Historia
Kategoria "Historia" w księgarni Ebookpoint.pl to prawdziwa skarbnica wiedzy dla pasjonatów przeszłości. Oferujemy szeroki wybór ebooków, audiobooków i książek, które przybliżają wydarzenia, postacie i procesy kształtujące dzieje ludzkości. Znajdziesz u nas literaturę dotyczącą zarówno historii Polski, jak i reszty świata - dla dociekliwych znajdą się także tytuły z tematyki militariów czy reprinty. Bez względu na to, czy szukasz książek historycznych o II Wojnie Światowej, czy może biografii najważniejszych postaci, które wpływały na bieg wydarzeń przeszłości, przejrzyj propozycje w tej kategorii.
Sebastian Rybarczyk
Dlaczego Ernest Hemingway pomagał komunistycznemu wywiadowi? Który minister rządu Jej Królewskiej Mości dzielił kochankę z sowieckim szpiegiem? Czy miłość do kałasznikowa może przyćmić inne uczucia? Szantaż, zdrada, wielkie pieniądze. Nieposkromione żądze skorumpowanych urzędników. Politycy wpadający w sidła służb specjalnych i oszukani idealiści lądujący w objęciach podstawionych piękności. Spektakularne akcje wywiadów. Piętnaście opowieści ujawniających sensacyjne wątki historii, o których czytaliście na pierwszych stronach gazet; zdemaskowanie największego kreta w historii CIA Aldricha Amesa, romantyczne początki kariery Kima Philbiego najskuteczniejszego szpiega sowieckiego, historia piątki z Cambridge. Materiał na serial wszech czasów. To nie fantazja, te historie wydarzyły się naprawdę. Jeśli musisz wcześnie wstać do pracy, nie rozpoczynaj tej książki. Nie pozwoli Ci zasnąć!
Norbert Haładaj, Maciej Haładaj
Historia ludzkości to w dużej mierze dzieje konfliktów i wojen, toczonych o terytoria, wpływy i dominację w niemal wszystkich zakątkach świata, wywoływanych chęcią zysku, żądzą zemsty czy po prostu pychą. Niektóre spośród bitew rozegranych w bardziej i mniej odległych czasach zmieniły bieg historii, inne, choć nie przyniosły aż tak poważnych konsekwencji, z rozmaitych powodów zapisały się w powszechnej pamięci. Autorzy, kierując się subiektywnym wyborem, w ciekawy i sugestywny sposób prezentują starcia, które ich zdaniem zasługują na przypomnienie - od tych niemalże ginących w pomroce dziejów po te świetnie udokumentowane z XXI wieku. Z pasją, żywym i barwnym językiem opowiadają o przyczynach, przebiegu i skutkach każdego ze starć, nie pomijając intrygujących szczegółów, o których często milczą podręczniki. Interesujące opisy wzbogacają ilustracje i zdjęcia, które pozwalają przenieść się na pole walki i łatwiej zrozumieć realia omawianych bitew.
Najwięksi skandaliści złotej ery Hollywood
Paula Apanowicz
Sława zmienia człowieka. Jednych blask reflektorów wynosi aż na szczyt. Drugich sprowadza na samo dno. Hollywood, pierwsza połowa XX wieku. Trwa właśnie okres, nazywany "złotą erą". Filmowcy sięgają po nowatorskie techniki, tworzą zachwycające scenografie, a także promują ikoniczne gwiazdy, ubrane w zjawiskowe kreacje najlepszych kostiumografów. Jednak przemysł filmowy ma też drugie, bardzo ludzkie oblicze. Oblicze skandalu. Jak Marlene Dietrich łączyła role namiętnej kochanki, femme fatale oraz przykładnej żony i matki? Dlaczego Jayne Mansfield z okładek "Playboya" trafiła w ramiona założyciela Kościoła Szatana? Czy Charlie Chaplin naprawdę był komunistą? Poznajcie "Największych skandalistów złotej ery Hollywood"! Aktorki i aktorów, którzy zapisali się w historii kina, kpiąc z pruderyjnych zwyczajów i opinii społecznej. Dla niektórych z bohaterów tej książki skandal był sposobem na wybicie się. Innym to zdobyta sława umożliwiła nowe, skandaliczne życie. W końcu to właśnie skandale bywały przyczyną spektakularnych upadków gwiazd, kończąc wielkie kariery. Odkryj skandale, które zmieniały obyczajowość Ameryki i świata. Sięgnij po "Największych skandalistów złotej ery Hollywood"! Paula Apanowicz - dziennikarka i absolwentka Filozofii na Uniwersytecie Gdańskim (spec. kulturowo-estetyczna). Publikowała m.in. na łamach magazynów "Świat Wiedzy Historia" i "Vege", tygodnika "Polityka", a także serwisów National Geographic Polska, ofeminin.pl, Histmag.org czy Damosfera.pl. W okresie 2021-2022 pełniła funkcję zastępczyni redaktor naczelnej portalu OldCamera.pl. Debiutowała jako autorka książką zbiorową "Twarze i Maski. Ostatni wielcy kochankowie kina" (wyd. ebookowo, 2021). Miłośniczka starego kina i literatury pięknej.
Najwięksi zbrodniarze II wojny światowej
Giancarlo Villa, Luigi Romolo Carrino, Fiammetta Bianchi,...
Przerażające jak niepozorna bywa geneza wielkiego zła. Uzdolniony dowódca, pracowity minister czy sumienny wykonawca rozkazów architektów potęgi Trzeciej Rzeszy łączy jedno: skutecznie wywiązują się ze swoich zadań. W ich biografiach zawodowy profesjonalizm niepostrzeżenie przechodzi we współodpowiedzialność za ludobójstwo. Historie zebrane w tej książce pokazują, że wcale nie trzeba być bestią, by dopuścić się bestialstwa. Zbiór składa się z następujących utworów: Hitler, Goebbels, kulawy diabeł, Himmler biurokrata od eksterminacji, Heydrich, Mengele anioł śmierci, Goering, Amon austriacki rzeźnik, Albert Speer. Architekt diabła, Rommel, Irma Grese, Rudolf Hess, Eichmann. Kompilacja utworów uznanych autorów i autorek non fiction, takich jak: Giancarlo Villa, Luigi Romolo Carrino, Fiammetta Bianchi, Giusy Bausilio, Mario Tancredi oraz Lucas Pavetto.
