Powieść
Henry James
The Italian Watch is a book of travel writing by Henry James. Everything in the book indicates that James enjoyed this luxury to its fullest. Throughout the book, he is constantly returning to the beauty and delights of Italian life, despite being too often significant shortcomings. Venice and Rome are undergoing the most extensive treatment.
Anita Chrząszcz
To nie jest następna słodka komedia romantyczna. Kornelia ma dwa cele: napisać (mocno już spóźniony) konspekt kolejnej powieści i poradzić sobie samej w domku na zaśnieżonym odludziu. Po tym, jak jej życie nieoczekiwanie zmieniło tor, uratować ją może jedynie wrodzony sarkazm, rozgrzewający napój (niekoniecznie herbata) i najbliżsi przyjaciele. Na brak weny twórczej najlepsze jest intensywne odśnieżanie, prawda? A nikt tak dobrze nie zrozumie złamanego serca jak przyjaciel, który ucieka przed byłą żoną. Drugą! Problemy jednak się mnożą, tekstu na ekranie komputera nie przybywa (śniegu - wprost przeciwnie), a przyjaciel okazuje się wrzodem na tyłku. I chwileczkę... Co w tym całym zamieszaniu robią przystojny hydraulik i jej były...? Nawet gdy zaliczysz kilka życiowych upadków (w tym również z dachu), pamiętaj, że życie mimo wszystko może cię pozytywnie zaskoczyć.
Katarzyna Berenika Miszczuk
Cenisz czystość i porządek? Niebo to miejsce dla ciebie! Moje znajome czorty Azazel i Beleth gorąco wzięły sobie do serca powiedzenie: gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. Tyle że to jabłko nie było zwykłą papierówką. Niestety nie wpadłam na to i znowu zostałam bezczelnie wmanewrowana w diabelskie spiski. Jednak tym razem udało mi się przynajmniej nie umrzeć. Zawsze to jakiś powód do dumy. Tymczasem czeka mnie szalona podróż do Arkadii. Tak, tej na górze. Beztroscy święci, anioły w sandałach, pomocne putta i złote golemy. Chyba jednak nie jestem aż tak gotowa na Niebo, jak mi się wydawało. Chociaż może powinnam zapytać, czy Arkadia jest gotowa na mnie i na diabły... Oto kolejne szalone przygody byłej diablicy Wiktorii. "Ja, anielica" to drugi tom serii, którą pokochały tysiące czytelników.
Janina Lersiak
Bona Sforza di Aragona, żona króla Zygmunta Starego i matka Zygmunta Augusta – ostatniego z dynastii Jagiellonów idzie przez życie kierując się dwoma drogowskazami: słowem „chcę – voglio“ i „muszę – must“. Jest niezwykła. Nie mieści się w swoich czasach, przerasta sobie współczesnych, triumfuje i ponosi klęskę. Nie da się jej zamknąć w żadnych ramach, ocenić i pojąć, bo należy do kobiet nieujarzmionych i nieokiełznanych w swym pragnieniu osiągnięcia wszystkiego, co służy państwu i dynastii. Taka byłam – mówi – posłuchajcie, może uda się wam uniknąć moich błędów. Inteligencja i odwaga, to według autorki książki najbardziej charakterystyczne cechy Bony. I może jeszcze to, że nie umiała kochać, bo jej tego nie nauczono... Ja, Bona – to próba zrozumienia matki, żony, teściowej i władczyni; taka kolejność wydawała się autorce słuszna i właściwa. Czytelnicy ocenią, czy miała rację?
Michalina Kowolik
Oliwia to młoda kobieta, którą spotkało wiele nieszczęść. Ukochany ją zdradził i porzucił przed ołtarzem, a mama, siostra oraz ona sama uważają, że na to zasłużyła - zabijając swojego tatę. Przy wsparciu kuzynki postanawia zacząć wszystko od nowa w nadmorskiej miejscowości, gdzie poznaje Michała. Kiełkuje między nimi uczucie, ale czy na tyle mocne, by mimo danej sobie obietnicy związała się z kimś i zdradziła, co skrywa jej trudna przeszłość? Nie tylko ten problem trzeba rozwiązać. Kim jest ojciec Uli, skoro skłócone matki przyjaciółek zgodnie na ten temat milczą? Czy prawda wyjdzie na jaw? I czy okaże się siłą, która niszczy czy wyzwala?
