Dla dorosłych
Masz to, czego chciałaś: Antologia erotyki świąteczno-sylwestrowej
Alessandra Red, Erika Svensson, Catrina Curant, Annah...
"Patrzyła, jak zamawia u barmana dwa kieliszki martini. Następnie wziął po jednym w każdą dłoń i zaczął iść w jej kierunku. W tym momencie ocknęła się i z powrotem znalazła w swoim ciele. Widząc, jak zbliża się w jej stronę, wpadła w panikę i zaczęła się nerwowo zastanawiać, co w ogóle ma mówić. Nie zakładała na poważnie, że tego wieczoru będzie musiała rozmawiać z kimś, kogo nie zna." Cztery kobiety w różnym wieku odkrywają, że żadna z nich nie ma planów na sylwestra. W ramach zabawy i ekscytującego eksperymentu postanawiają zamieścić wspólne ogłoszenie, że poszukują partnera na ten wyjątkowy wieczór. Gdy nadchodzi ustalona pora, zbierają się w hotelowym barze, czekając w napięciu na to, co się wydarzy... "Noc sylwestrowa" to urocze opowiadanie erotyczne pełne namiętności i nieoczekiwanych spotkań. Boże Narodzenie tuż, tuż. Samotne święta z jednej strony pogłębiają poczucie pustki, ale z drugiej... wcale nie muszą być szare i nudne. A gdyby tak zamówić sobie pod choinkę prezent specjalny? Wystarczy odrobina wyobraźni i inwencji, by wziąć sprawy w swoje ręce. Pójść na szaloną imprezę sylwestrową, poznać nowych ludzi, przeżyć coś niesamowitego. I kto wie, może wydarzy się świąteczny cud? Nigdy nie jest za późno, by uwierzyć w Świętego Mikołaja... i znaleźć miłość. W skład zbioru wchodzi 9 pełnych uroku i zmysłowości opowiadań z magią świąt i wzbierającą falą namiętności w tle: Nie pozwól odejść Na jej zasadach Dziewczyna pod choinkę Sylwester: Kraina snów Najlepsze odwołane święta (Nie) czekając na cud Morena, bogini zimy Rozbłysk Noc sylwestrowa
Matylda: Chemia i motyle opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Przyglądała się, jak się porusza w przestrzeni za barem. Jego długie, zgrabne palce przygotowywały kawę. Zapatrzyła się na nie i zaczęła sobie wyobrażać, jakby to było, gdyby tymi palcami błądził po jej nagiej, rozgrzanej skórze. Tak, zdecydowanie na nią działał. Chciałaby sprawdzić, jaki jest w łóżku. Ale pomyślała, że facet zapewne ma żonę i rodzinę, a z takimi nie sypiała. Przynajmniej się starała. Nie zawsze przecież się przyznawali. Gdy postawił przed nią kawę, spojrzała z bliska na jego palce. Nie miał nigdzie obrączki, co oczywiście o niczym nie świadczyło. A później stało się coś nieoczekiwanego. Facet usiadł naprzeciwko i zaczęli rozmawiać, a ona poczuła, że mogłaby z nim tak długo. Ta myśl wydała się jej tak irracjonalna, a jednocześnie tak przerażająca, że Matylda pożegnała się z nim w pół słowa i wybiegła z lokalu, nie dopijając kawy." Czy miłość istnieje? Cyniczna Matylda w nią nie wierzy i nie chce się wikłać w związki, wystarczy jej seks. Jednak w pewnym momencie życia spotyka przystojnego Brunona, właściciela pobliskiej kawiarni. Czy Matylda pozwoli sobie na otwarcie serca czy Brunon będzie jedynie kolejną przygodą?
