Powieść
Sławomir Shuty
"Nowy wspaniały smak" to moja pierwsza książka i traktuję ją z pewnym sentymentem, świadom niedoskonałości. Wydałem ją własnym sumptem w końcówce lat dziewięćdziesiątych. Własny sumpt polegał na tym, że książkę sam złożyłem w edytorze Word, wydrukowałem na domowej drukarce, a następnie skserowałem w stu egzemplarzach. Pracujący w drukarni kolega pomógł mi ją zszyć. Nakład był sprzedawany w prowadzonej przeze mnie i znajomych, malutkiej niezależnej galerii w jednej z krakowskich piwnic na Starym Mieście. Ówczesne środowiska literackie Krakowa wykpiły książkę jako „zbyt pojebaną”. „Napisz w końcu coś normalnego” — apelowano. Akurat opinia stetryczałych literatów, mówiąc kolokwialnie, mi latała. Ważniejsi byli znajomi, którym opowiadania bardzo się spodobały, co natchnęło mnie do dalszej literackiej pracy (pozytywny doping na starcie jest bardzo ważny). W NWS znajdziecie wszystkie tematy, którymi zajmowałem się potem: krytykę konsumpcjonizmu, legendy miejskie, teorie spiskowe w oprawie groteski i czarnego humoru. Z perspektywy lat myślę, że NWS był pierwowzorem past internetowych przed erą internetu. *** "Nowy Wspaniały Smak" to takie SEO o Polsce. Shuty jak zwykle bierze to, co słyszy i widzi - nic dziwnego, robi tak przecież każdy prozaik - ale natychmiast potem jego linia rozjeżdża się z wizją innych twórców. To, co pisze, jest awatarem rzeczywistości, jej spsiałą formą z reklamy, ulicy, ulotki i gazetki osiedlowej. Shuty jest medium, w którym schodzą się telewizja, radio, wczesny internet i telegazeta. Wszystkiego słucha, niczego nie pomija, a potem lepi bohaterów, którzy mają oczekiwania jak ze spota Gilette oraz bohaterki, które empoweruje reklama tamponów O.B. To jak film z napisami o Polsce późnych lat 90. Magdalena Okraska *** Sławomir Shuty przywraca naturalny blask relacji międzyludzkich. Mąż, jak to mąż, daje w twarz, teść robi koło pióra, dziewczyna maluje się dla gacha. I wszyscy oni zaczynają myśleć jednocześnie. O torturach, o jedzeniu ludzkich ciał, nowych rzeczach, a przede wszystkim o ruchaniu. Od słów do czynów! Nowy wspaniały smak to genialny horror o normalnych ludziach, ich normalnych mieszkaniach i normalnym języku. Ale dlaczego nie można przestać się śmiać? No dlaczego? No? Emila Konwerska *** Shuty swoim czarnym humorem zafundował mi solidną porcję emocji. Jeszcze długo odbijało mi się obrazem ludzkiego życia po brzegi zatopionego w konsumpcjonizmie. Czytajcie. Warto to przetrawić. Sandra Ziemianek, meandmybookz *** Rzeczywistość przez szkło; powiększające, brudne czy krzywe zwierciadło? Aleksandra Dynus (cholera.czyta)
Marcin Radwański
Ciepły lipiec w Zielonej Górze. Na jednym z osiedli domków jednorodzinnych zostaje zasztyletowane dobrze sytuowane małżeństwo. Morderca wykazuje się szczególnym okrucieństwem, podcinając gardła swoim ofiarom. Do pracy nad śledztwem przydzielono wydział kryminalny na czele z komisarzem Piotrem Tonderem. Nożownik jednak nie odpuszcza i szybko pojawiają się kolejne ofiary. Co wiąże je ze sobą i jakie motywy ma morderca-szaleniec? Czy pomimo swoich osobistych problemów, komisarz Tonder zdoła doprowadzić mordercę przed sąd? Jak sobie dadzą radę jego współpracownicy, którzy również borykają się z kłopotami?
