Powieść
Jolanta Żuber
Młode małżeństwo z Leśniska traci w pożarze jedyne dziecko. Natalia Berner pogrąża się w rozpaczy, a tragedię pogłębia fakt, że kobieta nie potrafi zaakceptować swojego poparzonego ciała. Jej mąż Adam - właściciel domu pogrzebowego - postanawia zemścić się na wszystkich, którzy doprowadzili do pożaru. Wpada na pomysł niebezpiecznej, krwawej gry, by wymierzyć sprawiedliwość. Monika i Marek toną w długach. Widmo utraty domu i niekończących się rat sprawia, że rozpaczliwie poszukują wyjścia z trudnej sytuacji. Kiedy dostają propozycję udziału w tajemniczej grze, nie wahają się ani chwili. Miejsce, do którego trafiają, i panujące tam zasady okazują się dalekie od ich wyobrażeń. Przesiąknięte mrokiem ściany zaczynają popychać ich do coraz gorszych czynów. "Manekiny" Joanny Żuber to przejmujący thriller, który skłania do refleksji, gdzie przebiega granica między dobrem a złem. I jak wiele człowiek jest w stanie zrobić... dla pieniędzy.
Ireneusz Iredyński
Jest to przede wszystkim tekst bardzo zabawny, w którym groteska i parodia grają główne role. Tekst atrakcyjny, dynamiczny, o komiksowej, plastycznej narracji z wątkami sensacyjnymi, kryminalnymi i, oczywiście, erotycznymi. Czasem, niespodziewanie dla czytelnika, akcja odrywa się od rzeczywistości przekształcając się psychodeliczną wizję, w której pojawiają się „Murzyn” (w niebieskim fraku), „śmierć” i „muszy pan”. Iredyński bardzo sprawnie manipuluje uczuciami czytelnika (z mistrzostwem godnym Quentina Tarantino) do czego, być może, nawiązuje tytuł jego powieści. Pewnego dnia Stefan Pękała – awangardowy rzeźbiarz, otrzymuje list z zaproszeniem od znanej szwajcarskiej galerii sztuki, w którym określany jest jako „artysta znany międzynarodowej publiczności”. Galeria ta zaprasza go na półroczne stypendium do Zurychu gwarantując „środki umożliwiające dowolne działanie artystyczne”. Do listu dołączony jest opłacony bilet lotniczy. Stefan oczywiście korzysta z tego zrządzenia losu. Jego perypetie „na obczyźnie” stanowią treść tej książki. Całość zakończona efektownym finałem. Z FISZKI BIBLIOTECZNEJ Z LAT 70-TYCH XX WIEKU: Powieść współczesnego prozaika i poety (ur. 1939), drukowana pierwotnie na łamach tygodnika „Literatura”, prezentuje historię młodego rzeźbiarza, który wyjeżdża do Zurychu na wystawę swych awangardowych prac. Bohater utworu, niezrównoważony i chimeryczny Stefan Pękala, nawiązuje kontakty ze środowiskiem anarchizującej młodzieży i zostaje wplątany w aferę kryminalno-polityczną. Interesująco przedstawiona została konfrontacja postawy bohatera, pozującego na kontestatora i hippisa, ze światopoglądowymi problemami typowymi dla społeczeństw świata zachodniego. Autor przeprowadza w powieści ostrą krytykę współczesnej pseudoawangardowej sztuki i jej twórców, nakreśla ironiczny portret swego bohatera, opętanego nałogami i słabościami. Zręczne i wartkie dialogi, swoiste poczucie humoru czynią z powieści interesującą lekturę dla oczytanego odbiorcy. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA ALEKSANDRA URBAŃCZYK (2013): „Manipulacja” została ciepło przyjęta przez krytykę. Nie oznacza to, że nie było oponentów, twórczość Iredyńskiego zawsze budziła skrajne emocje. Manipulacja w dużej mierze opiera się na biografii autora. Jest utworem dosyć awangardowym, wykorzystuje elementy surrealizmu i groteski. Tym razem spoglądamy ironicznym okiem autora na rolę artysty i jego sztuki oraz na mechanizm, który powoduje, w jaki sposób widz odczytuje jego intencje. Bohaterem utworu jest polski rzeźbiarz, Stefan Pękała. Nieco wypalony i zmęczony rutyną artysta otrzymuje zaproszenie od szwajcarskiej galerii sztuki w Zurychu, dla której ma przygotować wystawę prac. Artysta widzi w wyjeździe (pamiętajmy – to czasy PRL) szansę na zarobek. Niepokoi go nieznajomość języków, postanawia więc „podbić zachód” przybierając pozę artysty awangardowego, który w dziwnym przebraniu, z kuriozalną fryzurą pozostaje wierny swojej „szeleszczącej mowie”. Bariera językowa okazuje się rzeczywiście dużym problemem. Staje się powodem wyobcowania artysty. Odseparowany od ludzi ma dużo czasu na rozmyślanie, autoanalizę i walkę z własnymi demonami. Przez znaczną część utworu bohater prowadzi wewnętrzny monolog z sumieniem, śmiercią, pisze listy do nieżyjącej matki. Sytuacja zmienia się, gdy Stefan zaprzyjaźnia się z młodym człowiekiem mówiącym po polsku. Andreas staje się tłumaczem i przewodnikiem. W zamian Stefan udziela mu gościny. Andreas jednak nie jest typem samotnika, ma wielu przyjaciół. Dom artysty wypełnia się gwarem, gorącymi dyskusjami, alkoholem i flirtami. Stefanowi nie przeszkadza fakt, iż nie rozumie żywiołowej wymiany myśli. Dopiero po czasie dotrze do niego prawdziwy sens spotkań. Andreas jest przywódcą grupy terrorystycznej i okazuje się manipulantem rozdającym karty… Młody człowiek wplątuje rzeźbiarza w kryminalną aferę i powoduje jego aresztowanie. Punktem kulminacyjnym powieści jest wernisaż, który okazuje się głośnym skandalem, ale wbrew zdrowemu rozsądkowi i oczekiwaniom artysty – przynosi mu poklask. Wkrótce jednak, dość przewrotnie (jak to u Iredyńskiego) ma miejsce tragiczne wydarzenie, w wyniku którego rzeźbiarz zostaje uwięziony. Manipulacja uchodzi za jedno z lepszych dokonań pisarza, wcześniej krytyka zarzucała mu „błahość treści” i łatwiznę „filmowych ujęć". Powieść napisana jest w innej konwencji i stylu. Narracja jest zmienna, miejscami czytelnik jest świadkiem przenikania świata realnego, majaków, snów czy narkotycznych wizji bohatera. Tekst jest bogaty w neologizmy, które dodają prozie smaczku. (Powyższa recenzja została opublikowana po raz pierwszy w 2013 roku na obliczakultury.pl i ksiazkioli.blogspot.com) ZE STUDIUM „IREDYŃSKI I ACEDIA”, KTÓRE NAPISAŁ MAKSYMILIAN WRONISZEWSKI (2019): „Manipulację” można odczytywać jako powieść o sytuacji „Polaka za granicą”, a co za tym idzie plasować w polu literackich odniesień wyznaczanych chociażby – jak przekonuje Zdzisław Marcinów – przez „Trans-Atlantyk” Gombrowicza i „Monizę Clavier Mrożka”. Wolno także widzieć w niej utwór o „wylęgarni goszystowskiej na Zachodzie”, w którym kpiąca, ironiczna postawa głównego bohatera konfrontuje się z zapałem młodych anarchizujących rewolucjonistów. W końcu jest również „Manipulacja” powieścią o sztuce i artyście.
