Powieść
Ewelina Nawara, Agnieszka Zawadka, Kinga Wyskiel, Hermia...
Zbiór opowiadań, które umilą ci długie wieczory! Siedem autorek, siedem historii studentów i studentek zdających egzamin z miłości. Opowiadania choć z jesiennym krajobrazem w tle rozgrzeją Cię nawet w chłodny deszczowy dzień. Czy jesień to dobra pora na gorące uczucie? Kto zda, a kto obleje egzamin z miłości? Która opowieść spodoba Ci się najbardziej?
Maria Zdybska
Zabójczyni na usługach tyrana. Mężczyzna, który miał ją złamać. Tajemnica, która może zniszczyć ich oboje. Eira była dzieckiem wojny, zanim stała się Szkarłatnym Cieniem - najgroźniejszą infuzycką zabójczynią w Cortessie. Każdy rozkaz wykonywała bez wahania, bo tylko to gwarantowało bezpieczeństwo jej brata. Jeden błąd sprawił, że straciła łaskę władcy i trafiła pod władzę człowieka, którego od zawsze się obawiała. Vren da Morta, książęcy Egzekutor, to żywa legenda: milczący, nieprzenikniony i śmiertelnie niebezpieczny. Miał nauczyć Eirę posłuszeństwa, zrobić z niej jeszcze doskonalszą broń. Ale gdy zostali zmuszeni działać razem, stało się coś, czego żadne z nich nie przewidziało. W świecie intryg, krwi i złudzeń dwoje wrogów musi zdecydować, czy są tylko narzędziami w cudzych rękach... czy wreszcie odważą się zawalczyć o własny los. Nowelka z Kolekcji romantasy Inanny.
Maria Zdybska
Zabójczyni na usługach tyrana. Mężczyzna, który miał ją złamać. Tajemnica, która może zniszczyć ich oboje. Eira była dzieckiem wojny, zanim stała się Szkarłatnym Cieniem - najgroźniejszą infuzycką zabójczynią w Cortessie. Każdy rozkaz wykonywała bez wahania, bo tylko to gwarantowało bezpieczeństwo jej brata. Jeden błąd sprawił, że straciła łaskę władcy i trafiła pod władzę człowieka, którego od zawsze się obawiała. Vren da Morta, książęcy Egzekutor, to żywa legenda: milczący, nieprzenikniony i śmiertelnie niebezpieczny. Miał nauczyć Eirę posłuszeństwa, zrobić z niej jeszcze doskonalszą broń. Ale gdy zostali zmuszeni działać razem, stało się coś, czego żadne z nich nie przewidziało. W świecie intryg, krwi i złudzeń dwoje wrogów musi zdecydować, czy są tylko narzędziami w cudzych rękach... czy wreszcie odważą się zawalczyć o własny los. Nowelka z Kolekcji romantasy Inanny.
Ein Dichter. Eine Erzählung aus den Vereinigten Staaten
Karl May
Eine Erzählung aus den Vereinigten Staaten ist eine frühe Abenteuergeschichte Karl Mays. Im Llano estakado treffen der Dichter Richard Forster und der Jäger Tim Summerland aufeinander. Sie können sich vor dem Tod retten, indem Forster Kojoten erschießt und beide das Blut trinken. Glücklich entronnen treffen sie am Rande der Wüste auf Stakemen. Nach einem Kampf hat Summerland sein geraubtes Eigentum zurück und der Oberschurke wurde durch einen Tomahawkschlag gekennzeichnet. Als der Schurke sich später in Stenton bei dem reichen Bankier Olbers und dessen Tochter Marga unter dem falschen Namen Tom Wilson einschleicht, wird er von Forster entlarvt und muss seinen üblen Plan ändern. Zwar misslingen die Anschläge auf Summerland und Forster, aber der Schurke kann mit 50.000 ergaunerten Dollar fliehen. Wilson flieht mit einem Schiff, wird aber vom Kapitän erkannt und auf einer unbewohnten Insel ausgesetzt. Die ihn verfolgenden Helden, Summerland und Forster, sammeln ihn dort auf. Als Wilson Forster angreift, kommt er zu Tode. Die Helden werden von Graf Hernando reich beschenkt und kehren nach Stenton zurück, wo Forster sich mit Marga Olbers verlobt.
