Biografie i autobiografie
Diana Wasilewska
Książka jest pierwszą w Polsce publikacją monograficzną poświęconą szerokiej działalności kulturalnej i publicystyczno-badawczej Mieczysława Tretera – wybitnego, acz dziś niemal zapomnianego estetyka, krytyka sztuki, muzealnika i kuratora, aktywnego przede wszystkim w okresie międzywojennym. Autorka gruntownie odtwarza jego system estetyczny, wyrosły w dużym stopniu na postromantycznej myśli o sztuce, próbując jednocześnie włączyć wypowiedzi krytyczne Tretera w oś sporów o pryncypialne kwestie artystyczne epoki. Analizuje przy tym nie tylko jego zmieniające się poglądy odnośnie do sztuki czy samej krytyki, ale również specyfikę języka krytycznego, tj. stylistyczno-retoryczne ukształtowanie dyskursu. Omawia wreszcie działalność organizatorsko-wystawienniczą Tretera, wraz z jej recepcją w ówczesnej prasie polskiej i zagranicznej, przybliżając tym samym kulisy artystycznej sceny tamtych lat – widzianej jako pole ścierających się tendencji oraz walki o dominację w świecie sztuki. "Jest to praca niewątpliwie pionierska i w takim ujęciu wręcz wyjątkowa, ponieważ odbiega daleko od tradycyjnej biografii i zmierza w stronę bardzo kompetentnej i źródłowo udokumentowanej analizy rozległego obszaru naszej krytyki tego okresu. (…) Mieczysław Treter jawi się tu jako spiritus movens większości działań instytucjonalnych związanych chociażby z propagandą sztuki polskiej poza granicami, ale przede wszystkim jako „krytyk środka”, próbujący godzić (…) Scyllę sztuki i krytyki konserwatywnej z Charybdą nowoczesności". Z recenzji prof. dr. hab. Waldemara Okonia Dr Diana Wasilewska – historyk i krytyk sztuki (UAM), polonistka (UMK), absolwentka podyplomowego studium Laboratorium Reportażu (UW). Autorka monografii naukowej poświęconej krytyce artystycznej międzywojnia Przełom czy kontynuacja? Polska krytyka artystyczna 1917–1930 wobec tradycji młodopolskiej (2013), współautorka książki Lekcja historii Jacka Kaczmarskiego (2012), stypendystka Fundacji Lanckorońskich (2009), kierownik grantu NCN. W badaniach naukowych zajmuje się przede wszystkim krytyką artystyczną dwudziestolecia międywojennego, ze szczególnym uwzględnieniem retorycznego aspektu jej języka. Pracuje na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.
Andrzej Heyman Stankiewicz
Słowiański szwagier mojego słowiańskiego dziadka zakończył życie z sowiecką kulą w tyle głowy w Katyniu. Żydowski szwagier mojego żydowskiego dziadka zakończył życie z sowiecką kulą w tyle głowy w Charkowie. Dziwi się pan, że mówię słowiański i żydowski, nie polski i żydowski? Przecież to oczywiste oni obaj byli Polakami i zginęli jako Polacy. A ja Ja istnieję na tym świecie dzięki temu, że Stalin napadł na Polskę. Makabryczne szyderstwo historii. Cóż mogą mieć wspólnego brodaci średniowieczni rabini, lotaryńscy tkacze, łódzcy fabrykanci, amerykańscy konfederaci i greccy książęta z doktorem Januszem Korczakiem, japońskim konsulem Chiune Sugiharą, syjonistycznym przywódcą Nahumem Sokołowem lub z drugim marszałkiem Rzeczypospolitej, Edwardem Rydzem-Śmigłym? Wszyscy oni to postacie powiązane z dziejami rodzinnymi, które autor książki badał przez blisko dziesięć lat. Choć książka ta ma bardzo osobisty charakter, wyłaniający się z niej obraz pokazuje całą złożoność historii, relacji etnicznych i ekonomicznych oraz stosunków politycznych w Polsce na przestrzeni wieków. Mieszaniec" Andrzeja Stankiewicza dowodzi, że duchy naszych przodków naprawdę istnieją. Wcielają się w swych żyjących potomków i kierują ich poczynaniami. Dzięki nim poznałem Andrzeja. Napisał do mnie tuż po ukazaniu się Dziadów i dybuków. Okazało się, że jesteśmy spowinowaceni przez Heymanów! Dwa mieszańce rozdarte duchowo między dwa narody, przesiąknięte tragizmem historii, przeklinające nacjonalizm ów genetyczny fatalizm wieku XX. Zaraz się zaprzyjaźniliśmy. Ja swoją książkę pisałem w imieniu tych, którzy milczą. Eksponują jedynie polskie wątki swego rodowodu, a pomijają z wielu powodów wątki żydowskie. Andrzej tymczasem nie milczy i niczego nie ukrywa! Opisał wzruszająco historię wieloletnich poszukiwań oraz dramatyczne losy swej polsko-żydowskiej rodziny. Bez upiększeń, za to z dziecięcą wręcz ciekawością i pasją Indiany Jonesa stawia pomnik swoim zmarłym, ocala Ich od zapomnienia. Kryguje się, że umysł ma ścisły i nie umie pisać. Ale to nieprawda. Pisze świetnie! Jarosław Kurski