Matylda i Johann 1: Gorąca noc w Berlinie opowiadanie erotyczne
Klara Stelnicka
Sięgnęła do suwaka sukienki, żeby też się jej pozbyć, ale barman chwycił jej dłoń. Nic dziś nie robisz. My jesteśmy tu dla ciebie i zrobimy wszystko, co chcesz. Delikatnie ułożył ją na materacu i stanął obok kolegi, czekając na jej wskazówki. Czuła, że od samego patrzenia na nich może dostać orgazmu. A do tego ta propozycja spełniania jej fantazji... To było cholernie podniecające. Rozbierzcie mnie. Powoli. A potem chcę, żebyście jednocześnie mnie lizali. Całą. Zaparło jej dech, kiedy powiedziała swoje pragnienie na głos." Pierwsze opowiadanie z cyklu Matylda i Johann" autorstwa Klary Stelnickiej. W czwartej dekadzie swojego życia Matylda postanawia wreszcie zrzucić z siebie korporacyjne garsonki, kupuje starego volkswagena i rusza w samotną podróż pod Europie w poszukiwaniu intensywnych doświadczeń. Szybko okazuje się, że ta podróż wcale nie będzie taka samotna... Kim jest Johann, z którym miała kiedyś gorący romans, i czy ich historia będzie miała kontynuację? Kogo Matylda spotka na swojej drodze w pierwszym odwiedzanym mieście - klubowym centrum Europy, Berlinie?
Matylda i Johann 2: Najlepsza kochanka opowiadanie erotyczne
Klara Stelnicka
Drugie opowiadanie z cyklu Matylda i Johann" autorstwa Klary Stelnickiej. Szalona podróż w poszukiwaniu dawnej miłości i namiętności zmienia wszystko w życiu Matyldy. Nie ma już dla niej tabu i granic nie do przekroczenia. Nowo rozbudzona sensualność chce więcej i więcej. A Matylda wcale się temu nie opiera. W Zurychu poznaje seksowną fotografkę, która otwiera ją na zupełnie nowe doświadczenia... Czy kiedy bohaterka odnajdzie wreszcie Johanna, wciąż będzie tą samą kobietą co kiedyś?
Franciszek Karpiński
Mazurek Dobranoc Jacenta I wam usta czyste, I słodkie oczęta, I piersi parzyste. Ja nie spać statecznie Całą noc gotowym, Bo któż śpi bezpiecznie Przy skarbie takowym? Wzięłaś mi sen cały, Oczu twych czarami, Nie będę, zuchwały, Żartował z oczami. Pójdęż ja do fary, Jak się na dzień zbierze, Na te twoje czary Zakupię pacierze. [...]Franciszek KarpińskiUr. 4 października 1741 r. w Hołoskowie Zm. 16 września 1825 r. w Chorowszczyźnie Najważniejsze dzieła: sielanki: Laura i Filon, Do Justyny. Tęskność na wiosnę; pieśni religijne: Pieśń poranna (Kiedy ranne wstają zorze...), Pieśń wieczorna (Wszystkie nasze dzienne sprawy...), Pieśń o narodzeniu Pańskim (Bóg się rodzi, moc truchleje...); wiersze patriotyczne: Pieśń dziada sokalskiego, Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta Od 1750 r. przez osiem lat uczęszczał do kolegium jezuickiego w Stanisławowie. Następnie ukończył studia teologiczne na Akademii we Lwowie. Tam uzyskał tytuł doktora filozofii i nauk wyzwolonych. Później przez półtora roku szkolił się w Wiedniu, doskonalił tam znajomość języków obcych. Po otrzymaniu odpowiedniego wykształcenia rozpoczął pracę nauczycielską. Gdy miał 40 lat wydał pierwszy tomik wierszy Zabawki wierszem. W 1780 r. wyjechał do Warszawy, objął posadę sekretarza księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego i wydał trzy kolejne tomy wierszy. W 1793 r. osiedlił się w Kraśniku, a około 1818 r. kupił wieś Chorowszczyznę i tam spędził resztę życia. Był członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk. autor: Natalia KurKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Mecenas. Miłosny kodeks. Tom 1
A.B. Obarska
Takiej zakładniczki i porywacza jeszcze nie spotkaliście! To wszystko potoczyło się nie tak, jak powinno. Trenerka fitness i zumby Adrianna Wierzbicka lada moment ma wyjść za mąż. Kochająca zabawę kobieta szaleje na swoim wieczorze panieńskim. Nie protestuje, gdy dwóch mężczyzn nakłania ją do opuszczenia klubu. Dlaczego? Ada jest przekonana, że to kolejna niespodzianka przygotowana przez jej przyjaciółki. Nic nie podejrzewając, jedzie do willi, w której poznaje przystojnego nieznajomego... Następnego ranka dziewczyna dowiaduje się, że została uwięziona przez mecenasa Aleksandra Wrońskiego. Jak się okazuje, jej narzeczony nie wywiązał się z obietnic, dlatego dziewczyna została porwana, aby wyegzekwować od niego spłatę długu. Jednak przebojowa i uparta Ada nie zgadza się na takie traktowanie. Dlatego przy każdej możliwej okazji stara się jak najmocniej uprzykrzyć życie swojemu porywaczowi. Jak zakończy się to zderzenie dwóch silnych charakterów?
