Proza
Julia Samadi
Opowieść o tęsknocie i nieprzewidywalności ludzkiego serca Przypadek sprawia, że Julia nawiązuje kontakt korespondencyjny ze swoją bratnią duszą, młodym mężczyzną, mieszkającym w odległym Iranie. Niemal wszystko wydaje się dzielić zakochanych, jednak wbrew rozsądkowi ich miłość uparcie szuka spełnienia, wspierana przez poezję i nowoczesne technologie. Czym jest prawda uczuć w czasach e-maili i czy wirtualna namiętność ma rację bytu w konfrontacji z codzienną prozą życia? Czy w zglobalizowanym świecie łatwiej jest przezwyciężyć różnice kulturowe? I czy w ogóle warto próbować? Trzeba przyznać, że Julia długo opierała się temu pomysłowi. (...) Zakochać się w kimś stamtąd, przecież to nie miałoby najmniejszego sensu. Zero przyszłości, zero teraźniejszości. Listy listami, ale wyjść poza te granice? Nie, absolutnie... Aż do tego dnia kilka miesięcy później, kiedy poszła na pocztę odebrać przesyłkę od niego i wyjęła z niej odręcznie napisany list. To już nie był ciąg impulsów, elektroniczny sygnał. To była magia ziszczona, namacalny dowód jego istnienia. (...) Siadła w pokoju, włączyła muzykę i powoli, linijka po linijce, przeczytała list, dotykając każdej starannie skreślonej przez niego litery.
Maria Kordykiewicz
Czy dom może mieć jakiś smak? Czy może przywodzić na myśl nie tylko reminiscencje, ale i aromaty? Czy da się przywołać wspomnienia z lat, gdy z ufnością patrzyło się w przyszłość i miało do spełnienia tak wiele pięknych marzeń? Oczywiście... Kamienica przy ulicy Dworcowej pachniała przygotowywanymi przez mieszkańców posiłkami i zimowymi zapasami, wędzonym mięsem, świeżym praniem ściągniętym ze sznura, mydlinami, którymi szorowano schody. A przede wszystkim pachniała tym niepowtarzalnym zapachem bezpiecznego domu, w którym nie brakowało wzajemnego szacunku i miłości: dziadków, rodziców i rodzeństwa. Smak kamienicy" to nostalgiczna, ale przede wszystkim ciepła opowieść o wielopokoleniowej rodzinie i jej rodzinnym gnieździe starej kamienicy przy ulicy Dworcowej w Chojnicach. Choć śmierć i wojna położyły się cieniem na życiu Kreftów to jednak we wspomnieniach autorki dominują echa dziecięcych zabaw, wspólnie spędzanego czasu, codzienności, a także... zapachy. Powieść jest sentymentalnie uroczą podróżą do przeszłości i stanowi doskonałą okazję do refleksji nad wartością życia rodzinnego. Jeśli szukasz pełnej emocji, optymistycznej sagi rodzinnej z ciekawie przedstawioną fabułą, to ta książka na pewno ci się spodoba.
Agnieszka Graca
Zniknęła bez śladu a jej szef zdaje się być najbardziej przerażony. Janusz Ostrowski, prywatny detektyw i ekspert od ludzkich zachowań, przyjmuje zlecenie odnalezienia młodej kobiety. Zgłoszenie pochodzi od jej przełożonego, który jednocześnie oskarża pracownicę o kradzież. Szybko okazuje się, że sprawa jest bardziej skomplikowana, niż ktokolwiek chciałby przyznać. Rozmowy z żoną klienta i bratem zaginionej odsłaniają kolejne nieścisłości w pozornie spójnej historii. Jedno jest pewne to nie było zwykłe zniknięcie. Tylko komu zależało na pozbyciu się dziewczyny? I czy jej los jest już przesądzony? Dla miłośników opowieści detektywistycznych, którzy lubią zagadki pełne napięcia, intryg i nieoczywistych ludzkich motywów. Opowiadanie powstało w ramach warsztatów kryminalnych "Kraków Miasto Literatury UNESCO". Agnieszka Graca autorka opowiadań kryminalnych, filolog, lektor. Autorka opowiadań ze zbiorów Niebyt i inne historie kryminalne (Smażenina na Placu Nowym) oraz Lukrecja z Kamiennej Grobli (Trupi dyżur).
