Kultura i sztuka
Stanisław Wyspiański. W labiryncie świata, myśli i sztuki
Red. Anna Czabanowska-Wróbel
W książce znalazły się studia autorstwa uczestników konferencji, która odbyła się w Krakowie w ramach obchodów Roku Stanisława Wyspiańskiego, w setną rocznicę jego śmierci. Jaki Wyspiański wyłania się ze zgromadzonych artykułów i szkiców? Przede wszystkim różnorodny i wszechstronny, nowoczesny i pełen sprzeczności. Wypowiadający się w monumentalnym, dziele i w małym fragmencie. Poeta, dramaturg i artysta reprezentujący różne dziedziny sztuk. Człowiek teatru, autor fascynujących listów, myśliciel, twórca własnej przemyślanej estetyki i teorii sztuki. Z dystansu całego stulecia, które minęło od śmierci Wyspiańskiego widoczne jest, że warto nadal rozmawiać o Wyspiańskim. Zwłaszcza wtedy, gdy do rozmowy włączają się przedstawiciele różnych dyscyplin naukowych, reprezentanci różnych pokoleń i orientacji badawczych.
Józef Ignacy Kraszewski
“Stare dzieje” to książka Józefa Ignacego Kraszewskiego, polskiego pisarza i publicysty oraz autora największej liczby wydanych książek w historii literatury polskiej i siódmego autora na świecie pod tym względem. “Stare dzieje” to komedia w czterech aktach, napisana przez jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy XIX wieku. “Myśl do téj komedji podały mi istotnie podania stare, gdyż w każdéj prawie naszego kraju prowincji rozpowiadają po szlacheckich dworach o faktach podobnych temu który służył za osnowę naszéj sztuce. Tak bywało, tak było, nie wiem czy i dziś jeszcze byćby tak mogło; to pewna, że stara szlachta, wierna tradycjom rodowym i pojmująca swe obowiązki, dziś jeszcze czuje się z ludem w tym związku jaki dawniéj łączył węzłem nierozerwanym wszystkie klassy narodu. Majątek ziemski jest dla niéj spadkowym obowiązkiem, często ciężarem, a nigdy pozbycie się ziemi ojców i ludu, z którym wieki na jednym przeżyło się zagonie, nie przychodzi bez boleści. U nowych panków ziemia już stała się kapitałem, towarem, materjałem do robienia grosza i nic więcéj. Nie tak dawniéj bywało.” Fragment
Józef Ignacy Kraszewski
“Stare dzieje” to książka Józefa Ignacego Kraszewskiego, polskiego pisarza i publicysty oraz autora największej liczby wydanych książek w historii literatury polskiej i siódmego autora na świecie pod tym względem. “Stare dzieje” to komedia w czterech aktach, napisana przez jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy XIX wieku. “Myśl do téj komedji podały mi istotnie podania stare, gdyż w każdéj prawie naszego kraju prowincji rozpowiadają po szlacheckich dworach o faktach podobnych temu który służył za osnowę naszéj sztuce. Tak bywało, tak było, nie wiem czy i dziś jeszcze byćby tak mogło; to pewna, że stara szlachta, wierna tradycjom rodowym i pojmująca swe obowiązki, dziś jeszcze czuje się z ludem w tym związku jaki dawniéj łączył węzłem nierozerwanym wszystkie klassy narodu. Majątek ziemski jest dla niéj spadkowym obowiązkiem, często ciężarem, a nigdy pozbycie się ziemi ojców i ludu, z którym wieki na jednym przeżyło się zagonie, nie przychodzi bez boleści. U nowych panków ziemia już stała się kapitałem, towarem, materjałem do robienia grosza i nic więcéj. Nie tak dawniéj bywało.” Fragment
Stating the Obvious: Celan - Beckett - Nauman
Sławomir Masłoń
Książka stanowi próbę odpowiedzi na pytanie, czym mogą być literatura i sztuka dzisiaj, a co się z tym wiąże – również, krytyczne odniesienie do starego jak nowoczesność problemu końca sztuki wysokiej. Wychodząc z założenia, że mówienie o końcu sztuki jest uzasadnione, tylko jeśli rozumiemy ją jako prezentację tego, co idealne w formie uchwytnej dla zmysłów, w pracy próbowano spojrzeć na rolę twórczości i krytyki w naszym świecie, który nie jest już światem Idei w sensie heglowskim. Jako że dyskusja czysto teoretyczna w takim przypadku nie zawsze prowadzi do uchwytnych wniosków, autor zaproponował rozważenie wyżej wspomnianych problemów, posiłkując się przykładami dzieł Paula Celana, Samuela Becketta i Bruce’a Naumana, których praktyka pozwala, jego zdaniem, na sformułowanie pewnych szerszych wniosków dotyczących sensu tworzenia w epoce zwanej często postpostmodernistyczną. Książkę, której wcześniejsze rozdziały poświęcono rozważaniom na dość abstrakcyjnym poziomie, kończy polityczny apendyks, próbujący usytuować wcześniej omawiane problemy sztuki „elitarnej” i „trudnej” w kontekście postulatów polityki tożsamościowej, a w szczególności dyskusji o sensowności kanonu czy też jego represyjności. [15.10.2012]
