Obyczajowa
Agnieszka Lis
Miłość, przyjaźń, tolerancja. Katolicki ksiądz, Kazimierz, jest wśród swoich parafian bardzo szanowany. Nie tylko czyni kapłańską posługę, jest także powiernikiem wiernych i zwyczajowo rozstrzyga lokalne konflikty. Stawiany na piedestale, pomagając innym, czuje się osamotniony. Wkrótce między nim i rabinem Chilem nawiązuje się nić porozumienia i przyjaźni. Wybuch wojny nie przerywa dopiero co powstałej zażyłości, wręcz zacieśnia i buduje niezwykłą relację. Pewnego dnia Kazimierz zauważa córkę rabina, Rachelę, przechadzającą się po rynku pod rękę z niemieckim żołnierzem… Agnieszka Lis zabiera nas do świata, w którym temat wiary i tolerancji miesza się z wojennym niebezpieczeństwem. Cóż warte jest człowieczeństwo, gdy każdy dzień może być tym ostatnim? Czy w rzeczywistości pełnej uprzedzeń i lęku jest miejsce na przyjaźń?
Anna Stryjewska
"Córka Racheli" to przejmująca, naszpikowana emocjami opowieść o odnajdywaniu siebie w obliczu największych tragedii, a także determinacji w walce o ludzkie życie. Miasto zostaje wcielone do Rzeszy i przemianowane na Litzmannstadt. Łódź staje się tak zwanym Krajem Warty. Niemcy likwidują wszelkie symbole polskości, burzą pomniki, zmieniają nazwy ulic i wprowadzają terror. Masowo wysiedlają ludzi, germanizują i wprowadzają godzinę policyjną. W Radogoszczu zakładają więzienie polityczne, a w lasach lućmierskich dokonują potwornych zbrodni na łódzkiej inteligencji. Mieszkańcy miasta żyją w permanentnym strachu o życie swoje i bliskich. Za najmniejsze uchybienie grozi surowa kara, a nawet śmierć. W tym okrutnym świecie wraz ze swoimi przyjaciółmi żyje Apolonia i powierzone jej na początku wojny, żydowskie dziecko. Z pomocą Marcela próbuje ustalić, co stało się z panią Weissową, ale okazuje się, że wszystkie ślady prowadzą donikąd. Poszukiwania ściągają niepotrzebną uwagę i pewnej nocy, do kamienicy, w której mieszka wdowa po Chrynieckim, wpada gestapo. Ta sytuacja, która przez przypadek kończy się dla domowników szczęśliwie, wymusza poważne decyzje. Postanawiają ukryć córkę Racheli i wszelkimi sposobami próbują dostać się na wieś. Jak skończy się ta ucieczka i walka o przetrwanie? Co przyniesie bohaterom koniec wojny i początek nowego ładu? Jak potoczą się dalsze losy Apolonii Chrynieckiej i jej przyjaciół?
Christina Dodd
Jestem najstarszą córką Romea i Julii. Tak, tych Romea i Julii. Nie, wcale nie zmarli. Żyją, mają się dobrze i mieszkają w pięknej Weronie z siedmiorgiem niezwykle porywczych dzieci. A ja jestem ich dziewiętnastoletnią córką Rosaline... Dawno temu młoda para poznała się i zakochała w sobie. Prawdopodobnie znacie tę historię i jej zakończenie (wskazówka: mylicie się). Rzecz w tym, że wcale nie tak to się skończyło. Romeo i Julia żyją i mają się dobrze. Jestem najstarszą, z naciskiem na "stara" - panną i cieszę się, że tak zostało. Nie jest łatwo zachować zamiłowanie do romansów z rodzicami takimi jak moi. Wyobraźcie sobie to - ciągłe monologi, namiętne deklaracje, kłótnie, obściskiwanie się... to wyczerpujące. Za każdym razem, gdy proponowano mi zaręczyny, robiłam wszystko by do tego nie dopuścić. Teraz trafił się Stephano - rozpustnik, który miał już trzy żony, a każdą z nich spotkał niefortunny koniec. Na naszym balu zaręczynowym - gdzie całkiem przypadkowo spotykam pięknego młodzieńca, który sprawia, że zaczynam zastanawiać się, czy może jest w nim coś, co można pokochać od pierwszego wejrzenia - Stephano zostaje znaleziony ze sztyletem w piersi. Ale kto go zabił? Połowa Werony miała motyw. Wiem, że to ja muszę odkryć zabójcę...
Karolina Wilczyńska
Poruszająca zimowa historia, w której każdy cud jest możliwy! Trzy kobiety, dwóch mężczyzn, senior, mały chłopiec i pies. Każde z nich mierzy się z trudną przeszłością, każde ma swoją wizję Bożego Narodzenia. Jednak los ma wobec nich własne plany i nieoczekiwanie ich ścieżki splatają się w wigilijny dzień. Czy taka wieczerza może się udać? Co wyniknie ze spotkania samotnej matki, jej chorego ojca i małego synka z przeżywającym kryzys policjantem, zawiedzioną bizneswoman, programistą, który nie chce obchodzić Świąt i wolontariuszki - tatuażystki? I co z tym wszystkim wspólnego ma pies? Ta historia wydaje się nieprawdopodobna, ale przecież Wigilia to czas cudów. Dlaczego więc zamiast jednego miejsca dla niezapowiedzianego gościa nie mogą być ich cztery? W końcu każdy ma prawo do Bożego Narodzenia. Karolina Wilczyńska maluje obraz pełen emocji, uczuć i poczucia, że świąteczny czas niezależnie od okoliczności zawsze jest wyjątkowy...
