Verleger: Prószyński Media
Monika Białkowska
Nie wiadomo, czy John ocalił nerkę i czy nadal mieszka w parku. Śliczna Negin wyjechała do Niemiec, żeby zostać tam policjantką. Merhavi wciąż jest samotny, opiekuje się staruszkami i marzy o miłości. Mahfoud pracuje w Rzymie, w Zarze a w lesie pod Hajnówką umiera właśnie kolejny człowiek, którego imienia nigdy nie poznamy. Trzy miesiące, podróż przez cztery kraje, spotkania z ludźmi dziesięciu narodowości. Wszystko po to, żeby zrozumieć motywacje, lęki i nadzieje tych, których nazywamy uchodźcami. Ostatecznie zaś po to, aby odkryć, że próby zatrzymania ruchów migracyjnych skazane są na porażkę. Nawet jeśli mogą umrzeć w drodze - będą iść. Będą iść - tak samo jak my kiedyś szliśmy. "Nawet jeśli umrę w drodze" to książka dla tych, którzy uchodźców chcą potraktować jak ludzi, a nie jak temat polityczny czy narzędzie propagandy. Każdy z nich ma inną twarz, ale to nie oni nam zagrażają. To my sami zagrażamy naszej cywilizacji, odwracając się od jej największych zdobyczy - troski o najsłabszych i równych praw, przysługujących każdemu człowiekowi. Monika Białkowska (ur. 1977) dziennikarka, publicystka, autorka programu "Reportaż z wycinków świata".
Monika Białkowska
Nie wiadomo, czy John ocalił nerkę i czy nadal mieszka w parku. Śliczna Negin wyjechała do Niemiec, żeby zostać tam policjantką. Merhavi wciąż jest samotny, opiekuje się staruszkami i marzy o miłości. Mahfoud pracuje w Rzymie, w Zarze a w lesie pod Hajnówką umiera właśnie kolejny człowiek, którego imienia nigdy nie poznamy. Trzy miesiące, podróż przez cztery kraje, spotkania z ludźmi dziesięciu narodowości. Wszystko po to, żeby zrozumieć motywacje, lęki i nadzieje tych, których nazywamy uchodźcami. Ostatecznie zaś po to, aby odkryć, że próby zatrzymania ruchów migracyjnych skazane są na porażkę. Nawet jeśli mogą umrzeć w drodze - będą iść. Będą iść - tak samo jak my kiedyś szliśmy. "Nawet jeśli umrę w drodze" to książka dla tych, którzy uchodźców chcą potraktować jak ludzi, a nie jak temat polityczny czy narzędzie propagandy. Każdy z nich ma inną twarz, ale to nie oni nam zagrażają. To my sami zagrażamy naszej cywilizacji, odwracając się od jej największych zdobyczy - troski o najsłabszych i równych praw, przysługujących każdemu człowiekowi. Monika Białkowska (ur. 1977) dziennikarka, publicystka, autorka programu "Reportaż z wycinków świata".
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie
Radomir Wit
Na oczach żony momentalnie stawał się innym człowiekiem: odbierał połączenie i z miejsca zaczynał dzwonić dalej, kompletował zespół. Ku zdziwieniu gości potrafił opuścić własną imprezę, zanim jeszcze się na dobre rozpoczęła. Niczego nie tłumaczył, nie wyjaśniał. Wiedział, że liczy się każda minuta; że czas nie jest sprzymierzeńcem. Wracał niekiedy po kilku godzinach, innym razem po kilku dniach, podczas akcji nie było z nim żadnego kontaktu. Pomagał wtedy innym zawrócić z krawędzi otchłani, wyciągał rękę, szukał sposobu, by nawiązać nić porozumienia z kimś, kto znalazł się w kryzysowej sytuacji. Ryzykował życie, negocjując z porywaczami czy próbując powstrzymać mordującego na oślep strażnika więziennego i przekonać go, by się poddał. Życie Krzysztofa Balcera to negocjacje. To setki uratowanych istnień historii, które mimo dramatycznych okoliczności dobrze się zakończyły. To nieustanna walka z czasem, biurokracją i przeciwnościami losu. Walka, w której stawka była najwyższa z możliwych zdrowie i życie człowieka. Kto pomagał, a kto przeszkadzał? Jak pomagać, żeby nie przeszkadzać? Jak wygląda życie negocjatorów policyjnych i kto nie nadaje się do tej pracy? Ile ryzykują? Jak ścigają się z czasem? Czy po wszystkim zdarza im się płakać? Czy obrazy uratowanych osób przechowują w pamięci, czy przeciwnie, starają się je wymazać? Radomir Wit, dziennikarz polityczny, od 2016 r. związany z TVN24. Korespondent sejmowy, autor i prowadzący programu Kampania #BezKitu, a także cyklu Sejm Wita na platformie TVN24GO. Pierwsze polityczne rozmowy przeprowadzał jako licealista w Akademickim Radiu LUZ 91.6 FM we Wrocławiu. Po drodze zajmował się kulturą, muzyką i rozrywką, między innymi w Radiu Traffic, Radiu ZET, TVP2 i Polskim Radiu. Później zrozumiał, że polityka jest jednak ciekawsza niż nawet najlepsze piosenki z listy 500 utworów wszech czasów magazynu Rolling Stone. I tak od 2015 r. zajmuje się śledzeniem i relacjonowaniem polskiego życia politycznego. W 2023 r. wydał książkę Sejm Wita. Czyli czego nie mówią wam politycy?, która podbiła listy bestsellerów.
