Biografie i autobiografie
Opowieści o niezwykłych osobowościach, które kształtowały bieg historii, kultury, nauki czy sztuki - sprawdź kategorię Biografie i autobiografie w ofercie księgarni Ebookpoint.pl. Zanurz się w fascynujących narracjach pełnych pasji, determinacji i niejednokrotnie dramatycznych zwrotów akcji - te historie spisało życie, a Ty możesz sięgnąć po nie w każdym momencie. Ebooki, audiobooki i książki, na krótych kartach znajdziesz wspomnienia wybitnych artystów, polityków, działaczy, pisarzy, przedsiębiorców - zainspiruj się nimi, przeglądając poniższą listę tytułów.
Gdy dzwoni morderca. Polowanie na sadystę, który uwielbiał dręczyć rodziny swoich ofiar
John E. Douglas, Mark Olshaker
Co kryje się w umyśle mordercy, który uprowadza niewinną dziewczynę spod jej domu? Dlaczego później wielokrotnie telefonuje do jej pogrążonej w żałobie rodziny? Czy popycha go do tego sadystyczne pragnienie podtrzymania relacji z ofiarą, narcystyczna potrzeba popisania się, a może podświadome pragnienie bycia powstrzymanym przed popełnieniem kolejnych morderstw? John Douglas legendarny profiler kryminalny FBI, autor kultowej książki Jak powstaje morderca oraz innych bestsellerów New York Timesa przedstawia kulisy wstrząsającej sprawy Larryego Genea Bella, jednego z najniebezpieczniejszych wielokrotnych morderców, z jakimi miał do czynienia. Pokazuje sposób, w jaki nawet najdrobniejsze szczegóły takie jak przejęzyczenia, tembr głosu czy dobór słów pozwalały agentom odróżnić prawdę od kłamstw i przejrzeć psychikę sadysty. Autor prowadzi czytelnika przez śledztwo, w którym zastosowano ryzykowną metodę złapania psychopaty: siostra porwanej została wystawiona jako przynęta. Sprawdź, jak potoczyła się dramatyczna konfrontacja z bezlitosnym zabójcą. John Douglas był inspiracją do serialu Mindhunter dostępnego w serwisie Netflix.
Gdy otworzyli bramy, zaczęłam iść w stronę domu... Rozmowy z Joanną Muszkowską-Penson
Jacek Ladorucki
Joanna Muszkowska-Penson, ur. 1921 w Warszawie, córka Jana Muszkowskiego i Janiny z Badiorów. W latach 1940–1941 łączniczka w Komendzie Głównej ZWZ. W latach 1941–1945 więźniarka obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Profesor nauk medycznych, absolwentka Akademii Medycznej w Łodzi (1950). W latach 1950–1980 zatrudniona w Klinice Chorób Nerek Akademii Medycznej w Gdańsku, od 1980 r., wskutek nacisków politycznych, oddelegowana do Szpitala Wojewódzkiego, gdzie do emerytury była ordynatorem oddziału wewnętrznego. Przez większość życia związana z Trójmiastem. W czasie wydarzeń sierpniowych 1980 r. służyła pomocą medyczną strajkującym w Stoczni Gdańskiej. Podczas stanu wojennego ukrywała w swoim mieszkaniu działaczy Ruchu Młodej Polski. Od początku lat 80. angażowała się społecznie, pracując w punkcie charytatywnym przy parafii św. Brygidy oraz współuczestnicząc w organizacji opieki hospicyjnej (wraz z ks. Eugeniuszem Dutkiewiczem). Honorowy członek „S” Portu Gdańskiego. Po przejściu na emeryturę pracuje (od 2006 r.) pro bono w biurze Lecha Wałęsy. Odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2006). Książka stanowi zapis wywiadów przeprowadzonych z Joanną-Muszkowską-Penson przez dr. Jacka Ladoruckiego, adiunkta na Wydziale Filologicznym UŁ. Autor, rozmawiając ze świadkiem burzliwych czasów minionego wieku, kieruje uwagę Czytelnika nie tylko na przełomowe wydarzenia historyczne (wybuch wojny, pobyt w obozie, działalność opozycyjna w latach 80.), lecz także na refleksję egzystencjalną swej rozmówczyni, która opowiada o przedwojennym świecie, wartościach, roli przyjaźni, pracy społecznej i współtworzeniu ruchu hospicyjnego w Polsce.
