Literatura
W kategorii literatura znajdziesz najlepsze książki, ebooki i audiobooki z całego rynku wydawniczego. Czekają na Ciebie książkowe nowości, a także bestsellery, które nie schodzą z pierwszych miejsc rankingów - mrożące krew w żyłach kryminały, literatura piękna, najlepsze reportaże, literatura young adult lub zmysłowe opowiadania erotyczne. Bez względu na to, czy wolisz tradycyjne książki, czy wybierasz czytanie ebooków, z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.
Zuzanna Kulik
Pierwsza prawdziwa miłość? Tylko kogo warto pokochać? Kiedy on jest starszym bratem twojej najlepszej przyjaciółki... Poznajcie Charlie. Młodą, pełną marzeń dziewczynę, która chciałaby się wreszcie przekonać, czym jest wolność i jak wygląda prawdziwe studenckie życie. Brzmi jak plan, w dodatku od razu gotowy do realizacji? Niekoniecznie. Na drodze Charlie do zabawy i samodzielności staje trzech starszych braci. Cole, Will i Bryan uważają, że dopóki ich młodsza siostrzyczka nie skończy dwudziestu jeden lat, nie ma prawa nawet powąchać piwa, a co dopiero zaznać innych dorosłych przyjemności. Jednak nie tylko Charlie ma opiekunów. Za jej najlepszą przyjaciółką Haley zwykle krok w krok chodzi starszy o jedenaście lat brat Ashton. Przystojny prawnik, kompletnie niezainteresowany Charlie. Wszystko się zmieni, gdy dziewczyna wyzna, że chce stracić dziewictwo... Posłuchaj audiobooka:
Mała Charlie 2. Prawo do szczęśliwego zakończenia
Zuzanna Kulik
"Mała Charlie 2" Zuzanny Kulik - książka, która poruszy Twoje serce ->> BLOG Kiedy ich drogi znów się przecinają... Odkąd Charlie zapragnęła zaznać trochę wolności od swoich nadopiekuńczych braci i dowiedzieć się, jak wygląda życie studenckie, minęło sporo czasu. Młoda, niezwykle ambitna kobieta zdobyła upragnione stanowisko w rodzinnej firmie i może wreszcie odetchnąć z ulgą. W końcu udało jej się dopiąć swego. Poukładała życie w zgodzie z własnymi zasadami i jest szczęśliwa. Teraz szykuje się na wesele najlepszej przyjaciółki Haley i tylko to, że swoją obecnością ma je uświetnić ON, nieco mąci spokój Charlie. Ashton, choć wolałby zostać w Bostonie i nadal tkwić w nieszczęśliwej rzeczywistości, ostatecznie decyduje się przylecieć na ślub siostry. Nie może odpuścić tej okazji, nawet jeśli oznacza to spotkanie z NIĄ. Gdy odnajduje ją na przyjęciu weselnym, ze zdziwieniem przekonuje się, że Charlie nie jest sama. Dodatkowy problem polega na tym, że on też ma u swojego boku osobę towarzyszącą...
Mała draka w fińskiej dzielnicy
Marta Kisiel
Uwaga na babcie! Czasem skrywają przed światem wiele tajemnic! Sława Żmijan powraca do rodzinnego miasteczka, dźwigając samotny plecak i poczucie życiowej porażki. Na szczęście w Starym Deszcznie wszystko jest na swoim miejscu: fińskie domki, ukochane babcie - własne i przysposobione, przyjaciele z dzieciństwa, gadające chodniki... Okej, no może tak nie do końca wszystko. W samym środku lata w sielskim miasteczku niespodziewanie wyrasta mała draka nie z tego świata, a pytania mnożą się jedno za drugim. Dlaczego fińskie domki są fińskie? Rosół z lubczykiem czy bez? Co łączy dzień wagarowicza i międzynarodowy dzień geodety? Skąd szczuropodobne włochate ziemniaczki grasujące na ulicach Starego Deszczna? A przede wszystkim - jakie tajemnice skrywają przed światem wielce szanowne babcie z fińskiej dzielnicy? Sława i spółka muszą jak najszybciej znaleźć odpowiedź, bo pewne sekrety mogą kogoś kosztować życie. Znowu.
Katarzyna Sobczuk
Skłonność do wzruszeń byle czym, poczucie, że wszystko jest trochę anachroniczne, wysyłanie życzeń dalekim krewnym, tkliwość na widok wyrastających spod chodnika źdźbeł trawy, ględzenie i zapominanie, wspominanie i kolekcjonowanie sumy dobra, dokarmianie ptaków i wynoszenie resztek jedzenia na kompost z nadzieją, że jakieś małe zwierzę je zje. "Rozmarudzenie pomieszane z troską o siebie, traktowanie siebie z nową ostrożnością i powagą uznałam za pierwszy objaw starości'" - Katarzyna Sobczuk tropi symptomy powolnej zmiany, oznaki starości, przygląda się wiekowi średniemu, a także tej dziwnej pułapce, gdy jednocześnie jest się dzieckiem starzejących się rodziców oraz coraz starszym rodzicem dziecka. "Nic jeszcze nie wiem o prawdziwej starości, ale mam o niej pewne wyobrażenie. Wczoraj zjadłam zupę, opłukałam talerz i położyłam na niego drugie (krokieta). Wtedy poczułam, że mogę jednak coś napisać - coś już wiem". Mała empiria to esej uczestniczący o wczesnej starości i zagadce rodzicielstwa. Nie ma tu jednak perspektywy psychologicznej ani naturalistycznego skupienia, to rejestr małych, codziennych epifanii.