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie
Radomir Wit
Na oczach żony momentalnie stawał się innym człowiekiem: odbierał połączenie i z miejsca zaczynał dzwonić dalej, kompletował zespół. Ku zdziwieniu gości potrafił opuścić własną imprezę, zanim jeszcze się na dobre rozpoczęła. Niczego nie tłumaczył, nie wyjaśniał. Wiedział, że liczy się każda minuta; że czas nie jest sprzymierzeńcem. Wracał niekiedy po kilku godzinach, innym razem po kilku dniach, podczas akcji nie było z nim żadnego kontaktu. Pomagał wtedy innym zawrócić z krawędzi otchłani, wyciągał rękę, szukał sposobu, by nawiązać nić porozumienia z kimś, kto znalazł się w kryzysowej sytuacji. Ryzykował życie, negocjując z porywaczami czy próbując powstrzymać mordującego na oślep strażnika więziennego i przekonać go, by się poddał. Życie Krzysztofa Balcera to negocjacje. To setki uratowanych istnień historii, które mimo dramatycznych okoliczności dobrze się zakończyły. To nieustanna walka z czasem, biurokracją i przeciwnościami losu. Walka, w której stawka była najwyższa z możliwych zdrowie i życie człowieka. Kto pomagał, a kto przeszkadzał? Jak pomagać, żeby nie przeszkadzać? Jak wygląda życie negocjatorów policyjnych i kto nie nadaje się do tej pracy? Ile ryzykują? Jak ścigają się z czasem? Czy po wszystkim zdarza im się płakać? Czy obrazy uratowanych osób przechowują w pamięci, czy przeciwnie, starają się je wymazać? Radomir Wit, dziennikarz polityczny, od 2016 r. związany z TVN24. Korespondent sejmowy, autor i prowadzący programu Kampania #BezKitu, a także cyklu Sejm Wita na platformie TVN24GO. Pierwsze polityczne rozmowy przeprowadzał jako licealista w Akademickim Radiu LUZ 91.6 FM we Wrocławiu. Po drodze zajmował się kulturą, muzyką i rozrywką, między innymi w Radiu Traffic, Radiu ZET, TVP2 i Polskim Radiu. Później zrozumiał, że polityka jest jednak ciekawsza niż nawet najlepsze piosenki z listy 500 utworów wszech czasów magazynu Rolling Stone. I tak od 2015 r. zajmuje się śledzeniem i relacjonowaniem polskiego życia politycznego. W 2023 r. wydał książkę Sejm Wita. Czyli czego nie mówią wam politycy?, która podbiła listy bestsellerów.