Marcin Radwański
Ciepły lipiec w Zielonej Górze. Na jednym z osiedli domków jednorodzinnych zostaje zasztyletowane dobrze sytuowane małżeństwo. Morderca wykazuje się szczególnym okrucieństwem, podcinając gardła swoim ofiarom. Do pracy nad śledztwem przydzielono wydział kryminalny na czele z komisarzem Piotrem Tonderem. Nożownik jednak nie odpuszcza i szybko pojawiają się kolejne ofiary. Co wiąże je ze sobą i jakie motywy ma morderca-szaleniec? Czy pomimo swoich osobistych problemów, komisarz Tonder zdoła doprowadzić mordercę przed sąd? Jak sobie dadzą radę jego współpracownicy, którzy również borykają się z kłopotami?
Marcin Radwański
Ciepły lipiec w Zielonej Górze. Na jednym z osiedli domków jednorodzinnych zostaje zasztyletowane dobrze sytuowane małżeństwo. Morderca wykazuje się szczególnym okrucieństwem, podcinając gardła swoim ofiarom. Do pracy nad śledztwem przydzielono wydział kryminalny na czele z komisarzem Piotrem Tonderem. Nożownik jednak nie odpuszcza i szybko pojawiają się kolejne ofiary. Co wiąże je ze sobą i jakie motywy ma morderca-szaleniec? Czy pomimo swoich osobistych problemów, komisarz Tonder zdoła doprowadzić mordercę przed sąd? Jak sobie dadzą radę jego współpracownicy, którzy również borykają się z kłopotami?
Jo Nesbo
Harry Hole wrócił do punktu wyjścia: znowu pije, Rakel wyrzuciła go z domu, ponownie mieszka przy Sofies gate. Pewnego dnia budzi się z obezwładniającym kacem, a na dłoniach i ubraniu ze zdumieniem spostrzega ślady krwi. Kompletnie nic nie pamięta z minionej nocy Harry wiele przeżył, ale nawet on nie jest gotowy na koszmar, jaki zgotował mu los. Policjant musi zmierzyć się nie tylko ze starym, śmiertelnym wrogiem, ale i ze swoim osobistym piekłem.
Nóż i piołun. Saga rodu Tyszkowskich. Tom 5
Magda Skubisz
Piąty tom fascynującej SAGI RODU TYSZKOWSKICH, w skład której wchodzą: Aptekarka, Czarci ogród, Jemioła, klątwa i cholera oraz Wilcze znamię. Katja pozostaje celem marzeń i niewybrednych zabiegów Antoniego. Czy możliwe, że to miłość, czy tylko zranione ego wielokrotnie odrzuconego mężczyzny? Na zamku w Birczy odbywa się dobroczynny bal, gdzie cesarska władza i galicyjska szlachta, zwycięzcy i pokonani, wirują we wspólnym tańcu, budząc najgorsze demony krwawej przeszłości. Jednym z fantów jest receptariusz Katji. Cena jest wysoka, bo i pożądanie posiadania go na własność ogromne. Czy Katja zdoła leczyć bez receptariusza? I czy moc ziół okaże się silniejsza niż tęsknota i melancholia władające złamanym sercem?
Nóż i piołun. Saga rodu Tyszkowskich. Tom 5
Magda Skubisz
Piąty tom fascynującej SAGI RODU TYSZKOWSKICH, w skład której wchodzą: Aptekarka, Czarci ogród, Jemioła, klątwa i cholera oraz Wilcze znamię. Katja pozostaje celem marzeń i niewybrednych zabiegów Antoniego. Czy możliwe, że to miłość, czy tylko zranione ego wielokrotnie odrzuconego mężczyzny? Na zamku w Birczy odbywa się dobroczynny bal, gdzie cesarska władza i galicyjska szlachta, zwycięzcy i pokonani, wirują we wspólnym tańcu, budząc najgorsze demony krwawej przeszłości. Jednym z fantów jest receptariusz Katji. Cena jest wysoka, bo i pożądanie posiadania go na własność ogromne. Czy Katja zdoła leczyć bez receptariusza? I czy moc ziół okaże się silniejsza niż tęsknota i melancholia władające złamanym sercem?
