Popularnonaukowe i akademickie
Kategoria "Popularnonaukowe i akademickie" w księgarni Ebookpoint.pl to skarbnica wiedzy dla wszystkich, którzy pragną poszerzać swoje horyzonty i zgłębiać tajemnice świata. Znajdziesz tutaj publikacje z różnych dziedzin nauki, od psychologii i tajemnic ludzkiego umysłu, przez ekonomię, matematykę, aż po kosmologię i zagadnienia Wszechświata. Starannie dobrane ebooki, audiobooki i książki, które w przystępny sposób tlumaczą zachodzące w świecie procesy - nie musisz być związany ze światem nauki, by zrozumieć treść publikowanych tu książek.
Twórca odzyskany. Życie i piśmiennictwo Wasyla Tkaczuka
Anna Horniatko-Szumiłowicz
Książka Anny Horniatko-Szumiłowicz Twórca odzyskany. Życie i piśmiennictwo Wasyla Tkaczuka bada biografię, działalność literacką w ramach lwowskiego ugrupowania "Dwunastka" oraz nowelistyczną twórczość zapomnianego ukraińskiego pisarza lat 30. XX w., dowodząc, iż w pełni zasługuje on na przywrócenie pamięci o nim i o jego spuściźnie. Książka zawiera unikatowe wywiady, cenne fotografie, a także kilkanaście nowel i szkiców pisarza dotąd niepublikowanych w formie książkowej.
Twórca religii Iranu Zaratusztra i jego nauka
Paweł Hulka
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Zaratusztra perski kapłan, prorok i reformator religijny, twórca jednej z najstarszych na świecie religii monoteistycznych, nazywanej od jego imienia zaratusztrianizmem. W wieku 30 lat spłynęło na niego objawienie. Zobaczył jaśniejącą istotę, która nazywała się sama Wohu Manah (Dobra Myśl). Istota ta zaprowadziła go przed oblicze boga, który przedstawiał się jako Ahura Mazda (Pan Dobra) i który w jednej chwili spuścił na Zaratusztrę objawienie wszystkich zasad nowej religii. Zaratusztra usiłował przekazać to objawienie swoim krajanom, jednak nie znalazł u nich posłuchania. Wreszcie musiał zbiec do pobliskiej krainy królestwa Chorezmu. Zdołał tam przekonać do swojej religii, króla Wisztaspę, który zaprowadził tę religię na swoim terytorium. Wywołało to gniew okolicznych władców, którzy zorganizowali rodzaj "karnej ekspedycji" na Chorezm. Ekspedycja ta zakończyła się fiaskiem, a król Wisztaspa w odwecie najechał wszystkie okoliczne państwa i utworzył duże królestwo na terenach obejmujących dzisiejszy Iran Północny, Turkmenistan i część Kirgistanu. Obowiązującą religią w tym nowym państwie stał się zaratusztrianizm, a Zaratusztra stał się jej głównym kapłanem. Zaratusztra pojął za żonę córkę najważniejszego doradcy Wisztaspy Dżamaspy, który stał się jego największym poplecznikiem i przyjacielem. (za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaratusztra)
Twórcy świata. Technologia i nowa geopolityka
Bruno Maçães
"Twórcy świata. Technologia i nowa geopolityka" to książka o nadchodzącej epoce, w której metawersum i sztuczna inteligencja staną się nowym polem globalnej rywalizacji. Autor pokazuje, dlaczego o kontrolę nad cyfrowym światem będą walczyć największe mocarstwa. Bruno Macães twierdzi, że światowa polityka uległa zmianie. Geopolityka nie jest już tylko walką o kontrolę nad terytorium - w dobie zaawansowanych technologii stała się walką o stworzenie terytorium. Wielkie mocarstwa dążą do zbudowania świata, w którym będą mogły funkcjonować inne państwa, zachowując jednocześnie możliwość zmiany zasad lub stanu świata w razie potrzeby. W momencie, gdy stare koncepcje przestały działać, niniejsza książka ma na celu przedstawienie radykalnie nowej teorii światowej polityki i technologii. Najważniejsze wydarzenia naszych burzliwych czasów rozumiane jako "twórcy świata" nagle wydają się powiązane, a ich wewnętrzna logika zostaje ujawniona: wojny technologiczne między Chinami a Stanami Zjednoczonymi, pandemia, wojny na Ukrainie i Bliskim Wschodzie oraz transformacja energetyczna. Przedmowę do książki napisał Tomasz Mrysz, członek Zarządu Ipopema Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A., menadżer z wieloletnim doświadczenie w sektorze finansowym i inwestycyjnym
Twórcze metafory medialne. Baudrillard - McLuhan - Goffman
Agnieszka Ogonowska
W książce poruszono fundamentalną kwestię obecności metafor w tekstach naukowych poświęconych mediom, mediasferze, mediamorfozie. Obok trzech głównych bohaterów prowadzonych w niej rozważań: Jeana Baudrillarda, Marshalla McLuhana i Ervinga Goffmana uwzględniono także teksty m.in.: Derricka de Kerckhove’a, Johna Urry’ego, Deana MacCannella, a także innych badaczy, którzy nawiązują do trzech wymienionych w tytule klasyków. Okazuje się, że specyficzne - dla każdego z przywoływanych autorów – metafory, determinują obraz świata mediów, który wyłania się z ich tekstów. Metafory medialne przenikają także do języka potocznego i dziennikarskiego.
