Fantastyka i science-fiction
Oko Centaura. Ilustracje: Jan Młodożeniec
Jerzy Broszkiewicz
Przygodowa powieść science-fiction dla młodzieży. Dużo w niej wartkiej akcji oraz ciepła i uśmiechu. Jej bohaterowie – grupka nastoletnich przyjaciół, a także sympatyczny robot – pędzą w supernowoczesnym statku kosmicznym-planecie, w kierunku najbliższej naszemu Słońcu gwiazdy – Proximie Centauri. Celem jest nawiązanie kontaktu z obcą cywilizacją. Gdy są już blisko celu ich statek zaczyna być obserwowany przez Obcych, którzy jednak nie odpowiadają na próby kontaktu. Dowództwo wyprawy decyduje więc, że wysłany zostanie zwiad. Naszym młodym bohaterom udaje się, po trudnych eliminacjach, dostać do jego składu. Będą mieli szansę na nawiązanie upragnionego kontaktu. Czy im się uda? Książkę dobrze się czyta. Trudno, od pierwszej strony, nie polubić jej sympatycznych, odważnych i pełnych energii bohaterów, którym nie jest też obce poczucie humoru oraz ... skłonność do romantycznych, miłosnych uniesień. Okładka książki oraz aż 44 zdobiące jej wnętrze ilustracje pochodzą z jej pierwszego wydania z 1964 roku – a są autorstwa słynnego grafika i plakacisty Jana Młodożeńca. „Oko Centaura” jest kontynuacją „Ci z Dziesiątego Tysiąca”, jednak obie powieści mogą być z powodzeniem czytane samodzielnie.
Oko Kanaloa - Szyfr wtajemniczenia
Beata Worobiec
Sheyla dzieli na co dzień swój czas na studiowanie, spotkania z przyjaciółmi oraz rozmowy z nadopiekuńczą matką. Ot, zwyczajnie życie przeciętnej młodej kobiety. Wszystko ulega zmianie, gdy na uczelni pojawia się nowy chłopak. Sheyla ma za zadanie napisać o nim artykuł. Jest tak zaangażowana w sprawę, że - krocząc jego śladami - dociera do sekretnego bractwa Vis Maior, które utrzymuje w tajemnicy fakt istnienia magicznych istot. Kiedy bractwo broni ziemię przed demonami, zły Neftyda usiłuje je uwolnić, by pogrążyć świat w chaosie. Sheyla wraz z przyjaciółmi próbuje zapobiec nieszczęściu.
Aleksandra Rozmus
Żyjecie w przekonaniu, że strzygi, wąpierze, topielcy i południce istnieją tylko w ludowych podaniach? To błąd! Te potępione dusze snują się po ziemi, uprzykrzając ludziom życie i czyhając na dogodny moment, by ich skrzywdzić. Jest jednak ktoś, kto może stanąć w obronie niewinnych i bezbronnych, zapewniając ochronę przed słowiańskimi demonami Okrutnik, człowiek obdarzony przez bogów wielką odwagą, sprytem i intuicją, pozwalającą wytropić czyhające w kniei wrogie istoty. Jest tylko jedno pytanie: czy będzie w stanie sam zapobiec apokalipsie, gdy pewnego dnia rozwścieczone demony postanowią opuścić lasy i wtargnąć do świata ludzi? Dziewczyna stanęła i odwróciła się do Stanisława. Patrzyła mu w oczy, a w końcu go pocałowała. Pocałunek był szybki, ale intensywny. Ugryzła przy tym Stanisława w wargę, jednak nie przeszkadzało mu to. Wręcz bardziej podnieciło. Odsunęła się od niego i ściągnęła bluzkę, ukazując małe, ale bardzo kształtne, piersi. Stanisław poczuł, jak twardnieje mu męskość. Wyciągnął rękę, by przyciągnąć do siebie dziewczę, a gdy dotknął jej skóry, okazała się w dotyku śliska, jakby oblana śluzem. Co jest? zbliżył dłoń do nosa i poczuł okropny smród. Gdy ponownie spojrzał na dziewczynę, prawie ugięły się pod nim kolana. Co jest, kurwa?! Stała przed nim baba wodna w całej okazałości. Dał się nabrać na jakiś czar, jak to możliwe?! Nigdy nie pozwolił się omamić żadnemu stworowi, a teraz taka paskuda. Śmiała się odrzucająco, jakby była ropuchą. Jej piersi teraz sięgały kolan, całe ciało miała pokryte parchami.
Poul Anderson
Przetłumaczona na kilkanaście języków, uznana przez autora za jedną z pięciu najlepszych, jakie wyszły spod jego pióra. Jeden z gigantów science fiction [] często się zastanawiałem, czy Olśnienie, przewidujące zachowania Homo tzw. sapiens, nie należy do gatunku non-fiction. -Arthur C. Clarke. Pewnego dnia zatrzaśnięty w pułapce królik nagle pojął, jak się z niej wydostać. Znudzony tabliczką mnożenia chłopiec, bazgrząc na kartce esy-floresy, odkrył rachunek różniczkowy. Gospodyni domowa uświadomiła sobie, że jej życiu brak głębszego sensu, a w ośrodkach naukowych aż się zagotowało od nowych koncepcji i rewolucyjnych wynalazków Ziemia po raz pierwszy od kilkudziesięciu milionów lat wyszła z kosmicznego pola spowalniającego aktywność neuronową. Co czeka planetę, na której każda żywa istota doświadcza gwałtownego rozwoju inteligencji?