Status prawny twórców utworów filmowych
Ksenia Kakareko
Film pojmowany bywa przede wszystkim jako fenomen artystyczny, dzieło sztuki, element kultury. Przez film są wyrażane emocje o bardzo różnym charakterze. Podobnie jak różne emocje są przedmiotem przekazu literackiego, prozatorskiego bądź poetyckiego. Oczywiście spełnia on różne cele: ma dostarczać rozrywki, bawić i śmieszyć, przekazywać wizję świata formułowaną przez jego twórców, przerażać, komentować, kreślić prognozy, oczekiwania, alternatywne wersje historii, zmuszać do refleksji. Film fabularny podejmuje analizę psychologiczną fikcyjnych bohaterów bądź stara się dociec motywów postępowania rzeczywistych uczestników różnych zdarzeń historycznych, uczyć, wychowywać bądź jedynie przekazywać informacje o florze, faunie, zjawiskach atmosferycznych bądź wypadkach politycznych. Film odgrywa także ważną rolę polityczną i propagandową, na zwracano wielokrotnie uwagę w literaturze. Może mieć w związku z tym charakter komercyjny bądź niekomercyjny. Służy jednak, jak rzadko który rodzaj sztuki, kształtowaniu świadomości politycznej, społecznej, narodowej i kulturowej. Jest doskonałym narzędziem agitacji, na co zwrócono już uwagę dość wcześnie. Jest więc film instrumentem polityki, ale przede wszystkim jest lub stara się być dziełem sztuki. W tej płaszczyźnie film stanowi pole zainteresowania filmoznawców, medioznawców, kulturoznawców, specjalistów z zakresu propagandy. Oczywiście może pełnić i pełni, niekiedy zresztą wyłącznie, funkcję reklamową, stając się tej sytuacji obiektem badań specjalistów, zajmujących się tą dziedziną. Zwracając uwagę na film jako dzieło sztuki oraz na jego złożone cele i zadania, zapomina się zwykle, że jest to także obiekt będący przedmiotem obrotu oraz dzieło podporządkowane prawu autorskiemu. W przeszłości nie zauważano jednak, że film jest bardzo specyficznym utworem, nie zawsze dostrzegano złożoność działań, w wyniku których powstaje i związanych z tym problemów, dotyczących praw twórców. Długi czas negowano istnienie prawa filmowego jako dyscypliny bądź subdyscypliny naukowej. W chwili obecnej w doktrynie niemieckiej, francuskiej, włoskiej i amerykańskiej nie ma w gruncie rzeczy wątpliwości co do tego, że wykształciła się nowa dyscyplina lub ewentualnie subdyscyplina naukowa – wyrosła z prawa autorskiego. W dużej mierze negowanie faktu, że prawo filmowe osiągnęło taki status jest efektem zaprzeczania, że prawo ochrony własności intelektualnej, a w jego ramach m.in. prawo autorskie – związane, czemu nie należy zaprzeczać, z prawem cywilnym, ale przecież nie tylko – stało się odrębną dyscypliną naukową. Z podobnymi kłopotami zmaga się prawo medyczne, którego istnienia jeszcze pięćdziesiąt lat temu w ogóle nie zauważano. Stwierdzając powyższe, trzeba zaważyć, że film jest przedmiotem regulacji nie tylko krajowych, ale i norm, które powstały i istnieją w obszarze powszechnego (uniwersalnego) prawa międzynarodowego publicznego oraz, co szczególnie ważne, praw regionalnych w odniesieniu do Europy – Rady Europy, Unii Europejskiej i w mniejszym stopniu OBWE. Mimo że istniejące w ramach tych systemów akty normatywne wydają się być względem siebie kompatybilne i wyrażają w nieco innych sformułowaniach w gruncie rzeczy podobne myśli, to godzi się zauważyć, że przepisy Unii Europejskiej w większym stopniu od pozostałych systemów zwracają uwagę na gospodarcze aspekty produkcji filmowych. System powszechnego (uniwersalnego) prawa, zwłaszcza stanowionego pod auspicjami UNESCO, dostrzega głównie aspekty wolnościowe, podobnie zresztą jak prawo Rady Europy.