Nóż i piołun. Saga rodu Tyszkowskich. Tom 5
Magda Skubisz
Piąty tom fascynującej SAGI RODU TYSZKOWSKICH, w skład której wchodzą: Aptekarka, Czarci ogród, Jemioła, klątwa i cholera oraz Wilcze znamię. Katja pozostaje celem marzeń i niewybrednych zabiegów Antoniego. Czy możliwe, że to miłość, czy tylko zranione ego wielokrotnie odrzuconego mężczyzny? Na zamku w Birczy odbywa się dobroczynny bal, gdzie cesarska władza i galicyjska szlachta, zwycięzcy i pokonani, wirują we wspólnym tańcu, budząc najgorsze demony krwawej przeszłości. Jednym z fantów jest receptariusz Katji. Cena jest wysoka, bo i pożądanie posiadania go na własność ogromne. Czy Katja zdoła leczyć bez receptariusza? I czy moc ziół okaże się silniejsza niż tęsknota i melancholia władające złamanym sercem?
Nóż i piołun. Saga rodu Tyszkowskich. Tom 5
Magda Skubisz
Piąty tom fascynującej SAGI RODU TYSZKOWSKICH, w skład której wchodzą: Aptekarka, Czarci ogród, Jemioła, klątwa i cholera oraz Wilcze znamię. Katja pozostaje celem marzeń i niewybrednych zabiegów Antoniego. Czy możliwe, że to miłość, czy tylko zranione ego wielokrotnie odrzuconego mężczyzny? Na zamku w Birczy odbywa się dobroczynny bal, gdzie cesarska władza i galicyjska szlachta, zwycięzcy i pokonani, wirują we wspólnym tańcu, budząc najgorsze demony krwawej przeszłości. Jednym z fantów jest receptariusz Katji. Cena jest wysoka, bo i pożądanie posiadania go na własność ogromne. Czy Katja zdoła leczyć bez receptariusza? I czy moc ziół okaże się silniejsza niż tęsknota i melancholia władające złamanym sercem?
Piotr Bolc
Malowniczo położona letniskowa miejscowość na Mazurach jawi się Iksowi, prywatnemu detektywowi, jako miejsce zasłużonego odpoczynku nie tylko od pracy, ale i od coraz bardziej skomplikowanego związku. Niewielki domek, wynajęty od samotnego mężczyzny, ma tylko jednego sąsiada - posesja należy do warszawskiego biznesmena, gdzie jego syn zaprasza czasem swoich znajomych na wakacje. Iks otrzymuje jasne instrukcje, by im nie przeszkadzać. Gdy jego pierwszy samotny wieczór przerywa dramatyczny hałas dobiegający zza żywopłotu, Iks postanawia interweniować. Nie spodziewa się, że spotkani tam ludzie zmienią jego życie, a rozmowa z poznaną na tarasie dziewczyną wznieci iskrę, która przyniesie śmierć. Piotr Bolc wprowadza czytelnika w mroczny świat przemocy, podejrzanych dyskotek, nielegalnych układów, handlu narkotykami i - miłości owianej widmem przerażającej tajemnicy i lokalnych legend. Sielankowy nastrój mazurskiej wsi rozpływa się wraz z pierwszą brutalną konfrontacją z jej mieszkańcami. Wszystko zgodnie z zasadą, że ludzie nawet raj na ziemi potrafią zmienić w piekło.
