Historia Świata
Grody, garnki i uczeni. O archeologicznych tajemnicach ziem polskich
Agnieszka Krzemińska
Na taką książkę miłośnicy zagadek i sekretów z przeszłości czekali od lat. Drzemie w was gen odkrywcy? Chcielibyście wyruszyć w podróż w czasie i dowiedzieć się: Czy można ustalić DNA Piastów? Gdzie w Polsce mamy święte jeziora? O czym mówią gadatliwe kości i odcięte głowy? Dlaczego smród starych odchodów to dobry znak? Po co najdawniejsi rolnicy wznosili megality? Czy archeolodzy wpadli na trop włosa Kopernika? Na ziemiach polskich nie ma spektakularnych piramid, ale nie brakuje tajemnic ukrytych w ziemi. Oto fascynujący przegląd najnowszych teorii i odkryć archeologicznych. Rozbudzająca wyobraźnię i głód wiedzy opowieść o naszych praprzodkach, ich duchowości i przedsiębiorczości, przybyszach z dalekich stron i relacjach z sąsiadami, żmudnych wykopaliskach i przypadkowych znaleziskach, nietypowych pochówkach łączonych z lękiem przed wampirami, poszukiwaniu (i rozkradaniu) skarbów, archeologii podwodnej i autostradowej oraz lotniczym skanowaniu lasów. Ta przygoda nie ma końca Oparte na imponującym materiale źródłowym kompendium Agnieszki Krzemińskiej, archeolożki i popularyzatorki nauki, w brawurowy sposób wypełnia lukę w publikacjach na temat naszej historii.
GRU. Radziecki Wywiad Wojskowy
Wiktor Suworow
Dopóki w 1978 r. autor tej książki, oficer GRU, nie uciekł do Wielkiej Brytanii, na Zachodzie o radzieckim wywiadzie wojskowym wiedziano tyle co nic. Suworow musiał przekazać oficerom MI5 niemal wszystkie podstawowe wiadomości: o strukturze GRU i jej siatek wywiadowczych, werbunku i metodach zdobywania informacji, łączności z agentami, sposobach przesyłania zdobyczy do ZSRR, a także często nieznanych na Zachodzie dokonaniach tej służby. Tak powstała ta książka barwna, dowcipna, anegdotyczna, a zarazem jeżąca włos na karku, zwłaszcza gdy pomyśleć, że GRU po ćwierćwieczu od jej wydania najwyraźniej rozkwita.
Grzechy "Paryża Północy". Mroczne życie przedwojennej Warszawy
Paweł Rzewuski
Mroczne miasto bezdomnych, prostytutek i handlarzy kobiet Żywy portret międzywojennej Warszawy Jaka była Warszawa międzywojnia? Czy romantyczny, ciepły obraz przedwojennego przestępcy ze stolicy ma coś wspólnego z ówczesną rzeczywistością? Opierając się na wielu szerzej nieznanych źródłach historycznych, Paweł Rzewuski kreśli żywy portret warszawskiego marginesu. Opisuje przyczyny biedy i niektórych przestępstw, problem prostytucji oraz handlu kobietami, a także najgłośniejsze morderstwa, przestępstwa i oszustwa rozgrywające się w Paryżu Północy. Wciągająca opowieść o niechlubnym życiu Warszawy, pełna wyrazistych postaci i wstrząsających historii. Czyta się jak najlepszą powieść sensacyjną i kryminał w jednym.
Krzysztof Varga
"Krzysztof jest Polakiem, Varga jest Węgrem. Razem wpowadzają nas w mity i realia madziarskich dziejów, oprowadzają po zaułkach oraz promenadach Budapesztu, zagłębiają się w zrozumienie sumienia i pomników Węgrów, a także ich nostalgii. Bolesny dla Madziarów, fascynujący dla Polaków, esej Krzysztofa Vargi o traumach i bohaterstwach tak bliskiego, a przecież ciągle mało znanego nam narodu jest jednak drogą do zrozumienia Węgrów, których kochamy - nie znając! Gorąco polecam, choć w niejednej sprawie podyskutowałbym nie tyle z Krzysztofem, co raczej z Vargą. Najchętniej wszakże powłóczyłbym się z Autorem tych uroczych opowieści po Budzie i Peszcie, zaglądając do tak smacznie przez nich opisywanych knajpek i winiarni." Tadeusz Olszański "Polacy deklarują, że kochają Węgrów, lecz gdy spytać, skąd ten afekt, sensowna odpowiedź pada równie rzadko, jak deszcz w Sudanie. Historia Madziarów nie jest w dzisiejszej Polsce lepiej znana, niż dzieje Basków, choć Rzeczpospolita przez stulecia graniczyła z Koroną Świętego Stefana, o czym zdajemy się zapominać. Krzysztof Varga przywraca nam pamięć o Węgrach, co samo w sobie jest godne pochwały, lecz jeszcze zacniejszy jest sposób, w jaki to czyni. 'Gulasz z turula' nie jest bowiem zwykłym historycznym esejem, lecz wadzeniem się z madziarskością, którą autor z racji pochodzenia nosi w sobie. A że i polskość w sobie nosi, więc widzi więcej, sięga głębiej, odczuwa boleśniej, bo przecież inną ma perspektywę spojrzenia, niźli Madziar z obojga Madziarów zrodzony. Doprawdy świetna książka." Robert Makłowicz "Chłopaki dorastają. Prozaik z Mokotowa odkrywa Węgry, kraj swoich przodków ze strony ojca. Osobisty przewodnik po meandrach kultury, historii i szaleństw Madziarów w XX wieku". Aleksander Kaczorowski "Bardzo osobisty zbiór esejów o dawnych i współczesnych węgierskich sprawach, a przy okazji próba odsłonięcia madziarskich korzeni autora. Proza bezpretensjonalna, lekka i inteligentna". Dariusz Nowacki
Heraldyka polska wieków średnich
Franciszek Piekosiński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Wiadomo, że w Polsce wieków średnich tylko senior, czyli najstarszy syn dziedziczył herb ojcowski w jego niezmienionym kształcie, młodsi zaś synowie musieli herb ojcowski odmieniać, każdy dla siebie w nieco inny sposób. Otóż, dopóki tylko stannice runiczne były w użyciu, które przedstawiały figury z prostych kresek złożone, formowanie takich odmian było niezwykle łatwe i dokonywało się albo przez dodawanie nowych kresek w miarę potrzeby, albo przez odłamywanie takowych, wyginaniu, zmianie kierunku itd. ale gdy weszły w zwyczaj herby zachodnioeuropejskie, wyobrażające znane przedmioty ze świata rzeczywistego lub choćby nawet fantastycznego, już takie formowanie odmian nie było możliwe, a w każdy m razie niezwykle utrudnione A więcej o tym, jakie były to herby, jak powstawały, jak się zmieniały na przestrzeni wieków, jakie rody, jakich herbów używały i wielu jeszcze bardzo ciekawych rzeczy z zakresu średniowiecznej heraldyki dowiemy się po zapoznaniu się z cała książką Piekosińskiego.
