Popularnonaukowe i akademickie
Okruchy psychoanalizy. Teoria Freuda między hermeneutyką i poststrukturalizmem
Paweł Dybel
Książka jest propozycją nowego odczytania wybranych wątków dzieła Freuda o kluczowym znaczeniu dla jego psychoanalitycznej teorii. Autor za punkt wyjścia obrał rysującą się wyraźnie we wczesnych pracach ojca psychoanalizy - w Entwurfeiner Psychologie (Projekt psychologii) oraz w Objaśnianiu marzeń sennych - koncepcję ludzkiego "aparatu psychicznego" oraz interpretacje patologicznych zjawisk psychicznych. W świetle tych "okruchów" lepiej zrozumiała staje się specyficzna funkcja, jaką nadał on nieświadomemu oraz jego koncentrowanie się na językowej stronie interpretowanych zjawisk. Czytelnik zyskuje też wgląd w genealogię pojęcia nieświadomych wyobrażeń i jego przeobrażeń w psychoanalitycznej tradycji. Sporo miejsca w książce zajmują konfrontacje dzieła Freuda z tradycją europejskiej metafizyki, głównie z niemieckim idealizmem (I. Kant, J.G. Fichte, J.G. Herder). Uwagę zwraca esej porównujący psychoanalityczny model interpretacji Hanny Segal z hermeneutyką Wilhelma Diltheya. Zdaniem autora dzieło Freuda do dzisiaj zachowuje moc inspirującą. Wynika to stąd, że nie zawiera ono w sobie teorii o samouzasadniającym charakterze, ale otwiera przestrzeń dla pytań, na które nie tylko późniejsza tradycja psychoanalityczna, ale również wiek dwudziesty nie udzielił zadowalających odpowiedzi. Jego największa wartość zawiera się> właśnie w obecnych w nim niespójnościach, dylematach i rozterkach.
Okruchy psychoanalizy. Teoria Freuda między hermeneutyką i poststrukturalizmem
Paweł Dybel
Książka jest propozycją nowego odczytania wybranych wątków dzieła Freuda o kluczowym znaczeniu dla jego psychoanalitycznej teorii. Autor za punkt wyjścia obrał rysującą się wyraźnie we wczesnych pracach ojca psychoanalizy - w Entwurfeiner Psychologie (Projekt psychologii) oraz w Objaśnianiu marzeń sennych - koncepcję ludzkiego "aparatu psychicznego" oraz interpretacje patologicznych zjawisk psychicznych. W świetle tych "okruchów" lepiej zrozumiała staje się specyficzna funkcja, jaką nadał on nieświadomemu oraz jego koncentrowanie się na językowej stronie interpretowanych zjawisk. Czytelnik zyskuje też wgląd w genealogię pojęcia nieświadomych wyobrażeń i jego przeobrażeń w psychoanalitycznej tradycji. Sporo miejsca w książce zajmują konfrontacje dzieła Freuda z tradycją europejskiej metafizyki, głównie z niemieckim idealizmem (I. Kant, J.G. Fichte, J.G. Herder). Uwagę zwraca esej porównujący psychoanalityczny model interpretacji Hanny Segal z hermeneutyką Wilhelma Diltheya. Zdaniem autora dzieło Freuda do dzisiaj zachowuje moc inspirującą. Wynika to stąd, że nie zawiera ono w sobie teorii o samouzasadniającym charakterze, ale otwiera przestrzeń dla pytań, na które nie tylko późniejsza tradycja psychoanalityczna, ale również wiek dwudziesty nie udzielił zadowalających odpowiedzi. Jego największa wartość zawiera się> właśnie w obecnych w nim niespójnościach, dylematach i rozterkach.