Einstein o Einsteinie. Zapiski autobiograficzne i naukowe
Hanoch Gutfreund, Jürgen Renn
Jest rok 1946. Za biurkiem, w domu, jakich setki w Princeton, zasiada twórca największej rewolucji naukowej XX wieku. Na czterdziestu pięciu stronach opisuje swoje życie, od zachwytów dzieciństwa do ostatecznych pytań starzejącego się naukowca. Tworzy coś, co nazwie swoim własnym nekrologiem - a my musimy nazwać jednym z najcenniejszych dokumentów nauki. Sześćdziesięciosiedmioletni Albert Einstein nie pała entuzjazmem do autobiografii. Uważa, że „zazwyczaj są owocem narcyzmu i negatywnych uczuć wobec innych”. W rezultacie powstaje autobiografia intelektualna intensywna w treści, ale niejako zaszyfrowana. Hanoch Gutfreund i Jürgen Renn, wytrawni znawcy Einsteina, mają jednak klucz i otwierają drzwi na oścież. Udowadniają, że wielkich myślicieli należy czasem szukać na wydziałach innych niż filozoficzny. Nie mam żadnych szczególnych uzdolnień. Cechuje mnie tylko niepohamowana ciekawość. Albert Einstein
EKG Serca Afryki. Historia choroby
br. Robert Wieczorek OFMCap
Kiedy słyszymy o misjach na Czarnym Lądzie, mamy przed oczami głównie dobroczynną działalność białych ludzi, którzy biednym mieszkańcom Afryki niosą światło cywilizacji. Bieda w tych krajach, które przecież posiadają takie bogactwa naturalne jak ropę naftową i diamenty, w pierwszym odruchu wiązana jest z niezaradnością i brakiem wykształcenia jej mieszkańców. Wszyscy słyszeliśmy też o kłopotach Afrykańczyków z dostępem do wody, gdy tymczasem Afryka posiada wielkie zasoby wody gruntowej. Jak to możliwe, że kontynent z takim bogactwem boryka się z biedą, głodem i brakiem wszystkiego? Trochę światła na te paradoksy rzuca EKG Serca Afryki – kolejna książka br. Roberta Wieczorka OFMCap, który misjom w Afryce oddał już ponad dwadzieścia lat swego życia. Problemy Afryki rozpoczęły się z chwilą, kiedy biały człowiek postawił swoją stopę na Czarnym Lądzie. Trwająca od początku XV wieku era europejskiej ekspansji stopniowo doprowadziła do upadku tamtejszych cywilizacji, rozpadu rodzin, wykorzenienia. Bo czarnym złotem okazała się nie tylko ropa, ale i Afrykańczycy, którzy stawali się niewolnikami. Współcześnie trwające rebelie i konflikty zbrojne mają swoje korzenie w drapieżnej kolonizacji, bo wpływy i drenujące kontynent interesy obcych państw nadal trwają. Afryka ma swoje piękne legendy o ludziach, którzy pokojowo próbowali przeciwstawić się agresji najeźdźców. Ma też ludzi, którzy doświadczyli zła z ręki białego człowieka, a mimo to podejmują próby budowania jedności. Taką ekspiacyjną rolę pełnią też biali misjonarze – nie kojarzą się Afrykańczykom zbyt dobrze, bo doświadczenie poprzednich pokoleń pokazuje, że biały człowiek przychodzi tylko po to, żeby niszczyć. Misje starają się zmienić ten negatywny obraz. Odpowiedzialność za zło popełnione przez Europejczyków spoczywa jakoś na nas wszystkich – Europa budowała swój dobrobyt na bogactwach Afryki. Aby to zrozumieć, dobrze jest zrobić pierwszy krok i popatrzeć na trudności naszych afrykańskich braci oczami misjonarza, który w drobnych rzeczach, wśród ludzi, do których został posłany, próbuje leczyć rany zadane Sercu Afryki. Może gdy poznamy lepiej ich historię i to, z czym się zmagają, poruszy to nasze serca do większej hojności wobec nich. Bo pomoc Afryce to nasza powinność, nasze zadośćuczynienie. Centralna Afryka jest jak stara kobieta – stwierdził genialnie pewien młody globtroter zawiedziony dziadostwem, jakie znalazł w Bangi – trzeba ją albo kochać mimo wszystko, albo porzucić. Ja wybrałem tę pierwszą opcję. Jeśli twoja percepcja ogranicza się maksymalnie do długości newsa, to zostaw tę książkę – nie nadaje się dla ciebie. Do opowieści o Afryce trzeba się rozsiąść i, jak to drzewiej bywało, dać się ponieść bajaniom: Na tere ti wa amolenge a ngba ti ma atere ti ambakoro zo (w kręgu rodzinnego ogniska dzieci słuchają opowieści starych ludzi)... Autor Papież Franciszek powiedział kiedyś: „Afryka jest piękna!”. Serce Afryki bije jednak nieregularnie. Czasami ten puls zanika, przygnieciony przez zło, a czasami bije pełnią miłości. W ten niesamowity rytm wprowadza nas misjonarz, br. Robert Wieczorek. Dla wszystkich, którzy wybierają się do serca Afryki i chcą poznać jej prawdziwe oblicze, szczerze polecam! Marek Kamiński Brat Robert Wieczorek OFMCap – urodził się w 1966 roku w Krakowie, wychował się w Krzeszowicach. W dwudziestym roku życia wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. W 1993 roku przyjął święcenia kapłańskie, a rok później podjął pracę na misjach w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie posługiwał ponad ćwierć wieku. Obecnie jest posłany do przetarcia szlaków dla nowej kapucyńskiej misji w Sudanie Południowym. Jest autorem książek: „Listy z Serca Afryki”, „Pęknięte Serce Afryki”, „Koptowie – staliśmy się śmieciem tego świata”. E-book nie posiada zdjęć