Katarzyna Berenika Miszczuk
Szukasz pracy? Zapraszamy do Piekła. Studenckie imprezy, zajęcia na uczelni i randki? O nie, niestety nie mam na to czasu. Tak się składa, że dostałam pracę. A była to propozycja, której raczej nie można odrzucić. Kto by podejrzewał, że Los Diablos, stolica Piekła (tak, tego Piekła, tam na dole), całkiem przypadnie mi do gustu. Praca rekruterki dusz co prawda nigdy nie była spełnieniem moich marzeń, muszę rozwiązać zagadkę swojej śmierci i nieustannie udawać przed najbliższymi, że żyję, ale nic przecież nie stoi na przeszkodzie, żebym przy okazji trochę się zabawiła. Zwłaszcza że w okolicy ciągle kręci się przystojny diabeł Beleth. To jak? Idziesz ze mną na bal do Szatana? Daj się porwać zwariowanej komedii i niesamowitej wizji życia pozagrobowego. "Ja, diablica" to pierwszy tom bestsellerowej serii diabelsko-anielskiej, która podbiła serca tysięcy czytelników.
Józef Hen
Cofnijmy się w wiek XVI - do Francji pod rządami Walezjuszów, gdzie na placu de la Greve ciężko pracuje kat i lecą głowy nieposłusznych poddanych. Zabici w noc Świętego Bartłomieja hugenoci zalegają paryskie ulice. Katolicy świętują. Protestanci zamierają w strachu. Ale Walezjusze nie mają synów, najbliższy pretendent do tronu to szwagier – tylko że to hugenot i Bourbon… W takich czasach rodzi się w dalekiej, nieco sennej i prowincjonalnej Gujennie Michał de Montaigne, który stanie się najwybitniejszym umysłem epoki. W wieży perigordzkiego zamku wbrew ówczesnym opowie się za człowiekiem, za jego prawem do szczęścia, a stanie naprzeciw zabobonom, ksenofobii, rasizmowi, podda krytyce fanatyzm wojen religijnych i opowie, jak kształcić dzieci… A historię jego opisze nam Józef Hen – w wysublimowanej i poruszającej biografii, pełnej zachwycających myśli i zdań tego renesansowego racjonalisty…
Roman Cílek
10 lipca 1973, aleja Obrońców Pokoju w Pradze. Olga Hepnarová, lat 22, wjeżdża ciężarówką w pełen ludzi przystanek tramwajowy. Ofiary śmiertelne, ciężko ranni, panika i chaos. Mundurowi zasypują sprawczynię wypadku pytaniami: – Hamulce się zacięły czy co? Na Boga, zasnęła pani za kierownicą?! Hepnarová spokojnie odpowiada: – Nie, nie zasnęłam, hamulce są sprawne. Umyślnie wjechałam na chodnik, to moja zemsta na społeczeństwie za to, jak traktowało mnie przez całe moje życie. Rozpoczyna się śledztwo w sprawie katastrofy przy alei Obrońców Pokoju, z góry znane są jednak odpowiedzi na sześć z siedmiu złotych pytań kryminalistyki: Co? Gdzie? Kiedy? Jak? Czym? Kto? Uwaga musi więc zostać skierowana na jedno, ostatnie: Dlaczego? Tragiczną historię masowej zabójczyni Olgi Hepnarovej ‒ ostatniej kobiety skazanej w Czechach na karę śmierci ‒ czyta się raczej jak wciągający kryminał psychologiczny niż typową literaturę faktu. Roman Cílek nikogo nie ocenia, jednak z rzetelnie zebranych przez autora zeznań świadków, listów, dokumentów sądowych i policyjnych wyłania się wstrząsający obraz zakłamania ówczesnego systemu, niekompetencji służby zdrowia, stronniczości sądu, a także wyobcowanej w społeczeństwie jednostki, która postanawia przekuć swoją bezsilność i nienawiść w czyn: zbrodnię. Na podstawie książki powstał film w czesko-polsko-słowackiej koprodukcji (reż. Tomáš Weinreb, Petr Kazda), w roli Olgi Hepnarovej wystąpiła polska aktorka Michalina Olszańska.
Katarzyna Berenika Miszczuk
Chcesz świętego spokoju? Lepiej unikaj Tartaru! Problemy z komunikacją mogą popsuć nawet najlepszy związek. Beleth, zamiast mnie wysłuchać, zniknął. A ja? Zupełnie "przypadkiem" trafiłam do Tartaru - zaświatów tak strasznych, że nie mają tam wstępu ani diabły, ani anioły. Do Podziemi trafiają najczarniejsze dusze, które nie zasługują nawet na cień radości po swojej śmierci. Nie ma tam kolorów, a do jedzenia są tylko ziemniaki. Nie tak wyobrażałam sobie miejsce, w którym będę mieszkać przez wieczność. Dodajcie do tego starszego brata Śmierci - Charona, owładniętą manią wielkości Elżbietę Batory, która słynęła z kąpieli w krwi dziewic, Kubę Rozpruwacza, Hitlera i Nerona. Czy uda mi się znaleźć drogę w labiryncie, który otacza Tartar? I gdzie jest Beleth?