Janusz „Krawiec” Wiśniewski
Odważne, pachnące świeżym ciastem i pożądaniem, erotyczne wielokąty! „Tak ładnie, ze smakiem, urządziła pokój Gerarda. – Teraz, korzystają z niego oboje – dwa, pięć, dziesięć razy w tygodniu. Mery jest spragniona, ciągle nienasycona. Już jest pewna, że właśnie takiej miłości, takiego mężczyzny pragnęła całe życie na jawie i w snach. – Teraz wie, że zawsze pragnęła mężczyzny mocnego, silnego – młodego mężczyzny! Przed takim chce być na kolanach, chce być poniżana, bita, gwałcona… Z dnia na dzień Mery dopiero przy Gerardzie odkrywa nieznane jej, nieujawnione do tej pory swoje seksualne skłonności, zachowania. – I, nie potrafi, nie chce ich poskramiać! – Chce, by Gerard siłacz, pastwił się nad nią, znęcał – właśnie on – ten silny, ale całkowicie podwładny jej samiec! – Sama nie pamięta, kiedy z wojaży po Niemczech przemyciła wiele akcesorii… Tak, Mery teraz wie, że od zawsze pragnęła takiego młodego mężczyzny! Gerard imponuje jej również profesjonalizmem w prowadzeniu cukierniczej produkcji. Mery podziwia jego artystyczny talent, mistrzostwo, zapał i zaangażowanie w to co tworzy z cukierniczych mas. – A, jego malarstwo! Gerard rozwija się przy niej – Mery jest jego marszandem! – zaopatruje Gerarda we wszystkie najpotrzebniejsze akcesoria, farby, płótna a nawet udaje się jej sprzedawać wśród elity jego obrazy. – Gerard umie się odwdzięczać... Gerard namalował Mery akt. Obraz ma duży format i przedstawia ją w pozycji dającej wiele do myślenia. Nie tylko ułożenie ciała, ale i na twarzy Mery… – W jej oczach, w otwartych doznaniami ustach… – Tak, nawet laik zauważyłby Mery owładniętą doznaniami namiętności, miłosną rozkoszą… – Tak, tak namalować mógł ją tylko ten – kto ją do takiego stanu doprowadzał, w takim miłosnym amoku ją oglądał! Obraz na razie stoi oparty o ścianę w pokoju Gerarda…” Projekt okładki: Marcin Labus
Jacek Taran
Prowadzona w niespokojnym rytmie rock'n'rolla opowieść o losach grupy przyjaciół w wieku maturalnym. Marzą o tym, by wyrwać się z szarzyzny prowincjonalnego miasta i osiągnąć sukces. Wejście w dorosłość okazuje się jednak trudniejsze i boleśniejsze, niż się tego spodziewają, a samo miasto ze swoją wstydliwą historią staje się czarnym charakterem tej powieści. Wątki romskie przeplatają się tu z dziejami żydowskiej społeczności, której istnienie wymazano ze wspólnej pamięci. W mgle na skraju lasu pojawia się duch Papuszy, romskiej poetki. Miłość i marzenia wystawiane są na próbę, a młodzieńczy entuzjazm zmaga się z krępującą codziennością. Czy ktoś musi przegrać, by ktoś inny mógł wygrać? Po drugiej stronie rzeki, tuż przy polnej drodze, co wiodła do wsi Młyńska Wola, był jeszcze jeden grób, ocalały, tyle że nie wiadomo komu kopany. Leżał tam podobno jakiś partyzant czy inny z czasów wojny bohater. Nawet