Kultura i sztuka
Henryk Ibsen
„Dzika kaczka” to dzieło Henryka Ibsena, norweskiego dramatopisarza, uważanego za czołowego twórcę dramatu modernistycznego. Dramat „Dzika kaczka” jest oceniany jako jedno z najwybitniejszych osiągnięć Ibsena. Dotyka on tematu walki o prawdę oraz porusza rozważania, czy prawda powinna być wartością absolutną. Jest to niesamowite dzieło opowiadające o konsekwencjach zawziętego kierowania się ideą prawdy w społeczeństwie pełnym kłamstw. Utwór ten został uznany przez krytyków za najciekawszy dramat autora, jak i również komedię o tragicznym zakończeniu.
Henryk Ibsen
„Dzika kaczka” to dzieło Henryka Ibsena, norweskiego dramatopisarza, uważanego za czołowego twórcę dramatu modernistycznego. Dramat „Dzika kaczka” jest oceniany jako jedno z najwybitniejszych osiągnięć Ibsena. Dotyka on tematu walki o prawdę oraz porusza rozważania, czy prawda powinna być wartością absolutną. Jest to niesamowite dzieło opowiadające o konsekwencjach zawziętego kierowania się ideą prawdy w społeczeństwie pełnym kłamstw. Utwór ten został uznany przez krytyków za najciekawszy dramat autora, jak i również komedię o tragicznym zakończeniu.
Dzika rzecz. Polska muzyka i transformacja 1989-1993
Rafał Księżyk
Chaos się nadyma, by wypluć sens" śpiewał Lech Janerka w 1985 roku, a zaledwie kilka lat później przyszła transformacja, która skonfrontowała z chaosem całe społeczeństwo. Nadejściu wolności towarzyszył niepokój. Niepewność jutra na jednych działała wyzwalająco, innych paraliżowała. W muzyce niezwykły czas przełomu wywołał eksplozję i jak w soczewce skupił najciekawszych undergroundowych artystów i najdziwniejsze alternatywne zjawiska. Apteka, Armia, Brygada Kryzys, Houk, Izrael, Kazik, Kinsky, Kormorany, Max & Kelner, T. Love. Schyłek festiwalu w Jarocinie i pierwsze rave'y. Wiejskie komuny i miliardowe kontrakty. Queerowi wokaliści, oświeceni punkowcy, początki hip-hopu. Pionierskie teledyski, nowatorskie audycje radiowe, legendarne kluby i przełomowe koncerty. Rafał Księżyk przeprowadza nas przez pierwsze lata transformacji, koncentrując się na undergroundzie, który umiał cieszyć się wolnością i z natury był z chaosem za pan brat. Bo to właśnie na polskiej scenie muzycznej spontanicznie realizowała się idea społeczeństwa obywatelskiego, ale też bez żadnych hamulców eksplorowano możliwości, które nadeszły wraz z nową epoką.
Dziwniejsze niż fikcja. Rola wyobraźni w filmach Marca Forstera
Magdalena Kempna-Pieniążek
Prezentowana praca jest zbiorem interpretacji filmów takich jak Marzyciel, Zostań czy Quantum of Solace. Nadrzędną kategorią podejmowanych w niej analiz jest pojęcie wyobraźni, podlegającej istotnym przemianom we współczesnej kulturze. Tłem rozważań są problemy kina najnowszego, na czele z zagadnieniami filmowego postmodernizmu, rekonstrukcji tradycyjnych wzorców narracyjnych oraz reinterpretacji popkulturowych mitów, np. mitu Jamesa Bonda jako ikony kina głównego nurtu. Autorka ukazuje rozmaite realizacje poszczególnych funkcji wyobraźni, zarówno tych kompensacyjnych, jak i związanych z tematyką tożsamości i poszukiwania własnego miejsca w świecie, zastanawiając się przy tym nad statusem Marca Forstera jako filmowego autora. Książka jest adresowana do osób zainteresowanych przede wszystkim kinem najnowszym, zarówno do filmoznawców, jak i studentów, krytyków filmowych oraz – w szerokim rozumieniu – miłośników kina. Powinna służyć także osobom poszukującym we współczesnej kulturze tropów związanych z reinterpretacją kategorii wyobraźni. Jej celem jest również upowszechnianie i spopularyzowanie wiedzy o współczesnym autorstwie filmowym poprzez uzupełnienie luki, jaką w polskim filmoznawstwie stanowi brak obszerniejszych publikacji dotyczących twórczości Marca Forstera. Książkę poleca PortalFilmowy.pl
Dźwięk - głos - literatura. Przestrzenie intermedialności