Twórczość dramatopisarska Jana Bielskiego SJ (1714-1768)
Małgorzata Mieszek
W tragediach Jana Bielskiego uwidaczniają się nieliczne elementy świadczące o zakorzenieniu w tradycji i sięganiu po rozwiązania stosowane przez wcześniejszych dramaturgów. Bielski był przecież przedstawicielem zakonu z dwóchsetletnim doświadczeniem pedagogicznym, literackim i teatralnym. Ścieranie się dwóch tendencji ujawnia się w jego tragediach na wielu płaszczyznach. Dowodzi to raz jeszcze owej "przełomowości", "stania na granicy", a równolegle odzwierciedla ówczesne przemiany, jakim podlegała jezuicka dramaturgia. Bez uprzedzeń, jakie obecne były w dawniejszej literaturze przedmiotu, ale też nadmiernie nie przeceniając teatralnego dorobku Bielskiego, w książce starano się ukazać, że jego tragedie wystawiane w kolegiach w ciągu ponad dwudziestu lat w znacznym stopniu przyczyniły się do ugruntowania nowej dramaturgii. Stała się ona w efekcie podglebiem dla późniejszej działalności teatrów oświeceniowych. Z Zakończenia Książka jest ważną publikacją naukową [...] przedstawiając zjawisko kulturowe sprzed stuleci, buduje poczucie łączności z przeszłością, poprzez wskazanie programu edukacji obywatelskiej, opartej na wzorach zaczerpniętych z historii, poprzez omówienie edukowania przez dramat, teatr i retorykę. Z tego powodu należy także do zbioru trwałych wartości dziedziczonych przez współczesność. Z recenzji prof. dr hab. Ireny Kadulskiej
Twórczość Leśmiana w kręgu filozoficznej myśli symbolizmu rosyjskiego
Anna Sobieska
Książka sytuuje twórczość Bolesława Leśmiana na szerokim tle – mało dotychczas przeanalizowanego w literaturze przedmiotu – zjawiska symbolizmu rosyjskiego (w jego wersji późniejszej, związanej z działalnością symbolistów tzw. drugiego pokolenia – A. Biełego, A. Błoka, W. Iwanowa). Zestawia podstawowe elementy światopoglądu Leśmianowskiego z myślą filozoficzno-religijną Włodzimierza Sołowjowa, ojca i patrona symbolizmu rosyjskiego, z symbolistycznymi koncepcjami słowa poetyckiego, teoriami dotyczącymi muzyczności, kreacyjności, idei Wiecznej Kobiecości. Wskazuje również na analogie między wybranymi motywami poezji Leśmiana a twórczością ulubieńców symbolistów – romantyków rosyjskich takich jak: A. Fet i F. Tiutczew. Dzięki temu przedstawione w książce badania są cennym uzupełnieniem wiedzy na temat literackich związków polsko-rosyjskich okresu Młodej Polski, a także pozwalają spojrzeć na dzieło i filozofię poetycką Leśmiana z całkiem nowej perspektywy.
Twórczość Leśmiana w kręgu filozoficznej myśli symbolizmu rosyjskiego
Anna Sobieska
Książka sytuuje twórczość Bolesława Leśmiana na szerokim tle – mało dotychczas przeanalizowanego w literaturze przedmiotu – zjawiska symbolizmu rosyjskiego (w jego wersji późniejszej, związanej z działalnością symbolistów tzw. drugiego pokolenia – A. Biełego, A. Błoka, W. Iwanowa). Zestawia podstawowe elementy światopoglądu Leśmianowskiego z myślą filozoficzno-religijną Włodzimierza Sołowjowa, ojca i patrona symbolizmu rosyjskiego, z symbolistycznymi koncepcjami słowa poetyckiego, teoriami dotyczącymi muzyczności, kreacyjności, idei Wiecznej Kobiecości. Wskazuje również na analogie między wybranymi motywami poezji Leśmiana a twórczością ulubieńców symbolistów – romantyków rosyjskich takich jak: A. Fet i F. Tiutczew. Dzięki temu przedstawione w książce badania są cennym uzupełnieniem wiedzy na temat literackich związków polsko-rosyjskich okresu Młodej Polski, a także pozwalają spojrzeć na dzieło i filozofię poetycką Leśmiana z całkiem nowej perspektywy.
Twórczość, pasja, Uniwersytet. Kategoria zaangażowania w dydaktyce akademickiej
Jarosław Płuciennik, Kinga Klimczak
Z doświadczenia wiemy, że najlepsze efekty przynosi uczenie się przez działanie, tworzenie i kreowanie, poprzez aktywne uczestniczenie w danym projekcie. Im więcej pasji wkładamy w proces dydaktyczny, tym lepsze jego efekty. Im bardziej angażujemy się w to, co robimy, tym łatwiej nam to przychodzi. Zaangażowanie zdaje się być pojęciem kluczowym dla osiągania dobrych efektów kształcenia się, winno więc stać w centrum procesu nauczania - tę tezę starają się udowodnić autorzy zamieszczonych w publikacji tekstów. W Aneksie znajdują się scenariusze zajęć nagrodzone i wyróżnione w ramach konkursu Twórz zespoły – zaangażuj – stwórz warunki uczenia się, który odbył się na Uniwersytecie Łódzkim w ramach projektu Twórczy Uniwersytet.