"Okruchy". Studia o wierszach odnalezionych w rękopisach XVII wieku
Maria Barłowska
Tempus edax rerum – prawda ta dotyczy także tekstów, szczególnie tych – co typowe i charakterystyczne dla kultury polskiej XVII w. – zapisanych tylko w rękopisach. Okruchy… to zbiór studiów prezentujących odnalezione w sylwach, całkowicie dotąd nieznane lub dawno zaginione utwory (edycje tekstów w aneksach). Ich rozmaitość i osobliwość, bo są tu szlacheckie erotyki, ariańska poezja religijna, wiersze powstałe w moskiewskiej niewoli czy ekfrazy zegarów, nie tylko przykuwają uwagę, ale wzbogacają obraz dawnej literatury. Przybliżają poprzez szczegóły istotne rysy tradycji i mentalności polskiego baroku.
Okultystyczne korzenie światowej rewolucji. Ezoteryka w służbie postępu
Michał Krajski
Co komunizm ma wspólnego z tradycją ezoteryczną, ze starożytnymi orfikami i gnozą? Sam Karol Marks miał osobiście niewiele wspólnego z orfizmem, ale korzenie idei, które gorliwie wyznawał, sięgają zamierzchłej starożytności. Kiedy z ideologii zdrapiemy pokost propagandy, ze zdziwieniem dokopiemy się do głęboko ezoterycznej natury komunizmu. Do prawdy tak zaskakującej, że zdumiałaby wielu zagorzałych komunistów, wierzących, że wyznają ideologię wolną od wszelkich konotacji religijnych, ideologię opartą na materialistycznych założeniach naukowych, a nie na przesądach. Bo komunizm to w gruncie rzeczy zbiór kilku ezoterycznych dogmatów: - materializm (monizm) i związane z tym zakwestionowanie widzialnej rzeczywistości - przyjęcie dialektyki jako metody myślenia akceptującej absurd (sprzeczność) - odrzucenie własności prywatnej i wszelkiej hierarchii. U podstaw tej teologii stoi zaś przekonanie, że człowiek jest bogiem, najwyższym stworzeniem we wszechświecie, które ma prawo stanowić o tym, co dobre i złe. W praktyce - to ostatnie przekonanie ograniczało się dziwnym trafem do wąskiej grupy nadludzi, którzy rościli sobie prawo do decydowania o życiu i śmierci podległych sobie mas. Głosili oni, a część wierzyła, że zbudują dla bliźnich/braci/towarzyszy idealny świat. Szkoda, że ta wiara, jako głęboko utopijna, ładnie brzmiący przesąd światło ćmiący prowadzi ich zawsze do tragedii, a ich zamierzenia szlachetnych ideowców niezmiennie kończą się zbrodnią.
Okultyzm a nauka w okresie przedoświeceniowym
Zbigniew Liana
Astrologia, magia i alchemia nie spełniają współczesnych kryteriów racjonalności i naukowości. Uchodzą za synonim intelektualnej naiwności, zacofania i przesądu. Są nienaukowe. Równie krytycznie są oceniane przez teologię chrześcijańską jako nie do pogodzenia z wiarą chrześcijańską. Tymczasem nie zawsze tak było. Aż do czasów Oświecenia nie były sprzeczne ani z nauką, ani z religią chrześcijańską, przynajmniej w swym zasadniczym zrębie. Co więcej, nauka, teologia i okultyzm żyły wówczas w głębokiej, jakkolwiek nie zawsze łatwej, symbiozie. Celem niniejszej pracy jest analiza intelektualnej dynamiki tej symbiozy w przedoświeceniowym obrazie świata. W przekonaniu autora analizy te pozwalają unaocznić funkcjonowanie tak zwanego związania z paradygmatem względnie z obrazem świata, zarówno w nauce, jak i w religii.
