Historia Świata
Demony śmierci. Zbrodniarze z Gross-Rosen
Tomasz Bonek
Tomasz Bonek, Demony śmierci. Zbrodniarze z Gross-Rosen Auschwitz? W Auschwitz w porównaniu z tym, co działo się w Gross-Rosen, było jak... w sanatorium opowiada były więzień kamiennego piekła. Lekarze z SS zabijający zastrzykami z benzyny i fenolu. Polowanie obozowych strażników na więźniów ze złotymi koronami zębowymi. Mordercza praca w kamieniołomach. Przeraźliwy głód i epidemie chorób zakaźnych. To wszystko dziesiątkowało zesłanych do KL Gross-Rosen, jednego z najcięższych obozów III Rzeszy. Tutejszymi kapo i blokowymi zostawali przede wszystkim niemieccy recydywiści: gwałciciele, złodzieje i mordercy. To oni wraz ze zwyrodnialcami z SS znęcali się nad uwięzionymi. Tomasz Bonek, reporter, dokumentalista i autor reportaży historycznych, dociera do zeznań więźniów niemal już zapomnianego kacetu założonego pod dolnośląską Rogoźnicą. Każdy z kolejnych analizowanych dokumentów jest bardziej przerażający. Wszystkie układają się w przejmującą opowieść o demonach śmierci oprawcach z KL Gross-Rosen.
Deportowani do ZSRS. Relacje ofiar gułagu
Praca zbiorowa
Od 1939 roku do połowy lat 50. XX w. około miliona Europejczyków zostało wywiezionych w głąb ZSRS część do obozów pracy, inni do rozrzuconych po pustkowiach specjalnych wiosek tysiące kilometrów od ojczyzny i domu. To właśnie o tej części historii przez wiele lat skrywanej, a i teraz nie do końca znanej opowiada ta książka, złożona z opowieści ofiar sowieckich zsyłek. W poszukiwaniu relacji ostatnich żyjących świadków historycy współtworzący tę książkę przemierzyli niezliczone szlaki Europy, Rosji i Kazachstanu. Zebrane przez nich historie pozwalają dostrzec, jak złożonym przeżyciem była deportacja: gwałtowne załamanie dotychczasowego życia, cierpienie, skrajne emocje, ból rozpaczy i przebłyski nadziei, w końcu życie na nowym miejscu - próby przystosowania się i oporu. Utkany ze świadectw ofiar wyjątkowy materiał historyczny jest nieodzownym wkładem w studia nad stalinowskimi deportacjami. Wraz z multimedialną stroną www.gulagmemories.eu przybliża historię czystek i wywózek, wspólną wszystkim Europejczykom zostawionym na pastwę Związku Sowieckiego. Deportowani do ZSRS. Relacje ofiar gułagu jest pracą zbiorową pod redakcją Alaina Bluma, Marty Craveri i Valérie Nivelon, przy współpracy Mirela Banicy, Juliette Denis, Marca Elie, Catherine Gousseff, Malte Griesse, Emilii Koustovej, Anne-Marie Losonczy, Jurgity Mačiulyté, Françoise Mayer, Agnieszki Niewiedział i Isabelle Ohayon.
Der Westslawische Name Niemcy für Deutsche und Deutschland im Schrifttum des Frühmittelalters
Idzi Panic
Jest rzeczą zastanawiającą, że wschodni sąsiedzi Niemiec (Polacy, Czesi) kraj ten nazwali nietypowo: nazwą, która nie odwołuje się do jakiegokolwiek terminu geograficznego, etnicznego lub osobowego. Nazwali ich Niemcami, co jakoby ma oddawać fakt, iż mieszkańcy tego kraju mówili językiem niezrozumiałym, byli „niemi”. Jak zatem wytłumaczyć fakt, że równie niezrozumiałych Węgrów, czy też Pieczyngów nie nazwano niemymi, Niemcami? Przyjrzyjmy się więc, jak rzecz przedstawiała się w istocie.
