Powieść
Barbara Nawrocka Dońska
Akcja powieści rozpoczyna się zimą 1945 roku. Młoda kobieta, Marianna, tuła się po kraju. Napotkany przypadkiem rzutki lekarz proponuje jej pracę w szpitalu, który musi zostać odbudowany z ruiny. Trudne warunku i brak lekarstw to tylko część kłopotów czekających na gotowych do pracy ludzi. Relacja doktora i Marianny nieco się zacieśnia, dziewczyna opowiada mu historię swojego życia.
Magdalena Zimniak
Po nagłej śmierci rodziców Beata próbuje odzyskać spokój. Nie jest to łatwe, ponieważ krótko po pogrzebie pojawiają się śledczy, podając w wątpliwość tezę o wypadku. Z każdym dniem w głowie Beaty wykluwa się więcej pytań, a znalezione przez nią pamiętniki ciotki Matyldy rzucają nowe światło na przeszłość całej rodziny. Odkrywane tajemnice zachwieją życiem kobiety. Żadna wartość nie pozostanie pewnikiem.
Józef Ignacy Kraszewski
“Biały książę” to książka Józefa Ignacego Kraszewskiego, polskiego pisarza i publicysty oraz autora największej liczby wydanych książek w historii literatury polskiej i siódmego autora na świecie pod tym względem. Akcja toczy się w czasach Ludwika Węgierskiego. Przeciwko jego rządom tworzy się w Wielkopolsce opozycja na czele z Elżbietą Łokietkówną. Powodem niezadowolenia jest faworyzowanie przez króla Małopolan i powierzanie im nie tylko funkcji publicznych w królestwie, lecz także w dzielnicy poznańskiej. Opozycjoniści postanawiają podjąć próbę detronizacji Ludwika i zastąpienia go jednym z książąt piastowskich.
Józef Ignacy Kraszewski
“Biały książę” to książka Józefa Ignacego Kraszewskiego, polskiego pisarza i publicysty oraz autora największej liczby wydanych książek w historii literatury polskiej i siódmego autora na świecie pod tym względem. Akcja toczy się w czasach Ludwika Węgierskiego. Przeciwko jego rządom tworzy się w Wielkopolsce opozycja na czele z Elżbietą Łokietkówną. Powodem niezadowolenia jest faworyzowanie przez króla Małopolan i powierzanie im nie tylko funkcji publicznych w królestwie, lecz także w dzielnicy poznańskiej. Opozycjoniści postanawiają podjąć próbę detronizacji Ludwika i zastąpienia go jednym z książąt piastowskich.
Biały książę. Czasy Ludwika Węgierskiego
Józef Ignacy Kraszewski
"Biały książę: czasy Ludwika Węgierskiego" to powieść historyczna Józefa Ignacego Kraszewskiego, której akcja toczy się po śmierci Kazimierza Wielkiego, w czasach panowania Ludwika Węgierskiego. W Wielkopolsce rośnie opozycja wobec rządów króla, sprzeciwiająca się faworyzowaniu Małopolan. Zbuntowani wielmoże planują detronizację Ludwika i osadzenie na tronie Władysława Białego, byłego księcia gniewkowskiego, który wiedzie spokojne życie zakonnika. Jego niestały i awanturniczy charakter prowadzi jednak do porażki tego planu. Na tle burzliwych wydarzeń politycznych pojawia się także wątek miłosny związany z ambitną Frydą Bodczanką, która traci nadzieję na sukces z powodu słabości Władysława.
Katarzyna Grochowska
Alicja, młoda dziennikarka z Warszawy, przyjeżdża do Popielna na Mazurach w celu opisania historii, która wydaje się zbyt fantastyczna, by była prawdziwa. Mówi się, że kiedy przed osiemnastu laty Śniardwy pustoszył biały szkwał, z mgły wyłonił się siwy koń, sprowadzając tragedię na mieszkańców jednego z pobliskich pensjonatów. By poznać dramatyczną tajemnicę jego właścicielki, Alicja musi przedrzeć się przez milczenie, plotki i kłamstwa. A im głębiej wnika w przeszłość Judyty, tym szerzej otwierają się jej osobiste rany. I w końcu stoi przed niełatwym wyborem: czy ważniejsza jest kariera, czy prawda. Biały Szkwał to opowieść o miłości, poczuciu winy i sekretach, które są równie niszczycielskie jak huragan. W książce pojawiają się bohaterowie bestsellerowej trylogii Dolina marzeń.
