Popularnonaukowe i akademickie
Tanatoturystyka. Od przestrzeni śmierci do przestrzeni turystycznej
Sławoj Tanaś
Intensywny rozwój światowej turystyki determinuje organizację przestrzeni turystycznych będących rezultatem zmieniających się w czasie potrzeb konsumpcyjnych turysty, które decydują o odkrywaniu nowych obszarów dla turystyki, choć znanych wcześniej, to nie zawsze z nią identyfikowanych. We współczesnej turystyce kulturowej, w ramach której turysta odwiedza miejsca stanowiące lub prezentujące materialne i niematerialne dziedzictwo historyczne i artystyczne, powszechna jest m.in. śmierć. Podróże turystyczne, w ramach których odwiedzane są przestrzenie śmierci nazwano tanatoturystyką. Tanatoturystykę można uznać za swego rodzaju pomost pomiędzy śmiercią a życiem, pomiędzy umarłymi a żywymi. Turysta jest zachęcany do kontemplacji śmierci mającej wymiar nie tylko religijny, ale również, a może przede wszystkim, społeczny. Śmierć wzbudza zarówno lęk, respekt, jak i zdystansowany uśmiech. Turystyka jest w stanie wygenerować każdy z zamierzonych skutków, w zależności od potrzeb i zasobów, jakimi dysponują i turyści, i organizatorzy atrakcji turystycznych. Popkulturowe i rozrywkowe produkty turystyczne wielokrotnie wykorzystują aspekt śmierci, jej obraz i symbolikę w celu wywołania określonych wrażeń i emocji. Zamki strachu, muzea śmierci, inscenizacje egzekucji i tortur, podróże do stref zagrożenia życia są niewątpliwie przykładem diametralnie innego, w ocenie wielu kontrowersyjnego lub nieprzyzwoitego, wykorzystania przestrzeni śmierci do celów komercyjnych. Niezależnie, czy w wymiarze kultury wysokiej czy popularnej zawsze przekaz płynący do turysty ma dla niego wymierne znaczenie. Tanatoturystyka, stanowiąca rodzaj turystyki kulturowej, wpływa na poszerzenie świadomości społecznej, odkrywanie dziedzictwa przez przekraczanie granic kulturowych, rozbudzanie rozmaitych potrzeb, identyfikację, wartościowanie oraz interpretację kultur. Kontakt z przestrzenią śmierci może być dla turysty stymulujący, poprzez odkrywanie nieznanego dla niego świata, wielokrotnie niezrozumiałego i rodzącego obawy.
Taneczny umysł. Teatr ruchu i tańca w perspektywie neurokognitywistycznej
Tomasz Ciesielski
Tomasz Ciesielski nie kryje, że zaproponowany przez niego temat – czyli neuroestetyka tańca – „dla większości polskich akademików i praktyków teatralnych jest wciąż jeszcze odległy” i budzi daleko idącą nieufność. Autor odważnie wkracza jednak na tę drogę, formułuje śmiałe hipotezy, nie obawiając się uproszczeń czy błędów. To właśnie stanowi o wartości i oryginalności Tanecznego umysłu. Już sam tytuł zapowiada niezwykłą przygodę intelektualną! Owo „ucieleśnione poznanie”, badane w perspektywie neurokognitywistycznej, wyrasta zarazem z osobistego doświadczenia autora. Łączy on bowiem refleksję naukową, wywiedzioną z szerokiego spektrum współczesnych neuronauk, z doświadczeniem czynnie uprawiającego tę sztukę tancerza. prof. zw. dr hab. Anna Kuligowska-Korzeniewska O tańcu można mówić na wiele sposobów – jak o wszystkim – kłopot z tańcem polega zaś na tym, że zbyt łatwo kilka sposobów zyskało sobie w tym mówieniu pozycję uprzywilejowaną. To dobrze, że trafić możemy na sposób, który tę pozycję podważa. (…) Mam nadzieję, że praca stanie się zaczątkiem owocnej rozmowy i pozwoli jeżeli nie zrozumieć taniec, to w jakimś stopniu do zrozumienia się zbliżyć. dr Jacek Owczarek – choreograf, tancerz Cieszę się, że Tomasz Ciesielski podjął się pisania o tańcu, samemu go praktykując. Z jednej strony dotyka go z perspektywy naukowej, z drugiej – bierze pod uwagę cały komponent doświadczeniowej biologiczności tańca, w tym kwestii umysłu. Pozwala abstrakcyjnemu światu tańca spotkać się z abstrakcyjnym światem nauki poprzez medium ciała i umysłu. (…) W książce została podkreślona potrzeba synchronizacji ciała i umysłu, serca i duszy, intuicji i świadomości – z wiedzą. Iwona Olszowska – tancerka, choreograf, pedagog tańca
