Przygodowa
Saga rodu z Lipowej. Saga rodu z Lipowej 4: Synowie i bastardzi
Marian Piotr Rawinis
Czwarty tom historii rodu z Lipowej i polskich rycerzy. Jakub z Lipowej coraz bardziej surowo traktuje swego syna Ostasza. Często dochodzi między nimi do kłótni. Obaj uparci, obaj zaciekle broniący własnego zdania. Jednak oprócz siły Ostasz zdradza również zdolność do okrucieństwa. Wydawać by się mogło, że to człowiek niezdolny do dobra... Któregoś dnia przyprowadza do domu swoją przyszłą żonę, córkę młynarza, Zofkę. Po roku rodzi się im córka Odina. Nikt wtedy nawet nie przypuszcza, jak jej pojawienie się na świecie wpłynie na losy rodu z Lipowej. Pan Jeno wraca z wyprawy i przywozi ze sobą bezdomnego Rusina o imieniu Oset. Jego syn, Mikołaj, staje się coraz lepszym jeźdźcem. W Lipowej pojawiła się więc nadzieja, że gdy podrośnie porzuci myśli o kościele. Aby sprawdzić, jak silna jest ojcowska miłość, Mikołaj poddaje Jeno próbie.
Saga rodu z Lipowej. Saga rodu z Lipowej 5: Ścieżki zła
Marian Piotr Rawinis
Dokąd wiodą ścieżki zła? Historia rycerskiego rodu z Lipowej toczy się dalej, choć nadeszły dla niego ciężkie czasy. Władzę nad majątkiem sprawuje Ostasz, syn Jakuba i przyrodni brat Aleny. Nic już nie jest jak dawniej. Z dawnego Jakuba, pana majątku, dostojnego i wyniosłego, nie pozostało już nic. Okrutny syn więzi starego ojca w szopie, znęcając się nad nim. Bije, wymierza kary i nie szanuje nikogo. Z kolei Jeno, teraz pan z Krasawy, wraz z Aleną spodziewają się drugiego syna. Starszy Mikołaj osiągnął pełnoletniość, stając się marzeniem i tęsknotą Hedwigi. Losy tych rodzin splatają się ze sobą, choć każda z nich obrała sobie inną drogę ...
Saga rodu z Lipowej. Saga rodu z Lipowej 6: Ojciec
Marian Piotr Rawinis
Dalsze losy wielopokoleniowego rodu polskich rycerzy. Ostasz wrócił jeszcze silniejszy i okrutniejszy niż przedtem. Bracia Zofki twierdzą, że odnaleźli skarb Maramy. Siostra zdradza brata, którego Ostasz więzi i torturuje. Dobek umiera i zabiera drogę do skarbca ze sobą. Tymczasem Hadwiga próbuje obudzić w Jeno uczucia do niej. Młody chłopak musi wybierać między duchowieństwem a miłością do dziewczyny, której nie chce do siebie dopuścić. A w tle wielki królewski spisek...
Saga rodu z Lipowej. Saga rodu z Lipowej 7: Za głosem serca
Marian Piotr Rawinis
Losy rycerskiego rodu z Lipowej toczą się dalej. Wydawało się, że nikt nie jest w stanie pokonać Ostasza. Nikt oprócz niej... Lipowa szykuje się na wesele. Piękna i światowa pani Judyta całkowicie omotała jej właściciela. Od jej przybycia przyszły mąż istnieje tylko po to, aby spełniać zachcianki swojej przyszłej żony. Judyta pewna swej pozycji oraz urody wybiera się do Krasawy. Mikołaj oczarowany urokiem kobiety, ślubuje jej wierność oraz służbę. Zupełnie nieświadomy tego, że do Doliny przyjeżdża wciąż zakochana w nim Hedwiga.
Saga rodu z Lipowej. Saga rodu z Lipowej 8: Wina i kara
Marian Piotr Rawinis
Kolejny tom sagi o wielopokoleniowym rodzie polskich rycerzy. Hedwiga wypija magiczny napój z fiolki i okazuje więcej uczucia Janowi z Tymbarku. Gotowa jest nawet unieważnić udzielony jej i Mikołajowi w dzieciństwie ślub. A może tylko pragnie się zemścić za swoje złamane serce? Mikołaj jest więziony przez zakon krzyżacki i samego Kondrada Wallendroda, ktoś jednak wykupuje jego wolność, więc rycerz wraca do domu... Ostaszowi kończą się za to pieniądze na zachcianki Judyty, dlatego podstępem postanawia je zdobyć. Nie cofnie się przed niczym, nawet przed morderstwem... Ale skoro jest wina, będzie i kara.
