Kultura i sztuka
W stronę integracji cienia. Kobiecy foto-rytuał
Aleksandra Młynarczyk-Gemza
Do pomysłu art book i jego tytułu zainspirowały mnie pojęcia cienia oraz konfrontacji z cieniem pochodzące z koncepcji indywiduacji atorstwa Carla Gustava Junga. Posłużyły mi one jako metafory spotkania z tym, co kobiece, ale w naszej kulturze niechciane, przemilczane, wręcz wyklęte. Żywię głęboką nadzieję, że perspektywa, którą tu proponuję, czyli oddanie kobietom ich ciała bez przymusu kwestionowania niektórych jego cech, umożliwi im pełniejsze odczuwanie siebie i zwiększy swobodę ekspresji. Pozwoli też odzyskać prawo do stanowienia swojego wizerunku – odblokuje stłumioną energię. Choć książka jest integralną częścią pracy doktorskiej powstałej na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, może z powodzeniem funkcjonować samodzielnie jako artystyczny album. Aleksandra Młynarczyk-Gemza w przewrotny sposób wykorzystuje scenariusz sesji fotograficznej, aby stworzyć pogłębiony i niebanalny portret współczesnej kobiety. W rezultacie powstała książka dokumentująca proces „uwalniania spod władzy spektaklu”. Artystka fotografuje bowiem modelki odrzucając wzorce znane z magazynów mody. W zamian za to, inspiruje się pracami Man Raya i Nobuyoshi Arakiego, ale też Cindy Sherman, Diane Arbus i Cladue Cahun. Oddaje też swoim bohaterkom głos, a ich wypowiedzi odsłaniają dramatyczne, zwykle przemilczane, aspekty kobiecego losu. Książka rodzi empatię i uświadamia, jak dużo było dotychczas ukryte. dr hab. Bartłomiej Dobroczyński, prof. UJ Aleksandra Młynarczyk-Gemza (ur. 1988) – artystka multimedialna, fotografka, performerka. Pochodzi z ziemi żywieckiej, od 2008 mieszka i pracuje w Krakowie. Absolwentka tamtejszego Wydziału Malarstwa ASP im. Jana Matejki oraz doktorantka na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN. Odbyła liczne staże w galeriach sztuki współczesnej (m.in. w Pałacu Sztuki Współczesnej Galerii Narodowej w Pradze). Po studiach związana ze środowiskiem twórczym Fundacji Razem Pamoja i Kraków Art House. W swoich intermedialnych projektach chętnie przyjmuje perspektywę arteterapeutyczną. Przez ostatnie trzy lata skupiona na cyklu fotograficznym przedstawiającym alternatywne portrety kobiet. Laureatka Nagrody Obraz Roku na II Krakowskim Salonie Sztuki 2019, stypendystka Funduszu Popierania Twórczości ZAIKS.
Wajda. Kronika wypadków filmowych
Bartosz Michalak
Popiół i diament, Wszystko na sprzedaż, Wesele, Ziemia obiecana, Człowiek z marmuru, Człowiek z żelaza – to filmy, które na trwałe zapisały się w historii nie tylko polskiego kina. Ich twórca, Andrzej Wajda, wielokrotnie mówił i pisał o nich. Wajda. Kronika wypadków filmowych – to książka, w której po raz pierwszy o tych filmach mówią ci, którzy je z Wajdą współtworzyli. Wajda jest artystą totalnym, ale też daje swoim ekipom na planie bardzo dużą wolność. Dlatego o kulisach powstawania wszystkich filmów Wajdy – od Pokolenia do Wałęsy – opowiadają jego aktorzy – Elżbieta Czyżewska, Krystyna Janda, Daniel Olbrychski czy Wojciech Pszoniak, ale też członkowie ekipy technicznej: operatorzy, kompozytorzy, scenografowie. Tym samym powstała niezwykła opowieść o jednych z najważniejszych filmów w dziejach polskiego kina, ale też portret niezwykłego artysty, jakim jest Andrzej Wajda. Żeby film był „nasz”, musi być udany, wyjść naprzeciw widowni, zostać zauważony przez krytykę. Niestety nie wszystkie moje filmy spełniają te kryteria, są wśród nich nieudane. Te nieudane nie są już „nasze”, to są „moje” filmy. Można zadać pytanie: a kto dokonuje tej oceny? Oczywiście ‒ ja. Andrzej Wajda
