Sztuki filmowe i filmoznawstwo
Trzy dwory. O Pannach z Wilka - prawdziwych, literackich i filmowych
Grażyna Stachówna
Książka Trzy dwory. O Pannach z Wilka - prawdziwych, literackich i filmowych powstała z fascynacji niezwykłym splotem życia i sztuki, łączącym pobyt siedemnastoletniego Jarosława Iwaszkiewicza w 1911 roku w mazowieckim dworku w Byszewach i przyjaźni z sześcioma braćmi Świerczyńskimi, jego opowiadanie Panny z Wilka, opublikowane w 1932 roku, którego akcję umieścił w fikcyjnym dworku Wilko zamieszkanym przez sześć sióstr, oraz nominowany do nagrody Oscara film Andrzeja Wajdy Panny z Wilka, będący adaptacją opowiadania, zrealizowany w 1978 roku w dworku w Radachówce. Trzy dwory, trzy epoki czasowe, sześciu chłopców i sześć dziewcząt, prawdziwe wydarzenia, ich literacka transpozycja, a potem jeszcze filmowa na zawsze pozostaną już splecione w jedną całość o enigmatycznych "migotliwych sensach". Grażyna Stachówna
Twarze i maski. Ostatni wielcy kochankowie kina
Paula Apanowicz, Kinga Redlińska, Anna Barańska, Agnieszka...
Zbiór historii Twarze i maski – ostatni wielcy kochankowie kina adresujemy nie tyle do znawców, ile do wszystkich miłośników kina. Na przestrzeni ponad 120 lat istnienia X muzy oprócz niezliczonej ilości wspaniałych dzieł filmowych wokół wielkiego ekranu narodziło się wiele pasjonujących historii związanych z jego twórcami. Wymyślona przez Hollywood instytucja gwiazdy filmowej przyjęła się na całym świecie, a biografie aktorów i aktorek stały się dla widzów równie interesujące jak filmy, w których występują. Szczególną uwagę przyciągają zaś fascynujące dzieje ich miłości i romansów. W kulturze popularnej związki gwiazd filmowych zajęły miejsce wielkich kochanków znanych z literatury. Romeo i Julia, Abelard i Heloiza, Tristan i Izolda, Dante i Beatrycze to nieśmiertelne symbole, które niejako odżywają na nowo w dziejach bogów kina. Opowieści o miłosnych relacjach gwiazd są czymś znacznie więcej niż współczesnymi baśniami Szeherezady, tulącymi nas do snu. To historie, którym przyglądamy się z ciekawością, ponieważ chcemy odnaleźć w nich odbicie własnych powikłanych relacji uczuciowych i posmakować – być może oczywistej – ale jakże głębokiej prawdy, że nawet bogowie kina cierpią z miłości. A co więcej: w błysku fleszy, na świeczniku sławy, z milionami na koncie, to właśnie dzięki swojej słabości w tej delikatnej materii pozostają w naszych oczach ludzcy i bliscy.
W cieniu Brechta. Niemieckojęzyczny dramat powojenny 1945-1995
Małgorzata Sugiera
Autorka przedstawia rodzaj portretów kilkunastu wybranych dramatopisarzy tego kręgu językowego: od Friedricha Durrenmatta i Maxa Frischa poczynając, poprzez Heinera Mulera, Tankreda Dorsta, Petera Handkego, Thomasa Bernharda i Botho Sraussa, na Elfriede Jelinek i Wernerze Schwabie kończąc. Punktem odniesienia pozostaje twórczość Brechta, która dosłownym i metaforycznym cieniem kładzie się na całe powojenne 50 lat dramatu i teatru.
Krzysztof Loska
Badając kulturę filmową w krajach podbitych przez Japonię w latach 1895‒1945, autor w przekonujący sposób dowodzi, że kino stanowiło integralną część składową narracji imperialnej oraz służyło przekazywaniu opowieści o postępie i misji cywilizacyjnej. Przyjęta przez Krzysztofa Loskę perspektywa badawcza ułatwia zrozumienie zależności kolonialnych w regionach przyłączonych do Imperium Wschodzącego Słońca oraz wyjaśnienie tego, w jaki sposób kino stało się narzędziem promowania wizji nowego porządku w tamtej części świata. Wychodząc od analizy kultury filmowej na Tajwanie i w Korei, autor zwraca uwagę na wewnętrzne sprzeczności projektu kolonialnego, a następnie pokazuje obraz okupacji z punktu widzenia ludności podporządkowanej, odwołując się zarówno do dzieł rozrachunkowych, jak i filmów nostalgicznych. Powiązanie kina kolonialnego ze spojrzeniem na przeszłość z punktu widzenia współczesnych reżyserów tajwańskich, chińskich i koreańskich pozwala na uchwycenie postkolonialnego charakteru kinematografii dalekowschodnich.
