Popularnonaukowe i akademickie
Tadeusz Sławek
Pytamy w tej książce o to, jak możliwa jest filologia dzisiaj, którą rozumiemy w tej pracy dwojako: jako sposób radzenia sobie ze spiętrzeniem słów i - co za tym idzie - jako sposób radzenia sobie z rzeczywistością. Jest naszym przekonaniem, że filologia bada słowa, budzi język, aby uwrażliwić na ukryte, uśpione w nim znaczenia, na operacje językowe wprowadzające w błąd przez narzucanie do powszechnej akceptacji "prawd" rzekomo niekwestionowalnych, bo tworzących całościowy system i podtrzymaniu takiego systemu służących. Dlatego filologia jawi się nam jako umiejętność badania języka i jako sztuka bycia-razem. Zdejmujemy ze słów jedną warstwę po drugiej w nadziei, że pomogą nam dotrzeć do sedna, do serca, do istoty, choć droga ta nigdy się nie kończy. Są wielowarstwowe, i odkrycie tej wielowarstwowości jest zadaniem -U-.
Tadeusz Sławek
Pytamy w tej książce o to, jak możliwa jest filologia dzisiaj, którą rozumiemy w tej pracy dwojako: jako sposób radzenia sobie ze spiętrzeniem słów i - co za tym idzie - jako sposób radzenia sobie z rzeczywistością. Jest naszym przekonaniem, że filologia bada słowa, budzi język, aby uwrażliwić na ukryte, uśpione w nim znaczenia, na operacje językowe wprowadzające w błąd przez narzucanie do powszechnej akceptacji "prawd" rzekomo niekwestionowalnych, bo tworzących całościowy system i podtrzymaniu takiego systemu służących. Dlatego filologia jawi się nam jako umiejętność badania języka i jako sztuka bycia-razem. Zdejmujemy ze słów jedną warstwę po drugiej w nadziei, że pomogą nam dotrzeć do sedna, do serca, do istoty, choć droga ta nigdy się nie kończy. Są wielowarstwowe, i odkrycie tej wielowarstwowości jest zadaniem -U-.
U progu eksplozji. Kryzys tożsamości w prozie pokolenia lat siedemdziesiątych
Kamil Rusiłowicz
Powieściowy bohater zmagający się z problemem własnej tożsamości jest zjawiskiem na tyle powszechnym we współczesnej polskiej prozie, że kolejne jego reinkarnacje często uznawane są wyłącznie za symptom wyczerpania literackiego motywu. I chociaż punktem wyjścia dla książki U progu eksplozji jest właśnie kryzys tożsamości, autor stawia tezę, iż przyczyną obsesyjnego wręcz powrotu tego samego motywu jest nieumiejętność pogodzenia zmian, jakie zaszły (głównie za sprawą kultury popularnej) w podejściu do zagadnienia tożsamości z przestrzennymi realiami Polski po 1989 roku. Pomimo deklarowanego przez teoretyków ery późnej nowoczesności rozdzielenia czasu i przestrzeni oraz konsekwencji, które owo rozdzielenie winno za sobą pociągać, bohaterowie wykreowani przez tzw. „roczniki siedemdziesiąte” wciąż zmagają się z tożsamością uzależnioną od przestrzennego umiejscowienia, zaś podejmowane przez nich decyzje (bądź ich brak) stają się komentarzem odnośnie praktyki przestrzeni. Łącząc podejście krytycznoliterackie z socjologicznym namysłem nad kształtem społeczeństwa ponowoczesnego, praca stara się pokazać, w jaki sposób przestrzeń świata przedstawionego, ściśle powiązana z doświadczeniem pewnej wizji polskiej rzeczywistości, stanowi ramę warunkującą zarówno rozwój postaci, jak i fabuły, w obrębie której powieściowy bohater skonfrontowany zostaje z imperatywem odpowiedzialności za kształt własnej biografii, zakorzenionym w doświadczeniu świata ery globalizacji. Kamil Rusiłowicz – w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych ukończył socjologię i filologię angielską na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Pracownik Katedry Literatury i Kultury Amerykańskiej na KULJPII. Laureat nagrody im. Floriana Znanieckiego. Zajmuje się neobarokową przestrzenią we współczesnej literaturze amerykańskiej.
