Obyczajowa
Katarzyna Zyskowska
Czerwiec 1939 roku. Marianna ma osiemnaście lat i całe życie przed sobą. Niedawno zdała maturę i została przyjęta na wydział prawa. Wkrótce więc rozpocznie studia w Warszawie. Żywiołowa i buntująca się przeciw panującym konwenansom dziewczyna spędza ostatnie lato przed wyjazdem do stolicy w rodzinnym dworku na mazowieckiej wsi. Niespodziewanie okazuje się, że poznany przypadkiem w Warszawie intrygujący młody mężczyzna pojawia się w okolicy. Przyjeżdża razem ze swoim przyjacielem, którego wuj jest miejscowym proboszczem. Temperament i gorąca krew Marianny dają o sobie znać. Dziewczyna zaczyna pragnąć dorosłego życia, próbuje zrozumieć swoją cielesność i odnaleźć siebie bez względu na konsekwencje. Jej osobiste dramaty nabierają jednak szczególnego znaczenia, gdy na horyzoncie majaczy widmo wojny... "Upalne lato Marianny" to pierwszy tom sagi rodzinnej Katarzyny Zyskowskiej, a zarazem historia oparta na wspomnieniach jej dziadków. Autorka tworzy ciekawy obraz dawnej obyczajowości, w tym roli kobiet i mężczyzn w pierwszej połowie XX wieku, i mistrzowsko kreuje nieoczywistych bohaterów, z których każdy skrywa tajemnicę.
Arkadiusz Gaczoł
Pozornie zwykła sprawa zaginięcia obudzi zmory przeszłości. Londyn, rok 1986. Kiedy syn jednego z magnatów finansowych znika bez śladu, śledztwo trafia w ręce Megan Stanford, detektywa z Wydziału Osób Zaginionych. Kim jest porywacz i czego chce? Policja nie ma pojęcia, że w grze z psychopatą bierze udział ktoś jeszcze. Ktoś dla kogo właśnie rozpoczął się wyścig z czasem, a stawką jest śmierć...
Kathe Koja
Co może zmienić w życiu człowieka niegroźny upadek na parkingu sklepu samoobsługowego? Czy okresy utraty świadomości i mroczne wizje to przekleństwo, czy zbawienie dla portrecisty w kryzysie twórczym? Rozwiedziony malarz Austen Bandy po wypadku doznaje dziwnych urazów mózgu i trafia do szpitala. Z czasem coraz częściej boryka się z napadami padaczki i nawiedzają go wizje, w których pojawia się nieziemska istota lśniąca srebrnym blaskiem. Austen rozczarowany gnuśnością lekarzy podejmuje dramatyczne próby odnalezienia panaceum na swe nietypowe dolegliwości. Obłąkany mężczyzna jest gotów poświęcić wszystko, byle tylko odzyskać utracony talent malarski i wyleczyć się z depresji. ,,Urazy mózgu" to powieść pełna sprzeczności, w której degradacja jaźni łączy się z wysublimowanymi wizjami jakby świetlistych malarskich pejzaży. Jeśli lubisz niepokojące horrory z wątkami neuropsychiatrycznymi, powieść Koji w stylu Philipa K. Dicka, Franza Kafki i Stephena Kinga, zdobędzie twoje uznanie.
Marcin Margielewski
Wstrząsająca historia kobiety, która wbrew swojej woli została surogatką szejka. Ola, młoda i oddana pracy pielęgniarka, dostaje pracę jako opiekunka niepełnosprawnej córki saudyjskich arystokratów. Na miejscu okazuje się jednak, że pani domu ma dla niej zupełnie inne zadanie niż to, na które wskazywał kontrakt. Dziewczyna wpada w misterną pułapkę intryg trzęsącej arabską rodziną matrony i znajduje się w sytuacji bez wyjścia. W tym oszustwie cel jest jeden macierzyństwo za wszelką cenę. Ola wbrew swojej woli zachodzi w ciążę z synem szejka. Rozpoczyna się koszmar, który zmieni jej życie, bo w Arabii Saudyjskiej za nieślubną ciążę grozi nawet kara śmierci. Marcin Margielewski wysłuchał zwierzeń, na które bohaterka była gotowa dopiero po dekadzie od tamtych wydarzeń. Do czego są w stanie posunąć się bogate arabskie rodziny, by ukryć wstydliwą bezpłodność? Jaką cenę są gotowe zapłacić za rodzicielstwo? I dlaczego jedne kobiety wyrządzają krzywdę innym, w kraju, w którym wszystkie mają tak niewiele praw? Marcin Margielewski - pracował jako dziennikarz radiowy, prasowy i telewizyjny. Przez dziesięć lat podróżował, mieszkając między innymi w Wielkiej Brytanii, Dubaju, Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej. Był dyrektorem kreatywnym kilku światowych marek. Autor bestselerowych książek: "Jak podrywają szejkowie" (2019), "Była arabską stewardesą" (2019), "Zaginione arabskie księżniczki" (2020) i "Tajemnice hoteli Dubaju" (2020).