Andrzej Sarwa
Książka stanowi niezwykle interesujący i napisany pięknym językiem zbiór szkiców z dziejów herezji i schizm rozsianych dotąd w licznych różnych publikacjach Andrzeja Sarwy.
Stanisław Cat-Mackiewicz
"Moich szkiców średniowiecza nie należy uważać za pracę historyka, lecz tylko publicysty. Pisałem je, aby zakwestionować zadawnione poglądy i wezwać do kontroli pewnych pojęć, które takiej rewizji jak najbardziej wymagają. Inteligentniejszy czytelnik stwierdzi, że ciągle wygłaszam protesty przeciw pojęciom ustalonym i zamarzniętym. Czytelnik mniej inteligentny będzie mówił i pisał, że o takiej lub takiej sprawie nie mam pojęcia, bo przecież "wiadomo jest, że było inaczej". Stanisław Cat-Mackiewicz Herezje i prawdy mimo upływu pół wieku od momentu powstania są nadal świetną lekturą, (...) godną polecenia, mimo swoich śmiałych, nieraz może zbyt śmiałych hipotez, ocierających się prawie o historię alternatywną (...). Niniejsza książka jest także bez wątpienia wyrazem fascynacji Mackiewicza dynastią jagiellońską, a jednocześnie wyrazem tęsknoty za światem, który odszedł wraz z wybuchem drugiej wojny światowej i bezpowrotnie pogrzebał ideę jagiellońską. prof. Jerzy Sperka
Sonia Kisza
Przekonaj się, jaki krzyk wydaje wyparta z historii sztuki kobiecość. Czy słyszysz to wołanie? Sonia Kisza przywołuje znane i mniej znane obrazy i rzeźby, by pokazać je w świeżym, buntowniczym świetle. Przedziera się przez tomy starych podręczników, przez tysiące lat fałszywych przekonań, przez wieki propagandy i metry kurzu. Robi to, żeby dotrzeć do ukrytych znaczeń sztuki europejskiej. Sztuki związanej z kobietami, z zapomnianym światem naszych przodkiń. Histeria sztuki to drogowskaz, JAK CZYTAĆ OBRAZY, to zbiór świadectw kobiet, bogiń i herosek, które kultura skazała na tortury, a potem zgubiła znaczenie ich dorobku. Dowiedz się: Jak to się stało, że na fasadach setek chrześcijańskich kościołów pojawia się postać ostentacyjnie pokazująca swoją wulwę? Dlaczego wrocławski Ołtarz Świętej Barbary z 1447 roku przedstawia scenę gwałtu zbiorowego? Czy Bóg ma macicę? Skąd wiemy, że w średniowieczu żyły osoby transpłciowe? Co chcą osiągnąć w świecie sztuki przebrane za gorylice aktywistki? Poznaj na nowo Meduzę, Ewę, Maryję, Dafne i Prozerpinę, ale także Joannę dArc, Chrystusa i Świętego Sebastiana. Zrzuć z piedestału artystów geniuszy. Dowiedz się, czy rzeczywiście kobiety nie były wielkimi malarkami. Zobacz, że ludzie w przeszłości wcale nie byli tacy pruderyjni, jak się nam wmawia. Wsłuchaj się uważnie w niemy krzyk obrazów. Kto wie, może poznasz prawdę? Ależ to jest ożywcza, świeża i mądra, a do tego wspaniale wydana książka! Czy można o sztuce pisać nowocześnie, mądrze i zrozumiałym językiem? Tak! Żałuję, że w czasach, kiedy ja studiowałam historię sztuki, nikt mi tak barwnie i bezkompromisowo o niej nie opowiadał i nie było takich książek. Ileż tu nowych tropów, ileż inspiracji i radości z odkrywania. Czytajcie wszyscy! Karolina Korwin Piotrowska Po lekturze Histerii sztuki z dumą będziecie mówić o sobie histeryczka. Pełna ostrego humoru, napakowana wiedzą i świetnie zilustrowana książka, która jest najbardziej odjechaną i błyskotliwą pozycją o historii sztuki na polskim rynku. Obrazoburcza? Na szczęście tak! Agnieszka Jankowiak-Maik, Babka od histy