Historia Świata
Okupowany Kraków. Przewodnik po stolicy Generalnego Gubernatorstwa
Jan Jakub Grabowski
Zobacz, jak wyglądało miasto królów w czasach III Rzeszy Najpierw znikają polskie nazwy ulic. Potem polskie symbole, szyldy i pomniki. Na fasadach pojawiają się niemieckie oznaczenia, nad Wawelem powiewa flaga III Rzeszy, a Rynek Główny staje się Adolf-Hitler-Platz. Kraków wciąż wygląda znajomo choć został podporządkowany okupacyjnej władzy. W latach 19391945 dawna stolica Polski była sercem Generalnego Gubernatorstwa. To tutaj rezydował Hans Frank, tutaj działała okupacyjna administracja, tutaj propaganda próbowała udowodnić rzekomo odwiecznie germański charakter miasta. Tak budowany był mit Krakowa jako Norymbergi Wschodu oraz symbolu niemieckiego panowania i nowego porządku. Jan Jakub Grabowski przeprowadzi cię przez okupowane miasto od Dworca Głównego po Wawel, od śladów bombardowań po miejsca egzekucji. Każdy punkt na trasie przywołuje kolejną opowieść, a szczegółowa mapa oraz ponad 60 archiwalnych fotografii poddanych cyfrowej koloryzacji zamieniają książkę w wyjątkowy, współczesny przewodnik. Dzięki temu możesz nie tylko poznać historię okupowanego Krakowa, lecz także samodzielnie ruszyć jej śladem. ---- Jan Jakub Grabowski historyk, licencjonowany przewodnik i badacz dziejów II wojny światowej, autor wystaw muzealnych, uczestnik konferencji i debat historycznych. Autor książki Suki, wiedźmy, bestie. Historia nadzorczyń z niemieckich obozów koncentracyjnych oraz twórca kanału Okupowana Polska na YouTubie i profilu na Facebooku, popularyzujących wiedzę o realiach okupacji niemieckiej i sowieckiej. Finalista konkursu BohaterONy 2021 im. Powstańców Warszawskich. Otrzymał stypendium w ramach programu Kultura w sieci oraz Stypendium Twórcze Miasta Krakowa. Jego najnowsza książka Okupowany Kraków. Przewodnik po dawnej stolicy Generalnego Gubernatorstwa została wyróżniona prestiżową Nagrodą Krakowa Miasta Literatury UNESCO 2026.
Opowieści o Rzeczypospolitej Niebieskiej
Jacek Kowalski
Jacek Kowalski Sarmata, poeta, historyk sztuki wydaje osobistego audiobooka i na audiobukowym korabiu wyprawia się gawędą i piosenką ku Sarmacji. Przeskoczywszy hałdy blokowisk, lustruje husarskie zastępy, które zapędziły się aż na Kamczatkę, wspiera Saumela Twardowskiego pod Beresteczkiem, kpi z Reyowego Lutra i Kalwina, po drodze zaś wpada do rodzinnego domu, zarówno w jego wersji eko (ogród, jezioro, perz i mlecz), jak i w odsłonie modern (Meble Kowalskich), a przejrzawszy pola bitwy legnickiej, obrazy swojej Mamy, "Proces szesnastu" (według Dziadkowych wspomnień) i skłoniwszy się pamięci Pięciu zgilotynowanych w Dreźnie poznańskich Męczenników, na koniec uklęka nabożnie przed Niepokalaną, upraszając Ją: "Memorare!".
