Wywiady i wspomnienia

25
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Jan Nowicki. Droga do domu

Rafał Wojasiński

Zaskakujący literacki portret Jana Nowickiego, utalentowanego aktora, mężczyzny niepospolitego o charyzmatycznym magnetyzmie, nietuzinkowym poczuciu humoru oraz niesłabnącym powodzeniu u kobiet. Życie ikony polskiego kina pod piórem Rafała Wojasińskiego układa się subtelny zbiór impresji, przetykanych przemyśleniami i anegdotami. Jan Nowicki snuje refleksje na marginesie codziennych spraw. Wyciszone życie z dala od wielkiego świata jest pasjonujące i bogate w ten najistotniejszy sposób. Jest tu miejsce na metafizykę codzienności, spacer z psem oraz tajemnicę wiśni, ale także na zabawne zdarzenia bieżące i te sprzed lat. Rafał Wojasiński z pozornych drobiazgów wydobywa czar i głębię. Z jego wyrafinowanej opowieści dowie się czytelnik między innymi o zgubnych skutkach awantury o szampon z Baltony, o tym jak Nowicki uczył śpiewać młodego Majakowskiego, a także przyjrzy się gościom, którzy przyszli na niecodzienny ślub artysty z Małgorzatą Potocką. Jest to opowieść o powrocie na rodzinne Kujawy, między prostych ludzi, ale też opowieść o „wracaniu do zaświata”, gdzie dusza zamierza trwać o wiele dłużej, niż na ziemi. To właśnie tam jest jej prawdziwy dom. Doskonały przykład na to, jak mniej może znaczyć więcej. Opowieść złożona ze spotkań. Wielu spotkań z pięknem otaczającego świata, z naturą w jej najprostszych przejawach i spotkań z zupełnie zwyczajnymi ludźmi, by powstała rzecz prosta, a jednocześnie niebywale magnetyzująca. Rzecz nieomal poetycka. Zbiór niewielkich wycinków z przeszłości, opowiastek przeplatanych trafnymi dygresjami, słów życiowo mądrych, ale nie pozbawionych odrobiny przekory i szelmowskiego uśmiechu. Znajdziemy tu słowa o domu, o rodzinie, o dzieciństwie, o dawnych codziennych sprawach, o obcowaniu z bliskimi. Co nieco o filmie i aktorstwie, trochę o pieniądzach. Dowiemy się co aktora śmieszy, co powoduje smutek, także co myśli o Bogu, co o grzechu, jak według niego wygląda niebo. Jakie ma marzenia, jakie przyjemności sprawiają mu radość. I wreszcie czym jest ta tytułowa droga do domu. Czy tylko drogą do domu nad jeziorem, ucieczką od hałasu codzienności w mieście? A może tą drogą, którą wszyscy kiedyś pójdziemy, drogą do innego świata? Tak, o śmierci też przeczytamy, o przygotowaniu do niej, o pogodzeniu się, o oczekiwaniu. Ale wcześniej... z Nowickim możemy pójść na spacer z psem, na wiśnie do ogrodu nieżyjącego już przyjaciela, możemy przygotować śniadanie albo zwyczajnie posiedzieć, pobyć, zapalić papierosa i się zamyślić. To książka na jeden refleksyjny wieczór, ale w żadnym wypadku nie do szybkiego przewracania kolejnych stron. To jest rzecz, do której się wraca. By niespiesznie smakować. Wyciszyć się. Znaleźć czas na przemyślenia. Zastanowić się nad tym, co w życiu naprawdę ważne. [neta, lubimyczytac.pl] Zbiór tych impresji można traktować jak mapę w drodze do domu. Pierwszy przystanek, na którym wysiadamy, mieści się w rodzinnym domostwie, które zamieszkują „babka, matka, siostra Hania, umierający na gruźlicę ojciec”. A im dalej jedziemy, tym szybciej mrugają do nas widoki zza szyby. Przeszłość zlewa się z przyszłością, a za moment dogania nas teraźniejszość. Słucham z zaciekawieniem, kto siedział na pomoście podczas ślubu, jakie przezwiska nadawał dzieciakom na obozie wakacyjnym, aby „stali się od razu kimś ważnym” i jak zakończyła się awantura o szampon. Spostrzegłam, że podziwia ludzi prostych, o których świat nigdy nie słyszał, a tymczasem oni, w zupełnej ciszy, trzymają go na swoich ramionach. Rafał Wojasiński potrafi pięknie słuchać. Nie każdy ma talent do słuchania, ale on jest mistrzem. Nie ciągnie aktora za język, aby wydusić z niego jak najwięcej. Ze słów wypowiedzianych przez Nowickiego uplótł cichą i spokojną książkę. [Joanna d’Arc, biblionetka.pl] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się w 2009 roku nakładem wydawnictwa Nowy Świat. Na okładce widzimy Jana Nowickiego i Rafała Wojasińskiego sfotografowanych przez Krzysztofa Opalińskiego. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

26
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Kazachskie stepy. Ziemie przeklęte?

Krzysztof Renik

Człowiek przemierzający step, podróżny, który jest w drodze, korzystał tu zawsze z przywileju gościnności. Skoro jest w drodze, z dala od rodzinnych stron, z dala od swych bliskich, to w każdej sytuacji należy okazać mu pomoc. Nie należy go pytać, czy jest twoim przyjacielem, czy wrogiem, nie należy go pytać o to, w jakich zamiarach przybywa do twego kraju. Należy mu po prostu okazać pomoc, a potem wyprawić w dalszą drogę. Szczerze mówiąc, kilkakrotnie byliśmy nawet zażenowani, gdy w przydrożnych czajchanach, po wypiciu przez nas herbaty oraz zjedzeniu kilku kawałków miejscowego chleba, Kazach-właściciel nie chciał od nas żadnych pieniędzy. Mówił po prostu – jesteście w drodze. I w słowach tych nie było żadnej sztuczności, żadnego działania na pokaz. On był po prostu przekonany, że tak właśnie powinien postąpić. Niezwykłe, a jednocześnie krzepiące, iż tej starej, stepowej tradycji nie zniszczył czas sowieckiej dominacji, że przetrwała ona ową dziejową zawieruchę, którą zgotowali Kazachom Sowieci. fragment książki „Kazachskie stepy – ziemie przeklęte?” – znak zapytania w tytule książki nie jest przypadkowy. W polskiej literaturze wspomnieniowej, a niejednokrotnie i w pracach o charakterze historycznym ziemie dzisiejszego Kazachstanu określane bywają mianem „nieludzkich i przeklętych”. Autor, stawiając znak zapytania w tytule publikacji, chce zwrócić uwagę na fakt, iż kazachskie stepy, a tym bardziej autochtoni tych ziem, nie zasługują na określenie przeklęte/przeklęci. Przeklęty może być natomiast system, który z kazachskich stepów uczynił miejsce deportacji milionów ludzi różnych narodowości z obszaru rozciągającego się od wybrzeży Morza Bałtyckiego po brzegi Pacyfiku. Wielu z deportowanych na zawsze pozostało w kazachskiej ziemi. Wśród zesłanych do łagrów lub przymusowo osiedlonych na stepach Kazachstanu „pod komendanturą” znaleźli się także Polacy z dawnych ziem I Rzeczypospolitej (lata trzydzieste XX wieku) i II Rzeczypospolitej (lata czterdzieste XX wieku). Krzysztof Renik – z wykształcenia polonista i antropolog kultury. Od końca lat siedemdziesiątych publicysta specjalizujący się w problematyce azjatyckiej. Odbył kilkadziesiąt podróży po Azji Południowej, Południowo-wschodniej, a także Azji Centralnej. Od roku 1991 wielokrotnie przebywał w Kazachstanie oraz krajach sąsiedzkich. W kręgu jego zainteresowań znalazła się sytuacja polskiej diaspory w tym rejonie świata, odrodzenie życia religijnego – chrześcijańskiego, muzułmańskiego i buddyjskiego na terenach poradzieckich, a także procesy transformacji społeczno-cywilizacyjnej krajów powstałych po rozpadzie ZSRR. Efektem tych penetracji była między innymi książka „Religie, które przeżyły” (Wydawnictwo WAM) oraz kilkadziesiąt publikacji prasowych i audycji radiowych. W latach osiemdziesiątych studiował jako freelancer w Kerala Kalamandalam, indyjskiej uczelni artystycznej kształcącej artystów tradycyjnych sztuk widowiskowych południowych Indii. Plonem tych studiów i badań, kontynuowanych przez kilka lat, były książki „Kathakali – sztuka indyjskiego teatru” i „Śladem Bharaty” (Wydawnictwo Akademickie Dialog). W swoim dorobku ma kilkaset reportaży i artykułów o tematyce azjatyckiej publikowanych w prasie polskiej i zagranicznej. W latach 2007-2011 był pierwszym i jedynym korespondentem Polskiego Radia w Azji Południowej.

27
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Leśnego Zwierza morskie opowieści

Waldemar Szwoch

A może trafię na kogoś tej rangi i klasy co Borchardt? roiłem sobie przez pierwsze lata. I pamiętam, z jakim żalem przyjąłem opinię ówczesnego JM Rektora Akademii Morskiej w Gdyni prof. dr inż. Jozefa Lisowskiego, który wraz z ówczesnym prorektorem prof. dr kpt. żw. Henrykiem Śniegockim zapewniali mnie, że dziś już Borchardtów na morzu nie ma!" A jednak... spotkałem! Zanim powstała niniejsza książka, któregoś dnia jeden z kapitanów przysłał mi maila, w którym z pewną nieśmiałością" zaanonsował, że przez długie lata na morzu zebrało mu się trochę wspomnień, anegdot, historyjek wesołych i smutnych, czasem wręcz tragicznych, a czasem takich, że boki zrywać. Więc czy bym nie chciał przynajmniej kilka z nich wydrukować w gazetce? Czy bym nie chciał? Kilka? Od razu wyczułem, że to jest to, na co czekałem od lat. I tak się zaczęło. Autor sam sobie wymyślił ksywkę LEŚNY ZWIERZ, a ja nadałem rubryce z Jego tekstami banalny i nie najświeższy tytuł Opowieści z mesy". Drukowałem je, drukuję i będę drukował w gazetce bo warto! Nie przegapcie okazji. Historyjki, anegdoty i wspominki tworzą wspaniałą, pasjonującą całość. W każdym calu prawdziwy, a jednak... kolorowy. Jest w tej książce coś, co mnie zadziwia, zdumiewa i budzi ogromny podziw. Co Wam zresztą będę więcej zachwalał. Kto tę książkę przeczyta, prawdziwe życie na morzu pozna. Nie służąc w marynarce! - Marek Szymański, Gargamel", Warszawa, kwiecień 2013.

28
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Michał Koterski. To już moje ostatnie życie

Michał Koterski, Beata Nowicka

Przeleciał mi przed oczami film z życia i zrozumiałem, że jak dzisiaj się nie zatrzymam, to już nigdy nie powtórzy się taka szansa. Umrę tu samotnie. Zaćpam się, zapiję, zachleję na śmierć. To będzie mój koniec. Michał Koterski Od czternastego roku życia zażywał narkotyki. W liceum zamiast do szkoły chodził do klubów, gdzie zaprzyjaźnił się z lokalnymi gangsterami. Parę dni przed maturą pilnował ojca, żeby ten nie zapił się na śmierć. Po sukcesie filmu Dzień świra, w którym zagrał Sylwusia, nie było lepiej. Na każdą imprezę przychodził naćpany lub pijany. Były sytuacje, których nie miał prawa przeżyć. Lubił się leczyć, jeździł do ośrodków dla uzależnionych, chodził na terapie, na mityngi. Robił to w jednym celu: aby się podreperować, żeby potem lepiej się zażywało. Nikt nie wierzył, że uda mu się wygrać z uzależnieniami. Nawet on sam. Co stało się w jego życiu, że dzisiaj jest czysty? Mówi o tym wprost: to dar od Boga. Pół życia zajęło mu wychodzenie z uzależnień. Wie, że to jego ostatnia szansa. Pomaga mu świadomość, że jego syn Fryderyk jest pierwszym Koterskim, który urodził się w trzeźwej rodzinie. To już moje ostatnie życie jest niezwykle szczerą rozmową o życiu, uzależnianiach, wychowaniu w rodzinie obarczonej od pokoleń nałogami, o sławie i jej mrocznych stronach. Ale również o miłości, łasce, Bogu i życiu na trzeźwo. Beata Nowicka dziennikarka. Autorka wielu niezapomnianych wywiadów z najważniejszymi postaciami świata kultury, polityki, show-biznesu. Autorka siedmiu książek, m.in. Basia. Szczęśliwą się bywa, z Barbarą Stuhr, Jak ja to robię, z Ewą Drzyzgą, Stuhrmówka, z Maciejem Stuhrem, oraz Zbyszek przez przypadki, ze Zbigniewem Zamachowskim. Michał Koterski polski aktor, prezenter telewizyjny. Na wielkim ekranie debiutował w 1999 roku rolą Sylwusia, syna Adama Miauczyńskiego, w filmie Marka Koterskiego Ajlawju. Zagrał tę postać jeszcze w dwóch filmach: Dzień świra (2002) i Wszyscy jesteśmy Chrystusami (2006). Grał też w wielu innych filmach, m.in. 7 uczuć i Gierek, oraz serialach. Był uczestnikiem licznych programów: Jak oni śpiewają, Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami, Agent Gwiazdy, The Story of My Life. Historia naszego życia. Prowadził talk-show Polsatu Misiek Koterski Show. Ma syna Fryderyka.

