II Wojna Światowa

105
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Nazajutrz w Markowej. Życie po zbrodni na rodzinie Ulmów

ks. Paweł Tołpa

Nazajutrz być może przyniesie coś lepszego te słowa jak modlitwa codziennie tliły się nadzieją w sercach wszystkich, którzy doczekali tego, co przyniosła wojna. Ten czas na każdym, bez wyjątku, odciskał swoje piętno... Nie inaczej było w Markowej, niewielkiej wsi na Podkarpaciu. Tam, tak jak wszędzie, ludzie nauczyli się czekać na jutro. Dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie przywykli do lęku i niepewności. Nauczyli się żyć z widmem śmierci. Egzekucje, przeszukania, ciągły strach o jutro to był chleb powszedni. Wszystkim wydawało się, że przywykli. Nie wiedzieli, że to, co miało nadejść nazajutrz, zmieni Markową na zawsze. Pamiętnej nocy z 23 na 24 marca 1944 roku chłód zdawał się przeszywać do szpiku kości. Jakby sama śmierć przechadzała się po markowskich polach. Przenikliwy wiatr złowrogo świszczał między domami i nie pozwalał spokojnie zasnąć. Coś nienazwanego czaiło się w powietrzu. Dopiero świt rozgonił tę ciemność, a pierwsze promienie słońca odsłoniły straszną tajemnicę. Obok niewielkiej chaty ostatnie tchnienia wydawała rodzina Ulmów Józef i Wiktoria, a z nimi ich siedmioro małych dzieci: Staś, Basia, Władzio, Franuś, Antoś, Marysia i nienarodzone, dotąd bezpieczne pod sercem matki. Niebo zdawało się płakać nad losem konających, a cisza, która na chwilę nastała, zdawała się krzyczeć. Czas Ulmów na ziemi dobiegał końca. Dla budzącej się Markowej to był dopiero początek. Od tej chwili bowiem Markowa już nigdy nie była taka sama... Nazajutrz w Markowej to fabularyzowana opowieść oparta na faktach, przedstawiająca historię tych, którzy mimo zagrożenia własnego życia ratowali innych. Autor w niezwykle sugestywny sposób przedstawia złożone relacje polsko-żydowskie w Markowej, a punktem wyjścia do opowiedzenia tych historii jest egzekucja bł. rodziny Ulmów. Wielkim bogactwem, jakie zawiera niniejsza publikacja, są spisane świadectwa ludzi, którzy pamiętają tamten czas. Nazajutrz w Markowej to opowieść o tym, że kto ratuje jedno życie ratuje cały świat. Każde życie i każda historia mają swoją twarz. Nieposzlakowana twarz w obliczu wojny wydaje się najpiękniejszą rysą, jaką pozostawia człowiek w swoim przemijaniu. Ludzkie życie na ziemi kończy się, jednak pamięć i wdzięczność pozostają. (...) Mam niezłomną nadzieję, że niniejsza publikacja uchroni od śmierci już nie ludzkie życie, lecz ludzką pamięć, i przyczyni się do tego, że w dziejowym panteonie naszego narodu nie zostaną zapomniane sylwetki zarówno polskich, jak i żydowskich mieszkańców podkarpackiej Markowej, którzy w okresie wojennego terroru podjęli próbę ratowania ludzkiej godności, skazanej na niepamięć przez niemiecko-nazistowski aparat śmierci z racji na etniczną przynależność czy religijną postawę. Niniejszą publikację finalizują wspomnienia ostatnich świadków epoki, których świadectwa są niczym trwała pieczęć, a zarazem podpis złożony nie piórem, a życiem toczącym się nazajutrz po zbrodni z 24 marca 1944 roku. Niech ich bohaterstwo zostanie zapamiętane! Ks. Paweł Tołpa Polacy w latach drugiej wojny światowej, praktycznie od jej początku, nieśli pomoc Żydom zarówno w formie zorganizowanej, (...) jak i indywidualnej przede wszystkim dzięki chrześcijańskiej postawie ludności, jak i silnemu autorytetowi Kościoła katolickiego. (...) Kochaj bliźniego swego jak siebie samego stało się w latach okupacji przykazaniem i niezwykłym wyzwaniem. W Muzeum w Markowej znajduje się niezwykle sugestywna mapa okolicznych gmin z zaznaczonymi miejscowościami, w których historycy udowodnili fakt ratowania Żydów. To jest niebo pełne gwiazd! Prof. Jan Żaryn