Wajda. Kronika wypadków filmowych
Bartosz Michalak
Popiół i diament, Wszystko na sprzedaż, Wesele, Ziemia obiecana, Człowiek z marmuru, Człowiek z żelaza – to filmy, które na trwałe zapisały się w historii nie tylko polskiego kina. Ich twórca, Andrzej Wajda, wielokrotnie mówił i pisał o nich. Wajda. Kronika wypadków filmowych – to książka, w której po raz pierwszy o tych filmach mówią ci, którzy je z Wajdą współtworzyli. Wajda jest artystą totalnym, ale też daje swoim ekipom na planie bardzo dużą wolność. Dlatego o kulisach powstawania wszystkich filmów Wajdy – od Pokolenia do Wałęsy – opowiadają jego aktorzy – Elżbieta Czyżewska, Krystyna Janda, Daniel Olbrychski czy Wojciech Pszoniak, ale też członkowie ekipy technicznej: operatorzy, kompozytorzy, scenografowie. Tym samym powstała niezwykła opowieść o jednych z najważniejszych filmów w dziejach polskiego kina, ale też portret niezwykłego artysty, jakim jest Andrzej Wajda. Żeby film był „nasz”, musi być udany, wyjść naprzeciw widowni, zostać zauważony przez krytykę. Niestety nie wszystkie moje filmy spełniają te kryteria, są wśród nich nieudane. Te nieudane nie są już „nasze”, to są „moje” filmy. Można zadać pytanie: a kto dokonuje tej oceny? Oczywiście ‒ ja. Andrzej Wajda
Wyobrażone tożsamości. Dyskursy wspólnotowe w kinie polskim
Elżbieta Ostrowska
O czym świadczy niepohamowany apetyt bohaterek w kinie polskim? Dlaczego Polki nie umierają na filmowym ekranie? Czy bohater filmów Andrzeja Wajdy to bohater romantyczny czy histeryczny? Czy postkolonialne fantazje mogą uratować polską męskość w kryzysie? Czy polskie kino popularne przepracowuje narodowe traumy? Na te i wiele innych pytań można znaleźć odpowiedź w tomie Wyobrażone tożsamości. Dyskursy wspólnotowe w kinie polskim. Zamieszczone w nim eseje powstały w latach 1989-2018, a większość z nich została opublikowana w wydawnictwach anglojęzycznych. Przedmiotem zawartych w nich rozważań jest kanon kina polskiego oraz jego obrzeża, a inspiracji metodologicznych dostarczają teorie genderowe, postkolonialne, teoria afektu oraz psychoanaliza. Zaprezentowane analizy wyrastają z przekonania, że kino narodowe tworzy "wyobrażoną wspólnotę" w rozumieniu Benedicta Andersona, w której obrębie nieustannie dochodzi do tektonicznych wstrząsów i przemieszczeń.
Bartosz Michalak
Subiektywny portret dziewięciu wybitnych polskich operatorów: Jerzego Lipmana, Jerzego Wójcika, Witolda Sobocińskiego, Jana Laskowskiego, Mieczysława Jahody, Edwarda Kłosińskiego, Jacka Petryckiego, Piotra Sobocińskiego i Pawła Edelmana. Autor pokazuje twórców, którzy sprawili, że pewne kadry zostaną Mu w głowie do końca życia: Zygmunt Malanowicz „biegnący” po jeziorze w Nożu w wodzie Jerzego Lipmana i Romana Polańskiego, płonące lampki spirytusu w Popiele i diamencie Jerzego Wójcika i Andrzeja Wajdy, wisielcy z Rękopisu znalezionego w Saragossie Mieczysława Jahody i Wojciecha Jerzego Hasa, piękna, smutna twarz Lucyny Winnickiej w Pociągu Jana Laskowskiego i Jerzego Kawalerowicza, Elżbieta Czyżewska i rozpędzona karuzela we Wszystko na sprzedaż Witolda Sobocińskiego i Andrzeja Wajdy, Krystyna Janda i Bogusław Sobczuk na korytarzu telewizji w Człowieku z marmuru Edwarda Kłosińskiego i Andrzeja Wajdy, Jerzy Stuhr odwracający kamerę na siebie w Amatorze Jacka Petryckiego i Krzysztofa Kieślowskiego, Maja Komorowska i scena dziadów w Lawie Piotra Sobocińskiego i Krzysztofa Kieślowskiego czy Krystyna Janda nad Wisłą i w pustym pokoju w Tataraku Pawła Edelmana i Andrzeja Wajdy. Operatorzy polscy są cenieni na całym świecie. Ich siła polega na tym, że mają wykształcenie artystyczne. Wiedzą o wiele więcej niż to, jakich użyć filtrów czy jak ustawić światło. Mają udział w całościowym powstawaniu formy filmowej. Wspólnie z reżyserami odnoszą zwycięstwa lub ponoszą porażki. Są partnerami, a nie technikami. Fakt, że są takie polskie filmy, które zostały zauważone w świecie, zawdzięczamy nie tylko talentowi reżyserów, ale i temu, że owe dzieła zostały pięknie zrobione przez operatorów. Witold Sobociński
Zdarzenie - technika - sztuka. Myślenie sztuki filmowej. Obserwacje
Jerzy Łukaszewicz
Seria: Sztuka Reżyserii. Sztuka Operatorska (1), ISSN 2720-1732 Sztuka filmowa kryje w sobie świat realny i rzeczywistość nieznaną, nieuchwytną, wskazując jednocześnie na to, co zakryte, niepoznane, umykające rygorom realności. Jednak granica między tymi dwiema sferami jest płynna i niewyraźna, ponieważ występuje między nimi stały przepływ: stale przedstawiane jest coś nowego i stale coś staje się niejasne, zasłonięte. O czym nie jest ta książka? Z pewnością nie manifestuje jedynie poprawnych poglądów estetycznych, nie odkrywa formuł tworzenia, nie demaskuje manipulacji formalnych, wreszcie nie prezentuje imperatywnych patentów artystycznych. Niniejsza monografia podejmuje jedynie próbę odpowiedzi na pytanie: jaki głębszy sens jest ukryty w działaniach twórcy filmowego?