Taniec w roli Tersytesa. Studia nad satyrą bizantyńską
Przemysław Marciniak
Literatura bizantyńska przez długi czas nie cieszyła się zainteresowaniem badaczy, była opisywana jako nudna, wtórna i nieciekawa. Ten niesprawiedliwy i nieprawdziwy obraz ulega stopniowej zmianie, ale wiele bizantyńskich tekstów wciąż pozostaje niedocenionych. Książka Taniec w roli Tersytesa. Studia nad satyrą bizantyńską jest poświęcona bodaj najbardziej zaniedbanej części literatury Bizantyńczyków – satyrze. Kolejne rozdziały dotyczą problemów z definicją satyry i inwektywy w Bizancjum, kwestii humoru w satyrach, zagadnieniu recepcji twórczości Lukiana w kulturze bizantyńskiej, a także przynoszą interpretację wybranych utworów satyrycznych. Mimo że praca w żadnej mierze nie stanowi wyczerpującego studium zjawiska, to jasno wskazuje, jak istotną rolę odgrywały tego typu teksty w literaturze Wschodniego Cesarstwa.
Dariusz Dekiert, Irmina Gadowska, Krystyna Radziszewska
Trzy publikacje: Ojf wajtkajten krajznde fal ich Dawida Zytmana, Himlen in opgrunt Chaima Króla i Zwischen dem Abend- und Morgenrot Rahel Lipstein to niezwykłe tomiki poetyckie, które ukazały się w 1921 roku w łódzkim efemerycznym wydawnictwie Achrid. Ich wyjątkowość wiąże się nie tylko z literackimi poszukiwaniami autorów, ale bardziej jeszcze z techniką publikacji: tomiki zostały opracowane graficznie przez trzy młode artystki żydowskie, Idę Brauner, Esterę Karp i Dinę Matus, które wykonały linoryty poszczególnych stron opatrując tekst poetycki bogatymi elementami graficznymi, strony te następnie, po wykonaniu odbitek, były ręcznie kolorowane. Niezwykły zamysł typograficzny wynikał z powiązań twórców tych publikacji z żydowską awangardową grupą Jung Idysz, której aktywność, choć krótkotrwała, bo obejmująca lata 1918-1921, była swoistym "okresem burzy i naporu" w młodej twórczości żydowskiej na terenie Łodzi. Niniejsze wydawnictwo jest próbą wydobycia z niepamięci i zaprezentowania współczesnym czytelnikom twórczości przedstawicieli łódzkiej awangardy żydowskiej z początku okresu międzywojennego. Upamiętnia setną rocznicę opublikowania przez wydawnictwo Achrid niezwykłych tomików, które dzisiaj są już bibliofilskimi "białymi krukami". * * * Oyf vaytkeytn krayznde fal ikh by Dawid Zitman, Himlen in opgrunt by Chaim Krul and Zwischen dem Abend- und Morgenrot by Rahel Lipstein are three extraordinary books of poetry, published in 1921 in Łódź by the ephemeral Achrid publishing house. Their uniqueness is associated not only with their authors' literary search, but even more with the technique of publication: the books were graphically designed by three young Jewish artists, Ida Brauner, Esther Karp and Dina Matus, who made linocuts of individual pages and provided the poetic text with rich graphic elements. Then, after making the prints, the pages were hand colored. The unusual typographic design of the publications resulted from the connections between the authors of these books with the Jewish avant-garde group Yung Yiddish, whose activity, although short-lived, covering the years 1918-1921, was a kind of "a period of storm and stress" in Jewish art in Łódź. Th publication attempts to save from oblivion and present to contemporary readers the works of the representatives of the Łódź Jewish avant-garde from the beginning of the interwar period. It commemorates the hundredth anniversary of publication by the Achrid publishing house of the extraordinary books, which today are bibliophilic rara avis.