U progu eksplozji. Kryzys tożsamości w prozie pokolenia lat siedemdziesiątych
Kamil Rusiłowicz
Powieściowy bohater zmagający się z problemem własnej tożsamości jest zjawiskiem na tyle powszechnym we współczesnej polskiej prozie, że kolejne jego reinkarnacje często uznawane są wyłącznie za symptom wyczerpania literackiego motywu. I chociaż punktem wyjścia dla książki U progu eksplozji jest właśnie kryzys tożsamości, autor stawia tezę, iż przyczyną obsesyjnego wręcz powrotu tego samego motywu jest nieumiejętność pogodzenia zmian, jakie zaszły (głównie za sprawą kultury popularnej) w podejściu do zagadnienia tożsamości z przestrzennymi realiami Polski po 1989 roku. Pomimo deklarowanego przez teoretyków ery późnej nowoczesności rozdzielenia czasu i przestrzeni oraz konsekwencji, które owo rozdzielenie winno za sobą pociągać, bohaterowie wykreowani przez tzw. „roczniki siedemdziesiąte” wciąż zmagają się z tożsamością uzależnioną od przestrzennego umiejscowienia, zaś podejmowane przez nich decyzje (bądź ich brak) stają się komentarzem odnośnie praktyki przestrzeni. Łącząc podejście krytycznoliterackie z socjologicznym namysłem nad kształtem społeczeństwa ponowoczesnego, praca stara się pokazać, w jaki sposób przestrzeń świata przedstawionego, ściśle powiązana z doświadczeniem pewnej wizji polskiej rzeczywistości, stanowi ramę warunkującą zarówno rozwój postaci, jak i fabuły, w obrębie której powieściowy bohater skonfrontowany zostaje z imperatywem odpowiedzialności za kształt własnej biografii, zakorzenionym w doświadczeniu świata ery globalizacji. Kamil Rusiłowicz – w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych ukończył socjologię i filologię angielską na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Pracownik Katedry Literatury i Kultury Amerykańskiej na KULJPII. Laureat nagrody im. Floriana Znanieckiego. Zajmuje się neobarokową przestrzenią we współczesnej literaturze amerykańskiej.
U progu ery postwestfalskiej. Szkice z teorii narodu
Hieronim Kubiak
Teksty tworzące tę książkę powstawały przez kilkanaście lat. Wszystkie jednak inspirowane były niepokojem poznawczym zawartym w pytaniu: czy proces dziejowy odbywa się według z góry ustalonego wzoru i, tym samym, w sposób nieuchronny dobiega do swej fazy finalnej, czy też, przeciwnie, ma postać nieskończoną? Spośród dwu wzajemnie wykluczających się w tradycji europejskiej stanowisk – Oswalda Spenglera (zakładającego, iż wszystko, co generuje działanie człowieka, szczególnie w ramach kultury i cywilizacji euroamerykańskiej, zamyka się w istocie w cyklu Ab ovo usque ad mala) i Arnolda Toynbeego (uważającego, że przyszłość Zachodu nie jest jeszcze napisana, bo „cywilizacje umierają dopiero wtedy, kiedy opuszczają ręce”) – Autor zdecydowanie opowiada się za tym drugim stanowiskiem. Przyjmując właściwy Toynbeemu sposób myślenia za punkt wyjścia, śledzi zjawiska swoiste dla procesu powstawania europejskich wspólnot narodowych i organizowania się ich w państwa narodowe. Hieronim Kubiak widzi w tym ciągu zdarzeń szansę dla europejskich narodów, stających się dopiero teraz rzeczywistym podmiotem stosunków międzynarodowych, współkreujących nie tylko nowe instytucje władzy, lecz przede wszystkim współczesny kod wartości i norm, a także dobro wspólne, wyznaczające granice wolności, których nie wolno przekroczyć żadnemu z narodów.