EKG Serca Afryki. Historia choroby
br. Robert Wieczorek OFMCap
Kiedy słyszymy o misjach na Czarnym Lądzie, mamy przed oczami głównie dobroczynną działalność białych ludzi, którzy biednym mieszkańcom Afryki niosą światło cywilizacji. Bieda w tych krajach, które przecież posiadają takie bogactwa naturalne jak ropę naftową i diamenty, w pierwszym odruchu wiązana jest z niezaradnością i brakiem wykształcenia jej mieszkańców. Wszyscy słyszeliśmy też o kłopotach Afrykańczyków z dostępem do wody, gdy tymczasem Afryka posiada wielkie zasoby wody gruntowej. Jak to możliwe, że kontynent z takim bogactwem boryka się z biedą, głodem i brakiem wszystkiego? Trochę światła na te paradoksy rzuca EKG Serca Afryki – kolejna książka br. Roberta Wieczorka OFMCap, który misjom w Afryce oddał już ponad dwadzieścia lat swego życia. Problemy Afryki rozpoczęły się z chwilą, kiedy biały człowiek postawił swoją stopę na Czarnym Lądzie. Trwająca od początku XV wieku era europejskiej ekspansji stopniowo doprowadziła do upadku tamtejszych cywilizacji, rozpadu rodzin, wykorzenienia. Bo czarnym złotem okazała się nie tylko ropa, ale i Afrykańczycy, którzy stawali się niewolnikami. Współcześnie trwające rebelie i konflikty zbrojne mają swoje korzenie w drapieżnej kolonizacji, bo wpływy i drenujące kontynent interesy obcych państw nadal trwają. Afryka ma swoje piękne legendy o ludziach, którzy pokojowo próbowali przeciwstawić się agresji najeźdźców. Ma też ludzi, którzy doświadczyli zła z ręki białego człowieka, a mimo to podejmują próby budowania jedności. Taką ekspiacyjną rolę pełnią też biali misjonarze – nie kojarzą się Afrykańczykom zbyt dobrze, bo doświadczenie poprzednich pokoleń pokazuje, że biały człowiek przychodzi tylko po to, żeby niszczyć. Misje starają się zmienić ten negatywny obraz. Odpowiedzialność za zło popełnione przez Europejczyków spoczywa jakoś na nas wszystkich – Europa budowała swój dobrobyt na bogactwach Afryki. Aby to zrozumieć, dobrze jest zrobić pierwszy krok i popatrzeć na trudności naszych afrykańskich braci oczami misjonarza, który w drobnych rzeczach, wśród ludzi, do których został posłany, próbuje leczyć rany zadane Sercu Afryki. Może gdy poznamy lepiej ich historię i to, z czym się zmagają, poruszy to nasze serca do większej hojności wobec nich. Bo pomoc Afryce to nasza powinność, nasze zadośćuczynienie. Centralna Afryka jest jak stara kobieta – stwierdził genialnie pewien młody globtroter zawiedziony dziadostwem, jakie znalazł w Bangi – trzeba ją albo kochać mimo wszystko, albo porzucić. Ja wybrałem tę pierwszą opcję. Jeśli twoja percepcja ogranicza się maksymalnie do długości newsa, to zostaw tę książkę – nie nadaje się dla ciebie. Do opowieści o Afryce trzeba się rozsiąść i, jak to drzewiej bywało, dać się ponieść bajaniom: Na tere ti wa amolenge a ngba ti ma atere ti ambakoro zo (w kręgu rodzinnego ogniska dzieci słuchają opowieści starych ludzi)... Autor Papież Franciszek powiedział kiedyś: „Afryka jest piękna!”. Serce Afryki bije jednak nieregularnie. Czasami ten puls zanika, przygnieciony przez zło, a czasami bije pełnią miłości. W ten niesamowity rytm wprowadza nas misjonarz, br. Robert Wieczorek. Dla wszystkich, którzy wybierają się do serca Afryki i chcą poznać jej prawdziwe oblicze, szczerze polecam! Marek Kamiński Brat Robert Wieczorek OFMCap – urodził się w 1966 roku w Krakowie, wychował się w Krzeszowicach. W dwudziestym roku życia wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. W 1993 roku przyjął święcenia kapłańskie, a rok później podjął pracę na misjach w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie posługiwał ponad ćwierć wieku. Obecnie jest posłany do przetarcia szlaków dla nowej kapucyńskiej misji w Sudanie Południowym. Jest autorem książek: „Listy z Serca Afryki”, „Pęknięte Serce Afryki”, „Koptowie – staliśmy się śmieciem tego świata”. E-book nie posiada zdjęć
Michal Viewegh
Kiedy Mojmirowi pęka aorta, jego świat oraz światopogląd ulegają gwałtownym zmianom. Mojmir zmienia się z butnego racjonalisty w… no właśnie, w kogo? W tej brawurowej narracji Michal Viewegh z humorem i autoironią opowiada o byciu pacjentem VIP oraz o poszukiwaniu nowej drogi życiowej po osobistym kataklizmie. Ekomąż to jedna z najważniejszych powieści najpopularniejszego czeskiego pisarza.