Katarzyna Sobczuk
Skłonność do wzruszeń byle czym, poczucie, że wszystko jest trochę anachroniczne, wysyłanie życzeń dalekim krewnym, tkliwość na widok wyrastających spod chodnika źdźbeł trawy, ględzenie i zapominanie, wspominanie i kolekcjonowanie sumy dobra, dokarmianie ptaków i wynoszenie resztek jedzenia na kompost z nadzieją, że jakieś małe zwierzę je zje. "Rozmarudzenie pomieszane z troską o siebie, traktowanie siebie z nową ostrożnością i powagą uznałam za pierwszy objaw starości'" - Katarzyna Sobczuk tropi symptomy powolnej zmiany, oznaki starości, przygląda się wiekowi średniemu, a także tej dziwnej pułapce, gdy jednocześnie jest się dzieckiem starzejących się rodziców oraz coraz starszym rodzicem dziecka. "Nic jeszcze nie wiem o prawdziwej starości, ale mam o niej pewne wyobrażenie. Wczoraj zjadłam zupę, opłukałam talerz i położyłam na niego drugie (krokieta). Wtedy poczułam, że mogę jednak coś napisać - coś już wiem". Mała empiria to esej uczestniczący o wczesnej starości i zagadce rodzicielstwa. Nie ma tu jednak perspektywy psychologicznej ani naturalistycznego skupienia, to rejestr małych, codziennych epifanii.
Rafał Ziętek
Czytając pierwsze rozdziały Małej Księżniczki", odczuwamy déj vu z dzieciństwa. Pustynia, dziecko i zagubiony dorosły. Jesteśmy pewni, że za chwilę pojawi się chłopiec w niebieskim płaszczu i poprosi nas o narysowanie baranka. Jednak nic z tego. Pojawia się dziewczynka o jasnych włosach i od razu zabiera się do robienia porządków. Układa to, co zastała rozrzucone. Poucza podróżnika, jak należy chodzić po piasku. I robi to z tak rozbrajającą pewnością, że nasz bohater zdejmuje buty i sprawdza, czy rzeczywiście pustynia oddycha słońcem, a stopy trzeba stawiać, gdy zamyka buzię. Po kilku próbach udaje mu się opanować sztukę chodzenia po pustyni, choć burzy to całe jego dotychczasowe doświadczenie. I tak jest do końca podróży. Gdy próbuje wracać do swoich nawyków, ponosi sromotną klęskę, której zawsze towarzyszy perlisty śmiech Małej Księżniczki. Miejmy nadzieję, że małych księżniczek nigdy nie zabraknie. Są wszędzie. Może minąłeś jedną z nich, spiesząc się do pracy, lub mignęła ci jej twarz przylepiona do szyby. * Opowiadanie to polecam szczególnie tym, którzy byli pozbawieni dzieciństwa. Przez kilka chwil wrócą do krainy prostych pytań i odpowiedzi. Odkryją, że pustynia to miliony czułych dotknięć", a jeden uratowany żuk może zbawić świat. Przez moment, a może już na zawsze zostanie z nimi prawda, że szlachetnym czynom sprzyja cały wszechświat. -- AUTOR
Rafał Ziętek
Czytając pierwsze rozdziały Małej Księżniczki", odczuwamy déj vu z dzieciństwa. Pustynia, dziecko i zagubiony dorosły. Jesteśmy pewni, że za chwilę pojawi się chłopiec w niebieskim płaszczu i poprosi nas o narysowanie baranka. Jednak nic z tego. Pojawia się dziewczynka o jasnych włosach i od razu zabiera się do robienia porządków. Układa to, co zastała rozrzucone. Poucza podróżnika, jak należy chodzić po piasku. I robi to z tak rozbrajającą pewnością, że nasz bohater zdejmuje buty i sprawdza, czy rzeczywiście pustynia oddycha słońcem, a stopy trzeba stawiać, gdy zamyka buzię. Po kilku próbach udaje mu się opanować sztukę chodzenia po pustyni, choć burzy to całe jego dotychczasowe doświadczenie. I tak jest do końca podróży. Gdy próbuje wracać do swoich nawyków, ponosi sromotną klęskę, której zawsze towarzyszy perlisty śmiech Małej Księżniczki. Miejmy nadzieję, że małych księżniczek nigdy nie zabraknie. Są wszędzie. Może minąłeś jedną z nich, spiesząc się do pracy, lub mignęła ci jej twarz przylepiona do szyby. * Opowiadanie to polecam szczególnie tym, którzy byli pozbawieni dzieciństwa. Przez kilka chwil wrócą do krainy prostych pytań i odpowiedzi. Odkryją, że pustynia to miliony czułych dotknięć", a jeden uratowany żuk może zbawić świat. Przez moment, a może już na zawsze zostanie z nimi prawda, że szlachetnym czynom sprzyja cały wszechświat. -- AUTOR
Rafał Ziętek