z białej brzozy krzyż już nie bardzo pamiętał, kto pod nim spoczął - taka piosenka chyba była Czerwonych Gitar. W podstawówce chodziliśmy tam ze szkołą to świeczki palić, to chwasty rwać, krzyż malować. Nigdy nam jednak nikt nie powiedział, kto spoczywa w tej przydrożnej mogile - bohater czy najeźdźca, polski żołnierz czy ruskij sołdat. Dwa brzegi tej samej rzeki. Tam jeden grób, nie wiadomo czyj, na kolanach adorowany i sztuczną chryzantemą kwiecony, a tu ze dwieście grobów z imienia i nazwiska znanych i nie ma tematu. Jeb koparka, jeb spychacz i po sprawie. (fragment książki) O autorze: Jacek Taran (ur. 1976). Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, dziennikarz i fotoreporter "Tygodnika Powszechnego". Jego prace publikowane były m.in w "Gazecie Wyborczej", "Reporter ohne Grenzen", "Stuttgarter Zeitung". W latach 2017-2022 pracował jako wykładowca na Wydziale Polonistyki UJ. Brał udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych w Krakowie, Chorzowie, Warszawie, Wiedniu i Norymberdze. Za swoją debiutancką powieść "Biała Jaskółka" (Wydawnictwo Nad Fosą, Kraków 2020) na krakowskich Targach Książki w 2021 roku otrzymała nagrodę w kategorii "najbardziej wciągająca fabuła". Mieszka w Krakowie
L. Sherman
Michael – otwarty, towarzyski, przystojny trzydziestosiedmioletni singiel, który nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony młodszych dziewczyn. Louisa – rozwódka, samotna matka po czterdziestce, która sądzi, że przeżyła już miłość swojego życia. Od teraz liczą się dla niej tylko dzieci i kariera zawodowa. Oboje od wielu lat pracują w tej samej firmie, lecz dopiero po rozwodzie kobieta zaczyna zauważać atrakcyjnego szefa. Michael jest prawą ręką Coopera (znanego czytelnikom z pierwszej części) i też uważnie przygląda się koleżance z biura, która wydaje się niedostępna i chłodna. W końcu na przyjęciu bożonarodzeniowym bohaterowie zapominają o zawodowej relacji i idą do łóżka. Louisa wciąż jednak nie wierzy w siebie, przez co nie może w pełni zaangażować się w związek z Michaelem, podczas gdy mężczyzna chciałby być kimś więcej niż tylko facetem od seksu. Czy uda im się stworzyć poważny i stały związek?
Mikołaj do wynajęcia świąteczny romans erotyczny
Catrina Curant
Kamila ma plan, aby razem z zastąpionym w ostatniej chwili Mikołajem rozdać w swoim dawnym Domu Dziecka mnóstwo fantastycznych prezentów. Tylko że Mikołaj nie do końca jest taki, jak sobie wyobrażała (myślał, że to innego rodzaju fucha), a sytuacja szybko staje się tragikomiczna. Niewygodny strój Elfki, Mikołaj dla niegrzecznych dziewczynek i śnieżyca, która sprawia, że trzeba improwizować, bo przecież ta noc musi być magiczna... Czy wydarzy się świąteczny cud i wszystko pójdzie zgodnie z planem? A może los ma w zanadrzu dla tych dwojga gorącą niespodziankę?