Witold Dworakowski
Andrzej Woźniak cenił swoją pracę przede wszystkim za bezpieczeństwo. Analiza materiałów źródłowych w poszukiwaniu zaginionych skarbów była emocjonująca, a jednocześnie nie niosła ze sobą żadnego ryzyka. Całe ryzyko brał na siebie Sidney Wolf, jego przyjaciel i agent terenowy zajmujący się weryfikacją przypuszczeń Woźniaka. Najnowsza sprawa, choć zapowiadała się banalnie, łamie dotychczasowe schematy współpracy. Pojawiają się tajemnice, których nie należy zgłębiać. Czy istnieje przeklęte złoto Indian? Czy nuklearne paliwo sprzed pięciuset lat to autentyk, czy falsyfikat? Czy mityczne państwo przetrwało swój upadek, a może go sfingowało? Woźniak i Wolf odkryją prawdę lub zginą próbując ją odkryć!
Anna Przybylska
Czy ludzkość opracuje skuteczny plan ochrony przed radioaktywną plazmą stanowiącą zagrożenie dla wszystkiego, co żyje? Czy możliwa jest przeprowadzka na Marsa i jakie będą tego konsekwencje dla przyszłych pokoleń? Słońce umiera. Na jego powierzchni dochodzi do gwałtownych wybuchów. Ogromne strumienie rozpalonej, radioaktywnej plazmy krążą w kosmosie, stanowiąc zagrożenie dla wszystkiego, co żywe. Ziemska atmosfera jeszcze chroni ludzi, ale niespokojna gwiazda wywołuje na naszej planecie gwałtowne tornada i fale tsunami. Dwaj bracia bliźniacy, Nerdi i Garon, stają do walki z żywiołem. Czy ludzka inteligencja wygra z bezlitosnymi prawami fizyki w kosmosie?
George O. Smith
Postacie i sytuacje przedstawione w tej książce są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo do rzeczywistych osób lub miejsc jest czysto przypadkowe. Arthur Roberts ze State University w Iowa był łaskawy wyrazić zgodę na wykorzystanie niektórych wersów ballady KOSZMAR CYKLOTRONISTY i niniejszym składamy mu wyrazy wdzięczności i szczerego uznania. Pozwól się porwać w kosmiczną podróż na falach Zet i daj się ponieść tej napisanej lekkim i przyjemnym piórem historii jednego z najbardziej poczytnych amerykańskich autorów ery rozkwitu gatunku. Genialny wynalazek pilota, Paula Greysona, pozwala na nawiązanie komunikacji międzygalaktycznej z odległą kolonią Ziemi, Neoterrą, za pomocą fal Zet. Niestety, obalenie obowiązujących paradygmatów naukowych prowadzi do konfliktu w łonie świata nauki, polityki i biznesu. Paul Greyson, dotąd zwyczajny pilot, nagle znajdzie się w samym epicentrum decydującej rozgrywki o władzę, prestiż i pieniądze, która zadecyduje o losach świata! Motyw przewodni - piosenka Koszmar Cyklotronisty Arthura Robertsa z lat 50. dodaje tej pozycji niepowtarzalnego klimatu! Życzymy przyjemnej lektury Wydawnictwo Horyzont Idei
George O. Smith
Postacie i sytuacje przedstawione w tej książce są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo do rzeczywistych osób lub miejsc jest czysto przypadkowe. Arthur Roberts ze State University w Iowa był łaskawy wyrazić zgodę na wykorzystanie niektórych wersów ballady KOSZMAR CYKLOTRONISTY i niniejszym składamy mu wyrazy wdzięczności i szczerego uznania. Pozwól się porwać w kosmiczną podróż na falach Zet i daj się ponieść tej napisanej lekkim i przyjemnym piórem historii jednego z najbardziej poczytnych amerykańskich autorów ery rozkwitu gatunku. Genialny wynalazek pilota, Paula Greysona, pozwala na nawiązanie komunikacji międzygalaktycznej z odległą kolonią Ziemi, Neoterrą, za pomocą fal Zet. Niestety, obalenie obowiązujących paradygmatów naukowych prowadzi do konfliktu w łonie świata nauki, polityki i biznesu. Paul Greyson, dotąd zwyczajny pilot, nagle znajdzie się w samym epicentrum decydującej rozgrywki o władzę, prestiż i pieniądze, która zadecyduje o losach świata! Motyw przewodni - piosenka Koszmar Cyklotronisty Arthura Robertsa z lat 50. dodaje tej pozycji niepowtarzalnego klimatu! Życzymy przyjemnej lektury Wydawnictwo Horyzont Idei
George O. Smith