Czytając pierwsze rozdziały Małej Księżniczki", odczuwamy déj vu z dzieciństwa. Pustynia, dziecko i zagubiony dorosły. Jesteśmy pewni, że za chwilę pojawi się chłopiec w niebieskim płaszczu i poprosi nas o narysowanie baranka. Jednak nic z tego. Pojawia się dziewczynka o jasnych włosach i od razu zabiera się do robienia porządków. Układa to, co zastała rozrzucone. Poucza podróżnika, jak należy chodzić po piasku. I robi to z tak rozbrajającą pewnością, że nasz bohater zdejmuje buty i sprawdza, czy rzeczywiście pustynia oddycha słońcem, a stopy trzeba stawiać, gdy zamyka buzię. Po kilku próbach udaje mu się opanować sztukę chodzenia po pustyni, choć burzy to całe jego dotychczasowe doświadczenie. I tak jest do końca podróży. Gdy próbuje wracać do swoich nawyków, ponosi sromotną klęskę, której zawsze towarzyszy perlisty śmiech Małej Księżniczki. Miejmy nadzieję, że małych księżniczek nigdy nie zabraknie. Są wszędzie. Może minąłeś jedną z nich, spiesząc się do pracy, lub mignęła ci jej twarz przylepiona do szyby. * Opowiadanie to polecam szczególnie tym, którzy byli pozbawieni dzieciństwa. Przez kilka chwil wrócą do krainy prostych pytań i odpowiedzi. Odkryją, że pustynia to miliony czułych dotknięć", a jeden uratowany żuk może zbawić świat. Przez moment, a może już na zawsze zostanie z nimi prawda, że szlachetnym czynom sprzyja cały wszechświat. -- AUTOR
H.C. Andersen
Sześć pięknych syrenek zamieszkiwało morskie wody. Ich ojcem był król morza. Po śmierci królowej wychowaniem księżniczek zajęła się ich babka. Chowane z dala od cywilizacji syreny uwielbiały opowieści o wielkim świecie, ludziach i zwierzętach. Zgodnie z wolą opiekunki każda z nich mogła wypłynąć na powierzchnię po ukończeniu piętnastego roku życia. Najdłużej musiała czekać tytułowa Mała Syrenka. Najmłodsza i najpiękniejsza ze wszystkich sióstr. Podczas swojej pierwszej samotnej wyprawy uratowała ludzkiego księcia. Od tamtej pory każdą wolną chwilę poświęcała na rozmyślaniu o uratowanym człowieku. Jej uczucia do księcia były tak silne, że syrenka zdecydowała się poświęcić wszystko, by otrzymać szansę na zbliżenie się do wybranka. Jedna z najbardziej popularnych baśni Andersena. Wielokrotnie adaptowana, znana jest przede wszystkim z animowanej wersji ze zmienionym zakończeniem. Sięgnij po oryginał i poznaj nie tylko siłę, ale także i cenę walki o prawdziwą miłość.
Anna Janko
Wieś Sochy na Zamojszczyźnie, 1 czerwca 1943 roku. Wystarczyło parę godzin, by wieś przestała istnieć. Budynki zostały spalone. Mieszkańcy zamordowani. Pośród zgliszczy pozostał jeden dom, nieliczni dorośli i kilkoro dzieci. Wśród nich - dziewięcioletnia Terenia Ferenc, matka Anny Janko. Dziewczynka widziała, jak Niemcy mordują jej rodzinę. Nieludzki obraz towarzyszył jej przez lata spędzone w domu dziecka, by nigdy nie dać o sobie zapomnieć. "Mała Zagłada" Anny Janko to nie tylko tragiczna opowieść dotycząca II wojny światowej. To także mocna, jak najbardziej współczesna rozprawa z traumą drugiego pokolenia - naznaczonego strachem. [tylna strona okładki, WL 2015] "Mała zagłada" to pełna głębokich refleksji książka o wojnie jako niszczącym zjawisku, wciąż obecnym w naszym świecie. Jako przykłady Anna Janko przywołuje rzezie w byłej Jugosławii, w Ruandzie, Kambodży, Korei Północnej. Udowadnia, że na przestrzeni lat i wieków zmieniły się tylko metody zabijania i niszczenia, przybierając coraz bardziej okrutne i wyrafinowane formy, niejednokrotnie podparte chorymi ideologiami. Te poruszające fragmenty o destrukcyjnej sile wojen przeplatają się z opowieścią o zagładzie małej zamojskiej wsi Sochy, którą Niemcy spacyfikowali 1 czerwca 1943 roku. Z 88 domów uratowali się tylko nieliczni. Autorka zastanawia się, skąd w człowieku bierze się tak wielkie zło, że popycha go do najokrutniejszych i niewyobrażalnych czynów. W książce jest też miejsce na człowieczeństwo, ludzkie odruchy, na dobro. Mimo iż tych przypadków jest stosunkowo niewiele, autorka stara się je wyeksponować, gdyż i dobro, i zło mają ludzkie twarze, imiona i nazwiska. "Mała zagłada" to hołd złożony ofiarom wojny, które cierpią także w kolejnych pokoleniach, gdyż są napiętnowane strachem i wspomnieniami rodziców i dziadków. To także historiozoficzny traktat na temat wojny i zła, które istnieją od początku świata. To na pewno książka, którą nosi się w sobie jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę. [allison, lubimyczytac.pl] Intymne wyznanie, jakim jest "Mała zagłada", niesie z sobą potężny ładunek emocjonalny, który czytający musi udźwignąć, aby móc dalej czytać. Musi zmierzyć się z ogromem cierpienia, które przez ponad 70 lat trawi od środka ludzi ocalałych z pożogi. Trawi ich i całe rodziny, których podwaliną istnienia jest okrutna zbrodnia. Anna Janko skupia uwagę przede wszystkim na dzieciach, opisując drastyczne sceny, jakie są ich udziałem, jednocześnie kreśli emocje kryjące się w głowie małego człowieka. Igranie z przerażeniem dziecka daje bestiom wiele radości. Niezmiernie ważnym jest policzenie wszystkich ofiar, oddanie im ich imion i nazwisk po to, by nabrali kształtów, stali się na nowo ludźmi, a nie tylko kolejnymi cyframi w statystykach wojennych. Dla czytelnika ofiary przestają być anonimowe, stają się bliższe, bardziej realne, więc i ciężar emocji, które rodzą się podczas czytania chwilami przytłacza. Ale w tej książce jest też coś innego wartego uwagi. Zadając pytania i odpowiadając na nie, Janko stara się też zrozumieć esesmanów oraz innych morderców, mundurowych i cywilnych. Pojąć zło, jego naturę. Odpowiedź wydaje się pierwszym stopniem do zbawienia ludzkości. [Natalia Nowak-Lewandowska, granice.