Powieść
Dziennik więzienny II. Czyściec
Jeffrey Archer
Poruszający obraz brytyjskiego systemu penitencjarnego, gdzie słowo ,,resocjalizacja" często bywa dalekim od prawdy sloganem! Jak wyglądało życie Archera po opuszczeniu więzienia w londyńskim Belmarsh? Czy znany pisarz przyzwyczaił się do warunków życia za kratami i miał siłę, by kontynuować swoje osobiste zapiski skazańca? Druga część trylogii biograficznej ,,Dziennik więzienny" to relacja autora z 67-dniowego pobytu w więzieniu kategorii C - Wayland na terenie hrabstwa Norfolk, nieopodal Thetford, gdzie czekał on na przeniesienie do więzienia o najmniejszym rygorze. Podobnie jak w dziennikach z ,,Piekła" czyli Belmarsh Archer ukazuje różne aspekty przebywania w zakładzie karnym, zwracając uwagę na to, że przeważnie nie zachodzi tam proces resocjalizacji. Niestety większość kryminalistów to właśnie w więziennych warunkach utrwala złe postępowania oraz planuje dalsze czyny dalekie od moralnych oraz zgodnych z prawem. Jeśli interesują cię realia życia w więziennym odosobnieniu, chcesz wiedzieć, jakie są obowiązki skazańców i na co strażnicy potrafią czasem przymknąć oko, sięgnij po drugi tom dziennika J. Archera.
Jeffrey Archer
Emocjonująca opowieść o przeżyciach skazańca, którego zamknięto w jednej celi z mordercą i baronem narkotykowym! Jak wyglądało życie Jeffreya Archera od momentu opuszczenia więzienia Wayland aż do jego zwolnienia warunkowego? Co przeżywał znany pisarz podczas nieoczekiwanego powrotu do więzienia o zaostrzonych warunkach? Ostatnia część trzytomowej serii ,,Dziennik więzienny" opisuje okres od października 2001 do lipca 2003 roku i dotyczy pobytu J. Archera w więzieniu kategorii D North Sea Camp w okolicach Bostonu. Autor szczerze opowiada o tęsknocie za rodziną, przyjaciółmi i szeroko pojętą wolnością. Trzeci tom dziennika Archera jest pełen nagłych zwrotów akcji i wstrząsających relacji pisarza z 22 dniowego powrotu do ,,piekła" więzienia kategorii B. Finałowy tom dziennika pokazuje też realia życia w otwartym więzieniu kategorii D, gdzie skazańcy starają się o zwolnienie warunkowe i są przysposabiani do pracy w lokalnej społeczności. Jeśli lubisz gawędziarski styl pisania Jeffreya Archera i chcesz się przekonać, jak trudne więzienne doświadczenia wpłynęły na jego sposób oceny rzeczywistości, koniecznie sięgnij po ostatni tom tego nietuzinkowego dziennika zza krat.
Marta Krajewska
Do Wilczej Doliny zawitała sroga zima. Wielkimi krokami zbliżają się Szczodre Gody. Radosna atmosfera jednak pryska, kiedy jeden z synów kowala znika w tajemniczych okolicznościach. Na poszukiwania wyruszają najlepsi myśliwi, ale największą szansę na ocalenie chłopca ma opiekunka i pomagający jej Bratmił. Dorastającym Miłkiem targają młodzieńcze uczucia i trudno mu odnaleźć się w roli posłusznego ucznia Chaberki. Co raz lepiej rozumie, że bycie Opiekunem będzie zawsze miało pierwszeństwo przed byciem Bratmiłem. Ponieważ jednak obwinia się za zniknięcie kowalczyka, podejmuje ryzyko, którego nie powinien podejmować. Czy jedna zła decyzja będzie kosztować go wszystko co kochał? A może szalę przeważą wcześniejsze dobre uczynki i mądre wybory? Marta Krajewska zabiera nas ponownie do Wilczej Doliny, gdzie bohaterowie poprzednich tomów zmieniają się z dzieci w nastolatków. Rozterki młodzieńczych serc, potrzeba buntu, potrzeba miłości i akceptacji sprawiają, że tej zimy w Wilczej Dolinie zrobi się bardzo gorąco.