Michał Choromański
Akcja tej powieści toczy się w sierpniu i wrześniu 1939 roku. Jej fabuła obejmuje dwa plany – obraz rodziny Łajbów ze środowiska snobistycznej pseudoarystokracji, skorumpowanej finansjery mającej powiązania z wojskiem i dyplomacją, programowo amoralnej, ukazanej z dużym dystansem; oraz pierwsze, tragiczne miesiące agresji Niemiec na Polskę. Jak trafnie wskazuje tytuł, w utworze tym wiele jest wątków erotycznych, często dość odważnych. „Miłosny atlas anatomiczny” to ostatnia powieść jaką napisał Michał Choromański opublikowana już po jego śmierci. WACŁAW SADKOWSKI – POSŁOWIE: Powieść, której lekturę czytelnicy właśnie ukończyli, jest ostatnim większym, powieściowym utworem Michała Choromańskiego; w jego papierach pośmiertnych pozostały jeszcze seria nowel czy raczej anegdot wspomnieniowych, zatytułowana „Memuary” (znana czytelnikom „Przekroju”, który drukował te utwory w odcinkach), kilka nowel, cztery nie opublikowane dramaty i cykl wierszy. Na ostatnich utworach, nowelach i powieściach, ciąży znamię uporczywego zmagania się autora z chorobą, z postępującym kryzysem witalnych i energii twórczej. Na ostateczne dopracowanie redakcyjne z wydawcą utworów przeznaczonych do wydania książkowego nie starczyło już sił ani czasu. Czytając powieść w maszynopisie, miałem wrażenie, że odbieram ostatnią wolę pisarza, jego ostatnie słowa pisarskie. Stanęło przede mną zadanie krytyczne wyjątkowo trudne i odpowiedzialne: asystowanie przy trzecim wkraczaniu Michała Choromańskiego do literatury polskiej. Michał Choromański wkraczał bowiem do literatury polskiej już dwukrotnie. Po raz pierwszy wkroczył do niej w początku lat trzydziestych powieścią „Biali bracia”, którą debiutował jako dwudziestoparoletni fenomen, niedawny repatriant ze Związku Radzieckiego (urodzony w 1904 roku w Elizawetgradzie, późniejszym Kirowgradzie, pisarz przybył do Polski w roku 1924), w dojrzałym wieku uczący się od podstaw języka polskiego. Powieść była dobra, doczekała się kilku przekładów na języki obce, ale prawdziwym majstersztykiem autora stała się powieść następna, „Zazdrość i medycyna”, wydana w roku 1933 i w tymże roku wyróżniona Nagrodą Młodych Polskiej Akademii Literatury, a przetłumaczona na kilkanaście języków! Tu już szczególne uwrażliwienia i pasje językowe sprzęgły się w arcysugestywną całość z równie osobliwymi doświadczeniami i obserwacjami autora, wieloletniego kuracjusza i pacjenta sanatoriów. Aura chorobliwej niesamowitości, wyostrzającej doznania zmysłowe i nadającej przeżyciom psychicznym bohaterów dramatycznej wyrazistości, znalazła w języku pisarza, zrodzonym z żarliwego rozszyfrowywania odcieni i idiomatycznych zagadek znaczeniowych polszczyzny, a także z dążenia do tego, by wydobyć całą muzyczną polifoniczność polskiej frazy – znakomite i sprawne narzędzie stylistyczne. Ten styl i nastrój prozy Michała Choromańskiego uczyniły ją właśnie odrębną, jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalnie urokliwą. Cykl przekornych, ironicznych „Opowiadań dwuznacznych” (złożonych z „Opowiadania banalnego”, „Opowiadania cynicznego”, „Opowiadania nieprawdopodobnego” i „Opowiadania wariackiego”), wydany w roku 1934, dopełnił miary tego pierwszego, triumfalnego wkroczenia Michała Choromańskiego do literatury polskiej, w której zdobył on sobie pozycję własną i poczesną. Ale los – los historyczny – zmusił Michała Choromańskiego do ponownego wkraczania do Polskiej literatury. Oddzielony od ojczyzny przez okres wojny i pierwszych kilkanaście lat powojennych, nieaktywny zresztą w tym czasie literacko, stanął Michał Choromański po powrocie do kraju w roku 1958 przed nową, zmienioną sytuacją artystyczną i społeczną, a także przed nowym pokoleniem czytelników. Przedstawił mu swą dawną twórczość – i okazało się, że jej najlepsze karty przetrwały próbę czasu, że „Zazdrość i medycyna” także w tej nowej sytuacji stała się bestsellerem. Ale przede wszystkim podjął pisarz próbę zmierzenia się z nowymi doświadczeniami i problematyką przełomu wieku, nie tylko w kalendarzowym znaczeniu. W serii powieści, rozpoczętej utworem zatytułowanym żartobliwie „Prolegomena do wszelkich nauk hermetycznych”, serii, która osiągnęła artystyczną i intelektualną kulminację w znakomitych powieściach W „rzecz wstąpić” (1968) i „Kotły Beethovenoivskie” (1969), podjął pisarz próbę określenia swojego miejsca w świecie współczesnym, swego stosunku do rozdzierających go dylematów i konfliktów, swego osądu ujawnionej wobec tych konfliktów małości i nikczemności ludzkiej, swej ufności w siłę i godność ludzką, które się budzą w ludziach pozornie straconych i stanowią zaczyn rozwoju i ocalenia człowieczeństwa. Tymi powieściami zbudował sobie Michał Choromański nową pozycję pisarską, pozycję przekornego, ale nieugiętego moralisty, który w meandrach dzisiejszych, powikłanych losów ludzkich (ukazywanych w technice kompozycyjnej i narracyjnej trafnie odzwierciedlającej owo splątanie i spotykającej się z poszukiwaniami artystycznymi europejskiej prozy awangardowej nie na płaszczyźnie snobistycznych uzależnień formalnych, lecz wspólnoty rozterki, troski i nadziei) – szuka doświadczeń, które mogą człowieka wzmocnić i uzbroić przeciw złu. I niech mi wolno będzie wyrazić przekonanie, iż proza Michała Choromańskiego pozostanie jednym z najciekawszych pisarskich świadectw naszego czasu. Ale oto kiedy w pewien sposób zamknął się obrachunek pisarza ze współczesnością, stanął Michał Choromański wobec trzeciego wkraczania w polską literaturę. Wydłużyła się bowiem perspektywa, z której patrzymy dziś zarówno na dawne, jak i na ostatnie jego książki. Postawił sobie Choromański pytanie o trwałość swej twórczości, o jej obecność w pamięci czytelników, a przede wszystkim o zdolność frapowania ich nadal, ogniskowania ich uwagi wokół swego pisarstwa. Te najtrudniejsze, najbardziej dramatyczne dla każdego pisarza czynnego przez kilka dziesięcioleci pytania postawił sobie człowiek zagrożony już fizycznym kresem istnienia. Dojrzewanie w pisarzu tego niepokoju zapowiadały już „Memuary”, pisane z tygodnia na tydzień w drugiej połowie lat sześćdziesiątych, w przeddzień kulminacji owego drugiego, najbardziej chyba imponującego przypływu sił twórczych pisarza. Ten nawrót do wspomnień jest jakby żartobliwą, autoironiczną odmianą starej jak pisarstwo apologii pro vita sua. Ale najbardziej bezpośrednią próbą wyrażenia tego niepokoju był wybujały rozwój bachicznych i erotycznych pierwiastków, zawsze obecnych w jego pisarstwie, ale w ostatniej jego fazie rozwiniętych ponad dawną miarę, mających świadczyć o niewygasającej sile witalnej pisarza. W „Miłosnym atlasie anatomicznym” ta miara sięgnęła chwilami poza granice dobrego