Sto lat Nosferatu. Historia wampirów na ekranie
Weronika Kulczewska-Rastaszańska
Lubisz się bać? Ten e-book wessie się w Twoją wyobraźnię! Od premiery kultowego "Nosferatu - symfonia grozy" minęło już przeszło 100 lat! Wampiry przed wiekami wychodziły z grobów i grasowały po cmentarzach czy lasach, budząc postrach wśród ludzi. Co porabiały przez ostatnie stulecie? Jak zapewnia nas Weronika Kulczewska-Rastaszańska, świetnie odnalazły się w filmach, a nawet w grach komputerowych. Kto był pierwszym wampirem w popkulturze? Dlaczego wspóczesna młodzież od hrabiego Drakuli woli zabójczo przystojnego Edwarda ze "Zmierzchu"? Co tak naprawdę od wieków fascynuje nas w krwiopijcach? I czy naprawdę wampir może stać się obiektem pożądania? To tylko kilka z pytań, na które odpowiedzi poznasz, kupując książkę "Sto lat Nosferatu. Historia wampirów na ekranie". Jeśli tylko się odważysz... Weronika Kulczewska-Rastaszańska - doktorantka Szkoły Doktorskiej Nauk Humanistycznych UW w dyscyplinie historia. Interesuje się filmem, I wojną światową, badaniami nad pamięcią i metodologią historii.
Sto lat Nosferatu. Historia wampirów na ekranie
Weronika Kulczewska-Rastaszańska
Lubisz się bać? Ten e-book wessie się w Twoją wyobraźnię! Od premiery kultowego "Nosferatu - symfonia grozy" minęło już przeszło 100 lat! Wampiry przed wiekami wychodziły z grobów i grasowały po cmentarzach czy lasach, budząc postrach wśród ludzi. Co porabiały przez ostatnie stulecie? Jak zapewnia nas Weronika Kulczewska-Rastaszańska, świetnie odnalazły się w filmach, a nawet w grach komputerowych. Kto był pierwszym wampirem w popkulturze? Dlaczego wspóczesna młodzież od hrabiego Drakuli woli zabójczo przystojnego Edwarda ze "Zmierzchu"? Co tak naprawdę od wieków fascynuje nas w krwiopijcach? I czy naprawdę wampir może stać się obiektem pożądania? To tylko kilka z pytań, na które odpowiedzi poznasz, kupując książkę "Sto lat Nosferatu. Historia wampirów na ekranie". Jeśli tylko się odważysz... Weronika Kulczewska-Rastaszańska - doktorantka Szkoły Doktorskiej Nauk Humanistycznych UW w dyscyplinie historia. Interesuje się filmem, I wojną światową, badaniami nad pamięcią i metodologią historii.
William Shakespeare
”Stracone zachody miłości” to komedia autorstwa Williama Shakespeare'a, napisana prawdopodobnie około 1595 r. Akcja rozgrywa się w krainie Nawarry, której król postanawia narzucić sobie i swoim poddanym rygorystyczne zakazy, przede wszystkim zakaz towarzystwa kobiet. Całe przedsięwzięcie legnie w gruzach, gdy w mieście zjawi się francuska księżniczka wraz ze swym dworem.
William Shakespeare
”Stracone zachody miłości” to komedia autorstwa Williama Shakespeare'a, napisana prawdopodobnie około 1595 r. Akcja rozgrywa się w krainie Nawarry, której król postanawia narzucić sobie i swoim poddanym rygorystyczne zakazy, przede wszystkim zakaz towarzystwa kobiet. Całe przedsięwzięcie legnie w gruzach, gdy w mieście zjawi się francuska księżniczka wraz ze swym dworem.