Ty i twój profil. Tożsamość po autentyczności
Hans-Georg Moeller, Paul J. D’Ambrosio
Książka ta nie jest ostrzeżeniem ani lamentem. To próba opisu nowej rzeczywistości, w której dominuje kultura wizerunku. Można by sądzić, że wizerunek interesuje tylko polityków i youtube'owych influenserów, jednak miliony ludzi troszczą się w każdej chwili o swój profil, także ludzie "cyfrowooporni". Kiedyś świat zachęcał do fizycznych spotkań z innymi, a tożsamość jednostki była budowana poprzez odkrywanie autentycznego "ja". Te projekty nie dominują już w kulturze. Dziś zazwyczaj obserwujemy innych ludzi, najczęściej anonimowych, a podstawą tożsamości jest wizerunek. Nie tylko biernie posiłkujemy się algorytmami Google'a lub Netflixa, lecz także aktywnie sprawdzamy rankingi, opinie, komentarze i inne reakcje internautów. Kultura wizerunku jest krytykowana za sztuczność i nieprawdziwość, jednak ta ocena wynika ze stosowania do niej dawnych kryteriów - rzetelności i autentyzmu. Dbanie o wizerunek to szukanie uwagi oraz podleganie nieustannej presji oglądających, ale również świadome i twórcze kreowanie siebie samego. Tożsamość nie musi być klatką, która więzi jednostkę. Profilowość jest w stanie pogodzić transparentność z ochroną prywatności. Pozwala też uzyskać dystans wobec własnego wizerunku.
Tenzin Wangyal
Doceń potęgę świadomego snu, w którym drzemie moc odmieniająca życie. Człowiek śpi codziennie. Dlaczego nie robić tego świadomie, tak aby sen miał na nas korzystny wpływ? Tybetańska joga snu i śnienia zawiera dokładne instrukcje pokazujące, jak za dnia wpłynąć na jakość snu i sprawić, żeby stał się on jeszcze jednym elementem prowadzącym do wyzwolenia. Europejczycy nie doceniają potęgi snu, nie wiedzą, że drzemie w nim moc, która potrafi odmienić życie. Książka zainteresuje każdego, szczególnie zaś tych, którzy lubią śnić.
Tybetańska Księga Umarłych dla początkujących
Lama Lhanang Rinpoche, Mordy Levine
Nieprzemijająca mądrość, która pomaga odnaleźć odwagę i spokój wobec kresu życia. Tybetańska Księga Umarłych dla początkujących to wyjątkowe wprowadzenie do jednego z najważniejszych tekstów duchowych świata. W tradycji, w której śmierć nie jest końcem, lecz kolejnym przejściem, Lhanang Rinpocze i Mordy Levine odsłaniają nauki o karmie, nietrwałości istanie pośrednim, pokazując, że jak żyjemy, tak umieramy. Z ciepłem i głęboką empatią autorzy przekazują praktyki, które uczą mądrości, współczucia i pogody ducha zarówno dla tych, którzy sami mierzą się z własną śmiertelnością, jak i dla osób towarzyszących bliskim w ich ostatniej drodze. To książka, która inspiruje do pełniejszego życia i pomaga spojrzeć na śmierć z większym spokojem.
Tygodniki opinii w zmieniającej się rzeczywistości
Tomasz Mielczarek
W sumie więc można uznać, że los tygodników opinii uzależniony jest od umiejętności szybkiego i wprawnego odczytywania sygnałów płynących z systemu medialnego i systemu społeczno-politycznego. Ich ekonomiczna kondycja wyprzedzająco informuje o koniunkturze rynku medialnego, ale prawidłowe jej zdiagnozowanie zakłócane jest przez normatywne lub ekonomiczne oddziaływanie władz państwowych na rynek medialny. Treściowa zawartość tygodników opinii sygnalizuje zjawiska społeczne. Toczące się na ich łamach kampanie publicystyczne zazwyczaj wynikają z realnych problemów społecznych. Zatrudnieni w nich dziennikarze stanowią elitę swego zawodu. Mają także istotny wpływ na praktyczne uczenie dziennikarstwa. Stanowią wzór, do którego dążą, lub z którym porównują się adepci tego zawodu. Redakcje tygodników opinii zaczęły dywersyfikować swój produkt. Jego papierowa wersja z biegiem czasu traci na znaczeniu zastępowana zróżnicowanymi cenowo pakietami dostępu do baz danych (artykułów, analiz, itp.) wytworzonych przez poszczególne redakcje. Z Zakończenia Książka wyszła spod pióra najwybitniejszego badacza współczesnego polskiego systemu mediów profesora Tomasza Mielczarka. Jej czytelnik otrzyma pracę o ogromnej zawartości faktograficznej i skłaniającą do głębokich refleksji nad współczesnymi mechanizmami komunikacji masowej. Wywoła duże zainteresowanie wśród studentów dziennikarstwa, politologii i kulturoznawstwa. Bez wątpienia sięgną po nią uczestnicy życia politycznego i kulturalnego, znajdując w niej impuls do głębokich przemyśleń. prof. zw. dr hab. Wiktor Pepliński Praca jest bardzo interesująca, wartościowa i potrzebna czytelnikom, zarówno medioznawcom jak i pokoleniom studentów dziennikarstwa i kierunków pokrewnych. Wielką zaletą jest warstwa faktograficzna, jak i trafne i wyważone podsumowania ewolucji linii redakcyjnej poszczególnych tytułów i wieloletnich trendów. dr hab. Ryszard Filas
Tygodniki opinii w zmieniającej się rzeczywistości
Tomasz Mielczarek
