Literatura
Manifest Unabombera. Przyszłość społeczeństwa przemysłowego
Ted Kaczynski
Napisany w 1995 roku przez Teda Kaczynskiego esej "Przyszłość społeczeństwa przemysłowego" zwany powszechnie jako "Manifest Unabombera", to próba przebudzenia ludzkości uwikłanej w tryby cywilizacji. Wiele zawartych w nim tez jest zaskakująco aktualnych, a niektóre z nich można wręcz uznać za prorocze. Tekst ten stawia pytania, których nie zadajemy sobie na co dzień. Jest intelektualnym wyzwaniem. Jego wpływ na debatę o technologii, wolności i przyszłości człowieka trwa do dziś. Kaczyński ostrzega przed dehumanizacją człowieka przez system technologiczny, który - jego zdaniem - odbiera nam autonomię, sens życia i wolność. SERIALE I FILMY. Postaci Teda Kaczynskiego poświęcone są dwa seriale Netflixa: "Manhunt. Unabomber" (rok 2017, 8 odcinków) i "Manhunt. Deadly Games" (rok 2020, 10 odcinków) oraz dwa pełnometrażowe filmy: "Ted K" (rok 2021, reż. Tony Stone) oraz "Stemple Pass (rok 2012, reż. James Benning). Diagnoza jak najbardziej prawidłowa. Tu nie chodzi o bycie lewicowym czy prawicowym, a o wyjście poza schemat i zmierzenie się z większym problemem, który doprowadził nas do miejsca, w którym jesteśmy - dehumanizująca współczesność, niszcząca wszystko na swej drodze, byleby utrzymać system. Postęp dla samego postępu, samoregulujący się system gdzie człowiek i natura schodzą na margines. [Hmcky_, lubimyczytac.pl] W porównaniu z "Manifestem Unabombera" poglądy takich postaci jak Jean Jacques Rousseau, Thomas Paine czy Karol Marks są tylko trochę mniej szalone. [James Q. Wilson, New York Times, rok 1988] System nas wchłania. Szkoda, że Ted Kaczyński wybrał terroryzm żeby zwrócić uwagę na swój przekaz. Uważam, że trafił w punkt, jeżeli chodzi o rozwój technologii i jej wpływ na ludzi. [Kris, lubimyczytac.pl] Dlaczego zdecydowaliśmy się wydać tę książkę? Ostatnie 10 lat funkcjonowania w świecie cyfrowym to nieustanne zmiany na gorsze, totalna cenzura, upadek wolnych mediów i zabieranie nam kolejnych fragmentów życia przez elektroniczne urządzenia, od których staliśmy się po prostu uzależnieni. [ze wstępu do wydania papierowego, 3DOM, rok 2023] Geniusz na ścieżce szaleństwa. Tak określiłbym autora. Jest w tej książce wiele ciekawych spostrzeżeń, nad którymi warto się co najmniej zastanowić. Ale jest także wiele postulatów, które wręcz z odrazą odrzucam. Na pewno nie żałuję lektury, a nawet ją polecam. Jako zwolennik wolności słowa nie uznaję zakazywania żadnych książek, nawet gdy autor jest mordercą. [Kuba, lubimyczytac.pl] O AUTORZE I JEGO MANIFEŚCIE. Theodore John Kaczynski (1942-2023) - amerykański matematyk polskiego pochodzenia. W 1967 obronił doktorat z matematyki na University of Michigan. W latach 1967-1969 był adiunktem na University of California - z posady tej sam zrezygnował. W latach 1978-1995 wysłał pocztą 16 bomb, które zabiły 3 osoby a 23 raniły. Przesyłkom z bombami towarzyszyły teksty, w których pisał, że cywilizacja techniczna jest złem, a jej rozwój doprowadzi do degeneracji ludzkości oraz wzywał do powrotu do natury i życia według jej reguł. W roku 1995 wysłał do wielu gazet esej zatytułowany "Przyszłość społeczeństwa przemysłowego", który przedstawiamy w niniejszym audiobooku/e-booku, deklarując, że jeśli zostanie opublikowany to zaprzestanie wysyłania kolejnych bomb. Esej ten opublikował w 1995 roku m.in. The Washington Post. Jego publikacja przyczyniła się do identyfikacji Kaczynskiego, który został aresztowany rok później, a następnie skazany na dożywocie. Ten audiobook/e-book powstał w wyniku współpracy z wydawnictwem 3DOM. Tekst zaczerpnięto z książki papierowej opublikowanej przez to wydawnictwo (Częstochowa, 2023), poddając go adaptacji koniecznej do nagrania audiobooka (m.in. wszystkie przypisy zostały wkomponowane w tekst główny). Projekt okładki: Natalia Ucieplak. Ilustracja na okładce: Jolanta Wielugs.
Ireneusz Iredyński
Jest to przede wszystkim tekst bardzo zabawny, w którym groteska i parodia grają główne role. Tekst atrakcyjny, dynamiczny, o komiksowej, plastycznej narracji z wątkami sensacyjnymi, kryminalnymi i, oczywiście, erotycznymi. Czasem, niespodziewanie dla czytelnika, akcja odrywa się od rzeczywistości przekształcając się psychodeliczną wizję, w której pojawiają się „Murzyn” (w niebieskim fraku), „śmierć” i „muszy pan”. Iredyński bardzo sprawnie manipuluje uczuciami czytelnika (z mistrzostwem godnym Quentina Tarantino) do czego, być może, nawiązuje tytuł jego powieści. Pewnego dnia Stefan Pękała – awangardowy rzeźbiarz, otrzymuje list z zaproszeniem od znanej szwajcarskiej galerii sztuki, w którym określany jest jako „artysta znany międzynarodowej publiczności”. Galeria ta zaprasza go na półroczne stypendium do Zurychu gwarantując „środki umożliwiające dowolne działanie artystyczne”. Do listu dołączony jest opłacony bilet lotniczy. Stefan oczywiście korzysta z tego zrządzenia losu. Jego perypetie „na obczyźnie” stanowią treść tej książki. Całość zakończona efektownym finałem. Z FISZKI BIBLIOTECZNEJ Z LAT 70-TYCH XX WIEKU: Powieść współczesnego prozaika i poety (ur. 1939), drukowana pierwotnie na łamach tygodnika „Literatura”, prezentuje historię młodego rzeźbiarza, który wyjeżdża do Zurychu na wystawę swych awangardowych prac. Bohater utworu, niezrównoważony i chimeryczny Stefan Pękala, nawiązuje kontakty ze środowiskiem anarchizującej młodzieży i zostaje wplątany w aferę kryminalno-polityczną. Interesująco przedstawiona została konfrontacja postawy bohatera, pozującego na kontestatora i hippisa, ze światopoglądowymi problemami typowymi dla społeczeństw świata zachodniego. Autor przeprowadza w powieści ostrą krytykę współczesnej pseudoawangardowej sztuki i jej twórców, nakreśla ironiczny portret swego bohatera, opętanego nałogami i słabościami. Zręczne i wartkie dialogi, swoiste poczucie humoru czynią z powieści interesującą lekturę dla oczytanego odbiorcy. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA ALEKSANDRA URBAŃCZYK (2013): „Manipulacja” została ciepło przyjęta przez krytykę. Nie oznacza to, że nie było oponentów, twórczość Iredyńskiego zawsze budziła skrajne emocje. Manipulacja w dużej mierze opiera się na biografii autora. Jest utworem dosyć awangardowym, wykorzystuje elementy surrealizmu i groteski. Tym razem spoglądamy ironicznym okiem autora na rolę artysty i jego sztuki oraz na mechanizm, który powoduje, w jaki sposób widz odczytuje jego intencje. Bohaterem utworu jest polski rzeźbiarz, Stefan Pękała. Nieco wypalony i zmęczony rutyną artysta otrzymuje zaproszenie od szwajcarskiej galerii sztuki w Zurychu, dla której ma przygotować wystawę prac. Artysta widzi w wyjeździe (pamiętajmy – to czasy PRL) szansę na zarobek. Niepokoi go nieznajomość języków, postanawia więc „podbić zachód” przybierając pozę artysty awangardowego, który w dziwnym przebraniu, z kuriozalną fryzurą pozostaje wierny swojej „szeleszczącej mowie”. Bariera językowa okazuje się rzeczywiście dużym problemem. Staje się powodem wyobcowania artysty. Odseparowany od ludzi ma dużo czasu na rozmyślanie, autoanalizę i walkę z własnymi demonami. Przez znaczną część utworu bohater prowadzi wewnętrzny monolog z sumieniem, śmiercią, pisze listy do nieżyjącej matki. Sytuacja zmienia się, gdy Stefan zaprzyjaźnia się z młodym człowiekiem mówiącym po polsku. Andreas staje się tłumaczem i przewodnikiem. W zamian Stefan udziela mu gościny. Andreas jednak nie jest typem samotnika, ma wielu przyjaciół. Dom artysty wypełnia się gwarem, gorącymi dyskusjami, alkoholem i flirtami. Stefanowi nie przeszkadza fakt, iż nie rozumie żywiołowej wymiany myśli. Dopiero po czasie dotrze do niego prawdziwy sens spotkań. Andreas jest przywódcą grupy terrorystycznej i okazuje się manipulantem rozdającym karty… Młody człowiek wplątuje rzeźbiarza w kryminalną aferę i powoduje jego aresztowanie. Punktem kulminacyjnym powieści jest wernisaż, który okazuje się głośnym skandalem, ale wbrew zdrowemu rozsądkowi i oczekiwaniom artysty – przynosi mu poklask. Wkrótce jednak, dość przewrotnie (jak to u Iredyńskiego) ma miejsce tragiczne wydarzenie, w wyniku którego rzeźbiarz zostaje uwięziony. Manipulacja uchodzi za jedno z lepszych dokonań pisarza, wcześniej krytyka zarzucała mu „błahość treści” i łatwiznę „filmowych ujęć". Powieść napisana jest w innej konwencji i stylu. Narracja jest zmienna, miejscami czytelnik jest świadkiem przenikania świata realnego, majaków, snów czy narkotycznych wizji bohatera. Tekst jest bogaty w neologizmy, które dodają prozie smaczku. (Powyższa recenzja została opublikowana po raz pierwszy w 2013 roku na obliczakultury.pl i ksiazkioli.blogspot.com) ZE STUDIUM „IREDYŃSKI I ACEDIA”, KTÓRE NAPISAŁ MAKSYMILIAN WRONISZEWSKI (2019): „Manipulację” można odczytywać jako powieść o sytuacji „Polaka za granicą”, a co za tym idzie plasować w polu literackich odniesień wyznaczanych chociażby – jak przekonuje Zdzisław Marcinów – przez „Trans-Atlantyk” Gombrowicza i „Monizę Clavier Mrożka”. Wolno także widzieć w niej utwór o „wylęgarni goszystowskiej na Zachodzie”, w którym kpiąca, ironiczna postawa głównego bohatera konfrontuje się z zapałem młodych anarchizujących rewolucjonistów. W końcu jest również „Manipulacja” powieścią o sztuce i artyście.
Manipulant. Temptation Club tom 1 (#1)
Magda Kukawska
Aleksander Kos, warszawski biznesmen i członek sekretnego, erotycznego klubu Temptation, poszukuje kobiety z potencjałem na idealną uległą. Jego celem pada Aurelia Zarzycka, dziewczyna, która bardziej przypomina panienkę z XIX wieku niż współczesną, młodą kobietę. Do tej pory żyła pod kloszem, wychowywana przez nadopiekuńczą, kontrolującą rodzinę. Dla Aurelii zainteresowanie ze strony Aleksandra zdaje się być darem z nieba. Dziewczyna jest przekonana, że wreszcie ktoś słucha, co ma do powiedzenia i pozwala jej na samodzielne myślenie. Nie ma jednak pojęcia, że każde czułe słówko, orgazm, pieszczota i dobra rada służą jednemu celowi wprowadzeniu jej do Temptation. Czy Aurelia pozna plan Aleksandra? Czy pozwoli mężczyźnie na jego realizację? Czy Kos będzie chciał dalej grać w swoją grę? Ach, więc mała Aurelia Zarzycka jest całkowicie niewinną istotką, chronioną przed złem tego świata i takimi skurwysynami jak ja. Zabawne, bo to więcej niż oczywiste, że jej matka i brat chętnie wepchną ją w moje ramiona niezależnie od tego, czy dziewczyna będzie miała na to ochotę, czy nie. Już postanowiłem. Ma być moja. A ja chcę wykorzystać posłuszeństwo, którego ją nauczono, by zrobić z niej swoją idealną uległą. Będę miał wtedy wszystko. Tom I serii Temptation Club. Manipulant zawiera sceny erotyczne i wulgaryzmy. Książka wyłącznie dla czytelników 18+ Magda Kukawska wyznawczyni teorii Nie ma ludzi, którzy nie kochają czytać. Są tylko tacy, którzy jeszcze nie trafili na właściwe książki. Pisać zaczęła przez Małą księżniczkę. Dziś porusza tematy zdecydowanie bardziej dla dorosłych. Nie boi się pikantnych scen w swojej twórczości, ale lubi dodawać do fabuły coś więcej, np. intrygi, wątki polityczne i kryminalne.
Manipulant. Temptation Club tom 1 (#1)
Magda Kukawska
Aleksander Kos, warszawski biznesmen i członek sekretnego, erotycznego klubu Temptation, poszukuje kobiety z potencjałem na idealną uległą. Jego celem pada Aurelia Zarzycka, dziewczyna, która bardziej przypomina panienkę z XIX wieku niż współczesną, młodą kobietę. Do tej pory żyła pod kloszem, wychowywana przez nadopiekuńczą, kontrolującą rodzinę. Dla Aurelii zainteresowanie ze strony Aleksandra zdaje się być darem z nieba. Dziewczyna jest przekonana, że wreszcie ktoś słucha, co ma do powiedzenia i pozwala jej na samodzielne myślenie. Nie ma jednak pojęcia, że każde czułe słówko, orgazm, pieszczota i dobra rada służą jednemu celowi wprowadzeniu jej do Temptation. Czy Aurelia pozna plan Aleksandra? Czy pozwoli mężczyźnie na jego realizację? Czy Kos będzie chciał dalej grać w swoją grę? Ach, więc mała Aurelia Zarzycka jest całkowicie niewinną istotką, chronioną przed złem tego świata i takimi skurwysynami jak ja. Zabawne, bo to więcej niż oczywiste, że jej matka i brat chętnie wepchną ją w moje ramiona niezależnie od tego, czy dziewczyna będzie miała na to ochotę, czy nie. Już postanowiłem. Ma być moja. A ja chcę wykorzystać posłuszeństwo, którego ją nauczono, by zrobić z niej swoją idealną uległą. Będę miał wtedy wszystko. Tom I serii Temptation Club. Manipulant zawiera sceny erotyczne i wulgaryzmy. Książka wyłącznie dla czytelników 18+ Magda Kukawska wyznawczyni teorii Nie ma ludzi, którzy nie kochają czytać. Są tylko tacy, którzy jeszcze nie trafili na właściwe książki. Pisać zaczęła przez Małą księżniczkę. Dziś porusza tematy zdecydowanie bardziej dla dorosłych. Nie boi się pikantnych scen w swojej twórczości, ale lubi dodawać do fabuły coś więcej, np. intrygi, wątki polityczne i kryminalne.