Opowieść o początku. Wielka historia wszystkiego
David Christian
Urzekająca historia wszechświata od zarania dziejów po odległe krańce przyszłości. Większość historyków badając najmniejsze okruchy dziejów, podkreśla konkretne daty, osoby i dokumenty. Jakby jednak wyglądało badanie całości historii, od Wielkiego Wybuchu po dzień dzisiejszy, a nawet daleką przyszłość? W jaki sposób uwzględnienie w tych badaniach pełnej rozciągłości czasu zmieniłoby sposób, w jaki postrzegamy wszechświat, ziemię i nasze istnienie? Takie właśnie pytania postawił sobie David Christian, tworząc niezwykle ekscytujące nowe podejście do zrozumienia tego, gdzie już byliśmy, w jakim miejscu obecnie jesteśmy i dokąd zmierzamy. W Opowieści o początku Christian zabiera czytelników w szaloną podróż przez całe 13,8 miliarda lat, które każe nam właśnie uznać za historię. Koncentrując się na definiowaniu konkretnych wydarzeń (progów), wyraźnych trendów i głębokich kwestii dotyczących naszego pochodzenia, Christian rzuca światło na ukryte wątki, które wiążą to wszystko w jedną całość począwszy od powstania naszej planety poprzez narodziny rolnictwa, po ewentualną wojnę nuklearną i nie tylko. Dzięki wnikliwemu wejrzeniu w kwestie pochodzenia wszechświata, początków życia, pojawienia się ludzi i tego, co przyniesie przyszłość, Opowieść o początku odważnie przekształca pojęcie naszego miejsca w kosmosie. Od dawna jestem fanem Davida Christiana, który w swoją Opowieść o początku wspaniale wplata dowody i spostrzeżenia z wielu dyscyplin naukowych i historycznych tworząc spójny, przystępny opis dziejów. Bill Gates W Opowieści o początku David Christian odnalazł niebywały sposób na wykorzystanie historii do uporządkowania ogółu dostępnej wiedzy o świecie, co jest nie lada osiągnięciem. Carlo Rovelli, autor Siedmiu krótkich lekcji fizyki i Tajemnicy czasu Najbardziej uderzający przykład interdyscyplinarnej wiedzy naukowej, jaki znam". Fareed Zakaria, CNN
Pakt Piłsudski-Lenin. czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium
Piotr Zychowicz
Fascynująca opowieść o tym, jak Józef Piłsudski odrzucił możliwość zdobycia Moskwy. Podczas wojny 1920 roku Polacy dwukrotnie mogli zdobyć Moskwę i obalić reżim bolszewików. Musieliby jednak zawrzeć przymierze z białymi rosyjskimi generałami. Najpierw z Antonem Denikinem, potem z Piotrem Wranglem. Niestety Józef Piłsudski odrzucił tę możliwość i podjął tajne rozmowy z Włodzimierzem Leninem. Uważał bowiem, że Rosja czerwona będzie dla Polski mniej groźna niż biała. Był to katastrofalny błąd. Polacy nie tylko ocalili bolszewizm, ale i zaprzepaścili szansę na odbudowę potężnej Rzeczypospolitej w przedrozbiorowych granicach. Choć wygraliśmy bitwę warszawską, cała wojna z bolszewikami skończyła się dla nas klęską. Podpisując w 1921 roku fatalny traktat ryski, rzuciliśmy na pastwę Sowietów połowę terytorium Rzeczypospolitej i półtora miliona Polaków. Ludzie ci padli ofiarą czerwonego holokaustu. Polska zapłaciła za to gorzką cenę 17 września 1939 roku
Pakt Ribbentrop-Beck. czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki
Piotr Zychowicz
Jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki. W dziejach narodów są chwile, gdy trzeba zacisnąć zęby i iść na bolesne koncesje. Ustąpić, aby ratować państwo przed zniszczeniem, a obywateli przed zagładą. W takiej sytuacji znalazła się Polska w 1939 roku. Piotr Zychowicz konsekwentnie dowodzi w tej książce, że decyzja o przystąpieniu do wojny z Niemcami w iluzorycznym sojuszu z Wielką Brytanią i Francją była fatalnym błędem, za który zapłaciliśmy straszliwą cenę. Historia mogła się jednak potoczyć inaczej. Zamiast porywać się z motyką na słońce, twierdzi autor, powinniśmy byli prowadzić Realpolitik. Ustąpić Hitlerowi i zgodzić się na włączenie Gdańska do Rzeszy oraz wytyczenie eksterytorialnej autostrady przez Pomorze. A następnie razem z Niemcami wziąć udział w ataku na Związek Sowiecki. 