Mariana Leky
Książka autorki bestsellera Sen o okapi Kojąca opowieść o odnajdywaniu szczęścia wśród codziennych trosk Lisa przeżywa pierwszy zawód miłosny. Jej ciotka boi się latania. Ulrich z niepokojem czeka na diagnozę. Pani Weise rozważa przeprowadzkę do innego miasta. Na pana Pohla sąsiedzi zawsze mogli liczyć, jednak tym razem to on potrzebuje pomocy. Lori, mieszaniec pinczera miniaturowego, stale się trzęsie, a w zaroślach czai się aligator. Słowem: zwyczajne bolączki oraz niecodzienne zdarzenia, które dowodzą, że życie polega na oswajaniu swoich słabości. Bo przecież świadomość własnego strachu też może być supermocą! Mariana Leky to wnikliwa i czuła obserwatorka, która opisując swoich bohaterów i ich życiowe zakręty, przywraca wiarę w ludzi, w siłę więzi i wspólnoty. Jej dyskretny dowcip i celne puenty sprawiają, że Smutki wszelkiej maści wprawiają w zaskakująco dobry nastrój. Pełna humoru i empatii literacka dawka miłości do życia we wszystkich jego odcieniach. Książka, której potrzebuje każdy z nas i w której każdy odnajdzie samego siebie. Mariana Leky znalazła sposób na smutki: oswaja je i akceptuje. Potrzebujemy takich pozytywnych książek. Agnieszka Kalus, autorka bloga Czytam, bo lubię Choć książka ta ma w tytule smutki, dla mnie jest zbiorem opowieści o szczęściach. Szczęściach opartych na dostrzeganiu i docenianiu małych rzeczy oraz innych ludzi. Błyskotliwe miniaturki, które czytelników i czytelniczki zachęcają nie tylko do zadbania o swój dobrostan, emocje czy zdrowie psychiczne, ale przede wszystkim do rozejrzenia się dookoła. Świetny suplement na codzienność. Justyna Suchecka, dziennikarka i autorka książek
Sny lazurowej wody. Część 1. Czerwona wieża (#1)
Rafał Milcewicz
Do czego zdolni są ci, którzy pragną odmienić wolę bogów? Kiedy w Lazennie umiera król, a spadkobierca Lazurowego Tronu ginie bez śladu po bitwie na klifach, najpotężniejsze na Starym Kontynencie królestwo pogrąża się w anarchii. Choć nad krajem roztacza się widmo wojny z Kamieniogrodem, lordowie z Kolegium Ochmistrzów rozpoczynają zakulisowy wyścig po władzę. Jednak nie tylko oni wezmą w nim udział. Koroną Królów zainteresowana jest też jedna z królewskich kochanic, oskarżana o czary Oreen. Motywowana zasłyszaną przepowiednią nie cofnie się przed niczym, aby zapewnić swojemu synowi koronę... Komu uda się zrealizować swoje cele, a kto poniesie bolesną porażkę? Rafał Milcewicz autor powieści fantasy pod tytułem Sny lazurowej wody. Część 1. Czerwona wieża po raz pierwszy wydanej w 2020 roku.