Postacie i sytuacje przedstawione w tej książce są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo do rzeczywistych osób lub miejsc jest czysto przypadkowe. Arthur Roberts ze State University w Iowa był łaskawy wyrazić zgodę na wykorzystanie niektórych wersów ballady KOSZMAR CYKLOTRONISTY i niniejszym składamy mu wyrazy wdzięczności i szczerego uznania. Pozwól się porwać w kosmiczną podróż na falach Zet i daj się ponieść tej napisanej lekkim i przyjemnym piórem historii jednego z najbardziej poczytnych amerykańskich autorów ery rozkwitu gatunku. Genialny wynalazek pilota, Paula Greysona, pozwala na nawiązanie komunikacji międzygalaktycznej z odległą kolonią Ziemi, Neoterrą, za pomocą fal Zet. Niestety, obalenie obowiązujących paradygmatów naukowych prowadzi do konfliktu w łonie świata nauki, polityki i biznesu. Paul Greyson, dotąd zwyczajny pilot, nagle znajdzie się w samym epicentrum decydującej rozgrywki o władzę, prestiż i pieniądze, która zadecyduje o losach świata! Motyw przewodni - piosenka Koszmar Cyklotronisty Arthura Robertsa z lat 50. dodaje tej pozycji niepowtarzalnego klimatu! Życzymy przyjemnej lektury Wydawnictwo Horyzont Idei
Philip K. Dick
Opowiadania wybrane przez samego Dicka, doskonały przegląd jego wizjonerskich pomysłów i nieposkromionej wyobraźni. Być może, jeśli znaczna część ludzi przeczyta Dicka, będziemy mieli większe szanse żyć w lepszym świecie. - John Brunner. Zbiór opowiadań prezentujących niepokojące dickowskie światy i przenikającego je, nurtującego wielu z nas podejrzenia, że rzeczywistość skrywa coś znacznie mroczniejszego. Tak, jak cała twórczość Dicka, także jego doskonałe krótkie teksty przenoszą nas w przyszłość, która nie jest naszym celem, ale kluczem do zrozumienia współczesności i nas samych. Dziewiętnaście tekstów prezentuje przekrój literackiej kariery Dicka, od pierwszego Rooga, przez Elektryczną mrówkę, uznanej przez Lawrenca Sutina za najlepsze z opowiadań Dicka, po jeden z ostatnich, Małe co nieco dla nas, chrononautów. Wstęp napisał John Brunner, a posłowie Dicka przedstawia niezwykle ciekawe tło powstawania każdego z opowiadań. Opowiadania pomieszczone w tym zbiorze stanowią próbę zrozumienia wsłuchania się w głosy docierające z jakiegoś innego miejsca, niezwykle odległego, głosy bardzo słabe, ale ważne. Usłyszeć je można tylko późną nocą, gdy milknie bezustanny zgiełk i wrzawa naszego świata... (Sprawdzałem to kiedyś na zegarku, odbiór jest najlepszy między trzecią a czwartą czterdzieści pięć rano.) Rzecz jasna zazwyczaj nie informuję o tym ludzi, którzy pytają: Skąd bierze pan swoje pomysły?. Po prostu mówię im, że nie wiem. Tak jest znacznie bezpieczniej. - z posłowia Philipa K. Dicka
Philip K. Dick
Opowiadania wybrane przez samego Dicka, doskonały przegląd jego wizjonerskich pomysłów i nieposkromionej wyobraźni. Być może, jeśli znaczna część ludzi przeczyta Dicka, będziemy mieli większe szanse żyć w lepszym świecie. - John Brunner. Zbiór opowiadań prezentujących niepokojące dickowskie światy i przenikającego je, nurtującego wielu z nas podejrzenia, że rzeczywistość skrywa coś znacznie mroczniejszego. Tak, jak cała twórczość Dicka, także jego doskonałe krótkie teksty przenoszą nas w przyszłość, która nie jest naszym celem, ale kluczem do zrozumienia współczesności i nas samych. Dziewiętnaście tekstów prezentuje przekrój literackiej kariery Dicka, od pierwszego Rooga, przez Elektryczną mrówkę, uznanej przez Lawrenca Sutina za najlepsze z opowiadań Dicka, po jeden z ostatnich, Małe co nieco dla nas, chrononautów. Wstęp napisał John Brunner, a posłowie Dicka przedstawia niezwykle ciekawe tło powstawania każdego z opowiadań. Opowiadania pomieszczone w tym zbiorze stanowią próbę zrozumienia wsłuchania się w głosy docierające z jakiegoś innego miejsca, niezwykle odległego, głosy bardzo słabe, ale ważne. Usłyszeć je można tylko późną nocą, gdy milknie bezustanny zgiełk i wrzawa naszego świata... (Sprawdzałem to kiedyś na zegarku, odbiór jest najlepszy między trzecią a czwartą czterdzieści pięć rano.) Rzecz jasna zazwyczaj nie informuję o tym ludzi, którzy pytają: Skąd bierze pan swoje pomysły?. Po prostu mówię im, że nie wiem. Tak jest znacznie bezpieczniej. - z posłowia Philipa K. Dicka