Popularnonaukowe i akademickie
Kategoria "Popularnonaukowe i akademickie" w księgarni Ebookpoint.pl to skarbnica wiedzy dla wszystkich, którzy pragną poszerzać swoje horyzonty i zgłębiać tajemnice świata. Znajdziesz tutaj publikacje z różnych dziedzin nauki, od psychologii i tajemnic ludzkiego umysłu, przez ekonomię, matematykę, aż po kosmologię i zagadnienia Wszechświata. Starannie dobrane ebooki, audiobooki i książki, które w przystępny sposób tlumaczą zachodzące w świecie procesy - nie musisz być związany ze światem nauki, by zrozumieć treść publikowanych tu książek.
Bagna, mokradła, torfowiska Opowieści o znikaniu
Annie Proulx
Autorka słynnego, zekranizowanego opowiadania Tajemnica Brokeback Mountain oraz nagrodzonych Pulitzerem Kronik portowych, Annie Proulx nieraz dała się także poznać jako miłośniczka dzikiej przyrody. Tym razem zabiera nas na zachwycający, niebezpieczny, a zarazem melancholijny spacer po mokradłach, odkrywając pilnie strzeżone przez nie tajemnice. A wśród nich: Człowiek z Tollund, a także rudowłosa Dziewczyna z Yde oraz Dziecko z Windeby. To tylko trzy przykłady doskonale zachowanych ciał znalezionych na bagnach. Skąd się wzięły? Jak umarły? Czy były to ofiary poświęcone bogom, straceni skazańcy, a może po prostu pechowi wędrowcy? Torfowiska kryją w sobie wiele pamiątek po naszej przeszłości, które rozpalają tlącą się w każdym człowieku potrzebę snucia opowieści. Pożary zombie, czyli ogniska, które choć pozornie zgaszone, tlą się niezauważalnie pod ziemią przez całą zimę, by z cieplejszą wiosną wybuchnąć na nowo. Podróżująca po Syberii misjonarka i pielęgniarka Kate Marsden wspomina, jak ziemia zaczynała dudnić, jakby kopyta koni ciągnących sanie uderzały w bęben. Potem nagle pękała, a koń spadał prosto w szalejący pod powierzchnią torfowiska ogień. Wiwianit, ukrywający się w bryłach torfu uwodniony fosforan żelaza, który błękitnieje w kontakcie z powietrzem. Jan Vermeer użył go do namalowania tła dywanu w obrazie U stręczycielki. Kolor, z początku intensywnie błękitny, z biegiem lat wyblakł do przygaszonej szarozieleni. Książka Annie Proulx jest nasączona ogromną wiedzą o bagnach, mokradłach i torfowiskach, niczym zdrowy mech torfowiec wodą. Annie nie tylko odwiedziła liczne miejsca, gdzie bagna wciąż jeszcze są ważną częścią życia, ale też przeczytała tysiące stron poświęconych im książek i publikacji naukowych. Jej książka z kolei, świetnie zresztą napisana, zawiera uniwersalną wiedzę o tym, jak te niezwykłe ekosystemy powstawały i jak je niszczono. ADAM WAJRAK W ciągu kilku dni spędzonych w Białowieży spotkałam i słuchałam wielu ludzi z tego regionu, zwłaszcza mojego przewodnika, Adama Wajraka. Ludzie ci wybrali życie tak blisko lasu, jak to tylko możliwe bez wpełzania pod dywan liści, gdy słońce chowa się za horyzontem. Wciąż słyszałam o głębokich, osobistych więziach, jakie łączą te osoby z puszczą, co utwierdzało mnie w przekonaniu, że istnieje w nas coś wrodzonego i bardzo starego - ciche wspomnienie wplecione w krew i kości, które psychicznie wiąże nas z lasem. ANNIE PROULX
Waleszkiewicz Kamila
Książka jest niezastąpioną pomocą w zwalczaniu problemu z nauką czytania i pisania, który nie polega na tym, jak wielu sądzi, czy dziecko nauczy się czytać i pisać, lecz na tym, jakim sposobem i w jakim czasie to osiągnie. Prezentowane w niniejszej publikacji bajki pomagają dzieciom zbudować zbiór skojarzeń ułatwiających prawidłowe rozpoznawanie liter, a dzięki zabawie uatrakcyjniają proces nauki czytania i pisania.