Wajda. Kronika wypadków filmowych
Bartosz Michalak
Popiół i diament, Wszystko na sprzedaż, Wesele, Ziemia obiecana, Człowiek z marmuru, Człowiek z żelaza – to filmy, które na trwałe zapisały się w historii nie tylko polskiego kina. Ich twórca, Andrzej Wajda, wielokrotnie mówił i pisał o nich. Wajda. Kronika wypadków filmowych – to książka, w której po raz pierwszy o tych filmach mówią ci, którzy je z Wajdą współtworzyli. Wajda jest artystą totalnym, ale też daje swoim ekipom na planie bardzo dużą wolność. Dlatego o kulisach powstawania wszystkich filmów Wajdy – od Pokolenia do Wałęsy – opowiadają jego aktorzy – Elżbieta Czyżewska, Krystyna Janda, Daniel Olbrychski czy Wojciech Pszoniak, ale też członkowie ekipy technicznej: operatorzy, kompozytorzy, scenografowie. Tym samym powstała niezwykła opowieść o jednych z najważniejszych filmów w dziejach polskiego kina, ale też portret niezwykłego artysty, jakim jest Andrzej Wajda. Żeby film był „nasz”, musi być udany, wyjść naprzeciw widowni, zostać zauważony przez krytykę. Niestety nie wszystkie moje filmy spełniają te kryteria, są wśród nich nieudane. Te nieudane nie są już „nasze”, to są „moje” filmy. Można zadać pytanie: a kto dokonuje tej oceny? Oczywiście ‒ ja. Andrzej Wajda
Walter Gropius. Człowiek, który zbudował Bauhaus
Fiona MacCarthy
Kim był Walter Gropius człowiek, który w reakcji na rzeź pierwszej wojny światowej wymyślił Bauhaus? W jakiej mierze jego pragnienie nowej, bardziej demokratycznej sztuki się ziściło? Czy nasze miasta i domy nie wyglądałyby inaczej, gdyby nie jego uparte dążenie, by architektura stała się przede wszystkim funkcjonalna, a piękne przedmioty były dostępne dla każdego? Na jakie kompromisy musiał iść, będąc awangardzistą w czasach nazizmu, socjalistą w czasach zimnej wojny, Niemcem w Ameryce, a Amerykaninem w Japonii? Fiona MacCarthy kreśli fascynujący portret artysty, którego architektoniczne wizje znacznie wyprzedzały epokę, w jakiej przyszło mu żyć. Gropius zdawał sobie sprawę, że czasy feudalnego społeczeństwa się kończą: od początku swojej działalności podkreślał konieczność zerwania ze sztuką salonową, której jedynym celem jest budowanie statusu bogatych elit. Pragnął, by sztuka spowinowaciła się z architekturą i wzornictwem, wierzył bowiem, że jednym z warunków dobrego samopoczucia jest piękne otoczenie. I że każdy zasługuje na najlepszy design. Także dzieci. Jego głęboko humanistyczne podejście do projektowania wiele zmieniło w świecie, choć w dobie turbokapitalizmu przestało być oczywiste. Gropius uczył, że podstawowymi kryteriami przy planowaniu dużych osiedli, winny być: światło słoneczne, świeże powietrze, spokój, wygoda, zieleń, ogólnie przyjemna atmosfera. Uważał, że lepiej postawić jeden wysoki budynek, zamiast wielu mniejszych, zapobiegając w ten sposób tworzeniu się rozległych przedmieść. Marzył o społeczeństwie, w którym każdy dorosły człowiek miałby swój własny, choćby najmniejszy pokój. Przez rozmieszczenie balkonów, planowanie przestrzeni rekreacyjnych i ścieżek dążył do zapewnienia mieszkańcom szans na nieformalne spotkania dzięki którym rozwiną się nowe, luźniejsze formy kontaktów międzyludzkich. Brał też pod uwagę potrzeby kobiet, naciskając, by architektura pomogła im zaoszczędzić czas i energię, a co za tym idzie umożliwiła ekonomiczną i intelektualną emancypację. Nie zawsze i nie wszędzie koncepcje Gropiusa zyskiwały uznanie establishmentu. W hitlerowskich Niemczech awangardowe i funkcjonalne rozwiązania Bauhausu uchodziły