Anna Kiesewetter
Nie raz miałam do czynienia z archeologami i zauważyłam u nich zadziwiające spojrzenie na świat: czas, w którym działali, składał się nie tylko z tego zaprzeszłego; łączyli go z czasem teraźniejszym i trudno było zgadnąć, który był dla nich tym bardziej rzeczywistym. A. Kiesewetter. Do tajemniczego zakątka dżungli, zwanego przez miejscowych "Tierra de la Muerte", raz na jakiś czas wyrusza naukowa ekspedycja, celem zbadania nieznanej ziemi i sprawdzenia, na ile prawdziwe są krążące powszechnie legendy o niesamowitych skarbach tam ukrytych. Jednak za każdym razem, gdy kolejni badacze zanurzają się w egzotycznej zieleni, ślad po nich ginie, znikają jedni po drugich i nigdy się nie odnajdują. Zagadka pozostaje nierozwiązana. Ściana zieleni dzieli ziemię na dwa światy: żywych i martwych. Czwórka badaczy - Piotr, Paweł, Grzegorz i Małgorzata - postanawia zmierzyć się z tajemnicą śmiercionośnej ziemi. Ich głód wiedzy jest silniejszy od lęku o własne zdrowie i życie. Wędrują uparcie, nie zważając na towarzyszące im wycie wilków, niespodziewane zamiecie śnieżne, a także liczne nieścisłości w przemierzanych trasach w stosunku do tych naniesionych na mapy. Nie wiedzą też, że w ich intencji odprawiono już mszę żałobną. Czy uda im się posiąść tajemnicę zagadkowej ziemi? Czy dokonają przełomowych odkryć? I najważniejsze - czy zdołają powrócić z niebezpiecznej ekspedycji?
Anna Kiesewetter
Nie raz miałam do czynienia z archeologami i zauważyłam u nich zadziwiające spojrzenie na świat: czas, w którym działali, składał się nie tylko z tego zaprzeszłego; łączyli go z czasem teraźniejszym i trudno było zgadnąć, który był dla nich tym bardziej rzeczywistym. A. Kiesewetter. Do tajemniczego zakątka dżungli, zwanego przez miejscowych "Tierra de la Muerte", raz na jakiś czas wyrusza naukowa ekspedycja, celem zbadania nieznanej ziemi i sprawdzenia, na ile prawdziwe są krążące powszechnie legendy o niesamowitych skarbach tam ukrytych. Jednak za każdym razem, gdy kolejni badacze zanurzają się w egzotycznej zieleni, ślad po nich ginie, znikają jedni po drugich i nigdy się nie odnajdują. Zagadka pozostaje nierozwiązana. Ściana zieleni dzieli ziemię na dwa światy: żywych i martwych. Czwórka badaczy - Piotr, Paweł, Grzegorz i Małgorzata - postanawia zmierzyć się z tajemnicą śmiercionośnej ziemi. Ich głód wiedzy jest silniejszy od lęku o własne zdrowie i życie. Wędrują uparcie, nie zważając na towarzyszące im wycie wilków, niespodziewane zamiecie śnieżne, a także liczne nieścisłości w przemierzanych trasach w stosunku do tych naniesionych na mapy. Nie wiedzą też, że w ich intencji odprawiono już mszę żałobną. Czy uda im się posiąść tajemnicę zagadkowej ziemi? Czy dokonają przełomowych odkryć? I najważniejsze - czy zdołają powrócić z niebezpiecznej ekspedycji?
Caroline Grimwalker & Leffe Grimwalker
John Wagner wie, że popełnił fatalny błąd, ale intensywne śledztwo prowadzi go do odkrycia tożsamości seryjnego mordercy z December. W domu Kim Cordell panuje chaos, gdy obywatelska grupa detektywistyczna postanawia się do niej wprowadzić. Takich współlokatorów nikt by sobie nie życzył. Seria kryminałów "Śmierć w December" to wspólne dzieło małżeństwa Grimwalkerów. Gdyby przenieść ją na ekran, powstałaby mieszanka "Mare z Easttown", "Ozark" i "Siedem". W tajemniczym miasteczku nikt nie trzyma się reguł, ani dobrzy, ani źli. Ale jedno jest pewne - gdy raz znajdziesz się w December, trudno będzie ci je opuścić. "Eksperyment" to ósma część dziesięciotomowej serii.