Drago Jančar
Najnowsza powieść Draga Jančara, znanego w Polsce od lat dzięki licznym przekładom, jest jego najbardziej osobistą książką, magiczną opowieścią o dzieciństwie w mieście M., która meandruje między pamięcią historyczną wojennego i powojennego Mariboru, wśród okruchów wspomnień o bliskich ludziach i tragicznych wydarzeniach, między rzeczywistością a wyobraźnią kilkuletniego chłopca Danijela, widzącego, niczym biblijny prorok, to, czego nie widzą oczy dorosłych. Jančar pisze opowieść o powstawaniu świata i o życiu, dla każdego jedynym, niepowtarzalnym i wyjątkowym, pełnym namiętności, błędów i zdrad, ale też szlachetnych czynów i mądrych decyzji, opowieść będącą zarazem historią przemijania i utraty tego świata, choć niepozbawioną nadziei na jego ocalenie w słowie - literaturze i nadziei nowego początku. Słoweński pisarz podejmuje próbę odpowiedzi na - zdawałoby się - dziecięco niewinne, a jednocześnie wielkie pytania o sens życia i niewidzialną Bożą rękę, która, jak w Starym Testamencie, usiłuje porządkować świat, tylko nie zawsze sobie z tym radzi.
Roman Burno
Gdzie diabeł mówi dobranoc WSPOMNIENIA od Monasterzysk przez Kazachstan i Ukrainę do Wrocławia (świadomość dziecka opisana z punktu widzenia świadomości dorosłego) Treścią książki jest dzieciństwo autora w kresowym miasteczku Monasterzyska, życie na zsyłce w Kazachstanie, pobyt w środkowej Ukrainie, i wreszcie powrót do Kraju i osiedlenie się w powojennym, zrujnowanym Wrocławiu. Opisy odzwierciedlają rzeczywistość postrzeganą przez autora od wczesnego dzieciństwa do wieku młodzieńczego. Okres dziecięcy to pasmo zabaw i ciekawych, nieraz wesołych przygód wynikających z dziecięcej fantazji autora i jego o półtora roku starszego braciszka. Duża swoboda pozostawiona malcom przez zaabsorbowanych rodziców i ich wszędobylstwo wypełniały ciekawą i pełną przygód młodość. Życie w miasteczku oraz wydarzenia na świecie przedstawiane są z perspektywy świadomości dziecka. Wybuch wojny nie wzbudza w dzieciach strachu, wręcz zapowiada ciekawe zdarzenia na wzór opisów walk kowbojów z Indianami. Wkroczenie Armii Czerwonej na wschodnie tereny Rzeczpospolitej i zajęcie przez nią Monasterzysk chłopcy odbierają po swojemu. Szybko dostosowują się do nowych warunków i wykorzystują je do swoich przygód, ciekawych, a niekiedy nawet niebezpiecznych. Niemniej jednak opis życia w miasteczku pod rządami Sowietów dokumentuje postępowanie nowej władzy i jej poczynania w likwidacji polskości. Następują ponure dni dla mieszkańców pod względem zaopatrzenia i zagrożeń swobód politycznych i obywatelskich. Sowieccy najeźdźcy w towarowych wagonach wywożą rodzinę autora na zsyłkę w stepy Kazachstanu. Nieświadome sytuacji dzieci nie podzielają dramatu dorosłych. W bezkresnych stepach spodziewają się nowych przygód. W pasących się w stepie tabunach koni, stadach bydła i owiec widzą nawiązanie do przygód Buffalo Billa. Rzeczywistość wkrótce okazała się mniej przygodowa. Nastała sroga zima i trudności aprowizacyjne. Wszystko bardziej doskwierało nowo przybyłym, natomiast miejscowa ludność kołchozowa była do tych warunków przystosowana, ponadto egzystuje jeszcze z dala od wydarzeń które nas Polaków dotknęły. Dla niej wojna i jej skutki nastąpiły dopiero po napaści hitlerowskich Niemiec na ZSRR Wcześnie, bo już w wieku 14 lat kończy się dzieciństwo i rozpoczyna dramatyczna dla autora i wyniszczająca dla nieletniego organizmu przymusowa praca w kołchozie. Praca i stosunki z miejscową ludnością zajmują znaczne