Teatr
Eurypides
Fenicjanki to dramat Eurypidesa, największego obok Ajschylosa i Sofoklesa tragika starożytnej Grecji. Fenicjanki należą do cenionych i popularnych dzieł Eurypidesa. Występuje tutaj mnogość pouczających maksym a waga podnoszonych problemów przyciągała przez wieki uwagę wielu filozofów.
Tadeusz Boy-Żeleński
“Flirt z Melpomeną“ to zbiór felietonów Tadeusza Boya-Żeleńskiego, wybitnego polskiego intelektualisty i literata. Zbiór ten składa się z felietonów o tematyce teatralnej drukowanych w krakowskim "Czasie" od marca 1919 do marca 1920 roku.
Tomasz Kaczmarek
Prezentowana publikacja to antologia przekładów dramatów francuskich z przełomu XIX i XX w., z nurtu tzw. teatru społecznego. Zawiera pierwsze polskie tłumaczenia tych, nieznanych rodzimemu Czytelnikowi, tekstów. Towarzyszy im esej wstępny redaktora tomu prezentujący rzadko podejmowane we współczesnej humanistyce zagadnienie teatru społecznego i przybliżający spolszczone dramaty. Książka stanowi kontynuację wcześniejszych antologii sztuk politycznie zaangażowanych: Anarchia i francuski teatr sprzeciwu społecznego 1880-1914 (2014) oraz Farsy i moralitety Octave’a Mirbeau (2015).
Futro z czcigodnej padliny... Volksstück od Nestroya do Fassbindera
Monika Wąsik
W publikacji autorka podejmuje temat rozwoju gatunku Volksstück ze szczególnym uwzględnieniem jej współczesnych kontynuacji w dramaturgii niemieckojęzycznej XX w. Nacisk kładzie przy tym zwłaszcza na refleksję dotyczącą XX-wiecznej odmiany gatunku - na realistyczny, zaangażowany dramat będący narzędziem społecznej krytyki. Jednocześnie Czytelnik ma szansę zapoznać się ze znaną, dotąd w Polsce jedynie w zarysie, historią XIX-wiecznej Volksstück i Volkstheater, które stanowią podłoże dla każdej późniejszej próby odniesienia do konwencji tego gatunku. Dla niemieckojęzycznej literatury i teatru Volksstück (dosł. sztuka ludowa) to zdecydowanie więcej niż jedynie forma literacka, czy tradycja teatralna, to niemalże pewien sposób myślenia i egzystowania w sieci społecznych relacji. Ten niezwykle elastyczny gatunek, którego trwanie opiera się na szeroko pojętych „transfuzjach” zachodzących między teatrem a społeczeństwem, odzwierciedla złożoną sieć kulturowych powiązań i zależności. Innymi słowy, Volksstück to swego rodzaju fenomen kulturowy, stąd opisywanie jej jedynie z perspektywy stricte literaturoznawczej, bez uwzględniania szerszego kontekstu społecznego, politycznego, a nawet ekonomicznego, jest niemożliwe. Ze Wstępu
Gatunki dramatyczne. Rekonfiguracje
red. Ewa Wąchocka
Książka Gatunki dramatyczne. Rekonfiguracje to zbiór esejów na temat przeobrażeń gatunkowych i estetycznych w najnowszej dramaturgii scenicznej, radiowej i telewizyjnej, rozpatrywanych w kontekście zmiany modelu współczesnego teatru. Autorki i autorzy proponują zróżnicowane refleksje: zarówno nad tradycyjnymi gatunkami, takimi jak komedia, jak i odmianami gatunkowymi stosunkowo świeżej daty. Prezentują ujęcia oferujące odmienne od tradycyjnych kryteria klasyfikacji i narzędzia opisu – rozpoznanie politycznego wymiaru genologii, pamięć i afekt jako kategorie gatunkowe, analizę formy z perspektywy intertekstualnych odniesień i rekombinacji, transformacje gatunkowe jako efekt powiązań dramatu z muzyką. Wiele miejsca zajmuje genologia multimedialna w rozmaitych odsłonach, a więc słuchowisko radiowe zrewolucjonizowane przez nowoczesną technologię emisji dźwięku, dramat telewizyjny czy nawigacja internetowa, modernizująca konstrukcję tekstu dramatycznego.