Ireneusz Iredyński
Czarna literatura w czystej i doskonałej postaci. Fascynująca, a zarazem odpychająca, gdyż jej bohaterem jest człowiek skrajnie amoralny, zły. Notoryczny oszust, manipulant i wreszcie morderca. Tekst poraża obrazami ekstremalnej izolacji, osamotnienia i zatracenia. Ta świetnie napisana (debiutancka!) powieść, która wzbudziła swego czasu (lata 60-te XX wieku) wielkie emocje i kontrowersje, także i dzisiaj nie może pozostawić nikogo obojętnym. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA AGNIESZKA "KOCZOWNICZKA" (2014): Powieść ta przedstawia dzień z życia pewnego mężczyzny mieszkającego w obskurnym wynajętym pokoju i zajmuje się niezbyt uczciwymi interesami oraz chodzeniem do knajp. Ma kobietę, Monikę, która namawia go do zmiany mieszkania oraz trybu życia. Podczas jej wizyt potrafi zasnąć słodko jak dzidziuś, nie przejmując się, że sprawia jej przykrość. Nie odprowadza jej do domu. Trudno powiedzieć, dlaczego Monika kocha kogoś, kto nie jest ani dobrym kochankiem, ani miłym kompanem do rozmowy i na każdym kroku okazuje jej lekceważenie. Kiedy tytułowy oszust beznamiętnie snuje swoją opowieść, można zauważyć, że jest człowiekiem całkowicie pozbawionym uczuć wyższych, niezdolnym do współczucia i przyjaźni. Prawie nigdy nie ulega emocjom, tym samym tonem opisuje leżenie na poduszce i śmierć człowieka. Odniosłam wrażenie, że tak okrutny i bezduszny był od dziecka. W pewnej chwili wspomina, że jako czternastolatek bawił się wieszaniem kota. Ciągle kłamie, jak gdyby nie potrafił rozmawiać normalnie. Lubi psuć ludziom dobry humor i - jak typowy alkoholik - z poniżania się czerpie osobliwą przyjemność. Dostrzegłam pewne podobieństwa pomiędzy "Dniem oszusta" a "Pętlą" Marka Hłaski. Oba utwory ukazują dzień z życia wyizolowanego, inteligentnego mężczyzny. Obaj panowie mają kobiety, które ich kochają i namawiają do zmiany trybu życia. Obaj bohaterowie na początku znajdują się w domu, potem wędrują po mieście, odwiedzając knajpy i wdając się w liczne awantury, i na koniec wracają do pustego mieszkania. I wreszcie w obu utworach dużą rolę odgrywają antabus oraz pętla. Co ciekawe, Hłasko wydał "Pętlę" w wieku dwudziestu dwóch lat, a Iredyński napisał "Dzień oszusta", mając zaledwie o rok więcej. Wydaje mi się, że nie są to przypadkowe podobieństwa, Iredyński na pewno znał opowiadanie Hłaski i chciał do niego nawiązać. "Dzień oszusta" czytałam z uczuciem podziwu dla autora, który już we wczesnej młodości posługiwał się piórem w sposób bardzo sprawny, oraz niechęci do bohatera i do przedstawionego świata. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA KATARZYNA SAWICKA (2014): "Dzień oszusta" to historia spięta klamrą, rozpoczyna i wieńczy ją bowiem jedna i ta sama scena leniwego zabijania czasu w łóżku w wynajmowanym pokoju, w którym mieszka tytułowy oszust. Dlaczego oszust? Niekoniecznie z powodów oczywistych, związanych z jego sposobem zarobkowania, a więc sprzedawania rzeczy bezwartościowych za duże stawki. Oszustwo jakiego się dopuszcza główny bohater tej opowieści to oszustwo wyższego kalibru, oszustwo związane z tym co czuje, jak widzi świat i jak go przeżywa. Nasz oszust zdaje się nie wierzyć w to, co się dookoła niego dzieje, zda się traktować ludzi jak marionetki, swobodnie żonglując ich losami, życiem, a nawet śmiercią zabawiając się w swoistego aktora na wielkiej scenie miasta. Nie od rzeczy w swojej recenzji Lem nazwał go nihilistą. Oszust bowiem oszukuje wszystkich, łącznie z samym sobą. Oszukuje swoją gospodynię, swoją dziewczynę, przyjaciół, przypadkową dziewczynę, którą beztrosko w zasadzie zabija, oszukuje