Historia
Kategoria "Historia" w księgarni Ebookpoint.pl to prawdziwa skarbnica wiedzy dla pasjonatów przeszłości. Oferujemy szeroki wybór ebooków, audiobooków i książek, które przybliżają wydarzenia, postacie i procesy kształtujące dzieje ludzkości. Znajdziesz u nas literaturę dotyczącą zarówno historii Polski, jak i reszty świata - dla dociekliwych znajdą się także tytuły z tematyki militariów czy reprinty. Bez względu na to, czy szukasz książek historycznych o II Wojnie Światowej, czy może biografii najważniejszych postaci, które wpływały na bieg wydarzeń przeszłości, przejrzyj propozycje w tej kategorii.
Alexis de Tocqueville
Książka ta stanowi klucz do wszelkiej refleksji nad problemem zmiany społecznej i rewolucji. Zawarte w niej treści tworzą podwaliny współczesnej politologii i socjologii. Co ważne, większość spostrzeżeń Tocqueville'a została potwierdzona przez współczesną naukę. Osią rozważań Tocqueville'a są pytania o przyczyny wybuchu Rewolucji Francuskiej i jej skutki. Autor pokazuje, że rewolucja nie tyle tworzy nowy ustrój, ile wydobywa na jaw i utrwala rozwiązania społeczne i instytucjonalne, które istniały już przed nią. Argumentuje, że ciągłość wygrywa tu z retoryką gwałtownej przemiany, z ideologią postępu i oświecenia. Pokazuje, że wielki marsz ku równości może prowadzić w kierunku wręcz przeciwnym. Alexis de Tocqueville (1805-1859) był jednym z najważniejszych myślicieli w XIX wieku. Był zwolennikiem demokracji, ale dostrzegał też jej liczne słabości. Uważał, że godna poparcia jest tylko taka demokracja, która nie zagraża wolności i autonomii jednostki.
Alexis de Tocqueville
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Alexis Henri Charles Clérelde, wicehrabia de Tocqueville (1805-1859) francuski myśliciel polityczny, socjolog, polityk. Minister spraw zagranicznych II Republiki. Był jednym z najważniejszych myślicieli w XIX wieku ze względu na stworzenie hasła liberalnej demokracji. Uważał on, iż demokracja nie jest szkodliwa tylko wówczas, gdy nie zagraża wolności i autonomii jednostki. W dziele Dawny ustrój i rewolucja, na przykładzie rewolucji francuskiej postawił tezę, że rewolucja stanowi zawsze kontynuację obalanego ustroju oraz, że wybucha nie w momencie najgłębszego kryzysu, ale kiedy sytuacja poprawia się wolniej niż oczekuje tego społeczeństwo. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Alexis_de_Tocqueville)
Giles Milton
Od największej operacji desantowej w dziejach świata upłynęło 76 lat. Tamtego chłodnego czerwcowego ranka losy drugiej wojny światowej zawisły na cienkiej nici fortuny. Jeśli Aliantom udałoby się zdobyć i utrzymać przyczółki w północnej Francji, droga do zwycięstwa stanęłaby otworem. Ale jeśli siły inwazyjne zostałyby zepchnięte do morza, plany otwarcia nowego frontu na zachodzie zostałyby odłożone na długie lata, a być może na zawsze. W tej zaciekłej bitwie wzięło udział 156 tysięcy żołnierzy, 7 tysięcy okrętów i statków oraz 20 tysięcy pojazdów. Ale to nie masy sprzętu i tony amunicji były tego dnia najważniejsze. Historia D-day to przede wszystkim opowieść o bohaterstwie jednostek żołnierzach, którzy walczyli z desperacją i poświęceniem aż do upadku niemieckich linii obrony na wybrzeżach Normandii. Ich historia, historia Aliantów, Niemców, Francuzów, nie została dotąd w pełni opowiedziana. Giles Milton, relacjonując ten pamiętny dzień godzina po godzinie, oddaje głos całej plejadzie bohaterów od nastoletnich angielskich rekrutów, po niemieckich weteranów i francuskich partyzantów. Tym, którzy w gabinetach przesuwali strzałki na sztabowych mapach, tym którzy walczyli i ginęli na froncie, tym którzy patrzyli tylko bezradnie jak wojenna machina przetacza się przez ich domy i pola. Te opowieści tworzą razem fascynujący i nowatorski obraz najdłuższego dnia, oddający cześć nie strategicznym geniuszom, ale ludziom, którzy patrzyli śmierci w twarz.