Tao - jego miejsce w XXI wieku
Radosław Gawlik
Krótka publikacja, koncentruje się na zestawieniu świata wierzeń Dalekiego Wschodu z fizyką cząstek elementarnych. Być może nauki ścisłe wcale nie są aż tak mocno oparte o namacalne fakty?
Kinga Dunin
Utwór jest zaproszeniem do podróży do Jejlandii, krainy, w której niepodzielną władzę sprawuje kobieta. Autorka definiuje tekst jako dziennik pokładowy, zbiór materiałów pisanych w ciągu kilku lat różnorodnych, lecz połączonych potrzebą zobaczenia świata po kobiecemu". Dunin zaznacza, że jeśli ma być mowa o feminizmie, to jest to feminizm autorski, subiektywny i prywatny.
Tao Te Ching. Księga Drogi i Cnoty
Laotse Laozi
Wprowadzenie tłumacza: Laotse (Laozi) urodził się w Chinach, w 604 r. przed Chrystusem. Kiedy umarł, nie wiadomo. Legenda mówi o nim, że przyszedł na świat, już mając lat 72, a przeżył lat 300. Podług innej wersji, Laotse nie umarł i nie umrze, bo wiedzą swoją zdobył nieśmiertelność. Filozoficzno-religijna osnowa tej wiedzy zawarta w trzech niedużych rozprawach: 1) Tao Księga drogi, 2) Te Księga cnoty albo prawości i 3) Kan-ing, czyli Księga sankcji. Dwie pierwsze są napisane, trzecia stanowi tradycję ustną i polega na kategoryzacji czynów ludzkich na dodatnie i ujemne, oraz na określeniu ich wzajemnego na siebie oddziaływania. Tao, wyraz pokrewny greckiemu teos lub łacińskiemu deus, charakteryzuje sam Laotse w taki sposób: Istnieje powiada on jakieś najwyższe JEST, które zapłodniło niebyt i które z otchłani możliwości pierwotnej wyłoniło pierwiastki bytu, a później stworzyło z nich wszystkie istoty i ciała. Nie mam dla tego najwyższego JEST nazwy. Dam Mu imię, którem wyrażam Jego najistotniejszą własność (twórczą) TAO (czyli Droga). W strofach niniejszych starałem się nie o dosłowność przekładową, ile raczej o oddanie myśli przewodniej tego mędrca wielkiego Wschodu.
Tatuaż na mózgu. Moje życie z chorobą Alzheimera
Daniel Gibbs, Teresa H. Barker
Neurolog Daniel Gibbs pisze refleksyjną, pouczającą, miejscami humorystyczną i wzruszającą relację z pierwszej ręki na temat życia we wczesnej fazie choroby Alzheimera. Splata wiedzę kliniczną, nabytą dzięki dekadom opieki nad pacjentami, z własnym przeżywaniem choroby. Widoczne na wynikach badań zmiany na swoim mózgu porównuje do tatuażu. A ten był w wielu społecznościach uważany za oznakę realizacji konkretnej misji. Tak jest i w moim przypadku, podkreśla Gibbs. Dlatego powstała ta książka. Mam nadzieję, że zawarte w niej optymistyczne przesłanie da ludziom poczucie sprawczości w sytuacjach, w których ogarnia ich bezradność w obliczu choroby. Tatuaż na mózgu jest ucieleśnieniem determinacji Gibbsa, aby pracować jak najdłużej, przynieść pomoc jak największej grupie ludzi i działać na rzecz jak najwcześniejszego rozpoznawania choroby Alzheimera wśród pacjentów.