Największa klęska polskiego wywiadu. Sowiecka akcja dezinformacyjna Trust 1921-1927
Marek Świerczek
Jak zapewnić nowopowstałemu bolszewickiemu państwu okres oddechu dla ustabilizowania sytuacji wewnętrznej? Jak uniknąć interwencji zbrojnej państw zachodnich oszukując białą emigrację i obce wywiady? Wystarczy rozgłaszać, że Związek Sowiecki upadnie z hukiem, bo na jego terenie działa rozbudowana konspiracja, która obali władzę czerwonych? Jak zwabić przy okazji liderów białej rosyjskiej opozycji do Rosji i jak przewerbować oficerów służb zachodnich penetrujących Bolszewię? Pomysł tej nie da się ukryć błyskotliwej operacji wyszedł z gabinetu Feliksa Dzierżyńskiego. Trust to precyzyjnie przygotowana i brawurowo poprowadzona akcja dezinformacyjna matka wszystkich późniejszych akcji sowieckich służb wywiadu. Czerwona bezpieka stworzyła fikcyjną organizację podziemną przygotowującą przewrót w Sowieckiej Rosji i restaurację dawnej władzy. Smutną rolę w tej paneuropejskiej zagrywce odegrał polski wywiad, wywiedziony umiejętnie w pole. Rosyjskie służby przejęły aktywa wywiadowcze swoich sowieckich poprzedniczek i udoskonaliły akcje dezinformacyjne montowane według schematu kombinacji Trust. Postsowieckie służby wciąż wmawiają nam, że właściwie ich nie ma, że są bezsilne, że nie wpływają na wydarzenia w naszym kraju. A nasza podejrzliwość to tylko kompleksy i rusofobia. Przyszło nam zatem żyć w rozkwicie akcji Trust 2.0, choć nie chcemy tego przyjąć do wiadomości. Nie znamy rozmachu działań skierowanych przeciwko Polsce, ale możemy podejrzewać, że następcom Dzierżyńskiego z FSB nie brakuje fantazji i - znajomości charakteru Polaków. Sprawdźmy jak wyglądał mechanizm działania pierwowzoru tych operacji. Wyselekcjonowani agenci operacji Trust ruszyli na Zachód, szukajac sprzymierzeńców. Przekonali rządy, służby państw zachodnich i media o słabości sowieckich sił, o nieuchronności upadku Związku Sowieckiego, a przy okazji przejęli wszystkie fundusze przeznaczone na wspomożenie opozycji. Państwa zachodnie w znacznym stopniu sfinansowały więc akcję wymierzoną przeciwko sobie. Do wybuchu drugiej wojny światowej Sowieci przeprowadzili 40 operacji według metodyki Trustu. Po kapitulacji III Rzeszy, kolejne klony Trustu - zwane dwojnikami, zostały zrealizowane na Ukrainie - w ramach zwalczania UPA (akcja Arsenał 1), i w Polsce, gdzie ubecja stworzyła całą fikcyjną V komendę WiN (akcja Cezary).
Jakub Wróbel
Album prezentuje najważniejsze bitwy i miejsca związane z Napoleonem Bonaparte od miejsca jego narodzin - Korsykę aż po śmierć na Wyspie św. Heleny. Bitwy jakie możemy tu prześledzić to najważniejsze starcia od Marengo aż po ostateczną klęskę pod Waterloo. Zdjęcia zostały wykonane podczas inscenizacji historycznych nawiązujących do tego okresu.
Napoleon Bonaparte. Geniusz wojny
Tymoteusz Pawłowski
Bogato ilustrowany album prezentuje postać Napoleona Bonaparte, ambitnego generała, zręcznego władcy-konsula i potężnego Cesarza Francuzów, który odcisnął trwały ślad w światowej historii. Autor książki w pełnej pasji opowieści przedstawia sylwetkę najwybitniejszego wodza w dziejach świata od jego narodzin aż po słynne sto dni Napoleona. Szczególne miejsce autor poświęcił Bonapartemu jako orędownikowi sprawy polskiej w XIX wieku. To opowieść o mechanizmach dochodzenia do władzy, walce o wpływy, sukcesach i upadku geniusza wojny.
Jarosław Tomasiewicz
Praca jest syntetycznym ujęciem tendencji autorytarnych i profaszystowskich występujących w polskiej myśli politycznej lat 1921–1935 – tendencji wynikających z kryzysu liberalnej demokracji parlamentarnej, nasilającego się (nie tylko w Polsce) w okresie międzywojennym. Rozdział pierwszy poświęcony jest kwestiom terminologicznym (wyjaśnione w nim zostały używane w tej pracy pojęcia demoliberalizmu, autorytaryzmu, totalitaryzmu). W rozdziale drugim opisane jest podłoże, z którego w Dwudziestoleciu wyrastały tendencje autorytarne, tzn. krytyka demokracji występująca w polskiej myśli politycznej okresu zaborów. Kolejne rozdziały prezentują antydemoliberalne koncepcje faszystów lat 20., konserwatystów, endeków, zwolenników nurtu chrześcijańsko-społecznego, piłsudczyków, narodowych robotników, ludowców i marksistów, a także ezoteryków, panslawistów, eugeników, technokratów, kombatantów i wreszcie narodowych radykałów z początku lat 30. W ich myśli politycznej zbadane zostały zarówno proponowane rozwiązania ustrojowe, jak i ich ideologiczne uzasadnienie. Alternatywa demokracji parlamentarnej przybierała różne formy: od nieznacznych korekt systemu demokratycznego do całkowitego zanegowania go. Do reformy parlamentaryzmu przy zachowaniu jego fundamentów ograniczali się „starzy” endecy, część konserwatystów, chadecy, ludowcy, początkowo piłsudczycy. Autorytaryzm reprezentowany był przez Obóz Wielkiej Polski, większość konserwatystów, po 1926 r. w tym kierunku przesuwała się sanacja. Totalitaryzm nie znajdował wielu zwolenników.