wreszcie sam siebie przy dwukrotnym markowaniu własnego samobójstwa. Zdaje się, że rzeczywisty jest tylko w jednym momencie, w jednej chwili, gdy uświadomi sobie co zrobił dziewczynie i w końcu poczuje jakieś żywsze emocje, ale to ledwie na chwilę, na moment, jej śmierć przyjmie już na ten swój dobrze odgrywany sposób. Kim jest ten oszust? W pierwszej chwili wydaje się być złośliwy, potem trudniej ocenić jego kolejne kroki, a ilość niechęci jaką powoduje może odstraszać. Jednak w tym wszystkim przewija się coś ważnego, jakaś nieuchwytna nić związana z tym jaki człowiek jest naprawdę, a jakiego siebie odgrywa przed ludźmi. Na ile to jaki ma swój wewnętrzny porządek to jednolita całość, na ile to materia podlegająca wpływom innych ludzi, ich ocenom, a także sytuacjom, jakie się pomiędzy nimi tworzą? Śledząc dzień jaki przeżywa tytułowy oszust trudno jednoznacznie to ocenić. ANDRZEJ WALICKI ("NOWE DROGI" 1963): Nie ulega, wydaje mi się, wątpliwości, iż taka literatura nie jest odbiciem współczesnego życia, lecz jest jego karykaturą. Groźną karykaturą. Sugeruje fałszywy obraz społeczeństwa, stwarza niebezpieczny typ "bohatera". Jeśli literatura powinna odgrywać rolę wychowawczą (a z pewnością powinna i odgrywa), to nie można się pogodzić z taką rolą "wychowawczą". Czy bohaterowie różnych "Dni oszusta" i podobnych pozycji mają stanowić przykład godny naśladowania? IRENEUSZ IREDYŃSKI O SWOIM DZIELE (1964): "Dzień oszusta" wzbudził wiele nieporozumień; to, co w moim przekonaniu miało być odczytane jako przypowieść o pewnej, specyficznej postawie, zostało przyjęte przez niektórych krytyków jako historyjka afirmująca dosyć żałosne życie niezbyt sympatycznego indywiduum; to, co w moim przekonaniu miało być ilustracją skrajnej obcości, zatracenia się w mistyfikacji, co miało być tragiczne, mimo że sam bohater nim nie był, zostało odczytane jako sławienie wszelkich postaw amoralnych a raczej antymoralnych, jako sławienie rozpasania seksualnego, braku uczuciowości itd. Był okres, iż cieszyłem się, że adwokaci broniący morderców nie powoływali się na moją książkę, jako podręcznik ich klientów. [...] pisarz to dziś po prostu intelektualista zajmujący się jednym lub wieloma z rodzajów literatury. Jako intelektualista tkwi w środku polityki, prądów umysłowych, sporów estetycznych. Tkwi jako widz. Jego głos jest głosem doradczym. W sprawach zasadniczych jest bezbronny. Jest nagi. Tarczą jest jego widzenie świata, tarczą jest jego artyzm. Szczegółową, obszerną, i bardzo interesującą analizę "Dnia oszusta" napisał Zdzisław Marcinów, którą opublikował w swej książce "Bohater obok świata" (2011). Projekt okładki: Karolina Lubaszko
Lo Patrick
Przejmująca opowieść o dojrzewaniu. Upalne lato w miasteczku Bledsoe w stanie Georgia. Dwunastoletnia Kay Whitaker czuje się osamotniona i zmęczona atmosferą w domu bezrobotnym ojcem, emocjonalnie nieobecną matką i zamkniętą w sobie siostrą. Często spędza czas poza domem. Podczas jednej z wędrówek na pobliskie bagna poznaje Andyego Webbera swojego rówieśnika. Chłopiec wraz z ojcem niedawno wrócili z Kalifornii, gdzie wyjechali po śmierci matki Andyego, która utonęła w tajemniczych okolicznościach. Zakochana w Andym dziewczynka nie słucha ojca, który każe jej trzymać się z daleka od Webberów, choć nie chce wyjawić, z jakiego powodu. Ale kiedy siostra Kay nagle znika, zaczynają wychodzić na jaw powiązania między śmiercią pani Webber a Whitakerami. Świat Kay zacznie się powoli rozpadać, a w trakcie śledztwa zostają odkryte kolejne tajemnice, które zagrażają jej rodzinie. Książka, która ma szansę powtórzyć sukces Gdzie śpiewają raki.