W sumie więc można uznać, że los tygodników opinii uzależniony jest od umiejętności szybkiego i wprawnego odczytywania sygnałów płynących z systemu medialnego i systemu społeczno-politycznego. Ich ekonomiczna kondycja wyprzedzająco informuje o koniunkturze rynku medialnego, ale prawidłowe jej zdiagnozowanie zakłócane jest przez normatywne lub ekonomiczne oddziaływanie władz państwowych na rynek medialny. Treściowa zawartość tygodników opinii sygnalizuje zjawiska społeczne. Toczące się na ich łamach kampanie publicystyczne zazwyczaj wynikają z realnych problemów społecznych. Zatrudnieni w nich dziennikarze stanowią elitę swego zawodu. Mają także istotny wpływ na praktyczne uczenie dziennikarstwa. Stanowią wzór, do którego dążą, lub z którym porównują się adepci tego zawodu. Redakcje tygodników opinii zaczęły dywersyfikować swój produkt. Jego papierowa wersja z biegiem czasu traci na znaczeniu zastępowana zróżnicowanymi cenowo pakietami dostępu do baz danych (artykułów, analiz, itp.) wytworzonych przez poszczególne redakcje. Z Zakończenia Książka wyszła spod pióra najwybitniejszego badacza współczesnego polskiego systemu mediów profesora Tomasza Mielczarka. Jej czytelnik otrzyma pracę o ogromnej zawartości faktograficznej i skłaniającą do głębokich refleksji nad współczesnymi mechanizmami komunikacji masowej. Wywoła duże zainteresowanie wśród studentów dziennikarstwa, politologii i kulturoznawstwa. Bez wątpienia sięgną po nią uczestnicy życia politycznego i kulturalnego, znajdując w niej impuls do głębokich przemyśleń. prof. zw. dr hab. Wiktor Pepliński Praca jest bardzo interesująca, wartościowa i potrzebna czytelnikom, zarówno medioznawcom jak i pokoleniom studentów dziennikarstwa i kierunków pokrewnych. Wielką zaletą jest warstwa faktograficzna, jak i trafne i wyważone podsumowania ewolucji linii redakcyjnej poszczególnych tytułów i wieloletnich trendów. dr hab. Ryszard Filas
Tygodniki opinii w zmieniającej się rzeczywistości
Tomasz Mielczarek
W sumie więc można uznać, że los tygodników opinii uzależniony jest od umiejętności szybkiego i wprawnego odczytywania sygnałów płynących z systemu medialnego i systemu społeczno-politycznego. Ich ekonomiczna kondycja wyprzedzająco informuje o koniunkturze rynku medialnego, ale prawidłowe jej zdiagnozowanie zakłócane jest przez normatywne lub ekonomiczne oddziaływanie władz państwowych na rynek medialny. Treściowa zawartość tygodników opinii sygnalizuje zjawiska społeczne. Toczące się na ich łamach kampanie publicystyczne zazwyczaj wynikają z realnych problemów społecznych. Zatrudnieni w nich dziennikarze stanowią elitę swego zawodu. Mają także istotny wpływ na praktyczne uczenie dziennikarstwa. Stanowią wzór, do którego dążą, lub z którym porównują się adepci tego zawodu. Redakcje tygodników opinii zaczęły dywersyfikować swój produkt. Jego papierowa wersja z biegiem czasu traci na znaczeniu zastępowana zróżnicowanymi cenowo pakietami dostępu do baz danych (artykułów, analiz, itp.) wytworzonych przez poszczególne redakcje. Z Zakończenia Książka wyszła spod pióra najwybitniejszego badacza współczesnego polskiego systemu mediów profesora Tomasza Mielczarka. Jej czytelnik otrzyma pracę o ogromnej zawartości faktograficznej i skłaniającą do głębokich refleksji nad współczesnymi mechanizmami komunikacji masowej. Wywoła duże zainteresowanie wśród studentów dziennikarstwa, politologii i kulturoznawstwa. Bez wątpienia sięgną po nią uczestnicy życia politycznego i kulturalnego, znajdując w niej impuls do głębokich przemyśleń. prof. zw. dr hab. Wiktor Pepliński Praca jest bardzo interesująca, wartościowa i potrzebna czytelnikom, zarówno medioznawcom jak i pokoleniom studentów dziennikarstwa i kierunków pokrewnych. Wielką zaletą jest warstwa faktograficzna, jak i trafne i wyważone podsumowania ewolucji linii redakcyjnej poszczególnych tytułów i wieloletnich trendów. dr hab. Ryszard Filas
Typy ludowej poezji romańskiej
Antologia
Publikacja zawiera przykładowe utwory ludowej poezji romańskiej: Chanson Bretonne, Romance Gasconne, Cansó Catalana, Cançao Portugueza, Seguedillas Andaluzes, Canzuna Siciliana, Ciuri (Stornelli) Siciliani, Strambotto Napolitano, Vilote Veneziane, Rispetto Toscano, Stornelli Toscani - przełożył Edward Porębowicz
William Easterly
W ciągu ostatniego stulecia ubóstwo na świecie było w dużej mierze postrzegane jako problem techniczny, wymagający jedynie odpowiednich rozwiązań eksperckich. Jednak eksperci zbyt często zalecają przeprowadzanie doraźnych operacji, nie zajmując się systemowymi czynnikami politycznymi, które w pierwszej kolejności doprowadzają do powstania problemów. Co więcej, tworzą oni mimowolną zmowę z życzliwymi autokratami, pozostawiając im jeszcze więcej okazji do naruszania praw ubogich. W "Tyranii ekspertów" ekonomista William Easterly, autor bestsellera "The White Man's Burden", śledzi historię walki z globalnym ubóstwem, pokazując nie tylko, jak stosowane taktyki zdeptały indywidualną wolność ubogich na świecie, ale również, jak stłumiły potrzebną debatę na temat alternatywnego podejścia do rozwiązania ubóstwa - wolności. Prezentując bogactwo najnowocześniejszych badań ekonomicznych, W. Easterly dowodzi, że tylko nowy model rozwoju, oparty na poszanowaniu indywidualnych praw ludzi w krajach rozwijających się, który jednocześnie przyjmuje, że niekontrolowana władza państwowa jest problemem, a nie rozwiązaniem, będzie w stanie raz na zawsze położyć kres globalnemu ubóstwu.