Caroline Grimwalker & Leffe Grimwalker
John Wagner wie, że popełnił fatalny błąd, ale intensywne śledztwo prowadzi go do odkrycia tożsamości seryjnego mordercy z December. W domu Kim Cordell panuje chaos, gdy obywatelska grupa detektywistyczna postanawia się do niej wprowadzić. Takich współlokatorów nikt by sobie nie życzył. Seria kryminałów "Śmierć w December" to wspólne dzieło małżeństwa Grimwalkerów. Gdyby przenieść ją na ekran, powstałaby mieszanka "Mare z Easttown", "Ozark" i "Siedem". W tajemniczym miasteczku nikt nie trzyma się reguł, ani dobrzy, ani źli. Ale jedno jest pewne - gdy raz znajdziesz się w December, trudno będzie ci je opuścić. "Eksperyment" to ósma część dziesięciotomowej serii.
Eksponat. Klementyna Kopp. Tom 1
Katarzyna Puzyńska
Komisarz Klementyna Kopp ma swoje powody, żeby wyruszyć w podróż życia, choć pewnie nikomu by się do nich nie przyznała. Emerytowana policjantka ma wyjątkowy talent, żeby wplątywać się w kłopoty. Bez względu na to, na jakiej szerokości geograficznej aktualnie się znajduje. Miasteczko Last Stop na Florydzie wydaje się uroczym miejscem. Jednak im lepiej się je poznaje, tym więcej tajemnic kryje. Kopp decyduje się wysiąść w zupełnie obcym sobie regionie, bo intryguje ją nazwa miejscowości. Nie potrzebuje więcej powodów, bo w podróży nie przyświeca jej jakiś szczególny cel, a ona wybrała się w nieznane jedynie z plecakiem na pokrytym starymi tatuażami ramieniu, zostawiając za sobą wydarzenia z dawnego życia. Na jej oczach dwóch mężczyzn atakuje drobną kobietę, a to jest coś, czego Klementyna nie zamierza tolerować, choćby przeciwnicy przewyższali ją wzrostem i siłą. Chce pomóc napadniętej, a w rezultacie nie tylko odnajduje tajemniczego topielca, ale również zostaje wplątana w intrygę zataczającą kręgi od dalekiej Montany na północy, przez hałaśliwe ulice Nowego Jorku, klimatyczny Boston, do niebezpiecznych rejonów Orlando. Bogaty pisarz organizuje na swojej prywatnej wyspie nowatorski nocny bieg ultramaratoński. Zaproszenie przyjmują najwybitniejsi zawodnicy i ich trenerzy. Jednak Ernest Miller nie wie, że każdy z gości skrywa mroczny sekret. Już przed startem brakuje jednej osoby, a na trasie aż się roi od niebezpieczeństw. Ktoś czyha też na gospodarza imprezy i jego gości oglądających zmagania sportowców z rezydencji. Tam znalezione zostaje kolejne ciało. Obrażenia wskazują na złamanie jednego z największych tabu. Kto zginie następny? Czy komukolwiek w ogóle uda się wydostać z Wyspy Zaginionych? A może zatrzymanie się w Last Stop to był największy dotychczasowy błąd buntowniczej policjantki? Jedna z najbardziej znanych i kultowych bohaterek w polskiej literaturze kryminalnej powraca w swojej własnej opowieści! Jest szybko, krótko, ostro i na temat. Dokładnie tak, jak lubi Klementyna!
Eksponat. Klementyna Kopp. Tom 1
Katarzyna Puzyńska
Komisarz Klementyna Kopp ma swoje powody, żeby wyruszyć w podróż życia, choć pewnie nikomu by się do nich nie przyznała. Emerytowana policjantka ma wyjątkowy talent, żeby wplątywać się w kłopoty. Bez względu na to, na jakiej szerokości geograficznej aktualnie się znajduje. Miasteczko Last Stop na Florydzie wydaje się uroczym miejscem. Jednak im lepiej się je poznaje, tym więcej tajemnic kryje. Kopp decyduje się wysiąść w zupełnie obcym sobie regionie, bo intryguje ją nazwa miejscowości. Nie potrzebuje więcej powodów, bo w podróży nie przyświeca jej jakiś szczególny cel, a ona wybrała się w nieznane jedynie z plecakiem na pokrytym starymi tatuażami ramieniu, zostawiając za sobą wydarzenia z dawnego życia. Na jej oczach dwóch mężczyzn atakuje drobną kobietę, a to jest coś, czego Klementyna nie zamierza tolerować, choćby przeciwnicy przewyższali ją wzrostem i siłą. Chce pomóc napadniętej, a w rezultacie nie tylko odnajduje tajemniczego topielca, ale również zostaje wplątana w intrygę zataczającą kręgi od dalekiej Montany na północy, przez hałaśliwe ulice Nowego Jorku, klimatyczny Boston, do niebezpiecznych rejonów Orlando. Bogaty pisarz organizuje na swojej prywatnej wyspie nowatorski nocny bieg ultramaratoński. Zaproszenie przyjmują najwybitniejsi zawodnicy i ich trenerzy. Jednak Ernest Miller nie wie, że każdy z gości skrywa mroczny sekret. Już przed startem brakuje jednej osoby, a na trasie aż się roi od niebezpieczeństw. Ktoś czyha też na gospodarza imprezy i jego gości oglądających zmagania sportowców z rezydencji. Tam znalezione zostaje kolejne ciało. Obrażenia wskazują na złamanie jednego z największych tabu. Kto zginie następny? Czy komukolwiek w ogóle uda się wydostać z Wyspy Zaginionych? A może zatrzymanie się w Last Stop to był największy dotychczasowy błąd buntowniczej policjantki? Jedna z najbardziej znanych i kultowych bohaterek w polskiej literaturze kryminalnej powraca w swojej własnej opowieści! Jest szybko, krótko, ostro i na temat. Dokładnie tak, jak lubi Klementyna!