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. TŁUMACZENIA: Książka ta została przetłumaczona na języki: francuski, angielski, węgierski, czeski, serbski i chorwacki. Na niemiecki przetłumaczona nie została. NAGRODY (przyznane w latach 2015-2016): - Książka Roku Lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia - Nagroda Literacka m.st. Warszawy - Nagroda miesięcznika "Nowe książki" - Ogólnopolska Nagroda Literacka "Gryfia" - Nagroda Literacka Europy Środkowej "Angelus" (finał) - Nagroda Literacka i Historyczna "Identitas" (nominacja) - Nagroda Literacka im. Józefa Mackiewicza (nominacja) - Nagroda Newsweeka im. Teresy Torańskiej (nominacja) Zdjęcie na okładce pochodzi z archiwum rodzinnego auorki tej książki - Anny Janko, która tak je opisała: "Fotografia na okładce przedstawia moją mamę Teresę Ferenc [pierwsza z prawej], jej brata Jasia Ferenca [poniżej] i małą siostrę Kropkę, czyli Krystynę Ferenc. To ta jasnowłosa dziewczynka z przodu, w koralikach na szyi. Zdjęcie zrobiono we wsi Stolnikowizna, dokąd mama i jej rodzeństwo trafili po pacyfikacji. Pozostałe dzieci to kuzyni z rodziny Kiełbusów: Władka [pierwsza z lewej] i Władek [w środku]". Fotografia została wykonana w sierpniu 1943 roku, a więc dwa miesiące po ludobójstwie we wsi Sochy.
Louisa May Alcott
Najbardziej znana powieść Louisy May Alcott. Klasyka literatury amerykańskiej. Najnowsza kinowa ekranizacja zdobyła Oscara za kostiumy i pięć nominacji w innych kategoriach (w tym za najlepszy film). Ciepła opowieść o losach niezbyt majętnej, ale szczęśliwej rodziny Marchów, wzrusza kolejne pokolenia odbiorców, poruszając uniwersalne i ponadczasowe problemy. Cztery nastoletnie siostry, czekając na powrót z wojny ukochanego ojca, wkraczają na wyboistą drogę ku dorosłości. Otoczone miłością i emocjonalnym wsparciem matki, dzielą wspólnie radości i potknięcia, przeżywają pierwsze młodzieńcze zauroczenia i zawiązują nowe przyjaźnie. Nieprzewidywalny los nie szczędzi im jednak dramatycznych zdarzeń i zmusza do zdawania kolejnych życiowych egzaminów. Czy uda im się odczytać porywy młodzieńczych serc? Czy siostrzana miłość i przywiązanie pomogą pokonać trudności piętrzące się przed nimi każdego dnia?
Krzysztof Boruń
Atrakcyjna członkini ekologicznej bojówki terrorystycznej musi wyswobodzić swojego ukochanego z rąk afrykańskiej policji. Na dziki kontynent udaje się z kilkoma towarzyszami. Ostatecznie grupa trafia w okolice anomalii Vortex P - miejsca, gdzie ludzie tracą zmysły. Bohaterowie próbują ustalić naturę zjawiska - czy występuje tu naturalnie, jest rodzajem nowoczesnej broni, a może śladem obecności Obcych? Każda wersja wydaje się równie prawdopodobna.
Krzysztof Boruń
Atrakcyjna członkini ekologicznej bojówki terrorystycznej musi wyswobodzić swojego ukochanego z rąk afrykańskiej policji. Na dziki kontynent udaje się z kilkoma towarzyszami. Ostatecznie grupa trafia w okolice anomalii Vortex P - miejsca, gdzie ludzie tracą zmysły. Bohaterowie próbują ustalić naturę zjawiska - czy występuje tu naturalnie, jest rodzajem nowoczesnej broni, a może śladem obecności Obcych? Każda wersja wydaje się równie prawdopodobna.
Krzysztof Boruń
Atrakcyjna członkini ekologicznej bojówki terrorystycznej musi wyswobodzić swojego ukochanego z rąk afrykańskiej policji. Na dziki kontynent udaje się z kilkoma towarzyszami. Ostatecznie grupa trafia w okolice anomalii Vortex P - miejsca, gdzie ludzie tracą zmysły. Bohaterowie próbują ustalić naturę zjawiska - czy występuje tu naturalnie, jest rodzajem nowoczesnej broni, a może śladem obecności Obcych? Każda wersja wydaje się równie prawdopodobna.
Krzysztof Boruń
Ekipa aktywistów-ekologów próbuje odbić z rąk afrykańskiej policji swojego kompana. Przewodzi nimi atrakcyjna partnerka zaginionego chłopaka. Grupa trafia na trop tajemniczej anomalii Vortex P, która mąci umysły ludzkie. Próbując wyjaśnić jej naturę, bohaterowie wchodzą w meandry lokalnej polityki, bywają w wystawnych rezydencjach i najpodlejszych zaułkach terenu. Do tego porozumiewają się z niewidomym naukowcem przy użyciu alfabetu Morse'a. Wszystko wskazuje na to, że rozwiązanie zagadki wykracza poza dotychczas znaną rzeczywistość.
Krzysztof Boruń
Ekipa aktywistów-ekologów próbuje odbić z rąk afrykańskiej policji swojego kompana. Przewodzi nimi atrakcyjna partnerka zaginionego chłopaka. Grupa trafia na trop tajemniczej anomalii Vortex P, która mąci umysły ludzkie. Próbując wyjaśnić jej naturę, bohaterowie wchodzą w meandry lokalnej polityki, bywają w wystawnych rezydencjach i najpodlejszych zaułkach terenu. Do tego porozumiewają się z niewidomym naukowcem przy użyciu alfabetu Morse'a. Wszystko wskazuje na to, że rozwiązanie zagadki wykracza poza dotychczas znaną rzeczywistość.
Krzysztof Boruń
Ekipa aktywistów-ekologów próbuje odbić z rąk afrykańskiej policji swojego kompana. Przewodzi nimi atrakcyjna partnerka zaginionego chłopaka. Grupa trafia na trop tajemniczej anomalii Vortex P, która mąci umysły ludzkie. Próbując wyjaśnić jej naturę, bohaterowie wchodzą w meandry lokalnej polityki, bywają w wystawnych rezydencjach i najpodlejszych zaułkach terenu. Do tego porozumiewają się z niewidomym naukowcem przy użyciu alfabetu Morse'a. Wszystko wskazuje na to, że rozwiązanie zagadki wykracza poza dotychczas znaną rzeczywistość.
Tomasz Duszyński
Wrocław. Młoda dziewczyna - Joanna Wasiak - nie wraca do domu z wieczornego biegu i znika bez śladu. W poszukiwania zaginionej angażuje się aspirant Anna Rzecka, jednak jej wysiłki nie przynoszą rezultatu. W tym samym czasie do małego dolnośląskiego miasteczka, po ponad dwudziestu latach, powraca policjant Konrad Cichecki. Spotkanie z ojcem i dawnymi przyjaciółmi nie jest dla niego łatwe. Ożywają wspomnienia, a przy tym dawna sprawa zaginięcia, którą żył przed laty Wiązów. Gdy podczas rewitalizacji rynku ujawnione zostają zwłoki kobiety, sprawa wydaje się być przesądzona. Czy łączy coś zaginięcie z ostatnich dni z zaginięciem sprzed ponad dwudziestu lat? Czy powrót Cicheckiego do miasteczka, właśnie w tym momencie, jest tylko przypadkiem? W tym małomiasteczkowym kryminale nic nie jest oczywiste, a skrywanych tajemnic nie da się łatwo pogrzebać. Tomasz Duszyński, zdobywca Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru, Złotego Pocisku Publiczności i nagrody na festiwalu Kryminalna Piła powraca z nowym, wciągającym i pełnym niedopowiedzeń i nagłych zwrotów akcji kryminałem!
Antoine de Saint-Exupéry
Uwielbiana przez Dużych i Małych mądra i piękna opowieść o poszukiwaniu przyjaźni. Książka w nowym przekładzie Elżbiety Siwiec w pięknej interpretacji Macieja Stuhra. Żyłem więc samotnie, nie mając nikogo, z kim mógłbym szczerze porozmawiać, aż do czasu, gdy przed sześciu laty musiałem lądować awaryjnie na Saharze z powodu usterki silnika. A ponieważ nie leciał ze mną ani mechanik, ani pasażerowie, wiedziałem, że sam będę musiał się uporać z trudną naprawą. Była to kwestia życia lub śmierci. Zapas wody wystarczyłby mi zaledwie na osiem dni. Pierwszego wieczoru zasnąłem na piasku o tysiąc mil od terenów zamieszkanych przez ludzi. Byłem bardziej samotny niż rozbitek na tratwie zagubiony gdzieś na środku oceanu. Wyobraźcie więc sobie moje zdumienie, gdy o świcie obudziły mnie słowa wypowiedziane dziwnym, cieniutkim głosikiem: - Bardzo proszę, narysuj mi baranka! - Co proszę? - Narysuj mi baranka... Zerwałem się na równe nogi, jakby strzelił we mnie piorun. Przetarłem mocno oczy. Rozejrzałem się uważnie. I zobaczyłem niezwykłego małego chłopczyka, który przyglądał mi się z powagą. Oto jego najlepszy portret, jaki później udało mi się wykonać. Ale mój rysunek był oczywiście o wiele mniej zachwycający niż model. To nie moja wina. W wieku sześciu lat dorośli tak skutecznie zniechęcili mnie do kariery malarskiej, że nie nauczyłem się rysować niczego oprócz węży boa zamkniętych i węży boa otwartych
Mały wielki tydzień. Książka napisana jednym palcem
Darek Milewski
Czego może obawiać się człowiek w sile wieku, w apogeum kariery zawodowej, kochający z wzajemnością swoją rodzinę, a nawet dwa psy, na które długo nie chciał się zgodzić? Pewnie wielu przeciwności losu, ale najbardziej nieuleczalnej choroby, która odbierze mu radość życia, a potem samo życie. Właśnie to przydarzyło się narratorowi tej książki. Od siedmiu lat zmaga się z ALS, śmiertelną chorobą neurodegeneracyjną o nieznanej etiologii. Nie jest to krzepiąca kronika walki z chorobą, bo ALS to przeciwnik, z którym nie da się wygrać. Można tylko opóźnić nieuchronne. To sfabularyzowana wizja metaforycznego tygodnia z życia chorego i jego rodziny. Niepozbawiona czarnego humoru opowieść o dziesiątkach drobnych czynności życiowych, którym zdrowi nie poświęcają cienia refleksji, a które stanowią codzienne wyzwanie dla chorego i jego otoczenia. Opowieść o miłości, tęsknocie za dawnym życiem, o buncie i frustracji, o budzeniu się co dzień ze świadomością, że może to być dzień ostatni. I o strachu przed tym, co czeka za ostatnim oddechem. Katarzyna Leżeńska Dziennik śmierci najgorszej z możliwych - długotrwałej, w pełni świadomości, bez możliwości zwycięstwa, a jednak bez rozpadu osobowości i pogrążenia się w zwierzęcym strachu. Niewielu (może tylko ci, którzy już byli przez chwilę "po tamtej stronie") zauważy, że jest to cudowna książka o potędze człowieczeństwa, odwadze i miłości. Marek Zagulski Darek Milewski (ur. 1963) jest magistrem od teatru lalek, niespełnionym krytykiem teatralnym, aktorem, pisarzem i filozofem. W 1986 wyemigrował do Kalifornii. Zaczynał od zmywaka, jak wielu innych magistrów. Do pracy dojeżdżał rowerem po autostradzie. Nie wiedział, że nie wolno. Po kilku tygodniach pracy jako krajacz szynek w sieci sklepów Honey Baked Ham postanowił zostać wegetarianinem i jest nim do dzisiaj. Gdy pracował na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley jako programista Foxbase oraz pomoc techniczna dla pracowników i studentów, pomagał Czesławowi Miłoszowi odzyskać pliki z nieopublikowanymi jeszcze tekstami, zagubione w czeluściach Miłoszowego macintosha. W 1989 przeżył trzęsienie ziemi w San Francisco na czterdziestym piętrze w Charles Schwab Corp. Pracował tam jako programista samouk, pomagał brokerom korzystać z dBase, integrował serwis Bloomberga z Windows i instalował tam pierwszy firewall oraz serwer www. Późniejsze lata zawodowe to przekładaniec: PricewaterhouseCoopers, najpierw w Dolinie Krzemowej, a potem (20002002) w Warszawie, Oracle w Dolinie Krzemowej, znowu PwC, ale już w Seattle, i kolejno IOActive, Microsoft, iSEC Partners/NCC Group w Seattle. W Oracle był odpowiedzialny za bezpieczeństwo obu Ameryk i przy tej okazji zwiedził pół świata; najbardziej w pamięć zapadło mu podróżowanie po So Paulo opancerzoną toyotą z ochroniarzem. Pracując dla Microsoftu, zwiedził drugą połowę świata. Jako konsultant od "zarządzania ryzykiem" w iSEC Partners/NCC Group, pomagał wielu dzisiejszym "jednorożcom" zabezpieczyć się przed włamaniami i kradzieżą danych. Że niektóre z nich nie posłuchały tych rad, nie jego wina. Zadebiutował poetycko 11 listopada 1981 na łamach ostatniego numeru "Na przełaj". We wczesnych latach 90. został samozwańczym archiwistą pierwszych polskich periodyków istniejących tylko w internecie: "Donosów", "Dyrdymałek" i "Pigułek". Z jego serwera rozeszły się dziesiątki numerów "Gazety Prawiedziennika Polskiego Echa" Krzysztofa Leskiego. Walka o zdrowie i życie jego pasierbicy stała się kanwą powieści "Kamień w sercu" (2008), której był ukrytym współautorem oraz pierwowzorem jednego z bohaterów. Jest również współautorem powieści "Hakus pokus" (2011). Mieszka na Vashon Island w stanie Waszyngton z żoną i dwoma psami. W grudniu 2015 dowiedział się, że od 3 lat choruje na stwardnienie zanikowe boczne (ALS).
Mały wielki tydzień. Książka napisana jednym palcem
Darek Milewski
Czego może obawiać się człowiek w sile wieku, w apogeum kariery zawodowej, kochający z wzajemnością swoją rodzinę, a nawet dwa psy, na które długo nie chciał się zgodzić? Pewnie wielu przeciwności losu, ale najbardziej nieuleczalnej choroby, która odbierze mu radość życia, a potem samo życie. Właśnie to przydarzyło się narratorowi tej książki. Od siedmiu lat zmaga się z ALS, śmiertelną chorobą neurodegeneracyjną o nieznanej etiologii. Nie jest to krzepiąca kronika walki z chorobą, bo ALS to przeciwnik, z którym nie da się wygrać. Można tylko opóźnić nieuchronne. To sfabularyzowana wizja metaforycznego tygodnia z życia chorego i jego rodziny. Niepozbawiona czarnego humoru opowieść o dziesiątkach drobnych czynności życiowych, którym zdrowi nie poświęcają cienia refleksji, a które stanowią codzienne wyzwanie dla chorego i jego otoczenia. Opowieść o miłości, tęsknocie za dawnym życiem, o buncie i frustracji, o budzeniu się co dzień ze świadomością, że może to być dzień ostatni. I o strachu przed tym, co czeka za ostatnim oddechem. Katarzyna Leżeńska Dziennik śmierci najgorszej z możliwych - długotrwałej, w pełni świadomości, bez możliwości zwycięstwa, a jednak bez rozpadu osobowości i pogrążenia się w zwierzęcym strachu. Niewielu (może tylko ci, którzy już byli przez chwilę "po tamtej stronie") zauważy, że jest to cudowna książka o potędze człowieczeństwa, odwadze i miłości. Marek Zagulski Darek Milewski (ur. 1963) jest magistrem od teatru lalek, niespełnionym krytykiem teatralnym, aktorem, pisarzem i filozofem. W 1986 wyemigrował do Kalifornii. Zaczynał od zmywaka, jak wielu innych magistrów. Do pracy dojeżdżał rowerem po autostradzie. Nie wiedział, że nie wolno. Po kilku tygodniach pracy jako krajacz szynek w sieci sklepów Honey Baked Ham postanowił zostać wegetarianinem i jest nim do dzisiaj. Gdy pracował na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley jako programista Foxbase oraz pomoc techniczna dla pracowników i studentów, pomagał Czesławowi Miłoszowi odzyskać pliki z nieopublikowanymi jeszcze tekstami, zagubione w czeluściach Miłoszowego macintosha. W 1989 przeżył trzęsienie ziemi w San Francisco na czterdziestym piętrze w Charles Schwab Corp. Pracował tam jako programista samouk, pomagał brokerom korzystać z dBase, integrował serwis Bloomberga z Windows i instalował tam pierwszy firewall oraz serwer www. Późniejsze lata zawodowe to przekładaniec: PricewaterhouseCoopers, najpierw w Dolinie Krzemowej, a potem (20002002) w Warszawie, Oracle w Dolinie Krzemowej, znowu PwC, ale już w Seattle, i kolejno IOActive, Microsoft, iSEC Partners/NCC Group w Seattle. W Oracle był odpowiedzialny za bezpieczeństwo obu Ameryk i przy tej okazji zwiedził pół świata; najbardziej w pamięć zapadło mu podróżowanie po So Paulo opancerzoną toyotą z ochroniarzem. Pracując dla Microsoftu, zwiedził drugą połowę świata. Jako konsultant od "zarządzania ryzykiem" w iSEC Partners/NCC Group, pomagał wielu dzisiejszym "jednorożcom" zabezpieczyć się przed włamaniami i kradzieżą danych. Że niektóre z nich nie posłuchały tych rad, nie jego wina. Zadebiutował poetycko 11 listopada 1981 na łamach ostatniego numeru "Na przełaj". We wczesnych latach 90. został samozwańczym archiwistą pierwszych polskich periodyków istniejących tylko w internecie: "Donosów", "Dyrdymałek" i "Pigułek". Z jego serwera rozeszły się dziesiątki numerów "Gazety Prawiedziennika Polskiego Echa" Krzysztofa Leskiego. Walka o zdrowie i życie jego pasierbicy stała się kanwą powieści "Kamień w sercu" (2008), której był ukrytym współautorem oraz pierwowzorem jednego z bohaterów. Jest również współautorem powieści "Hakus pokus" (2011). Mieszka na Vashon Island w stanie Waszyngton z żoną i dwoma psami. W grudniu 2015 dowiedział się, że od 3 lat choruje na stwardnienie zanikowe boczne (ALS).
Mały wielki tydzień. Książka napisana jednym palcem
Darek Milewski
Czego może obawiać się człowiek w sile wieku, w apogeum kariery zawodowej, kochający z wzajemnością swoją rodzinę, a nawet dwa psy, na które długo nie chciał się zgodzić? Pewnie wielu przeciwności losu, ale najbardziej nieuleczalnej choroby, która odbierze mu radość życia, a potem samo życie. Właśnie to przydarzyło się narratorowi tej książki. Od siedmiu lat zmaga się z ALS, śmiertelną chorobą neurodegeneracyjną o nieznanej etiologii. Nie jest to krzepiąca kronika walki z chorobą, bo ALS to przeciwnik, z którym nie da się wygrać. Można tylko opóźnić nieuchronne. To sfabularyzowana wizja metaforycznego tygodnia z życia chorego i jego rodziny. Niepozbawiona czarnego humoru opowieść o dziesiątkach drobnych czynności życiowych, którym zdrowi nie poświęcają cienia refleksji, a które stanowią codzienne wyzwanie dla chorego i jego otoczenia. Opowieść o miłości, tęsknocie za dawnym życiem, o buncie i frustracji, o budzeniu się co dzień ze świadomością, że może to być dzień ostatni. I o strachu przed tym, co czeka za ostatnim oddechem. Katarzyna Leżeńska Dziennik śmierci najgorszej z możliwych - długotrwałej, w pełni świadomości, bez możliwości zwycięstwa, a jednak bez rozpadu osobowości i pogrążenia się w zwierzęcym strachu. Niewielu (może tylko ci, którzy już byli przez chwilę "po tamtej stronie") zauważy, że jest to cudowna książka o potędze człowieczeństwa, odwadze i miłości. Marek Zagulski Darek Milewski (ur. 1963) jest magistrem od teatru lalek, niespełnionym krytykiem teatralnym, aktorem, pisarzem i filozofem. W 1986 wyemigrował do Kalifornii. Zaczynał od zmywaka, jak wielu innych magistrów. Do pracy dojeżdżał rowerem po autostradzie. Nie wiedział, że nie wolno. Po kilku tygodniach pracy jako krajacz szynek w sieci sklepów Honey Baked Ham postanowił zostać wegetarianinem i jest nim do dzisiaj. Gdy pracował na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley jako programista Foxbase oraz pomoc techniczna dla pracowników i studentów, pomagał Czesławowi Miłoszowi odzyskać pliki z nieopublikowanymi jeszcze tekstami, zagubione w czeluściach Miłoszowego macintosha. W 1989 przeżył trzęsienie ziemi w San Francisco na czterdziestym piętrze w Charles Schwab Corp. Pracował tam jako programista samouk, pomagał brokerom korzystać z dBase, integrował serwis Bloomberga z Windows i instalował tam pierwszy firewall oraz serwer www. Późniejsze lata zawodowe to przekładaniec: PricewaterhouseCoopers, najpierw w Dolinie Krzemowej, a potem (20002002) w Warszawie, Oracle w Dolinie Krzemowej, znowu PwC, ale już w Seattle, i kolejno IOActive, Microsoft, iSEC Partners/NCC Group w Seattle. W Oracle był odpowiedzialny za bezpieczeństwo obu Ameryk i przy tej okazji zwiedził pół świata; najbardziej w pamięć zapadło mu podróżowanie po So Paulo opancerzoną toyotą z ochroniarzem. Pracując dla Microsoftu, zwiedził drugą połowę świata. Jako konsultant od "zarządzania ryzykiem" w iSEC Partners/NCC Group, pomagał wielu dzisiejszym "jednorożcom" zabezpieczyć się przed włamaniami i kradzieżą danych. Że niektóre z nich nie posłuchały tych rad, nie jego wina. Zadebiutował poetycko 11 listopada 1981 na łamach ostatniego numeru "Na przełaj". We wczesnych latach 90. został samozwańczym archiwistą pierwszych polskich periodyków istniejących tylko w internecie: "Donosów", "Dyrdymałek" i "Pigułek". Z jego serwera rozeszły się dziesiątki numerów "Gazety Prawiedziennika Polskiego Echa" Krzysztofa Leskiego. Walka o zdrowie i życie jego pasierbicy stała się kanwą powieści "Kamień w sercu" (2008), której był ukrytym współautorem oraz pierwowzorem jednego z bohaterów. Jest również współautorem powieści "Hakus pokus" (2011). Mieszka na Vashon Island w stanie Waszyngton z żoną i dwoma psami. W grudniu 2015 dowiedział się, że od 3 lat choruje na stwardnienie zanikowe boczne (ALS).