William Easterly
W ciągu ostatniego stulecia ubóstwo na świecie było w dużej mierze postrzegane jako problem techniczny, wymagający jedynie odpowiednich rozwiązań eksperckich. Jednak eksperci zbyt często zalecają przeprowadzanie doraźnych operacji, nie zajmując się systemowymi czynnikami politycznymi, które w pierwszej kolejności doprowadzają do powstania problemów. Co więcej, tworzą oni mimowolną zmowę z życzliwymi autokratami, pozostawiając im jeszcze więcej okazji do naruszania praw ubogich. W "Tyranii ekspertów" ekonomista William Easterly, autor bestsellera "The White Man's Burden", śledzi historię walki z globalnym ubóstwem, pokazując nie tylko, jak stosowane taktyki zdeptały indywidualną wolność ubogich na świecie, ale również, jak stłumiły potrzebną debatę na temat alternatywnego podejścia do rozwiązania ubóstwa - wolności. Prezentując bogactwo najnowocześniejszych badań ekonomicznych, W. Easterly dowodzi, że tylko nowy model rozwoju, oparty na poszanowaniu indywidualnych praw ludzi w krajach rozwijających się, który jednocześnie przyjmuje, że niekontrolowana władza państwowa jest problemem, a nie rozwiązaniem, będzie w stanie raz na zawsze położyć kres globalnemu ubóstwu.
Marcin Kowalczyk
Przypadająca na lata 1949-1955 epoka socrealizmu postrzegana jest jako czas upadku literatury polskiej. Dziedzictwem socrealizmu jest mnóstwo utworów pozbawionych artystycznych wartości, po które czytelnik współczesny z pewnością nie sięgnie. Ale w okresie tym powstały również utwory ważne dla literatury i kultury polskiej w ogóle. Mam tutaj na myśli Dziennik 1954 i Złego Leopolda Tyrmanda, a więc dzieła, które do dnia dzisiejszego cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników, co poświadczają kilkudziesięciotysięczne nakłady. Niestety, utwory te, jak dotąd, nie doczekały się pełnego badawczego ujęcia i wciąż stanowią dla literaturoznawców swego rodzaju zagadkę...
Marcin Kowalczyk
Przypadająca na lata 1949-1955 epoka socrealizmu postrzegana jest jako czas upadku literatury polskiej. Dziedzictwem socrealizmu jest mnóstwo utworów pozbawionych artystycznych wartości, po które czytelnik współczesny z pewnością nie sięgnie. Ale w okresie tym powstały również utwory ważne dla literatury i kultury polskiej w ogóle. Mam tutaj na myśli Dziennik 1954 i Złego Leopolda Tyrmanda, a więc dzieła, które do dnia dzisiejszego cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników, co poświadczają kilkudziesięciotysięczne nakłady. Niestety, utwory te, jak dotąd, nie doczekały się pełnego badawczego ujęcia i wciąż stanowią dla literaturoznawców swego rodzaju zagadkę...
Marcin Kowalczyk
Przypadająca na lata 1949-1955 epoka socrealizmu postrzegana jest jako czas upadku literatury polskiej. Dziedzictwem socrealizmu jest mnóstwo utworów pozbawionych artystycznych wartości, po które czytelnik współczesny z pewnością nie sięgnie. Ale w okresie tym powstały również utwory ważne dla literatury i kultury polskiej w ogóle. Mam tutaj na myśli Dziennik 1954 i Złego Leopolda Tyrmanda, a więc dzieła, które do dnia dzisiejszego cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników, co poświadczają kilkudziesięciotysięczne nakłady. Niestety, utwory te, jak dotąd, nie doczekały się pełnego badawczego ujęcia i wciąż stanowią dla literaturoznawców swego rodzaju zagadkę...
Tadeusz Sławek
Pytamy w tej książce o to, jak możliwa jest filologia dzisiaj, którą rozumiemy w tej pracy dwojako: jako sposób radzenia sobie ze spiętrzeniem słów i - co za tym idzie - jako sposób radzenia sobie z rzeczywistością. Jest naszym przekonaniem, że filologia bada słowa, budzi język, aby uwrażliwić na ukryte, uśpione w nim znaczenia, na operacje językowe wprowadzające w błąd przez narzucanie do powszechnej akceptacji "prawd" rzekomo niekwestionowalnych, bo tworzących całościowy system i podtrzymaniu takiego systemu służących. Dlatego filologia jawi się nam jako umiejętność badania języka i jako sztuka bycia-razem. Zdejmujemy ze słów jedną warstwę po drugiej w nadziei, że pomogą nam dotrzeć do sedna, do serca, do istoty, choć droga ta nigdy się nie kończy. Są wielowarstwowe, i odkrycie tej wielowarstwowości jest zadaniem -U-.
Tadeusz Sławek
Pytamy w tej książce o to, jak możliwa jest filologia dzisiaj, którą rozumiemy w tej pracy dwojako: jako sposób radzenia sobie ze spiętrzeniem słów i - co za tym idzie - jako sposób radzenia sobie z rzeczywistością. Jest naszym przekonaniem, że filologia bada słowa, budzi język, aby uwrażliwić na ukryte, uśpione w nim znaczenia, na operacje językowe wprowadzające w błąd przez narzucanie do powszechnej akceptacji "prawd" rzekomo niekwestionowalnych, bo tworzących całościowy system i podtrzymaniu takiego systemu służących. Dlatego filologia jawi się nam jako umiejętność badania języka i jako sztuka bycia-razem. Zdejmujemy ze słów jedną warstwę po drugiej w nadziei, że pomogą nam dotrzeć do sedna, do serca, do istoty, choć droga ta nigdy się nie kończy. Są wielowarstwowe, i odkrycie tej wielowarstwowości jest zadaniem -U-.