Klaudia Muniak
Zawsze myślała, że jest morderczynią. W końcu się nią stała. Anna ma trzydzieści trzy lata, pracę, którą lubi, i ukochanego męża Olafa. Do szczęścia brakuje jej tylko dziecka. Po kolejnym poronieniu szuka pomocy u znanej psychoterapeutki, Irminy. Kobieta leczy za pomocą nowoczesnej metody - ukierunkowanej inkubacji snów. W tym samym czasie Anna zaczyna otrzymywać dziwne wiadomości na Instagramie i Facebooku. Ktoś usilnie próbuje się z nią skontaktować. Nadawca twierdzi, że ma informacje, które sprawią, że kobieta inaczej spojrzy na swoje dotychczasowe życie. Anna z niepokojem odkrywa, że jej historia łączy się z życiem innych pacjentek leczących się u Irminy. Zaczyna zadawać sobie pytania: czy to możliwe, że terapeutka jest w rzeczywistości psychopatką, która mąci kobietom w głowach, a ostatecznie je niszczy, doprowadzając do śmierci? Czy Anna ma być jej kolejną ofiarą? "Manipulacja" to kolejny w dorobku Klaudii Muniak thriller psychologiczny. W swoich powieściach autorka łączy wiedzę medyczną z misternymi intrygami kryminalnymi. Wciągająca fabuła, liczne zwroty akcji oraz doskonale zarysowani bohaterowie sprawiają, że od jej książek trudno się oderwać. 2026 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788368676433
Magdalena Samozwaniec
Barwna, pełna anegdot opowieść o rodzinie Kossaków, w szczególności o relacji autorki z jej siostrą, poetką Marią Pawlikowską-Jasnorzewską. W tej autobiograficznej opowieści Samozwaniec w lekkim, zabawnym stylu przedstawia swoje dzieciństwo i młodość spędzone w krakowskim rodzinnym dworku, gdzie dorastała w artystycznym środowisku tętniącym życiem intelektualnym, głównie dzięki niezwykłej osobowości swego ojca, Wojciecha Kossaka, wybitnego malarza batalisty. Maria i Magdalena to nie tylko rodzinne wspomnienia, ale także zapis atmosfery epoki. Na kartach książki pojawiają się wszystkie wybitne postaci tamtych czasów, od Henryka Sienkiewicza, poprzez Józefa Piłsudskiego, Karola Szymanowskiego, Tadeusza Boya-Żeleńskiego, Juliana Tuwima, Zofię Stryjeńską, Witkiewicza po wielu, wielu innych. Ale oczywiście spomiędzy anegdot najmocniej wyłaniają się dwie wyraziste, a jakże różne postacie: Maria (Pawlikowska-Jasnorzewska) - wrażliwa, eteryczna poetka, skłonna do melancholii i refleksji, oraz Magdalena (Samozwaniec) - pełna energii, obdarzona satyrycznym talentem, z dużym dystansem do świata.
Maria Kobieta posłuszeństwa Rodowód łaski cz.5
Francine Rivers
MARIA - Kobieta posłuszeństwa - Jezu - szepnęła - mój drogi Jezu. Było w niej tyle emocji. Trzymała w ramionach dziecko, nadzieję dla Izraela, Pomazańca Bożego, Syna Boga. Zamknęła oczy i zaczęła się modlić: - Pomóż mi być jego matką, Panie. Pomóż mi, proszę. MARIA KOBIETA POSŁUSZEŃSTWA Cały świat czekał na ten moment. Bóg wybrał jedną kobietę. Kiedy Bóg przemówił, młoda kobieta, Maria odpowiedziała prostym posłuszeństwem. Bóg wybrał ją, aby urodziła długo oczekiwanego Mesjasza. Nie wiedziała wtedy jaki będzie ciąg dalszy tej historii. Nie wiedziała, że jej serce będzie złamane, a jej Syn na zawsze zmieni bieg świata. Jej przeznaczeniem było odegranie najważniejszej roli w rodowodzie Jezusa Chrystusa. Od autorki: Kobiety, które opisałam w serii "Rodowód Łaski" są postaciami autentycznymi. Opowiadam ich historie w oparciu o przekaz biblijny. To kobiety Wschodu, które żyły w czasach starożytnych. Wykazywały się one wielką odwagą. Wielokrotnie podejmowały ryzyko i niejednokrotnie popełniały błędy. Nasze bohaterki nie były doskonałe, a jednak Bóg w swej nieskończonej łasce umieścił je na kartach Biblii i w genealogii Jezusa Chrystusa. Powieści z cyklu "Rodowód Łaski" TAMAR Zdradzona przez mężczyzn, którzy decydowali o jej losie ... , zaryzykowała życie i reputację, aby przetrwać. RUT Moabitka, która wyrzekła się wszystkiego, nie oczekując niczego w zamian. RACHAB Nierządnica, królewska nałożnica, poganka...Kobieta z przeszłością, której Bóg dał przyszłość. BATSZEBA Jej piękno poruszyło zmysły króla Dawida. Jej ból poruszył serce Boga. MARIA Cały świat czekał na ten moment. Bóg wybrał jedną kobietę. Kobiety, które opisałam w serii "Rodowód Łaski" są postaciami autentycznymi. Opowiadam ich historie w parciu o przekaz biblijny. To kobiety Wschodu, które żyły w czasach starożytnych. Wykazywały się one wielką odwagą. Wielokrotnie podejmowały ryzyko i niejednokrotnie popełniały błędy. Nasze bohaterki nie były doskonałe, a jednak Bóg w swej nieskończonej łasce umieścił je na kartach Biblii i w genealogii Jezusa Chrystusa. Francine Rivers FRANCINE RIVERS - jedna z najpopularniejszych pisarek amerykańskich, autorka ponad 20 bestsellerowych powieści, przetłumaczonych na dwadzieścia języków, m.in. trylogii: "Głos w wietrze", "Echo w ciemności", "Jak świt poranka". Zdobyła liczne nagrody i zaszczyty, w tym Christy Award, za stworzenie inspirującej fabuły o charakterze historycznym, złoty medal Amerykańskiego Stowarzyszenia Wydawców Chrześcijańskich ECPA za powieść "Ostatni zjadacz grzechu" (zekranizowaną przez Michaela Landona). W 2010 roku książki Francine zostały uznane za najlepiej sprzedające się tytuły na liście "New York Timesa".
