Romans i literatura obyczajowa
Helena Mniszkówna
Panicz to jedna z pierwszych powieści Heleny Mniszkówny, która zawiera liczne wątki autobiograficzne. Tytułowym paniczem jest młody polski dziedzic Ryszard Denhoff. W 1905 roku, po powrocie ze szkół, Denhoff obejmuje folwark Wodzewo. Czyni nadzieje na ożenek kilku okolicznym pannom. Nie daje się jednak poznać jako dobry gospodarz. Żyje ponad stan. W dwa lata traci majątek i popadł w długi. Zmuszony jest uciekać przed wierzycielami do Kijowa...
Helena Mniszkówna
To jedna z pierwszych powieści Heleny Mniszkówny, napisana przed I wojną światową. Przedstawia barwne losy młodego dziedzica Ryszarda Denhoffa, który w 1905 r. po powrocie ze szkół, obejmuje folwark Wodzewo. Nie daje się on poznać jako dobry gospodarz, wkrótce tracąc majątek. Autorka oparła swoją opowieść na autentycznych postaciach i wydarzeniach, a w jednej z bohaterek można upatrywać jej samej.
Helena Mniszkówna
"Panicz: Był oto świeżym właścicielem Wodzewa, on jeszcze niepełnoletni, bo musiał czekać parę miesięcy dla podpisania aktu kupna. On, marzyciel, idealista, trochę łobuz i hulaka jest ziemianinem, i to piękne, urocze Wodzewo należy do niego. Zdobył je, bez trudu wprawdzie, bo od tego były kapitały, ale zakochawszy się w nim przedtem, jak w pięknej kobiecie. Odczuwał zadowolenie bez granic i taki gwałtowny krzyk rozkoszy w piersi, że zdawał się wołać, Hosanna! do niebios, do samego Boga. Widział przed sobą bezmiar wspaniałych horyzontów; szał wdzięczności dla całego świata za otrzymanie tego kawałka ziemi rozsadzał mu serce, które biło mocnym pulsem i rosło w olbrzyma. Przycisnąłby wszystkich i wszystko do swej wątłej piersi i całowałby i tulił całą ziemię. Ale wyjazd z rodziną jego poprzednika, zgiełk, wrzawa, głośne pożegnania przygnębiły młodzieńca. Nie lubił wszelkich wyjazdów, czułych scen pożegnalnych bał się instynktownie, bo zbyt słabe miał nerwy i przeczuloną wrażliwość. Tu zaś sceny podobne właśnie się odgrywały. Służba dworska i chłopi żegnali dawnego dziedzica płacząc i wyrzekając na przemiany. Mijając ganek, ludzie ci patrzyli z pewnym lękiem na nowego pana, który jakości po zagranicznemu wygląda i z niemiecka się nazywa. Ale pomimo tych nieufnych spojrzeń pokornie całowano go w ręce, zginając karki przed jego smukłą postacią i wielkim brylantem na palcu. Denhoff przyjmował hołdy z przyjemnością, bolały go natomiast mniej przychylne spojrzenia, ale udawał, że ich nie widzi. Znakomicie napisany romans. Romans tragiczny..."
Panienka z okienka. Starodawny romansik
Deotyma
Powieść słynnej improwizatorki romantycznej Jadwigi Łuszczewskiej, działającej pod pseudonimem Deotyma, zabiera nas do pięknie odmalowanego XVII-wiecznego Gdańska. W ruchliwym mieście portowym porucznik Marynarki Jego Królewskiej Mości w oknie jednej z kamienic dostrzega piękną pannę. Tak zaczyna się starodawny romansik, opisany pełnym ciepła językiem, oddającym ducha dawnych czasów.
Maria Konopnicka
Historia ubogiej kobiety, która nie potrafi poradzić sobie z trudnym losem. Ukrywa przed otoczeniem ubóstwo, nie chce przyznać się, że zarabia szyciem. Do podobnej postawy nakłania matkę, zabraniając jej kontaktów z ludźmi, których uważa za pospólstwo.
Cecily Sidgwick
Narratorką tej przezabawnej opowieści jest zatroskana pani domu, której nieustanną przyczynę zmartwień stanowi posiadanie sześciu córek, a tylko jednego syna. Rzecz dzieje się w latach 30. XX wieku w niewielkim miasteczku w Kornwalii. Rodzina Brooke'ów żyje szczęśliwie i bez codziennych kłopotów, prowadzą dom na dość wysokim poziomie, a pan Brooke jest dyrektorem fabryki porcelany, jednak jego żona nieustannie zamartwia się przyszłością swoich dzieci płci żeńskiej: Celii, Nancy, Marty, Heli, Jane... no, z martwieniem się o Sally można jeszcze poczekać, bo dziewczynka ma dopiero dziesięć lat, ale pozostałe... Trzeba przyznać, że różne kuzynki i sąsiadki nie uspokajają Elżbiety Brooke, a dając kolejne złote rady, tylko pogłębiają wrażenie, że jej rodzina znalazła się w sytuacji bez wyjścia. A jednak ten pozorny węzeł gordyjski powoli zaczyna się rozplątywać...
Maria Nurowska
Premierowy finał kultowej, zekranizowanej sagi "Panny i wdowy". Ewelina sprzedaje mieszkanie w Warszawie i przeprowadza się do zrujnowanego pałacu w Lechicach, który po 1989 roku udaje jej się odzyskać. Uważa, że jest ostatnią z rodu, kiedy nieoczekiwanie odnajduje się Zuzanna, córka jej brata bliźniaka. Ten fakt wiele zmienia. Ewelina po raz pierwszy poznaje wszystkie blaski i cienie życia rodzinnego. Bratanica, słynna pianistka, pozostawia jej na wychowanie synka Jasia, co dla samotnej bezdzietnej kobiety staje się wyzwaniem i dobrodziejstwem. Maria Nurowska jest jedną z najwybitniejszych i najpopularniejszych polskich pisarek. Wydała ponad trzydzieści książek, m.in. "Hiszpańskie oczy", "Listy miłości", "Miłośnicę" - fabularyzowaną biografię Krystyny Skarbek, opowieść o Ryszardzie Kuklińskim - "Mój przyjaciel zdrajca", "Księżyc nad Zakopanem", a w ostatnich latach "Drzwi do piekła", "Dom na krawędzi", "Wariatkę z Komańczy", "Bohaterowie są zmęczeni", "Dziesięć godzin" i "Pamiętnik znaleziony w Katyniu". Jej książki zostały wydane w 23 krajach; w Niemczech, we Francji i w Chinach były bestsellerami.
Anna Crevan Sznajder
"Papierowy księżyc" został napisany jako alternatywna wersja zakończenia powieści Niczyja", ostatecznie funkcjonuje jednak jako osobna nowela. Ann jest rozdarta między Taro a Kenjim. Z jednej strony bezpieczeństwo i stabilizacja, z drugiej - dreszczyk emocji i świeżość uczucia. Zamiast stawić czoła problemom i wyplątać się z kłopotliwego, raniącego wszystkich układu, Ann ucieka przed odpowiedzialnością, a w jej głowie kłębią się pytania: którego z mężczyzn bardziej kocha? Czy w ogóle kocha któregokolwiek? Jakie rozwiązanie będzie najmniej bolesne?