U progu eksplozji. Kryzys tożsamości w prozie pokolenia lat siedemdziesiątych
Kamil Rusiłowicz
Powieściowy bohater zmagający się z problemem własnej tożsamości jest zjawiskiem na tyle powszechnym we współczesnej polskiej prozie, że kolejne jego reinkarnacje często uznawane są wyłącznie za symptom wyczerpania literackiego motywu. I chociaż punktem wyjścia dla książki U progu eksplozji jest właśnie kryzys tożsamości, autor stawia tezę, iż przyczyną obsesyjnego wręcz powrotu tego samego motywu jest nieumiejętność pogodzenia zmian, jakie zaszły (głównie za sprawą kultury popularnej) w podejściu do zagadnienia tożsamości z przestrzennymi realiami Polski po 1989 roku. Pomimo deklarowanego przez teoretyków ery późnej nowoczesności rozdzielenia czasu i przestrzeni oraz konsekwencji, które owo rozdzielenie winno za sobą pociągać, bohaterowie wykreowani przez tzw. „roczniki siedemdziesiąte” wciąż zmagają się z tożsamością uzależnioną od przestrzennego umiejscowienia, zaś podejmowane przez nich decyzje (bądź ich brak) stają się komentarzem odnośnie praktyki przestrzeni. Łącząc podejście krytycznoliterackie z socjologicznym namysłem nad kształtem społeczeństwa ponowoczesnego, praca stara się pokazać, w jaki sposób przestrzeń świata przedstawionego, ściśle powiązana z doświadczeniem pewnej wizji polskiej rzeczywistości, stanowi ramę warunkującą zarówno rozwój postaci, jak i fabuły, w obrębie której powieściowy bohater skonfrontowany zostaje z imperatywem odpowiedzialności za kształt własnej biografii, zakorzenionym w doświadczeniu świata ery globalizacji. Kamil Rusiłowicz – w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych ukończył socjologię i filologię angielską na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Pracownik Katedry Literatury i Kultury Amerykańskiej na KULJPII. Laureat nagrody im. Floriana Znanieckiego. Zajmuje się neobarokową przestrzenią we współczesnej literaturze amerykańskiej.
U progu eksplozji. Kryzys tożsamości w prozie pokolenia lat siedemdziesiątych
Kamil Rusiłowicz
Powieściowy bohater zmagający się z problemem własnej tożsamości jest zjawiskiem na tyle powszechnym we współczesnej polskiej prozie, że kolejne jego reinkarnacje często uznawane są wyłącznie za symptom wyczerpania literackiego motywu. I chociaż punktem wyjścia dla książki U progu eksplozji jest właśnie kryzys tożsamości, autor stawia tezę, iż przyczyną obsesyjnego wręcz powrotu tego samego motywu jest nieumiejętność pogodzenia zmian, jakie zaszły (głównie za sprawą kultury popularnej) w podejściu do zagadnienia tożsamości z przestrzennymi realiami Polski po 1989 roku. Pomimo deklarowanego przez teoretyków ery późnej nowoczesności rozdzielenia czasu i przestrzeni oraz konsekwencji, które owo rozdzielenie winno za sobą pociągać, bohaterowie wykreowani przez tzw. „roczniki siedemdziesiąte” wciąż zmagają się z tożsamością uzależnioną od przestrzennego umiejscowienia, zaś podejmowane przez nich decyzje (bądź ich brak) stają się komentarzem odnośnie praktyki przestrzeni. Łącząc podejście krytycznoliterackie z socjologicznym namysłem nad kształtem społeczeństwa ponowoczesnego, praca stara się pokazać, w jaki sposób przestrzeń świata przedstawionego, ściśle powiązana z doświadczeniem pewnej wizji polskiej rzeczywistości, stanowi ramę warunkującą zarówno rozwój postaci, jak i fabuły, w obrębie której powieściowy bohater skonfrontowany zostaje z imperatywem odpowiedzialności za kształt własnej biografii, zakorzenionym w doświadczeniu świata ery globalizacji. Kamil Rusiłowicz – w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych ukończył socjologię i filologię angielską na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Pracownik Katedry Literatury i Kultury Amerykańskiej na KULJPII. Laureat nagrody im. Floriana Znanieckiego. Zajmuje się neobarokową przestrzenią we współczesnej literaturze amerykańskiej.
U progu ery postwestfalskiej. Szkice z teorii narodu
Hieronim Kubiak
Teksty tworzące tę książkę powstawały przez kilkanaście lat. Wszystkie jednak inspirowane były niepokojem poznawczym zawartym w pytaniu: czy proces dziejowy odbywa się według z góry ustalonego wzoru i, tym samym, w sposób nieuchronny dobiega do swej fazy finalnej, czy też, przeciwnie, ma postać nieskończoną? Spośród dwu wzajemnie wykluczających się w tradycji europejskiej stanowisk – Oswalda Spenglera (zakładającego, iż wszystko, co generuje działanie człowieka, szczególnie w ramach kultury i cywilizacji euroamerykańskiej, zamyka się w istocie w cyklu Ab ovo usque ad mala) i Arnolda Toynbeego (uważającego, że przyszłość Zachodu nie jest jeszcze napisana, bo „cywilizacje umierają dopiero wtedy, kiedy opuszczają ręce”) – Autor zdecydowanie opowiada się za tym drugim stanowiskiem. Przyjmując właściwy Toynbeemu sposób myślenia za punkt wyjścia, śledzi zjawiska swoiste dla procesu powstawania europejskich wspólnot narodowych i organizowania się ich w państwa narodowe. Hieronim Kubiak widzi w tym ciągu zdarzeń szansę dla europejskich narodów, stających się dopiero teraz rzeczywistym podmiotem stosunków międzynarodowych, współkreujących nie tylko nowe instytucje władzy, lecz przede wszystkim współczesny kod wartości i norm, a także dobro wspólne, wyznaczające granice wolności, których nie wolno przekroczyć żadnemu z narodów.