miejsce w opisie. Na koniec następuje powrót z zesłania w nastroju euforii. Kończy się dramat wywózki , zaczyna się nowe życie w Polsce. Fragment: Zaczął się dla mnie nowy etap dzieciństwa - wszedłem w wiek szkolny. Z nauką nie miałem żadnych trudności. Byłem raczej pilnym uczniem, chociaż niczym szczególnym, gdy chodzi o naukę, nie wyróżniałem się. Bardzo ciążyła mi moja inność. Miałem jasno-złoty kolor włosów i byłem cały pokryty piegami. To dawało pretekst do złośliwych uwag otoczenia w rodzaju: rudy do budy, rudzielec, piegacz. Nie należałem do najsilniejszych. Byłem w klasie najmłodszy, stąd nie mogłem sobie pozwolić na fizyczny odwet, bo tylko taki mógłby być skuteczny. Musiałem cierpliwie znosić zniewagi, obiecując zemstę w przyszłości. Gdy ukończyłem pierwszą klasę wybraliśmy się na wakacje do babci, w województwie wileńskim, na drugi kraniec Polski, a jak twierdził ojciec: na koniec świata, gdzie diabeł mówi dobranoc. Pamiętając powiedzenie ojca, spytaliśmy wujka jak daleko do tego końca świata? Wujek wskazał ręką las i powiedział: za tym lasem. Toteż za kilka dni, korzystając z nieuwagi dorosłych, wybraliśmy się we wskazanym kierunku. Uszliśmy kilka kilometrów, końca świata nie widać, las też się nie kończy, a zatem trzeba iść dalej. Słońce miało się już ku zachodowi, gdy zza zakrętu wyłoniła się furmanka. Jadący na niej chłop zapytał, kto my i dokąd zmierzamy. Zaprosił nas na wóz, mówiąc że podwiezie. Byliśmy szczęśliwi, gdyż odczuwaliśmy już trud kilkugodzinnej wędrówki. Jakież było nasze zdumienie, gdy z ciemności wyłoniły się znajome Jody i dom naszej babci, a na podwórku tonące we łzach: mama, babcia i reszta rodziny. Mama chwyciła pas, żeby nam wybić z głowy koniec świata, ale babcia nie dopuściła jej do nas. Wybuch wojny nie wywarł na nas większego wrażenia. Byliśmy z bratem przygotowani, a nawet na swój sposób uczestniczyliśmy w niej, i niepojętym było dla nas, po co zaczyna się rok szkolny, jeżeli tyle jest do zrobienia w przygotowaniach do starcia z wrogiem. Front, toczącej się z Niemcami wojny był dla nas dzieci niewyobrażalnie daleko, więc my będąc przekonani, że zwyciężymy, mieliśmy poczucie bezpieczeństwa. W tym przeświadczeniu trwaliśmy aż do 17 września, do dnia napaści Związku Sowieckiego na Polskę. Pożegnaliśmy się z ojcem, który odjeżdżał do Rumunii razem z załogą miejscowego posterunku Policji. Spotkaliśmy się z nim dopiero po 26 latach. Strach przed Armią Czerwoną opanował naszą mamę. Spłonęły w piecu dokumenty ojca i pozostałości jego policyjnego umundurowania. Los ich podzieliły niektóre książki, w tym o ?czerwonym kacie" Feliksie Edmundowiczu i album ze zdjęciami policjantów, kolegów ojca. Nastąpiły liczne aresztowania. Objęły one Polaków wyróżniających się stanowiskami, pozycją zawodową i społeczną. Byli to nauczyciele, urzędnicy, działacze Strzelca, Sokoła, dyrektor Monopolu Tytoniowego, a także jeden aktywista Bund-u, ogółem kilkanaście osób. Po wszystkich ślad zaginął. Naiwnością byłoby przypuszczać, że nie będzie to dotyczyć nas. Ale co robić? Rozważaliśmy ukrycie się lub wyjazd. Mama myślała żeby przenieść się na Wileńszczyznę, do babci, lub do Miłosny pod Warszawą, bo tam mieszkał dziadek ze strony ojca. Czyniliśmy już przygotowania do wyjazdu, aż tu w nocy z 12. na 13 kwietnia 1940 roku pod eskortą stłoczono nas w towarowych wagonach i powieziono w nieznane. Po 10 dniach wjechaliśmy na teren Baszkirii i tj zaatakowała nas burza piaskowa o niebywałej sile. Niebo zasnuwał czarny pył i mimo wczesnego