Marcin Wolski
Antyutopia przedstawiona w lekkiej, dynamicznej i pełnej humoru formie. W obliczu snutych przez globalistów planów Wielkiego Resetu – jak najbardziej aktualna. Lektura obowiązkowa dla każdego fana literatury science fiction. Losy społeczeństwa, które zaufało, że najlepszym wykonawcą władzy, odpornym na korupcję, zakłamanie i inne przypadłości demokracji, będzie superkomputer – maszyna sprawująca władzę sprawiedliwie, rozdająca dobra równomiernie i według zasług. Mimo upływu kilkudziesięciu lat („Numer” powstał pod koniec lat 70.), tekst ten jest wciąż żywy, a nawet ostatnio (mamy rok 2023) coraz bardziej zyskuje na aktualności. Jest wręcz proroczy! APOANIA (lubimyczytac.pl): Stara dobra szkoła dyktatorów, bez względu na to czy są z krwi i kości, czy z krzemu. MICHAŁ „VERON” TUSZ (trzynasty-schron.net): Miłośnikowi science fiction wręcz nie wypada nie znać tej książki. W tej króciutkiej, nawet nie stustronicowej książce zawarł autor całą esencję antyutopijnej fantastyki naukowej. Jest to klasyka w najlepszym wydaniu. Fantastyka w pigułce. „Numer” posiada konstrukcję klasyczną właśnie, a mimo to obdarzoną wieloma warstwami. Pojedyncze dialogi, zdania, czasami nawet słowa odsłaniają przed czytelnikiem kolejne poziomy zniewolenia ludzkości przez maszyny. Ale i nie wszystkie maszyny są złe. Są w końcu inteligentne i potrafią wyciągać wnioski. Jest w tej z jednej strony zatrważającej, z drugiej zaś – ze względu na lekkie pióro – nie potrafiącej wpędzić w przygnębienie wizji coś dla nas pocieszającego. Dlatego czyta się „Numer” tak dobrze i tak głęboko zapada on w pamięć. W świecie przyszłości ludzkość zawierzyła swój los GLOK-owi – GLObalnemu Komputerowi. Sztuczna superinteligencja miała być najlepszym wykonawcą władzy, odpornym na ludzkie słabości i przypadłości. Jednak okazało się to ułudą. Podział na klasy według inteligencji, numery zamiast nazwisk, społeczeństwo skoszarowane w megabudynkach i bezustanna kontrola. Ale to nie koniec. GLOK zamierza zastąpić człowieka własnym projektem. Kilka jednostek dystopijnej rzeczywistości postanawia się zbuntować. FPREFECT (niepamietnikfprefecta.blogspot.com): Antyutopijna niedaleka przyszłość. Trzydzieści dziewięć miliardów ludzi skoszarowanych w 39 megablokach. Zamiast nazwiska numer, który przydziela się na podstawie testów na inteligencję, a który wyznacza miejsce w społeczeństwie, im mniejszy tym wyższe. Wszystkim i wszystkimi rządzi GLOK (GLObalny Komputer) nadzorowany przez pierwszą setkę. I wszystko wygląda doskonale. Tyle tylko, że GLOK chyba oszalał i chce zniszczyć ludzkość, a na jej miejsce stworzył doskonalszą rasę krzemowych myślaczy. A może tak się tylko wydaje? Ale człowiek, a zwłaszcza inteligentny posiadający wyobraźnie, nie da się tak łatwo spacyfikować, a już zwłaszcza jakiemuś blaszakowi, którego sam zresztą skonstruował. Jest to historia kolejnej próby obalenia złego kompa. Ale spacyfikowana ludzkość nie bardzo się do tego nadaje. Myślaczy jest zbyt mało. Kto zatem jest zdolny zniszczyć wielki zły komputer? Zwłaszcza, że widzi on wszystko i ma na swoje usługi roboty bojowe i wszelkie metody nacisku. Ale nie tylko walką człowiek żyje, zwłaszcza w miarę zdrowy, niestary albo całkiem młody, niegłodny i mający przed sobą (a czasem pod i obok) niezwykle piękną kobietę lub mogącą przybrać dowolne kształty (powiedzmy szczerze bardzo ponętne niekiedy) myślaczkę i nic ciekawszego do roboty. Co ja wam będę tłumaczył, sami się domyślcie. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Książka ta jest zapisem nadawanego w odcinkach, radiowego serialu „Numer” emitowanego w latach 70. XX stulecia, w Radiowej Trójce, w ramach kultowej audycji „60 minut na godzinę”. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.
Håkan Östlundh
Na malowniczej Gotlandii trwa wyjątkowo ciepła jesień, a letnie upały utrzymują się aż do września. Dwóch małych chłopców postanawia wykorzystać słoneczną aurę. Pewnego dnia wybierają się na spacer wokół zalanego wodą wapiennego wyrobiska. Nie spodziewają się, jak makabrycznego odkrycia wkrótce dokonają: na powierzchni wody unoszą się bowiem zwłoki nurka. Po wstępnych oględzinach śledczy dochodzą do zaskakującego wniosku – mężczyzna nie utonął w miejscowym kamieniołomie… W tym samym czasie studentka Jenny Lundgren zgłasza się na komisariat policji i oświadcza, że była bezpośrednim świadkiem brutalnej zbrodni. Co zaskakujące, wydarzenie to miało ponoć miejsce we Francji, mniej więcej osiemnaście lat temu. Według kobiety jej ojciec ze szczególnym okrucieństwem zabił wtedy młodą dziewczynę. Jenny rzekomo przypomniała sobie o tym we śnie… Inspektor Fredrik Broman rzuca się w wir detektywistycznej pracy. Przeczuwa, że obie te sprawy mogą być ze sobą powiązane. „Nurek” to druga część serii pt. „Fredrik Broman”. Håkan Östlundh stworzył niepowtarzalną historię kryminalną, pełną suspensu, trzymającą czytelnika w napięciu aż do ostatniego zdania.