praca zbiorowa
Na recenzowany tom składają się studia interdyscyplinarne sytuujące się na pograniczu literaturoznawstwa, antropologii, teorii muzyki, sound studies, kulturoznawstwa i medioznawstwa. Zagadnieniem centralnym książki jest głos w jego różnych aspektach - jako zjawisko zmysłowe, jako przejaw bezpośredniej obecności autora, jako fenomen fizjologiczny, jako narzędzie perswazji, jako pole eksperymentu, a nawet jako pejzaż dźwiękowy. Takie podejście przesuwa perspektywę badawczą z tradycyjnego zapisu (słów, dźwięków) ku performatywności, wydarzeniowości, konkretności i ulotności głosu. Autorki i autorzy zamieszczonych w książce artykułów nie dążą jednak do prostego przeciwstawienia głosu zapisowi, starają się natomiast wyartykułować bogate niuanse ich współzależności. Książka podejmuje temat aktualny i - biorąc pod uwagę rozwój mediów - przyszłościowy. Stanowi ważny przyczynek do dyskusji o paradygmatycznej zmianie kulturowej. Dr hab. Marcin Trzęsiok, prof. AM, Katedra Kompozycji i Teorii Muzyki, Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Katowicach
Edukacja przez słowo - obraz - dźwięk
red. Justyna Hanna Budzik, Ilona Copik
Tytuł tomu, Edukacja przez słowo ‒ obraz ‒ dźwięk, wyznacza szerokie spektrum zainteresowań z zakresu teorii i praktyki dydaktycznej w odniesieniu do przeróżnych tekstów audiowizualnych. Autorzy opisują edukacyjny potencjał: filmu (fabularnego, dokumentalnego, animowanego), literatury w relacji z ekranizacjami, dzieł sztuki mediów, telewizji i przekazów popkulturowych. Słowa, obrazy i dźwięki są bowiem źródłem refleksji, pobudzają odbiorców – zwłaszcza młodych – do nadawania im znaczeń, są nośnikiem wartości społecznych. Dlatego też badacze akademiccy, nauczyciele i animatorzy kultury tak chętnie sięgają w swoich działaniach edukacyjnych po szeroko rozumiane media, które stają się nie tylko obiektem studiów (analizy, interpretacji, opisu), ale też inspiracją dla aktywności twórczych – przetwarzania i zmiany wyjściowych tekstów. Co bardzo interesujące, zebrane w tomie artykuły odsłaniają podejścia przedstawicieli różnych dyscyplin. Są tu zarówno głosy polonistów, filmo- i medioznawców, jak i pedagogów i psychologów – a zatem zagadnienie edukacji medialnej, zaprezentowane z różnych perspektyw, zyskuje wiele wymiarów.
Katarzyna Sadowska, Dominika Babiarz
Choć balet obecny jest w polskiej kulturze od XVI wieku, dostrzec można, że na polskim rynku wydawniczym opracowań dotyczących kształcenia artystycznego w zakresie tańca nadal jest niewiele, a sam taniec, a w szczególności taniec klasyczny, nie zajmuje należnego mu miejsca w pedagogicznej teorii wychowania estetycznego. Książka Edukacja tancerzy klasycznych w polskich szkołach baletowych - sytuacja, dylematy, wyzwania i innowacje uzupełnia tę lukę. Opracowanie stanowi propozycję zwrócenia uwagi na wybrane, jednak szczególnie istotne w opinii autorek, aspekty edukacji baletowej, wśród których można wymienić: bezskuteczne apele o reformę kształcenia artystycznego, w tym także baletowego; niski status społeczny zawodu tancerza, krótką karierę sceniczną, wysoki poziom kontuzjogenności, niedopasowanie kształcenia do wymagań na rynku pracy, konkurencję ze strony zagranicznych tancerzy czy likwidacja wcześniejszych emerytur; wieloletnią marginalizację sztuki w szkolnictwie powszechnym, której konsekwencją jest niesatysfakcjonujący poziom społeczny uczestnictwa w kulturze wysokiej.
Sofokles
Edyp w Kolonie to dramat Sofoklesa, największego obok Ajschylosa i Eurypidesa tragika starożytnej Grecji. Edyp w Kolonie nazywana jest tragedią władzy i klasyfikowana jako chronologicznie środkowa sztuka z cyklu trzech tragedii tebańskich (Król Edyp, Edyp w Kolonie, Antygona) opartych na mitach o tebańskim rodzie Labdakidów. Utwór jest powszechnie uznawany za arcydzieło dramaturgii światowej.