popołudnia było ciemno, jak przy zaćmieniu słońca. Piasek unoszony podmuchami wiatru wciskał się w oczy, do nosa, zgrzytał w zębach i pokrywał wszystko w wagonie. To oczywiście nie przeszkadzało w pędzie do przodu. Ten jakby pośpiech pociągu bardzo niepokoił wiezionych. Wydawało się, że wjeżdżamy w jakąś otchłań. Wszystkich opanował lęk. Pozostał płacz i modlitwa. Po kilku godzinach, gdy dojechaliśmy do Ufy, stolicy tej autonomicznej republiki, burza ustała. Kiedy pociąg stanął, dobiegło nas stukanie w ściany sąsiedniego wagonu i jakieś rozpaczliwe krzyki. Okazało się, że umarła pani Tymichowa. Zwłoki zostały zabrane. Zagadką było, co zrobią z jej synkiem. Moja mama wystąpiła do dowódcy transportu z prośbą o przejęcie opieki nad dzieckiem, uzasadniając to bliską znajomością z państwem Tymichami, a nawet dalekim z nimi pokrewieństwem. Nie wyrażono na to zgody i dziecko zostało wzięte, jak oświadczono, do domu dziecka. Jeszcze cztery dni jechaliśmy, by stanąć w szczerym polu. To co mogliśmy dojrzeć przez nasze okienko, wydawało się dziwne. Jak okiem sięgnąć pustkowie. Żadnego drzewa czy krzewu, aż po horyzont. Nie dotarło jeszcze do nas, że jest to kres naszej jazdy koleją. Samochód wiózł nas traktem przecinającym idealną równinę stepową, po morzu gęstej, skołtunionej trawy, w scenerii prerii amerykańskiej, którą doskonale znaliśmy z książek przygodowych. Bawołów zastępowały pasące się tu stada krów, a kowbojów czabany na konikach. Przed samochodem pierzchnął tabun źrebaków. Szybko uznaliśmy z Tadkiem, że będzie ciekawie. Jednak, gdy dostrzegliśmy zapłakane oczy i bruzdy wyżłobione przez łzy na zakurzonych twarzach matki i innych kobiet, zdających sobie sprawę z sytuacji - przestaliśmy snuć plany przygodowe. Horyzont drgał od unoszącego się, ciepłego powietrza. Na horyzoncie, o czym jeszcze nie wiedzieliśmy, leżała nasza wieś - Zatyszynka. Kiedy już do niej dotarliśmy, wydała się na pierwszy rzut oka kopią wcześniej mijanych wsi. Właśnie ją przyszło nam poznawać w szczegółach przez kilka lat.
Gdzie diabeł nie może. Morderczynie i filutki
Mariusz Gadomski
Poeci przez wieki opiewali cnoty kobiet, a malarze z lubością uwieczniali na płótnach ich zalety. Możemy być pewni, że niejednemu zadrżałaby ręka, gdyby poznał choć jedną femme fatale opisaną w naszej książce... Nie chciały walczyć o równouprawnienie, ale o władzę. Nie pragnęły szacunku, ale wielkiej fortuny. Nie cofnęły się przed niczym, by zrealizować swoje cele. Wstąpiły na drogę zbrodni i występku. Mariusz Gadomski, autor świetnie przyjętej książki „Jak zabijać, to tylko we Lwowie”, zabiera nas w podróż przez epoki i prezentuje sylwetki pięciu dam, które doskonale wiedziały, do czego służy trucizna, sztylet i proch strzelniczy. Jakie intrygi uknuła Teresa Karolina z Rzewuskich, druga żona sławnego Karola Stanisława Radziwiłła „Panie Kochanku”? Jakie skandale w całej Europie wywołała Maria Teresa Dogrumowa? Kim była kobieta, którą międzywojenna prasa nazwała „Czarną Damą”? Na te i inne pytania odpowiada najnowszy e-book „Gdzie diabeł nie może. Morderczynie i filutki”. Jedno jest pewne: z tymi kobietami lepiej nie zadzierać! Mariusz Gadomski (ur. 1961) – absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Autor książek: „Z Lublina donoszą. Ohydny mord” i „Jak zabijać, to tylko we Lwowie”, współpracownik m.in. „Tygodnika Zamojskiego” i „Magazynu Reporter”. Interesuje się historią Lublina i dawnych Kresów. Miłośnik turystyki rowerowej, mocnych thrillerów i równie mocnej kawy.