Ewa Maciejczuk i Magdalena Jachnik
Czy niewinny zakład młodych ludzi może odmienić całą szkolną rzeczywistość? Dwoje nastolatków, z dwóch różnych światów. On bogaty, dusza towarzystwa, ona cicha, zamknięta w swojej bańce, woli fikcję literacką zamiast kontaktów towarzyskich. Zakład, w który Mason nigdy nie chciał się angażować, szybko przestaje być niewinną grą. Zwłaszcza gdy dziewczyna, będąca częścią planu, zaczyna dla niego znaczyć coś więcej. Jednak igranie z uczuciami to niebezpieczna gra. Czy to, co miało być tylko dobrą zabawą, ma szansę rozwinąć się w coś poważniejszego? Nie wszystko da się zatrzymać w odpowiednim momencie, a prawda ma to do siebie, że zawsze wychodzi na jaw. Jak będzie tym razem?
Denise Hunter
Małżeństwo Laurel i Gavina rozbił nieszczęśliwy wypadek. Od kilku lat każde żyje swoim życiem i robi karierę. Są zadowoleni… lecz niekoniecznie spełnieni. Kiedy w wyniku tragedii lotniczej giną ich przyjaciele, byli małżonkowie postanawiają zapewnić tymczasową opiekę ich córce. Podczas gdy ważą się dalsze losy dziewczynki, Laurel i Gavin wprowadzają się do jej domu, by zadbać o nią i należący do jej rodziny jabłoniowy sad. Wspólna opieka nad Emmą i praca przy zbiorach budzą w obojgu wspomnienia, a dawny żar rozpala się na nowo. Ale czy ziarenko miłości zdoła znów wykiełkować? A może niesłabnący żal stłumi uczucia, nim zdążą się rozwinąć?
Andrzej Stasiuk
Jadąc do Babadag to książka o podróży przez zapomnianą Europę, tę, która zawsze była uważana za gorszą i zacofaną. Andrzej Stasiuk jedzie samochodem, autostopem, pociągiem. A za oknami - Polska, Słowacja, Węgry, Rumunia, Słowenia, Albania, Mołdawia. Jego opowieść to historia przygodowa i podróżnicza. Ale nie tylko w sensie geograficznym, także a może przede wszystkim intelektualnym i duchowym. To wyprawa w głąb świadomości mieszkańca tej części Europy, która gdy popatrzeć na nią uważnie i bez kompleksów fascynuje i wymyka się jałowym porównaniom z Zachodem i Wschodem. Nagroda Literacka NIKE 2005 "Kto kiedykolwiek zobaczył materię w ostatecznym upadku tak, jak bohater Dukli w opuszczonym szalecie miejskim, ten nie zazna spokoju. Dowodem na to jest Jadąc do Babadag (...) W miarę czytania okazuje się, że ta książka nie jest wcale dziennikiem podróży, ale traktatem o naturze świata, z ostrym podziałem na to, co prawdziwe i fałszywe." Justyna Sobolewska "To nie są okoliczności, w których mogłaby rozwinąć się bardziej skomplikowana akcja, tam najwyżej czasem jakby na coś się zanosiło, ale nic z tego nie wynika. Brak zewnętrznego następstwa wydarzeń znakomicie rekompensuje fabuła wyobraźni, ciągłość jednego sposobu patrzenia, równy rytm pięknej frazy." Paweł Gołoburda "Jadąc do Babadag otwiera przypomnienie wędrówek Stasiuka po Polsce z początku lat 80., a zamyka opis wyjazdu do Solca. Wewnątrz tej wyrazistej ramy pisarz pomieścił impresje albo lepiej: fotografie prozą z podróży po krajach Europy Środkowej. Są to podróże zaiste paradoksalne." Robert Ostaszewski "W swojej najnowszej książce Jadąc do Babadag Stasiuk oprowadza nas właśnie po gorszej i brzydszej części Europy (mówi o niej moja Europa), po krainach, o których bogatsza część naszego kontynentu wolałaby nie wiedzieć." Jarosław Klejnocki "(...) Jadąc do Babadag to subtelna opowieść, dużo mądrzejsza od banalnych travelogues o podróżach do Tajlandii czy Tybetu. Bilet do Bangkoku może dziś nabyć każdy, ale to, gdzie się kupuje bilet do Babadag, wie tylko Andrzej Stasiuk." Piotr Siemion
Dorota Pająk-Puda