Między fizyką a filozofią. Filozofia przyrody i filozofia fizyki w pismach Mariana Smoluchowskiego
Jan Grzanka
Marian Smoluchowski jest jednym z najczęściej cytowanych polskich naukowców – Web of Science określa liczbę cytowań jego prac w okresie od 1894 do 2014 roku na 7235 (Maria Curie-Skłodowska była w tym czasie cytowana 1582 razy). Regularnie przywoływane są równania dotyczące teorii procesów stochastycznych, a równanie ciągłości Smoluchowskiego stosowane jest w opisach procesów sedymentacji i koagulacji. Jego badania dotyczące ruchów Browna przyczyniły się do triumfu teorii atomistycznej w fizyce. Dzięki ich wykorzystaniu Richard Zsigmondy, Jean Perrin i Theodor Svedberg otrzymali w latach 1925–1926 Nagrody Nobla. Książka przedstawia wkład polskiego fizyka w naukę oraz filozofię, zwłaszcza w filozofię przyrody. Badania Smoluchowskiego dotyczące przyczyny i przypadku doprowadziły do wprowadzenia rachunku prawdopodobieństwa do fizyki. Jego teoria kryterium użyteczności odpowiada na pytania, jak rozwija się nauka i jak weryfikujemy hipotezy oraz teorie. Udowadnia, że użyteczność jest kategorią uniwersalną i odnosi się do wszystkich aspektów funkcjonowania człowieka w świecie przyrody. Jan Grzanka – uzyskał tytuł doktora na Wydziale Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Absolwent Wydziału Hydrotechniki Politechniki Gdańskiej i Wydziału Nauk Społecznych (na kierunku filozofia) Uniwersytetu Gdańskiego, a także Studiów Podyplomowych w Szkole Filozofii Tadeusza Gadacza Collegium Civitas. Członek Pomorskiego Towarzystwa Filozoficzno-Teologicznego i Polskiego Towarzystwa Filozoficznego, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Szekspirowskiego, redaktor naczelny Universitas Gedanensis.
Między prawem i sprawiedliwością
Adam Strzembosz, Stanisław Zakroczymski
Wywiad rzeka z prof. Adamem Strzemboszem to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć głęboki spór polityczno-prawny, który podzielił dziś Polskę na pół. Nie bez powodu prof. Strzembosz, pierwszy prezes Sądu Najwyższego w latach 1990-1998, w ostatnich miesiącach stał się najważniejszym autorytetem protestujących w obronie niezawisłości sądów i trójpodziału władzy. Biografia Profesora w naturalny sposób wprowadza do rozmowy tematy dotyczące systemu PRL i przemian ustrojowych, m.in. tworzenie polskiego sądownictwa, postawy sędziów wobec "Solidarności" i stanu wojennego, obrady Okrągłego Stołu czy wreszcie powstawanie ładu instytucjonalnego III Rzeczpospolitej. Są one dla rozmówców punktem wyjścia do refleksji nad wartościami takimi jak sprawiedliwość społeczna, granice władzy sędziowskiej czy stosunki między władzą świecką a duchowną. Smaku dodają książce anegdoty z udziałem najważniejszych aktorów historii politycznej końca XX wieku: Wojciecha Jaruzelskiego, Jacka Kuronia, Adama Michnika czy obu braci Kaczyńskich.
Mikołaj Kopernik. Nowe oblicze geniusza
Piotr Łopuszański
Kopernikański przewrót w badaniach nad losami Kopernika Biografia oparta na źródłach, a nie spekulacjach i hipotezach. Mimo, iż po wielkim astronomie zachowało się sporo dokumentów, w tym jego listy, Kopernik pozostaje wielką zagadką. Data urodzin podawana w encyklopedii nie jest w istocie prawdziwa. Ciągle nie wiemy, kim byli jego przodkowie? Niemieccy biografowie starają się stworzyć wrażenie, że astronom był Niemcem i praktycznie nie miał związków z Polską. Jakie tytuły osiągnął na uczelniach, na których pobierał naukę? Czy w Krakowie został magistrem sztuk wyzwolonych? Czy możliwe były młodzieńcze romanse Kopernika w Krakowie, Bolonii i Padwie? Autor zweryfikował wszystkie dostępne fakty, bazując na dokumentach, biografiach, znajomości epoki. Ocenił rzetelność pracy autorów dotychczasowych biografii, konfrontując ich karkołomne tezy z faktami, realiami i ówczesnymi obyczajami. Przedstawił ostateczne argumenty rozstrzygające wieloletni spór, czy Kopernik miał święcenia kapłańskie. A wreszcie - zaprezentował nowe spojrzenie na kwestię domniemanego romansu doktora Kopernika. Kim był wszechstronnie uzdolniony torunianin, który