Deesis. Idea wstawiennictwa Bogarodzicy i św. Jana Chrzciciela w kulturze średniowiecznej
Roman Mazurkiewicz
Dlaczego w Bogurodzicy, najstarszej polskiej pieśni religijnej, obok Matki Bożej pojawia się postać św. Jana Chrzciciela jako największego po Maryi orędownika ludzi zwracających się w modlitwie do Chrystusa? Na to banalne z pozoru pytanie stara się odpowiedzieć w szerokim kontekście kultury religijnej wieków średnich niniejsza książka. Jej tematem są bowiem narodziny i dzieje Deesis – idei orędownictwa Matki Bożej i św. Jana Chrzciciela jako najważniejszych pośredników pomiędzy Chrystusem-Sędzią a grzeszną ludzkością. Praca ukazuje różnorakie przejawy tego maryjno-joannologicznego prymatu w kulturze średniowiecznej, poczynając od Biblii i apokryfów, poprzez teksty ojców Kościoła, liturgię, hymnografię i literaturę, aż po ikonografię, w której idea Deesis uzyskała swój najpełniejszy wyraz. Szczególną uwagę poświęcono Bogurodzicy – najdawniejszemu świadectwu żywotności idei Deesis w kulturze naszego średniowiecza. Roman Mazurkiewicz, historyk literatury staropolskiej, profesor w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Autor ponad stu prac naukowych i edytorskich, twórca i redaktor serwisu naukowo-edukacyjnego Staropolska.pl. Ważniejsze publikacje książkowe: Tradycja świętojańska w literaturze staropolskiej, Kraków 1993; Zrozumieć średniowiecze. Wypisy, konteksty i materiały literackie, Tarnów 1994; Teksty o Matce Bożej. Polskie średniowiecze, Niepokalanów 2000; Polskie średniowieczne pieśni maryjne. Studia filologiczne, Kraków 2002, Przedziwna Matka Stworzyciela Swego. Antologia dawnej polskiej poezji maryjnej, Warszawa 2008; Z dawnej literatury maryjnej. Zarysy i zbliżenia, Kraków 2011.
Dekada ołowiu na ekranie. Polityczny terroryzm lat 70. we włoskim filmie fabularnym
Anna Miller-Klejsa
Filmy o tematyce historycznej uruchamiają specyficzny tryb analizy, którą można by nazwać „analizą faktograficzną”. Polega ona na weryfikacji danych zawartych w tekście filmu w celu sprawdzenia wiarygodności komunikatu. Mimo wszystko film nigdy nie stanie się dokładną repliką tego co się zdarzyło. Przekonanie to wyraża się w prowokacyjnym paradoksie: „Na ekranie historia musi być fikcyjna po to, by była prawdziwa”. Włochy w latach 70. były areną wielu aktów terroru, najczęściej motywowanych lewacką ideologią. Już wtedy kino stało się portrecistą i komentatorem tych wydarzeń, niekiedy krytycznie oceniającym reakcje władz. W niniejszej książce autorka opisuje i analizuje ten wycinek niedawnej historii włoskiego filmu. Oprócz teoretycznych rozważań na temat kina politycznego oraz obszernych omówień fabuł o „dekadzie ołowiu”, książka zawiera dwa rozdziały analityczne, dotyczące śmierci anarchisty Giuseppe Pinellego oraz zabójstwa Alda Moro – lidera chadecji i byłego premiera Włoch. Autorka widzi kino przede wszystkim w perspektywie historycznej i kulturowej, pamiętając, że opisywane wydarzenia miały duże znaczenie dla włoskiej tożsamości i pamięci zbiorowej. „Dekada ołowiu…” jest w związku z tym publikacją nie tylko o kinie Włoch, ale i o ich kulturze i historii.
Tomasz Słomczyński
Na Żuławach ludzie musieli sobie ufać. Życie i praca w miejscu, gdzie ziemia jest żyzna, lecz nieustannie zagrożona powodzią i podtopieniami, możliwe były dzięki silnej lokalnej wspólnocie. Mieszkali tu Niemcy, Polacy i Holendrzy. Protestanci i katolicy. Luteranie i menonici. Razem budowali wały, terpy i śluzy, osuszali ziemię pod pola uprawne i walczyli z zalewającą ich Wisłą. Po 1945 roku już nic nie mogło być takie samo. Część domów zniknęła, część zmieniła właścicieli. W miejsce wysiedlonych Niemców i potomków pierwszych Olędrów przybyli nowi osadnicy. Zamieszkali na trudnych do uprawy, podmokłych terenach, w budynkach, które wydawały się im obce. Stali się nowymi Żuławiakami. Tomasz Słomczyński próbuje opisać tożsamość mieszkańców tej krainy uwodzącej krajobrazem i naznaczonej wyraźną historyczną cezurą. Przygląda się obrazowi wyłaniającemu się z opowieści i archiwów. Odkrywa przed nami skrawek Polski poniżej poziomu morza, naszą melancholijną deltę. Wędruję przez Żuławy. W sensie dosłownym i metaforycznym. Przemierzam równiznę w poszukiwaniu tożsamości mieszkańców tej ziemi ciężkiej, brzemiennej, opowiadającej historie. Wsłuchuję się w to, co ma mi do powiedzenia. Szukam tożsamości Żuławiaków i przekonuję się o tym, że jej odnalezienie nie do końca jest możliwe. Autor
Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni
Paulina Drożdż
Szarlatani, romanse i zemsta: mroczne kulisy życia w międzywojennej wsi Diabeł w piersi chorej kobiety? Nocny rytuał znachora skończył się makabrycznym odkryciem "Kiedy modlitwy nie dawały efektu, zdesperowani chłopi chwytali się najbardziej absurdalnych sposobów" Recenzja książki, która rozbiera II Rzeczpospolitą na czynniki pierwsze Krótka historia jednego zdjęcia Dwudziestolecie międzywojenne to szczególny czas w historii Polski. Ograniczony końcem pierwszej i początkiem drugiej wojny światowej, dla naszego kraju oznaczał odzyskanie niepodległości, scalenie ziem trzech dawnych zaborów, intensywny rozwój, wreszcie - podjęcie zbiorowego wysiłku w celu nadrobienia zaniedbań ponad stu dwudziestu lat niewoli. W popkulturze II Rzeczpospolitą często się romantyzuje, ukazując wyłącznie pozytywne aspekty tego okresu i zapominając między innymi o ogromnym ubóstwie, w jakim żyła znaczna część polskiego społeczeństwa. Bieda, analfabetyzm dosłowny i funkcjonalny, nieufność wobec nowoczesności, brak dostępu do opieki medycznej z prawdziwego zdarzenia skutkowały tym, że w sytuacjach niezrozumiałych, niepokojących, w chorobach i nieszczęściach masowo odwoływano się do zabobonów. Dotyczyło to również zdarzeń o charakterze kryminalnym - przestępcy, ich ofiary, a także świadkowie zbrodni w śledztwach nader chętnie powoływali się na interwencję sił nadprzyrodzonych. Czarownice, diabły i rozmaite złe duchy gęsto zaludniają łamy ówczesnej prasy relacjonującej procesy sądowe. W co wierzyli ludzie zamieszkujący Polskę sto lat temu? W jakie sprawki najchętniej mieszały się siły nieczyste w II Rzeczpospolitej? Jak na powoływanie się na złego reagowali przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości? O tym wszystkim przeczytacie w rewelacyjnym historycznym reportażu Pauliny Drożdż. Paulina Dróżdż zabiera nas w fascynującą w podroż w czasie. Zagłębiamy się sto lat w przeszłość by przyjrzeć się konfrontacji ówczesnego wymiaru sprawiedliwości z powszechnymi jeszcze zabobonami. Były to czasy, gdy biegli psychiatrzy rozpoznawali u badanych debilizm, idiotyzm czy matołectwo. W międzywojennej Polsce wiara w czarną magię była wciąż silnie zakorzeniona. Na kartach książki poznajemy kryminalne historie, często brutalne zbrodnie, za którymi stoją przekonania o interwencji sił nadprzyrodzonych. Dotyczy to zarówno ofiar, jak i sprawców. Jan Gołębiewski, najlepszy polski profiler kryminalny Paulina Drożdż odkrywa przed czytelnikiem mroczne karty zapomnianych polskich zbrodni. Wciąga nas w mistyczny i niebezpieczny świat znachorów oraz czarownic. Po przeczytaniu tej książki zupełnie inaczej spojrzymy na czasy, w których wychowywali się nasi dziadkowie. Wówczas prawdziwa "Baba Jaga" mieszkała w niemal każdej wiosce, granica między życiem, a śmiercią bywała wyjątkowo cienka. Poznajcie szczegóły spraw, o których w wielu miejscach do dziś mieszkańcy boją się opowiadać. Kamil Barnowski, autor podcastu kryminalnego Opowiem Ci historię
Demony śmierci. Zbrodniarze z Gross-Rosen
Tomasz Bonek
Tomasz Bonek, Demony śmierci. Zbrodniarze z Gross-Rosen Auschwitz? W Auschwitz w porównaniu z tym, co działo się w Gross-Rosen, było jak... w sanatorium opowiada były więzień kamiennego piekła. Lekarze z SS zabijający zastrzykami z benzyny i fenolu. Polowanie obozowych strażników na więźniów ze złotymi koronami zębowymi. Mordercza praca w kamieniołomach. Przeraźliwy głód i epidemie chorób zakaźnych. To wszystko dziesiątkowało zesłanych do KL Gross-Rosen, jednego z najcięższych obozów III Rzeszy. Tutejszymi kapo i blokowymi zostawali przede wszystkim niemieccy recydywiści: gwałciciele, złodzieje i mordercy. To oni wraz ze zwyrodnialcami z SS znęcali się nad uwięzionymi. Tomasz Bonek, reporter, dokumentalista i autor reportaży historycznych, dociera do zeznań więźniów niemal już zapomnianego kacetu założonego pod dolnośląską Rogoźnicą. Każdy z kolejnych analizowanych dokumentów jest bardziej przerażający. Wszystkie układają się w przejmującą opowieść o demonach śmierci oprawcach z KL Gross-Rosen.