Håkan Östlundh
Na malowniczej Gotlandii trwa wyjątkowo ciepła jesień, a letnie upały utrzymują się aż do września. Dwóch małych chłopców postanawia wykorzystać słoneczną aurę. Pewnego dnia wybierają się na spacer wokół zalanego wodą wapiennego wyrobiska. Nie spodziewają się, jak makabrycznego odkrycia wkrótce dokonają: na powierzchni wody unoszą się bowiem zwłoki nurka. Po wstępnych oględzinach śledczy dochodzą do zaskakującego wniosku – mężczyzna nie utonął w miejscowym kamieniołomie… W tym samym czasie studentka Jenny Lundgren zgłasza się na komisariat policji i oświadcza, że była bezpośrednim świadkiem brutalnej zbrodni. Co zaskakujące, wydarzenie to miało ponoć miejsce we Francji, mniej więcej osiemnaście lat temu. Według kobiety jej ojciec ze szczególnym okrucieństwem zabił wtedy młodą dziewczynę. Jenny rzekomo przypomniała sobie o tym we śnie… Inspektor Fredrik Broman rzuca się w wir detektywistycznej pracy. Przeczuwa, że obie te sprawy mogą być ze sobą powiązane. „Nurek” to druga część serii pt. „Fredrik Broman”. Håkan Östlundh stworzył niepowtarzalną historię kryminalną, pełną suspensu, trzymającą czytelnika w napięciu aż do ostatniego zdania.
Håkan Östlundh
Na malowniczej Gotlandii trwa wyjątkowo ciepła jesień, a letnie upały utrzymują się aż do września. Dwóch małych chłopców postanawia wykorzystać słoneczną aurę. Pewnego dnia wybierają się na spacer wokół zalanego wodą wapiennego wyrobiska. Nie spodziewają się, jak makabrycznego odkrycia wkrótce dokonają: na powierzchni wody unoszą się bowiem zwłoki nurka. Po wstępnych oględzinach śledczy dochodzą do zaskakującego wniosku – mężczyzna nie utonął w miejscowym kamieniołomie… W tym samym czasie studentka Jenny Lundgren zgłasza się na komisariat policji i oświadcza, że była bezpośrednim świadkiem brutalnej zbrodni. Co zaskakujące, wydarzenie to miało ponoć miejsce we Francji, mniej więcej osiemnaście lat temu. Według kobiety jej ojciec ze szczególnym okrucieństwem zabił wtedy młodą dziewczynę. Jenny rzekomo przypomniała sobie o tym we śnie… Inspektor Fredrik Broman rzuca się w wir detektywistycznej pracy. Przeczuwa, że obie te sprawy mogą być ze sobą powiązane. „Nurek” to druga część serii pt. „Fredrik Broman”. Håkan Östlundh stworzył niepowtarzalną historię kryminalną, pełną suspensu, trzymającą czytelnika w napięciu aż do ostatniego zdania.
Nuvole bianche. Białe chmury. Tom 2
Adrianna Ratajczak
Kontynuacja romansu historycznego dla fanek powieści Diany Gabaldon, Julii Quinn i Jane Austen. Aimil ucieka. Przestraszona narastającym w niej uczuciem wraca do rodzinnego Glamis. Panująca w domu swoboda, sielankowa atmosfera oraz natłok codziennych obowiązków, za którymi tak tęskniła w Londynie, okazują się jednak niewystarczające, by stłumić tęsknotę za pewnym angielskim diukiem. Alistair zwykł dotrzymywać obietnic. Dlatego targany wątpliwościami, wyrusza w podróż do osnutego legendami szkockiego zamku, mając nadzieję, że prawdziwość jego uczucia oraz szczerość wystarczą, by zdobyć rękę wybranki serca oraz uznanie jej rodziny. W końcu nie wyobraża sobie przyszłości bez swojej szkockiej czarownicy. Niestety, tajemnice rodzinne oraz niedopowiedziane fakty, wybrzmiewają o wiele głośniej aniżeli nuty melodii wygrywanych w trakcie odbywających się spotkań towarzyskich. Czy upór i lęk przed przeszłością okażą się silniejsze od miłości? Czy na niebie wreszcie pojawią się tak długo wyczekiwane białe chmury?