Jane Austen
Trudno o spokojniejszą rzeczywistość niż ta, w której żyją mieszkańcy Mansfield Park. Ich świat jest uporządkowany i stabilny. Nawet kiedy wprowadza się do nich siostrzenica pani domu, nieśmiała i cicha Fanny, niewiele zmienia się w ich ustalonych strukturach. Mansfield zawsze było ostoją tradycji i tym ma pozostać. Natura lubi równowagę, niestety harmonia zostaje niespodziewanie zakłócona przez siły chaosu pod postacią przybyszy z Londynu. Rodzeństwo Mary i Henry Crawfordów przynosi ze sobą powiew wielkiego świata i postępu, budząc natychmiastową fascynację otoczenia. Kto wyjdzie zwycięsko ze starcia staroświeckiej kultury ziemskiej z nowoczesnymi wartościami? I czy w tego rodzaju konflikcie w ogóle mogą być wygrani? Na podstawie powieści Mansfield Park nakręcone zostały filmy oraz serial.
Franck Thilliez
Śledztwo bez zwłok, zwłoki bez twarzy, thriller bez końca. Okolice Grenoble. Szary ford wypada z drogi i stacza się do wąwozu. W jego bagażniku znajduje się ciało kobiety. Nagrania z kamer na stacji benzynowej, na której widziano kierowcę, jasno wskazują, że to nie on jest właścicielem wozu. Enaël Miraure to pisarski pseudonim Léane Morgan. Niegdyś nauczycielka, a obecnie mistrzyni kryminału zawsze strzegła tajemnic swojej prywatności: małżeństwa, po którym pozostała tylko willa na wydmach Opalowego Wybrzeża, i traumatycznego zdarzenia, jakim było zaginięcie jej córki. Nieoczekiwana napaść na jej męża uruchamia serię straszliwych wypadków. Pośród wiatru, piasku i mgły narzuca się pytanie: ku komu i ku czemu się zwrócić, gdy znikają wszystkie punkty odniesienia? Audiobook w interpretacji Kamila Prubana. Franck Thilliez urodzony w 1973 roku w Annecy, z wykształcenia inżynier w zakresie nowych technologii, jeden z najpoczytniejszych francuskich autorów powieści detektywistycznych i thrillerów oraz scenarzysta, tłumaczony na całym świecie. Ma na koncie ponad dwadzieścia powieści, z których w Polsce ukazały się do tej pory dwie: Las Cieni w przekładzie Wojciecha Frontczaka (2008) i Pokój umarłych w przekładzie Anny Walickiej-Popis (2008).
Franck Thilliez
Śledztwo bez zwłok, zwłoki bez twarzy, thriller bez końca. Okolice Grenoble. Szary ford wypada z drogi i stacza się do wąwozu. W jego bagażniku znajduje się ciało kobiety. Nagrania z kamer na stacji benzynowej, na której widziano kierowcę, jasno wskazują, że to nie on jest właścicielem wozu. Enaël Miraure to pisarski pseudonim Léane Morgan. Niegdyś nauczycielka, a obecnie mistrzyni kryminału zawsze strzegła tajemnic swojej prywatności: małżeństwa, po którym pozostała tylko willa na wydmach Opalowego Wybrzeża, i traumatycznego zdarzenia, jakim było zaginięcie jej córki. Nieoczekiwana napaść na jej męża uruchamia serię straszliwych wypadków. Pośród wiatru, piasku i mgły narzuca się pytanie: ku komu i ku czemu się zwrócić, gdy znikają wszystkie punkty odniesienia? Audiobook w interpretacji Kamila Prubana. Franck Thilliez urodzony w 1973 roku w Annecy, z wykształcenia inżynier w zakresie nowych technologii, jeden z najpoczytniejszych francuskich autorów powieści detektywistycznych i thrillerów oraz scenarzysta, tłumaczony na całym świecie. Ma na koncie ponad dwadzieścia powieści, z których w Polsce ukazały się do tej pory dwie: Las Cieni w przekładzie Wojciecha Frontczaka (2008) i Pokój umarłych w przekładzie Anny Walickiej-Popis (2008).
Zofia Kubiec
Poruszająca historia o uzależnieniu i miłości, która nie zawsze zwycięża Marcel jest młody, przystojny i inteligentny. Ma kochającą żonę, małą córeczkę, satysfakcjonującą pracę, własny dom wszystko, czego można chcieć od życia. Ale jest w nim też druga strona, ta ciemniejsza, która nieustannie daje o sobie znać. Koszmary nieszczęśliwego dzieciństwa powracają raz po raz, a pociąg do alkoholu sprawia, że Marcel zaczyna stawać się kimś, od kogo zawsze chciał uciec... Ta szczera, poruszająca opowieść o walce z własnymi demonami i zmaganiach z rzeczywistością, która nigdy nie jest taka, jak byśmy chcieli, wciąga, bawi i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po zakończeniu lektury. Zofii Kubiec udało się rozłożyć na czynniki pierwsze skomplikowany mechanizm powielania złego wzorca z dzieciństwa. Historia Marcela wywołuje skrajne emocje, a także pozwala przeżyć wraz z bohaterem wszystkie trudne chwile. To mocna i prawdziwa historia. Wioleta Sadowska, Marcel to jakże prawdziwa opowieść o obliczach nałogu, który zabiera normalne dzieciństwo, burzy zgodny model rodziny, posuwa do kłamstw i rodzi agresję. Lektura ważna, warta uwagi i potrzebna. Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska, Marcel to wstrząsająca i poruszająca historia o nałogu, który niszczy nie tylko życie, ale i człowieka. Uświadamia nam, jak wiele alkohol potrafi zabrać: dzieciństwo, zdrowie i najbliższych. Patrycja Cygan, Zofia Kubiec (ur. 1980) z zawodu germanistka i nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej. Swoją pasję czytelniczą połączyła z realizacją odwiecznego marzenia o pisaniu. Mieszka w Knurowie na Górnym Śląsku. Marcel to jej literacki debiut.
Zofia Kubiec
Poruszająca historia o uzależnieniu i miłości, która nie zawsze zwycięża Marcel jest młody, przystojny i inteligentny. Ma kochającą żonę, małą córeczkę, satysfakcjonującą pracę, własny dom wszystko, czego można chcieć od życia. Ale jest w nim też druga strona, ta ciemniejsza, która nieustannie daje o sobie znać. Koszmary nieszczęśliwego dzieciństwa powracają raz po raz, a pociąg do alkoholu sprawia, że Marcel zaczyna stawać się kimś, od kogo zawsze chciał uciec... Ta szczera, poruszająca opowieść o walce z własnymi demonami i zmaganiach z rzeczywistością, która nigdy nie jest taka, jak byśmy chcieli, wciąga, bawi i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po zakończeniu lektury. Zofii Kubiec udało się rozłożyć na czynniki pierwsze skomplikowany mechanizm powielania złego wzorca z dzieciństwa. Historia Marcela wywołuje skrajne emocje, a także pozwala przeżyć wraz z bohaterem wszystkie trudne chwile. To mocna i prawdziwa historia. Wioleta Sadowska, Marcel to jakże prawdziwa opowieść o obliczach nałogu, który zabiera normalne dzieciństwo, burzy zgodny model rodziny, posuwa do kłamstw i rodzi agresję. Lektura ważna, warta uwagi i potrzebna. Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska, Marcel to wstrząsająca i poruszająca historia o nałogu, który niszczy nie tylko życie, ale i człowieka. Uświadamia nam, jak wiele alkohol potrafi zabrać: dzieciństwo, zdrowie i najbliższych. Patrycja Cygan, Zofia Kubiec (ur. 1980) z zawodu germanistka i nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej. Swoją pasję czytelniczą połączyła z realizacją odwiecznego marzenia o pisaniu. Mieszka w Knurowie na Górnym Śląsku. Marcel to jej literacki debiut.