Sofokles
Edyp w Kolonie to dramat Sofoklesa, największego obok Ajschylosa i Eurypidesa tragika starożytnej Grecji. Edyp w Kolonie nazywana jest tragedią władzy i klasyfikowana jako chronologicznie środkowa sztuka z cyklu trzech tragedii tebańskich (Król Edyp, Edyp w Kolonie, Antygona) opartych na mitach o tebańskim rodzie Labdakidów. Utwór jest powszechnie uznawany za arcydzieło dramaturgii światowej.
Efekt lalki. Lalka jako obraz i rzecz
Radosław Filip Muniak
"Lalki nie cieszą się wielką popularnością w kręgach teoretyków kultury czy estetyków; zamknięte w stereotypach atrapy teatralnej lub zabawki, są w najlepszym wypadku bagatelizowane, a w najgorszym – lekceważone. Nawet w obszarze historii lalkarstwa trudno znaleźć pracę, która wykraczałaby poza traktowanie lalki jako substytutu aktora, suplementu do historii teatru czy narzędzia edukacyjnego. Zamiarem moim jest wyjść poza te schematy, prześledzić sposoby objawiania się lalki w formie obiektu antropomorficznego, jako pewnego fenomenu kulturowego czy „matrycy wyobraźni”, gdzie punktem odniesienia (i wyjścia) nie są cechy gatunkowe, morfologia czy taksonometria, lecz idea „lalki jako modelu”. Pojęcie lalki stosuję raczej jako konstrukt myślowy czy wzór do rozważań nad rodzajem przedmiotów, które cechuje antropomorfizm i możliwość animacji. Poprzez stan zawieszenia między żywym i martwym, ruchem i bezruchem, przedmioty te wywołują niepokojące wrażenie obecności nieobecności, zjawisko, które nazywam „efektem lalki”. - z Wprowadzenia autora
Efekt lalki. Lalka jako obraz i rzecz
Radosław Filip Muniak
"Lalki nie cieszą się wielką popularnością w kręgach teoretyków kultury czy estetyków; zamknięte w stereotypach atrapy teatralnej lub zabawki, są w najlepszym wypadku bagatelizowane, a w najgorszym – lekceważone. Nawet w obszarze historii lalkarstwa trudno znaleźć pracę, która wykraczałaby poza traktowanie lalki jako substytutu aktora, suplementu do historii teatru czy narzędzia edukacyjnego. Zamiarem moim jest wyjść poza te schematy, prześledzić sposoby objawiania się lalki w formie obiektu antropomorficznego, jako pewnego fenomenu kulturowego czy „matrycy wyobraźni”, gdzie punktem odniesienia (i wyjścia) nie są cechy gatunkowe, morfologia czy taksonometria, lecz idea „lalki jako modelu”. Pojęcie lalki stosuję raczej jako konstrukt myślowy czy wzór do rozważań nad rodzajem przedmiotów, które cechuje antropomorfizm i możliwość animacji. Poprzez stan zawieszenia między żywym i martwym, ruchem i bezruchem, przedmioty te wywołują niepokojące wrażenie obecności nieobecności, zjawisko, które nazywam „efektem lalki”. - z Wprowadzenia autora
Efekt lalki. Lalka jako obraz i rzecz
Radosław Filip Muniak
"Lalki nie cieszą się wielką popularnością w kręgach teoretyków kultury czy estetyków; zamknięte w stereotypach atrapy teatralnej lub zabawki, są w najlepszym wypadku bagatelizowane, a w najgorszym – lekceważone. Nawet w obszarze historii lalkarstwa trudno znaleźć pracę, która wykraczałaby poza traktowanie lalki jako substytutu aktora, suplementu do historii teatru czy narzędzia edukacyjnego. Zamiarem moim jest wyjść poza te schematy, prześledzić sposoby objawiania się lalki w formie obiektu antropomorficznego, jako pewnego fenomenu kulturowego czy „matrycy wyobraźni”, gdzie punktem odniesienia (i wyjścia) nie są cechy gatunkowe, morfologia czy taksonometria, lecz idea „lalki jako modelu”. Pojęcie lalki stosuję raczej jako konstrukt myślowy czy wzór do rozważań nad rodzajem przedmiotów, które cechuje antropomorfizm i możliwość animacji. Poprzez stan zawieszenia między żywym i martwym, ruchem i bezruchem, przedmioty te wywołują niepokojące wrażenie obecności nieobecności, zjawisko, które nazywam „efektem lalki”. - z Wprowadzenia autora
E-folklor w dobie kultury digitalnej. Szkice i studia z przedmową Andy'ego Rossa
Violetta Krawczyk-Wasilewska
Publikacja jest fascynującym zbiorem esejów autorki, bazujących na jej referatach, prezentowanych środowisku międzynarodowemu w ostatnim 15-leciu i dotyczy nowego folkloru, przekraczającego granice cyberprzestrzeni i wkraczającego już do życia codziennego użytkowników globalnych mediów elektronicznych. Pojęcie e-folkloru zmienia oblicze współczesnej folklorystyki, która z nauki historycznej, badającej lokalne dziedzictwo niematerialne staje się nauką o mediach, ukierunkowaną antropologicznie.