U źródeł melodramatu. Joseph-Marie Loaisel de Tréogate. Antologia przekładów
Sebastian Zacharow
Brak jednolitej definicji melodramatu sprawia, że jest on gatunkiem ze wszech miar hybrydowym, sklejonym z zapożyczeń i kopii. Obfituje w liczne lejtmotywy, dzięki którym widz potrafi przewidzieć czekające go schematy. Nie zawsze też utwór o charakterze melodramatycznym zostaje w ten sposób gatunkowo zdefiniowany. I tak w niniejszym wyborze dramatów Loaisela de Tréogate tylko jeden z nich – Las rabusiów – nazwany zostaje przez autora melodramatem. Pozostałe to: komedia (Na miłość nie ma rady), komedia heroiczna (Zamek diabła) oraz „baśniowe widowisko muzyczne z elementami pantomimy i baletu”, bo do takiego gatunku zaliczone zostaje Czarodziejskie źródło. Mimo takiego rozdźwięku przynależności gatunkowej można znaleźć punkty wspólne czterech dramatów, wchodzących w skład niniejszej antologii. Jej zawartość podyktowana została chęcią ukazania twórczej drogi, jaką przebyła estetyczna wrażliwość autora. Z punktu widzenia poetyki swoich dramatów Loaisel jest bowiem jednocześnie dzieckiem Oświecenia i Romantyzmu. Nazwisko Loaisela wymienione zostaje wśród dramaturgów, którzy przyczynili się do powstania melodramatu. Poza tym cała jego twórczość stanowi wyraz modnej w owych czasach wrażliwości. Twórczość ich autora, podobnie jak pozostałych dramaturgów pozostających w melodramatycznej konwencji, dowodzi niezwykłej płynności w ewolucji teatru, a jego utwory stanowią łagodne przejście między teatrem francuskim drugiej połowy XVIII w. a teatrem
U źródeł pobytu św. Piotra w Rzymie. Tradycja i krytyka historyczna
Kazimierz Zakrzewski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Autor niniejszej książki rozpatruje w sposób naukowy, opierając się zarówno na danych historycznych, jak i na tradycji, bardzo istotna dla Chrześcijaństwa w ogólności, a dla Kościoła Zachodniego, rzymskokatolickiego kwestię czy święty Piotr rzeczywiście przebywał w Rzymie, tam działał, tam ewangelizował i tam został stracony podczas prześladowań rzymskich. Jest to o tyle istotne dla Kościoła Zachodniego, że ten przyjmuję za pewnik, iz św. Apostoł Piotr, zwany księciem apostołów był wikariuszem Chrystusa na Ziemi i wszyscy jego następcy na jego stolicy, na stolicy Piotrowej w Rzymie, tę samą pełnią rolę i będą pełnić, aż do ponownego przyjścia Pana Jezusa na Ziemię w przy końcu świata.
U źródeł polskich partykuł. Derywacja funkcjonalna, przemiany, zaniki
Krystyna Kleszczowa
Monografia kierowana jest głównie do historyków języka, ale też do lingwistów zajmujących się współczesnymi wyrażeniami metatekstowymi (bazą teoretyczną jest Słownik gniazdowy polskich partykuł M. Grochowskiego, A. Kisiel i M. Żabowskiej). Głównym zadaniem autorki jest odsłanianie zasad nominacyjnych klasy partykuł, rozumianych jako metatekstowe operatory otwierające i komentujące remat wypowiedzenia. Zasady nominacyjne partykuł nazywane są derywacją funkcjonalną, chodzi bowiem o pokazanie, jak elementy planu przedmiotowego zmieniają swój status, jak zaczynają funkcjonować w planie metatekstowym. Układ i kolejność rozpatrywanych zasad nominacyjnych dyktował materiał językowy. Ich opis otwierają partykuły powstałe na bazie przysłówków, potem pokazane są partykuły, których bazą był czasownik, a na końcu – omawiane są partykuły odzaimkowe. Prezentowane w monografii analizy mają walor wyjaśniający, a nie idiograficzny. Opisowość sprowadzana jest do gromadzenia materiału niezbędnego do konstruowania faktu historycznego (językowego procesu). Argumentem na prawdziwość wysuwanych tez jest seryjność zjawiska. Okazuje się, że materiał historyczny w znacznym stopniu rozszerza bazę przykładową (odnotowano ponad 70 wygasłych już polskich partykuł).