Iwona Feldmann
Myślisz, że to bajka? Może to i bajka Marcel przejmuje władze po Felixie i nie licząc się z nikim, po kolei eliminuje swoich wrogów. Nie ma żadnych sentymentów, a już na pewno nie dla niektórych znajomych i dla byłych kobiet swoich kumpli. Kieruje się swoimi zasadami i twardą ręką rządzi półświatkiem. Jednak pewnego dnia dowiaduje się, że Zara dawna dziewczyna jego kuzyna Vigo, chce odzyskać wszystko, co jej należne. Marcel wie, że nie odda zdobytej władzy i gotowy jest do konfrontacji. Nie spodziewa się jednak tego, co spotka go w czasie rozmowy z uzurpatorką. Czy rozegra tę grę według swoich zasad, czy spłonie? Karolina po trzech latach wychodzi z więzienia. Spłaciła swój dług wobec półświatka i jedynym jej marzeniem jest uczciwa praca i zamieszkanie w domku po babci. Jakie jest jej zdziwienie, gdy okazuje się, że połowę domku przejął Oskar jej daleki krewny. Wbrew wielu obawom okazuje się, że Oskar jest świetnym facetem. Jednak przeszłość zakrada się do jej nowego życia po cichu i niepostrzeżenie w osobie Marcela Karczewskiego, który pewnego dnia stanął na progu jej domu. Czy Karolina obroni się przed dwiema potężnymi instytucjami, tą państwową i tą przestępczą, kierowaną przez Marcela? Czy rozpozna to, co czai się tak blisko, w blasku dnia? Los nie jest ślepy, tak jak mówią niektórzy. On z premedytacją wybiera z tłumu swoich ulubieńców i to między nich dzieli to co ma najlepszego. Władcy półświatka Jesteś gotowa na nieprzespane noce z książką w ręku? Seksowny cykl powieści o niebezpiecznych związkach pobudzi Twoje zmysły i nie da Ci zasnąć. Vigo i Felix to mężczyźni uwikłani w mafijne porachunki. W ich świecie liczy się władza i pieniądze. Ale nie może też zabraknąć pięknych kobiet. Jeśli poznałaś już Greya i Massimo, czas zrobić miejsce na nowych bohaterów... Iwona Feldmann to polska pisarka powieści obyczajowych i erotycznych. Jest absolwentką politologii, a zawodowo związała się z polskim przemysłem ciężkim. Uwielbiała pisać już od czasów szkolnych. Jest miłośniczką powieści fantasy. Marzy o tym, by napisać serię książek o Polkach w różnych zakątkach świata. Jest autorką powieści: "Rozdzieleni", "Vigo. Mroczne serce" oraz "Felix. Mroczna zemsta".
Iwona Feldmann
Myślisz, że to bajka? Może to i bajka Marcel przejmuje władze po Felixie i nie licząc się z nikim, po kolei eliminuje swoich wrogów. Nie ma żadnych sentymentów, a już na pewno nie dla niektórych znajomych i dla byłych kobiet swoich kumpli. Kieruje się swoimi zasadami i twardą ręką rządzi półświatkiem. Jednak pewnego dnia dowiaduje się, że Zara dawna dziewczyna jego kuzyna Vigo, chce odzyskać wszystko, co jej należne. Marcel wie, że nie odda zdobytej władzy i gotowy jest do konfrontacji. Nie spodziewa się jednak tego, co spotka go w czasie rozmowy z uzurpatorką. Czy rozegra tę grę według swoich zasad, czy spłonie? Karolina po trzech latach wychodzi z więzienia. Spłaciła swój dług wobec półświatka i jedynym jej marzeniem jest uczciwa praca i zamieszkanie w domku po babci. Jakie jest jej zdziwienie, gdy okazuje się, że połowę domku przejął Oskar jej daleki krewny. Wbrew wielu obawom okazuje się, że Oskar jest świetnym facetem. Jednak przeszłość zakrada się do jej nowego życia po cichu i niepostrzeżenie w osobie Marcela Karczewskiego, który pewnego dnia stanął na progu jej domu. Czy Karolina obroni się przed dwiema potężnymi instytucjami, tą państwową i tą przestępczą, kierowaną przez Marcela? Czy rozpozna to, co czai się tak blisko, w blasku dnia? Los nie jest ślepy, tak jak mówią niektórzy. On z premedytacją wybiera z tłumu swoich ulubieńców i to między nich dzieli to co ma najlepszego. Władcy półświatka Jesteś gotowa na nieprzespane noce z książką w ręku? Seksowny cykl powieści o niebezpiecznych związkach pobudzi Twoje zmysły i nie da Ci zasnąć. Vigo i Felix to mężczyźni uwikłani w mafijne porachunki. W ich świecie liczy się władza i pieniądze. Ale nie może też zabraknąć pięknych kobiet. Jeśli poznałaś już Greya i Massimo, czas zrobić miejsce na nowych bohaterów... Iwona Feldmann to polska pisarka powieści obyczajowych i erotycznych. Jest absolwentką politologii, a zawodowo związała się z polskim przemysłem ciężkim. Uwielbiała pisać już od czasów szkolnych. Jest miłośniczką powieści fantasy. Marzy o tym, by napisać serię książek o Polkach w różnych zakątkach świata. Jest autorką powieści: "Rozdzieleni", "Vigo. Mroczne serce" oraz "Felix. Mroczna zemsta".
Patrycja Żurek
Marcin" to powieść, której bohaterowie zanurzeni są w beznadziejnej rzeczywistości jednego ze śląskich miast. Wychowani w dzielnicy cudów" pragną wyrwać się z przytłaczającej codzienności. Nie jest to jednak proste, bo środowisko wsiąknęło w nich, krąży w żyłach, jest wypisane na twarzach. Marcin" to historia ludzi przegranych praktycznie na starcie. Ich sytuacja, chociaż wydaje się różna, jest taka sama. Każde idzie inną ścieżką, szuka własnej drogi, by uciec od beznadziejności życia. Czy odnajdą w nim sens? Czy poddadzą się i popłyną z nurtem wydarzeń, które w efekcie prowadzą tylko do tragedii?
Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć
Violetta Ozminkowski
Jej ciętych ripost bali się rozmówcy. Ona bała się tylko myszy. Maria Czubaszek, postać wyjątkowa, dla wielu kontrowersyjna, mistrzyni ostrych sądów i czułej drwiny, skradła serca milionom Polaków. Niechętnie mówiła o sobie, zasłaniając się kilkoma dyżurnymi anegdotami. Nie lubiła dzieci, zdrowego trybu życia, podróży, kochała palenie i psy. Wojciech Karolak nic nie zmienił w pokoju żony od jej śmierci. Violetcie Ozminkowski udało się wejść w ten zatrzymany świat, poznać archiwum satyryczki i namówić na szczere rozmowy jej najbliższych. Dzięki temu mogła w niezwykły sposób opowiedzieć historię fascynującej kobiety, która pod uśmiechem skrywała samotność, smutek, a bywało, że i rozpacz. Maria Czubaszek nie kojarzyła się z cierpieniem. Zapamiętaliśmy ją jako piekielnie inteligentną i dowcipną starszą panią z papierosem. Zawsze uśmiechniętą, zawsze gotową wbić czułą szpilę. Na początku jej kariery wątpiono, czy w ogóle istnieje. Podejrzewano, że za jej nazwiskiem kryje się kilku wybitnych satyryków. Była w tym przewrotna prawda, bo ona sama miała się światu nigdy nie przydarzyć, co wykrzyczała jej kiedyś matka. Nie miała zresztą nic przeciwko temu, bo trzymała ją przy życiu świadomość, że jak już naprawdę będzie miała dość, popełni samobójstwo. W młodości próbowała zabić się dwa razy, pod koniec życia po cichu umierała na oczach całej Polski. Uśmiechając się, mówiła wprost, że życie przestało ją bawić, a braliśmy to za kolejny żart. Zawsze mówiła to, co myśli, była wolną kobietą i zapłaciła za to wysoką cenę, ale dzięki niej może wszyscy chwilami bierzemy życie mniej serio. Genialne. Pięknie to Violetta Ozminkowski napisała i ja tu niczego nie dam zmienić. Po prostu nie ma mowy. - Wojciech Karolak Świetne. Wzruszające. Złapałem się na tym, że czasem zapominałem, że czytam o Marysi. Zobaczyłem ją na nowo. - Artur Andrus Czułe, mądre i piękne. - Krzysztof Daukszewicz Violetta Ozminkowski - dziennikarka i pisarka. Ostatnio autorka bestsellerowej biografii Michaliny Wisłockiej "Sztuka kochania gorszycielki", na podstawie której został nakręcony film "Sztuka kochania", i napisanej z opublikowanych wywiadów rozmowy z Agnieszką Osiecką "Lubię farbować wróble". Za życia Marii Czubaszek przekomarzała się z nią, że jak nie poczęstuje papierosem, napisze jej biografię.