Saga rodu z Lipowej. Saga rodu z Lipowej 9: Porwanie
Marian Piotr Rawinis
Losy rycerskiego rodu z Lipowej toczą się dalej. Duma i złamana przez kobietę przysięga. Splamiony honor mężczyzny boli go bardziej niż niejedna przegrana walka. A uśmierzyć ten ból może tylko zemsta... Cała Dolina przygotowuje się do ślubu Hediwgi i Mikołaja, przyszłych właścicieli Lipowej. Jednak Jan z Tymbarku nie potrafi wybaczyć Hedwidze tego, co zrobiła przy ołtarzu. Postanawia więc porwać dziewczynę, co mu się poniekąd udaje, z tym że uprowadza nie tę, co trzeba... Poza tym wydaje się, że po śmierci Ostasza życiu w Lipowej już nic nie zagraża. Tymczasem Dolinę odwiedza niespodziewany gość.
Schronisko, które spowijał mrok
Sławek Gortych
POWIEŚĆ INSPIROWANA PRAWDZIWYMI WYDARZENIAMI Wrzesień 1947, Cieplice. Uczeń miejscowego liceum zostaje oskarżony o zamach na wysokich radzieckich dygnitarzy. Międzynarodowy skandal wisi w powietrzu, a chłopak musi uciekać. Grudzień 1991. Do karkonoskiego schroniska Strzecha Akademicka przyjeżdża Andrzej Czerwiński. Mężczyzna chce poznać prawdę o przeszłości ojca, dawnego kierownika Strzechy, który zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Kilka dni później ciało Andrzeja zostaje odnalezione podczas akcji ratunkowej po najtragiczniejszej w historii polskich gór lawinie. Marzec 2007. Za namową swojego przyjaciela Maksymiliana autor kryminałów Tomasz Wilczur jedzie w Karkonosze z zamiarem napisania powieści inspirowanej tajemniczą śmiercią Czerwińskiego. Pisarz docieka prawdy o zdarzeniach sprzed lat, ale im więcej wie, tym bardziej narasta w nim poczucie, że każdy ma coś do ukrycia Co było prawdziwą przyczyną śmierci Andrzeja Czerwińskiego i jaki związek ma zaginięcie jego ojca z wydarzeniami z Cieplic? Tomasz Wilczur swoimi niewygodnymi pytaniami zaczyna rozsadzać zamknięty układ, który latami strzegł tajemnicy o mrocznej przeszłości Strzechy Akademickiej.
Sekcja legalnych morderców. Preludium
Krzysztof Neus
Gdy stracisz wszystko, nie musisz już bać się ryzyka. Cel jest jeden złoto ukryte przez Inków. Żeby je zdobyć, oddelegowano specjalny samolot, zebrano grupę garimpeiros gotowych do ciężkiej pracy w dżungli oraz przetransportowano sprzęt mający ułatwić i przyspieszyć pracę poszukiwaczy złota. A czasu nie ma zbyt wiele raptem jakieś trzy i pół miesiąca, nim zacznie się pora deszczowa. Wszystko zostało dokładnie przemyślane, a skarby zdają się czekać na wyciągnięcie ręki. Henry McGregor, dowódca wyprawy, nie wziął pod uwagę tylko jednego tego, że nie wszyscy członkowie eskapady są gotowi poddać się jego woli i że jest wśród nich ktoś, komu wcale nie zależy na złocie. Wkrótce okaże się, że ten wyjątkowo sprytny gracz może zamienić zaplanowaną w najdrobniejszych szczegółach akcję w niebezpieczną walkę o przetrwanie... Mężczyzna z wysiłkiem otworzył oczy. Czarne kręgi dalej wirowały. Z trudem uniesione powieki nie wprowadziły żadnej zmiany. Po chwili zdołał zatrzymać i skupić wzrok na jednym punkcie. Zrobił to automatycznie, nie wiedział nawet, co to jest. Dopiero po chwili zrozumiał, że to dziurka od klucza w zamku. Widocznie zapalili światło w korytarzu, bo wcześniej jej nie zauważył. Uświadomił to sobie z trudnością i zaraz potem głos z wiejskiej studni skojarzył z odpowiednią osobą. [...] Dostać dwa razy w łeb w ciągu paru godzin to przynajmniej o jeden raz za dużo. Tętno mógł sobie policzyć bez dotykania ciała. Pokrywało się z uderzeniami kowalskiego młota, który od jakiegoś czasu podjął pracę w jego głowie. Leż spokojnie. Na razie masz dość stwierdził kapitan. Odpoczywaj, nie wiadomo, co nas jeszcze czeka.