Katarzyna Puzyńska
Katarzyna Puzyńska powraca z gatunkiem, który pokochały tysiące Czytelników i Czytelniczek. Podobnie jak bestsellerowa seria o Lipowie, Nic takiego łączy w sobie elementy thrillera, klasycznego kryminału, powieści z rozbudowanym wątkiem psychologicznym, a także page-turnera, którego nie da się odłożyć przed poznaniem zakończenia. Prokurator Grzegorz Hala od pewnego czasu dostaje anonimy dotyczące bolesnego wydarzenia sprzed lat. Starał się nigdy nie mieszać życia prywatnego z zawodowym. A jednak wydaje się, że tajemnicze listy związane są ze sprawą, którą właśnie ma zacząć prowadzić. Czyżby pisał je morderca, aby wciągnąć Halę w niebezpieczną grę? W willi w Zalesiu zostaje zabity milioner. Tadeusz Bacewicz był śmiertelnie chory, a mimo to brutalnie go zamordowano. Szybko wychodzi na jaw, że mężczyzna planował zmienić zapisy testamentu. Tylko czy powstrzymanie go przed tym było prawdziwym motywem sprawcy? Podkomisarz Michalina Murawska wróciła do jednostki w Piasecznie. Zmusiły ją do tego kłopoty w życiu prywatnym. Ma nadzieję, że rozwiązanie sprawy śmierci Bacewicza pomoże jej w karierze. Czy jednak dopadnie mordercę, mając do pomocy nieprzewidywalną, wymykającą się wszelkim schematom podkomisarz Kaję Dalke? I czy policjantki mogą zaufać prokuratorowi? A może Hala od początku je oszukuje i sam jest wplątany w to tajemnicze morderstwo? Rozpracowywanie zagadki jest tym trudniejsze, że każdy krok policji przewiduje dziennikarka śledcza córka Bacewicza. I utrudnia dochodzenie. Najwyraźniej ma własny plan i wie więcej, niż można by się spodziewać. Choćby na temat niezbyt jasnej przeszłości Murawskiej. Katarzyna Puzyńska z wykształcenia psycholog. Jest autorką bestsellerowej serii kryminałów, powieści fantasy, horroru oraz książek non-fiction. Z okazji jubileuszu stulecia polskiej Policji za książki Policjanci. Ulica i Policjanci. Bez munduru otrzymała od Komendanta Głównego nagrodę w kategorii Policja w literaturze.
Katarzyna Puzyńska
Katarzyna Puzyńska powraca z gatunkiem, który pokochały tysiące Czytelników i Czytelniczek. Podobnie jak bestsellerowa seria o Lipowie, Nic takiego łączy w sobie elementy thrillera, klasycznego kryminału, powieści z rozbudowanym wątkiem psychologicznym, a także page-turnera, którego nie da się odłożyć przed poznaniem zakończenia. Prokurator Grzegorz Hala od pewnego czasu dostaje anonimy dotyczące bolesnego wydarzenia sprzed lat. Starał się nigdy nie mieszać życia prywatnego z zawodowym. A jednak wydaje się, że tajemnicze listy związane są ze sprawą, którą właśnie ma zacząć prowadzić. Czyżby pisał je morderca, aby wciągnąć Halę w niebezpieczną grę? W willi w Zalesiu zostaje zabity milioner. Tadeusz Bacewicz był śmiertelnie chory, a mimo to brutalnie go zamordowano. Szybko wychodzi na jaw, że mężczyzna planował zmienić zapisy testamentu. Tylko czy powstrzymanie go przed tym było prawdziwym motywem sprawcy? Podkomisarz Michalina Murawska wróciła do jednostki w Piasecznie. Zmusiły ją do tego kłopoty w życiu prywatnym. Ma nadzieję, że rozwiązanie sprawy śmierci Bacewicza pomoże jej w karierze. Czy jednak dopadnie mordercę, mając do pomocy nieprzewidywalną, wymykającą się wszelkim schematom podkomisarz Kaję Dalke? I czy policjantki mogą zaufać prokuratorowi? A może Hala od początku je oszukuje i sam jest wplątany w to tajemnicze morderstwo? Rozpracowywanie zagadki jest tym trudniejsze, że każdy krok policji przewiduje dziennikarka śledcza córka Bacewicza. I utrudnia dochodzenie. Najwyraźniej ma własny plan i wie więcej, niż można by się spodziewać. Choćby na temat niezbyt jasnej przeszłości Murawskiej.
Kasia Bulicz-Kasprzak
Nie licząc kota Fantastyczna lektura na lato i nie tylko. Jeden telefon zaburza Joannie jej ustabilizowane życie w stolicy. Niespodziewanie staje się właścicielką domu, biżuterii i kota, tyle że na drugim końcu Polski. Na miejscu musi uporać się z przeszłością, by poukładać zabałaganione sprawy. A może i ułożyć sobie przyszłość Spotyka galerię barwnych mieszkańców, którzy skutecznie sprawiają, że ani chwili się nie nudzi. Zabawnie i lekko o życiu, problemach i zawiłościach losu.
Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne
Ursula K.Le Guin
Nagroda HUGO 2017. Ursula K. Le Guin o absurdzie, jakim jest zaprzeczanie własnej starości: Jeśli mam dziewięćdziesiąt lat, a wierzę, że mam czterdzieści pięć, sama proszę o trudne chwile przy wychodzeniu z wanny. O kulturowej percepcji fantasy: Kierunkiem ucieczki zawsze jest wolność. A zatem, o co właściwie oskarża eskapizm? O śniadaniu: Jedzenie jajka ze skorupki wymaga nie tylko praktyki, ale i stanowczości, nawet odwagi, być może gotowości popełnienia przestępstwa. Ursula K. Le Guin od dziesięcioleci prowadziła czytelników do wyobrażonych światów. Teraz stanęła na ostatnej wielkiej granicy życia: starości. Bada nowe terytorium literackie: blog, forum, gdzie jej opinie błyszczą pełnym blaskiem - ostre, inteligentne, równie krytyczne co pełne współczucia. "Nie ma czasu" to zbiór najlepszych sieciowych tekstów Le Guin, prezentujących perfekcyjnie krystaliczne przemyślenia o tym, co teraz jest dla niej istotne, jej troski, jej niegasnący zachwyt i zadziwienie naszym światem: Jak bogaci jesteśmy w tę wiedzę, i we wszystko wokół nas, czego jeszcze możemy się nauczyć. Jesteśmy miliarderami, co do jednego. (...) nigdzie w swoim życiu nie mogę znaleźć czasu, jakiegokolwiek czasu, który nie byłby zajęty. Ja jestem wolna, ale mój czas nie. Jest w pełni, żywotnie zajęty snem, marzeniami, załatwianiem interesów i e-mailową korespondencją z przyjaciółmi i rodziną, czytaniem, pisaniem poezji, pisaniem prozy, myśleniem, zapominaniem, haftowaniem, przygotowaniem i zjadaniem posiłków, sprzątaniem w kuchni, analizą Wergiliusza, spotkaniami z przyjaciółmi, rozmowami z mężem, chodzeniem po zakupy, spacerowaniem, jeśli mogę spacerować i podróżowaniem, jeśli podróżujemy, niekiedy siedzeniem w vipassanie, niekiedy oglądaniem filmu, wykonywaniem Ośmiu Bezcennych Chińskich Ćwiczeń, kiedy potrafię, leżeniem po południu z tomem Krazy Kata do czytania i moim własnym zwariowanym kotem, który zajmuje obszar między górą ud i środkiem łydek, gdzie układa się i natychmiast głęboko zasypia. Żadna z tych czynności nie dzieje się w czasie wolnym. Nie mogę go marnować. (...) W przyszłym tygodniu kończę osiemdziesiąt jeden lat. Nie mam wolnego czasu. Jako konstruktorka światów, literacka stylistka, krytyk społeczny i gawędziarka, Ursula K. Le Guin nie ma sobie równych. Michael Chabon, pisarz To, co osobiste i codzienne, stanowi główną przyjemność lektury tego zbioru.... Stronice aż skrzą się od tekstów, po których czytelnik unosi głowę i szuka dostępnego ucha, by się nimi podzielić.... "The New York Times Book Review" Ta cudowna książka jest w równiej mierze dociekliwa, co męcząco pewna siebie... Nawet w błahostkach pomijających ważkie problemy, zdania są perfekcyjnie wyważone, a język starannie dobrany. [Le Guin] pisze przecież "Słowa są moim tworzywem - moim surowcem". I to poprzez ich nieskończone aranżacje... niezwykłe wyobrażone światy pani Le Guin zostały zbudowane i pokazane. "Wall Street Journal" Błyskotliwe, często głębokie obserwacje... Le Guin posiada dobrze uporządkowany umysł... Jeśli osiągnęła "zrzędliwą starość", jak to określa, zainspirowała ją tylko do zaciekawienia i świadomości wszystkiego wokół. "USA Today" "Nie ma czasu", wybór internetowych esejów Le Guin, dotyczy właściwie wszystkiego, co przeszło jej przez myśl, od kwestii literackich, poprzez koty, po krajobraz Oregonu... Może jest sporo prawdy w oklepanym powiedzeniu, że pisarze science fiction są prorokami?... Rok temu przekonywaliśmy, że Le Guin zasługuje na Nagrodę Nobla z literatury. Prawdę mówiąc... cóż za fantazja... powinna rządzić krajem. "The Washington Post" Błyskotliwe obserwacje i ostry, lekki język otwierają nam okno do wewnętrznego życia wielokrotnie nagradzanej pisarki. "Harpers Bazaar" Le Guin jest urodzoną gawędziarką i te skrawki jej życia są bezdyskusyjnie czarujące. Z całą pewnością jest tutaj niczym lwica w zimie, skoncentrowana jak nigdy na wszystkim, co dla niej najbardziej istotne. Starość nie jest dla młodych, stwierdza - i to zdanie nie ma być skargą, ale okrzykiem bojowym. Jeśli spędzicie trochę czasu z osiemdziesięcioletnią Ursulą K. Le Guin, perspektywa starości stanie się mniej przytłaczająca. "BookPage" Lektura najnowszej książki portlandzkiej pisarki Ursuli K. Le Guin [...] przypomina trochę jednostronną konwersację z zabawną, trochę zwariowaną i bystrą starą przyjaciółką... Nawet jeśli chcesz się z nią spierać, jej słowa wciąż przyciągają twoją uwagę... To może być zabawne. Może być zaskakujące. Może być irytujące... Jak można się spodziewać po autorce, której poświęciła życie wyobrażaniu sobie ze szczegółami światów alternatywnych, ma zdolność, by spojrzeć z dystansu na ziemskie życie i dostrzec w nim rzeczy niezwykłe. "The Oregonian" To książka, która naprawdę mówi o tym, co ważne. "The Houston Chronicle" Pełna niezwykłych spostrzeżeń i humoru. "The Columbus Dispatch" Wie, co myśli, a pisze tak dobrze, że człowiek ma ochotę wracać do tych szczerych wyznań... jak do starszej, mądrzejszej przyjaciółki. "Omnivoracious" "Nie ma czasu" prezentuje to, co najlepsze u Le Guin: bystre spostrzeżenia, wielkie serce, indywidualność i rozkosz lektury... Jej wyczulenie na detale i ironiczny żart są tu widoczne w całej pełni... Czytelnicy znajdą w tych mądrych i elokwentnych tekstach wiele materiału do przemyśleń... "Shelf Awareness" Pełne wigoru, a niekiedy cierpkie refleksje o starości, literaturze, moralności Ameryki... Niezwykły zbiór... Głębokie rozważania wprawnej i przenikliwej autorki. "Kirkus" Zwięzłe, dowcipne i pełne sympatii medytacje o starości, literaturze i kotach... [Le Guin] oferuje swym licznym fanom szansę zapoznania się z jej bystrymi obserwacjami dnia codziennego. "Publishers Weekly" Ursula K. Le Guin urodziła się w Berkeley (Kalifornia, USA) w roku 1929. Jest laureatką National Book Award, siedem razy otrzymała nagrodę Hugo (w tym również za niniejszą książkę, nagrodzoną podczas Worldconu 2017 w Helsinkach) i pięć razy Nebulę. Zostałą przyjęta do Amerykańskiej Akademii Sztuki i Literatury (American Academy of Arts and Letters). Do śmierci mieszkała w Portland (Oregon, USA). Zmarła w styczniu 2018 roku.
Danuta Awolusi
Prawda jest lepsza od kłamstwa. Powiedział to ktoś, kto nigdy nie musiał łamać nią cudzego życia. Czasem boli jak siarczysty policzek, ale co zrobić, jeśli przypomina ostrze noża, wbite aż po rękojeść? Pozostaje jedno wyjście: udawać, że jej nie ma. Tak się rodzą tajemnice. Niewypowiedziane myśli i pogrzebane nadzieje. Emocje opakowane w milczenie. Złe uczynki. Nawet ból może być sekretem. Cierpienie, którego nie widać w oczach ani kącikach ust, wnika głęboko w człowieka jak nieuleczalna choroba. Lepiej o nim nie mówić, nie wyjmować ostrza z rany, ryzykując, że poleje się za dużo krwi. Nie mówimy jednak wyłącznie o tajemnicach wielkich i dramatycznych, o traumach, które zamieniają ludzką istotę w nieporadne stworzenie. Przecież każdy z nas ma swoje małe, sekretne bolączki, wstydliwe myśli, nieczyste fantazje, kontrowersyjne poglądy. Świat nie musi o tym wiedzieć. Żona też nie, mąż również. Tym bardziej dzieci. Nawet przyjaciele. To, co głęboko ukryte, jest całkiem niewinne. Nikomu nie szkodzi. Też tak uważasz? To poznaj historię Laury i Maksymiliana. Barwna wielowątkowa opowieść. Między innymi znajdziecie w niej odpowiedź na pytanie, czy żyjąc w złotej klatce da się odnaleźć szczęście. Serdecznie polecam sprawne pióro autorki. Izabella Frączyk Danuta Awolusi, rocznik 86 - Ślązaczka, mieszkająca obecnie w Warszawie. Pisarka, autorka tekstów, od kilku lat prowadzi blog recenzencki "Książki Zbójeckie". Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.
Nie przestałyśmy być kobietami
Weronika Wierzchowska
Opowieść o kobietach w cieniu wojny, które chciały kochać, przyjaźnić się - po prostu żyć. To były dziewczyny takie jak każda z nas. Ale wojna odebrała im rodziny i młodość, rzuciła daleko na wschód, gdzie dorastały w sowieckich kołchozach i syberyjskich tartakach. Większość nie miała nawet dwudziestu lat, gdy wstępowały do armii, co było jedyną nadzieją na powrót do ukochanej Polski. Chorobliwie ciekawska kresowiaczka Janka i zagubiona służbistka Ania jesienią 1944 roku wraz z pierwszą kompanią fizylierek z Samodzielnego Batalionu Kobiecego im. Emilii Plater wkraczają w ruiny warszawskiej Pragi i obejmują posterunki, by strzec to, co ocalało, przed hitlerowcami i szabrownikami. Czy w ogniu wojennych intryg jest szansa na kobiecą przyjaźń? Czy miłość w cieniu śmierci zawsze jest silniejsza? Ile znaczy radość z wolności, czyli życia? Weronika Wierzchowska - z wykształcenia chemiczka, przez lata zatrudniona w korporacji farmaceutycznej, potem w firmie kosmetycznej. Lubi mieszać, zarówno w chemicznych reaktorach, kuchennych garnkach, jak i w losach wymyślonych przez siebie postaci. Od dziecka kocha książki, co w końcu zaowocowało samodzielnymi próbami ich pisania. Fascynują ją historie interesujących, choć zapomnianych kobiet, które chętnie przypomina w swoich powieściach. Perypetie pań z dawnych epok często zestawia z losami współczesnych, dzielnych i niezwykłych Polek.
Nie przyznam się, nie ja zabiłam. Beata Pasik i zbrodnia w butiku Ultimo
Grzegorz Głuszak
Jedna z najgłośniejszych spraw polskiej kryminalistyki. Żyła nią cała Polska. Grudzień 1997 roku. W warszawskim butiku Ultimo pada sześć strzałów. Mężczyzna ginie na miejscu, kobieta kierowniczka sklepu cudem przeżywa. Brak śladów sugeruje, że egzekucji mógł dokonać płatny zabójca, a tłem mogły być gangsterskie porachunki. A jednak to Beata Pasik, pracowniczka sklepu, zostaje oskarżona. Choć sąd dwukrotnie ją uniewinnia, za trzecim razem na podstawie tych samych dowodów zapada wyrok: dwadzieścia pięć lat więzienia. W 2021 roku, po ponad dwóch dekadach, dzięki staraniom wielu osób, w tym autora książki, Beata zostaje warunkowo zwolniona z więzienia, ale nie uniewinniona. Nie przyznam się, nie ja zabiłam powtarza od ponad dwudziestu lat. Grzegorz Głuszak, jedna z osób, które przyczyniły się do uniewinnienia Tomasza Komendy, bierze pod lupę także i tę sprawę. Czy doszło do tragicznej pomyłki? Zawiódł system czy ludzie? A może ktoś celowo pchnął śledztwo na fałszywy trop? Poznaj kulisy wieloletniego dziennikarskiego śledztwa, rozmowy z ekspertami, na nowo wykonane eksperymenty, które dowodzą, że skazano niewinną osobę. Czy prawda wreszcie wyjdzie na jaw? Grzegorz Głuszak dziennikarz specjalizujący się w tematyce przestępczości zorganizowanej i meandrach polskiego wymiaru sprawiedliwości. Od dwudziestu pięciu lat reporter programów telewizyjnych Superwizjer i Uwaga! w telewizji TVN. Wielokrotnie nagradzany za swoją twórczość, w tym najbardziej prestiżową nagrodą dziennikarską w Polsce Grand Press za cykl reportaży 25 lat za niewinnośći Utracona młodość Tomasza Komendy. Laureat międzynarodowych festiwali filmów dokumentalnych, m.in. za film dotyczący niesłusznego skazania Beaty Pasik. Autor bestsellerowych książek o błędach wymiaru sprawiedliwości, m.in. zekranizowanej 25 lat niewinności. Historia Tomasza Komendy. Pomysłodawca i współzałożyciel Fundacji Dowód Niewinności, pomagającej osobom poszkodowanym przez polskie organy ścigania i wymiar sprawiedliwości. Z zamiłowania stolarz, ogrodnik i żeglarz.
