydzką niegdyś duchowe centrum Europy, dziś zbiór na wpół zapomnianych opowieści i atlas cmentarzy. Odwiedza miejsca naznaczone obecnością mistyków, tropi nie tylko ślady najważniejszych przywódców i nauczycieli, ale też innych, bez których ta historia byłaby niepełna: kobiet, współczesnych chasydów, artystów i opiekunów pamięci. Tak powstała książka o kulturze, w której pieśń była modlitwą, a taniec świętem. O wierze, która oznaczała wspólnotę, wyobraźnię i bunt. O pamięci, która trwa w opowieściach, w muzyce, w powracających co roku pielgrzymkach do grobów cadyków. I o Zagładzie, która przerwała ten świat, ale go nie unieważniła. To nie podróż w przeszłość. To spotkanie z tym, co zostało i wciąż wraca. Jak pisać o żydowskim życiu tu w Polsce bez pożerającego wszystko co żywe słowa Zagłada? A równocześnie nie zamykać się w szufladce z etykietą skrzypek na dachu i gęsie pipki? Nie utopić tych wszystkich żywotów utkanych z krwi i mięsa w przestrzeni skrojonej na miarę folkloru, gdzie na zawsze zastygli w chałatach, z kieliszkiem pejsachówki i błyskotliwym szmoncesem. Z kozą w izbie lub bez. Absolutnie papierowi i martwi. fragment Wstępu
Republika pobożnych. Chasydzka historia Polski
Dorota Bidzińska
W logo Lublina przenikają się dwie bramy. Miejsce ich przecięcia tworzy oko, symboliczne, ale i konkretne. Oko Widzącego. Mistyka, którego wzrok sięgał dalej niż wzrok innych. Jakub Izaak Horowitz istniał naprawdę. Jego grób, ukryty na starym cmentarzu, to dziś jeden z ostatnich śladów po żydowskim Lublinie mieście, z którego niegdyś promieniowała mistyczna siła. Stąd Dorota Bidzińska rozpoczyna podróż przez Polskę chasydzką niegdyś duchowe centrum Europy, dziś zbiór na wpół zapomnianych opowieści i atlas cmentarzy. Odwiedza miejsca naznaczone obecnością mistyków, tropi nie tylko ślady najważniejszych przywódców i nauczycieli, ale też innych, bez których ta historia byłaby niepełna: kobiet, współczesnych chasydów, artystów i opiekunów pamięci. Tak powstała książka o kulturze, w której pieśń była modlitwą, a taniec świętem. O wierze, która oznaczała wspólnotę, wyobraźnię i bunt. O pamięci, która trwa w opowieściach, w muzyce, w powracających co roku pielgrzymkach do grobów cadyków. I o Zagładzie, która przerwała ten świat, ale go nie unieważniła. To nie podróż w przeszłość. To spotkanie z tym, co zostało i wciąż wraca. Jak pisać o żydowskim życiu tu w Polsce bez pożerającego wszystko co żywe słowa Zagłada? A równocześnie nie zamykać się w szufladce z etykietą skrzypek na dachu i gęsie pipki? Nie utopić tych wszystkich żywotów utkanych z krwi i mięsa w przestrzeni skrojonej na miarę folkloru, gdzie na zawsze zastygli w chałatach, z kieliszkiem pejsachówki i błyskotliwym szmoncesem. Z kozą w izbie lub bez. Absolutnie papierowi i martwi. fragment Wstępu
Andrzej Friszke
Fascynująca historia jedynego okresu w całej historii Polski Ludowej, w którym władza naprawdę musiała liczyć się z Narodem. Szesnaście miesięcy dzielące porozumienia sierpniowe od wprowadzenia stanu wojennego to najdziwniejszy czas w historii rządzonej przez komunistów Polski. Wtedy po raz pierwszy społeczeństwo mogło zadać pytania, które dziś w różnych odmianach nie schodzą z pierwszych stron gazet. Jaka ma być Polska? Jak wyjść z biedy? W jaki sposób zasypać rosnącą przepaść cywilizacyjną między Polską a Zachodem? A wszystko to w atmosferze zagrożenia sowiecką interwencją oraz represjami ze strony rodzimego aparatu władzy.
Bernard Newman
Do jakiego miejsca w Europie można się wybrać rowerem, by móc powiedzieć, że to niebywale trudny wyczyn? Od niemal stu lat odpowiedź się nie zmieniła. Do Rosji. Angielski dżentelmen i szpieg, pisarz o niezwykłym poczuciu humoru przyprawionym ujmującą, iście lordowską wyniosłością, po raz kolejny wsiada na rower imieniem George. Tym razem jego podróż będzie wiodła przez Holandię i nazistowskie Niemcy. Dalej przez Czechosłowację, nad którą już zaczynają zbierać się wojenne chmury. Stamtąd nasz podróżnik przez Rumunię dotrze do Rosji Sowieckiej, by poznać i opisać ten przedziwny kraj. Tak oto spełnia się wielki projekt Bernarda Newmana odwiedzić wszystkie kraje Europy. By posmakować prawdziwego życia, stawia sobie warunek: Gdybym mógł wydawać pięć funtów dziennie, z całą pewnością bym je wydał wątpliwe jednak, by podróż od hotelu do hotelu z kosmopolityczną obsługą oraz ciepłą i zimną wodą w każdym pokoju dostarczyła mi pamiętnych wrażeń. Pięć szylingów dziennie każe mi ograniczyć się do chłopskich chat i wiejskich gospód i to mnie cieszy. Po raz pierwszy i my możemy zobaczyć wszystkich naszych przedwojennych sąsiadów z perspektywy rowerowego siodełka. Już wkrótce dwaj najwięksi z nich rzucą się na Polskę, by ją unicestwić. Od południa wspierać ich będzie Słowacja. Rumunia okaże się jedynym państwem, do którego polskie władze i armia będą mogły się ewakuować. Teraz tego świata nie naznaczyła jeszcze wojna. Można go posmakować, zanim zmieni się bezpowrotnie. 2000 mil rowerowej podróży po Europie na dwa lata przed wybuchem II wojny światowej
Rowerem przez II RP. Niezwykła podróż po kraju, którego już nie ma
Bernard Newman
Taka podróż byłaby dziś niemożliwa bez paszportu. Niezwykła wyprawa rowerowa angielskiego dżentelmena do egzotycznego kraju, który powstał niedawno, ale ma spore ambicje. Jego mieszkańcy stawiają się temu wariatowi Hitlerowi i chyba mają prawo. Ich państwo jest niemal trzy razy większe niż wyspa, z której przybył Newman! Naszego podróżnika i jego dwukołowego towarzysza imieniem George czekają miejsca i ludzie, które wprawią go w osłupienie, zachwyt, czasem wzbudzą śmiech lub litość. Ten zaskakujący wielki kraj nazywa się Polska. Ta Polska już nie istnieje, ale po niemal 90 latach możemy ją znowu oglądać oczami angielskiego pisarza, podróżnika i szpiega. W każdej z tych ról Bernard Newman sprawdza się znakomicie! Newman kilka razy odwiedził Polskę. Jego unikatowy reportaż Rowerem przez II RP odsłania przed nami Polskę, jakiej nie znaliśmy i jakiej już nigdy nie będziemy mogli zobaczyć. Po raz pierwszy po niemal 90 latach możemy o niej na szczęście przeczytać. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Rowerem przez Polskę Ludową. Portret kraju z 1958 roku
Bernard Newman
Polska po raz ostatni widziana oczami brytyjskiego podróżnika Ruscy, won! usłyszy Bernard Newman, kiedy dotrze do Polski w 1958 roku. Świat z uwagą spogląda na kraj, który po mrocznych latach stalinizmu usiłuje ustać na nogach, nie stracić resztek niezależności, a może nawet wyrwać się z sowieckich łap? Angielski dżentelmen sięga po notatki z poprzednich podróży. Przypomina czytelnikom historię kraju nad Wisłą, doprawia ją swoimi najnowszymi spostrzeżeniami, a potem wsiada na siodełko, by jak poprzednio, lecz po raz ostatni, przejechać się po polskich drogach i bezdrożach. Kraj jest inny, niż był w 1934 czy 1945 roku. Zaskakuje i wzrusza. Bernard spotka na swojej drodze chłopów i robotników fabrycznych, poetów, polityków, dziennikarzy, nauczycieli i wojskowych. Opowiedzą mu i pokażą inną Polskę. Taką, której próżno szukać w podręcznikach historii. Może jednym z jego rozmówców był ktoś z naszych bliskich? To by była dopiero niespodzianka!
Bernard Newman
Wielki powrót na siodełko angielskiego dżentelmena Unikalny reportaż z podróży rowerem wokół Bałtyku w 1938 roku Latem 1938 roku brytyjski podróżnik, pisarz i szpieg Bernard Newman jest w szczytowej formie. Objeżdża Morze Bałtyckie na swym niezmordowanym towarzyszu imieniem George i pisze z tej podróży relację, którą po raz pierwszy możemy przeczytać po polsku. Bernard odwiedzi szereg egzotycznych krajów, które dzieli bardzo wiele, ale łączy jedno dostęp do morza. Na rok przed wybuchem II wojny światowej spotka ludzi i pozna miejsca, których już wkrótce nie będzie. W nazistowskich Niemczech weźmie udział w wyścigu rowerowym i z pomocą Georgea pokona wszystkich przedstawicieli rasy panów. Trafi też zupełnie przypadkiem na tajne lotnisko eksperymentalne Luftwaffe i zostanie aresztowany. Jego słowa brzmią jak złowieszcza przepowiednia: Problemu z Gdańskiem nigdy nie da się rozwikłać ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych zasadniczo jest to kwestia dobrej woli i kompromisu. Czy Hitler będzie negocjował, czy też jak zwykle postawi ultimatum? Mam niedobre przeczucie, że żądanie oddania Gdańska będzie tylko przykrywką dla żądania zwrotu korytarza, a może czegoś więcej. W chwili, kiedy stanie się to oczywiste, musimy szykować się na wojnę czeskiej tragedii nie da się rozegrać dwa razy. W tych niepewnych dniach jedna rzecz przynajmniej jest bezdyskusyjna Polska stawi opór, z pomocą sojuszników lub bez niej.