Monika Czugała
W gorącej Hiszpanii łatwo ulec pokusie. Nowoczesny, urokliwy Madryt jest dla wielu po prostu atrakcją turystyczną. Dla Leny to miasto staje się jednak czymś znacznie więcej - miejscem pozwalającym na ucieczkę od traumatycznych wspomnień i szansą na lepsze życie. To jej nowy dom, w którym realizuje się zawodowo jako agentka nieruchomości. Kobieta właśnie otrzymała ważne zlecenie - ma sprzedać luksusowy penthouse pewnemu znanemu prawnikowi. Spotkanie z oszałamiająco przystojnym Carlosem Perezem wywraca jej życie do góry nogami. I choć Lena nie chce wdawać się w romans, jednorazowa przygoda z diabelsko pociągającym Hiszpanem będzie miała dla niej poważne konsekwencje. Kiedy na horyzoncie pojawiają się kłopoty, a Lena będzie potrzebować fachowej pomocy, w rozpaczy skieruje się do jedynego prawnika, jakiego zna. Tylko czy Carlos, którego wcześniej odrzuciła, teraz będzie gotów jej pomóc? I kim tak naprawdę jest ten pełen niebezpiecznego uroku mężczyzna? Lena stopniowo pozna mroczne sekrety El Diablo i odkryje, że za jego sprawą weszła do świata, w którym nie obowiązują reguły. Wtedy dla zauroczonej kobiety będzie już jednak za późno, by się wycofać...
Bogumił Łaski
Czy znaleziony na madryckim wysypisku mężczyzna może mieć wpływ na bezpieczeństwo całego kraju? Na oddział rehabilitacji neurologicznej w madryckim szpitalu trafia ciężko pobity młody człowiek o nieustalonej tożsamości. Jego przybycie całkowicie zmienia rutynę personelu medycznego. W miarę dokonujących się postępów w leczeniu pacjenta mnożą się jednak niewiadome. Ma to wpływ na sytuację w całym szpitalu. Co więcej, osoba nieznajomego powoduje komplikacje również w innym kraju, a nawet może wywołać poważne reperkusje międzynarodowe. Powieść łączy elementy thrillera medycznego, wątki szpiegowskie oraz sensacyjne. Nie brak tu również momentów humorystycznych graniczących z groteską. Pomimo to całość niejednokrotnie zmusza czytelnika do głębszej refleksji.
Bogumił Łaski
Czy znaleziony na madryckim wysypisku mężczyzna może mieć wpływ na bezpieczeństwo całego kraju? Na oddział rehabilitacji neurologicznej w madryckim szpitalu trafia ciężko pobity młody człowiek o nieustalonej tożsamości. Jego przybycie całkowicie zmienia rutynę personelu medycznego. W miarę dokonujących się postępów w leczeniu pacjenta mnożą się jednak niewiadome. Ma to wpływ na sytuację w całym szpitalu. Co więcej, osoba nieznajomego powoduje komplikacje również w innym kraju, a nawet może wywołać poważne reperkusje międzynarodowe. Powieść łączy elementy thrillera medycznego, wątki szpiegowskie oraz sensacyjne. Nie brak tu również momentów humorystycznych graniczących z groteską. Pomimo to całość niejednokrotnie zmusza czytelnika do głębszej refleksji.
Ela Downarowicz
Ela poznaje Mariusza w dość nieoczekiwanym momencie swojego życia. Wszystko przeczy ich związkowi – różnica wieku, status społeczny i rodzinny, ale siła uczucia, które zaczyna ich łączyć sprawia, że mężczyzna postanawia odejść od żony, Klaudii. To nie jest typowa historia kobiety walczącej po zdradzie męża o należne jej prawa, ale opowieść o trzech zagubionych osobach. O trudnych wyborach i bezpowrotnie straconych szansach. O konsekwencjach podjętych decyzji. Tu każda ze stron płaci wysoką cenę za swoje czyny, a nadzieja na miłość i spokojne życie stają pod wielkim znakiem zapytania. Czy wszystko można usprawiedliwić uczuciem? Czy warto bezwzględnie i z premedytacją dążyć do realizacji własnych planów? Ela, Klaudia i Mariusz próbują walczyć o szczęście, ale to nie jest łatwe, bo okazuje się, że czasami mieć wybór to najgorsza z opcji.