Magdalena Samozwaniec
Barwna, pełna anegdot opowieść o rodzinie Kossaków, w szczególności o relacji autorki z jej siostrą, poetką Marią Pawlikowską-Jasnorzewską. W tej autobiograficznej opowieści Samozwaniec w lekkim, zabawnym stylu przedstawia swoje dzieciństwo i młodość spędzone w krakowskim rodzinnym dworku, gdzie dorastała w artystycznym środowisku tętniącym życiem intelektualnym, głównie dzięki niezwykłej osobowości swego ojca, Wojciecha Kossaka, wybitnego malarza batalisty. Maria i Magdalena to nie tylko rodzinne wspomnienia, ale także zapis atmosfery epoki. Na kartach książki pojawiają się wszystkie wybitne postaci tamtych czasów, od Henryka Sienkiewicza, poprzez Józefa Piłsudskiego, Karola Szymanowskiego, Tadeusza Boya-Żeleńskiego, Juliana Tuwima, Zofię Stryjeńską, Witkiewicza po wielu, wielu innych. Ale oczywiście spomiędzy anegdot najmocniej wyłaniają się dwie wyraziste, a jakże różne postacie: Maria (Pawlikowska-Jasnorzewska) - wrażliwa, eteryczna poetka, skłonna do melancholii i refleksji, oraz Magdalena (Samozwaniec) - pełna energii, obdarzona satyrycznym talentem, z dużym dystansem do świata.
Magdalena Samozwaniec
Barwna, pełna anegdot opowieść o rodzinie Kossaków, w szczególności o relacji autorki z jej siostrą, poetką Marią Pawlikowską-Jasnorzewską. W tej autobiograficznej opowieści Samozwaniec w lekkim, zabawnym stylu przedstawia swoje dzieciństwo i młodość spędzone w krakowskim rodzinnym dworku, gdzie dorastała w artystycznym środowisku tętniącym życiem intelektualnym, głównie dzięki niezwykłej osobowości swego ojca, Wojciecha Kossaka, wybitnego malarza batalisty. Maria i Magdalena to nie tylko rodzinne wspomnienia, ale także zapis atmosfery epoki. Na kartach książki pojawiają się wszystkie wybitne postaci tamtych czasów, od Henryka Sienkiewicza, poprzez Józefa Piłsudskiego, Karola Szymanowskiego, Tadeusza Boya-Żeleńskiego, Juliana Tuwima, Zofię Stryjeńską, Witkiewicza po wielu, wielu innych. Ale oczywiście spomiędzy anegdot najmocniej wyłaniają się dwie wyraziste, a jakże różne postacie: Maria (Pawlikowska-Jasnorzewska) - wrażliwa, eteryczna poetka, skłonna do melancholii i refleksji, oraz Magdalena (Samozwaniec) - pełna energii, obdarzona satyrycznym talentem, z dużym dystansem do świata.
Maria Kobieta posłuszeństwa Rodowód łaski cz.5
Francine Rivers
MARIA - Kobieta posłuszeństwa - Jezu - szepnęła - mój drogi Jezu. Było w niej tyle emocji. Trzymała w ramionach dziecko, nadzieję dla Izraela, Pomazańca Bożego, Syna Boga. Zamknęła oczy i zaczęła się modlić: - Pomóż mi być jego matką, Panie. Pomóż mi, proszę. MARIA KOBIETA POSŁUSZEŃSTWA Cały świat czekał na ten moment. Bóg wybrał jedną kobietę. Kiedy Bóg przemówił, młoda kobieta, Maria odpowiedziała prostym posłuszeństwem. Bóg wybrał ją, aby urodziła długo oczekiwanego Mesjasza. Nie wiedziała wtedy jaki będzie ciąg dalszy tej historii. Nie wiedziała, że jej serce będzie złamane, a jej Syn na zawsze zmieni bieg świata. Jej przeznaczeniem było odegranie najważniejszej roli w rodowodzie Jezusa Chrystusa. Od autorki: Kobiety, które opisałam w serii "Rodowód Łaski" są postaciami autentycznymi. Opowiadam ich historie w oparciu o przekaz biblijny. To kobiety Wschodu, które żyły w czasach starożytnych. Wykazywały się one wielką odwagą. Wielokrotnie podejmowały ryzyko i niejednokrotnie popełniały błędy. Nasze bohaterki nie były doskonałe, a jednak Bóg w swej nieskończonej łasce umieścił je na kartach Biblii i w genealogii Jezusa Chrystusa. Powieści z cyklu "Rodowód Łaski" TAMAR Zdradzona przez mężczyzn, którzy decydowali o jej losie ... , zaryzykowała życie i reputację, aby przetrwać. RUT Moabitka, która wyrzekła się wszystkiego, nie oczekując niczego w zamian. RACHAB Nierządnica, królewska nałożnica, poganka...Kobieta z przeszłością, której Bóg dał przyszłość. BATSZEBA Jej piękno poruszyło zmysły króla Dawida. Jej ból poruszył serce Boga. MARIA Cały świat czekał na ten moment. Bóg wybrał jedną kobietę. Kobiety, które opisałam w serii "Rodowód Łaski" są postaciami autentycznymi. Opowiadam ich historie w parciu o przekaz biblijny. To kobiety Wschodu, które żyły w czasach starożytnych. Wykazywały się one wielką odwagą. Wielokrotnie podejmowały ryzyko i niejednokrotnie popełniały błędy. Nasze bohaterki nie były doskonałe, a jednak Bóg w swej nieskończonej łasce umieścił je na kartach Biblii i w genealogii Jezusa Chrystusa. Francine Rivers FRANCINE RIVERS - jedna z najpopularniejszych pisarek amerykańskich, autorka ponad 20 bestsellerowych powieści, przetłumaczonych na dwadzieścia języków, m.in. trylogii: "Głos w wietrze", "Echo w ciemności", "Jak świt poranka". Zdobyła liczne nagrody i zaszczyty, w tym Christy Award, za stworzenie inspirującej fabuły o charakterze historycznym, złoty medal Amerykańskiego Stowarzyszenia Wydawców Chrześcijańskich ECPA za powieść "Ostatni zjadacz grzechu" (zekranizowaną przez Michaela Landona). W 2010 roku książki Francine zostały uznane za najlepiej sprzedające się tytuły na liście "New York Timesa".