Steven Hartov
W konsulacie izraelskim w Nowym Jorku dochodzi do samobójczego zamachu terrorystycznego. Ślady prowadzą do mało znanej organizacji islamskiej Ręka Boga, której przywódczynią jest była członkini grupy Baader-Meinhof. Nieco później porwana zostaje izraelska studentka studiująca w Stanach Zjednoczonych. Sprawa nabiera szczególnej wagi, gdy okazuje się, że jej ojciec jest... szefem wywiadu wojskowego Izraela, a Ręka Boga odpowiada też za kradzież z bazy Marynarki USA pocisku przeciwokrętowego najnowszej generacji...
O Babilonie mieście piekielnym
Giacomino Da Verona
Poezja lombardzka (XIII w.). Giacomino z Werony jest autorem dwóch poematów dydaktycznych: De Babilonia civitate infernali (O Babilonie mieście piekielnym) złożonego z 280 wersów i De Jerusalem celesti (O niebieskim Jeruzalem) złożonego z 336 wersów. Najprawdopodobniej wiersze zostały skomponowane przez tego brata franciszkańskiego za czasów jego młodości, być może około 1275 roku. Autor opisuje radość błogosławionych i kary dla złych. W O Babilonie mieście piekielnym opisano męki piekła, a w drugim podkreślono radość nieba.
O człowieku, który chciał być królem
Rudyard Kipling
“O człowieku, który chciał być królem” to nowela Rudyarda Kiplinga, angielskiego prozaika i poety, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. „O człowiek, który chciał być królem” to opowieść Rudyarda Kiplinga o dwóch brytyjskich poszukiwaczach przygód w Indiach Brytyjskich, którzy stają się królami Kafiristanu, odległej części Afganistanu.
O dziennikarstwie w stosunku do Kościoła
Ks. Zygmunt Golian
Czy istnieje stosunek Dziennikarstwa do Kościoła i jaki? Kościół działa w sferze duchowej Dziennikarstwo ma swój zakres w codziennych stosunkach społecznych. Jaki tu związek? Już sam ten wyraz Dziennikarstwo czyż nie wypowiada idei czasowości, pojęcia czegoś, co dzienną żyje tylko strawą i dzienne ma tylko istnienie? Czyż nie dlatego Dziennik, że się w pewnym dniu poczyna, przez dzienne zdarzenia i czasowe wywołany potrzeby; że w pewnych dniach wychodzi, dzienne kwestie bada, rozbiera, dyskutuje; że jest wyrazem dziennej opinii objawem bieżącej myśli społecznej? Z drugiej strony Dziennikarstwo jest dyskusją jest walką opinii, jest ścieraniem się zdań, a jako takie, ma swój zakres w umiejętnościach czysto ludzkich, w naukach społecznych, w polityce, ale jakież mogłoby mieć miejsce w religii, w rzeczach dogmatu, moralności, teologii, gdzie dyskusja nic nie stanowi, gdzie stanowi tylko twierdzenie, ustawa, wyrok, gdzie ostatecznie stanowi nieomylność?
Ada Kussowska
Sukcesy w pracy są. Przyjaciółki są. Życie miłosne hmm Ida: po trzydziestce, rozmiar czterdzieści, wzrost sto siedemdziesiąt siedem. Pracuje głównie w domu, w swojej niedużej kawalerce. I choć trudno jej się otrząsnąć z marazmu, w jaki ostatnio wpadła, potrafi spojrzeć na siebie z dystansem. Bernadetta to profesjonalistka, na pozór chłodna i pozbawiona skrupułów. Nie stroni od przygód miłosnych, byleby były krótkie i bez zobowiązań. Przebojowa Natalia przeprowadziła się z innego miasta, które opuściła porzucona przez narzeczonego. I mimo że nie ma sobie równych w podkreślaniu swojej niezależności i jest pierwsza w doradzaniu koleżankom, sama boi się uczuciowego zaangażowania. Wkrótce życiem tych trzech singielek pracujących w jednej międzynarodowej korporacji wstrząsną zawirowania większe niż w pralce o tysiącu ośmiuset obrotach. Przyjazd delegacji z Niemiec z nowym szefem, randka z aplikacji, wakacje na Rodos Oj, będzie się działo. I będzie gorąco. Tom 1 serii: O, Ida!