za niezgodne z niemieckim duchem. Ponadto Gropius, który nade wszystko wierzył w kolektywy twórcze i siłę wspólnoty, był atakowany za współpracę z żydowskimi artystami. W Anglii, dokąd wyemigrował w 1934 roku, jego minimalistyczne, oszczędne projekty zostały całkowicie odrzucone przez społeczeństwo nawykłe do mieszczańskich zbytków. W Stanach Zjednoczonych, w których przyjęto go entuzjastycznie, musiał zmagać się z przyklejaną mu łatką faszysty. W Japonii, do której udał się po zrzuceniu bomby na Hiroszimę, myślano o nim jako o amerykańskim imperialiście. Fiona MacCarthy maluje nie tylko portret artysty, który mierzył się z nierozumieniem, ale także człowieka zmagającego się z licznymi traumami: wspomnieniem okopów Wielkiej Wojny, bolesnymi konsekwencjami swojego burzliwego małżeństwa z Almą Mahler, która utrudniała mu kontakty z ich córką, śmiercią tej ostatniej w bardzo młodym wieku, zdradami przyjaciół, którzy jak się zdaje marzyli o tym, by być jak Walter Gropius. Ale Gropius był nie do podrobienia. Pełen wad i wątpliwości jak każdy, ale jak mało kto wielkoduszny, do końca walczący o idee i dobrobyt własnej rodziny, za swój nadrzędny cel stawiający wewnętrzny rozwój. Fiona MacCarthy jest chyba pierwszą biografistką, której z taką wnikliwością i literacką swadą udało się ukazać ludzkie oblicze twórcy Bauhasu. W kwietniu 1933 roku, na długo przed swoją śmiercią, Walter Gropius spisał testament: Skremujcie mnie, ale nie umieszczajcie prochów w urnie. Popiołom nie należy oddawać czci. No, dalej! Nie noście żałoby. Byłoby wspaniale, gdyby wszyscy moi obecni i dawni przyjaciele spotkali się na małą fiestę la Bauhaus. Pijcie, śmiejcie się, kochajcie. Na pewno do was dołączę, bardziej niż za życia. To bez wątpienia sensowniejsze niż przemowy na cmentarzu.
Jan Grzanka, Józef Majewski
Wariacje bachowskie to książka, która w wyjątkowo ciekawy i inspirujący sposób udowadnia tezę, że w wypadku twórczości Jana Sebastiana Bacha, "największego z geniuszów muzycznych ludzkości" (Witold Lutosławski), "im dalej w las, tym więcej drzew. Im bliżej zwiedzamy ogromny gmach Bachowskiej muzyki, tym więcej odkrywamy w nim nieznanych zakątków, wspaniałych sal, korytarzy, krużganków" (Stefan Kisielewski). Czternaścioro Autorek i Autorów, wywodzących się z różnych - i to nie tylko muzycznych czy muzykologicznych - akademickich środowisk naszego kraju, Hiszpanii, Rosji i Stanów Zjednoczonych, przedkłada bardzo różne gatunkowo rozważania, swoiste wariacje na temat życia i muzyki Bacha. W książce znajdziemy oryginalne wykładnie dzieł, prezentację debat i sporów, syntezy interpretacyjne, nowe informacje, a nawet odkrycia historyczne, rozmyślania czy wręcz medytacje egzystencjalne, ujęcia muzykologiczne, dociekania estetyczne, spekulacje filozoficzne oraz refleksję symboliczno-teologiczną. Ta ostatnia dotyczy zarówno utworów wokalnych, jak i instrumentalnych, w tym - co w polskiej literaturze przedmiotu bardzo rzadkie - czysto instrumentalnych. Wraz z lekturą kolejnych rozdziałów coraz lepiej rozumiemy, że muzyka Bacha, która swoim pięknem tak nas wzrusza, skrywa prawdziwe tajemnice. W książce niektóre z nich odkrywamy w takich utworach, jak Wariacje goldbergowskie, Kunst der Fuge, Chorały schUblerowskie, Fantazja chromatyczna, kantata chorałowa Aus tiefer Not schrei ich zu Dir czy Canone doppio sopril Soggetto, kanon w postaci zagadki, którą lipski kantor muzycznie napisał dla pewnego teologa luterańskiego. Wariacje bachowskie to książka, która sprawia, że pragniemy słuchać muzyki Bacha uważniej i głębiej.