Aldona Guzik
Autorka stawia pytanie o to, kim jest ekspert, i przeprowadza badania ilościowe i jakościowe w zakresie reprezentacji ekspertów trzech telewizyjnych magazynów informacyjnych: TVP1, TVN i TV Trwam. Próbuje zrekonstruować typologię i funkcje ekspertów w tych obszarach. Następnie pyta o ich legitymację do sprawowania ,,rządu dusz". (...) Wreszcie o to, jakie obrazy mediów konstruowane są w narracji i języku ekspertów. (...) Monografia Aldony Guzik stanowi ambitną próbę wyznaczenia nowych kierunków metodologii badań szeroko pojętej audiowizualności. Jest sprawnie napisana, rozpoznać można własny styl autorki. Z recenzji wydawniczej prof. dr. hab. Wiesława Godzica Temat podjęty przez Aldonę Guzik jest jednym z ważniejszych nie tylko w dyskursie o mediach, lecz także we współczesnych naukach społecznych. Analiza procesu budowania statusu eksperta zasługuje na krytyczną refleksję i w niniejszej książce autorka dobrze się wywiązuje z tego zadania. Z recenzji wydawniczej dr hab. Małgorzaty Molędy-Zdziech, prof. SGH Aldona Guzik ukończyła socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim, jest adiunktem w Instytucie Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie. Jej zainteresowania naukowe i badawcze dotyczą obszaru komunikacji, PR, socjologii mediów, opinii publicznej oraz socjologii kultury, w tym dziedzictwa kulturowego. Jest autorką wielu raportów, artykułów i monografii.
Anna Szpakowska-Kujawska
Ekundayo w języku Joruba to imię, a znaczy "Po smutku przychodzi radość". Tak Anna Szpakowska- Kujawska nazwała także jeden z pierwszych kalabaszy. Słowo „Ekundayo” pojawia się nie tylko w książce. Zostało również użyte jako tytuł obrazu olejnego z 1979 r., przedstawiającego uśmiechniętego, radośnie rozbrykanego stworka na jaskrawoszmaragdowym tle. Ekundayo jest udziałem każdego człowieka. Twórczości autorki niezmiennie towarzyszy droga do wewnątrz – penetracja własnych doznań. Jak sama mówi, siedem lat zajęło jej dojrzewanie do pisania o Afryce. Dało wspaniałą wewnętrzną przestrzeń, pełną myśli, kolorów, wspomnień, wzmacniających twórcze siły i nadających życiu blask. W artystycznym świecie Anny Szpakowskiej-Kujawskiej nie ma chaosu. Jest za to wspaniała różnorodność form, kolorów, technik i olśniewających asocjacji, które nadają jej twórczości poetycką aurę. Kiedyś w Polsce nadawano serial telewizyjny o słonicy, która wciąż wpadała w tarapaty, bo za dużo chciała. Garnęła się też do rzeczy i spraw nieodpowiednich dla siebie. Była właśnie słoniem w składzie porcelany, wchodząc ze swą ciekawską trąbą tam, gdzie nie trzeba; śmieszna, galopująca wszędzie, gdzie coś się działo, z niczego nie chciała zrezygnować, łapczywa na wszystko, co było życiem. Przy tym była tak bardzo płcią piękną, a więc i tonęła we łzach, gdy było jej smutno, kochała koraliki i wszelkie