Magdalena Niedźwiedzka
Maria Skłodowska-Curie jakiej nie znacie. Magdalena Niedźwiedzka tchnęła życie w koturnowy zwykle obraz nieprzeciętnej Polki, której zdarzało się iść za głosem serca wbrew konwenansom. Akcja powieści obejmuje lata 19111913; wcześniejsze losy wielkiej uczonej poznajemy z retrospekcji. Zaglądamy do rodzinnego domu Marii, obserwujemy jej relacje z bliskimi i kontakty z najtęższymi umysłami przełomu XIX i XX wieku Pierreem Curie, Paulem Langevinem i Albertem Einsteinem. Autorka, znana z dbałości o obyczajowe i historyczne smaczki, i tym razem nie zawiedzie czytelnika, ukazała bowiem skomplikowaną osobowość dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla na tle barwnego Paryża w czasach belle époque i Warszawy pod zaborami. Magdalena Niedźwiedzka, autorka zbeletryzowanych biografii Królewska heretyczka i Maria Skłodowska-Curie oraz bestsellerowego cyklu Zmierzch Jagiellonów. W wolnych chwilach maluje obrazy. Audiobook zrealizowano przy wsparciu oprogramowania AI.
Przemysław Lis-Markiewicz
Określane neologizmem "pełnoskalowe" (po ukraińsku: pownomassztabne) wtargnięcie wojsk rosyjskich do Ukrainy 24 lutego 2022 roku to tylko kolejna faza wojny, którą Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie od 2014 roku. A częścią czego jest wojna? Na pewno walki, konfliktu. Tak jest i w tym przypadku. Rusini (obecni Ukraińcy) wyhodowali na swoim łonie żmiję - Księstwo Moskiewskie, które, posługując się od zarania swoich dziejów do dziś tylko trzema narzędziami (kłamstwo, przemoc, korupcja) najpierw ukradło Rusinom nazwę (i stało się Rosją) i wiarę, następnie język, tożsamość narodową i dziedzictwo kulturowe. Rosja to bez Ukrainy "niedoimperium", dlatego z ogromną wściekłością i nienawiścią Moskale (historyczna nazwa mieszkańców Księstwa Moskiewskiego) niszczą od prawie czterystu lat (właśnie, zatem nie od 2014 roku) wszelkie przejawy niezależności Ukraińców. Moskiewski imperializm, russki mir - stały się symbolem wszelkiego zła. "Mariupol" jest powieścią o niszczeniu Ukrainy przez Moskali, które trwa od czasów Bohdana Chmielnickiego do czasów Wołodymyra Zełenskiego. Obie te postacie są symboliczne. Dla niektórych Chmielnicki był zdrajcą, dla innych - bohaterem. Podobnie jak Zełenski. Albo charyzmatyczny przywódca, albo rosyjskojęzyczny komik-ukrainofob. Powieść dedykowana żołnierzom pułku Azow. Mężczyznom bohaterskim, niezłomnym. A w tle miłość i liczne tabu prawdziwych ukraińskich mężczyzn.
Justyna Jelińska
Gdy życie to pozory, tylko śmierć jest pewna. Życie mieszkańców Trzebieży z pozoru toczy się niespiesznie i spokojnie. W lesie pojawia się jednak ktoś, kto sprawia, że coraz więcej osób wciąganych jest w świat szemranych interesów. Nikt o nich głośno nie mówi, co w konsekwencji daje początek dramatycznej i krwawej serii zdarzeń. W tym samym gęstym, malowniczym i tajemniczym lesie żyje Eleonora Wisłok, która znana jest wśród Trzebieżan jako babka szeptucha. Jej moc budzi szacunek, ale będzie musiała zderzyć się inną mroczną siłą, która sprawia, że nad ludźmi zaczynają się kłębić czarne chmury. Czy mieszkańcom można ufać, skoro postanawiają milczeć aż po grób?