Prezenty dla Niego
To był tylko pies. O żałobie po zwierzętach
Daria Grzesiek
Kinga była ulubienicą Poznania - płakało po niej całej miasto. Suczki Tusia i Ziutka na ostatni posiłek zjadły to, co szkodziło im za życia: pierwsza łososia i zielone oliwki, druga parówkę. Żółw E.T. dostał imię po dzielnym ufoludku z filmu Spielberga - pokonał go zepsuty kabel grzewczy w skrzyni do hibernowania. Daria Grzesiek zebrała opowieści opiekunów, którzy doświadczyli śmierci swoich zwierząt. Zrobiła to, ponieważ sama mierzyła się z chorobą, cierpieniem i odejściem swojej Ziuty. Wtedy uświadomiła sobie, że nie wie, w którym momencie najlepiej podjąć decyzję o eutanazji ani jak zorganizować taki zabieg, co zrobić z ciałem, jakie są możliwości pochówku zwierzęcia i w końcu - jak poradzić sobie z bólem po stracie. Jej bohaterowie stanęli przed podobnymi dylematami: ile kosztuje kremacja świnki morskiej, a ile konia? Czy eutanazja wygląda jak spokojne usypianie? Czy na pogrzebie zwierzęcia są przemowy, modlitwy, śpiewy? W jaki sposób upamiętnić zmarłego innego gatunku? Koty i psy, ale również słoń, świnki morskie, żółwie, koń i kury. Historie ich oraz ich opiekunów są historiami o śmierci - więc o życiu. O trosce i odpowiedzialności, o dzieleniu codzienności, o wspólnych radościach, przyjaźni, planach, oddaniu, poświęceniu, o chorobie, pożegnaniu i o tym, jak przeżyć żałobę, gdy otoczenie reaguje wzruszeniem ramion: daj spokój, to był tylko pies.
Beata Sabała-Zielińska
Czy jest ktoś, kto nie słyszał o wypadku na Giewoncie latem 2019 roku? Czy jest ktoś, kto nie śledził, nie komentował, nie angażował się emocjonalnie w walkę o życie grotołazów uwięzionych nieco wcześniej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej? Jeśli wydaje Wam się, że wiecie o tych wypadkach sporo, po przeczytaniu tej lektury zrozumiecie, że wiedzieliście niewiele! Niezwykle trudne akcje, ogromna presja środowiska jaskiniowego, wreszcie hejt, w którego cieniu ratownicy TOPR-u jak zwykle bez wielkich słów narażali swoje życie. Akcji w Jaskini Wielkiej Śnieżnej przyglądał się cały ratowniczy świat. Gdy przyjaciele uwięzionych grotołazów krzyczeli: "Robicie za mało!, koledzy z innych górskich służb mówili: "Robicie zdecydowanie za dużo!". W Polsce wrzało, tymczasem w domach ratowników TOPR-u w trwodze wypatrywano powrotu mężów, ojców, synów. A gdy pioruny waliły w Giewont, zabijając cztery osoby i raniąc ponad sto pięćdziesiąt, pojęcie górskiej tragedii nabrało innego charakteru. Masowy wypadek turystyczny! Teraz już wszystko może się wydarzyć. Ta książka to dokument relacje ratowników TOPR-u, świadków i ofiar wypadków, opinie ekspertów, głos środowisk górskich. I kobiet matek, żon, partnerek. Tych, które muszą cierpliwie czekać. To książka pełna emocji strachu, smutku i bólu. Wszystkie iskry nadziei, które zapalają się na chwilę w opowieściach bohaterów, szybko gasną. Tak jakby Tatry mówiły: "Żarty się skończyły!". Pozostaje śmierć, która nie ma nic wspólnego z romantyzmem. Jak ze stratą najbliższych radzą sobie ci, którzy zostają? Co widzą i czują, patrząc na Tatry? Opisane historie każą ponownie zastanowić się, czy można narażać kilka istnień, ratując jedno życie. Czy można narażać jedno życie, ratując wiele? Jak daleko powinni posuwać się ratownicy i kiedy mają prawo powiedzieć: "Dość. Zrobiliśmy wszystko, co mogło być zrobione"? Ta książka stawia również nam, turystom, ważne pytanie: "Jak wiele możemy oczekiwać od ratowników?". Beata Sabała-Zielińska - rodowita góralka, publicystka i dziennikarka radiowa, przez lata związana z Radiem ZET. Autorka i współautorka książek o Zakopanem. Zajmuje się głównie tematyką górską. Jej książki "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć" i "Pięć stawów. Dom bez adresu" przez kilka tygodni nie schodziły z list bestsellerów. Pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie prowadzi studencką rozgłośnię UJOT FM.
Błażej Torański
Opowieść o człowieku, który szuka odpowiedzi na pytanie, kim jest. Dramatyczna walka o własną tożsamość. Wojenna trauma i pamięć wojny. Jak wpływa na resztę życia? Jak je naznacza i warunkuje? Jak samotnym pozostaje człowiek ze swoją podartą, wybrakowaną i naznaczoną stratą biografią? Ze strzępami historii, których nie da się zszyć tak, aby stworzyły jeden w miarę kompletny obraz przeszłości?
