Popularnonaukowe i akademickie
Maszyna przecząca. O literaturze jako formie negacji w aspekcie performatywnym
Marcin Czerwiński
Głównym tematem tej pracy jest zagadnienie zanikania podmiotowości jednostki w relacji z literaturą podczas dwóch konstytuujących ją procesów: twórczego i odbioru, zarówno zatem podczas pisania, jak i czytania (czy też słuchania) książek. Nawet jeśli to negowanie podmiotu w owych procesach jest chwilowe i ostatecznie służy jego wzmocnieniu, wzbogaceniu, to dotąd chyba mało poświęcano mu miejsca jako takiemu. Moment ten, gdy ja podmiotu rozpływa się w styczności z literaturą, jest także momentem jej najsilniejszej władzy negacyjnej. Literatura to potężne źródło negacji także w samej swojej istocie; sedno literatury – fikcjonalność – jest jakąś formą przeczenia rzeczywistości poprzez jej dublowanie. Świadomi tego autorzy, zwłaszcza postmodernistyczni, podejmują gry z fikcją, zaprzeczając temu zaprzeczeniu, jakie ona stanowi. Czytelnik jest więc uwikłany w przeczenie fikcji, czasem wzmocnione przeczeniem filozoficznym, jakim jest nihilizm, a bywa jeszcze wciągany w przeczenie destruktorów fikcji. Naturalnie, nauce znana jest świadomość rekursywna, będąca zdolnością jednoczesnego ujęcia dwóch układów przedstawień, na przykład prawdy i fałszu, w tym wypadku więc zdolność łączenia przez czytelnika świata fikcji i świata rzeczywistości pozajęzykowej, ostatecznie można więc mniemać, że nikt owych zaprzeczeń nie bierze poważnie. A jednak... Marcin Czerwiński, ur. 1971, teoretyk literatury, obecnie adiunkt w Zakładzie Edytorstwa Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Autor kilkudziesięciu artykułów literaturoznawczych, redaktor naczelny i założyciel kwartalnika „Rita Baum”, redaktor literackiej serii wydawniczej „Biblioteka Rity Baum”. W 2013 roku ukazała się jego książka pt. Smutek labiryntu. Gnoza i literatura: motywy, wątki, interpretacje (Universitas). Interesuje się antropologią literatury. Mieszka we Wrocławiu.
Maszyny elektryczne 2. Maszyny prądu stałego. Maszyny synchroniczne
Adam Sołbut
Zakres tematyczny skryptu obejmuje zasadę działania maszyn elektrycznych opierającej się na podstawowych zjawiskach i prawach fizyki oraz opis maszyn synchronicznych
Matematyczne łamańce. 113 zagadek logicznych
Piotr Kosowicz
Czy trzydzieści składa się z trzech trójek? Trzech piątek? A może z trzech szóstek? Każda twierdząca odpowiedź na ten rachunkowy problem będzie poprawna, o ile dobrze pokombinować. Liczbę trzydzieści bowiem można stworzyć i z trzech trójek, i z trzech piątek, i nawet z trzech szóstek. Wystarczy do pracy zaprząc tę część mózgu, która odpowiada za liczenie: dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Wystarczy zmienić perspektywę na matematyczną i przekonać się, że matematyka jest fascynująca i... zabawna! Lubimy angażować się w rozwiązywanie zagadek, bo lubi je umysł. Mózg przepada za zadaniami, które pobudzają go do pracy, i to na najwyższych obrotach. A gdy uda się znaleźć rozwiązanie, do tego na przykład szybciej od siostry, brata, mamy, taty i najlepszego kolegi ― satysfakcja gwarantowana! Rozwój intelektualny otrzymamy niejako gratis, w pakiecie. Głowienie się nad zagadkami matematycznymi uczy logicznego myślenia oraz pozwala spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy, i to w dowolnej dziedzinie wiedzy. Matematyka jest wszak królową nauk. To co ― zaczynamy?
Matematyczne łamańce. Wydanie II. Jeszcze więcej zagadek logicznych
Piotr Kosowicz
Matematyka jest fajna. Logiczna. I dostarcza naprawdę świetnej rozrywki Dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie, operacje na wielkich liczbach, ciągi arytmetyczne, zadania z treścią... Brzmi jak stresująca lekcja matematyki, na której, wywołany do tablicy, stoisz bezradnie, a zdenerwowana nauczycielka pyta złośliwie*: "No, czego nie rozumiesz?". W końcu odsyła Cię do ławki i każe zrobić jeszcze 100 zadań ze zbioru, bo może wtedy wreszcie coś pojmiesz. Jednak zagadka logiczna to już coś zupełnie innego, prawda? Jeśli ma się przed sobą pięć liczb, na przykład 7, 9, 10, 18, 25, i trzeba wydedukować, która z nich nie pasuje do pozostałych, to głowa zaczyna pracować, umysł kombinować i robi się ciekawie. Bo matematyka naprawdę jest ciekawa. Musi tylko zostać odpowiednio przedstawiona. Jak w tym zbiorze autorstwa Piotra Kosowicza, który proponuje 160 zadań matematycznych w formie zagadek. A że mózg kocha zagadki, rozwiązując te z książki, pokochasz też matematykę i nawet się nie spostrzeżesz, jak będziesz chciał więcej i więcej. A tymczasem - czy wiesz już, która z liczb, 7, 9, 10, 18, 25, nie pasuje do reszty? Jeśli nie, rozwiązanie wraz z uzasadnieniem czeka w książce.
