Wywiady i wspomnienia
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Kardynał Franciszek Macharski przez lata jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich duchownych, człowiek wielkiego formatu, który stał się legendą wyrosłą z innych wielkich postaci święcenia kapłańskie odbierał z rąk kard. Adama Stefana Sapiehy, zaś święcenia biskupie z rąk św. Jana Pawła II. Biograficzna książka ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego napisana jest w żywym, porywającym stylu. Ów autorski szkic do portretu kardynała wzbogacony został licznymi anegdotami i wspomnieniami. Rzetelna faktografia połączona z opisem wydarzeń, których autor był świadkiem lub wie o nich z pierwszej ręki, dają czytelnikom szalenie ciekawą lekturę o niezwykłej postaci żyjącej w przełomowych czasach. Wielką wartością książki jest odkrycie przed czytelnikiem mniej znanej twarzy kard. Macharskiego; jego działalności na rzecz Fundacji im. Brata Alberta zajmującej się opieką nad osobami niepełnosprawnymi oraz angażowaniem się w sprawy ludzi dotkniętych ciężkimi chorobami
Fratelli. Prawdziwa włoska rodzina
Santo Versace
Kulisy jednego z najsłynniejszych domów mody oraz sekrety familii Versace. Fratelli to intymna, dotąd nieznana opowieść członka rodziny Versace, a zarazem jedyna w swoim rodzaju historia włoskich marzycieli, którzy zrewolucjonizowali świat mody. Santo Versace, starszy brat Gianniego, wychodzi z cienia, by po raz pierwszy uchylić rąbka tajemnicy domu mody Versace oraz swojego domu rodzinnego. Santo, biznesmen, polityk, a zarazem mózg firmy, zdradza początki jej powstawania to dzięki niemu nazwisko Versace od dziesięcioleci pozostaje na ustach wszystkich miłośników mody, stawszy się synonimem ekstrawagancji i blichtru. Wraz z Santo zajrzymy pod podszewkę modowego imperium i uchylimy drzwi pilnie strzeżonych rezydencji. Zanurzymy się w świecie znanym z pierwszych stron gazet: rodzących się karierach celebrytów i modelek, bogactwie, przepychu, sławie. Poczujemy klimat włoskiego dolce vita, ukazanego na tle burzliwej historii dwudziestowiecznych Włoch. Jak wyglądały relacje Versace z Madonną i księżną Dianą? Czym w swojej pracy inspirował się Gianni? Kilometry jedwabiu, setki pokazów, topowe modelki, świat padający do stóp oraz jedno dramatyczne wydarzenie, które kończy pewną epokę.
Roman Hula
Glina ukazuje kawałek historii polskiej policji, który przypadł na lata mojej aktywności zawodowej i splótł się z nią nierozerwalnie. Wraz z kolegami policjantami byliśmy jej współtwórcami. Sprawa seryjnego mordercy kobiet i dzieci Joachima Knychały śląskiego wampira, który bezkarnie działał na Górnym Śląsku przez okres 7 lat, pokazuje z jednej strony, z jakimi problemami borykała się służba kryminalna na przełomie lat 70. i 80., a z drugiej, jak karygodnych błędów dopuszczono się przy realizacji sprawy. Sprawa włamania i kradzieży zabytkowych pistoletów w Zamku Będzimskim ukazuje stosowane metody pracy operacyjnej milicji, gdzie jako marynarz przenikam w środowisko kryminalne, pomimo że w tym czasie nie dysponujemy instytucją, jaką dzisiaj jest tzw. kontrolowany zakup. W sprawie kradzieży koron z Bazyliki w Piekarach Śląskich pokazuję metody działań Służby Bezpieczeństwa, dla której stolica duchowa Górnego Śląska była w latach 80. solą w oku. W książce piszę o panujących mechanizmach i politycznych uzależnieniach w resorcie spraw wewnętrznych, a w szczególności o całkowitym upolitycznieniu milicji obywatelskiej z chwilą przejęcia resortu przez generała Kiszczaka. Szczegółowo pokazuję czas buntu zapoczątkowany w Miejskim Urzędzie Spraw Wewnętrznych w Piekarach Śląskich we wrześniu 1989 roku i powstanie antykomunistycznego ruchu reformatorskiego w milicji, któremu osobiście przewodniczyłem. Wyjaśniam, jak powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów, jak przejęliśmy władzę, zwalniając z ministrem Kozłowskim wszystkich milicyjnych generałów. Opisuję również, w jaki sposób powstała policja i jak wróciliśmy do swoich korzeni, oddając należny hołd swoim poprzednikom. Roman Hula autor książki zatytułowanej Glina po raz pierwszy wydanej w 2013 roku.
Anna Kołodziejska
Jak wygląda Gruzja widziana oczami polskiej podróżniczki i miłośniczki turystyki rowerowej? Co czeka turystów wybierających się jednośladem w górskie, częściowo dzikie tereny na pograniczu Europy i Azji? Oto przepełniony emocjami nietuzinkowy reportaż z podróży do pięknej, pełnej sprzeczności Gruzji, która urzeka gościnnością i smaczną kuchnią, ale zastanawia radykalnymi poglądami np. na temat roli kobiety w społeczeństwie. Autorka z dziennikarską dokładnością i fotograficzną precyzją opisuje przygody i perypetie, jakie przeżyła wraz z towarzyszącym jej przyjacielem w wielokulturowej Gruzji. Przed tobą intrygujące opisy gruzińskiej mentalności i poetyckie obrazy malowniczych krajobrazów, jak również brutalnie szczere relacje z miejsc szokujących turystę brudem, biedą i fatalną infrastrukturą. Jeśli interesujesz się kulturą gruzińską albo masz w planach podróż do kraju w Kaukazie Południowym, koniecznie sięgnij po ten wzruszający dokument o życiu współczesnych Gruzinów.