Maria Kobieta posłuszeństwa Rodowód łaski cz.5
Francine Rivers
MARIA - Kobieta posłuszeństwa - Jezu - szepnęła - mój drogi Jezu. Było w niej tyle emocji. Trzymała w ramionach dziecko, nadzieję dla Izraela, Pomazańca Bożego, Syna Boga. Zamknęła oczy i zaczęła się modlić: - Pomóż mi być jego matką, Panie. Pomóż mi, proszę. MARIA KOBIETA POSŁUSZEŃSTWA Cały świat czekał na ten moment. Bóg wybrał jedną kobietę. Kiedy Bóg przemówił, młoda kobieta, Maria odpowiedziała prostym posłuszeństwem. Bóg wybrał ją, aby urodziła długo oczekiwanego Mesjasza. Nie wiedziała wtedy jaki będzie ciąg dalszy tej historii. Nie wiedziała, że jej serce będzie złamane, a jej Syn na zawsze zmieni bieg świata. Jej przeznaczeniem było odegranie najważniejszej roli w rodowodzie Jezusa Chrystusa. Od autorki: Kobiety, które opisałam w serii "Rodowód Łaski" są postaciami autentycznymi. Opowiadam ich historie w oparciu o przekaz biblijny. To kobiety Wschodu, które żyły w czasach starożytnych. Wykazywały się one wielką odwagą. Wielokrotnie podejmowały ryzyko i niejednokrotnie popełniały błędy. Nasze bohaterki nie były doskonałe, a jednak Bóg w swej nieskończonej łasce umieścił je na kartach Biblii i w genealogii Jezusa Chrystusa. Powieści z cyklu "Rodowód Łaski" TAMAR Zdradzona przez mężczyzn, którzy decydowali o jej losie ... , zaryzykowała życie i reputację, aby przetrwać. RUT Moabitka, która wyrzekła się wszystkiego, nie oczekując niczego w zamian. RACHAB Nierządnica, królewska nałożnica, poganka...Kobieta z przeszłością, której Bóg dał przyszłość. BATSZEBA Jej piękno poruszyło zmysły króla Dawida. Jej ból poruszył serce Boga. MARIA Cały świat czekał na ten moment. Bóg wybrał jedną kobietę. Kobiety, które opisałam w serii "Rodowód Łaski" są postaciami autentycznymi. Opowiadam ich historie w parciu o przekaz biblijny. To kobiety Wschodu, które żyły w czasach starożytnych. Wykazywały się one wielką odwagą. Wielokrotnie podejmowały ryzyko i niejednokrotnie popełniały błędy. Nasze bohaterki nie były doskonałe, a jednak Bóg w swej nieskończonej łasce umieścił je na kartach Biblii i w genealogii Jezusa Chrystusa. Francine Rivers FRANCINE RIVERS - jedna z najpopularniejszych pisarek amerykańskich, autorka ponad 20 bestsellerowych powieści, przetłumaczonych na dwadzieścia języków, m.in. trylogii: "Głos w wietrze", "Echo w ciemności", "Jak świt poranka". Zdobyła liczne nagrody i zaszczyty, w tym Christy Award, za stworzenie inspirującej fabuły o charakterze historycznym, złoty medal Amerykańskiego Stowarzyszenia Wydawców Chrześcijańskich ECPA za powieść "Ostatni zjadacz grzechu" (zekranizowaną przez Michaela Landona). W 2010 roku książki Francine zostały uznane za najlepiej sprzedające się tytuły na liście "New York Timesa".
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, czyli Lilka Kossak. Biografia poetki
Anna Nasiłowska
Opowieść o największej polskiej poetce okresu dwudziestolecia międzywojennego, a może i XX wieku. Była pierwszą w Polsce poetką nowoczesną. W życiu podążała własną drogą, poszukując miłości. Była krucha jak kwiat. Jej poezję kocha się za wdzięk i doskonałość którym nie szkodzi upływ czasu. [tylna strona okładki, Algo 2010] Nasiłowska odważyła się troszkę odbrązowić wizerunek poetki, czyniąc to jednak z ogromnym taktem, bez śladu dzikiej satysfakcji widywanej u co poniektórych biografów, gdy uda im się wynaleźć jakieś skazy na posągowej sylwecie portretowanej postaci. Nic więc nie szkodzi, a nawet może lepiej, że zamiast bóstwa obdarzonego anielską urodą i charakterem oraz genialnie utalentowanego we wszystkich możliwych kierunkach widzimy na kartach książki kobietę z krwi i kości, z przeróżnymi dziwactwami i niedoskonałościami charakteru i niespecjalnie nawet piękną, że przyczyn niepowodzeń jej pierwszych związków upatrujemy nie tylko w małości kolejnych mężczyzn, ale i w jej niełatwym usposobieniu. W tym ujęciu nawet lepiej rozumie się wymowę jej wierszy, przynajmniej tych odnoszących się do różnych aspektów kobiecości i relacji damsko-męskich. [dot59, biblionetka.pl] Lekka i pięknie napisana biografia. Warto przeczytać choćby dla samej osobowości poetki, która aniołem nie była. Polecam! [Newanna, lubimyczytac.pl] Postać znana wszystkim licealistom, a może przede wszystkim zakochanym licealistkom. Która romantyczna dziewczyna nie zna jej miłosnych wierszy? Maria Kossak była ciekawą osobą, kochliwą, eteryczną, wrażliwą, nietuzinkową. Nasiłowska snuje opowieść o barwnym życiu poetki opartą nie tylko na wspomnieniach jej siostry, Magdaleny Samozwaniec, które są tendencyjne i nie zawsze prawdziwe (chociaż książki "Maria i Magdalena" oraz "Zalotnica niebieska" są bardzo ciekawe na swój sposób). Autorka stara się przedstawić rzetelny obraz życia Lilki ale nie obawia się przytoczyć własnych przemyśleń i bardzo trafnych obserwacji, które wzbogacają i ubarwiają opowieść biograficzną dzięki czemu czyta się ją jak powieść. Polecam! [Magdalena Ru, lubimyczytac.pl] Autorka znakomicie oddała atmosferę minionej epoki i postać samej Lilki, a także jej twórczość. Polecam gorąco miłośnikom Młodej Polski. [Nowak, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Algo, Toruń 2010. Projekt okładki: Marcin Labus.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, czyli Lilka Kossak. Biografia Poetki
Anna Nasiłowska
Lekka i pięknie napisana biografia. Warto przeczytać choćby dla samej osobowości poetki, która aniołem nie była. Polecam! [Newanna, lubimyczytac.pl] Opowieść o największej polskiej poetce okresu dwudziestolecia międzywojennego, a może i XX wieku. Była pierwszą w Polsce poetką nowoczesną. W życiu podążała własną drogą, poszukując miłości. Była krucha jak kwiat. Jej poezję kocha się za wdzięk i doskonałość którym nie szkodzi upływ czasu. [tylna strona okładki, Algo 2010] Nasiłowska odważyła się troszkę odbrązowić wizerunek poetki, czyniąc to jednak z ogromnym taktem, bez śladu dzikiej satysfakcji widywanej u co poniektórych biografów, gdy uda im się wynaleźć jakieś skazy na posągowej sylwecie portretowanej postaci. Nic więc nie szkodzi, a nawet może lepiej, że zamiast bóstwa obdarzonego anielską urodą i charakterem oraz genialnie utalentowanego we wszystkich możliwych kierunkach widzimy na kartach książki kobietę z krwi i kości, z przeróżnymi dziwactwami i niedoskonałościami charakteru i niespecjalnie nawet piękną, że przyczyn niepowodzeń jej pierwszych związków upatrujemy nie tylko w małości kolejnych mężczyzn, ale i w jej niełatwym usposobieniu. W tym ujęciu nawet lepiej rozumie się wymowę jej wierszy, przynajmniej tych odnoszących się do różnych aspektów kobiecości i relacji damsko-męskich. [dot59, biblionetka.pl] Postać znana wszystkim licealistom, a może przede wszystkim zakochanym licealistkom. Która romantyczna dziewczyna nie zna jej miłosnych wierszy? Maria Kossak była ciekawą osobą, kochliwą, eteryczną, wrażliwą, nietuzinkową. Nasiłowska snuje opowieść o barwnym życiu poetki opartą nie tylko na wspomnieniach jej siostry, Magdaleny Samozwaniec, które są tendencyjne i nie zawsze prawdziwe (chociaż książki "Maria i Magdalena" oraz "Zalotnica niebieska" są bardzo ciekawe na swój sposób). Autorka stara się przedstawić rzetelny obraz życia Lilki ale nie obawia się przytoczyć własnych przemyśleń i bardzo trafnych obserwacji, które wzbogacają i ubarwiają opowieść biograficzną dzięki czemu czyta się ją jak powieść. Polecam! [Magdalena Ru, lubimyczytac.pl] Autorka znakomicie oddała atmosferę minionej epoki i postać samej Lilki, a także jej twórczość. Polecam gorąco miłośnikom Młodej Polski. [Nowak, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Algo, Toruń 2010. Projekt okładki: Marcin Labus