Iwona Banach
Kryminalna komedia pomyłek! Podczas bibliotecznej wystawy, polegającej na pokazaniu rzeczy znalezionych w książkach, pewna czytelniczka przynosi kartę. Kartę z wyznaniem morderstwa... Pokazana policji wzbudza zaciekawienie stróżów prawa. Kobiety, której nazwisko widnieje na kartce szukają od wielu miesięcy bez skutku. Na kartce jest też miejsce ukrycia zwłok. Kompost. Zaczynają się poszukiwania, które doprowadzają do zaskakującego odkrycia. Na posesji, na której dokonano odkrycia stoi dom bardzo zamożnej, miastowej pani i jest to dom całkowicie elektroniczny. Kto i po co dokonał morderstwa? I dlaczego przyznał się do jego dokonania?
O kobiecie wiecznie młodej. Ninon de Lenclos. Szkic historyczny
Stanisław Antoni Wotowski
Poznaj fascynującą historię Ninon de Lenclos (1623-1705), legendarnej kurtyzany, której życie stało się symbolem wolności i hedonizmu w XVII-wiecznej Francji. W tej barwnej biografii, Stanisław Antoni Wotowski przedstawia dzieje kobiety, której niezwykła uroda, intelekt i niezależność przyciągały zarówno literatów, jak i możnych tamtych czasów. Urodzona za panowania Ludwika XIII, Ninon przeżyła całe stulecie Ludwika XIV. Zmarła w wieku osiemdziesięciu lat, uwielbiana przez paryską elitę. Jej kochankowie to m.in. kardynał Richelieu, Wielki Conde, książę La Rochefoucauld i marszałek d'Estrees. Ninon od najmłodszych lat musiała radzić sobie sama, po tym jak jej ojciec zmuszony był uciekać do Włoch. Ninon de Lenclos z humorem dzieliła swoich adoratorów na trzy grupy: "płatników", "męczenników" - nieudanych zalotników, oraz "kaprysów" - kochanków serca. Jej swobodny styl życia i odważne poglądy często budziły zgorszenie, co doprowadziło ją nawet do dwuletniego pobytu w klasztorze. Po odzyskaniu wolności, Ninon prowadziła słynny salon literacki, gdzie spotykały się takie osobistości jak Perrault, Moliere i Voltaire. Choć nie była pisarką w pełnym tego słowa znaczeniu, Ninon pozostawiła po sobie znakomite listy i była utalentowaną muzyczką, specjalizującą się w grze na lutni i klawesynie. Jej życie było manifestacją wyzwolenia z konwenansów społecznych i religijnych, pełne przygód, pasji i radości życia. Książka "O kobiecie wiecznie młodej. Ninon de Lenclos" to niezwykły portret jednej z najbardziej fascynujących postaci Wielkiego Wieku, napisany w sposób, który wciąga jak najlepsza powieść. Pozwól się oczarować opowieści o kobiecie, która żyła według własnych zasad, pozostając wierna swoim pragnieniom i przekonaniom.
Tomasz Kuls
Wciągająca historyczna opowieść osadzona w czasach panowania Zygmunta Wazy. Żyjący w Szwecji młody Szkot Jakub Murray po koronacji Zygmunta Wazy związał swe losy z ludźmi króla. Po latach został kapitanem królewskiego galeonu. Mimowolnie wciągnięty został w wiry wielkiej polityki, tropi szpiegów kanclerza Oxensiernyi kardynała Richelieu. Towarzyszą mu zaufany bosman Johan i wysłannik króla Stanisław Kazanowski. Tomasz Kuls zabiera naszych bohaterów w historyczne realia epoki, rysując obraz zdrad, niespodziewanych przyjaźni i codzienności, która przynosi kolejne wyzwania, oraz wyborów, które doprowadziły ostatecznie do zguby królewskiej floty.