Nie przyznam się, nie ja zabiłam. Beata Pasik i zbrodnia w butiku Ultimo
Grzegorz Głuszak
Jedna z najgłośniejszych spraw polskiej kryminalistyki. Żyła nią cała Polska. Grudzień 1997 roku. W warszawskim butiku Ultimo pada sześć strzałów. Mężczyzna ginie na miejscu, kobieta kierowniczka sklepu cudem przeżywa. Brak śladów sugeruje, że egzekucji mógł dokonać płatny zabójca, a tłem mogły być gangsterskie porachunki. A jednak to Beata Pasik, pracowniczka sklepu, zostaje oskarżona. Choć sąd dwukrotnie ją uniewinnia, za trzecim razem na podstawie tych samych dowodów zapada wyrok: dwadzieścia pięć lat więzienia. W 2021 roku, po ponad dwóch dekadach, dzięki staraniom wielu osób, w tym autora książki, Beata zostaje warunkowo zwolniona z więzienia, ale nie uniewinniona. Nie przyznam się, nie ja zabiłam powtarza od ponad dwudziestu lat. Grzegorz Głuszak, jedna z osób, które przyczyniły się do uniewinnienia Tomasza Komendy, bierze pod lupę także i tę sprawę. Czy doszło do tragicznej pomyłki? Zawiódł system czy ludzie? A może ktoś celowo pchnął śledztwo na fałszywy trop? Poznaj kulisy wieloletniego dziennikarskiego śledztwa, rozmowy z ekspertami, na nowo wykonane eksperymenty, które dowodzą, że skazano niewinną osobę. Czy prawda wreszcie wyjdzie na jaw? Grzegorz Głuszak dziennikarz specjalizujący się w tematyce przestępczości zorganizowanej i meandrach polskiego wymiaru sprawiedliwości. Od dwudziestu pięciu lat reporter programów telewizyjnych Superwizjer i Uwaga! w telewizji TVN. Wielokrotnie nagradzany za swoją twórczość, w tym najbardziej prestiżową nagrodą dziennikarską w Polsce Grand Press za cykl reportaży 25 lat za niewinnośći Utracona młodość Tomasza Komendy. Laureat międzynarodowych festiwali filmów dokumentalnych, m.in. za film dotyczący niesłusznego skazania Beaty Pasik. Autor bestsellerowych książek o błędach wymiaru sprawiedliwości, m.in. zekranizowanej 25 lat niewinności. Historia Tomasza Komendy. Pomysłodawca i współzałożyciel Fundacji Dowód Niewinności, pomagającej osobom poszkodowanym przez polskie organy ścigania i wymiar sprawiedliwości. Z zamiłowania stolarz, ogrodnik i żeglarz.
Weronika Wierzchowska
Ucieczka do małego miasteczka przed wielkomiejskim zgiełkiem, a przede wszystkim byłym mężem, wydawała się Izie świetnym pomysłem. Szczególnie, że odziedziczyła dom po zmarłej babci, który postanowiła zamienić w przychodnię stomatologiczną. Młoda, energiczna dentystka na spokojnej prowincji powinna sobie świetnie poradzić z ułożeniem życia na nowo. Tyle, że prowincjonalne miasteczka wcale nie są takie ospałe, jak się wydaje mieszczuchom. W pustym domu niespodziewanie pojawia się ekscentryczny dziadek Izy, który zaginął przed kilkunastu laty i został uznany za zmarłego. Ktoś kradnie jej fotel dentystyczny i aparaturę medyczną. Okazuje się, że miasteczko opanowane jest przez osobistości powiązane w koterie i splecione układami, którym dentystka od początku, z tajemniczego powodu, bardzo zawadza. Wszyscy próbują się jej pozbyć i wygnać z powrotem do Warszawy. Ale Iza jest uparta i zdeterminowana, w dodatku na skutek dziwnego zbiegu okoliczności wstępuje do lokalnej amatorskiej trupy teatralnej, w której znajduje nowych przyjaciół. Z ich pomocą postanawia zmierzyć się z małomiasteczkową ośmiornicą i odmienić nie tylko swoje życie, ale całej społeczności. Weronika Wierzchowska - z urodzenia mieszczka, przez długie lata zatrudniona w wielkiej korporacji jako chemiczka. Niedawno przerwała karierę, zrzuciła 30 kilogramów i wyprowadziła się na wieś. Obecnie zawodowo związana z malutką firmą kosmetyczną. Chwile niezajęte wymyślaniem i wytwarzaniem kremów, żeli i serum odmładzających poświęca córce, domowemu kucharzeniu oraz grzebaniu w starych książkach, które bardzo kocha. Zamiłowanie do dawnych historii i do wymyślania własnych próbuje połączyć, tworząc opowieści o życiu kobiet: tych współczesnych i tych żyjących w dawnych czasach.