Natalia K. Palonek
Są tajemnice, których lepiej nigdy nie odkrywać Alice miała gotowy plan na życie, ale nie wzięła pod uwagę, że życie pisze własne scenariusze. Nagła utrata pracy i pogarszająca się sytuacja finansowa sprawiają, że postanawia zatrudnić się jako dziewczyna, która ma zapewniać dobrą zabawę i towarzystwo. Ale to dopiero początek niespodziewanych zdarzeń, bowiem na jej drodze pojawia się wyjątkowy mężczyzna. Spencer, młody aktor przytłoczony życiem w cieniu ojca, wciąga Alice do światka show-biznesu i swojej poplątanej przeszłości. Ustawiane randki, seks na telefon, narkotykowe imprezy i nieustanna presja nie sprzyjają rodzącemu się powoli między nimi zaufaniu. Ile będą musieli poświęcić, aby wyrwać się z gęstej sieci kłamstw i zacząć żyć w zgodzie ze swoimi uczuciami? Natalia K. Palonek autorka powieści pod tytułem Dziewczyna do towarzystwa opublikowanej po raz pierwszy w 2022 roku.
Marek Krajewski
Nieśmiertelna gra Rok 1922. Niebezpieczny czas przełomu. Na Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej bandy bolszewików sieją terror, zostawiając za sobą trupy mężczyzn i zhańbione kobiety. Na linii Lwów Warszawa Wolne Miasto Gdańsk trwa bezwzględny wyścig wywiadów. Lwowski śledczy Edward Popielski, zwany Łyssym, dostaje propozycję nie do odrzucenia. By ocalić swoją karierę, musi wytropić okrutnego bandytę i rozwiązać zagadkę podejrzanego samobójstwa. Wkracza w sam środek szpiegowskiej rozgrywki. Tu nie ma miejsca na walkę z otwartą przyłbicą, życie i śmierć są tylko środkami uświęconymi przez cel, a gra toczy się o najwyższą stawkę o zachowanie świeżo wywalczonej polskiej niepodległości. Każda chwila wytchnienia może się okazać prowokacją, a każdy ruch ostatnim... Pierwsza powieść szpiegowska Marka Krajewskiego. Tę książkę chciał napisać od zawsze. Tajemnice historii przedwojennej Polski, zakulisowe rozgrywki, świetnie oddany klimat lat 20. i wartka akcja, od której nie będziesz mógł się oderwać.
Joanna Krystyna Radosz
Czy istnieje coś trudniejszego od rozszerzonej matury z fizyki? Patrycja zwana Klamką jest przekonana, że nie. Przynajmniej do chwili, gdy okazuje się, że ostatnia klasa liceum to pole bitwy o swoje przekonania i tożsamość. Nie każdemu podoba się, że blondynka w różowej sukience chce iść na politechnikę, a po godzinach szlaja się po opuszczonych budynkach. Na dodatek na drodze dziewczyny staje Tomek - genialny, sympatyczny... i chyba trochę zbyt idealny. Klamka pierwszy raz w życiu chce najpierw przemyśleć sprawę, a potem działać. Ale wtedy dochodzi do tragicznego wypadku... Dziewczyna w różowym to hymn na cześć wszystkich nastolatek, które nie pasują do wyznaczonych przez społeczeństwo ram. Taka Klamka - niewymiarowa, pokręcona i z niespójnymi kontami w mediach społecznościowych - jest po trosze w każdej z nas.
Dziewczyna z czerwonym warkoczem
Krystyna Bartłomiejczyk
Kopciuszek czy femme fatale? Jaką tajemnicę skrywa dziewczyna z czerwonym warkoczem? Kiedy Janka Sokół otwiera stary kufer, należący niegdyś do jej prababki Marcjanny, nie wie jeszcze, że zapoczątkuje tym serię niezwykłych zdarzeń. Nagle ta twardo stąpająca po ziemi dziewczyna staje w obliczu niewyjaśnionych zjawisk i musi zmierzyć się z przeszłością, a przede wszystkim z samą sobą. To, co jeszcze wczoraj było pewne, dziś dla Janki już takie nie jest... Niełatwo jest dociec prawdy, gdy rodzina ma sekrety. Trudno też ocenić, kto naprawdę kocha, a kto tylko wykorzystuje dla własnych celów.
Kamila Kur
Camille ma w Londynie całe swoje życie mieszkanie, pracę pielęgniarki oraz przyjaciół, których wprost uwielbia. Niespodziewanie w sylwestra odbiera telefon od Amber, swojej siostry bliźniaczki. Propozycja niezwykłej zamiany miejsc początkowo wywołuje jej opór, lecz ostatecznie Camille decyduje się na wyzwanie i udaje na staż lekarski do Seattle. Już w samolocie spotyka Michaela, niezwykłego mężczyznę, który wkrótce okaże się jej mentorem na oddziale chirurgii. Wydarzenia nabierają tempa, ich relacja rozwija się zarówno na płaszczyźnie zawodowej, jak i prywatnej, a intrygujące przypadki medyczne przeplatają się z burzliwymi uczuciami. Wszystko jednak staje pod znakiem zapytania, gdy nadchodzi czas powrotu do prawdziwego życia. Czy spotkanie w samolocie rzeczywiście było przypadkowe i czy Camille może połączyć z Michaelem prawdziwe uczucie? A może skrywana tajemnica stanie na drodze miłości? Kamila Kur introwertyczka kochająca małomiasteczkowe życie. Od dziecka chciała pomagać chorym i z tym też związała swoją przyszłość. Lubi zaczytywać się w romansach i fantastyce. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła na wattpadzie, gdzie zadebiutowała romansem medycznym pt. Dziewczyna ze stetoskopem.