Generał Franco. Generał Franco
Tadeusz Zubiński
Dla światowej lewicy i wszelkiego rodzaju postępowców Franco pozostał na wieczne czasy bte noire ulubionym wrogiem numer jeden. Dlaczego tak się stało i wciąż tak się dzieje? Można podać mnóstwo powodów: choćby dlatego, że pokonał komunistów, że nie był antysemitą, że uchronił swój kraj przed kataklizmem wojny światowej, że za jego rządów Hiszpania przeżywała okres niezwykle dynamicznego rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego. Był łasy na wszelkie zaszczyty. Z pasją i skutecznie kolekcjonował tytuły i honory zarówno świeckie, jak i kościelne. Był m.in. doktorem honoris causa najstarszego hiszpańskiego uniwersytetu w Salamance, założonego w 1200 roku. Papież Pius XII podniósł Franco do godności kanonika de San Liberato oraz wyróżnił najwyższym watykańskim odznaczeniem Orderem Chrystusa. Obligatoryjnie tytułowano go Jego Ekscelencja. Mimo że był urodzonym wodzem, zawodowym żołnierzem, w zasadzie był typem polityka gabinetowego. Lubił i umiał przemawiać, zdarzało się, że potrafił porywać tłumy, ale nie był ludowym trybunem. Widocznie miał świadomość, że jego aparycja nie zawsze i nie dla każdego jest przekonująca. Wielki mały człowiek, chciałoby się powiedzieć. Powierzchowność miał przeciętną, choć raczej miłą, a nawet poczciwą. Faktycznie, gdyby odebrać mu obwieszony orderami, przepasany szarfami i wstęgami galowy mundur generalissimusa, wszelkie insygnia wodzowskiej władzy, monarsze splendory i wypuścić na ulicę bez obstawy, to wyglądałby banalnie, jak np. podrzędny notariusz z prowincji zagubiony w stolicy albo farmaceuta z małego miasteczka, który wybrał się do dużego miasta, aby zakupić trochę preparatów. Jego cywilna, drobnomieszczańska prowincjonalność bywała wręcz rozczulająca. Był bodaj czy nie ostatnim mężem stanu tej rangi, który regularnie nosił getry.
Genialnie zmyślone? Skarby, fałszerstwa, mistyfikacje
Jakub Kuza
Jak w kolekcji malarskich fałszywek znalazł się jedyny polski obraz van Gogha? Kto niszczył erotyczne listy Fryderyka Chopina? Czy najsłynniejszy posąg słowiańskich pogan to współczesne dzieło szaleńca? Czas odpowiedzieć na przemilczane pytania. Nikt nie uwierzyłby w legendarny skarb Inków, gdyby nie potwierdzały go kościelne dokumenty. Młody chłopak uratował gotycki zamek, wmawiając nazistom, że zbudowali go Krzyżacy. Tajemniczego średniowiecznego manuskryptu kryptolodzy nie rozszyfrowali do dziś. Najbardziej spektakularne oszustwa w historii Polski! Kłamstwa, które uwiodły miliony osób. Wciąż nierozwiązane zagadki. Autor fanpagea Krótka historia jednego zdjęcia zabierze cię w podróż śladami wielkich mistyfikacji. Chciwość, bezcenne skarby kultury i kryminalne śledztwa tu nie ma nudy! Jeszcze trudniej uwierzyć, że opisane historie wydarzyły się naprawdę.
Geniusz kobiet. Historie kobiet, które zmieniły świat nauki
Piergiorgio Odifreddi
W Geniuszu kobiet przedstawione zostały sylwetki dwudziestu czterech wybitnych przedstawicielek świata nauki. Pełen podziwu i uznania dla ich dokonań, Odifreddi odtwarza przebieg życia, napotkane trudności, genialne pomysły, absolutne poświęcenie i swobodę myśli takich postaci jak Rita Levi Montalcini, Marjam Mirzachani (pierwszy medal Fieldsa dla kobiety), Maria Skłodowska-Curie, astronautka Judith Resnik, niepokonana szachistka Judit Polgár i chińska farmaceutka Tu Youyou, laureatka nagrody Nobla w dziedzinie medycyny. A to tylko początek cudownego pokazu kobiecych możliwości, tak bardzo niedostrzeganych we współczesnych mediach tradycyjnych i społecznościowych. Lektura tej książki jest fascynującą podróżą po wszechstronności kobiecego umysłu, zdolnego osiągnąć najwyższe szczyty we wszystkich dyscyplinach i tym samym ułatwić postęp ludzkości. Jednocześnie może ona też posłużyć jako zachęta dla dzisiejszych kobiet, aby odważniej wkraczały do świata nauki. Piergiorgio Odifreddi – włoski matematyk, logik, filozof, eseista. Zajmuje się matematyką, popularyzacją nauki, historią nauki, filozofią, polityką, religią, egzegezą, filologią oraz tematami szeroko rozumianej kultury. Były profesor m.in. Columbia University, Uniwersytecie w Buenos Aires, czy w Chińskiej Akademii Nauk w Pekinie. Publikuje książki koncentrujące się na ukazaniu wpływu nauki, w szczególności matematyki, na kulturę humanistyczną.
Geniusze, nowatorzy i skandaliści polskiej literatury. Od Przybyszewskiego do Gombrowicza
Agnieszka Woch
Przybyszewski, Strug, Irzykowski, Boy-Żeleński, Witkacy, Gombrowicz – pisarze, którzy zmienili oblicze polskiej i światowej literatury. Wyłamywali się utartym schematom, ich życiorysy obfitowały w liczne kontrowersje, którymi żył cały kraj. Wszyscy wyprzedzali swoje czasy i żaden z nich nie zasługuje na zapomnienie. Genialni pisarze, a może bezwstydni skandaliści? Agnieszka Woch przedstawia czytelnikowi sylwetki sześciu wybitnych prozaików. Kto z nich był największym kobieciarzem i alkoholikiem? Który z autorów walczył z depresją w dalekiej Australii? Jak w dziejach literatury zapisało się niewielkie miasteczko położone na Lazurowym Wybrzeżu? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w najnowszym e-booku portalu Histmag.org. Lektura obowiązkowa dla miłośników interesujących biografii i polskiej literatury! Agnieszka Woch, absolwentka filologii polskiej i dziennikarstwa na UW, wieloletnia współpracowniczka i redaktorka portalu Histmag.org. Autorka tekstów publicystycznych, popularyzatorskich oraz recenzji książek i filmów. Interesuje się dziejami najnowszymi oraz historią kultury i literatury.
Santiago H. Amigorena
Z Chełma do Buenos Aires są rzeczy, przed którymi nie da się uciec Książka nominowana do najważniejszych francuskich nagród literackich: Nagrody Goncourtów, Prix Médicis i Prix Renaudot Rok 1940. Vicente Rosenberg który przyjechał do Argentyny w 1928 roku mieszka w Buenos Aires. Jest szczęśliwy, jest przystojny, zadbany i elokwentny. Z nadzieją patrzy w przyszłość. O dawnym życiu, spędzonym najpierw w Chełmie, potem w Warszawie, rozmawia tylko z Arielem i Sammym, przyjaciółmi, z którymi wyruszył za ocean. W dawnych latach Vicente miał na imię Wincenty, a jego rodzina była zamożna i zasymilowana. Na emigrację zdecydował się z powodów ekonomicznych, ale też dlatego, że dusił się w coraz bardziej antysemickim otoczeniu i chciał choć przez chwilę pożyć z dala od rodziny, przede wszystkim od matki. Jednak już w połowie lat 30. nalegał na przyjazd najbliższych krewnych do Argentyny. Straszne wiadomości z Europy i coraz bardziej przygnębiające listy od matki sprawiają, że Vicente pogrąża się w trwającej tygodniami rozpaczy. W kwietniu 2022 do polskich czytelników trafia również najnowsza książka Martína Caparrósa Dziadkowie poświęcona losom Wincentego Rosenberga i Antonia Caparrósa.