Eleonora z Habsburgów Wiśniowiecka. Miłość i korona
Janina Lesiak
Bywa, że kobieta musi wybierać między obowiązkiem, stanowiskiem, władzą a miłością… W przypadku królowej taki wybór wydaje się oczywisty, bo cóż może być ważniejszego od korony? A jednak Eleonora z Habsburgów Wiśniowiecka udowadnia, że kto umie kochać prawdziwie, może się spodziewać nagrody, bo miłość jest szczodra i potrafi wynagrodzić tych, którzy jej wiernie służą. Królowa Eleonora to kolejna bohaterka cyklu opowieści o polskich władczyniach, które przypomina Janina Lesiak. Niezwykła, lojalna, uczciwa i mądra; zasługuje na pamięć i sympatię, choć na Zamku Królewskim w Warszawie, gdzie mieszkała przez trzy lata, nie pozostał po niej żaden ślad. A ponieważ wyjątkowe kobiety nadają życiu smak i urodę, trzeba się od nich uczyć rozumu, odwagi, charakteru, piękna i wdzięku. Eleonora z Habsburgów Wiśniowiecka jest świetną nauczycielką; wystarczy tylko jej posłuchać… Przyjaciel królowej biskup Andrzej Trzebicki mówił o niej: Pisklę przedzierzgnęło się w łabędzicę. Teraz to dojrzała kobieta, rozwinęła się, nawet chyba trochę urosła… Zachowała wdzięk dziecka, ale połączyła go z powagą matrony, co daje niezwykłą implikację. Nadal jest giętka i lekka, jednak już umie trzymać się prosto, zna swą wartość i wymaga szacunku. Jest urocza i dostojna, stateczna i wesoła, ale głównie jest niezłomna w swej wierności dla męża i króla. To należy w niej najbardziej cenić!
Eleonora z Habsburgów Wiśniowiecka. Miłość i korona
Janina Lesiak
Bywa, że kobieta musi wybierać między obowiązkiem, stanowiskiem, władzą a miłością… W przypadku królowej taki wybór wydaje się oczywisty, bo cóż może być ważniejszego od korony? A jednak Eleonora z Habsburgów Wiśniowiecka udowadnia, że kto umie kochać prawdziwie, może się spodziewać nagrody, bo miłość jest szczodra i potrafi wynagrodzić tych, którzy jej wiernie służą. Królowa Eleonora to kolejna bohaterka cyklu opowieści o polskich władczyniach, które przypomina Janina Lesiak. Niezwykła, lojalna, uczciwa i mądra; zasługuje na pamięć i sympatię, choć na Zamku Królewskim w Warszawie, gdzie mieszkała przez trzy lata, nie pozostał po niej żaden ślad. A ponieważ wyjątkowe kobiety nadają życiu smak i urodę, trzeba się od nich uczyć rozumu, odwagi, charakteru, piękna i wdzięku. Eleonora z Habsburgów Wiśniowiecka jest świetną nauczycielką; wystarczy tylko jej posłuchać… Przyjaciel królowej biskup Andrzej Trzebicki mówił o niej: Pisklę przedzierzgnęło się w łabędzicę. Teraz to dojrzała kobieta, rozwinęła się, nawet chyba trochę urosła… Zachowała wdzięk dziecka, ale połączyła go z powagą matrony, co daje niezwykłą implikację. Nadal jest giętka i lekka, jednak już umie trzymać się prosto, zna swą wartość i wymaga szacunku. Jest urocza i dostojna, stateczna i wesoła, ale głównie jest niezłomna w swej wierności dla męża i króla. To należy w niej najbardziej cenić!