Zofia Rzeźnicka, Maciej Kokoszko
Niniejsza publikacja jest kontynuacją wieloletnich, wspólnie prowadzonych przez Autorów badań nad dietą, dietetyką, farmakologią i gastronomią późnego antyku i wczesnego Bizancjum. Powstała ona głównie na bazie greckich traktatów medycznych skomponowanych w okresie od I do VII w., ale uwzględnia także dane pochodzące spoza tego kanonu. Zamiarem Autorów było przekazanie w przystępny sposób wiedzy antyku i Bizancjum na temat jaj i produktów mlecznych. W tym celu starali się oni przetłumaczyć na współczesny język sposób myślenia ówczesnych lekarzy, a także zaprezentować główne założenia propagowanej przez nich teorii. W szczególności zwrócili uwagę na ukazanie sposobów wykorzystywania wspomnianych produktów spożywczych jako pokarmu i lekarstwa. Dlatego też świadomie wkraczali na obszar historii gastronomii i farmakologii. Choć natura badań skłaniała Autorów do formułowania wniosków przede wszystkim z zakresu dziejów wyżywienia oraz medycyny, to niekiedy podejmowali też kwestie powiązane z historią gospodarczą i społeczną tego okresu.
Maciej Kokoszko, Krzyszof Jagusiak, Zofia Rzeźnicka
W książce zawarto szczegółową analizę ewolucji poglądów starożytnych i wczesnośredniowiecznych autorów na temat dietetyki i ocenę wartości dzieł medycznych dla historii jedzenia i gastronomii. Przebadano wybrane traktaty medyczne i dietetyczne, spisane pomiędzy II i VII w. n.e., tj. od momentu ukonstytuowania się doktryn i poglądów dietetycznych za sprawą działalności i pisarstwa Galena aż do czasu skomponowania encyklopedii medycznej przez Pawła z Eginy i powstania anonimowego dzieła O pokarmach (De cibis). Poprzez te stulecia wypłynęło wiele pism i traktatów, które w zgodzie z założeniami szkoły hipokratejskiej podkreślały i rozpisywały rolę żywności w utrzymaniu i przywracaniu zdrowia we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Zebrano wiadomości na temat fundamentalnej grupy pokarmów, tj. zbóż i produktów zbożowych, poddając drobiazgowym dociekaniom pszenicę (zwyczajną i twardą, płaskurkę, samopszę, orkisz), jęczmień, proso i włośnicę ber, owies, żyto i ryż. Niniejsza praca może okazać się pomocna zarówno dla historyków, filologów, badaczy dziejów jedzenia, dietetyki i medycyny, jak i dla szerokiego kręgu fascynatów antyku i Bizancjum. Zawiera też aspekt dietetyczno-medyczny, a przebadanie opinii autorów starożytnych na temat wpływu omawianych produktów na zdrowie można uznać za unikatowe. Nikt wcześniej ani w Polsce, ani poza nią, nie dokonał tak kompleksowej i przekrojowej analizy aspektów dietetycznych i medycznych antycznej i wczesnośredniowiecznej kuchni.
Maciej Kokoszko
Jest to kontynuacja cyklu książek poświęconych historii jedzenia, dietetyki i medycyny w antyku klasycznym i wczesnym Bizancjum. Autorzy przedstawiają studia odnoszące się do kolejnych grup pokarmów – kontynuując wątek podjęty w części I książki Dietetyka i sztuka kulinarna antyku i wczesnego Bizancjum (II–VII w.) pt. Zboża i produkty zbożowe w źródłach medycznych antyku i wczesnego Bizancjum (nr XVI, ser. „Byzantina Lodziensia”), opisując rolę roślin strączkowych i warzyw, immanentnych składników diety starożytnych. Analizują też znaczenie mięs, podrobów i wyrobów wędliniarskich w kuchni i praktyce medycznej. Ważne są też teksty odnoszące się do kulturowych, ideologicznych i ekonomicznych aspektów żywności w życiu ówczesnych społeczności grecko-rzymskich i bizantyńskich. Aprowizacja Antiochii nad Orontesem nabiera znaczenia studium przypadku, zaś tekst o nawykach żywieniowych, smakoszostwie i poszczeniu ilustruje kontekst antropologiczny i historyczny diety. Pozwala zrozumieć pozamaterialne przyczyny konkretnej praktyki dietetycznej na podstawie drobiazgowej i erudycyjnej analizy setek świadectw źródłowych ówczesnego piśmiennictwa i pokazuje religijne znaczenie zwyczajów żywieniowych. Publikacja stanowi syntetyczne ujęcie zarządzania dostępnością żywności dla dużych skupisk ludzkich tego okresu. Antiochia nad Orontesem jest dobrym przedmiotem badań ze względu na długotrwałą (i ciągle aktualną) tradycję badań archeologicznych i stosunkowo bogaty zasób źródeł pisanych.