smaku, jakiemu w przeszłości pisarz w najbardziej nawet przekornych i „śmiałych” utworach nigdy nie uchybiał. Toteż na edytora tej powieści spadł obowiązek smutny i krępujący, ale wedle jego sumienia nieunikniony – dokonania w maszynopisie pewnych niewielkich skrótów eliminujących zbędne z punktu widzenia logiki narracyjnej utworu dygresje i tuszujących momenty, w których ów dobry smak cierpiał niezasłużone poniżenie. Czym wytłumaczyć te ingerencje? Pewnością, że gdyby pisarz dotrwał do etapu prac redakcyjnych nad maszynopisem, alboby je ubiegł, albo przyjął, podobnie jak to miał we zwyczaju w dobrze sprawdzonej współpracy ze swym poznańskim wydawcą – jedynym, z którym przez ostatnie lata życia chciał mieć do czynienia. A może przede wszystkim wczuciem się w intencje pisarza, który tak bardzo pragnął utrzymać żywy kontakt z czytelnikiem, dotrzymać kroku rozwijającym się zainteresowaniom literackim, że można uznać za działanie niejako w Jego imieniu, za spełnianie Jego woli wszystkie zabiegi, które utrzymaniu tego kontaktu z czytelnikiem, pogłębieniu go, ustrzeżeniu przed wszelkimi niebezpieczeństwami, sprzyjają i służą. [Zmiany i przeredagowania w tekście powieści zostały dokonane wspólnie z żoną pisarza, Ruth Sorel-Choromańską, z której zdaniem Michał Choromański bardzo się liczył. Kopia maszynopisu „Miłosnego atlasu anatomicznego” bez zmian znajduje się w warszawskim Muzeum Literatury (przyp. red.).] To trzecie, nie zakłócone nawet śmiercią pisarza, wkraczanie Michała Choromańskiego do literatury polskiej musi zakończyć się sukcesem podobnie jak jego wkraczania poprzednie. Ciąży na nas wszakże jeden jeszcze Obowiązek. Kiedy okaże się, że obecność pisarstwa Michała Choromańskiego, obecność jego książek w naszej kulturze literackiej jest żywa, nadejdzie pora, by dla historyków literatury (a to znaczy dla wszystkich czytelników pragnących spojrzeć na tego pisarza historycznie, poznać i zbadać całokształt jego pisarskiej puścizny) dostępne się stały wszystkie kartki, wszystkie frazy, jakie wyszły spod pióra tego autora. Jestem głęboko przeświadczony, że pełne, krytyczne wydanie całej puścizny literackiej Michała Choromańskiego stanie się wkrótce pilną i ważną potrzebą edytorską i historyczno-literacką. Wydanie to powinno też zdjąć odium uzurpacji, które ciąży na niniejszej edycji, opracowanej do druku już bez udziału i bez akceptacji autora. Ale może warto przyjąć na siebie to odium, by utrwalić aktualną pozycję literacką tego pisarza i zbierać przesłanki dla umacniania jego nieprzemijalnej pozycji w historii naszej literatury. Projekt okładki: Marcin Labus na podstawie obrazu „Ubierająca się kobieta” (1893), który stworzył duński malarz Anders Zorn.
Miłość na kwarantannie opowiadanie erotyczne
Black Chanterelle
Nadia, studentka fizjoterapii, postanawia czerpać ze swoich wakacyjnych praktyk w nadmorskim kurorcie pełnymi garściami... nie tylko w sferze edukacji. Na co dzień kształcąc się pod bacznym okiem właściciela bazy zabiegowej, wieczorami pobiera dodatkowe lekcje, uzupełniając ich relację namiętnym, choć skazanym na przelotność romansem. Jednak gdy pobyt Nadii zbliża się ku końcowi, ich plany krzyżuje niespodziewany komunikat o kwarantannie na terenie całego ośrodka. Czy w takich warunkach, wbrew wszystkim przeciwnościom losu, ich pikantna relacja zdoła rozwinąć się w coś więcej?