Stanisław Przybyszewski
“Goście” to utwór Stanisława Przybyszewskiego, polskiego pisarza, poety, dramaturga okresu Młodej Polski. Przybyszewski był skandalistą, przedstawicielem cyganerii krakowskiej i nurtu polskiego dekadentyzmu. “Goście” to wspaniały dramat Stanisława Przybyszewskiego. Jest to jeden z dramatów obok takich dzieł jak Złote runo oraz Dla szczęścia, które składają się na cykl dramatyczny Taniec miłości i śmierci. Obok samej twórczości rozgłos Przybyszewskiemu przynosiła także atmosfera, jaką wokół siebie wytwarzał. Był uważany za legendarną postać europejskiej bohemy, przez Strindberga nazywany był „genialnym Polakiem”. Przybyszewskiego uważa się za prekursora współczesnego satanizmu intelektualnego.
Gry codzienne i pozacodzienne... o komunikacyjnych aspektach aktorstwa
Monika Braun
Wiele wskazuje na to, że wypracowane w teatrze techniki pracy nad rolą, w tym wszelkie sposoby kontrolowania tremy, pracy nad ciałem i głosem jako narzędziami służącymi do przekazywania uczuć, myśli, idei i pragnień, mogą stać się doskonalszym i pełniejszym sposobem komunikacji, nie tylko w ramach wykreowanej przez sztukę rzeczywistości, ale także w realnym życiu. Sposoby, jakich na scenie używa aktor, nie różnią się zasadniczo od tych, którymi posługujemy się na co dzień, a życie społeczne daje się najlepiej pojąć jako ciąg performansów. Techniki aktorskie, opierając się na instynktownych zachowaniach człowieka, przekształcają je jednak i – wydobywając bezwiedne impulsy na poziom świadomości – czynią sztuką. Przynależą one równocześnie do dwóch porządków życia: artystycznego i codziennego. Dlatego też metody aktorskiego treningu nie muszą być wyłącznie „wiedzą tajemną” zarezerwowaną dla „wybranych” – wyszkolonych w swym rzemiośle artystów, ale powszechnie dostępną formą porozumiewania się, a także drogą kształtowania samoświadomości i rozwoju osobowości. Teatr, traktowany w tej książce jako szczególny model ludzkich zachowań, bada i zarazem kwestionuje granice między sztuką a życiem. Sama idea oryginału i sztuki jako jego naśladownictwa nie tylko dzięki Jacques’owi Derridzie stała się wątpliwa, a na pytanie o wyższość rzeczywistości nad jej medialnymi replikami można udzielić różnych odpowiedzi…
Józef Ignacy Kraszewski
“Halszka” to książka Józefa Ignacego Kraszewskiego, polskiego pisarza i publicysty oraz autora największej liczby wydanych książek w historii literatury polskiej i siódmego autora na świecie pod tym względem. “Halszka” to dramat w trzech aktach, napisana przez jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy XIX wieku. “Takie Kniaziów kochanie! — O! biada nam biada! Jeśli z niska wyszedłszy podlecim wysoko — Kniaź orzeł nas uniesie, gdzie nie dojrzy oko — Kniaź orzeł tam zostanie — dziewczyna upada — Na cóż mi było kazać kochać ciebie? I na co brać mnie było z spokojnego domu? Znalazłbyś równą sobie na kniaziowskiém niebie, I żył z nią tak szczęśliwy! bez troski, bez sromu! Jam biedna! Nie myśl Kniaziu, że gdym tobie cała, Siebie i duszę swoją i życie oddała — Żem z sukniami, kobiécy wstyd z siebie zrzuciła? — O! nie — i ja się wstydzę! — Gdy twoi dworzanie — Szydzą, wskazując moje kozacze ubranie; — Krew mi się pali w sercu, w ziemię bym się skryła, Lub gdy wieczorną porą, do twojéj komnaty Idę, a oni w kącie zasiadłszy na czaty — Wołają za mną — A dokąd kozacze? — Myślisz że się nie wstydzę, że wówczas nie płaczę?” Fragment