40 bitnych polskich dywizji na froncie wschodnim przypieczętowałoby los imperium Stalina. Czy w 1939 roku na Zamku Królewskim w Warszawie należało podpisać pakt RibbentropBeck? Piotr Zychowicz podejmuje sprawę najbardziej tragicznego momentu w polskiej historii, kiedy stawiliśmy czoła agresji hitlerowskiej, narażając się nie tylko na niewolę, ale także na eksterminację. Nie wiemy na pewno czy można było tego uniknąć, ale to dobrze, że w naszej pamięci historycznej pojawi się wreszcie przemilczana na ogół sprawa, że w 1939 roku Polacy, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wybrali egzotyczny sojusz z Anglią i bardzo wątpliwy sojusz z Francją, co tylko uradowało Stalina. Miłość swego kraju, jego dziejów i doli wymaga, aby rzetelnie badać i oceniać kluczowe decyzje historyczne bez dotychczasowych uników i przemilczeń. Tego wymaga też narodowa i ludzka solidarność z milionami tych, co wtedy cierpieli i ginęli bez nadziei - Andrzej Wielowieyski. Sam bardzo chciałem napisać taką książkę, ale dla czytelnika to dobrze, że nie starczyło mi czasu, bo Piotr Zychowicz napisał ją lepiej. Nieodparcie nasuwa się przy jej lekturze skojarzenie z przełomowym Lodołamaczem Wiktora Suworowa. Autor nie odkrywa żadnych sensacji, zbiera tylko przesłanki powszechnie znane, niezaprzeczalne, i zestawia je w nieodparty ciąg logiczny. Nie sposób zakwestionować jego wywodu w żadnej części. A zarazem trudno pogodzić się z tym, co ewidentnie udowadnia. Bo przez całe dziesięciolecia wbijano nam do głowy coś przeciwnego - Rafał A. Ziemkiewicz
Michał Gadziński
Wielka Brytania była niegdyś najpotężniejszym państwem świata - imperium, nad którym nie zachodziło słońce, wzorem parlamentaryzmu i ostoją liberalizmu. Michał Gadziński w "Perłach imperium brytyjskiego" pokazuje ludzi, którzy przyczynili się do tego sukcesu. Nie tylko najnowsza historia Brytyjczyków pokazuje, że ich państwo zawsze było wyjątkowe - czy to z powodu wyspiarskiego położenia, wczesnego stworzenia ustroju parlamentarnego czy charakterystycznej kultury. Zresztą czym jest sama Wielka Brytania? W jej skład wchodzą przecież przez wieki wrodzy sobie Anglicy i Szkoci, nie mówiąc już o zdominowanych przez tych pierwszych Walijczykach czy wiernych Londynowi Irlandczykach Północnych. Brytyjczycy panowali też nad Ameryką Północną, połową Afryki, Indiami, a ich "młodsi bracia" mieszkają w Kanadzie, Australii czy Nowej Zelandii. "Perły imperium brytyjskiego" opowiadają ostatnie trzy wieki historii Wielkiej Brytanii przez pryzmat postaci, które w tym czasie kierowały tym państwem. Są tu więc władcy z dynastii Stuartów i królowie z dynastii hanowerskiej. Jest królowa Wiktoria i jej dwóch wybitnych premierów: Benjamin Disraeli i William Ewart Gladstone, których wizje ideologiczne rywalizowały ze sobą ku chwale imperium. Jest Edward VII - władca symbolizujący "stare dobre czasy" sprzed Wielkiej Wojny. Jest tu też Winston Churchill - polityk, który choć zmieniał barwy partyjne, okazał się wybitnym mężem stanu i obrońcą Wyspy przed Hitlerem. Nie może tu też zabraknąć królowej Elżbiety II i jej ojca Jerzego VI - dwojga monarchów panujących, nie zaś rządzących, a mimo to kochanych przez poddanych. Wielka Brytania rządziła kiedyś całym światem, dziś zaś wpływa na Europę nie tylko politycznie i gospodarczo, ale również kulturowo. Zrozumieć ją, to zrozumieć kawałek współczesności. Michał Gadziński - absolwent Instytutu Historycznego oraz Instytutu Nauk Politycznych UW. Interesuje się historią XIX i pierwszej połowy XX wieku. Pasjonat historii, kultury i polityki krajów anglosaskich.