Dziewczynka w czerwonym płaszczyku
Roma Ligocka
Najgłośniejsza książka Romy Ligockiej Impulsem do napisania tej tak dobrze odebranej przez czytelników książki, była postać dziewczynki w czerwonym płaszczyku z filmu "Lista Schindlera", w której Roma Ligocka rozpoznała samą siebie. Z perspektywy dziecka opisała wszystkie bolesne doświadczenia, o których tak bardzo stała się zapomnieć: dzieciństwo spędzone w getcie, strach, upokorzenie, śmierć bliskich. Poznamy również jej powojenne losy: zabawy w towarzystwie kuzyna - Romana Polańskiego i przyjaciela - Ryszarda Horowitza, przelotna fascynacja komunizmem, świat cyganerii artystycznej Krakowa, przyjaźń z Piotrem Skrzyneckim, liczne romanse, a wreszcie emigracja i kariera w show businessie. Ujawnia też długie zmagania z depresją, będącą rezultatem wojennej traumy, uzależnienie od leków, z którego wielkim wysiłkiem udało jej się uwolnić. Nie sposób przejść obok tej książki obojętnie. Czytając ją, chciałoby się mieć tę wygodną świadomość, że to tylko fikcja literacka, ale, niestety, to prawdziwa opowieść o złamanym przez wojnę pokoleniu. Roma Ligocka urodziła się w Krakowie w rodzinie żydowskiej. Dorastała w krakowskim getcie. Studiowała malarstwo na Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W latach 60-tych wyemigrowała do Wiednia. Wielokrotnie nagradzana, przez wiele lat pracowała jako kostiumolog i scenograf w licznych europejskich teatrach, operach, także w filmie i telewizji. Dzisiaj malarka i pisarka mieszka w Monachium. Jesienią 2000 roku ukazał się pisarski debiut Romy Ligockiej zainspirowana historią jej życia Dziewczynka w czerwonym płaszczyku, zaś dwa lata później nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się Kobieta w podróży oraz jesienią 2004 roku jej trzecia książka -Tylko ja sama- osobisty rozrachunek z przeszłością , a także zapis pięknej historii miłosnej. Ostatnio w Wydawnictwie Literackim ukazały się felietony autorki: Znajoma z lustra, Wszystko z miłości oraz Czułość i obojętność.
Artur Górski
Oparta na prawdziwych wydarzeniach powieść sensacyjna, która zgłębia tajemnice mrocznego półświatka i pokazuje przerażający obraz handlu ludźmi. Pochodząca z Chorwacji Klara jest luksusową prostytutką. Z jej usług korzystają bardzo zamożni mężczyźni, którzy chcą mieć u boku piękną kobietę z klasą. Dziewczyna emigruje do Niemiec i tam „wpada w oko” fotografom, pracującym dla magazynów erotycznych. Po pewnym czasie trafia na plan filmów pornograficznych. Wkrótce wraz z przyjaciółką postanawia wrócić na Bałkany, gdzie właśnie rozpoczyna się wojna w Bośni. Klara angażuje się po stronie bośniackich muzułmanów i zostaje wzięta do niewoli przez serbskich żołnierzy. Jeden z oficerów wydobywa ją z piekła, ale nie za damo… Jaką cenę przyjdzie zapłacić młodej kobiecie za wolność?