Głębia oceanu. Podróże do podwodnego świata
Susan Casey
Głębia oceanu Susan Casey to podwodny odpowiednik Odysei kosmicznej 2001 tak samo zachwycający i efektowny wizualnie, tworzący obrazy tak przekonujące i autentyczne, że podczas lektury dosłownie zanurzamy się w otchłań. To epos o ciągle nie do końca poznanym i wciąż odkrywanym świecie tak niepodobnym do wszystkiego, co znamy znad wody, tak nieprawdopodobnie złożonym, zachwycającym, niezwykłym i pięknym, że nie pozostaje nic innego, jak tylko stać się jego częścią. Oceany zajmują trzy czwarte powierzchni naszej planety, a mimo to wciąż stanowią dla nas tajemnicę. Susan Casey zabiera nas w głąb ich sekretów, abyśmy przeżyli zachwyt nad nieskończonym pięknem oceanicznej otchłani, a dostrzegając ją i poznając, zdali sobie sprawę z tego, jak nierozerwalnie jesteśmy z nią związani, a co za tym idzie, jak bardzo za nią odpowiedzialni. Ta książka to podróż, z której powrócimy spokojniejsi i pełni zachwytu, a przede wszystkim bardziej wrażliwi na świat.
Głos. Wojciech Mann w rozmowie z Katarzyną Kubisiowską
Wojciech Mann
Z Mannem o karierze i wyzwaniach codzienności Dystans do otaczającej go rzeczywistości i własnej osoby, czyli "Głos. Wojciech Mann w rozmowie z Katarzyną Kubisiowską" - intymne dywagacje o codzienności dziennikarza z wieloletnim doświadczeniem. Cechy charakterystyczne: barwa głosu, komizm, wygląd. Niepowtarzalny, kochany przez słuchaczy i widzów. Nie boi się poruszać trudnych tematów i rozpoczynać dialogu. Tłumacz, autor, rockman. Prywatnie - syn, mąż, ojciec. Mann, Wojciech Mann. Niechętny do rozmów przez lata, zgodził się na szczery i intymny wywiad. Nikt nie mógł przypuszczać, że w trakcie prac nad pozycją Głos. Wojciech Mann w rozmowie z Katarzyną Kubisiowską", radiowiec utraci posadę w radiowej Trójce, w której nadawał przez ponad pół dekady. W książce znajdziesz . kulisy pracy nad dopiero rodzącym się Radiem Nowy Świat. "Głos. Wojciech Mann w rozmowie z Katarzyną Kubisiowską" - odważna rozmowa o codzienności Głos... to historia kariery dziennikarza, ale i uniwersalna opowieść o tym, w jaki sposób pozostać niezależnym i wolnym. Autorka, Katarzyna Kubisiowska reporterka Tygodnika Powszechnego. Ukończyła filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracowała przy takich opracowaniach naukowych jak Panorama kina najnowszego. 19801995. Leksykon i Lektury na ekranie, czyli mały leksykon adaptacji filmowych. . Szukasz szczerej rozmowy z kontrowersyjnym dziennikarzem? - Sprawdź autobiografię "
Martin Caparros
Reportaż totalny. Kronika naszych czasów. Jedna z ważniejszych książek non-fiction ostatnich lat. NOWE WYDANIE Z TEKSTEM ZAKTUALIZOWANYM PRZEZ AUTORA. Ponad 795 milionów ludzi na świecie wciąż cierpi głód. Co dziewiąty mieszkaniec Ziemi nie ma co jeść. Niemal połowa dzieci, które kończą życie przed piątymi urodzinami, umiera z powodu niedożywienia 3 miliony każdego roku. Większość głodujących to ubodzy mieszkańcy krajów rozwijających się. Wciąż jest na świecie 1,4 miliarda ubogich []. Miliard czterysta milionów ubogich, czyli ludzi, którzy nie mają niczego z rzeczy uznawanych przez nas za tak codzienne, tak oczywiste domu, jedzenia, ubrania, światła, wody, perspektyw, nadziei, przyszłości nie mają teraźniejszości. Argentyński dziennikarz i pisarz Martín Caparrós zjeździł świat, próbując zrozumieć, dlaczego nawet dzisiaj dla dużej liczby z nas największym wyzwaniem pozostaje znalezienie