Kjell Ola Dahl
Komisarz Gunnarstranda otrzymuje nagłe wezwanie. Okazuje się, że zamordowano młodą kobietę. Katrine dzień wcześniej uczestniczyła w imprezie zorganizowanej przez dyrekcję ośrodka dla narkomanów, w którym niedawno skończyła terapię. Wydawało się, że zostawiła za sobą mroczną przeszłość. Czyżby ta upomniała się o nią? Komisarz w asyście niezastąpionego Franka Frlicha próbuje rozwikłać zagadkę okrutnej śmierci kobiety. Przed nimi długie i wymagające śledztwo. Powieść Mały złoty pierścionek" przyniosła autorowi światową sławę. W 2000 roku została uznana za najlepszy norweski kryminał roku i otrzymała Nagrodę Rivertona. Była także nominowana do Literackiej Nagrody Brage, nagrody Szklanego Klucza oraz do Nagrody im. Martina Becka.
Ignacy Krasicki
Ignacy Krasicki Bajki i przypowieści Małżeństwo Chwałaż Bogu! Widziałem małżeństwo niemodne, Stadło wielce szczęśliwe, uprzejme i zgodne; Stateczna była miłość z podziwieniem wielu To szkoda, że mąż umarł w tydzień po weselu! ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych,... Ignacy Krasicki Ur. 3 lutego 1735 r. w Dubiecku (Sanockie) Zm. 14 marca 1801 r. w Berlinie Najważniejsze dzieła: Myszeida (1775), Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki (1776), Monachomachia (1778), Pan Podstoli (1778 i 1784), Bajki i przypowieści (1779), Satyry (1779 i 1782), Antymonachomachia (1779), Wojna chocimska (1780) Wybitny polski poeta, prozaik, komediopisarz i publicysta. Kasztelanic chełmski, hrabia, przeznaczony do stanu duchownego ze względu na trudną sytuację materialną rodziny. Od 1766 r. biskup warmiński. Blisko współpracował z królem Stanisławem Augustem w dziele kulturalnego ożywienia kraju. Tworzył w duchu oświecenia (m.in. napisał w latach 1781-83 dwutomową encyklopedię Zbiór potrzebniejszych wiadomości, był twórcą pierwszego pol. czasopisma, (Monitor), ale jego Hymn do miłości ojczyzny (1774) oraz przekład Pieśni Osjana odegrały znaczącą rolę w kształtowaniu polskiego romantyzmu. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Ignacy Krasicki
Ignacy Krasicki Satyry, Część druga Małżeństwo Chcesz się żenić, winszuję, ale nie zazdroszczę, To więc, co potem poznasz, a co cię dziś troszczę, Ja opowiem: Ów Adam, ów najpierwszy człowiek, Zasnął; gdy się obudził, za otwarciem powiek Postrzegł. Co? Oto Ewę, dobro nieskończone, Bóg wyjął mu kość z boku i zrobił z niej żonę. Gdybyć to tak i teraz. Próżne korowodów Byłyby nasze stadła, a stąd mniej rozwodów. Ale się świat zestarzał. Adamowe wnuki, Porzuciwszy dziad... Ignacy Krasicki Ur. 3 lutego 1735 r. w Dubiecku (Sanockie) Zm. 14 marca 1801 r. w Berlinie Najważniejsze dzieła: Myszeida (1775), Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki (1776), Monachomachia (1778), Pan Podstoli (1778 i 1784), Bajki i przypowieści (1779), Satyry (1779 i 1782), Antymonachomachia (1779), Wojna chocimska (1780) Wybitny polski poeta, prozaik, komediopisarz i publicysta. Kasztelanic chełmski, hrabia, przeznaczony do stanu duchownego ze względu na trudną sytuację materialną rodziny. Od 1766 r. biskup warmiński. Blisko współpracował z królem Stanisławem Augustem w dziele kulturalnego ożywienia kraju. Tworzył w duchu oświecenia (m.in. napisał w latach 1781-83 dwutomową encyklopedię Zbiór potrzebniejszych wiadomości, był twórcą pierwszego pol. czasopisma, (Monitor), ale jego Hymn do miłości ojczyzny (1774) oraz przekład Pieśni Osjana odegrały znaczącą rolę w kształtowaniu polskiego romantyzmu. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.