Piotr Kotlarz
Ponad dziesięć lat temu czytając po raz kolejny książkę Herberta George’a Wellsa „Dzieje świata”, podjąłem plan napisania podobnego dzieła, uwzględniając postęp w zakresie poznania historii (tak jako dziejów, jak też i pojmowanej jako nauka). Sądziłem wówczas, że będzie to zadanie możliwe do zrealizowania, choć będąc historykiem wiedziałem przecież, że od czasu gdy powstała praca tego brytyjskiego pisarza nasza wiedza znacznie wzrosła. Próba napisania dziejów świata była swego rodzaju konsekwencją moich rozważań, które wyraziłem już pod koniec XX wieku w pracy „Dostrzec sens dziejów”, w której w sposób zdecydowany odrzuciłem marksistowską metodologię, odrzuciłem próbę opisu dziejów w oparciu o jej założenia. Początkowo sądziłem, że próba opisu dziejów według innej metodologii sprowadzi się głównie do analizy języka, zmiany akcentów interpretacyjnych, poszukiwań kierunków ich rozwoju i występujących w nich trendów. W miarę jednak jak zagłębiałem się w temat, obserwowałem gwałtowny postęp nauki. Dzięki najnowszym badaniom archeologii, odkryciom genetyki, wulkanologii i innym źródłom zmuszeni zostaliśmy do zupełnie odmiennego spojrzenia na nasze dzieje, zwłaszcza te sprzed okresu powstania pisma, czy przyjęcia go przez społeczeństwa, które poznały je bardzo późno. Sytuacja ta zmusiła mnie do podjęcia próby porządkowania wielu wydarzeń historycznych prawie od nowa. Dostępne opracowania z wieku XX, i tym bardziej wcześniejsze, okazywały się często prawie zupełnie nieprzydatne. Z czasem pracując nad tym zagadnieniem dostrzegłem, że ogrom materiału do ogarnięcia jest tak wielki, że nie sposób ująć go w jednym tomie. Określiłem cezury, przez pierwsze dwa-trzy lata zbierałem i porządkowałem podstawowe informacje, które złożyły się aż na sześć obszernych tomów. Na szczęście dostrzegłem, że każdy z nich może stanowić pewną odrębną całość, że w odrębnych książkach mogę omawiać kolejny ważny etap w bardzo już długiej historii naszego gatunku. Później i ten podział musiałem odrzucić. Ilość informacji, konieczność ich krytycznej analizy jest tak wielka, że mimo selekcji nie sposób bez nadmiernych uproszczeń ująć je w nawet najgrubszych sześciu tomach. Zacząłem dokonywać kolejnych podziałów. Dziś już wiem, że nie uda mi się napisać „Dziejów Świata”, wiem też, że nawet opisując tylko wybrane ich fragmenty muszę mieć świadomość, że z czasem, albo jeszcz ja, albo już kolejni badacze, będziemy zmuszeni uzupełnić je o prezentację kolejnych odkryć. Takich nawet, które wskażą kolejne ważne czynniki rozwoju człowieka i cywilizacji, które wreszcie być może podważą wiele przyjętych przeze mnie założeń i hipotez. Nie zaprzestałem jednak pracy. Uznałem, że warto ukazać jej efekty na etapie dzisiejszej wiedzy. Będzie to pewne świadectwo naszych czasów, a przy tym, jak sadzę, kolejny etap w rozwoju historii jako nauki. Tak jak w wyniku kolejnych badań i odkryć odrzucamy wiele teorii w fizyce, astronomii… tak też dzieje się w historii. Nie bądźmy zarozumiali. Przed nami było wiele pokoleń, po nas będą kolejne… i nasi następcy będą poszukiwać odpowiedzi na stawiane już przed nami, przez nas i po nas, pytania. Chciałbym tu od razu dodać, że jedną z ważnych cech każdego badacza jest świadomość niewiedzy. Nie wiem to słowa, które przyświecać powinny naszym badaniom, tak przed ich podjęciem, jak zazwyczaj i po nich. Na pewne pytania ponadto zapewne nigdy nie uzyskamy odpowiedzi, przy tym jako historyk muszę dodać tu słowo już. Już nigdy nie poznamy pewnych faktów. Moje Dzieje świata, podzieliłem na wiele części. Zamierzam wydawać je w porządku chronologicznym, z tym że postanowiłem tworzyć je w taki sposób, by każda z książek mogła istnieć oddzielnie, niezależnie. Pierwszą, której dałem tytuł „Narodziny cywilizacji”, właśnie ukończyłem. Mają ją Państwo w ręku. Mówi o naszych początkach, dowodzi jedności naszego gatunku i ukazuje jedność naszej cywilizacji już od jej zarania. Nie uważam tej pracy za czysto historyczną, wiele w niej bowiem rozważań natury historiozoficznej, zastanawiam się też często nad przyjmowaną wcześniej aksjologią. Drogi rozwoju naszego gatunku przebiegały i przebiegają krętymi drogami, ale przecież nasi przodkowie byli wspólni i w kolejnych etapach wzajemne krzyżowanie się naszych genów spowodowało, że dziś właściwie – mimo jednostkowych różnic (koloru włosów, koloru oczu, wysokości, kształtu nosa, współczynnika inteligencji, itd.) – jesteśmy w gruncie rzeczy tacy sami. Jesteśmy ludźmi. Podobnie i z cywilizacją, jest ona wspólna. Dziś często trudno dojść, komu zawdzięczamy kolejny wynalazek, kto był w jakiejś dziedzinie prekursorem. Tym bardziej, że społeczeństwa wprowadzające nowe techniki, czy nawet rozwiązania w kulturze i sztuce, w swym rozwoju miały okresy niesłychanego postępu, ale też i regresu. Kwestia pierwszeństwa dziś nie ma znaczenia. Odkrycia, nowe wynalazki w dziedzinie techniki oraz różne idee stały się naszym wspólnym dorobkiem i każdy może dziś z nich korzystać – czy w sposób właściwy, to już inna sprawa. Ostatnia wojna światowa pokazała, że – niestety – potrafimy i sięgamy nawet po wydawałoby się już odrzucone idee (np. ponownie po ideę niewolnictwa i ludobójstwa), a niektóre wynalazki potrafimy wykorzystać nie tylko dla naszego dobra, ale i w celu zniszczenia (atom, chemia). To już jednak od nas zależy, w jaki sposób korzystamy z naszego wspólnego dorobku. Nan nadzieję, że moja książka – przypominając etapy rozwoju naszego gatunku i naszej cywilizacji – będzie stanowić, choć niewielki, wkład w uświadomienie nam poczucia wspólnoty i ułatwi dokonywanie dobrych wyborów ze wspólnego dorobku idei i osiągnięć techniki oraz kultury.