ozdóbki. Chichotałam, oglądając; tak, to jasne, taka była i ta, i tamta... Mój Boże, taka byłam i ja... Gorzej, ja lubiłam siebie w tej słonicy. Bywałam nią, gdy mi pozwalano na to, gdy byłam (byłam?) sobą. Sobą prawdziwą. A gdy nie mogłam być szczera? Pewnie bywałam okropna; nudna i znudzona. Sobą i innymi. To przez chłód ludzkich oczu, którym byłam obca. Stranger? Ja. Mną. Nic beze mnie. Chcę, chciałabym, tak mocno chcę. Po prostu chcę. Tak było zawsze. Nie mieli racji ci, którzy myśleli o mnie źle tylko dlatego, że chciałam. Z tym chceniem zapala się światełko we mnie, a gdy gaśnie, gasnę ja. Gdy zgaśnie całkiem, to przecież i mnie nie będzie... Moje światełko jest też w tym, co robię. W moich pracach to wszystko tam jest: i te pragnienia, i gaśnięcia, i rozbłyski. Huśtawki od scalania do rozpadu. I dalejże! Z kawałków znów w całość! Scalam się! Uwaga! Chcecie mnie całą? Taką ze wszystkim? Jak każdy człowiek? Proszę bardzo! Ja wiem, czego chcę. Oczka? Już są. Trochę ich dużo? Potrzebne. Ja muszę dużo widzieć, dużo więcej niż wy. Rączki? Rączki są. Jest ich dużo. Te do machania, te do pracy, tamte do tłumaczeń... Uszy. Kiepsko z moim słuchem, więc może ilość pomoże. To mój kontakt ze światem w tej pustelnej czasem ciszy, choć przyznam się, że nie najlepszy. Ale gorliwy. Łowię dźwięki, staram się zrozumieć. Zabrakło ciała? Otóż to; co z ciałem? Scalam się, scalam, turlam się w swoich częściach jak kula w śniegu. Trochę to wszystko nie na miejscu? Nóżki też są. Wiele ich, tyle chcę przecież chodzić, tu iść, tam lecieć, gdzieś dążyć, kierować się, oddalać, płynąć, sunąć; wszystkiemu muszą sprostać. Kto wie najlepiej, co ma u mnie być na jakim miejscu? Jestem Narcyzem. Wypatruję więc siebie w każdej kałuży. Poszukuję siebie wszędzie. Coraz gwałtowniej. W kałużach zaczyna mnie nie być... Jest mnie coraz mniej. Ta glątewka, co spogląda na mnie z wodnego lusterka, ma coraz bardziej zamazane oblicze. Za nią tłumy; też chcą się wpatrzyć w siebie. Każdy. Każda. Pchają się. Rozpychają. Przywalają ją sobą. Znika. Ale istnieje! Ejże! Nie zasłaniać mnie! Tak. Zaczynało mnie być coraz mniej. Słonica, ta ciekawska, ta wścibska, ta nosy, ta, która chciała wszystkiego dotknąć, zobaczyć, przestawała istnieć. Cywilizowałam się. Niestety. Już nie było sensacji, przestałam być fun, nie drażniłam wymachem swojej trąby. Przysiadłam i słuchałam. Stawałam się taka, jaką chcieli mnie mieć inni. Stwarzali mnie sobie. Kształtowali. Stałam się elastycznością: wszystko mogłam, wszystko rozumiałam. 259 W rysunkach wracałam do siebie. Gorączkowo szukałam też w nich własnego kształtu. Tu mogłam być szczera. Z chwilą założenia jej wędzidła, z chwilą prowadzenia tej słonicy we mnie na pasku – gaśnie ogień, święty ogień pragnienia wszystkiego. Staję się słonicą z zoo. Właśnie. Very civilised woman...?