106
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów

Anna Bikont

Żydowscy rolnicy na Dolnym Śląsku nadający krowom imiona w jidysz. Żydzi odbudowujący na zgliszczach życie religijne, wydający gazety, prowadzący szkoły, angażujący się w politykę. Usiłujący nielegalnie wydostać się z Polski, miesiącami w drodze, w oczekiwaniu na pociąg, statek. Uparcie, lecz bezskutecznie próbujący dochodzić sprawiedliwości przed sądem. Pieczołowicie zbierający świadectwa Zagłady. Kołyszący dzieci w wózkach w obozach dla uchodźców. Planujący zatruć wodę w niemieckich miastach. Obraz żydowskiego życia tuż po wojnie to wciąż słabo znany krajobraz po bitwie. Osamotnieni, często przytłoczeni wyrzutami sumienia, że to właśnie im udało się przetrwać, otoczeni wrogością, nieraz w śmiertelnym niebezpieczeństwie, musieli podjąć nieskończenie trudną decyzję co dalej? Czy zostać w kraju, gdzie spoczęły prochy ich bliskich, czy opuścić na zawsze ten wielki cmentarz i zacząć od nowa? Czy pielęgnować żydowską tradycję, czy też porzucić tożsamość, która stała się przyczyną tylu cierpień, i skrzętnie ukryć swoje pochodzenie? Jak wejść w to nowe życie, które naznaczyła pustka? Książka Anny Bikont to pierwszy reportaż całościowo opisujący losy polskich ocalałych Żydów i Żydówek w tużpowojennych latach. To przemilczana historia, która domagała się opowiedzenia. Koedycja z Muzeum Historii Żydów PolskichPOLIN

107
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Niemiecki czołgista na froncie wschodnim. Dziennik dowódcy

Friedrich Sander

Pamiętnik żołnierza to zawsze wspaniałe źródło historyczne. Możemy dzięki niemu z perspektywy pierwszej osoby dowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach z konkretnego konfliktu. Mało tego, pamiętnik pokazuje zwykły, ludzki charakter wojny - stres, cierpienie, strach, ale i radość i wzruszenie. Jak więc wyglądała II wojna światowa oczami jednego z uczestników? Tego dowiecie się z książki "Niemiecki czołgista na froncie wschodnim. Dziennik dowódcy". Jakub Nowak, Zrozumieć historię Front wschodni należał do najkrwawszych teatrów działań II wojny światowej. Młody Oberleutnant Friedrich Wilhelm Sander osobiście doświadczył brutalności toczonych tam walk, gdy służył w 11. Pułku Pancernym podczas operacji Barbarossa i Zimowy Sztorm. W dziennikach, które obejmują okres od kwietnia 1938 do grudnia 1943 roku, szczegółowo opisał swoje przeżycia. Sporządzone podczas walk zapiski przedstawiają realistyczny obraz wojny na froncie wschodnim i pozwalają zapoznać się z codziennością załogi niemieckiego czołgu. W przeciwieństwie do większości wspomnień, autobiografii i pamiętników niemieckich żołnierzy z czasów powojennych, dzienniki Sandera stanowią żywą relację z frontu. Nie zostały napisane ani przeredagowane, tak aby pasowały do konkretnych realiów politycznych czy ideologii, lecz dają nam wgląd w szczerze przemyślenia i nieocenzurowany świat młodego, zaangażowanego politycznie oficera niemieckich wojsk pancernych w pierwszej połowie II wojny światowej - i to czyni je całkowicie unikatowymi. Opublikowane po raz pierwszy dzienniki Friedricha Wilhelma Sandera to pasjonująca lektura dla wszystkich, którzy interesują się historią największego konfliktu w dziejach. Patroni medialni:  

108
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Niemiecki generał wojsk pancernych. Pamiętnik Hermanna Balcka

Stephen Robinson

Niezwykła historia jednego z najbardziej błyskotliwych dowódców polowych w dziejach II wojny światowej. Balck zapisał się w historii jako wybitny dowódca wojsk pancernych w trakcie bitew nad rzeką Czir - serii desperackich starć na mroźnych stepach południowej Rosji podczas katastrofalnej kampanii stalingradzkiej. Dzięki tym sukcesom zasłużenie zyskał w Wehrmachcie reputację dowódcy zdolnego poprowadzić jednostki pierwszej linii i odnoszącego zwycięstwa w walce z przeważającymi siłami wroga. Mimo spektakularnej kariery wojskowej, po zakończeniu wojny Balck pozostawał mało znaną postacią. W przeciwieństwie do Erwina Rommla, Heinza Guderiana czy Ericha von Mansteina, którzy do dziś są postrzegani jako legendarni niemieccy dowódcy, Hermann Balck w znacznej mierze popadł w zapomnienie. Niniejsza książka opisuje szlak bojowy Hermanna Balcka z czasów II wojny światowej od walk we Francji po Stalingrad. Narracja historyczna przeplatana jest wyimkami ze wspomnień generała. Przedstawia świetnego dowódcę, który potrafił w taktyce wykorzystać szybkość oraz zaskoczenie i z pasją przewodził żołnierzom. Balck jawi się w niej jako profesjonalista, a także człowiek o dużej ciekawości intelektualnej i zamiłowaniu do sztuki klasycznej, który jednocześnie mimo to ochoczo walczył za totalitarną Trzecią Rzeszę. Książka ta przedstawia krytyczny okres w życiu Hermanna Balcka od chwili, gdy pożegnał się z piechotą i po raz pierwszy objął dowodzenie jednostką pancerną. Obrazuje jego przemianę w niezwykle utalentowanego taktyka. Autor korzystał z licznych źródeł, w tym raportów wojskowych i relacji żołnierzy wojsk alianckich. Stephen Robinson - australijski historyk, autor książek na temat II wojny światowej i strategii wojskowych. Jest też oficerem rezerwy w Armii Australijskiej i był instruktorem w Royal Military College. Patroni medialni:

109
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Notatki z getta łódzkiego 1941-1944

Józef Zelkowicz

Książka została przygotowana na podstawie rękopisu w języku żydowskim przechowywanego w Archiwum ŻIH w Warszawie. Jego uzupełnieniem jest maszynopis reportażu z akcji deportacyjnej do ośrodka zagłady w Chełmie nad Nerem (tzw. szpery).   Człowieku, wyjdź na ulicę, przypatrz się, napełnij nozdrza bezwiedną trwogą niemowląt skazanych na rzeź. Bądź silny, nie płacz! Bądź silny, niech nie drży twe serce, tak byś mógł jasno i logicznie opisać choć najdrobniejszą cząstkę tego, co się wydarzyło w getcie w pierwszych dniach września roku 1942!... Biegną matki ulicami. Jedna noga obuta, druga bosa, włosy wpół uczesane, a wpół rozczochrane, opadła z pleców chustka wlecze się po ziemi. Wciąż trzymają w ramionach swoje dzieci i wciąż mogą je mocno tulić do wynędzniałej piersi, wciąż mogą całować ich jaśniejące twarzyczki i oczy. Jednak co będzie jutro, co będzie za godzinę? Mówi się, że jeszcze dziś zabierze się dzieci rodzicom. Mówi się, że już w poniedziałek będą wysłane, wysłane – dokąd?! W poniedziałek wysłane, dziś odebrane. Tymczasem teraz, w tym momencie matki jeszcze trzymają dzieci w ramionach. Teraz dałyby dziecku wszystko, wszystko, co najlepsze – ostatni kęs chleba. Wszystko, co mają najdroższego... Dziś dziecko nie musi spłakane czekać godzinami, aż rodzice postanowią, że można mu teraz dać kawałek z jego 25-gramowej porcji. Dziś zapytają dziecko: „Może, kochaneczku, chcesz teraz chlebka?”... I to nie będzie kromka taka jak zawsze, sucha i bez smaku, ale, jeśli tylko zostało troszkę, to posmarowana margaryną... posypana cukrem, jeśli jest w domu, bo getto żyje dziś bez rachunku, dziś się tu nie waży ani nie mierzy. Józef Zelkowicz, Tamte straszne dni

110
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

"Nowy porządek" rachunkowości w Generalnym Gubernatorstwie

Mikołaj Turzyński

Główny cel pracy obejmował zbadanie regulacji rachunkowości obowiązujących w Generalnym Gubernatorstwie w latach 1939-1945, zarówno udostępnianych w oficjalnych publikatorach, jak i tych mających postać wytycznych. W pracy przedstawiono wyniki badania powiązań i zależności obecnych w systemie regulacji rachunkowości w Generalnym Gubernatorstwie oraz wskazano funkcje pełnione przez te regulacje. Przywołane zostały normy prawne rachunkowości, obejmujące prawo polskie, niemieckie ustawodawstwo oraz wytyczne. Jako podstawową metodę badawczą zastosowano analizę lingwistyczną tekstów prawnych, wspieraną przy ustalaniu zakresu stosowania regulacji rachunkowości analizą tekstów źródłowych. W wyniku przeprowadzonych badań stwierdzono, że regulacje rachunkowości stanowiły element kolonialnego prawa Generalnego Gubernatorstwa. Regulacje rachunkowości służyły, m.in., zapewnieniu kontroli nad zasobami ekonomicznymi oraz przekształceniu procesów składających się na obrót gospodarczy według zamierzonych wzorów. *** Atrakcyjność książki polega między innymi na tym, że w literaturze polskiej nie ma podobnej publikacji, traktującej problematykę prawną rachunkowości w sposób wyczerpujący. Z recenzji prof. dr. hab. Sławomira Sojaka Opracowanie należy zaliczyć do publikacji oryginalnych. Konkluzje Autora dotyczą nie tylko samych rozwiązań wdrażanych w ramach obowiązującej na terenie okupowanym normatywnej rachunkowości, ale ukazują też tło, w tym okrutne cele okupanta zmierzające do eksterminacji oraz wykorzystania zasobów zagarniętych w trakcie okupacji. Z recenzji dr. hab. Waldemara Dotkusia