W tej historii nie ma cudownej stópki. Są za to ślady samotnego dziecka na zakurzonej podłodze. Niezwykle trudno pisało mi się tę książkę. Zadanie prawie niemożliwe, bo jak poskładać z mikrookruchów polityki i dyplomacji obraz Jadwigi Andegaweńskiej konsekwentnie podtapianej w lukrowanej doskonałości? Jak pokazać krew Arpadów i Piastów przygwożdżoną do krzyża, tak by przemówiła? Przekłuwam hagiograficzną bańkę, by uwolnić człowieka. Dorota Pająk-Puda
Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa. Album rodzinny
Janina Lesiak
Wydawałoby się, że o Jadwidze Andegaweńskiej wszystko wiadomo... Król-królowa, zmarła młodo, uznana za świętą, jej marmurowy sarkofag zna każdy, choćby z ilustracji albo fotografii. Ale ciekawe, jak ją widzieli najbliżsi: matka, siostra, poślubiony w dzieciństwie Wilhelm Habsburg, litewski mąż Władysław Jagiełło, a nawet postulator procesu kanonizacyjnego Stanisław ze Skarbimierza. W tej książce Jadwiga pojawia się tylko w ich opowieściach i wspomnieniach. Każdy ją widzi inaczej... A jaka była naprawdę? Na to pytanie może odpowie sobie czytelnik, bo prawda o Jadwidze, tak jak prawda o każdym z nas jest wielobarwna, złożona, tajemnicza i własna. Możemy tylko próbować się do niej zbliżyć. Mamy nadzieję, że ta książka będzie taką skromną ścieżką do Jadwigi z Andegawenów Jagiełłowej.
Ela Downarowicz
Jadwiga Majewska pnie się po szczeblach kariery i zostaje dyrektorem ośrodka pomocy społecznej. Wtedy szczęście się od niej odwraca. Zawiść ludzka i zmowa załogi oraz postępujący mobbing pracowników, a zwłaszcza Remigiusza Osińskiego, którego zaloty odrzuca, skłaniają Jadwigę do coraz częstszego zaglądania do kieliszka. Kobieta wpada w wir plotek, które sukcesywnie wpływają na rozpad szczęśliwego dotąd małżeństwa. Kiedy odkrywa, że nieświadomie, w wyniku spisku Remigiusza i księgowej ośrodka, dokonuje malwersacji finansowych, podejmuje decyzję o samobójstwie. Zamykając za sobą drzwi pięknego domu i zostawiając kartkę dla męża i córki, z krótkim "nie szukajcie mnie", zapomina, że od dzieciństwa wyjątkową opiekę roztoczył nad nią Anioł Stróż w postaci Babci Ksawerii. Jadwiga zamiast pod pociąg trafia na ulicę i wraz z innymi bezdomnymi wiedzie dość spokojny żywot, ukrywając się przez dekadę przed najbliższymi, a przede wszystkim przed policją i wymiarem sprawiedliwości. Egzystując w świecie bez zasad nie przewidziała, że kolejny raz los da jej szansę na naprawę błędów przeszłości. W obronie Jadźki szykanowanej przez grupkę osiedlowych chuliganów, przypadkowo staje Paulina, młoda kobieta pełna empatii i zdroworozsądkowego podejścia do życia. Na nowo uczy Jadźkę zaufania i przypomina o ukrytym w głębi człowieczeństwie. Pomaga odkryć prawdę sprzed dziesięciu lat i odzyskać rodzinę. Tę ze starego życia i bezdomnej egzystencji.
Katarzyna Berenika Miszczuk
Oto fascynujące przygody młodej Jarogniewy Jaga kończy studia i ucieka z domu. Dosłownie. Pakuje jedną walizkę, pod nieobecność ojca porzuca swojego narzeczonego i wyjeżdża do Bielin, małej świętokrzyskiej wsi, w której jej babcia była szeptuchą. Jednak czy wygadana i rezolutna dziewczyna poradzi sobie z praktyką oraz z nieprzychylnymi jej mieszkańcami, którzy najchętniej za porady płaciliby jajkami i kiełbasą? Na domiar złego słowiańskie demony wszelakiej maści upodobały sobie teren wokół Łysej Góry. Na szczęście miły wróż Mszczuj oraz przystojny i wielce tajemniczy bóg ognia Swarożyc pomogą dziewczynie zadomowić się w chatce pod lasem.