"Narracje o Zagładzie" 2015, nr 1: Kanon Zagłady
red. Marta Tomczok
„Narracje o Zagładzie” są rocznikiem naukowym poświęconym interdyscyplinarnym studiom nad Holokaustem, uwzględniającym w szczególności refleksję literaturoznawczą, filmoznawczą i historyczną. Oprócz wznowień i tłumaczeń literatury dokumentu osobistego prezentowane są w nim najnowsze narracje o Zagładzie oraz ich omówienia krytyczne. Czasopismo ma charakter tematyczny (numer pierwszy dotyczy kanonu Zagłady, następny będzie poświęcony topice Zagłady). Poza artykułami nawiązującymi bezpośrednio do tematu przewodniego przeczytać można rozmowę (bądź rozmowy) numeru, a także recenzje prac naukowych, prozy, poezji i dramatu.
"Narracje o Zagładzie" 2016, nr 2: Topika Zagłady
red. Marta Tomczok (Cuber), red. Paweł Wolski
Redaktor naczelna Marta Tomczok, redaktor numeru Paweł Wolski W bieżącym numerze prezentujemy cykl artykułów, które rozwijają projekt topiki Zagłady, autorstwa: Jagody Budzik, Sławomira Buryły, Justyny Kowalskiej-Leder, Katarzyny Kuczyńskiej-Koschany, Marty Tomczok i Pawła Wolskiego. Autorzy zastanawiają się nad teorią i nowoczesnością toposu, pokazują topikę Zagłady jako narzędzie nadające się do subtelnej analizy zarówno literatury dokumentu osobistego, jak i popkultury, wskazują także na zwiększanie się liczby toposów w ostatnich latach oraz ich zróżnicowane występowanie (nie tylko w literaturze polskiej, ale też na przykład hebrajskiej). Postulują również przygotowanie słownika topiki i podpowiadają, jak mogłoby wyglądać przykładowe hasło. Ponadto jako pierwsi w Polsce publikujemy tłumaczenie tekstu znanej za granicą psychoanalityczki Brachy L. Ettinger, potomkini polskich ocalonych (Transcryptum: Memory Tracing In/For/With the Other; komentarz – Anna Kisiel). Czytelnik nowych „Narracji…” znajdzie w nich też szkice weryfikujące lub zmieniające wiedzę na tematów związków z Zagładą Medalionów Zofii Nałkowskiej (Arkadiusz Morawiec) i Pamiętnika znalezionego w wannie Stanisława Lema (Agnieszka Gajewska), a także ważny artykuł Anity Jarzyny, objaśniający coraz bardziej dziś popularną literaturę dla dzieci i młodzieży poświęconą Holokaustowi oraz miejsce w niej zwierząt.
"Narracje o Zagładzie" 2016, nr 2: Topika Zagłady
red. Marta Tomczok (Cuber), red. Paweł Wolski
Redaktor naczelna Marta Tomczok, redaktor numeru Paweł Wolski W bieżącym numerze prezentujemy cykl artykułów, które rozwijają projekt topiki Zagłady, autorstwa: Jagody Budzik, Sławomira Buryły, Justyny Kowalskiej-Leder, Katarzyny Kuczyńskiej-Koschany, Marty Tomczok i Pawła Wolskiego. Autorzy zastanawiają się nad teorią i nowoczesnością toposu, pokazują topikę Zagłady jako narzędzie nadające się do subtelnej analizy zarówno literatury dokumentu osobistego, jak i popkultury, wskazują także na zwiększanie się liczby toposów w ostatnich latach oraz ich zróżnicowane występowanie (nie tylko w literaturze polskiej, ale też na przykład hebrajskiej). Postulują również przygotowanie słownika topiki i podpowiadają, jak mogłoby wyglądać przykładowe hasło. Ponadto jako pierwsi w Polsce publikujemy tłumaczenie tekstu znanej za granicą psychoanalityczki Brachy L. Ettinger, potomkini polskich ocalonych (Transcryptum: Memory Tracing In/For/With the Other; komentarz – Anna Kisiel). Czytelnik nowych „Narracji…” znajdzie w nich też szkice weryfikujące lub zmieniające wiedzę na tematów związków z Zagładą Medalionów Zofii Nałkowskiej (Arkadiusz Morawiec) i Pamiętnika znalezionego w wannie Stanisława Lema (Agnieszka Gajewska), a także ważny artykuł Anity Jarzyny, objaśniający coraz bardziej dziś popularną literaturę dla dzieci i młodzieży poświęconą Holokaustowi oraz miejsce w niej zwierząt.
"Narracje o Zagładzie" 2018, nr 4: Izraelskie narracje o Zagładzie
red. Jagoda Budzik, Bartłomiej Krupa, Marta Tomczok...
Bieżący numer próbuje opisać i przybliżyć nieznaną w Polsce problematykę Zagłady w różnych dyskursach izraelskich. Jej panoramiczny i złożony charakter sprawia, że sięgnęliśmy tym razem do większej liczby dyscyplin niż zwykle: historii sztuki, filmoznawstwa, politologii, historii i, tradycyjnie już, do literaturoznawstwa. Kilka tekstów drukujemy po angielsku. W części tematycznej proponujemy kilka ważnych i wyrazistych artykułów filmoznawczych, poświęconych kinu Izraela i o Izraelu (w tym dwa teksty anglojęzyczne), pierwsze w Polsce omówienie sztuki Haima Maora i kontynuację badań nad malarstwem i filozofią Brachy L. Ettinger; a także artykuły o twórczości Miriam Akavii, Idy Fink (wraz z jej niepublikowanym dotąd opowiadaniem) i Davida Grosmana. W części „ogólnej” – więcej poezji: Paula Celana, Piotra Sommera i Haliny Poświatowskiej. A także przybliżenie dopiero rodzącego się zjawiska, jakim jest musical holokaustowy. W Dokumentach mogą Państwo przeczytać reportaż „naukowy” z wyprawy do Mizocza na tereny byłego getta i wspomnienia dotyczące przyjaźni z nieżyjącymi już artystami i pisarzami izraelskimi. W części Recenzje i omówienia proponujemy szkice krytyczne m.in. o książkach Anny Bikont, Moniki Sznajderman, Aliny Molisak i Małgorzaty Wójcik-Dudek. W części Przekłady prezentujemy pionierskie omówienie prozy drugiego pokolenia autorstwa izarelskiej badaczki Talili Kusz Zohar. Nad numerem opiekę sprawowali hebraistka, teatrolożka i literaturoznawczyni Jagoda Budzik (UAM Poznań, Uniwersytet Wrocławski) oraz Barłomiej Krupa (IBL PAN).
Bogdan Wasztyl, Mirosław Krzyszkowski
Mówiono im, że z Auschwitz można wyjść tylko przez komin. Nie uwierzyli. Niezłomni z obozu śmierci nie zawahali się postawić niemieckim katom. I poznali cenę wolności. Jeśli trafisz do obozu Poczujesz paraliżujący strach. Zachowasz się jak zwierzę. Popadniesz w apatię i umrzesz albo podejmiesz próbę obrony własnego człowieczeństwa. Przy odrobinie szczęścia twoi oprawcy nie zabiją cię przy pierwszej okazji. Jeśli będziesz bezwzględny, przetrwasz, ale nie zachowasz godności. Jeśli uciekniesz, zginą twoi towarzysze i bliscy. A jeżeli uda ci się ocalić życie i wyrwać z obozu, czy staniesz znowu do walki z okupantem? Zaryzykujesz? W piekle na ziemi nie ma dobrych wyborów. Ale musisz wybrać Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Maciej Falkowski
Poniemieckie to słowo, które odruchowo przywodzi na myśl Polskę zachodnią albo Warmię i Mazury. Mało kto zdaje sobie sprawę, że niejedną wieś zamieszkaną dawniej przez Niemców można znaleźć na Mazowszu, Lubelszczyźnie czy w Małopolsce. Niemieckich kolonistów ściągali na wschód Piastowie śląscy, Kazimierz Wielki i Krzyżacy, Rosjanie, Prusacy i Austriacy, a także polscy właściciele i zarządcy majątków. Przybysze zakładali wsie i miasta, leżącą odłogiem ziemię zamieniali w pola i sady, osuszali bagna i walczyli z wylewającymi rzekami. Wprowadzali innowacje, otwierali fabryki i rozwijali przemysł. Wielu, szczególnie katolików, nie zachowało swojej niemieckiej tożsamości i z czasem zostało Polakami. W granicach II Rzeczpospolitej żyło około miliona polskich obywateli narodowości niemieckiej. Kilkusetletnią obecność większości z nich zakończyła II wojna światowa i powojenna polityka polskiego państwa. Dziś o tej historii świadczą głównie zapomniane cmentarze ewangelickie, a także budynki i gospodarstwa, kanały, rzędy wierzb czy terpy. Maciej Falkowski szuka takich właśnie śladów. Odnajduje domy z żelaza w Puszczy Pyzdrskiej, pozostałości po osadnikach olęderskich wzdłuż Wisły, potomków Głuchoniemców na Podkarpaciu i Bambrów w Poznaniu. Opowiada o ewangelikach, braciach morawskich i mennonitach. Stara się ocalić od zapomnienia świat tych, którzy po 1945 roku musieli z Polski wyjechać; opisuje losy tych, którzy zdecydowali się zostać i stali się integralną częścią polskiego społeczeństwa.
Andrzej Dobrowolski (RED.)
Nasz Dante jest zbiorem oficjalnych wypowiedzi papieży na temat Dantego i pokazaniem drogi odzyskiwania Dantego dla Kościoła - od autora, którego nazwisko znajdowało się na indeksie ksiąg zakazanych, do autora cytowanego w dokumentach papieskich (m.in. Franciszka).
Gérard Rabinovitch
Pełne filozoficznej i historycznej głębi refleksje nad tragiczną zagładą Żydów w czasie II Wojny Światowej. Analiza przyczyn i swoistych "sygnałów" zwiastujących tę przerażającą, mimo upływu lat tragedię prowokuje do pytań o uniwersalność mechanizmów ludobójstwa i stanowi przestrogę dla społeczeństw Zachodnich na przyszłość. Gérard Rabinovitch jest filozofem i socjologiem, pracownikiem naukowym Centre National de la Recherche Scientifique, a także dyrektorem Europejskiego Instytutu Emmanuela Levinasa przy Alliance Israélite Universelle. Jego prace sytuują się na przecięciu filozofii politycznej, antropologii psychoanalitycznej oraz historii.
Nazajutrz w Markowej. Życie po zbrodni na rodzinie Ulmów
ks. Paweł Tołpa
Nazajutrz być może przyniesie coś lepszego te słowa jak modlitwa codziennie tliły się nadzieją w sercach wszystkich, którzy doczekali tego, co przyniosła wojna. Ten czas na każdym, bez wyjątku, odciskał swoje piętno... Nie inaczej było w Markowej, niewielkiej wsi na Podkarpaciu. Tam, tak jak wszędzie, ludzie nauczyli się czekać na jutro. Dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie przywykli do lęku i niepewności. Nauczyli się żyć z widmem śmierci. Egzekucje, przeszukania, ciągły strach o jutro to był chleb powszedni. Wszystkim wydawało się, że przywykli. Nie wiedzieli, że to, co miało nadejść nazajutrz, zmieni Markową na zawsze. Pamiętnej nocy z 23 na 24 marca 1944 roku chłód zdawał się przeszywać do szpiku kości. Jakby sama śmierć przechadzała się po markowskich polach. Przenikliwy wiatr złowrogo świszczał między domami i nie pozwalał spokojnie zasnąć. Coś nienazwanego czaiło się w powietrzu. Dopiero świt rozgonił tę ciemność, a pierwsze promienie słońca odsłoniły straszną tajemnicę. Obok niewielkiej chaty ostatnie tchnienia wydawała rodzina Ulmów Józef i Wiktoria, a z nimi ich siedmioro małych dzieci: Staś, Basia, Władzio, Franuś, Antoś, Marysia i nienarodzone, dotąd bezpieczne pod sercem matki. Niebo zdawało się płakać nad losem konających, a cisza, która na chwilę nastała, zdawała się krzyczeć. Czas Ulmów na ziemi dobiegał końca. Dla budzącej się Markowej to był dopiero początek. Od tej chwili bowiem Markowa już nigdy nie była taka sama... Nazajutrz w Markowej to fabularyzowana opowieść oparta na faktach, przedstawiająca historię tych, którzy mimo zagrożenia własnego życia ratowali innych. Autor w niezwykle sugestywny sposób przedstawia złożone relacje polsko-żydowskie w Markowej, a punktem wyjścia do opowiedzenia tych historii jest egzekucja bł. rodziny Ulmów. Wielkim bogactwem, jakie zawiera niniejsza publikacja, są spisane świadectwa ludzi, którzy pamiętają tamten czas. Nazajutrz w Markowej to opowieść o tym, że kto ratuje jedno życie ratuje cały świat. Każde życie i każda historia mają swoją twarz. Nieposzlakowana twarz w obliczu wojny wydaje się najpiękniejszą rysą, jaką pozostawia człowiek w swoim przemijaniu. Ludzkie życie na ziemi kończy się, jednak pamięć i wdzięczność pozostają. (...) Mam niezłomną nadzieję, że niniejsza publikacja uchroni od śmierci już nie ludzkie życie, lecz ludzką pamięć, i przyczyni się do tego, że w dziejowym panteonie naszego narodu nie zostaną zapomniane sylwetki zarówno polskich, jak i żydowskich mieszkańców podkarpackiej Markowej, którzy w okresie wojennego terroru podjęli próbę ratowania ludzkiej godności, skazanej na niepamięć przez niemiecko-nazistowski aparat śmierci z racji na etniczną przynależność czy religijną postawę. Niniejszą publikację finalizują wspomnienia ostatnich świadków epoki, których świadectwa są niczym trwała pieczęć, a zarazem podpis złożony nie piórem, a życiem toczącym się nazajutrz po zbrodni z 24 marca 1944 roku. Niech ich bohaterstwo zostanie zapamiętane! Ks. Paweł Tołpa Polacy w latach drugiej wojny światowej, praktycznie od jej początku, nieśli pomoc Żydom zarówno w formie zorganizowanej, (...) jak i indywidualnej przede wszystkim dzięki chrześcijańskiej postawie ludności, jak i silnemu autorytetowi Kościoła katolickiego. (...) Kochaj bliźniego swego jak siebie samego stało się w latach okupacji przykazaniem i niezwykłym wyzwaniem. W Muzeum w Markowej znajduje się niezwykle sugestywna mapa okolicznych gmin z zaznaczonymi miejscowościami, w których historycy udowodnili fakt ratowania Żydów. To jest niebo pełne gwiazd! Prof. Jan Żaryn
Nazajutrz w Markowej. Życie po zbrodni na rodzinie Ulmów
ks. Paweł Tołpa
Nazajutrz być może przyniesie coś lepszego te słowa jak modlitwa codziennie tliły się nadzieją w sercach wszystkich, którzy doczekali tego, co przyniosła wojna. Ten czas na każdym, bez wyjątku, odciskał swoje piętno... Nie inaczej było w Markowej, niewielkiej wsi na Podkarpaciu. Tam, tak jak wszędzie, ludzie nauczyli się czekać na jutro. Dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie przywykli do lęku i niepewności. Nauczyli się żyć z widmem śmierci. Egzekucje, przeszukania, ciągły strach o jutro to był chleb powszedni. Wszystkim wydawało się, że przywykli. Nie wiedzieli, że to, co miało nadejść nazajutrz, zmieni Markową na zawsze. Pamiętnej nocy z 23 na 24 marca 1944 roku chłód zdawał się przeszywać do szpiku kości. Jakby sama śmierć przechadzała się po markowskich polach. Przenikliwy wiatr złowrogo świszczał między domami i nie pozwalał spokojnie zasnąć. Coś nienazwanego czaiło się w powietrzu. Dopiero świt rozgonił tę ciemność, a pierwsze promienie słońca odsłoniły straszną tajemnicę. Obok niewielkiej chaty ostatnie tchnienia wydawała rodzina Ulmów Józef i Wiktoria, a z nimi ich siedmioro małych dzieci: Staś, Basia, Władzio, Franuś, Antoś, Marysia i nienarodzone, dotąd bezpieczne pod sercem matki. Niebo zdawało się płakać nad losem konających, a cisza, która na chwilę nastała, zdawała się krzyczeć. Czas Ulmów na ziemi dobiegał końca. Dla budzącej się Markowej to był dopiero początek. Od tej chwili bowiem Markowa już nigdy nie była taka sama... Nazajutrz w Markowej to fabularyzowana opowieść oparta na faktach, przedstawiająca historię tych, którzy mimo zagrożenia własnego życia ratowali innych. Autor w niezwykle sugestywny sposób przedstawia złożone relacje polsko-żydowskie w Markowej, a punktem wyjścia do opowiedzenia tych historii jest egzekucja bł. rodziny Ulmów. Wielkim bogactwem, jakie zawiera niniejsza publikacja, są spisane świadectwa ludzi, którzy pamiętają tamten czas. Nazajutrz w Markowej to opowieść o tym, że kto ratuje jedno życie ratuje cały świat. Każde życie i każda historia mają swoją twarz. Nieposzlakowana twarz w obliczu wojny wydaje się najpiękniejszą rysą, jaką pozostawia człowiek w swoim przemijaniu. Ludzkie życie na ziemi kończy się, jednak pamięć i wdzięczność pozostają. (...) Mam niezłomną nadzieję, że niniejsza publikacja uchroni od śmierci już nie ludzkie życie, lecz ludzką pamięć, i przyczyni się do tego, że w dziejowym panteonie naszego narodu nie zostaną zapomniane sylwetki zarówno polskich, jak i żydowskich mieszkańców podkarpackiej Markowej, którzy w okresie wojennego terroru podjęli próbę ratowania ludzkiej godności, skazanej na niepamięć przez niemiecko-nazistowski aparat śmierci z racji na etniczną przynależność czy religijną postawę. Niniejszą publikację finalizują wspomnienia ostatnich świadków epoki, których świadectwa są niczym trwała pieczęć, a zarazem podpis złożony nie piórem, a życiem toczącym się nazajutrz po zbrodni z 24 marca 1944 roku. Niech ich bohaterstwo zostanie zapamiętane! Ks. Paweł Tołpa Polacy w latach drugiej wojny światowej, praktycznie od jej początku, nieśli pomoc Żydom zarówno w formie zorganizowanej, (...) jak i indywidualnej przede wszystkim dzięki chrześcijańskiej postawie ludności, jak i silnemu autorytetowi Kościoła katolickiego. (...) Kochaj bliźniego swego jak siebie samego stało się w latach okupacji przykazaniem i niezwykłym wyzwaniem. W Muzeum w Markowej znajduje się niezwykle sugestywna mapa okolicznych gmin z zaznaczonymi miejscowościami, w których historycy udowodnili fakt ratowania Żydów. To jest niebo pełne gwiazd! Prof. Jan Żaryn
Witold Repetowicz
Wojna z Państwem Islamskim zwróciła uwagę międzynarodowej opinii publicznej na naród, który najdzielniej stawia opór tym terrorystom: Kurdów. Ich ojczyzna podzielona jest na cztery części, między Turcję, Irak, Syrię i Iran. Książka "Nazywam się Kurdystan" to spojrzenie na ten kraj z perspektywy podróży autora, zwłaszcza tych odbytych w burzliwych latach 2014 - 2016 do Iraku, Syrii i Turcji. To opowieść o walce Kurdów z Państwem Islamskim, dążeniu do niepodległości, o przemilczanej przez dłuższy czas syryjskiej Rożawie, a także o krwawej jatce urządzanej Kurdom tureckim przez tamtejsze wojsko. Autor opowiada też kim są Kurdowie, jaką mają historię i dlaczego zabrakło dla nich miejsca na mapie. Rozprawia się z wieloma stereotypami, w tym dotyczącymi kurdyjskich uchodźców, przedstawiając własne doświadczenia z pobytu w trzech spośród czterech części Kurdystanu (z wyjątkiem irańskiej) oraz rozmowy z mieszkańcami, uchodźcami, politykami i żołnierzami. Pokazuje również piękno kurdyjskiego świata: góry, cytadele, zamki, a także legendy z nimi związane. Nie brak tu również opowieści o dzielnych Kurdyjkach w tym męskim przecież świecie Bliskiego Wschodu. Witold Repetowicz (ur. 1975 r.), niezależny dziennikarz, ekspert ds. międzynarodowych, współpracownik Geopolitical Inteligence Services oraz Defence24.pl, prawnik. Autor licznych reportaży z podróży na Bliski Wschód i do Afryki. Szczególnie zainteresowany problemami wojen i konfliktów etnicznych oraz religijnych, a także terroryzmu. Od czasu wybuchu "Arabskiej Wiosny" wielokrotnie przebywał w krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, w tym w Iraku i Syrii.