Strategie choreograficzne. Nowe perspektywy
Tomasz Ciesielski, Mariusz Bartosiak
Współcześnie znaczenia i funkcje choreografii niezwykle się rozszerzają i to nie tylko w ramach praktyki artystycznej, lecz także tej wychodzącej poza taniec (choreographing space, choreographing problems czy choreographing empathy). Choreografia to termin pozwalający adekwatnie opisywać zdarzenia kulturowe (ethical choreography, choreography of communication, choreography of consciousness, choreography of multiculture itp.), a nawet zjawiska naturalne (np. choreography of bacteria). Kulturowe, społeczne i polityczne konsekwencje tych metafor są dziś szeroko eksplorowane oraz dyskutowane w przestrzeni praktyk zarówno artystycznych, jak i badawczych. Zebrane w tej publikacji artykuły odsłaniają kilka możliwych obszarów, w których choreografia okazuje się adekwatnym językiem opisu, strategią działania, matrycą poznawczą lub metodą badawczą. Ponadto są dla siebie nawzajem nielinearnym, sieciowym wprowadzeniem – kładą fundament pod nasze współczesne rozumienie choreografii, a także swego rodzaju choreograficzne myślenie, służące zaistnieniu jej w kolejnych kontekstach. Interesuje nas wielopoziomowa i wieloaspektowa interakcja heterogenicznych czynników, która staje się możliwa dzięki obecności w każdej z zamieszczonych tu prac odpowiednich strategii choreograficznych. Są one zatem rozpoznawalne w działaniach artystycznych przytaczanych przez autorów, w przyjętych przez nich interdyscyplinarnych metodologiach i nieoczywistych relacjach, jakie pojawiają się pomiędzy kolejnymi rozdziałami. Ze Wstępu Teksty dotyczą współcześnie obieranych strategii choreograficznych, nowego podejścia do współczynników tańca i widowiska tanecznego, a także pracy z tancerzem i tworzenia relacji z publicznością. W Polsce publikacja ta jest niezmiernie potrzebna i istotna dla zapoznania się z dokonaniami światowymi oraz przeszczepienia na rodzimy grunt niezbędnych narzędzi badawczych i metodologii do zbadania nowych zjawisk choreograficznych. Głównym kręgiem odbiorców stanie się środowisko polskich tancerzy, performerów, choreografów zajmujących się współczesnymi zjawiskami tanecznymi. Na pewno zainteresują się nią też miłośnicy i krytycy tego typu prezentacji tanecznych. Z recenzji prof. dr. hab. Tomasza Nowaka Publikacja została zrealizowana we współpracy z Instytutem Muzyki i Tańca w ramach „Programu wydawniczego 2017″.
Strategie choreograficzne. Nowe perspektywy
Tomasz Ciesielski, Mariusz Bartosiak
Współcześnie znaczenia i funkcje choreografii niezwykle się rozszerzają i to nie tylko w ramach praktyki artystycznej, lecz także tej wychodzącej poza taniec (choreographing space, choreographing problems czy choreographing empathy). Choreografia to termin pozwalający adekwatnie opisywać zdarzenia kulturowe (ethical choreography, choreography of communication, choreography of consciousness, choreography of multiculture itp.), a nawet zjawiska naturalne (np. choreography of bacteria). Kulturowe, społeczne i polityczne konsekwencje tych metafor są dziś szeroko eksplorowane oraz dyskutowane w przestrzeni praktyk zarówno artystycznych, jak i badawczych. Zebrane w tej publikacji artykuły odsłaniają kilka możliwych obszarów, w których choreografia okazuje się adekwatnym językiem opisu, strategią działania, matrycą poznawczą lub metodą badawczą. Ponadto są dla siebie nawzajem nielinearnym, sieciowym wprowadzeniem – kładą fundament pod nasze współczesne rozumienie choreografii, a także swego rodzaju choreograficzne myślenie, służące zaistnieniu jej w kolejnych kontekstach. Interesuje nas wielopoziomowa i wieloaspektowa interakcja heterogenicznych czynników, która staje się możliwa dzięki obecności w każdej z zamieszczonych tu prac odpowiednich strategii choreograficznych. Są one zatem rozpoznawalne w działaniach artystycznych przytaczanych przez autorów, w przyjętych przez nich interdyscyplinarnych metodologiach i nieoczywistych relacjach, jakie pojawiają się pomiędzy kolejnymi rozdziałami. Ze Wstępu Teksty dotyczą współcześnie obieranych strategii choreograficznych, nowego podejścia do współczynników tańca i widowiska tanecznego, a także pracy z tancerzem i tworzenia relacji z publicznością. W Polsce publikacja ta jest niezmiernie potrzebna i istotna dla zapoznania się z dokonaniami światowymi oraz przeszczepienia na rodzimy grunt niezbędnych narzędzi badawczych i metodologii do zbadania nowych zjawisk choreograficznych. Głównym kręgiem odbiorców stanie się środowisko polskich tancerzy, performerów, choreografów zajmujących się współczesnymi zjawiskami tanecznymi. Na pewno zainteresują się nią też miłośnicy i krytycy tego typu prezentacji tanecznych. Z recenzji prof. dr. hab. Tomasza Nowaka Publikacja została zrealizowana we współpracy z Instytutem Muzyki i Tańca w ramach „Programu wydawniczego 2017″.