Plus ultra. Sięgaj dalej. Wyprawa na horyzonty historii
Norman Davies
Za każdą historią znajduje się kolejna, którą warto odkryć Odwaga nie jest cechą, którą w pierwszej kolejności określa się pracę historyka. Norman Davies, jak nikt inny, nie bał się wyjść poza przyjazny sobie krąg kulturowy. Opuścił bezpieczną przystań języka angielskiego, by zmierzyć się z historią w wymiarze globalnym. Bowiem, jak dowodzi choćby na przykładzie Fryderyka Chopina i jego twórczości historia, tak jak muzyka, nie uznaje granic. Nieustannie konfrontuje znany mu stan wiedzy o przeszłości z własną ciekawością i rodzącymi się pytaniami. Dlatego też w tym tomie Norman Davies zabierze nas w historyczną podróż od wybrzeży Morza Bałtyckiego po świat śródziemnomorski. Spojrzymy na obrazy pierwszych amerykańskich pejzażystów i spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, co stało się z pasażerami zaginionego lotu MH370. Plus ultra. Sięgaj dalej odsłania przetarte przez dziesięciolecia ścieżki poszukiwań i zainteresowań Normana Daviesa. Nie dał się on zamknąć ani w granicach państwowych, ani w nowożytnej definicji historii narodowych, a każdy poruszany przez niego temat przesuwa dalej i dalej horyzont poznawania przeszłości. *** Plus ultra jest przeciwieństwem non plus ultra łacińskiej frazy oznaczającej nic ponad to lub też dalej nie ma już nic, którą według przekazów wyryto na klifach Słupów Heraklesa jako ostrzeżenie dla przepływających żeglarzy. W starożytności nikt nie przepłynął zachodniego oceanu, Grecy i Rzymianie nie wiedzieli o istnieniu Ameryk, a za koniec świata uważano dwie wielkie skalne formacje strzegące ujścia Morza Śródziemnego Skałę Gibraltarską oraz Dżabal Musa w Maroku. Tak więc sensem przestrogi było: Dalej żeglujesz na własne ryzyko.
Pojedynki, biesiady, modlitwy. Świat średniowiecznych rycerzy
Antoni Olbrychski
Bez rycerzy nie potrafimy wyobrazić sobie średniowiecza, po dziś dzień nas fascynują. Co w naszych wyobrażeniach o nich jest prawdą, a co fikcją? Odpowiedź przyniesie nam audiobook: "Pojedynki, biesiady, modlitwy. Świat średniowiecznych rycerzy". Autor - Antoni Olbrychski - przygląda się średniowiecznym rycerzom z różnych stron. Pyta o ich religijność, a jednocześnie pokazuje wpisaną w ten fach żądzę sławy i okrucieństwo, sięgające czasów barbarzyńskich. Przedstawia historię miecza jako rycerskiego oręża i opisuje pojedynki sądowe, które rozstrzygały skomplikowane spory prawne. Odwiedza zamkowe sale i place, na których rozgrywano turnieje rycerskie i ćwiczono się do wojaczki. Poznaj świat średniowiecznych rycerzy, w którym wojna mieszała się z pobożnością, a ideały mieszały się z politycznym wyrachowaniem i pospolitą brutalnością! Antoni Olbrychski - absolwent historii na Uniwersytecie Warszawskim, wieloletni członek redakcji portalu Histmag.org. Publikował także m.in. w "Mówią Wieki", "Newsweeku Historia" i "Pomocniku Historycznym Polityki". Historią średniowiecza interesuje się nie tylko naukowo - zajmuje się rekonstrukcją, od lat uprawia szermierkę historyczną mieczem długim i szablą, jest instruktorem oraz zdobywcą nagród turniejowych.