Daron Acemoglu, James A. Robinson
Dlaczego niektóre narody są bogate, a inne biedne? Dlaczego tak je różnicują majętność i ubóstwo, zdrowie i choroba, dostatek i głód? Błyskotliwa i niesłychanie inspirująca książka Acemoglu i Robinsona, światowych ekspertów problematyki rozwoju, wzywa do otrząśnięcia się ze złudzeń. Kraje wzrastają, kiedy budują sprzyjające rozwojowi instytucje polityczne i ekonomiczne, a upadają często w spektakularny sposób gdy instytucje te kostnieją lub przestają działać. Wówczas naród pogrąża się w zastoju i upadku. Swoją argumentację autorzy wspierają niezwykle bogatym, zebranym w trakcie wieloletnich badań materiałem historycznym, sięgającym od cesarstwa rzymskiego, poprzez miasta-państwa Majów, średniowieczną Wenecję, Związek Sowiecki, Amerykę Łacińską, Anglię, Europę kontynentalną, aż po Stany Zjednoczone i Afrykę, i na tej podstawie budują nową teorię ekonomii politycznej, która podejmuje wielkie kwestie współczesne. Dlaczego narody przegrywają to książka, która zmieni wasze spojrzenie na świat i sposób jego rozumienia.
Przemysław Słowiński
Dlaczego nie jesteśmy bogaci, a przed prywatnym domem każdego Polaka nie stoi okazały Mercedes? Nie umiemy, jesteśmy gorsi od innych, pracujemy niewydajnie? Czy położenie geograficzne naszej ojczyzny to przekleństwo czy dobrodziejstwo? Czy dyskutując o szansach rozwoju Polski w następnych dziesięcioleciach, zwracamy uwagę na punkt startu, na historyczne przesłanki współczesnego ekonomicznego status quo? Niektórzy autorzy piszą naiwnie, ze I wojna światowa toczyła się na Zachodzie, a polski chłop nic o niej wiedział. A przecież największe zniszczenia infrastruktury objęły właśnie ziemie polskie. W gruzach legło 60% dworców kolejowych, w Kongresówce zniszczono 40% dróg bitych. Szacowana kwota strat to 80 miliardach franków szwajcarskich, czyli w przybliżeniu 100 miliardach w obecnej polskiej walucie. Za moment wojna polsko-bolszewicka zostawiła po sobie spaloną ziemię. W wyniku II wojny światowej utraciliśmy 20 proc terytorium państwa, 40 proc. Infrastruktury, a straty ludzkie nigdy nie zostały do końca podsumowane. Zmuszono nas do rezygnacji z Planu Marshalla, na wniosek ZSRS zrzekliśmy się reparacji, a Anglicy obciążyli nas kosztami pobytu polskiego wojska na Wyspach. Ziemie Odzyskane otrzymywaliśmy od Sowietów doszczętnie rozgrabione. Trudno dziś wycenić straty wynikające z komunistycznej nacjonalizacji handlu i przemysłu. Do dziś nikt nie podsumował całościowych strat okresu gierkowskiego, stanu wojennego i kolejnej Wielkiej Emigracji Niechcianych na Zachód. Niechętnie liczy się koszty transformacji, może dlatego, że jej autorzy nadal funkcjonują jako autorytety moralne. Wielkim wysiłkiem wydobywamy się konsekwentnie z nędzy i zacofania. Doganiamy. Wyprzedzamy na zakrętach dziejowych, tych, którym kiedyś było łatwiej. Spróbujmy docenić ten wspólny wysiłek. Bo - dajemy radę. Mimo iż mamy pod górkę.