Joanna Parasiewicz
Nic nie uskrzydla tak, jak prawdziwa pasja Jest rok 1901, w przestworzach królują balony, a pierwsze zeppeliny podbijają niebo. Śmiałków, którzy pragną latać, jest jeszcze niewielu i mało kto traktuje ich poważnie. Jednym z zapaleńców jest młody Kostia Orłow, który pragnie tworzyć latające maszyny. Jego marzenie jest tyleż ambitne, co mało realne niebo początku ubiegłego wieku z rzadka przemierzają aerodyny, co zmieni się wraz z Wielką Wojną. Kilkaset kilometrów dalej mieszka Fifi Odolańska. W przydomowej szklarni tworzy fantastyczne odmiany róż, którymi pragnie zadziwić świat. W pamiętne lato drogi tych dwojga przetną się, a oni sami zostaną wystawieni na ciężką próbę wojennej zawieruchy...
Radosław Damian Dopierała
Niewyjaśnione zdarzenia, paranormalne zjawiska, nadnaturalne zdolności a może jedynie usterka, drobna wada w mechanizmie? Co może łączyć prostego drwala z prowincji, profesjonalnego zabójcę na zlecenie, zwyczajnego, nudnego księgowego, zakochaną młodą dziewczynę i renomowanego psychologa z szesnastoletnim stażem? Wszyscy bohaterowie Usterki" prowadzą normalny, spokojny żywot jednak tylko do czasu. Kiedy w ich otoczeniu zaczynają dziać się rzeczy, które trudno wytłumaczyć, gdy coraz częściej doświadczają dziwnych stanów i spotykają osoby wywracające ich poukładany świat do góry nogami, przestają być pewni czegokolwiek. A już na pewno tego, że wszystko, absolutnie wszystko, da się racjonalnie wyjaśnić. Powstająca powieść doprowadza młodego pisarza na skraj życia i śmierci... Maniakalny fan telewizji jest świadkiem niezwykłej metamorfozy swojego telewizora... Przeciętny urzędnik spotyka w swoim gabinecie samego diabła... Dla każdego z tych ludzi to mógł być zwyczajny dzień.
Katarzyna Michalak
Natalia ma jedno jedyne, lecz nierealne marzenie zostać mamą. Ta tęsknota nie pozwala jej cieszyć się wielką, niezwykłą miłością, jaką obdarza ją Damian. Nad ich związek nadciągają burzowe chmury. Czy Natalii, która straciła nadzieję, uda się zachować miłość? CZY NAPRAWDĘ TRZEBA COŚ STRACIĆ, BY DOCENIĆ TEGO WARTOŚĆ? Zrozpaczona dziewczyna w wigilijny wieczór ucieka. I pewnie jej los potoczyłby się zupełnie inaczej, gdyby nie porzucony w lesie bezbronny pies. Natalia za wszelką cenę chce ocalić życie Belli. Zabiera ją do Dworu Marcinki, gdzie rozbrzmiewają dziecięce głosy, a w kuchni unosi się zapach wigilijnych potraw. W progu domu pojawia się też Bartosz, którego serce pełne jest tęsknoty za czymś, co nagle i bezpowrotnie stracił. TAK DŁUGO CZEKAMY NA UŚMIECH LOSU, A ON POJAWIA SIĘ NIESPODZIEWANIE. NIEKONIECZNIE WTEDY, KIEDY TEGO OCZEKUJEMY. Piąty tom kochanej przez Czytelniczki Serii Mazurskiej przynosi nowe wzruszenia, emocje, łzy smutku i radości. Dwór Marcinki, jak zwykle gościnny, przygarnie pod swój dach nie tylko białą, kosmatą Bellę, ale i nowych rozbitków z okrętu zwanego życiem. To najbardziej świąteczna powieść w twórczości Katarzyny Michalak! Dajcie się uwieść bożonarodzeniowej atmosferze, która otuli Was mocą pięknej i silnej przyjaźni. Nigdy nie traćcie wiary w ludzi! Autorka w przepiękny sposób pokazuje, że dobro wraca, życzliwość buduje mosty, a miłość Miłość potrafi działać cuda! /ONA CZYTA/ Tę powieść podarowałabym bliskiej osobie. Najbliższej memu sercu, by pamiętała, jak cenne jest życie, jak piękna jest miłość i jak wielką siłę mają marzenia. Och, jak ja bym chciała spędzić choć jeden wieczór, grzejąc się w cieple kominka, zajadając tradycyjne pyszności z kuchni bohaterki i snując marzenia właśnie tam, gdzieś na mazurskiej wsi! Przepiękna powieść! /Zaczytana Mariola/ Nie mogłam jej odłożyć, przeczytałam jednym tchem, zapominając o codzienności! Niezwykła. Poruszająca, pełna ciepła, ale i życia we wszystkich jego odcieniach. Nie znam drugiej autorki, która budziła by we mnie takie emocje! Polecam. /CZYTAM ZAWSZE/ Fragment powieści: Stare domy, szczególnie takie jak ten, stojące na uboczu, otoczone łąkami i lasem, mają tę cudowną właściwość, że