Małgorzata Starosta
Słodko-gorzka, przyprawiona sardonicznym humorem opowieść o relacjach, które nigdy nie są czarno-białe, wyborach, które nigdy nie są oczywiste, i marzeniach, które nie zawsze warto realizować. Dominika staje przed szansą zrealizowania największego marzenia: otwiera się przed nią droga do pisarskiego debiutu. Zmiany czekają ją także w życiu osobistym, gdy do jej drzwi puka miłość. Nieoczekiwanie musi przewartościować całe swoje dotychczasowe życie i spróbować ułożyć je od nowa. Ale nade wszystko musi odpowiedzieć sobie na pytanie: ile jest gotowa poświęcić, żeby znaleźć szczęście.
Bianka Kunicka
Ciało kobiety, doskonałość, piękno, świątynia narodzin, obiekt pożądania. Tak często jednak bezczeszczone, uprzedmiotowiane, traktowane jako trofeum i składane na ołtarzu wojen, które rzekomo rządzą się własnymi prawami. "Czarny Trójkąt" to opowieść o kobietach, które muszą ponieść największą ofiarę, bo z siebie samych. Współczesna historia z retrospekcją do czasów nazizmu i holokaustu z elementami mistycyzmu, tajemnicą i miłością w wielu odsłonach. Porusza kwestię piętna jakie noszą kolejne pokolenia na skutek nieprzepracowanych traum wojennych naszych matek i babć, ale też walki o prawdę i prawo do własnej tożsamości. Jak daleko sięga ludzka tolerancja wobec szeroko rozumianej inności? Do czego może się posunąć niekochany człowiek, a ile ktoś inny jest w stanie poświęcić dla miłości...
Magdalena Krauze
Czy prawdziwa miłość to tylko mit, czy może jednak warto na nią czekać? Paulina wiedzie uporządkowane życie. Ma satysfakcjonującą pracę w redakcji pisma dla kobiet, czułą rodzinę i wspaniałych przyjaciół. Lecz za tą fasadą kryje się głęboka tęsknota za miłością, której nie udało się dotąd znaleźć. Wiara Pauliny w idealne zakończenie zostaje wystawiona na próbę, gdy jej najlepszą przyjaciółkę nagle porzuca narzeczony, a koleżanka z pracy zmaga się z kryzysem małżeńskim. Wtedy jak grom z jasnego nieba ten modelowy przykład życiowej stabilności burzy nowy szef Pauliny - Igor Gradecki, jej dawna, skrywana miłość z czasów szkolnych. Okazuje się, że choć kobieta doskonale go pamięta, to on jej nie rozpoznaje. Ten charyzmatyczny, przystojny i pewny siebie mężczyzna z impetem wkracza w życie Pauliny, burząc jej spokój i wywołując emocje, o których zdążyła zapomnieć. Kiedyś zraniona, dziś wzbogacona doświadczeniem kobieta musi odnaleźć w sobie siłę, by nie utonąć w spojrzeniu Igora. Czy odnowione uczucie przerodzi się w coś więcej? A może przeszłość i teraźniejszość nie powinny się spotykać? "Czekałam na ciebie", pierwszy tom powieściowego cyklu, to poruszająca opowieść o odnajdywaniu siebie i miłości, której nie da się przewidzieć. Zanurz się w tej emocjonującej historii, gdzie kobieta i mężczyzna splatają się w niezapomnianym uczuciu. To książka idealna dla każdego, kto wierzy, że można znaleźć prawdziwe szczęście, nawet gdy najmniej się tego spodziewamy. Dzięki tej ciepłej i emocjonalnej powieści przekonasz się, że warto otworzyć serce na to, co przynosi przyszłość, nawet jeśli wymaga to zmierzenia się z przeszłością.
Alicja Czarnecka-Suls
Jedna rodzina, dwie historie miłości i browar, który może wszystko zmienić Gdy Michał, znany fotograf gwiazd, wraca na wezwanie stryja do rodzinnego miasta, odkrywa, że ma tylko kilka miesięcy, by ocalić ponadstuletni rodzinny browar przed skorumpowanym burmistrzem. Jedyną osobą, która może mu w tym pomóc, jest Waleria - miejscowa introligatorka i fotografka. Michał podejrzewa, że chce przejąć jego dziedzictwo, ale tylko razem mogą odzyskać skradzione receptury i uratować browar. Czy zdołają zaufać sobie na tyle, by ocalić to, co najważniejsze: browar, rodzinę i własne serca?