Jacek Ostrowski
Najnowsza sprawa rezolutnej mecenas Zuzy Lewandowskiej! Stan wojenny trwa w najlepsze. Tym razem Zuza Lewandowska musi się zmierzyć ze sprawą zabójstwa trzech bibliotekarek. To jest jedno z jej najtrudniejszych dochodzeń. Morderca okazuje się być jej godnym przeciwnikiem, a sama zagadka kryminalna wymaga wyjątkowego zaangażowania. Jak tego dokonać, kiedy krok w krok za Zuzą podążają wynajęte zbiry? Problemy się nawarstwiają. Proboszcz nie chce zdradzić tajemnicy spowiedzi, która może okazać się kluczowa dla jej śledztwa, a wyjaśnienie jednej sprawy tworzy następną i to jeszcze bardziej zawiłą. Zagadka goni zagadkę. Zuza łamiąc swoje zasady zatrudnia aplikantkę. Co z tego wyniknie? Jak potoczą się losy znanej z ciętego języka bohaterki?
Robert M. Rynkowski
Brawurowa kontynuacja powieści kryminalno-sensacyjnych "Szept węża" i "Krwawe srebrniki", w której dynamiczna akcja łączy się z drobiazgowym śledztwem w wielowątkowej sprawie. Zadomowiający się coraz bardziej na przepięknej Suwalszczyźnie informatyk Jacek Posadowski oraz jego córka Zosia, mimo złożonych sobie obietnic, że więcej tego nie zrobią, dają się wciągnąć w kolejne śledztwo, gdy polonista z suwalskiego liceum ginie w dziwnym wypadku. Choć na początku nic nie wskazuje na zabójstwo, z czasem okazuje się, że zagadkowych śmierci może być znacznie więcej. Przybywa także podejrzanych, a część z nich zdaje się czyhać na życie nie tylko Jacka, lecz także bliskiej mu osoby. W tle pojawiają się zdeprawowani policjanci, tajemnicza charyzmatyczna grupa religijna, groźny były gangster oraz politycy toczący bezwzględną walkę o władzę i pełnymi garściami czerpiący z niej korzyści. Czy coś łączy śmierć nauczyciela i wydarzenia sprzed lat w nieczynnym młynie nad Czarną Hańczą? Jaki jest związek między starym biczem, a tajemniczymi napisami pojawiającymi się na grobach? Czy uda się rozwiązać sprawę, której korzenie zdają się sięgać odległej przeszłości? Mnie by było szkoda starej formy, bo specjalnych oznak rozumności w tym całym pentekostalizmie nie dostrzegam. Takie chrześcijaństwo to dla współczesnego świata, zwłaszcza tego ateistycznego, żaden partner. Śmieją się tylko z niego. Żal mi starej, dobrej scholastyki, chrześcijaństwa, które było w stanie stworzyć uniwersytety, teologii, z której i dzięki której narodziła się współczesna nauka. Bo to teologia mówiła, że Bóg jest racjonalny, że da się go poznać, więc także wszystko, co stworzył, da się poznać racjonalnym rozumem. Przede wszystkim rozumu mi szkoda.