Marian Eile. Poczciwy cynik z Przekroju
Mariusz Urbanek
Marian Eile - twórca i wieloletni redaktor naczelny"Przekroju". Człowiek, który połączył świat Polski Dwudziestolecia Międzywojennego i Polski Ludowej, zachowując to, co najcenniejsze. Marian Eile miał wyczucie. Znał się na wszystkim i wszystko potrafił opisać. Choć na co dzień w redakcji "Przekroju" człapał w rozdeptanych kapciach i donaszał garnitury po krewnym, wiedział wiele o elegancji. Mawiał, że byle idiota potrafi ocenić tekst, który czytał, a on ocenia materiały, których nie zna i nigdy się nie myli! [Adrianna Michalewska, granice.pl] Monografia Mariusza Urbanka przypomina ten powiew świeżości, jaką dawał "Przekrój" za Bieruta, za Gomułki i Gierka. Była w tym właśnie zasługa Mariana Eilego, który redaktorskie talenty i umiejętności wyniósł z przedwojennych "Wiadomości Literackich" Mieczysława Grydzewskiego. A także miał niezwykłe kontakty, ponieważ pierwszy zespół, jaki stworzył, opierał się na słynnych przedwojennych nazwiskach, od Brzechwy, Tuwima, Gałczyńskiego i Waldorffa zaczynając. To "Przekrój" jako pierwszy drukował artykuły o najsłynniejszych amerykańskich jazzmanach, o wielkich aktorach i aktorkach, o nowinkach motoryzacyjnych, gdy w demoludach nie było jeszcze samochodów. Nie oglądając się na prawa autorskie (takie były czasy!) tłumaczył pierwszy Kafkę, Sagankę, Hemingwaya, Becketta, Caldwella, przybliżał malarstwo Picassa i czarny humor Topora, szokował fragmentami twórczości Gombrowicza. Kto z dawnych czytelników nie pamięta profesora Filutka spod ręki Zbigniewa Lengrena, słynnych i trudnych krzyżówek, "Kamyczkowego" (czyli Janiny Ipohorskiej) demokratycznego savoir-vivre'u, smakowitych przepisów, fotograficznych komiksów, przykuwających uwagę rysunków Daniela Mroza, okładkowych kociaków Wojciecha Plewińskiego? [Stanisław Bubin, ladysclub-magazyn.pl] Państwo, którzy pamiętają fenomen "Przekroju", z pewnością sięgną po tę książkę bez mojej zachęty, powodowani ciekawością, jak zaraz po wojnie i w PRL-u można było wydawać tygodnik, który był tak niesocjalistyczny i niesocrealistyczny, schlebiający drobnomieszczańskim gustom - taki zarzut nieustannie stawiono na partyjnych zebraniach. Mariusz Urbanek szczegółowo i wyczerpująco opowiada, jak Marian Eile tworzył swój "Przekrój". Bez wahania piszę "swój", bowiem to on wymyślał wszystko: od ornamentów, przez Kamyczka, po psa Fafika włącznie. Był typem redaktora decydującego o wszystkim, ale umiejącego skupić w redakcji wybitne postaci. Półmilionowy nakład, który sprzedawał się jak świeże bułki, przynosił solidne dochody deficytowemu na innych frontach koncernowi RSW Prasa. [Lubomir Baker, fanbook.news] Mariusz Urbanek rozszyfrowuje pseudonimy i tożsamości, sięga po recenzje i chwyty pozwalające rozpropagować "Przekrój". Wiadomo, że największym szacunkiem darzy "Przekrój" ze złotych lat, jednak nie odrzuca też pisma po zmianach naczelnych. Prowadzi rozmowy z ludźmi, którzy kontynuowali dorobek Eilego i dołącza do książki rozbudowane wywiady, tak, żeby nie zatrzymać się na jednej perspektywie. I to również może dla czytelników stać się atrakcyjne: widać, że nawet przy potężnej osobowości na pierwszy plan wysuwa się dzieło, pismo tworzone nie tylko przez literatów, ale również przez rysowników. [Izabela Mikrut, tu-czytam.blogspot.com] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Iskry, Warszawa 2023.
Marina Abramović. Pokonać mur. Wspomnienia
Marina Abramović
Wybitna artystka, ikona performanceu, której udało się dotrzeć z często kontrowersyjnymi dziełami do szerokiego grona odbiorców, także spoza kręgów koneserów sztuki współczesnej. Doświadczyłam wolności absolutnej czułam, że moje ciało nie zna ograniczeń, że ból nie ma żadnego znaczenia, że nic się nie liczy i to mnie upoiło. W 2010 roku zdarzyło się coś niezwykłego ponad 750 tysięcy ludzi ustawiło się w kolejce do nowojorskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej, by wziąć udział w trwającym w sumie ponad 700 godzin performansie Mariny Abramović usiąść naprzeciw niej i nawiązać z nią milczące porozumienie. Córka partyzantów, bohaterów drugiej wojny światowej, dorastała w Jugosławii rządzonej przez Titę. Mimo że zdążyła zdobyć międzynarodowy rozgłos i wyjść za mąż, wciąż mieszkała z matką, która kontrolowała ją i stawiała surowe ograniczenia. Nic nie zdołało jednak poskromić jej nienasyconej ciekawości świata, pragnienia kontaktu z ludźmi ani specyficznego, bałkańskiego poczucia humoru, którymi przesycone są jej życie i sztuka. Opowieść Mariny, poruszająca, pełna przygód i po prostu zabawna, to historia jej wyjątkowej kariery artystycznej związanej z poddawaniem ciała ekstremalnym próbom strachu, bólu, wyczerpania czy zagrożenia w dążeniu do emocjonalnej i duchowej przemiany, to także historia zgoła operowego romansu i dwunastoletniej współpracy artystki z performerem Ulayem - związku, który dobiegł dramatycznego końca na Wielkim Murze. O Marinie Abramović Pokonać mur to historia nieustępliwej, odważnej i niezależnej artystki, która dąży do nawiązania relacji totalnej z jednym człowiekiem, by ostatecznie dotrzeć do tysięcy odbiorców. Źródłem magii Mariny jest jej zyskująca coraz większą sławę metoda polegająca na badaniu własnej siły, wytrzymałości i woli przetrwania, kojarząca się bardziej z treningiem komandosów niż ze światem sztuki nowoczesnej. Nie mogłem się oderwać od tej książki, tak samo jak nie byłem w stanie przejść obojętnie obok jej performansów. -TOM REISS, zdobywca Nagrody Pulitzera oraz nagrody literackiej PEN, autor Czarnego hrabiego i Orientalisty. Marina Abramović zdobyła sławę jako artystka, która poprzez swoją sztukę całkowicie i bezwzględnie poddaje siebie, swoje ciało i duszę licznym transformacjom. Czytając te jakże intymne wspomnienia, słyszę jej głos. Marina się spowiada, zwierza, żali, naucza i snuje refleksje na temat swojego trudnego, lecz magicznego