29
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Moja Karolina

Piotr Włódarczak

Niezwykle ciekawe i napisane z dużym humorem wspomnienia Autora z pobytu w Stanach Zjednoczonych. Piotr tuż przed czterdziestką wyjeżdża do Karoliny Północnej do pracy na fermach macior, w dziale rozrodu. Zamieszkuje w czterotysięcznym miasteczku Elizabethtown i każdego dnia odkrywa Amerykę na swoje potrzeby. Pracuje na fermie często jako jedyny biały, będąc małym trybikiem wielkiej maszyny biznesu. Zza oceanu snuje swoje opowieści przedstawiające życie na amerykańskiej prowincji, zdominowanej przez ludność kolorową. W książce znajdziemy zabawne opisy wzajemnych relacji autora z lokalną polonią, Afroamerykanami i Meksykanami, śmieszne historie z udziałem zwierząt, relacje z kilku podróży do innych amerykańskich stanów i miast, takich jak Waszyngton, Nowy Jork, Boston, Miami, Los Angeles, Las Vegas. Poznamy retrospekcje z czasów dzieciństwa i młodości, z praktyki produkcyjnej w PGR w Polsce i NRD, sposoby kolczykowania bydła i kontroli gospodarstw rolnych dla ARiMR oraz wspomnienia z podróży autostopem dookoła Europy i wielkiego wypadu do Bangkoku. Piotr Włódarczak autor powieści podróżniczej pod tytułem Moja Karolina po raz pierwszy wydanej w 2012 roku.

30
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Moja korona ziemi. Dzienniki z wypraw

Roman Dzida

Dziewięć wypraw po dziewięć szczytów Korony Ziemi, a każdy z nich był dla mnie bezcennym darem. Bezcenne było również to, że góry pozwoliły mi za każdym razem szczęśliwie wrócić do domu, bym mógł o nich napisać Każdą wyprawę opisuję dzień po dniu, godzina po godzinie. To rodzaj dziennika pisanego na gorąco, na kolanie, na strzępach notatników, kawałkach papieru. Począwszy od pierwszej wyprawy na Aconcaguę w Ameryce Południowej, poprzez kolejne Mount Blanc i Elbrus w Europie, Kilimandżaro w Afryce, McKinley w Ameryce Północnej, Mount Everest w Azji, Górę Kościuszki i Piramidę Karstens w Australii i Oceanii, Mount Vinson na Antarktydzie. Autor Tytuł idealny dla fanek i fanów "Poza możliwe" spod pióra himalaisty Nimsdai Purja. Roman Dzida - polski himalaista. W 2011 roku jako 12 Polak w historii zdobył Koronę Ziemi. Swoje wspomnienia z tych ekspedycji wydał w 2014 roku pod tytułem Moja korona ziemi. Dzienniki z wypraw.

31
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Moja łódka, czyli zwierzenia szaleńca

Piotr Targowski

Moja Łódka, czyli zwierzenia szaleńca" to relacja autora z sześcioletniej samodzielnej budowy drewnianego jachtu. Począwszy od kupienia narzędzi i stworzenia stołu montażowego, poprzez kolejne etapy konstrukcyjne, aż po wodowanie upragnionej żaglówki oraz pierwsze rejsy po morzu. Oprócz ukończonego Wydziału Budowy Okrętów na Politechnice, autor nie posiadał żadnego doświadczenia szkutniczego. Wiedzę swoją czerpał z książek, artykułów oraz Sieci, gdzie korzystał z zasobów wiedzy dyskutantów różnego rodzaju forów internetowych poświęconych amatorskiej budowie jachtów. Poczucie wsparcia wirtualnych pomocników umacniało jego wiarę w powodzenie przedsięwzięcia. Kiedy 6 lat temu zaczynałem budowę i spisywanie swoich relacji, nazwałem je Zwierzeniami szaleńca". Wtedy wydawało mi się, że to trochę na wyrost, trochę wydumane. Z perspektywy czasu wiem, jak bardzo trafny okazał się ten tytuł. Byłem szalony, że się na to porwałem. Ale o ileż uboższe byłoby moje życie bez tej odrobiny szaleństwa... Piotr Targowski

32
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Moja mama jest aniołem

Małgorzata Friedel

Cel: opisać niewypowiedziane. Nikt mi nie powiedział, że nowotwór jest jak trucizna i że nawet jeśli działa powoli, to bardzo sprawnie i systematycznie. Że krok po kroku, komórka po komórce zajmuje cały organizm, że niszczy... Niszczy tak, że człowiek zostaje już tylko samym cierpieniem". Moja mama jest aniołem" to pełen tęsknoty, skrajnych emocji, sugestywnych opisów oraz bolesnych i pięknych wspomnień pamiętnik córki cierpiącej po stracie ukochanej matki. Rozgoryczona w poczuciu życiowej niesprawiedliwości podejmuje się opowiedzenia historii własnej rodziny od diagnozy do odejścia M. Bez znieczulenia, z niebywałą precyzją i odwagą opisuje, jak mięsak bezlitośnie trawi ciało jej matki, łamiąc przy tym serca wszystkich, dla których była ważna. Jak oswoić" śmierć? Jak pogodzić się z wyrokiem? Jak poradzić sobie bez najbliższej osoby, gdy okazuje się, że świat kręci się dalej? Pisząc, autorka poszukuje odpowiedzi na te i inne pytania...