Eliza Orzeszkowa
"Eli Makower" to dwu-tomowa powieść jednej z najwybitniejszych polskich powieściopisarek Elizy Orzeszkowej. Była nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1905 roku, kiedy to członkowie Komitetu Noblowskiego uznali iż: "O ile w tekstach Sienkiewicza bije szlachetne polskie serce, to w twórczości Elizy Orzeszkowej bije serce człowieka". "Do wielkiego dziedzińca, zawierającego w sobie dom mieszkalny i główne gospodarskie budowle, przytykało w Orchowie podwórze mniejsze, tak zwane folwarczne, z oborami, chlewami, pomniejszemi spichrzami dokoła, a z folwarczną oficyną w głębi. W oficynie mieszkał dzierżawca Orchowa Eli Makower, ze spólnikiem i szwagrem swoim Efroimem Lejbowiczem. Oficyalistów, jako to ekonomów, namiestników, gumiennych, dwaj Izraelici nie trzymali wcale, sami bowiem pełnili osobiście wszystkie powyższe funkcye; ale rodziny mieli tak liczne, że zaledwie pomieścić się mogły w połowie niezbyt obszernej budowy, której drugą połowę, złożoną z wielkiej izby zwanej piekarnią i dwóch komórek, zajmowała czeladź męzka i żeńska. Zkąd wziął się we dworze takim jak Orchów dzierżawca Żyd? Dla mieszkańców okolic kraju oddalonych, nieznających ekonomiki i najbliższych dziejów prowincyi w której znajduje się Orchów, fakt ten byłby niezrozumiałym, bez kilku słów wytłumaczenia." Fragment
Eliza Orzeszkowa
"Eli Makower" to dwu-tomowa powieść jednej z najwybitniejszych polskich powieściopisarek Elizy Orzeszkowej. Była nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1905 roku, kiedy to członkowie Komitetu Noblowskiego uznali iż: "O ile w tekstach Sienkiewicza bije szlachetne polskie serce, to w twórczości Elizy Orzeszkowej bije serce człowieka". "Do wielkiego dziedzińca, zawierającego w sobie dom mieszkalny i główne gospodarskie budowle, przytykało w Orchowie podwórze mniejsze, tak zwane folwarczne, z oborami, chlewami, pomniejszemi spichrzami dokoła, a z folwarczną oficyną w głębi. W oficynie mieszkał dzierżawca Orchowa Eli Makower, ze spólnikiem i szwagrem swoim Efroimem Lejbowiczem. Oficyalistów, jako to ekonomów, namiestników, gumiennych, dwaj Izraelici nie trzymali wcale, sami bowiem pełnili osobiście wszystkie powyższe funkcye; ale rodziny mieli tak liczne, że zaledwie pomieścić się mogły w połowie niezbyt obszernej budowy, której drugą połowę, złożoną z wielkiej izby zwanej piekarnią i dwóch komórek, zajmowała czeladź męzka i żeńska. Zkąd wziął się we dworze takim jak Orchów dzierżawca Żyd? Dla mieszkańców okolic kraju oddalonych, nieznających ekonomiki i najbliższych dziejów prowincyi w której znajduje się Orchów, fakt ten byłby niezrozumiałym, bez kilku słów wytłumaczenia." Fragment
Krzysztof Niedźwiedzki
Siła braterstwa, odwaga, marzenia i… troska o bliskich. Leśnej polanie, będącej ostoją dla gromady jeży, zagraża stado turni. W takich sytuacjach jeże zazwyczaj opuszczały swój dom, by szukać nowych siedlisk, tym razem jednak sytuacja wydaje się bardziej skomplikowana. Podczas gdy Rada Wielkiego Kamiennego Kręgu opracowuje plan zapobieżenia napaści, kilka młodych jeży potajemnie wyrusza na poszukiwanie Elory – krainy wiecznej szczęśliwości, o której opowiadają legendy. Przywódca młodzików, żywiołowy, marzycielski urwis Krążek nie spodziewa się nawet, jak wielką próbą charakteru okaże się dla niego ta przygoda… i jak przypieczętuje ich przyjaźń. Dokąd prowadzi tajemnicza mapa z groty? I jaki los ostatecznie spotka gromadę jeży? Przekonajcie się sami.
Elżbieta Granowska. Królowa Władysława Jagiełły
Dorota Pająk-Puda
Czy kobiety w średniowieczu mogły osiągnąć status osoby niezależnej? Czy wdowy nie miały żadnych praw? Czy niewiasty mogły się kształcić, bogacić i zarządzać własnym majątkiem? Mogły. Nazywano je wtedy dworniczkami albo rządzichami. Ale w piętnastowiecznej Polsce była to obelga równorzędna z nazwaniem królowej maciorą... Oto historia średniowiecznego domu. Nie tylko obraz dworu, zamku, ale i praw bezwzględnie rządzących polską rodziną u progu renesansu. To splecione ze starych źródeł i nowych odkryć, losy Elżbiety Granowskiej, dla której król Władysław Jagiełło gotów był porzucić koronę.
Elżbieta Granowska. Królowa Władysława Jagiełły
Dorota Pająk-Puda
Czy kobiety w średniowieczu mogły osiągnąć status osoby niezależnej? Czy wdowy nie miały żadnych praw? Czy niewiasty mogły się kształcić, bogacić i zarządzać własnym majątkiem? Mogły. Nazywano je wtedy dworniczkami albo rządzichami. Ale w piętnastowiecznej Polsce była to obelga równorzędna z nazwaniem królowej maciorą... Oto historia średniowiecznego domu. Nie tylko obraz dworu, zamku, ale i praw bezwzględnie rządzących polską rodziną u progu renesansu. To splecione ze starych źródeł i nowych odkryć, losy Elżbiety Granowskiej, dla której król Władysław Jagiełło gotów był porzucić koronę.