Stanisław Ignacy Witkiewicz
„Wariat i zakonnica” to dramat Stanisława Ignacego Witkiewicza, powszechnie znanego jako Witkacy, który był wszechstronnie uzdolnionym pisarzem, malarzem, dramaturgiem oraz filozofem. Esencją utworu „Wariat i zakonnica” jest groteskowo triumfujące zwycięstwo jednostki nad ogółem. Widoczne zestawienie twórczego umysłu poety i narzuconych mu norm społecznych idealnie oddaje sens podtytułu: „czyli niema złego, coby na jeszcze gorsze nie wyszło”.
Stanisław Ignacy Witkiewicz
„Wariat i zakonnica” to dramat Stanisława Ignacego Witkiewicza, powszechnie znanego jako Witkacy, który był wszechstronnie uzdolnionym pisarzem, malarzem, dramaturgiem oraz filozofem. Esencją utworu „Wariat i zakonnica” jest groteskowo triumfujące zwycięstwo jednostki nad ogółem. Widoczne zestawienie twórczego umysłu poety i narzuconych mu norm społecznych idealnie oddaje sens podtytułu: „czyli niema złego, coby na jeszcze gorsze nie wyszło”.
Stanisław Wyspiański
„Warszawianka” to dramat autorstwa Stanisława Wyspiańskiego. „Warszawianka” zawiera komentarz powstania listopadowego. Ukazuje nastrój niewiary będącej udziałem zgromadzonych generałów i arystokratycznych przywódców powstania. Rzecz dzieje się w dniu baitwy o Olszynkę Grochowską 25 lutego 1831 r. w sztabie gen. Józefa Chłopickiego, stacjonującego w Dworku Grochowskim. Osobami dramatu są generałowie Powstania Listopadowego: Józef Chłopicki, Jan Skrzynecki, oficerowie sztabowi oraz dwie dziewczyny: Anna i Maria, których narzeczeni biorą udział w boju o Olszynkę Grochowską.
Warszawianka. Pieśń z roku 1831
Stanisław Wyspiański
Dramat Stanisława Wyspiańskiego porusza temat powstania listopadowego. Autor nawiązuje w nim do pieśni Kazimierza Delavignea pt. Warszawianka, której słowa Oto dziś dzień krwi i chwały [...] dziś twój triumf albo zgon odgrywają najważniejszą rolę w utworze, oddając nastrój panujący podczas powstania. Akcja rozgrywa się podczas bitwy o Olszynkę Grochowską 25 lutego 1831 roku, a głównymi bohaterami są generałowie powstania listopadowego Józef Chłopicki oraz Jan Skrzynecki.
Molier
“Wartogłów” to sztuka autorstwa Moliera, wybitnego francuskiego komediopisarza, uznawanego za jednego z najważniejszych daramtopisarzy w dziejach. Jest to komedia Moliera z okresu przedparyskiego. Widzumy tu Moliera francuskiej prowincji, wędrownego aktora, autora, sztukmistrza. Wartogłów, jest dziełem ważnym, choćby przez wzgląd na swoją pięcioaktowość – to pierwsza „pełna” komedia Moliera.
Molier
“Wartogłów” to sztuka autorstwa Moliera, wybitnego francuskiego komediopisarza, uznawanego za jednego z najważniejszych daramtopisarzy w dziejach. Jest to komedia Moliera z okresu przedparyskiego. Widzumy tu Moliera francuskiej prowincji, wędrownego aktora, autora, sztukmistrza. Wartogłów, jest dziełem ważnym, choćby przez wzgląd na swoją pięcioaktowość – to pierwsza „pełna” komedia Moliera.