Nie widziałem jeszcze, jak płaczesz. Wiersze wszystkie
Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz to znany i ceniony satyryk, który od lat komentuje naszą scenę polityczną. Jego riposty oraz piosenki wzbudzają wielki aplauz widowni i pokazują, że jest w nas potrzeba obśmiewania naszej rzeczywistości. "Nie widziałem, jak płaczesz" to niezwykle intymna i pełna emocji książka. Najpełniejsze wydanie wierszy Krzysztofa Daukszewicza to wznowienie tomu "Nibywiersze byłoniebyło" z 2010 roku wzbogacone o dotąd niepublikowane teksty. Autor dzieli się z nami ciepłem i wrażliwością. A sam, rozdarty i pełen zwątpienia, po raz pierwszy nie chowa się za ironią. Krzysztof Daukszewicz (ur. 1947) - satyryk, felietonista, poeta, piosenkarz, gitarzysta i kompozytor. Działalność estradową rozpoczął w Szczytnie. Po przeprowadzeniu się do Warszawy bardzo szybko zdobył popularność. Z Januszem Gajosem współtworzył kabaret Hotel Nitz, od 1986 do 1990 roku występował w kabarecie Pod Egidą. Przez wiele lat realizował swoje programy satyryczne w telewizji. Od 2005 roku stały gość programu publicystyczno-satyrycznego "Szkło kontaktowe" w TVN24.
Nie widziałem jeszcze, jak płaczesz. Wiersze wszystkie
Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz to znany i ceniony satyryk, który od lat komentuje naszą scenę polityczną. Jego riposty oraz piosenki wzbudzają wielki aplauz widowni i pokazują, że jest w nas potrzeba obśmiewania naszej rzeczywistości. "Nie widziałem jeszcze, jak płaczesz" to niezwykle intymna i pełna emocji książka. Najpełniejsze wydanie wierszy Krzysztofa Daukszewicza to wznowienie tomu "Nibywiersze byłoniebyło" z 2010 roku wzbogacone o dotąd niepublikowane teksty. Autor dzieli się z nami ciepłem i wrażliwością. A sam, rozdarty i pełen zwątpienia, po raz pierwszy nie chowa się za ironią. Krzysztof Daukszewicz (ur. 1947) satyryk, felietonista, poeta, piosenkarz, gitarzysta i kompozytor. Działalność estradową rozpoczął w Szczytnie. Po przeprowadzeniu się do Warszawy bardzo szybko zdobył popularność. Z Januszem Gajosem współtworzył kabaret Hotel Nitz, od 1986 do 1990 roku występował w kabarecie Pod Egidą. Przez wiele lat realizował swoje programy satyryczne w telewizji. Od 2005 roku stały gość programu publicystyczno-satyrycznego "Szkło kontaktowe" w TVN24.
Anna Karpińska
Koniec lat sześćdziesiątych XX wieku. Znany pisarz Tadeusz Kornacki wynajmuje letnisko w podłódzkiej wsi, gdzie w pięknych okolicznościach przyrody i letniej aury zamierza pisać książkę. Poznaje Zosię, osiemnastoletnią córkę gospodarzy. Oboje ulegają wzajemnej fascynacji. Jednak ich relacja nie ma prawa się dopełnić, choćby dlatego, że pisarz ma już żonę i syna. Los jest nieubłagany. Kornacki wkrótce porzuci swoją wakacyjną muzę, ale nie obejdzie się bez konsekwencji. Zosia urodzi córkę Helenę, która również zostanie pisarką. Po dwudziestu siedmiu latach Helena przyprowadzi do matki ukochanego Janka, z którym planuje ślub, a wraz z nim jego rodziców państwa Kornackich. Zofia będzie musiała wyznać, że Helena jest córką pisarza i przyrodnią siostrą Janka. Czy ta hiobowa wieść załamie młodych? Zwłaszcza że Helena spodziewa się dziecka. Historia nie zakończy się na Zofii i Helenie. Ta druga urodzi Jankowi Danusię, która również będzie musiała zmierzyć się z brzemieniem rodzinnego fatum. Trzy pokolenia kobiet, ale problem ten sam. Jak żyć, kiedy trzeba zrezygnować z miłości do ukochanego albo o nią zawalczyć? Anna Karpińska autorka poczytnych książek obyczajowych, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Ukończyła politologię na Uniwersytecie Wrocławskim, uczyła studentów, była dziennikarką, wydawała książki, prowadziła firmę. Dziesięć lat temu porzuciła dotychczasowe życie zawodowe, całkowicie oddając się pisaniu powieści. Ma męża, trójkę dorosłych dzieci i troje wnucząt. Mieszka w Toruniu, weekendy spędza na wsi, przynajmniej raz w roku podróżuje gdzieś dalej, by naładować akumulatory. Nie wyobrażam sobie życia bez moich bohaterów, ale tworzę dla czytelników. To ich zainteresowanie stanowi dla mnie źródło satysfakcji i motywuje do pracy.