nawet cierpiący na bezsenność przesypiają tu spokojnie całą noc, głębokim snem bez snów. Świeże powietrze? Na pewno. Cisza niezakłócana odgłosami miasta? To też. Sama jednak atmosfera Marcinków, ten magiczny spokój, w który gość zanurza się od samego progu, działały kojąco. Bartosz obudził się zaraz po wschodzie słońca. Długie, leniwe minuty leżał w swoim pokoju na poddaszu, wpatrzony w padający za oknem śnieg, rozkoszując się wygodnym łóżkiem i ciszą panującą wokół. Było wcześnie. Dzieci jeszcze spały. W kuchni być może ktoś się krzątał, bo czuć było cudny zapach chleba dopiero co wyjętego z pieca. Pewnie Jadwiga chciała w ten sposób ugościć przyjaciół. Basia też piekła domowy chleb, przyszła myśl. Co tydzień, w sobotę, o ile miała siły po długim, męczącym dyżurze, wysyłała Przemka do piwnicy po zakwas, odważała mąkę, dolewała źródlanej wody, dodawała soli, roztopionego masła i miłości, a potem zaganiała mnie do ugniatania ciasta. Nie cierpiałem tego. Mówiłem, że równie dobry chleb robią w piekarni przy rynku. I nie chciałem widzieć łez w jej oczach, a przecież moje słowa raniły. Nie tylko te. Tak. Nie był święty. Potrafił zaleźć żonie za skórę. Dopiec podłym słowem. Basia znosiła jego humory cierpliwie, bo po prostu go kochała. Ile bym dał, żebyś znów krzyknęła z kuchni: Bartuś, twoja kolej, chlebuś czeka. Tak właśnie mówiłaś, jak o żywym stworzeniu. Chlebuś czeka, i za tobą powtarzał te słowa Przemek. Ile bym dał, żeby usłyszeć was znowu. Przytknął dłoń do oczu, z całych sił próbując powstrzymać łzy. Czy naprawdę trzeba coś stracić, by docenić tego wartość? Czasem bezcenną? Dom można odbudować. Pracę odzyskać albo znaleźć nową. Zdrowie wcześniej czy później odzyskujesz albo idziesz do piachu i wtedy jest ci wszystko jedno. Ale tych, których kochasz?
Uśpione archiwum. Yggdrasill 1 (#1)
Wawrzyniec Podrzucki
Czy Ziemia, jaką znamy, ma szansę w konkurencji z nieprzewidywalną, wciąż rozrastającą się tajemniczą strukturą? Drzewo to gigantyczna nanostruktura od wieków zamieszkała przez ludzi. Współistniejąca z tym organizmem ludzkość przeszła szereg przemian i podzieliła się na odrębne kultury. W tym niezwykłym świecie sąsiadują ze sobą prymitywne plemię Ux, zaawansowana technologicznie społeczność Apeksu, Anhelosi przemieszczający się w antygrawitacyjnych galeonach, fanatyczni wyznawcy Kościoła Ostatecznego Rozgrzeszenia czy bezwzględni łowcy nagród. Drzewo wchodzi właśnie w fazę intensywnych przemian i tylko nieliczni jego mieszkańcy zdają sobie sprawę, że są świadkami zmierzchu dotychczasowego świata. W podróż po tej niezwykłej rzeczywistości wyrusza Thomas Farquahart - młody strażnik prawa żyjący dotąd w spokojnej osadzie. Pierwsza część trylogii "Yggdrasill" to pozycja obowiązkowa dla fanów niesamowitych światów Jacka Dukaja. Yggdrasill W fascynującym uniwersum Wawrzyńca Podrzuckiego Ziemia co prawda nadal istnieje, dawno przestała być głównym punktem odniesienia dla organizmów żywych. Stara planeta istnieje w cieniu Drzewa - tajemniczej struktury stworzonej przez nanomaszyny. Jej mieszkańcy podzielili się na setki różnorodnych, skonfliktowanych ze sobą kultur. Są wśród nich prymitywne plemiona, wyznawcy osobliwej religii, koczownicy w antygrawitacyjnych galeonach oraz... zaawansowani technicznie Apeksi - strażnicy kluczy dających kontrolę nad Drzewem. Struktura wchodzi właśnie w fazę wielkich przeobrażeń. Jedni na nie czekają, drudzy zrobią wszystko, by je zablokować. Która frakcja zwycięży? Wawrzyniec Podrzucki (1962-2021) - polski pisarz science fiction, z wykształcenia biolog. Przez lata prowadził prace badawcze z zakresu mikrobiologii w Centrum Onkologii w Gliwicach, Instytucie Transplantologii AM w Warszawie oraz Instytucie Nauk o Środowisku UJ. Krótkie formy literackie publikował . w Nowej Fantastyce i Science Fiction. Autor powieści z cyklu "Yggdrasill", którego ostatnia część, "Mosty wszechzieleni", była nominowana do Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego