Religia
Rozważania, myśli, szkice z lat 2019-2021 cz.1
o. Augustyn Pelanowski
Pewnego dnia ojciec Augustyn przesłał na adres redakcji wydawnictwa przesyłkę z archiwalnymi tekstami. Dołączył krótki list: Przekazuję moje teksty z ostatnich lat. Są to szkice do książek, które niegdyś uznałem za robocze i ukazały się w innym kształcie, lub w ogóle nie ujrzały światła dziennego, rozważania, niedrukowane artykuły i inne zapiski. Ponieważ nie będę miał możliwości kontynuowania i rozwijania tych tekstów zostawiam zupełną wolność Wydawnictwu do ich wykorzystania. Przekazujemy więc Państwu to, co otrzymaliśmy. Nie jest to zbiór jednorodny czy związany z jakimś konkretnym zamiarem twórczym. To raczej świadectwo, jak aktualne jest Słowo Boże, które każdego dnia daje nam Pan i jakim światłem może być dla nas w codziennym życiu.
Rozwój moralności w świecie starożytnym od Homera do czasów Chrystusa
Tadeusz Zieliński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Od autora: Problem moralności, czyli problem cnoty, może być ujęty z dwu stanowisk. Pierwsze ujęcie dotyczy treści, że tak powiem, moralności, z jego rozwoju w starożytności, bardzo poważnego, łatwo zdajemy sobie sprawę, porównując znaczenie, w którym Homer używa słowa arate tężyzna, dzielność z tym, jakie ma od czasów Platona aż do naszych dni, jako cnota. Drugie ujęcie dotyczy środków, przez które człowiek staje się lub jest cnotliwym. W stosunku do tego ujęcia antyk też przeżył długi i stanowczy rozwój od Homera aż do szkół sokratycznych, pomimo to jednak należy wyznać, że starożytność zostawiła niedopowiedziane ostatnie słowo w tym kierunku i że wypowiedziało je dopiero chrześcijaństwo.
Ks. Antoni Langer
Publikacja polecana szczególnie dla katolików tradycjonalistów. Hasłem naszego czasu jest postęp; postęp jest celem, do którego wiek nasz w istocie lub w mniemaniu swoim dąży; postęp jest nagrodą, która wiele usiłowań naszych uwieńcza. Istotnie, nie tylko w dziedzinie materii i siły fizycznej możemy wskazać na postęp dokonany; ale postąpiliśmy też naprzód w dziedzinie umiejętności, na polu czysto umysłowych dążeń i walk, i na to nie potrzeba dowodu. O czymże świadczą te olbrzymie gmachy, w których wiek nasz wystawia od czasu do czasu zdobycze swego przemysłu i sztuki, jeśli nie o tym, że duch ludzki owładnął i ujarzmia coraz więcej dzikie siły natury? Są to zaiste tryumfalne przybytki postępu, który wszędzie i na wszystkich polach zwycięża! Nic przeto dziwnego, że duch ludzki świadomy coraz więcej swej potęgi. Widzi on, jak się rozprzestrzeniają ciasne granice naszej wiedzy, jak coraz nowe widnokręgi otwierają się przed jego badawczym wzrokiem. Tajemnice, które zdawało się, że natura na wieki chce pogrzebać w swym łonie, wychodzą obecnie na światło dzienne i stają się przystępne wszystkim. A dumny tą potęgą zapomina, że ścisłe nieprzekraczalne granice zamykają dziedzinę jego wiedzy, i poczyna sądzić, że nie masz żadnej tajemnicy, której by nie mógł przeniknąć. A tak, oprócz postępu w dziedzinie wiedzy, musimy zaznaczyć jeszcze inny postęp ducha naszego: postęp w ocenianiu duchowej swej siły posunięty aż do przeceniania jej, niestety postęp, który utorował drogę innemu jeszcze postępowi postępowi niewiary...
Amy Carmichael
Prawdziwe męstwo leży nie w tym, co świat nazywa sukcesem, ale w byciu zawziętym, kiedy wszystko w człowieku mówi. Róża z ciernistego krzewu powstała z refleksji nad tym, dlaczego większość książek mających przynieść pociechę chorym, nie spełnia swego zadania. Amy Carmichael, cierpiąca i przykuta do łóżka, doszła do przekonania, że dzieje się tak, ponieważ książki te pisane są przez osoby zdrowe, nie zawsze rozumiejące człowieka chorego. Amy Carmichael z osobistych doświadczeń stworzyła bezcenną skarbnicę myśli pomocnych dla wszystkich chorych. Dlatego właśnie nieustannie posyłam tę książkę tym, którzy cierpią. Ponieważ ból nie zawsze jest fizyczny, jest to książka dla wszystkich cierpiących. Jest zdecydowanie najlepsza, jaką znalazłam. Amy Carmichael urodziła się w dużej, oddanej Chrystusowi rodzinie w Millisle, w Irlandii Północnej. Już w młodym wieku wywarły na niej wrażenie słowa, że „nic nie jest ważne, oprócz tego, co wieczne”. Zrozumienie tej prawdy położyło fundament pod jej służbę dla Pana, najpierw wśród robotników w Irlandii, potem na krótko w Japonii, a następnie w Indiach, dokąd wyjechała w 1895 roku i gdzie pozostała aż do swojej śmierci w 1951 roku.