Krzysztof Toeplitz
Powieść autora scenariusza do ikonicznego serialu Czterdziestolatek"! Kto skradł cenną późnominojską wazę z wizerunkiem dziewięcioramiennej ośmiornicy? Dlaczego zastrzelono jednego z uczestników przyjęcia sylwestrowego? Dwie tajemnicze sprawy, dwóch detektywów, dwa równolegle prowadzone śledztwa - oficjalne prokuratora Andruszyna i prywatne mecenasa Pawła Donata. A jakby tego było mało, to: ,,z góry wiadomo, że w domu nie było nikogo obcego, a więc - morderca jest wśród nas"... ,,Dziewiąte ramię ośmiornicy" to zaskakujący od pierwszej do ostatniej sceny peerelowski kryminał Toeplitza wydany pod pseudonimem Krzysztof Deuter. Jeśli gustujesz w książkach z precyzyjnie zarysowanym tłem społeczno-obyczajowym, na pewno spodoba ci się ten kryminał o dość skomplikowanym rozwiązaniu. Na motywach książki w 1974 r. powstało słuchowisko Teatru Polskiego Radia, w obsadzie którego wystąpiły takie aktorskie gwiazdy jak Stanisław Mikulski i Marian Kociniak.
Alicja Czarnecka-Suls
Średniowieczny artefakt, templariusze, seniorzy, niemieccy i polscy kibole - przygoda, zagadki historyczne, cosy mystery crime Świat należy nie do młodych, ale do tych, którzy mają odwagę po niego sięgnąć. Nigdy nie jest za późno na małą przygodę oraz na miłość, o czym przekonuje się czworo przyjaciół po sześćdziesiątce. Lula, pełna fobii debiutująca pisarka, jej partner Gabryś, były alpinista zawsze gotowy na nową przygodę, Ada, empatyczna psycholożka, oraz Kris, roztargniony informatyk, chcą udowodnić, że rodzina niemieckiego naukowca Dagoberta Troya nadal ma związaną z templariuszami średniowieczną antabę z głową lwa. Ich przodek podczas wojny ukradł ten cenny przedmiot z bazyliki w Czerwińsku. Niewinne śledztwo dziwnym przypadkiem zmienia się w nieplanowaną kradzież kołatki. Czworo przyjaciół po sześćdziesiątce musi uciec przed ścigającymi ich niemieckimi kibolami i równocześnie rozwiązać kryjącą się za kołatką zagadkę historyczną. A po drodze sami przeżyją wiele uczuciowych rozterek. Bo czy można spotkać miłość po sześćdziesiątce? Alicja Czarnecka-Suls z niesamowitym humorem opisuje, co by się stało, gdyby członkowie "Czwartkowego Klubu Zbrodni" Richarda Osmana spotkali w klasztornej bibliotece Dana Browna i Umberta Eco.
Jeremi Bożkowski
Intrygujący, drapieżny kryminał, a zarazem świetnie napisana powieść psychologiczna. Jego akcja toczy się w latach 80-tych XX wieku, które przedstawione są bez retuszu i na serio. W przeciwieństwie do innych książek tego autora, nie jest to lektura lekka i zabawna – tym razem uderzył on w ton poważniejszy. Jedna rzecz się nie zmienia – gdy na kartach powieści pojawi się trup, do akcji wkroczy milicyjny duet: sierżant Fidybus i porucznik Karbolek. Jednak w tej powieści nie zawsze są oni przyjaźni i dobroduszni – potrafią być również bezwzględni. Sprawa jest nietypowa, bowiem miejscem zbrodni jest szpital. Książka ta została ukończona w roku 1985 jednak nie została od razu wydana – tak jak inne kryminały Jeremiego Bożkowskiego – ale ukazuje się dopiero teraz, czyli w roku 2021. Były plany, aby powieść ta została przeniesiona na ekran, o czym świadczy jej maszynopis, który znajduje się w zbiorach Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego, gdyż na jego pierwszej stronie widnieje potwierdzenie złożenia go w Zespole Filmowym „Iluzjon”. GRZEGORZ CIELECKI: Karbolek i Fidybus po raz czwarty. Impreza była ostra. Dość powiedzieć, że Zdzisiek Śląski, chłop w sile wieku, ulokowany wysoko w handlu zagranicznym, poczuł się źle i szybko wylądował w szpitalu, gdzie stwierdzono zawał. Kilka dni później zmarł, ale okazało się, że nie była to śmierć naturalna, tylko najpewniej ktoś Zdzicha udusił. Taki mamy punkt wyjścia w czwartej powieści kryminalnej Jeremiego Bożkowskiego „Dziękuje, wolę