życia, oraz pracy, która daje jej wolność, a wszystko to z wielką dozą inteligencji i humoru. -WILLEM DAFOE Abramović jest najsłynniejszą na świecie artystką performansu i sztuki konceptualnej. I prawdopodobnie jedyną z poczuciem humoru. -BRYAN APPLEYARD, Sunday Times Pokonać mur to piękna, poruszająca i głęboka książka. Szczerze podziwiam sposób, w jaki Marina stawia czoło wszystkim dziwnym sprzecznościom i mitom towarzyszącym naszemu życiu codziennemu. Dzieli się osobistymi przeżyciami, jest samokrytyczna, ale jednocześnie maluje swój bogaty autoportret, który jest pełen dumy i poczucia własnej wartości. Cóż za życie! -LAURIE ANDERSON Marina uważa, że jej rolą jako artystki z całą artystyczną arogancją, która wygląda dość naiwnie i niewinnie, oraz pokorą, która tłumi w zarodku najlżejszy nawet impuls, by poczuć się urażonym jest zabieranie widzów w pełną niepokojów podróż do miejsca, gdzie będą się mogli uwolnić od wszystkiego, co ich ogranicza. -JUDITH THURMAN, The New Yorker Dla Mariny Abramović różnica między sztuką a życiem nie istnieje; życie jest marzeniem, dopóki trwa, obecnością absolutną w pustce. -ALEJANDRO JODORKOWSKY
Mario i czarodziej / Pan i pies
Thomas Mann
Mario i czarodziej Już od pierwszego słowa czuć podrażnienie, znużenie, i jakiś niemiły fluid w powietrzu. Czuć zgiełk i natłok włoskiej plaży, jej hałaśliwość, zarozumiałość, wymuszoność, jej fałszywą bigoterię i krzykliwość szowinistycznego frazesu patriotycznego... Nieprzyjemne przygody nad morzem, gdzie rzekomo obrażono "publiczną moralność", przykre perypetie w hotelu służalczym wobec tubylczej arystokracji sprawiają, że od początku czekamy na to coś, co się musi wydarzyć - czekamy na czarnoksiężnika - kalekiego hipnotyzera, który w sposób brutalny przejmuje kontrolę nad wolą publiczności... kim jest, demagogiem, dyktatorem? Czy to Benito? Jedno z najważniejszych dzieł politycznych Tomasza Manna, będące ostrzeżeniem przed narodzinami faszyzmu i manipulacją masami. Koniecznie do przeczytanie w naszych czasach, znowu niestety aktualne! Pan i pies - napisany przez autora jeszcze przed zakończeniem I wojny światowej - interpretowany bywa jako literacka ucieczka od traum i okrucieństw minionego czasu - w stronę prywatności, natury, podstawowych wartości ludzkich, w stronę łagodnego nastroju, miłości, czułości, dobroci, spokoju i refleksji. Sam autor pisze o swoim dziele tak: W poniższym tekście mowa jest wyłącznie o moim psie Bauszanie, o czym lojalnie i zawczasu każdego wyraźnie uprzedzam, aby nikt nie mógł później wnosić skarg z powodu zawiedzionych oczekiwań; niechaj każdy, kogo zajmowanie się tak błahym przedmiotem godzi w jego intelektualną godność, natychmiast odłoży te karty na bok [...]. Nie zostaną tu bowiem poruszone żadne wyższe problemy moralne ani poddane analizie znaczące charaktery, nie wspominając już o tym, by kwestia społeczna miała zostać przybliżona do swojego rozwiązania. Bez względu na to jak odczytamy ten tekst - to bez wątpienia najwyższy kunszt literatury światowej.
Mario i czarodziej / Pan i pies
Thomas Mann
Mario i czarodziej Już od pierwszego słowa czuć podrażnienie, znużenie, i jakiś niemiły fluid w powietrzu. Czuć zgiełk i natłok włoskiej plaży, jej hałaśliwość, zarozumiałość, wymuszoność, jej fałszywą bigoterię i krzykliwość szowinistycznego frazesu patriotycznego... Nieprzyjemne przygody nad morzem, gdzie rzekomo obrażono "publiczną moralność", przykre perypetie w hotelu służalczym wobec tubylczej arystokracji sprawiają, że od początku czekamy na to coś, co się musi wydarzyć - czekamy na czarnoksiężnika - kalekiego hipnotyzera, który w sposób brutalny przejmuje kontrolę nad wolą publiczności... kim jest, demagogiem, dyktatorem? Czy to Benito? Jedno z najważniejszych dzieł politycznych Tomasza Manna, będące ostrzeżeniem przed narodzinami faszyzmu i manipulacją masami. Koniecznie do przeczytanie w naszych czasach, znowu niestety aktualne! Pan i pies - napisany przez autora jeszcze przed zakończeniem I wojny światowej - interpretowany bywa jako literacka ucieczka od traum i okrucieństw minionego czasu - w stronę prywatności, natury, podstawowych wartości ludzkich, w stronę łagodnego nastroju, miłości, czułości, dobroci, spokoju i refleksji. Sam autor pisze o swoim dziele tak: W poniższym tekście mowa jest wyłącznie o moim psie Bauszanie, o czym lojalnie i zawczasu każdego wyraźnie uprzedzam, aby nikt nie mógł później wnosić skarg z powodu zawiedzionych oczekiwań; niechaj każdy, kogo zajmowanie się tak błahym przedmiotem godzi w jego intelektualną godność, natychmiast odłoży te karty na bok [...]. Nie zostaną tu bowiem poruszone żadne wyższe problemy moralne ani poddane analizie znaczące charaktery, nie wspominając już o tym, by kwestia społeczna miała zostać przybliżona do swojego rozwiązania. Bez względu na to jak odczytamy ten tekst - to bez wątpienia najwyższy kunszt literatury światowej.
Mario i czarodziej / Pan i pies
Thomas Mann
Mario i czarodziej Już od pierwszego słowa czuć podrażnienie, znużenie, i jakiś niemiły fluid w powietrzu. Czuć zgiełk i natłok włoskiej plaży, jej hałaśliwość, zarozumiałość, wymuszoność, jej fałszywą bigoterię i krzykliwość szowinistycznego frazesu patriotycznego... Nieprzyjemne przygody nad morzem, gdzie rzekomo obrażono "publiczną moralność", przykre perypetie w hotelu służalczym wobec tubylczej arystokracji sprawiają, że od początku czekamy na to coś, co się musi wydarzyć - czekamy na czarnoksiężnika - kalekiego hipnotyzera, który w sposób brutalny przejmuje kontrolę nad wolą publiczności... kim jest, demagogiem, dyktatorem? Czy to Benito? Jedno z najważniejszych dzieł politycznych Tomasza Manna, będące ostrzeżeniem przed narodzinami faszyzmu i manipulacją masami. Koniecznie do przeczytanie w naszych czasach, znowu niestety aktualne! Pan i pies - napisany przez autora jeszcze przed zakończeniem I wojny światowej - interpretowany bywa jako literacka ucieczka od traum i okrucieństw minionego czasu - w stronę prywatności, natury, podstawowych wartości ludzkich, w stronę łagodnego nastroju, miłości, czułości, dobroci, spokoju i refleksji. Sam autor pisze o swoim dziele tak: W poniższym tekście mowa jest wyłącznie o moim psie Bauszanie, o czym lojalnie i zawczasu każdego wyraźnie uprzedzam, aby nikt nie mógł później wnosić skarg z powodu zawiedzionych oczekiwań; niechaj każdy, kogo zajmowanie się tak błahym przedmiotem godzi w jego intelektualną godność, natychmiast odłoży te karty na bok [...]. Nie zostaną tu bowiem poruszone żadne wyższe problemy moralne ani poddane analizie znaczące charaktery, nie wspominając już o tym, by kwestia społeczna miała zostać przybliżona do swojego rozwiązania. Bez względu na to jak odczytamy ten tekst - to bez wątpienia najwyższy kunszt literatury światowej.