Wojciech Jaroń
W obliczu choroby stajemy się bezradni. Ale trzeba pamiętać, że Chrystus jest źródłem mocy i zawsze podtrzyma człowieka w jego nieszczęściu. Warto otworzyć się na tę łaskę, sięgając po różaniec i prosząc Maryję o wstawiennictwo u swego Syna. Można rozpocząć tę modlitwę słowami: Panie Jezu, który cierpiałeś za nas na krzyżu, spójrz z miłością na mnie. Jak patrzyłeś na kobietę cierpiącą na krwotok albo na trędowatego, gdy schodziłeś z góry. Tych chorych uzdrowiłeś, okazałeś swą moc nad chorobą i słabością ludzkiej natury. Jeśli to możliwe, jeśli tego chcesz, Panie, dotknij mnie łaską uzdrowienia. Ale jeśli moja choroba ma pomóc w zbawieniu moim lub innych ludzi, pomóż mi znosić ją cierpliwie, pomóż ofiarować cierpienie w Tobie wiadomych intencjach.
Różaniec. Duchowa broń Ojca Pio
Marek Balon, Wojciech Jaroń
Podajcie mi moją broń. Tym się zwycięża szatana tak mawiał Ojciec Pio, kiedy brał do ręki różaniec, gdy czuł, że traci siły. Warto zbliżyć się do mistrza z Pietrelciny, by poznać, dlaczego tak wiele energii poświęcił na to, aby ogłaszać ludziom moc tej modlitwy modlitwy nie do odparcia. Niestrudzenie powtarzał, że mamy nie rozstawać się ze swoją bronią i zawsze odmawiać różaniec. Poznaj życie i rady św. Ojca Pio. Książka powstała jako inspiracja do wzrostu duchowego. Nie bez powodu, poza biografią świętego, znajdują się w niej rozważania wszystkich części różańca zawierające: słowa świętego na temat każdej, z tajemnic różańcowych, pytania do rachunku sumienia, modlitwę o Bożą pomoc w naszych sprawach.
Różaniec. Przyczynek do jego historii i znaczenia
Ks. Marian Nassalski
Imię św. Dominika jest ściśle połączone z modlitwą różańcową, ponieważ ten Święty z polecenia Królowej Niebios, Patronki swojego zakonu, głosił ludowi odmawianie psałterza Maryi w celu zwalczenia heretyków albigensów. Tradycji tej dowodzi obraz, umieszczony w kościele św. Jakuba w Muret a przedstawiający świetne zwycięstwo Szymona de Montfort w 1213 nad albigensami. Na obrazie tym Najświętsza Matka podaje różaniec św. Dominikowi; z lewej strony Bogarodzicy klęczą Fulko, biskup tuluski, i Szymon z Montfort. Dwóch synów św. Dominika Alanus de Rupe, o którym wyżej wspomnieliśmy, i Jakub Sprenger, przeor koloński, przyczynili się bardzo do rozszerzenia różańca wymownymi kazaniami, w których wykładali tajemnice, ponieważ ich rozważanie należało już wtedy łączyć z odmawianiem tej modlitwy. Gdy Papież Sykstus IV-ty dnia 12 maja 1479 sławną bullą Ea quae ex fidelium ubogacił odpustami odmawianie różańca, prawie we wszystkich krajach zaczęły powstawać bractwa różańcowe. Niedokładna w niektórych punktach forma różańca coraz więcej się ustalała a św. Pius V, zatwierdzając modlitwę kościelną w zakończeniu pozdrowienia anielskiego, bullą Consueverunt Romani Pontifices z dnia 17 września 1569 ostatecznie ustanowił istotę tego nabożeństwa, złożonego z modlitwy ustnej i rozmyślania tajemnic, jak się ono dotąd odmawia.
Różaniec w trudnych sprawach ze świętą Ritą
ks. Teodor Sawielewicz
Ksiądz Teodor, któremu Pan Bóg pobłogosławił charyzmatem zjednywania ludzi i łączenia ich modlitewną więzią, stworzył prawdziwy fenomen na skalę całego internetu. Osobistą formę, którą autor nazwał Teobańkologią, przemienił w jedną z największych grup modlitewnych, gromadzącą setki tysięcy ludzi pragnących wspólnie się modlić i oddawać Matce Bożej w opiekę. Siła Teobańkologii tkwi w specyficznym charyzmacie tej wirtualnej wspólnoty modlitewnej. Wielu znajduje tutaj pocieszenie, pokój i oczyszczające łzy. Rozczaruje się tą książką osoba, która poszukuje prostych rozwiązań swojej po ludzku patrząc beznadziejnej sytuacji. Rozczaruje się nią również ta osoba, która liczy, że ta książka będzie tylko i wyłącznie o życiu św. Rity. Ta publikacja jest o naszym życiu. Jest opisem codziennych sytuacji. Rzuca na nie światło Boże, światło różańca. Pomaga zrozumieć i wcielić w życie miłość. Oto do rozważań różańcowych zaproszona została św. Rita. Staje się obecna przez wołanie jej, by obok nas była i rzeczywiście przychodzi do ludzi, którzy modlą się za jej wstawiennictwem o rozwiązanie swoich beznadziejnych spraw, daje zrozumienie, dotyka indywidualnie serc.