Robert M. Rynkowski
Brawurowa kontynuacja powieści kryminalno-sensacyjnych "Szept węża" i "Krwawe srebrniki", w której dynamiczna akcja łączy się z drobiazgowym śledztwem w wielowątkowej sprawie. Zadomowiający się coraz bardziej na przepięknej Suwalszczyźnie informatyk Jacek Posadowski oraz jego córka Zosia, mimo złożonych sobie obietnic, że więcej tego nie zrobią, dają się wciągnąć w kolejne śledztwo, gdy polonista z suwalskiego liceum ginie w dziwnym wypadku. Choć na początku nic nie wskazuje na zabójstwo, z czasem okazuje się, że zagadkowych śmierci może być znacznie więcej. Przybywa także podejrzanych, a część z nich zdaje się czyhać na życie nie tylko Jacka, lecz także bliskiej mu osoby. W tle pojawiają się zdeprawowani policjanci, tajemnicza charyzmatyczna grupa religijna, groźny były gangster oraz politycy toczący bezwzględną walkę o władzę i pełnymi garściami czerpiący z niej korzyści. Czy coś łączy śmierć nauczyciela i wydarzenia sprzed lat w nieczynnym młynie nad Czarną Hańczą? Jaki jest związek między starym biczem, a tajemniczymi napisami pojawiającymi się na grobach? Czy uda się rozwiązać sprawę, której korzenie zdają się sięgać odległej przeszłości? Mnie by było szkoda starej formy, bo specjalnych oznak rozumności w tym całym pentekostalizmie nie dostrzegam. Takie chrześcijaństwo to dla współczesnego świata, zwłaszcza tego ateistycznego, żaden partner. Śmieją się tylko z niego. Żal mi starej, dobrej scholastyki, chrześcijaństwa, które było w stanie stworzyć uniwersytety, teologii, z której i dzięki której narodziła się współczesna nauka. Bo to teologia mówiła, że Bóg jest racjonalny, że da się go poznać, więc także wszystko, co stworzył, da się poznać racjonalnym rozumem. Przede wszystkim rozumu mi szkoda.
Magda Dygat
Kameralna, pełna zadumy książka Magdy Dygat ma dwie wyraziste bohaterki i dwa zasadnicze wątki: jeden to przejmująca opowieść o kobiecie, która próbowała za wszelką cenę ułożyć sobie życie po własnej myśli (tytułowa pani Morris), drugi – otwierająca się dopiero historia młodej dziewczyny (Rose), szukającej jeszcze swojego miejsca w świecie. Rose wprowadza się do wynajętego wyjątkowo tanio mieszkania na Manhattanie. Nie wie, że przestępując próg pozornie zwyczajnej kamienicy, wkracza w szczególną, niepokojącą rzeczywistość czyichś nie spełnionych marzeń, dziwactw, egoizmu, samotności, alkoholowej izolacji. To nic osobliwego, że w domu starej kobiety mieszka i odzywa się przeszłość. Jakie zdarzenia i decyzje kryją się za wszystkim, co ogląda Rose? Czy trzeba litować się nad panią Morris? GOGENZOLA (lubimyczytac.pl): To jest książka w kolorach jesieni: barwna i nostalgiczna. Do tego napisana pięknym językiem, prawdziwie literackim. Oprócz niezwykłego klimatu pojawia się też odrobina dramatu i element zaskoczenia. To jest jedna z lektur, które mocno wiążą czytelnika ze swoim światem. Odkładasz, podnosisz wzrok i musisz się chwilę rozglądać w zdumieniu, że to nie Manhattan... SECONDO (lubimyczytac.pl): Książka trudna, zmusiła mnie wielokrotnie do refleksji nad losem i stylem życia pani Morris. Niestety trochę się z nią utożsamiam. Być może rzekoma niezależność nie zawsze jest dobra, a każdy człowiek potrzebuje także pomocy i troski innych osób. Z pozoru kontrolująca wszystko wokół tytułowa bohaterka żyje w chaosie, właściwie na własne życzenie. Patrząc na współczesność, jestem przekonana, że wiele osób żyje podobnie – w zaciekłym dążeniu do spełnienia własnych celów dopiero z czasem dostrzegają własną samotność i słabość. Książkę jak najbardziej polecam. KATHERINA87 (lubimyczytac.pl): Głęboka, mądra lektura, napisana barwnym językiem, który sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. Niezwykły dar opowiadania, jakim dysponuje autorka, powoduje, że książka – trochę wbrew tematyce – nie budzi smutku ani przygnębienia, lecz refleksję i optymizm, ucząc czytelnika niebywałej sztuki – sztuki afirmacji darowanego nam życia. Projekt okładki: Olga Bołdok.