U źródeł melodramatu. Joseph-Marie Loaisel de Tréogate. Antologia przekładów
Sebastian Zacharow
Brak jednolitej definicji melodramatu sprawia, że jest on gatunkiem ze wszech miar hybrydowym, sklejonym z zapożyczeń i kopii. Obfituje w liczne lejtmotywy, dzięki którym widz potrafi przewidzieć czekające go schematy. Nie zawsze też utwór o charakterze melodramatycznym zostaje w ten sposób gatunkowo zdefiniowany. I tak w niniejszym wyborze dramatów Loaisela de Tréogate tylko jeden z nich – Las rabusiów – nazwany zostaje przez autora melodramatem. Pozostałe to: komedia (Na miłość nie ma rady), komedia heroiczna (Zamek diabła) oraz „baśniowe widowisko muzyczne z elementami pantomimy i baletu”, bo do takiego gatunku zaliczone zostaje Czarodziejskie źródło. Mimo takiego rozdźwięku przynależności gatunkowej można znaleźć punkty wspólne czterech dramatów, wchodzących w skład niniejszej antologii. Jej zawartość podyktowana została chęcią ukazania twórczej drogi, jaką przebyła estetyczna wrażliwość autora. Z punktu widzenia poetyki swoich dramatów Loaisel jest bowiem jednocześnie dzieckiem Oświecenia i Romantyzmu. Nazwisko Loaisela wymienione zostaje wśród dramaturgów, którzy przyczynili się do powstania melodramatu. Poza tym cała jego twórczość stanowi wyraz modnej w owych czasach wrażliwości. Twórczość ich autora, podobnie jak pozostałych dramaturgów pozostających w melodramatycznej konwencji, dowodzi niezwykłej płynności w ewolucji teatru, a jego utwory stanowią łagodne przejście między teatrem francuskim drugiej połowy XVIII w. a teatrem
U źródeł pobytu św. Piotra w Rzymie. Tradycja i krytyka historyczna
Kazimierz Zakrzewski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Autor niniejszej książki rozpatruje w sposób naukowy, opierając się zarówno na danych historycznych, jak i na tradycji, bardzo istotna dla Chrześcijaństwa w ogólności, a dla Kościoła Zachodniego, rzymskokatolickiego kwestię czy święty Piotr rzeczywiście przebywał w Rzymie, tam działał, tam ewangelizował i tam został stracony podczas prześladowań rzymskich. Jest to o tyle istotne dla Kościoła Zachodniego, że ten przyjmuję za pewnik, iz św. Apostoł Piotr, zwany księciem apostołów był wikariuszem Chrystusa na Ziemi i wszyscy jego następcy na jego stolicy, na stolicy Piotrowej w Rzymie, tę samą pełnią rolę i będą pełnić, aż do ponownego przyjścia Pana Jezusa na Ziemię w przy końcu świata.
U źródeł polskich partykuł. Derywacja funkcjonalna, przemiany, zaniki
Krystyna Kleszczowa
Monografia kierowana jest głównie do historyków języka, ale też do lingwistów zajmujących się współczesnymi wyrażeniami metatekstowymi (bazą teoretyczną jest Słownik gniazdowy polskich partykuł M. Grochowskiego, A. Kisiel i M. Żabowskiej). Głównym zadaniem autorki jest odsłanianie zasad nominacyjnych klasy partykuł, rozumianych jako metatekstowe operatory otwierające i komentujące remat wypowiedzenia. Zasady nominacyjne partykuł nazywane są derywacją funkcjonalną, chodzi bowiem o pokazanie, jak elementy planu przedmiotowego zmieniają swój status, jak zaczynają funkcjonować w planie metatekstowym. Układ i kolejność rozpatrywanych zasad nominacyjnych dyktował materiał językowy. Ich opis otwierają partykuły powstałe na bazie przysłówków, potem pokazane są partykuły, których bazą był czasownik, a na końcu – omawiane są partykuły odzaimkowe. Prezentowane w monografii analizy mają walor wyjaśniający, a nie idiograficzny. Opisowość sprowadzana jest do gromadzenia materiału niezbędnego do konstruowania faktu historycznego (językowego procesu). Argumentem na prawdziwość wysuwanych tez jest seryjność zjawiska. Okazuje się, że materiał historyczny w znacznym stopniu rozszerza bazę przykładową (odnotowano ponad 70 wygasłych już polskich partykuł).