więzienie”. W tym miejscu na scenie pojawia się dwóch milicjantów – sierżant Karbolek i porucznik Fidybus. Przepraszam, że wymieniam w kolejności pomijającej szarżę, ale fakty są takie, że Karbolek pojawił się pierwszy. Ci funkcjonariusze to jak awers i rewers rodzimych organów ścigania z późnego PRLu. Karbolek działa nieco nieoficjalnie, ale ma wyczulone wszystkie zmysły, zna ludzką duszę jak mało kto. Z kolei porucznik Fidybus to oficer prawy i zdyscyplinowany, działający według narzuconych reguł. Panowie pochodzą z dwóch różnych światów i może nie do końca się lubią, ale za to znakomicie uzupełniają. Śledztwo jest skomplikowane. Nie ma bowiem pewności, czy morderstwa mógł dokonać ktoś z pracowników szpitala, czy też osoba która niepostrzeżenie wdarła się do budynku przy ulicy Kociej (sic!). Twórczości Jeremiego Bożkowskiego (pseudonim literacki Bożeny Ciecierskiej-Więcko) na pewno nie trzeba przedstawiać miłośnikom kryminałów doby PRLu. Wszystkie trzy opublikowane wówczas powieści (w serii Z Jamnikiem): „Piękna kobieta w obłoku spalin”, „Zbrodnia na eksport” i „Msza za mordercę”, są bowiem doskonale znane i pamiętane w kręgu miłośników gatunku. Dlatego prawdziwą gratką jest ukazujący się właśnie tytuł „Dziękuję, wolę więzienie”. Jest to bowiem pierwsze wydanie po blisko 40 latach od powstania książki. A podstawą druku stał się maszynopis pozyskany przez wydawcę od rodziny Autorki. Realia bardzo przaśnych, szarych i męczących lat 80. Bożkowski ukazuje w sobie charakterystycznym groteskowym świetle. Stąd dziwnie wymyślne nazwy ulic (np. Opadających Róż) i skróty myślowe: „Jadła kiedyś banana. Na początku Gierka”. Dla starszych czytelników wszystko jest tu zrozumiałe, za to młodszym może wydać się zupełnie nieczytelne. Dlatego też tym bardziej warto sięgać po książki Jeremiego Bożkowskiego, a po „najnowszą” z nich w szczególności. Starsi bowiem docenią bardziej intrygę i studium charakterów, młodsi zaś walor historyczny. Bo cóż to mogła być za czekolada za 300 zł (sic!). Nie dość, że cena dziwna, to i jeszcze kupić niełatwo. Albo co oznacza stwierdzenie: „Obie jesteśmy z chamów”. Określenie „cham” wróciło do łask i często pojawia się w tytułach rozmaitych książek historycznych – oznacza po prostu chłopa. Wszyscy my bowiem z chłopstwa się wywodzimy. Z kolei pantofle granatowe ze „zrzutów”, to zapewne tzw. odrzuty z eksportu, czyli artykuł który miał pójść za granicę, a za jakiegoś powodu (niekoniecznie oficjalnego) trafił do szczęśliwego rodzimego odbiorcy. Wracając do śledztwa. Karbolek i Fidybus – każdy na swój sposób – badają wszelkie możliwe powiązania między ofiarą, a jej bliskimi, znajomymi i pracownikami. Pojawiają się kolejne tropy i coraz to inne hipotezy. Sposobność uśmiercenia Zdziśka miał lekarz Kmita, kilka pielęgniarek, może ktoś ze współpacjentów, ale równie dobrze żona Halina, a nawet jej siostra. A zatem kto i dlaczego? Żeby odpowiedzieć na to zasadnicze pytanie trzeba nieźle „zakombinować”, jak to pięknie ujął Jeremi Bożkowski. AGNIESZKA POLANOWSKA (zebynieprzepadlo.blogspot.com): Do warszawskiego szpitala trafia z podejrzeniem zawału wpływowy urzędnik Ministerstwa Handlu Zagranicznego. Po kilku dniach mężczyzna zostaje zamordowany. Śledztwo w tej sprawie prowadzą porucznik Karbolek i sierżant Fidybus. Wśród podejrzanych znajduje się między innymi młoda, piękna żona zmarłego, jej zawistna siostra oraz pracownicy szpitala z przystojnym lekarzem na czele. Niewykluczone też, że w grę wchodzi ktoś z licznych „służbowych” wrogów ofiary. Sprawę komplikuje specyfika szpitalnego mikroświata, w którym milicjanci muszą nauczyć się poruszać. Klimat noweli jest poważniejszy, „cięższy” niż chociażby w „Mszy za mordercę”. Zwracają uwagę pogłębione portrety psychologiczne niektórych postaci. (Wykorzystano