Denis Johnson
Pierwsza połowa XX wieku, góry w Idaho. Robert Grainier, prosty, wrażliwy i nieco przesądny robotnik, wynajmuje się do budowy linii kolejowych, naprawy mostów czy robót w lesie. Do pracy jeździ, kiedy praca jest, do domu wraca, gdy kończą się tygodnie znoju. Ten rytm przerywa tragedia ogień trawi dom, giną ukochane żona i córeczka. Choć początkowo Robert nie może znaleźć ukojenia, z czasem na zgliszczach przeszłości, w pionierskim duchu swoich czasów, zaczyna budować przyszłość. A wszystko to w nieoczywistym i barwnym świecie amerykańsko-kanadyjskiego pogranicza, gdzie sen miesza się z jawą, duchy wkraczają w sprawy żywych, wilki oswajają ludzi, a samotnicze życie staje się receptą na tęsknotę za tym, co utracone. Piękny język, niezwykła empatia i wyjątkowa umiejętność uchwycenia paradoksów natury ludzkiej Denis Johnson to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych amerykańskich prozaików. Jego Sny o pociągach są metaforyczną i intymną opowieścią o stracie i samotności oraz o trudach godzenia się z upływającym czasem. Książka znalazła się w finale Nagrody Pulitzera oraz została uznana za jeden z najlepszych tytułów 2011 roku przez The New York Times, Esquire, The New Yorker i Los Angeles Times. W ciągu ostatnich lat kilkukrotnie przeczytałem Sny o pociągach i uważam, że absolutnie nie straciły swojej mocy. A jednak mało kto je zna, mało kto przeczytał. Pisarze, którzy kochają i wykładają twórczości Denisa Johnsona, nie zawsze znają ten utwór. Studenci, którzy pisali prace dyplomowe pełne niemal narkotycznych peanów na cześć zbioru opowiadań Johnsona Syn Jezusa, rzadko o Snach o pociągach słyszeli. Tak więc z ogromną przyjemnością oznajmiam wam, że ta niewielka opowieść jest wreszcie autonomiczną książką oprawioną we własną okładkę, możliwą do odnalezienia bez najmniejszego trudu. I z wyraźną pieczęcią: oto rzecz warta poznania! [] Sny o pociągach przeczytać po prostu trzeba. Zatem śmiało czytajcie. Anthony Doerr, The New York Times Książka ta delikatnie i pięknie stawia głębokie pytanie o sens ludzkiego życia czy koszty, jakie niesie ze sobą istnienie społeczeństwa i tak zwanej cywilizacji, nie są po prostu zbyt wysokie? Alan Warner, The Guardian Cudowny, wizjonerski pierwiastek pięknie wybrzmiewa pośród pozornie brutalnego realizmu Johnsona. Twarde zdania oznajmujące drzemią gotowe, by nagle rozbłysnąć liryzmem; świat przyrody bada się tu i opisuje, by przekształcić go i przeobrazić. Zacząłem czytać Sny o pociągach ze sporą podejrzliwością, która w trakcie lektury ustępowała jednak podziwowi wobec szczerości i uczciwości tej opowieści. James Wood, The New Yorker
Ignacy Karpowicz
W życiu Sońki wszystko skończyło się dawno, dawno temu, wraz z wojną. Przeżyła i poczuła wtedy tyle, że później już ani żyła, ani czuła, mając jedynie wspomnienia i psią obrożę z gotyckim napisem. Przypadkowe spotkanie przy wiejskiej drodze daje początek opowieści, która wreszcie może zostać wysłuchana. Powiernikiem Sońki zostaje Igor wzięty reżyser teatralny który niespodziewanie znalazł się gdzieś poza zasięgiem sieci komórkowych. Na bieżąco przekształca historię staruszki w sztukę teatralną, tworząc własną wersję wydarzeń. A kiedy zdawać by się mogło, że wyczerpał już limit pomysłów, w wiejskiej chacie pojawia się Ignacy, o którym Igor uporczywie próbował zapomnieć Sońka to wielka, ale kameralna, prosta, choć niełatwa, wyciszona, lecz kipiąca emocjami, pacyfistyczna, a jednocześnie brutalna historia przepełniona miłością. Autor wykorzystuje konwencję romansu wojennego, by opowiedzieć o kiedyś i teraz; o tu i tam; o piekle i raju pamięci. Ignacy Karpowicz po raz kolejny zaskakuje, jeszcze bardziej zachwyca i udowadnia, że po sukcesach Balladyn i romansów oraz ości na dobre wszedł do literackiej superligi.
Summer
Milena Strzechowska piękna, młoda lekarka nie ma szczęścia do mężczyzn. Po kolejnym miłosnym zawodzie, z dopiero co zdobytym dyplomem lekarskim w kieszeni, wsiada do samolotu lecącego do Paragwaju, by jako wolontariuszka pomagać najuboższym mieszkańcom tego kraju. Jej blond włosy i niebieskie oczy sprawiają, że i w Ameryce Południowej nie brak jej adoratorów. Czy jednak dziewczyna otworzy się po raz kolejny na miłość i znajdzie szczęście na drugim końcu świata?