Piotr Kępiński
Kto był w Neapolu, ten wie, że nie można pozostać wobec niego obojętnym. Zapach pizzy i smród śmieci. Piękno architektury i brzydota pobazgranych kamienic. Słodycz dojrzałych pomarańczy i słoność Morza Tyrreńskiego. Neapol od wieków fascynował badaczy, inspirował artystów, przyciągał podróżników. I choć znamy jego literackie czy filmowe oblicze, wciąż tak naprawdę nie wiemy, dlaczego dla jednych jest synonimem męczącego bezładu, a dla drugich urzekającego włoskiego rozprężenia. Piotr Kępiński zabiera nas w literacką podróż i wprowadza w zakamarki neapolitańskiego świata. Wraz z autorem czytamy książki o mieście i śledzimy prasowe nagłówki. Pijemy limoncello i bulion z ośmiornicy, zwiedzamy peryferia i nowoczesne stacje metra, podziwiamy sztukę uliczną i oglądamy filmy z Tot w roli głównej. Spacerujemy z Wezuwiuszem nad głową i gąszczem podziemnych korytarzy pod stopami. Neapol słodki jak sól to próba redefinicji Neapolu, wychodząca poza utarte schematy wyznaczone przez klasyków oraz popkulturę. Żywa, gęsta, błyskotliwa opowieść o miejscu, które albo się kocha, albo się go nienawidzi. Bo czy jest inne miasto na świecie, po zobaczeniu którego jak pisał Goethe pozostaje nam tylko umrzeć? O Neapolu można mówić i pisać na wiele sposobów. Mimo poważnego tonu i niełatwych tematów opowieść Kępińskiego jest jak jazda vespą po opustoszałych nocą ulicach tego wspaniałego miasta. To czysta przyjemność! Bartek Kieżun
Neofici polscy. Materiały historyczne
Teodor Jeske-Choiński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Ze wstępu autora: Zapyta ktoś: jaki cel może mieć ten słownik? Odpowiem na to: jest to materiał historyczny, jak każdy inny. Wydaje się, słowniki szlachty (herbarze), literatów, artystów, lekarzy, prawników itd. Dlaczego by ludzi nie miało obchodzić ilu Żydów przyjęło wiarę chrześcijańską, gdzie, kiedy, dlaczego i z jakich sfer się nasi neofici rekrutowali? Ciekawość ta jest bardzo naturalna w społeczeństwie, w którym krew semicka wsiąka od pewnego czasu we wszystkie sfery, a wraz z nią jej poglądy i tradycje. Pragnąć, aby mój słownik neofitów był dokumentem, rzeczywistym źródłem historycznym, bez żadnych dodatków fantastycznych, umieściłem w tomie niniejszym prawie wyłącznie tych neofitów, których metryki na własne oczy widziałem. Nawet metryki frankistów, aczkolwiek je Kraushar przedrukował dokładnie, sprawdziłem sam dokładnie we Lwowie, Kamieńcu Podolskim i w Warszawie. Uczyniłem to rozmyślnie, przekonałem się bowiem wielokrotnie, iż wiadomości, obiegające z ust do ust, bywają rzadko ścisłe. Inaczej wygląda zwykle legenda, inaczej dokument. Niniejszy słownik neofitów polskich zawiera ich spis od wieku XVI do XIX obejmując te osoby które ochrzciły się w Kościele katolickim, luterańskim i kalwińskim.
Nexus. Krótka historia informacji
Yuval Noah Harari
Yuval Noah Harari o ludzkiej podróży od epoki kamienia do ery informacji i o wyborach, których musimy dokonać, by przetrwać. W swej nowej książce Harari zachęca nas do zastanowienia się, w jaki sposób przepływ informacji stworzył nasz świat. I dlaczego obecnie mu zagraża. Przez ostatnie sto tysięcy lat my, homo sapiens, osiągnęliśmy ogromną moc. Ale pomimo wszystkich tych odkryć, wynalazków i podbojów dziś tkwimy w głębokim kryzysie, który zagraża istnieniu naszego gatunku. Świat stoi na skraju zapaści ekologicznej. Rosną napięcia polityczne. Mnoży się dezinformacja. Pędzimy w erę sztucznej inteligencji obcej sieci informacyjnej, która grozi nam unicestwieniem. Dlaczego chociaż tak wiele osiągnęliśmy, działamy aż tak destrukcyjnie? Przeżywamy najgłębszą rewolucję informacyjną w historii ludzkości, ale nie możemy jej zrozumieć, jeśli nie zrozumiemy tego, co było wcześniej mówi Yuval Noah Harari. Historia, ostatecznie, nie jest badaniem przeszłości jest badaniem zmian. Uczy nas, co się zmienia, a co pozostaje takie samo. Moim celem jest pokazanie, że podejmując świadome wybory, nadal możemy zapobiec najgorszym skutkom. Bo jeśli nie możemy zmienić przyszłości, to po co tracić czas na jej omawianie? Harari proponuje, aby zanalizować, w jaki sposób systemy takie jak Cesarstwo Rzymskie, Kościół katolicki czy partia bolszewicka posługiwały się informacją, aby osiągnąć swoje cele. Dobre i złe. Odnosi się także do pilnych wyborów, przed którymi stoimy, ponieważ inteligencja nieludzka zagraża naszemu istnieniu.