El insulto como ritual en la "Batalla de Rap". Estudio pragmalingüístico
Sabina Deditius
Monografia jest obszernym studium o charakterze pragmalingwistycznym wpisującym się w nurt badań nad grzecznością językową oraz socjolektalnymi odmianami języka. Tematyka szczegółowa podjęta przez Autorkę obejmuje rytualne obelgi, które jako praktyka komunikacyjna dają się zaobserwować w swoistego rodzaju pojedynkach werbalnych prowadzonych przez hiszpańskich raperów. Przedmiotem pracy jest analiza obelg rytualnych, ich typologia w kontekście bitwy raperów, a także opis wartości wokół których skupia się obelga rytualna. Materiał stanowiący podstawę analizy jest oryginalny, składają się na niego transkrypcje bitew raperów, które odbyły się w latach 2007–2009 w Madrycie, Barcelonie i Bilbao. W niniejszej pracy Autorka traktuje Bitwę Rap jako jedną z praktyk w ramach subkultury hip-hop oraz zjawisko komunikacyjne. Idąc w ślad za M. Colín Rodea (2003) Autorka proponuje analizę obelgi, łącząc aspekty pragmatyczne w ramach Teorii Relewancji Sperbera i Wilson z semantycznymi odnoszącymi się do leksyki tzw. obraźliwej. Autorka ponadto wprowadza termin antygrzeczność wywodzący się z badań K. Zimmermanna (2002), który łączy rytualne użycie obelg wśród młodych Hiszpanów z zachowaniem antynormatywnym, stąd też nie kwalifikuje ich jako niegrzeczne, lecz antygrzeczne. Kategoria antygrzeczności charakteryzuje się tym, iż młodzi pretendują do bycia równoprawnymi członkami grupy, szanowanymi przez pozostałych, wraz z którymi współtworzą antynormatywny krąg poprzez partycypację w rytuale rzucania obelg.
Sofokles
Elektra to dramat Sofoklesa, największego obok Ajschylosa i Eurypidesa tragika starożytnej Grecji. Antyczny dramat Sofoklesa to tragedia Elektry, która wraz z bratem Orestesem mści się za śmierć swego ojca Agamemnona, zamordowanego przez żonę Klitajmestrę i je kochanka Ajgistosa.
Sofokles
Elektra to dramat Sofoklesa, największego obok Ajschylosa i Eurypidesa tragika starożytnej Grecji. Antyczny dramat Sofoklesa to tragedia Elektry, która wraz z bratem Orestesem mści się za śmierć swego ojca Agamemnona, zamordowanego przez żonę Klitajmestrę i je kochanka Ajgistosa.
Eurypides
Elektra to dramat Eurypidesa, największego obok Ajschylosa i Sofoklesa tragika starożytnej Grecji. Po zamordowaniu Agamemnona, Ajgistos dał prostemu wieśniakowi za żonę królewnę Elektrę, chcąc, przez jej poniżenie zabezpieczyć się przed zemstą. Tymczasem zjawiają się Orestes i wyjawia, że przybywa z rozkazu Apollona, aby pomścić na mordercach śmierć swego ojca.
Sofokles
Elektra to królowa mykeńska, córka Agamemnona i Klitajmestry, oraz siostra Orestesa, Chrysotemis i Ifigenii. Pewnego dnia, pod jej nieobecność, jej ojciec zostaje zabity przez matkę Elektry i jej kochanka Ajgistosa. Elektra wraz ze swoim bratem Orestesem postanawia pomścić śmierć ojca. Historia głównej bohaterki była wykorzystywana w licznych utworach starożytnych, m.in. Eurypidesa, jak i współczesnych, np. Jeana-Paula Sartrea.
Eurypides
Elektra to dramat Eurypidesa, największego obok Ajschylosa i Sofoklesa tragika starożytnej Grecji. Po zamordowaniu Agamemnona, Ajgistos dał prostemu wieśniakowi za żonę królewnę Elektrę, chcąc, przez jej poniżenie zabezpieczyć się przed zemstą. Tymczasem zjawiają się Orestes i wyjawia, że przybywa z rozkazu Apollona, aby pomścić na mordercach śmierć swego ojca.
Anna Kijanowska
Publikacja poświęcona jest zarówno muzyce Karola Szymanowskiego, (w szczególności mazurkom z jego twórczości fortepianowej), jak i folklorowi podhalańskiemu. Dokładna analiza mazurków Szymanowskiego skupia się na wszystkich aspektach elementów muzycznych poza analiza tonalna, która jest dostępna w publikacji Yale University w autorstwie Ann Kossakowskiej. Dodatkowym atutem publikacji jest opis trudności wykonawczych, co może być bardzo pomocne dla pianistów zainteresowanych wykonywaniem tych dzieł.
Anna Kijanowska
Publikacja poświęcona jest zarówno muzyce Karola Szymanowskiego, (w szczególności mazurkom z jego twórczości fortepianowej), jak i folklorowi podhalańskiemu. Dokładna analiza mazurków Szymanowskiego skupia się na wszystkich aspektach elementów muzycznych poza analiza tonalna, która jest dostępna w publikacji Yale University w autorstwie Ann Kossakowskiej. Dodatkowym atutem publikacji jest opis trudności wykonawczych, co może być bardzo pomocne dla pianistów zainteresowanych wykonywaniem tych dzieł.