zrewolucjonizował nowożytny światopogląd Europejczyków? Był kanonikiem fromborskim, scholastykiem wrocławskim, człowiekiem Kościoła i humanistą, tłumaczem, astronomem, lekarzem, prawnikiem z dyplomem doktora prawa. W kapitule warmińskiej pełnił obowiązki kanclerza i administratora. Napisał traktaty o monecie i zaproponował reformę uzdrowienia finansów w Prusach Królewskich i w Polsce. Został nominowany do godności biskupa, lecz nie chciał poświęcić się karierze kościelnej. Jako lekarz przychodził z pomocą zarówno ubogim mieszkańcom Warmii, jak i możnym tego świata. Gdzie został pochowany i jak naprawdę wyglądał Kopernik? Pierwsza od wielu lat kompleksowa biografia wielkiego astronoma
Mikołaj z Ryńska, rycerz spod znaku jaszczurki
Lech Łbik
Wąskie grono wymienionych wybrańców losu dopełnia Mikołaj herbu Rogala, pan dużej wioski Ryńsk, położonej w samym sercu krzyżackiej ziemi chełmińskiej, na południowy zachód od Wąbrzeźna. Mąż tyleż tragiczny, co zagadkowy, któremu różni ludzie przyprawili dwojaką, iście Gombrowiczowską gębę nikczemnego łajdaka i żarliwego patrioty. Mimo to ów wierny, wręcz ukochany rycerz wielkiego mistrza Ulryka von Jungingen miał się czym chlubić. Wespół ze swymi krewniakami założył rycerskie Towarzystwo Jaszczurcze, piastował godność chorążego ziemi chełmińskiej i wielokrotnie brał udział w konfliktach zbrojnych z Litwinami, Duńczykami i Polakami. Jego los odmienił się jednak po klęsce pod Grunwaldem, która zapoczątkowała osobisty dramat i ostatecznie doprowadziła go do zguby. Wiosną 1411 roku został w Grudziądzu stracony z rozkazu wielkiego mistrza Henryka von Plauen pod zarzutem tchórzostwa i zdrady. Zamiast chwały pozostała hańba, która jak głosi przytoczona maksyma nie zanika, lecz narasta z upływem czasu. Piętno to ukształtowało późniejsze oceny jego postaci w historiografii niemieckiej oraz w opinii publicznej, wzmacnianej przez przekaz propagandowy. Przykładem takiego ujęcia były mowy wygłaszane podczas odsłonięcia pomnika cesarza Wilhelma I w Grudziądzu w 1910 roku, gdzie Mikołaja przedstawiano wyłącznie jako zdrajcę. Odmienną interpretację zaproponował w XIX wieku historyk Wojciech Kętrzyński, widząc w nim świadomego swego pochodzenia Polaka, działającego w konspiracji na rzecz wyzwolenia ziemi chełmińskiej spod władzy krzyżackiej. Jeszcze dalej poszedł ksiądz Julian Antoni Łukaszkiewicz, który przypisywał Towarzystwu Jaszczurczemu rolę elementu szerokiej, międzynarodowej sieci politycznej, przeciwstawiającej się Krzyżakom. Według tej interpretacji organizacja ta miała wspierać działania Władysława Jagiełły i jego sojuszników, a nawet wpływać na przebieg wydarzeń politycznych epoki. Postać Mikołaja z Ryńska jawi się więc jako wieloznaczna i podlegająca zmiennym interpretacjom między potępieniem a rehabilitacją co czyni ją szczególnie interesującym przypadkiem w badaniach nad historią i pamięcią zbiorową.
Sławomir Koper
Milionerki. Fortuny Polek Helena Rubinstein, Misia Sert, Barbara Piasecka-Johnson i Martha Stewart. Na pierwszy rzut oka bohaterki tej książki bardzo się od siebie różnią, lecz mają też pewne cechy wspólne. Pomimo całkiem odmiennych rodowodów i różnych miejsc urodzenia wszystkie one przyznawały się do polskości i wszystkie zaczynały swoje kariery praktycznie od zera. Fortunę zdobywały w mniej lub bardziej kontrowersyjny sposób, miały też wielu osobistych wrogów. Sukces zawsze bowiem przyciągał zawistników, którzy z reguły nie potrafili zrozumieć, kosztem jakich wyrzeczeń został osiągnięty. Portrety milionerek skreślone przez znanego historyka to inspiracja dla kolejnych pokoleń Polek, które nie boją się perspektywy, że zostaną bogate.
Kamil Szewczyk
Opowieść o chłopaku z żyrardowskiego podwórka, który wychował się w nędzy, lecz mimo to zawalczył o swoją przyszłość i pewnego dnia został premierem. Jeden z czołowych polskich polityków po 1989 roku, bijący rekordy poparcia we wszystkich kolejnych wyborach, nie cofnął się przed niczym. Mimo że śmierć niemal nie odebrała mu żony i zabrała ukochanego syna. Leszek Miller jednych budzi szacunek, inni za nim nie przepadają. Ale nikt nie odmówi mu woli walki. Mówią o nim najważniejsi polscy politycy ze wszystkich stron sceny politycznej, w tym także trzech prezydentów.