Olimp polski według Jana Długosza
Szymon Matusiak
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. REPRINT. Pierwszą relacją o bóstwach słowiańskich, którą trudno zweryfikować, jest pochodząca z II połowy XIII wieku Knýtlinga saga, stanowiąca uzupełnienie Gesta Danorum Saksa Gramatyka. Oprócz bóstw wspomnianych przez Saksa pojawiają się dwa nowe imiona bóstw czczonych na Rugii, których interpretacja i wiarygodność nastręcza trudności. Imię pierwszego bóstwa, Tjarnaglofi proponuje się najczęściej odczytać jako Czarnogłów i powiązać wówczas ze wspomnianym przez Helmolda Czarnobogiem. O wiele więcej trudności sprawia Pizamar. Najobszerniejszym źródłem zawierającym trudne do weryfikacji imiona bóstw słowiańskich jest panteon zawarty w kronice Jana Długosza. Długosz wspomina kilka bóstw, które nie pojawiają się we wcześniejszych źródłach, część z nich przedstawiając jako analogie do bóstw greckich. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Bogowie_słowiańscy) Niniejsza publikacja stanowi pełne zestawienie panteonu słowiańskiego przedstawionego przez Jana Długosza. Zachęcamy do lektury!
Oliver Twist - With Audio Level 6 Oxford Bookworms Library
Dickens, Charles
A level 6 Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Retold for Learners of English by Richard Rogers. London in the 1830s was no place to be if you were a hungry ten-year-old boy, an orphan without friends or family, with no home to go to, and only a penny in your pocket to buy a piece of bread. But Oliver Twist finds some friends - Fagin, the Artful Dodger, and Charley Bates. They give him food and shelter, and play games with him, but it is not until some days later that Oliver finds out what kind of friends they are and what kind of 'games' they play . . .
Oliver Twist Level 6 Oxford Bookworms Library
Dickens, Charles
A level 6 Oxford Bookworms Library graded reader. Retold for Learners of English by Richard Rogers London in the 1830s was no place to be if you were a hungry ten-year-old boy, an orphan without friends or family, with no home to go to, and only a penny in your pocket to buy a piece of bread. But Oliver Twist finds some friends - Fagin, the Artful Dodger, and Charley Bates. They give him food and shelter, and play games with him, but it is not until some days later that Oliver finds out what kind of friends they are and what kind of 'games' they play . . .
Ołowicze światy Śląska. W strefie chorób poprzemysłowych Jolanty Wadowskiej-Król
Red. Lucyna Sadzikowska, Tomasz Kipka
Monografia wieloautorska pod redakcją Lucyny Sadzikowskiej i Tomasza Kipki, pokłosie zorganizowanej w ramach 7. Śląskiego Festiwalu Nauki Katowice 2023 specjalnej strefy chorób poprzemysłowych im. Jolanty Wadowskiej-Król, jest pracą o wyraźnie interdyscyplinarnym charakterze, wprowadzającą refleksję nad chorobami poprzemysłowymi jako osobny nurt do humanistyki środowiskowej. Na książkę składają się trzy artykuły oraz zapis dwóch rozmów panelowych. Wszystkie te teksty wchodzą ze sobą w dialog, niekiedy bardzo wyraźny, innym razem niejawny. Zwieńczeniem publikacji są dzieła studentów artystów zainspirowanych życiem i działaniem "doktórki od familoków".
Ołowicze światy Śląska. W strefie chorób poprzemysłowych Jolanty Wadowskiej-Król
Red. Lucyna Sadzikowska, Tomasz Kipka
Monografia wieloautorska pod redakcją Lucyny Sadzikowskiej i Tomasza Kipki, pokłosie zorganizowanej w ramach 7. Śląskiego Festiwalu Nauki Katowice 2023 specjalnej strefy chorób poprzemysłowych im. Jolanty Wadowskiej-Król, jest pracą o wyraźnie interdyscyplinarnym charakterze, wprowadzającą refleksję nad chorobami poprzemysłowymi jako osobny nurt do humanistyki środowiskowej. Na książkę składają się trzy artykuły oraz zapis dwóch rozmów panelowych. Wszystkie te teksty wchodzą ze sobą w dialog, niekiedy bardzo wyraźny, innym razem niejawny. Zwieńczeniem publikacji są dzieła studentów artystów zainspirowanych życiem i działaniem "doktórki od familoków".