Strategie choreograficzne. Nowe perspektywy
Tomasz Ciesielski, Mariusz Bartosiak
Współcześnie znaczenia i funkcje choreografii niezwykle się rozszerzają i to nie tylko w ramach praktyki artystycznej, lecz także tej wychodzącej poza taniec (choreographing space, choreographing problems czy choreographing empathy). Choreografia to termin pozwalający adekwatnie opisywać zdarzenia kulturowe (ethical choreography, choreography of communication, choreography of consciousness, choreography of multiculture itp.), a nawet zjawiska naturalne (np. choreography of bacteria). Kulturowe, społeczne i polityczne konsekwencje tych metafor są dziś szeroko eksplorowane oraz dyskutowane w przestrzeni praktyk zarówno artystycznych, jak i badawczych. Zebrane w tej publikacji artykuły odsłaniają kilka możliwych obszarów, w których choreografia okazuje się adekwatnym językiem opisu, strategią działania, matrycą poznawczą lub metodą badawczą. Ponadto są dla siebie nawzajem nielinearnym, sieciowym wprowadzeniem – kładą fundament pod nasze współczesne rozumienie choreografii, a także swego rodzaju choreograficzne myślenie, służące zaistnieniu jej w kolejnych kontekstach. Interesuje nas wielopoziomowa i wieloaspektowa interakcja heterogenicznych czynników, która staje się możliwa dzięki obecności w każdej z zamieszczonych tu prac odpowiednich strategii choreograficznych. Są one zatem rozpoznawalne w działaniach artystycznych przytaczanych przez autorów, w przyjętych przez nich interdyscyplinarnych metodologiach i nieoczywistych relacjach, jakie pojawiają się pomiędzy kolejnymi rozdziałami. Ze Wstępu Teksty dotyczą współcześnie obieranych strategii choreograficznych, nowego podejścia do współczynników tańca i widowiska tanecznego, a także pracy z tancerzem i tworzenia relacji z publicznością. W Polsce publikacja ta jest niezmiernie potrzebna i istotna dla zapoznania się z dokonaniami światowymi oraz przeszczepienia na rodzimy grunt niezbędnych narzędzi badawczych i metodologii do zbadania nowych zjawisk choreograficznych. Głównym kręgiem odbiorców stanie się środowisko polskich tancerzy, performerów, choreografów zajmujących się współczesnymi zjawiskami tanecznymi. Na pewno zainteresują się nią też miłośnicy i krytycy tego typu prezentacji tanecznych. Z recenzji prof. dr. hab. Tomasza Nowaka Publikacja została zrealizowana we współpracy z Instytutem Muzyki i Tańca w ramach „Programu wydawniczego 2017″.
Justyna Łabądź
Street art to jeden z fenomenów współczesnej sztuki. Uwodzi rozmachem, oryginalnością, jest wyrazem nieskrępowanej wyobraźni i nieograniczonej pomysłowości twórców. Łamie konwencje, niesie ze sobą posmak rebelii, pewnej nielegalności czy wręcz zakazanego owocu. Zaskakuje formą i często pojawia się w najmniej oczekiwanych miejscach. Książka w pasjonujący sposób opowiada o rozwoju sztuki w przestrzeni publicznej – od malowideł w jaskiniach naszych prehistorycznych przodków po czasy, w których żyjemy. Znakomity tekst uzupełniają liczne fascynujące fotografie.