Matematyczne miscellanea Tom 2
Izolda Gorgol (red.)
Niniejsza monografia jest czastkowa próba prezentacji zarówno osiagniec pracowników Katedry Matematyki Stosowanej, jak i pokazania efektów prac innych pracowników naukowych zwiazanych bezposrednio lub posrednio z kierunkiem matematyka, tak z Politechniki Lubelskiej, jak i z innych osrodków naukowych
Matematyczne miscellanea Tom 3
Izolda Gorgol (red.)
Niniejsza monografia uzupełnia poprzednia o prezentacje osiagniec kolejnych pracowników Katedry Matematyki Stosowanej i osób z nimi współpracujacych. Jak wszyscy prowadzacy zajecia ze studentami kierunku matematyka, rozszerzaja oni klasyczna wiedze przekazywana w ramach róznych przedmiotów o najnowsze wyniki nie tylko swoich badan.
Matematyczne szkiełko i oko. Mniej i bardziej poważne zastosowania matmy
Dariusz Laskowski
Nie ma litości, jest matematyka! Matematyka to potęga do potęgi Czy wiesz, że matematyka to nie czarna magia, tylko dowcip, inteligencja i odrobina tajemniczości w czystej formie? Tak, tak. To nie żadna ściema czy inna niewiadoma. Zamiast włączać telewizor albo odpalać kolejną gierkę w sieci, otwórz tę książkę. Dzięki odkryciom matematyki przekonasz się, jak można odpowiedzieć na niezwykle frapujące pytania z codziennego życia - także Twojego własnego. Ile liczb mieści się na końcu szpilki? Na czym polega geometria bazgrołów? Co język C++ ma wspólnego z ponętną Moniką? Ile kompotu można wypić, gdy pan Czesław ma kolonoskopię? I wreszcie wyższa szkoła jazdy: jak odkodować PIN do lodówki algorytmem spigot? Okazuje się, że nieznana kraina faktów, teorii, hipotez, przełomowych eksperymentów i odkryć, dowodów, pojęć i matematycznych idei to nic innego jak nasze życie. A w życiu, jak w matematyce - jeden błąd może popsuć wszystko. Lepiej więc wiedzieć więcej i spojrzeć w zagadkowe oczy matmy. Nie taki X straszny, jak go malują…
Matematyczne zasady filozofii naturalnej
Isaac Newton
Principia są gruntownym podsumowaniem XVII-wiecznej wiedzy na temat podstawowych praw mechaniki, rozbudowanym następnie o wyniki własnych przemyśleń, badań teoretycznych, eksperymentów i astronomicznych obserwacji Isaaca Newtona. W jego czasach nie prowadzono jeszcze algebraicznych rachunków w takiej formie, jakiej dziś powszechnie używamy − królowały metody geometryczne, polegające na przekładaniu wartości wielkości fizycznych na długości odcinków i łuków, konstruowaniu z nich odpowiednich figur geometrycznych, badaniu relacji zachodzących między elementami tych figur i budowaniu w ten sposób dowodów twierdzeń. Ślady tego podejścia pozostały do dziś w postaci graficznego obrazu wektora jako strzałki i szkolnej metody sumowania wektorów. Podobne do współczesnych rachunki algebraiczne znajdujemy u Newtona w formie zaczątkowej i w zapisie niekiedy trudnym w odbiorze dla współczesnego czytelnika. Kolejne (trzy) oryginalne łacińskie wydania Principiów różnią się między sobą – Newton stopniowo rozszerzał wykład i zmieniał niektóre jego fragmenty. Wydanie trzecie uznawane jest za jego „ostatnie słowo”, i ten tekst (w angielskim tłumaczeniu Andrew Motte’a z roku 1729) stał się podstawą polskiego przekładu autorstwa Sławomira Brzezowskiego. Dr Sławomir Brzezowski – ukończył fizykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Doktorat z fizyki teoretycznej uzyskał w Zakładzie Teorii Pola Instytutu Fizyki UJ. Jest emerytowanym wykładowcą UJ.