Wojciech Mann, Andrzej Olechowski, Karolina Opolska
60 lat rockandrollowej przyjaźni Mało brakowało, a tej przyjaźni by nie było. Gdy Andrzej Olechowski zmienił w siódmej klasie szkołę podstawową, dostał od wychowawcy jedną radę: nie koleguj się z Wojtkiem Mannem. Na szczęście nie posłuchał. Obaj nie przepadali za WF-em, więc czas spędzali na słuchaniu muzyki. W czasach popularności Beatlesów i Stonesów konkurowali ze sobą o to, kto zapuści dłuższe włosy. Palili za kościołem, przed wojskiem uciekli na studia, razem zaczynali w radiu. Potem ich drogi się rozeszły, dzieliły ich kontynenty i odmienne zajęcia, ale przyjaźń przetrwała. Wojciecha Manna i Andrzeja Olechowskiego połączyły niezwykłe poczucie humoru, fascynacja muzyką i otwartość na świat wykraczająca daleko poza granice ówczesnej Polski Ludowej. W rozmowie z Karoliną Opolską opowiadają o swojej przyjaźni i wydarzeniach lokalnych i globalnych które stały się dla niej tłem. Historia jednej znajomości to jak podróż autostopem obok doborowe towarzystwo, w tle ulubione rockandrollowe kawałki, we włosach zachodni wiatr, a w sercu pewność, że tak oto powstają najlepsze wspomnienia.
Historie o edukacji, jakie opowiedzieli mi Superbelfrzy
Marek Stączek
(…) Przypuszczam, że dla wielu z nas postać Keatinga (Stowarzyszenie Umarłych Poetów) stała się inspiracją do myślenia o tym, jakim można być nauczycielem, a dla tych z „drugiej strony barykady” typem nauczyciela, którego chcielibyśmy spotkać, a sam klimat, jaki stworzył on w klasie, był czymś, za czym często tęsknimy. Dlaczego o tym wszystkim wspominam? Otóż z pełnym przekonaniem mogę zapewnić was, że historie, do jakich za chwilę was zaproszę, mogłyby stanowić materiały na kolejne scenariusze tego filmu czy rozdziały do książki, którą potem napisała N. Kleinbaum. Ale tu ważne, ba – fundamentalne rozróżnienie – oto różnica między filmem a owymi historiami polega na tym, że te drugie wydarzyły się naprawdę.
Jak mój dziadek zaskoczył Hitlera
Ewa Sobotowska
Fascynująca mozaika historii XX-wiecznej Polski, utkana z unikalnych wspomnień i dramatycznych wydarzeń. To nie tylko zapis epoki, ale przede wszystkim intymna opowieść o rodzinie naznaczonej heroizmem. Pośród wielu pasjonujących wątków w książce pojawiają się obszerne fragmenty na temat życia Józefa Kiszkurno dziadka autorki wielokrotnego mistrza świata w strzelaniu do rzutków. Mistrz jedną ze swoich wielkich nagród zdobył w czasie olimpiady w Berlinie w 1936 roku, a inkrustowaną bursztynami paterę z podpisem od Fuhrera wykorzystywał później w czasie wojny jako bilet wstępu do obozów koncentracyjnych, gdzie chodził z łapówkami Armii Krajowej, aby ratować życie więźniów. Ewa Sobotowska autorka Jak mój dziadek zaskoczył Hitlera. Tytuł został opublikowany po raz pierwszy w 2012 roku.
Tadeusz Rybczyński
Czasem zejście na psy to najlepsze, co może się zdarzyć. Jak to się stało, że sfrustrowany początkujący pijak zmienił się w pełnego pozytywnej energii sportowca i podróżnika? Po prostu zszedł na psy! A może to psy przyszły do niego? W każdym razie miłość do tych niezwykłych zwierząt odmieniła jego życie. Podczas długich górskich wędrówek i wypraw na bezludne tereny autorowi na każdym kroku towarzyszył karelski pies na niedźwiedzie zwany Karelczykiem. Razem pokonali tysiące kilometrów, budując przyjaźń, która pozwala na nowo odkryć piękno otaczającego świata. Jak zszedłem na psy to pełna ciepła opowieść o pokonywaniu własnych granic i walce ze słabościami. To również hołd dla najwierniejszego przyjaciela i dowód na to, jak silna może być więź człowieka ze zwierzętami jeśli tylko odważy się otworzyć przed nimi serce. Czasem jednak stary włóczykij musiał oderwać się od tłumu i ruszyć z Karelczykiem w samotne, często kilkudniowe wędrówki po kraju i za granicą. Maszerowaliśmy wiele kilometrów, noga w łapę, jedliśmy, spaliśmy i dbaliśmy o siebie nawzajem. Sypialiśmy na dworcach, w lasach, polach. Pod tarpem, namiotem, w hamaku czy pod gołym niebem. Tak przez lata, ale dość gadania. Przeżyjcie to razem z nami. Zapraszam na Wędrówki z Karelczykiem. Tadeusz Rybczyński autor powieści podróżniczej pod tytułem Jak zszedłem na psy po raz pierwszy wydanej w 2022 roku.