odrobiny jedzenia. Przemierza Niger, Sudan Południowy, Madagaskar, Bangladesz, Indie, Stany Zjednoczone, Argentynę. Pisze o Chinach i Barcelonie, w której, w momencie kiedy pisarz kończy pracę nad książką, przybywa ludzi szukających resztek jedzenia w śmietnikach. Caparrós w porywający sposób przedstawia historię zmagań człowieka z głodem na przestrzeni wieków i udowadnia, że to właśnie głód był jednym z, a może nawet najważniejszym czynnikiem, kształtującym naszą cywilizację. Filozofia, sztuka, ekonomia, rolnictwo, gospodarka u ich źródeł zawsze znajdziemy jedno słowo. Głód. Dlaczego zatem współczesny świat nie potrafi rozwiązać problemu głodu? Caparrós, jak na rasowego dziennikarza przystało, unika prostych odpowiedzi. Odwiedza wielkie biurowce, siedziby światowych firm i przeludnione slumsy. Na kilkuset stronach bezlitośnie obnaża mechanizmy pogłębiające problem niedożywienia. Eksplozja demograficzna, nierówności społeczne, spekulacje cenami żywności, masowy wykup gruntów, korupcja, fundusze walutowe, wielkie korporacje to wszystko tworzy złożony system, w starciu z którym jednostka nie ma żadnych szans. Ogromna część książki to rozmowy: z politykami, działaczami organizacji pozarządowych, pracownikami korporacji, lekarzami i przede wszystkimi tymi, którzy każdego dnia całą swoją energię poświęcają na znalezienie czegoś do zjedzenia. Głód Caparrósa wytrąca z równowagi, zmusza do myślenia, a często nawet do zrewidowania swoich poglądów. To imponujący rozmachem reportaż oddający głos tym, którzy na ogół milczą. Martín Caparrós to prawdziwy fenomen. Zaliczyć go można do grona największych pisarzy reporterów: to nasz Capote, nasz Kapuściński. La Nación Caparrós wie, o czym pisze, a do tego obdarzony jest niepowtarzalnym stylem. Der Spiegel
Lucas Hugo Pavetto, Giancarlo Villa
W życiu i w potwornym sposobie swojej śmierci, Joseph Goebbels był najbardziej oddanym z nazistowskich przywódców. Goebbels był tak zakochany w Hitlerze, jego ideach i jego micie, że poświęcił dla niego wszystko, aby nieustannie żyć w świetle jego odbicia. I zgasić się, teraz, jako marionetka bez sznurków, w tej samej chwili, w której umiera jego mistrz. Podróż w celu odkrycia kulawego diabła", kruchego, ale niestrudzonego megafonu nazizmu.
Roger Manvell, Heinrich Fraenkel
Ta klasyczna biografia autorstwa Marvella i Fraenkla jest portretem Goebbelsa-człowieka i Goebbelsa-geniusza propagandy. Joseph Goebbels był zapewne najbardziej inteligentnym i zarazem wyjątkowo niebezpiecznym członkiem nazistowskiej hierarchii. Ten fanatyczny i cyniczny wielbiciel środków masowego przekazu tak przebiegle i umiejętnie opętał umysły Niemców za pomocą nowych wówczas mediów - radia i filmu dźwiękowego -że postanowili oddać władzę w ręce Hitlera, a następnie podporządkować swoje państwo nazistowskiej ideologii, która doprowadziła do wybuchu najokrutniejszej wojny w historii ludzkości. Aby zrozumieć w pełni, jak naziści zdołali osiągnąć swój cel w tak krótkim czasie, nie wolno skupiać się wyłącznie na osobie Hitlera, lecz należy poświęcić równie dużo uwagi osobliwemu, odpychającemu, niebezpiecznemu, a jednocześnie fascynującemu człowiekowi, jakim był Joseph Goebbels. ze Wstępu
Giancarlo Villa
Hermann Göring, szef Luftwaffe, niemieckiego lotnictwa w czasie II wojny światowej, marszałek Rzeszy, zastępca Adolfa Hitlera, jest jedną z najbardziej fascynujących i niepokojących postaci wśród wszystkich nazistowskich przywódców.