Miłość na wakacje swingerskie opowiadanie erotyczne
Ewa Maciejczuk
Chciałabyś dziś spać ze mną zamiast z Michałem? zapytał seksownym głosem, pociągając ustami za płatek mojego ucha. Moje ciało przeszedł erotyczny dreszcz podniecenia, gdy śmielej podążał dłonią w górę, ku mojej kobiecości. Chciałam dopytać Michała, co o tym sądzi, bo nie zamierzałam podejmować tak ważnej decyzji, kierując się tylko swoimi pragnieniami. Gdy na niego spojrzałam, zobaczyłam, że jest już bardzo blisko Ani i także pyta mnie oczami o zdanie czy też pozwolenie. Skinęłam głową, znowu czując przyjemne buzowanie w uszach i między nogami. Michał wziął Anię na kolana i zaczęli się namiętnie całować. Bardzo podniecił mnie ten widok. Oni już się dobrze bawią. My też możemy, ale to zależy od ciebie. Ja mam na ciebie wielką ochotę powiedział Patryk, całując mnie delikatnie po szyi." Weekendowy wyjazd na malownicze Mazury staje się dla dwóch par czasem pełnym uniesień, choć pierwotnie miał być jedynie wypoczynkiem z dala od zgiełku miasta. Przyjaciele coraz to wyżej ustawiają sobie poprzeczkę... do czego się posuną w poszukiwaniu rozkoszy?
Drago Janćar
W najnowszej powieści „Miłość niech odpocznie trochę” z 2017 roku, nagrodzonej rok później najważniejszą słoweńską nagrodą literacką Kresnik, wybitny słoweński prozaik i dramatopisarz Drago Jančar powraca do rodzinnego Mariboru i czasów drugiej wojny światowej. W scenerii okupowanej przez Niemców stolicy Styrii, okolicznych lasów, w których działają partyzanci, niemieckiego obozu koncentracyjnego, a w końcu przejmowania władzy przez komunistów kreśli losy trojga głównych bohaterów (studentki medycyny Sonji, młodego geodety Valentina, który wstępuje do partyzantki, a po wojnie tworzy nową rzeczywistość, i Ludwiga, miejscowego Niemca, oficera SS). Jančar stawia w powieści trudne pytania o ludzkie postawy w ekstremalnych czasach i okolicznościach, lecz nie udziela na nie łatwych odpowiedzi ani nie rozwiązuje egzystencjalnych dylematów, bo w żadnej wojnie nie ma prawdziwych zwycięzców, a ci, którzy ją przeżyli, są naznaczeni traumami, mają złamane serca i dusze, utracili swoją godność. I, jak w jednym z wierszy mówi angielski poeta Byron, nawet miłość musi odpocząć.
Mimo wszystko (#1). Niepoznany
Aleksandra Łacic
Historia o namiętności, zemście, tajemnicach i wielkich pieniądzach. Seksowna Alex, by ratować rozpadający się związek, wyjeżdża z partnerem do Hiszpanii. Choć powietrze jest tam gorące, ich relacje stają się coraz chłodniejsze. Alex z każdym dniem czuje się bardziej samotna, zrezygnowana i spragniona miłości. Kiedy pewnego wieczoru na jej drodze staje nieziemsko przystojny Szwed, świat dziewczyny wywraca się do góry nogami. Czy namiętny romans z tajemniczym biznesmenem zmieni jej życie? A Alex zrozumie i zaakceptuje zawiłą przeszłość kochanka? I czy Lars będzie umiał ochronić ją przed prawdziwym niebezpieczeństwem?
Jarosław Klonowski
Powieść, której akcja toczy się w szesnastowiecznej Polsce. Młoda i piękna Żydówka, niegdysiejsza złodziejka, w przebraniu mnicha ukrywa się w szpitalu w Kruszwicy. Kiedy wszystko wskazuje na to, że jest już bezpieczna, odnajduje ją janczar Bartłomiej Chodyna. Rzeczywistość zaczyna być coraz bardziej niepokojąca. Miriam uwodzi mnichów, a wokół dochodzi do zagadkowych śmierci. W utworze wątkom realistycznym towarzyszą wydarzenia magiczne, nie brak tu także erotyki oraz bardzo dynamicznych scen walk. Niektórzy bohaterowie powieści pojawiają się już we wcześniejszych utworach Klonowskiego: Tajemnicy świętego Wormiusa" i Ogniach świętego Wita".