Bajki rymowane w biblioterapii
Łaba Agnieszka
W prezentowanych w tomiku bajkach będących podstawą mojej pracy z dziećmi - wykorzystałam rym, stąd ich nazwa bajki rymowane. Rym miał pełnić funkcję głównie instrumentacyjną, która polegała na wprowadzeniu bogatszej postaci dźwiękowej. Bohaterowie prezentowanych opowiadań borykają się z problemami, rozwiązują je i zachęcają do myślenia. Pozwalają dziecku uwierzyć w sukces. Odbiorcy moich bajek to uczniowie specjalnej szkoły podstawowej w wieku 814 lat z zaburzeniami emocjonalnymi dzieci mające kłopoty z nauką, tj. mniej zdolne, zaniedbane wychowawczo, odrzucone (w domu rodzinnym, w szkole, w grupie rówieśniczej). W publikacji przedstawiam gotowe scenariusze, dzięki którym osiągnęłam zamierzone cele. Każdy z nich był wielokrotnie sprawdzony w praktyce. Pomocne w pracy były rysunki przygotowane według własnego pomysłu. Bajki te napisałam z myślą o nauczycielach-wychowawcach, nauczycielach szkół specjalnych, bibliotekarzach, pedagogach szkolnych oraz tych wszystkich, którzy mają do czynienia z dziećmi i młodzieżą.
Balaghan. Mikroświaty i nanohistorie
red. Mariusz Jochemczyk, Magdalena Kokoszka, Beata Mytych-Forajter
Książka pomyślana została jako dzieło ofiarowane Profesorowi Aleksandrowi Nawareckiemu, twórcy mikrologii literackiej, historykowi i teoretykowi literatury, znanemu autorowi prac śląskoznawczych. Teksty, zgromadzone w prezentowanym tomie, wyrastają z bliskich Mu fascynacji – z poszukiwania literackich osobliwości, przygody studiowania detali i sięgania po sztukę mikrochwytu. Pisane przez przyjaciół Profesora, kolegów, uczniów, miłośników i „zazdrośników” – zachowują przy tym cenną różnojęzyczność i przyjmują odmienne formy: od poezji po literacką prozę; od obszernych, drobiazgowych studiów, uważnych prac dokumentacyjnych czy popisowych przykładów sztuki interpretacji po mikrolektury i erudycyjne eseje, niekiedy fabularyzowane. Wielość form, tematów, kontekstów, inspiracji i sposobów czytania koresponduje z wieloznacznością słowa „balaghan” (m.in. namiot, dom, bałagan, objazdowy teatr) umieszczonego w tytule książki. O znaczeniach, które ze sobą niesie, redaktorzy tomu piszą szczegółowo we wstępie. Wskazują też na twórczy charakter „bałaganiarskiego” nadmiaru, z jeden strony – na produktywną wielość języków, z drugiej – nomadyczność tych, których domem jest litera. Recenzja książki ukazała się w czasopiśmie „Nowe Książki” 6/2016, s. 42–43 (Wojciech Kaliszewski: Wszystko, co drobne).
Balet - między ekstazą a goryczą
Roman Komassa
Poruszające wyznania baletmistrza, nauczyciela w szkołach baletowych i autora książek. Kulisy baletu bez osłony, prawdziwe, szczere i bardzo trudne.