Marcin Maciołek
"Niniejsza praca ma przede wszystkim charakter dydaktyczny i popularyzacyjny, choć w opisie różnych zjawisk językowych nie brak precyzji właściwej dziełom stricte naukowym; akrybia jest wszak znamieniem filologii. Nie stronię też od ujęć zupełnie nowych, gdy idzie o etymologię czy rozwój formalno-znaczeniowy niektórych spośród analizowanych przeze mnie leksemów. Książkę kieruję zarówno do cudzoziemców uczących się języka polskiego, jak i Polaków wrażliwych na piękno mowy ojczystej – studentów filologii polskiej oraz innych kierunków humanistycznych, a także zwykłych amatorów (czyt. ‘miłośników’) polszczyzny. Ponieważ praca adresowana jest do szerokiego kręgu Czytelników, rezygnuję w niej z obudowy warsztatowej przynależnej tekstom ściśle naukowym, zamieszczając na jej końcu jedynie wykaz ważniejszych publikacji (głównie słowników), z których korzystałem przy opracowywaniu poszczególnych haseł." (fragment Wstępu)
Marcin Maciołek
"Niniejsza praca ma przede wszystkim charakter dydaktyczny i popularyzacyjny, choć w opisie różnych zjawisk językowych nie brak precyzji właściwej dziełom stricte naukowym; akrybia jest wszak znamieniem filologii. Nie stronię też od ujęć zupełnie nowych, gdy idzie o etymologię czy rozwój formalno-znaczeniowy niektórych spośród analizowanych przeze mnie leksemów. Książkę kieruję zarówno do cudzoziemców uczących się języka polskiego, jak i Polaków wrażliwych na piękno mowy ojczystej – studentów filologii polskiej oraz innych kierunków humanistycznych, a także zwykłych amatorów (czyt. ‘miłośników’) polszczyzny. Ponieważ praca adresowana jest do szerokiego kręgu Czytelników, rezygnuję w niej z obudowy warsztatowej przynależnej tekstom ściśle naukowym, zamieszczając na jej końcu jedynie wykaz ważniejszych publikacji (głównie słowników), z których korzystałem przy opracowywaniu poszczególnych haseł." (fragment Wstępu)
Marcin Maciołek
"Niniejsza praca ma przede wszystkim charakter dydaktyczny i popularyzacyjny, choć w opisie różnych zjawisk językowych nie brak precyzji właściwej dziełom stricte naukowym; akrybia jest wszak znamieniem filologii. Nie stronię też od ujęć zupełnie nowych, gdy idzie o etymologię czy rozwój formalno-znaczeniowy niektórych spośród analizowanych przeze mnie leksemów. Książkę kieruję zarówno do cudzoziemców uczących się języka polskiego, jak i Polaków wrażliwych na piękno mowy ojczystej – studentów filologii polskiej oraz innych kierunków humanistycznych, a także zwykłych amatorów (czyt. ‘miłośników’) polszczyzny. Ponieważ praca adresowana jest do szerokiego kręgu Czytelników, rezygnuję w niej z obudowy warsztatowej przynależnej tekstom ściśle naukowym, zamieszczając na jej końcu jedynie wykaz ważniejszych publikacji (głównie słowników), z których korzystałem przy opracowywaniu poszczególnych haseł." (fragment Wstępu)
Ubezpieczenia dóbr kultury w muzeach i zbiorach prywatnych
Iwona Gredka
Książka jest pierwszą na polskim rynku wydawniczym publikacją w całości poświęconą problematyce prawnej ubezpieczeń dóbr kultury w muzeach i w zbiorach prywatnych. Prezentowane opracowanie posiada charakter prekursorski i wypełnia swoistą lukę istniejącą dotychczas w literaturze prawniczej. Zawarta w publikacji analiza prawna instytucji ubezpieczenia dóbr kultury, przeprowadzona została w oparciu o praktykę i z uwzględnieniem jej potrzeb. Dzięki temu oddawana do rąk Czytelników książka jest praktycznym przewodnikiem po umowie ubezpieczenia muzealiów oraz dzieł sztuki w zbiorach prywatnych. Odpowiada także na szereg niełatwych pytań: czy i jak ubezpieczać, by ochrona ubezpieczeniowa była skuteczna. Publikacja adresowana jest do szerokiego grona odbiorców: muzealników, prywatnych kolekcjonerów, prawników praktyków, organizatorów wystaw artystycznych, jak również wszystkich osób stojących przed problemem ubezpieczenia dóbr kultury. Dr Iwona Gredka jest adwokatem prowadzącym własną Kancelarię Adwokacką w Katowicach oraz adiunktem w Instytucie Administracji i Prawa Wyższej Szkoły Humanitas. Specjalizuje się w prawie cywilnym, gospodarczym i handlowym oraz w prawie rodzinnym. Do jej zainteresowań naukowych należy prawo ochrony dziedzictwa kultury, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki ubezpieczeń dóbr kultury. Jest uczestniczką licznych ogólnopolskich konferencji naukowych z zakresu prawa rzeczowego oraz prawa ochrony dóbr kultury, a także autorką publikacji naukowych w opracowaniach takich jak: Rynek sztuki. Aspekty prawne; Monitor Prawniczy; Przegląd Legislacyjny; Rodzina i Prawo; Cenne. Bezcenne. Utracone; Muzealnictwo.