Marcin Maciołek
"Niniejsza praca ma przede wszystkim charakter dydaktyczny i popularyzacyjny, choć w opisie różnych zjawisk językowych nie brak precyzji właściwej dziełom stricte naukowym; akrybia jest wszak znamieniem filologii. Nie stronię też od ujęć zupełnie nowych, gdy idzie o etymologię czy rozwój formalno-znaczeniowy niektórych spośród analizowanych przeze mnie leksemów. Książkę kieruję zarówno do cudzoziemców uczących się języka polskiego, jak i Polaków wrażliwych na piękno mowy ojczystej – studentów filologii polskiej oraz innych kierunków humanistycznych, a także zwykłych amatorów (czyt. ‘miłośników’) polszczyzny. Ponieważ praca adresowana jest do szerokiego kręgu Czytelników, rezygnuję w niej z obudowy warsztatowej przynależnej tekstom ściśle naukowym, zamieszczając na jej końcu jedynie wykaz ważniejszych publikacji (głównie słowników), z których korzystałem przy opracowywaniu poszczególnych haseł." (fragment Wstępu)
Marcin Maciołek
"Niniejsza praca ma przede wszystkim charakter dydaktyczny i popularyzacyjny, choć w opisie różnych zjawisk językowych nie brak precyzji właściwej dziełom stricte naukowym; akrybia jest wszak znamieniem filologii. Nie stronię też od ujęć zupełnie nowych, gdy idzie o etymologię czy rozwój formalno-znaczeniowy niektórych spośród analizowanych przeze mnie leksemów. Książkę kieruję zarówno do cudzoziemców uczących się języka polskiego, jak i Polaków wrażliwych na piękno mowy ojczystej – studentów filologii polskiej oraz innych kierunków humanistycznych, a także zwykłych amatorów (czyt. ‘miłośników’) polszczyzny. Ponieważ praca adresowana jest do szerokiego kręgu Czytelników, rezygnuję w niej z obudowy warsztatowej przynależnej tekstom ściśle naukowym, zamieszczając na jej końcu jedynie wykaz ważniejszych publikacji (głównie słowników), z których korzystałem przy opracowywaniu poszczególnych haseł." (fragment Wstępu)
Marcin Maciołek
"Niniejsza praca ma przede wszystkim charakter dydaktyczny i popularyzacyjny, choć w opisie różnych zjawisk językowych nie brak precyzji właściwej dziełom stricte naukowym; akrybia jest wszak znamieniem filologii. Nie stronię też od ujęć zupełnie nowych, gdy idzie o etymologię czy rozwój formalno-znaczeniowy niektórych spośród analizowanych przeze mnie leksemów. Książkę kieruję zarówno do cudzoziemców uczących się języka polskiego, jak i Polaków wrażliwych na piękno mowy ojczystej – studentów filologii polskiej oraz innych kierunków humanistycznych, a także zwykłych amatorów (czyt. ‘miłośników’) polszczyzny. Ponieważ praca adresowana jest do szerokiego kręgu Czytelników, rezygnuję w niej z obudowy warsztatowej przynależnej tekstom ściśle naukowym, zamieszczając na jej końcu jedynie wykaz ważniejszych publikacji (głównie słowników), z których korzystałem przy opracowywaniu poszczególnych haseł." (fragment Wstępu)
Ubezpieczenia dóbr kultury w muzeach i zbiorach prywatnych
Iwona Gredka
Książka jest pierwszą na polskim rynku wydawniczym publikacją w całości poświęconą problematyce prawnej ubezpieczeń dóbr kultury w muzeach i w zbiorach prywatnych. Prezentowane opracowanie posiada charakter prekursorski i wypełnia swoistą lukę istniejącą dotychczas w literaturze prawniczej. Zawarta w publikacji analiza prawna instytucji ubezpieczenia dóbr kultury, przeprowadzona została w oparciu o praktykę i z uwzględnieniem jej potrzeb. Dzięki temu oddawana do rąk Czytelników książka jest praktycznym przewodnikiem po umowie ubezpieczenia muzealiów oraz dzieł sztuki w zbiorach prywatnych. Odpowiada także na szereg niełatwych pytań: czy i jak ubezpieczać, by ochrona ubezpieczeniowa była skuteczna. Publikacja adresowana jest do szerokiego grona odbiorców: muzealników, prywatnych kolekcjonerów, prawników praktyków, organizatorów wystaw artystycznych, jak również wszystkich osób stojących przed problemem ubezpieczenia dóbr kultury. Dr Iwona Gredka jest adwokatem prowadzącym własną Kancelarię Adwokacką w Katowicach oraz adiunktem w Instytucie Administracji i Prawa Wyższej Szkoły Humanitas. Specjalizuje się w prawie cywilnym, gospodarczym i handlowym oraz w prawie rodzinnym. Do jej zainteresowań naukowych należy prawo ochrony dziedzictwa kultury, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki ubezpieczeń dóbr kultury. Jest uczestniczką licznych ogólnopolskich konferencji naukowych z zakresu prawa rzeczowego oraz prawa ochrony dóbr kultury, a także autorką publikacji naukowych w opracowaniach takich jak: Rynek sztuki. Aspekty prawne; Monitor Prawniczy; Przegląd Legislacyjny; Rodzina i Prawo; Cenne. Bezcenne. Utracone; Muzealnictwo.
Ubezpieczenia i finanse. Rozwój i perspektywy
Anna Szymańska
W monografii omówiono wyzwania i problemy dotyczące współczesnych finansów i ubezpieczeń, dyskutowane w ramach seminarium naukowego „Ubezpieczenia. Rozwój i perspektywy”. Znajdziemy tu rozważania na temat perspektyw rozwoju finansów oraz zaawansowane ujęcie problemów w sektorze ubezpieczeniowym. W publikacji podjęto próbę oszacowania wymiernych i niewymiernych korzyści dla gospodarki i społeczności lokalnych, związanych z działaniem i organizacją sektora ubezpieczeniowego.
Ubiory w Polszcze od najdawniejszych czasów
Łukasz Gołębiowski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Jeśli jest jaki przedmiot starożytności naszych, to zapewne ten, do wypracowania trudny wielce. Liczne wprawdzie do tego są materiały po dziejopisach i w wielu innych księgach, to drukowanych, to rękopiśmiennych, rozrzucone, lecz te nie sięgają najdawniejszych czasów a samo ich rozrzucenie, tę trudność pomnaża. Są dawne po martyrologiach, mszałach, rytuałach obrazki, są późniejsze galerie familijne, ale trudno orzec co krajowe, a co obce a ponadto te z dalszych wieków nikną sprzed naszych oczu. Z drugiej strony mimo całej niedokładności tak wielkie jest tu pole działania, że w miarę możności ustalone opisy każdej części stroju w porządku alfabetycznym zostały opisane i umieszczone w niniejszym opracowaniu. Mimo niedoskonałości jest to bardzo wartościowe dzieło, pozwalające nam zapoznać się i rozeznać w tym, w co się ubierali, jak się nosili i jak dbali o urodę nasi przodkowie.