Nexus. Krótka historia informacji
Yuval Noah Harari
Yuval Noah Harari o ludzkiej podróży od epoki kamienia do ery informacji i o wyborach, których musimy dokonać, by przetrwać. W swej nowej książce Harari zachęca nas do zastanowienia się, w jaki sposób przepływ informacji stworzył nasz świat. I dlaczego obecnie mu zagraża. Przez ostatnie sto tysięcy lat my, homo sapiens, osiągnęliśmy ogromną moc. Ale pomimo wszystkich tych odkryć, wynalazków i podbojów dziś tkwimy w głębokim kryzysie, który zagraża istnieniu naszego gatunku. Świat stoi na skraju zapaści ekologicznej. Rosną napięcia polityczne. Mnoży się dezinformacja. Pędzimy w erę sztucznej inteligencji obcej sieci informacyjnej, która grozi nam unicestwieniem. Dlaczego chociaż tak wiele osiągnęliśmy, działamy aż tak destrukcyjnie? Przeżywamy najgłębszą rewolucję informacyjną w historii ludzkości, ale nie możemy jej zrozumieć, jeśli nie zrozumiemy tego, co było wcześniej mówi Yuval Noah Harari. Historia, ostatecznie, nie jest badaniem przeszłości jest badaniem zmian. Uczy nas, co się zmienia, a co pozostaje takie samo. Moim celem jest pokazanie, że podejmując świadome wybory, nadal możemy zapobiec najgorszym skutkom. Bo jeśli nie możemy zmienić przyszłości, to po co tracić czas na jej omawianie? Harari proponuje, aby zanalizować, w jaki sposób systemy takie jak Cesarstwo Rzymskie, Kościół katolicki czy partia bolszewicka posługiwały się informacją, aby osiągnąć swoje cele. Dobre i złe. Odnosi się także do pilnych wyborów, przed którymi stoimy, ponieważ inteligencja nieludzka zagraża naszemu istnieniu.
Nic się nie działo. Historia życia mojej babki
Tomasz S. Markiewka
To babka wprowadziła mnie w świat opowieści. Gdy brakło jej innych historii, którymi mogła pobudzać moją wyobraźnię, zaczynała mówić o czasach swojego dzieciństwa spędzonego w górskiej wiosce. Rzeczy fantastyczne, jak zjawy bez głów, mieszały się tam z przyziemnymi: pierwsza podróż pociągiem, sklecanie obłącków z bibuły, pasanie krów, wyjazd za pracą. Jak to zwykle bywa, dopiero gdy dorosłem i na dobre opuściłem swoje środowisko, czyli polską wieś, zrozumiałem, że z niego wyrastam. Zacząłem widzieć opowieści babki nie jako zbiór anegdot przyprawionych szczyptą nadprzyrodzoności, ale jako historię trochę innej Polski niż ta, której uczyłem się z podręczników. Albo może tej samej ale widzianej z odmiennej perspektywy. Postanowiłem wrócić do tych opowieści: usłyszeć je na nowo i poznać ciąg dalszy. Zrozumieć własną przeszłość. Autor
Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?
Jan Maciejewski
Czy stwierdzenie: Oni zginęli, żeby Polska mogła istnieć jest prawdą czy wymówką? Dlaczego w naszych dziejach przeważają masowe samobójstwa nad próbami skutecznej walki z wrogiem? Czy rzeczywiście jesteśmy kozłem ofiarnym Europy, skazanym średnio raz na sto lat na rozszarpanie? Jan Maciejewski, eseista, pisarz, stały felietonista i członek redakcji Plusa Minusa, magazynu weekendowego Rzeczpospolitej, stawia odważną tezę, że wraz z rozbiorami daliśmy się zwieść jako naród kłamstwu romantycznemu. A fałszywe postrzeganie naszego miejsca w Historii i Europie organizuje nam rzeczywistość od dwustu lat, wtłaczając w przeklęty rytuał ofiary: od Somosierry, przez Poniatowskiego w nurtach Elstery, klęskę powstania warszawskiego, aż po katyńskie doły śmierci i katastrofę smoleńską. Autor nie boi się operować na otwartym sercu Polski, na naszych narodowych mitach, lękach i projekcjach. Jego esej wytrąca z historycznych przyzwyczajeń, skłania do realistycznej maksymalnej weryfikacji, a dzięki temu do rozpoznania naszego miejsca w Wielkiej Historii na nowo.
Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów
Anna Bikont
Żydowscy rolnicy na Dolnym Śląsku nadający krowom imiona w jidysz. Żydzi odbudowujący na zgliszczach życie religijne, wydający gazety, prowadzący szkoły, angażujący się w politykę. Usiłujący nielegalnie wydostać się z Polski, miesiącami w drodze, w oczekiwaniu na pociąg, statek. Uparcie, lecz bezskutecznie próbujący dochodzić sprawiedliwości przed sądem. Pieczołowicie zbierający świadectwa Zagłady. Kołyszący dzieci w wózkach w obozach dla uchodźców. Planujący zatruć wodę w niemieckich miastach. Obraz żydowskiego życia tuż po wojnie to wciąż słabo znany krajobraz po bitwie. Osamotnieni, często przytłoczeni wyrzutami sumienia, że to właśnie im udało się przetrwać, otoczeni wrogością, nieraz w śmiertelnym niebezpieczeństwie, musieli podjąć nieskończenie trudną decyzję co dalej? Czy zostać w kraju, gdzie spoczęły prochy ich bliskich, czy opuścić na zawsze ten wielki cmentarz i zacząć od nowa? Czy pielęgnować żydowską tradycję, czy też porzucić tożsamość, która stała się przyczyną tylu cierpień, i skrzętnie ukryć swoje pochodzenie? Jak wejść w to nowe życie, które naznaczyła pustka? Książka Anny Bikont to pierwszy reportaż całościowo opisujący losy polskich ocalałych Żydów i Żydówek w tużpowojennych latach. To przemilczana historia, która domagała się opowiedzenia. Koedycja z Muzeum Historii Żydów PolskichPOLIN