111
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

O jeden most za daleko. Historia operacji "Market-Garden" wrzesień 1944

Cornelius Ryan

Kulisy alianckiej operacji Market Garden O jeden most za daleko to historia Market-Garden, jednej z najdrama­tycz­niej­szych operacji II woj­ny światowej, bitwy, która miała doprowadzić do zwycięstwa aliantów już w 1944 ro­ku, a przyniosła im tylko straty niemal dwukrotnie więcej ofiar niż lą­do­­wa­nie w Normandii. Autor żywym piórem korespon­denta wo­jen­nego i z pieczoło­wi­­tością historyka relacjonuje przebieg największej połą­czo­nej ope­racji wojsk powie­trz­­­no­desantowych i pancernych tej wojny, pisze o nie­kom­pe­ten­cji i arogancji najwyż­szych dowódców, zawziętości i przed­siębiorczości żoł­nie­­rzy, poś­wię­ceniu i za­gubie­niu cywili, ożywia zdarzenia o wy­miarze heroicznym, ale i ko­micz­nym. Polskie­go czy­tel­­nika na pewno zainteresują losy walczących pod Arnhem żołnierzy 1. Samo­dziel­nej Bry­­ga­dy Spadochronowej gen. Sosabowskiego, a także to że nie tylko Pola­cy są dum­­ni ze swoich wspaniałych klęsk. Książka ta jak niewiele innych miała szczęście do ekranizacji. Nakręcony w 1977 roku przez Richarda Attenborough film z udziałem takich sław jak Robert Redford, Sean Connery, Gene Hackman i Anthony Hopkins uważany jest za arcydzieło ga­tun­ku. Nie znam innej książki na temat II wojny światowej, w której równie przejmu­ją­co i prawdziwie opisano by odwagę walczących. - gen. James Gavin, uczestnik operacji Market-Garden, dowodzący wówczas 82. Dywizją Powietrznodesantową.

112
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

O przymierze z Niemcami. Wybór pism 1923-1939

Władysław Studnicki

"Myśl polska winna pracować nie w kierunku poszukiwania koalicji równoważącej kooperację rosyjsko-niemiecką, gdyż taka koalicja, jak widzieliśmy, byłaby niemożliwością. Polska myśl polityczna winna pracować ku powołaniu do życia kombinacji politycznej odciągającej Niemców od Sowietów, właściwie Niemców od Rosji". Władysław Studnicki Publicystyka Studnickiego z dwudziestolecia międzywojennego dowodzi nie tylko jego determinacji w dążeniu do postawionego celu. Świadczy też o bogactwie argumentacji ówczesnych zwolenników sojuszu z Niemcami. Wskazuje, że powodzenie tej koncepcji nie zależało od udzielenia odpowiedzi na trywialne pytanie: "tak czy nie?", ale od konsekwentnej realizacji rozpisanego na dłuższy czas planu, do której należało przystąpić w okresie dobrej koniunktury. Trafność przewidywań, logika argumentacji i trzeźwość sądów stawia dorobek Studnickiego wśród najciekawszych w polskiej myśli politycznej prób zmierzenia się z wyzwaniami stojącymi przed państwem słabym, wtrąconym w zmagania mocarstw. Jan Sadkiewicz Trwający do dziś spór o szanse i zagrożenia związane z ideą sojuszu polsko-niemieckiego sprowadzony został w zasadzie do dylematu: czy na przełomie 1938 i 1939 roku należało, czy też nie należało przyjmować żądań niemieckich i brać udziału w krucjacie antysowieckiej. Tymczasem dla ówczesnych zwolenników przymierza Warszawy z Berlinem była to sprawa bardziej złożona, a jej powodzenie nie zależało od udzielenia odpowiedzi na trywialne pytanie: "tak czy nie?", ale od konsekwentnej realizacji rozpisanego na dłuższy okres planu, do której należało przystąpić w okresie dobrej koniunktury, zapoczątkowanej zerwaniem przez Hitlera współpracy niemiecko-sowieckiej. Władysław Studnicki, autor niezwykłej, profetycznej książki Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej, był czołowym rzecznikiem tej koncepcji, a jego publicystyka z lat 20. i 30. XX wieku dowodzi, jak wielu błędnych założeń można było uniknąć.