powyżej fragmenty recenzji „Ostatnie śledztwo sierżanta Fidybusa”) ANNA LISOWSKA: Było to dawno temu, w czasach kiedy oficjalnie nie było zwyczajnej Polski, tylko PRL. Kiedy sklepy były pełne dziadostwa – a po to dziadostwo kolejki były przeogromne. Na tle szaroburej rzeczywistości dopadłam wtedy książki Jeremiego Bożkowskiego: „Zbrodnia na eksport”, ,”Piękna kobieta w obłoku spalin”, „ Msza za mordercę” i wpadłam, zachwycona wykreowanymi przez Autora postaciami – podporucznika Karbolka i sierżanta Fidybusa. Co ja się wtedy naszukałam, naszperałam, nazawracałam głowy znajomym: kto to jest Jeremi Bożkowski? A Internetu wtedy nie było. Teraz już wszystko jasne – Autorką jest pani Bożena Ciecierska-Więcko i niestety już więcej niczego nie napisze. Wydawnictwo Estymator postanowiło wydać wszystkie jej pozycje w formie e-booków a jako wisienkę na torcie dołożyło, nigdzie dotąd nie publikowaną książkę Autorki – „Dziękuję, wolę więzienie”. Lata osiemdziesiąte, ustrój (jedynie słuszny) mocno kuleje, ale dycha. Biedni są biedni, zamożni bogacą się zwykle na przekrętach, firmy polonijne zaczynają funkcjonować, ale posada w Handlu Zagranicznym to jak chwyt Pana Boga za nogi – możliwości ogromne i prestiż wśród znajomych, że ho ho. Halina Śląska ma szczęście; jest żoną Zdzisława, który to Zdzisław właśnie w HZ pracuje. Właściwie tyra na podrzędnym stanowisku, ale może wyjeżdżać za granicę, żeby wykonać na boku kilka machlojek i dorobić. Ot, żeby żonie starczyło na zakupy w PEWEX-ie. Po jednym z wielu przyjęć, obficie zakrapianych – organizm Zdzisława odmawia posłuszeństwa i wyżej wymieniony ląduję w szpitalu ze stanem przedzawałowym. Samo życie. Halinie wali się świat – a właściwie światek – dostatni, wolny od trosk, jak przeżyć od pierwszego do pierwszego. Mąż leżący na korytarzu zamiast na Erce [teraz to się nazywa SOR], skandal. On ma żyć, zarabiać i ją, Halinę wielbić. Zaczyna działać w jedyny, znany sobie sposób: „pan nie wie, kim jest mój mąż” i „trzeba dać”. Doktor Kmita nie bierze – chyba jedyny w szpitalu – ale pacjenci go uwielbiają, bo nie tylko leczy, ale traktuje ich jak ludzi a nie jednostki chorobowe. Wezwana (ku pokrzepieniu i wsparciu Haliny) jej siostra Marta, przybywa z radością, by pomieszkać w komforcie. Siostry nie przepadają za sobą, ale nieszczęście jednoczy. I wtedy dostają wiadomość telefoniczną, że Zdzisław nie żyje – został zamordowany. Do akcji wkracza duet: porucznik Karbolek i sierżant Fidybus. Pierwszy regulaminowy do bólu, czyli typowy milicyjny tłuk z klapkami na oczętach i wieczny sierżant w koszuli w kratę, z długimi włosami i sumiastymi wąsami. U mnie Fidybus ma twarz Kobuszewskiego (plus wąsy) – wysoki na twarzy, pociągłego wzrostu. Śledztwo rusza. Podejrzanych nie brakuje, tylko z motywem gorzej. Kto wypowiada kwestię tytułową? Więcej nie powiem. Tradycyjne spory między Karbolkiem i Fidybusem, mistrzowsko ukazane realia lat osiemdziesiątych. Szpitalne realia: pacjenci, lekarze, pielęgniarki, salowe, młodzież zbierająca punkty na studia, ordynator z dużą torbą na wyrazy wdzięczności. Tak to wyglądało, mniej więcej. Trzeba przeczytać. Podróż sentymentalna? A niech Pan Bóg broni! Ku przestrodze raczej. Jeremi Bożkowski to pseudonim literacki Bożeny Ciecierskiej-Więcko (1935–1986). Projekt okładki: Olga Bołdok
Joanna Chmielewska
Dzikie białko to, napisana kilkanaście lat później, kontynuacja losów pracowników biura architektonicznego, których czytelnicy poznali w powieści "Lesio". Ten opis powinien zaczynać się od słów "Wielki Powrót Lesia...". Zakręcony i pełen pasji architekt Lesio ponownie staje w szranki z życiem. Znany ze swojej precyzji oraz pewnego rodzaju finezji tym razem rusza tropem zdrowej żywności. 2023 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788367739658