Antologia
Ballady, legendy jak również i cała zawartość niniejszego tomiku w dzisiejszych czasach wydać się może anachronizmem. Do licznych tu utworów śmiało zastosować można słowa naszego poety: Pieśni ludu jedwabniki, przędza na wiatr lśniąca, lekka, ktoś jej doda barwnej krasy, przemaluje, złotem przetka i na wieczne, wieczne czasy, adamaszki i atłasy, na królewskie gdzieś pokoje i na dziewic wszystkich stroje. Z tych to bogatych tkanin dajemy wam dziś między innymi, małe strzępki spłowiałe, niestety, w nieudolnych rękach tłumacza. Chcecie świeżych barw i woni, nie szukajcie tłumaczeń, a zwróćcie się wprost do bogatej skarbnicy bratniej poezji. Skarbnica ta, ze względu na pokrewność języka, stoi przed wami otworem!
Ballady ludowe Europy zachodniej i południowej
Anonim
Ballady Ludowe Europy Zachodniej i Południowej: Ar Plach A Zavas Beure Mad, Jan Renaud, Margrabina, Żona marynarza, Na morzu, Małgorzata, W Pierwszy Dzień Majowy, Ucieczka do Egiptu, Hrabia Garyn, Paź w więzieniu, Dama z Aragonu, Powrót, Donna Lombarda, Dziewczyna w winnicy. Są to ballady bretońskie, francuskie, gaskońskie, prowansalskie, katalońskie i piemonckie w przekładzie Edwarda Porębowicza i opracowaniu redakcyjnym Zenona Przesmyckiego.
Balwierze, cyrulicy, wyrwizęby. Z dziejów choroby i zdrowia
Dariusz Łukasiewicz
Fragment wstępu: Niedostatek badań nad dziejami kwestii zdrowotnych widoczny jest jasno w podręcznikach historii Polski i historii powszechnej, podczas gdy są to zagadnienia znaczące, ale i ciekawe. Podobnie jak w obszarze innej instytucji – szkolnictwa – w biegu epok następowały tu wielkie jakościowe zmiany, które miały zasadniczy wpływ na komfort ludzkiego życia. W minionych stuleciach jednym z głównych problemów była ogromna śmiertelność spowodowana przez epidemie, zwłaszcza śmiertelność dzieci. Od przełomu XIX i XX wieku stopniowo zaczęły następować w tym obszarze coraz szybsze, pozytywne zmiany, a służba zdrowia swym działaniem obejmowała już nie tylko szlachtę i zamożne mieszczaństwo, ale również warstwy uboższe. Także skuteczność medycyny zasadniczo się poprawiała. Lepsze było wyżywienie i większa odporność na choroby, co dla stanu zdrowotnego społeczeństwa ma zasadnicze znaczenie. Dzięki postępowi naukowemu przezwyciężono wielkie klęski nieurodzaju i głodu, które zawsze prowokowały epidemie. Od połowy XIX wieku głód w Europie odchodził do przeszłości. Pojawiły się nawozy sztuczne, nowe uprawy, poprawa jakości hodowli bydła, trzody chlewnej i drobiu. Za tym wzrastała konsumpcja mięsa. Zanim to nastąpiło, z zachorowaniami radzono sobie metodą prób i błędów w zakresie stosowania środków zielnych, gdzie osiągnięto duże sukcesy. Nie rozumiano, jak działa dany specyfik, ale ważne było, że działał. Teorie medyczne i wykoncypowane metody leczenia stanowiły jednak dla zdrowia zagrożenie. Medycyna uniwersytecka miała natomiast nad ludową przewagę większej plastyczności i łatwości poddawania się zmianom. Medycyna ludowa przekazywana była z pokolenia na pokolenie w systemie rzemieślniczym. Lekarze po uniwersytetach raczej więc szkodzili bogatym puszczając krew i dając środki na przeczyszczenie, a biednym starali się pomóc znachorzy, wiejskie baby, akuszerki i zielarki. Uważano, że ogromne znaczenie w profilaktyce i leczeniu miała religia, jako że modlitwy do świętych, pielgrzymki, relikwie oraz vota uznawano za bardzo ważne pomoce lecznicze. Nasze czasy racjonalizmu zmieniły również religię, gdzie zmniejszyła się wiara w cudowne uzdrowienia.