Tragedia egzystencji. Niewygodne odpowiedzi na wielkie pytania
David Benatar
Logiczny wywód Davida Benatara, w którym przedstawia ludzkie życie jako tragiczną pułapkę. Sens, którego szukamy, jest nam w większości niedostępny. Doświadczamy więcej bólu i cierpienia, niż potrafimy przed sobą przyznać. Śmierć nas od nich wybawia, ale sama w sobie stanowi tragedię. Nie ma zbawienia, a nieśmiertelność jest ułudą. Bezsens życia i nieuchronność śmierci - to dwie szczęki egzystencjalnego imadła. Czy nasze życie ma sens, czy go nie ma? Czy nieunikniona śmierć jest czymś złym? Czy nieśmiertelność byłaby lepsza? A może lepiej byłoby - biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności - przyśpieszyć śmierć i popełnić samobójstwo? Wiele osób zadaje sobie te pytania - a niektórzy są przez nie wręcz nękani. Co zaskakujące, filozofowie analityczni powiedzieli stosunkowo niewiele na temat sensu życia. Kiedy zajmowali się "wielkimi pytaniami", mieli tendencję - niczym pisarze popularni - do udzielania pocieszających, optymistycznych odpowiedzi. Tragedia egzystencji zachęca czytelnika do jasnego i nieskrępowanego spojrzenia na ludzką kondycję. David Benatar w swojej książce prezentuje konkretny i nieoderwany od rzeczywistości pesymizm w odniesieniu do centralnych zagadnień ludzkiej egzystencji. Twierdzi, że choć nasze życie może mieć jakiś sens, to i tak ostatecznie jesteśmy mało istotnymi bytami, które dodatkowo są tym faktem przerażone. Uważa ponadto, że jakość ludzkiego życia - choć dla niektórych mniej zła niż dla innych - nawet w najlepszych przypadkach pozostawia wiele do życzenia. Co gorsza, śmierć na ogół wcale nie jest rozwiązaniem - w rzeczywistości raczej zaostrza niż łagodzi kosmiczny bezsens naszej egzystencji. Choć może uwolnić nas od cierpienia, wiąże się z kolejnym kosztem - unicestwieniem. Niesie to za sobą wielowątkowe implikacje, które rzutują na to, w jaki sposób powinniśmy podchodzić do wielu spraw, w tym do nieśmiertelności i samobójstwa. Przyczynia się także do naszego wyobrażenia głębszego sensu ludzkiego życia. W ostatecznym rozrachunku to przemyślane, prowokacyjne i dogłębnie szczere podejście do wielkich życiowych pytań zainteresuje każdego, kto zastanawia się, dlaczego tu jesteśmy i jak powinniśmy żyć. Ludzie nie lubią otrzymywać złych wieści, przynajmniej nie na swój temat lub na temat osób, z którymi są uczuciowo związani. W rzeczy samej, zaprzeczanie jest powszechną i dobrze znaną reakcją na złe wieści. (...) Choć optymiści mają odpowiedzi na wielkie pytania egzystencjalne, nie są to odpowiedzi właściwie, a przynajmniej tego będę dowodził. Ich odpowiedziom daje się wiarę - kiedy w ogóle ma to miejsce - ponieważ ludzie są rozpaczliwie tejże wiary złaknieni, a nie ze względu na moc świadczących za nimi argumentów. Tak jak nie wchodzi się do kościołów, żeby ogłaszać, że wierni się mylą, tak nie krąży się po domach, żeby dzielić się z mieszkańcami złą nowiną. Nie zatrzymuje się ciężarnych kobiet na ulicy, żeby strofować je i ich partnerów za stworzenie nowego życia. Nie mówi się dzieciom, że czeka je śmierć i że mama i tata winni byli nie sprowadzać ich na świat. Niemniej napisanie książki mieści się w granicach tego, co jest do przyjęcia. - fragmenty Polecają: Książka jest solidnie uargumentowana i nadzwyczaj dobrze napisana. Uderzyło mnie poczucie, że to filozofia najwyższej jakości, jaką kiedykolwiek czytałem: krótkie, jasne zdania, bez choćby jednego zmarnowanego lub źle umieszczonego słowa. Nawet ktoś o pogodniejszych poglądach od Benatara, kto pomimo tego skłonny jest potraktować jego argumenty poważnie, może ostatecznie zgodzić się z większością z nich. Nie postrzegam ludzkiego położenia tak pesymistycznie, jak David Benatar; ale odkryłem, że nie zgadzam się z nim w mniejszym stopniu, niż się spodziewałem - na przykład z jego wrażliwym i dociekliwym omówieniem samobójstwa. - David DeGrazia, George Washington University Warto przeczytać Tragedię egzystencji ze względu na zawarte w niej wnikliwe omówienie praktycznych implikacji przyjęcia szerokiego pesymistycznego przekonania, że każde życie jest złe, gdy ocenia się je według dowolnej istotnej miary. - David Matheson, Carleton University, "The Philosophical Quarterly" Analizy Benatara są równie pięknie opracowane i napisane, jak i naukowe i przemyślane. Tragedia egzystencji to wspaniałe dzieło filozofii, zawierające również ważne spostrzeżenia dla wielu nauk społecznych i przyrodniczych, w tym psychologii, socjologii, biologii, a także medycyny i prawa. Polecę tę książkę nie tylko moim kolegom i studentom studiów licencjackich i magisterskich, ale także mojej rodzinie i przyjaciołom. "Tragedia egzystencji" to oszałamiające osiągnięcie głęboko empatycznego człowieka. - Todd Shackelford, kierownik Wydziału Psychologii, Oakland University Seria wydawnicza XYZ "Tragedia egzystencji" ukazała się w serii wydawniczej XYZ, poświęconej ważnym sprawom etycznym i egzystencjalnym.
Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca
Alice Lugen
Pod koniec stycznia 1959 roku grupa turystów, głównie studentów i absolwentów Politechniki Uralskiej, postanowiła uczcić kolejny zjazd KPZR zdobyciem góry Otorten w Uralu Północnym. Wyprawa zakończyła się tragicznie i w wyjątkowo zdumiewających okolicznościach. Obozujący na zboczu turyści rozcięli swój namiot, wybiegli w uralską noc, rozpalili ognisko. Nikt nie przeżył nocy niektórzy zmarli z powodu hipotermii, u innych znaleziono liczne urazy, ślady krwotoku z nosa, sporych rozmiarów sińce na twarzy, złamania. Do dziś nikt nie wyjaśnił tej sprawy, a samo śledztwo z 1959 roku było równie zagadkowe, jak tragedia. Prokurator zamknął je nagle, a w sprawozdaniu napisał, że przyczyną śmierci turystów była potężna siła. Dziś w Rosji badaniem tej sprawy zajmuje się kilkanaście tysięcy osób, w tym Fundacja Pamięci Grupy Diatłowa. Napisano na ten temat kilkanaście książek, nakręcono filmy dokumentalne, opublikowano tysiące artykułów. Co roku w rocznicę wydarzenia na Uniwersytecie Uralskim odbywa się konferencja poświęcona pamięci ofiar. Tajemnicza śmierć dziewięciorga turystów i niespodziewanie zakończone dochodzenie to idealny punkt wyjścia do snucia teorii spiskowych. Ale Alice Lugen poszła w zupełnie inną stronę. Historia wyprawy służy jej do opowiedzenia o biurokratycznym chaosie, zimnowojennej histerii i zakulisowych politycznych rozgrywkach. Zamiast horroru z paranormalnym tłem dostajemy biurokratyczny thriller, który nie przypadkiem przywołuje na myśl głośny serial o tragedii w Czarnobylu.
Kazimierz Kairos-Szarkowicz
Stojąc w łazience przed lustrem, napisałem na nim: Kim jestem? Mój syn dopisał poniżej: Ja jestem ja! Mojżesz spotkał Jahwe i zapytał Go: Kto Ty jesteś? Jahwe odpowiedział: Jestem, który jestem (Ex 3,14) Poruszająca opowieść o poszukiwaniu siebie w cieniu traumy i bolesnych wspomnień, które odciskają piętno na naszej świadomości. Autor dzieli się osobistymi przeżyciami oraz historiami pięciu pacjentów, z którymi pracował nad poznaniem źródła ich niepowodzeń. Wnikliwe spojrzenie na psychologiczne mechanizmy, które tworzą tożsamość, pomaga odnaleźć drogę do uzdrowienia, samopoznania i akceptacji. Dla wszystkich, którzy noszą w sobie ciężar z dziecięcych lat i chcą pójść nową drogą bez strachu czy niepokoju. Kazimierz Kairos-Szarkowicz ur. 1952 w Kętrzynie w rodzinie wypędzonych z Kresów Wschodnich. Po ukończeniu seminarium oraz studiów na KUL i Akademii Katolickiej w Warszawie współpracował z Polskim Towarzystwem Psychologicznym. Był pierwszym po wojnie kapelanem Szpitala Psychiatrycznego w Olsztynie. Od 40 lat mieszka w Niemczech, gdzie rozwinął kwalifikacje i pracował jako psychoterapeuta indywidualny oraz grupowy.
Kotaro Isaka
Ich misją jest morderstwo. Jego przeznaczeniem zemsta Tokijski półświatek, w którym roi się od płatnych morderców, przypominających pracowników korporacji, to prawdziwa sieć spisków. Polityka i zorganizowana przestępczość przenikają się nawzajem, trudno tu o sprawiedliwość, dlatego młody nauczyciel Suzuki postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Chce pomścić śmierć żony i dobrowolnie wstępuje w szeregi mafii. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że natychmiast zostanie wciągnięty w świat zawodowych zabójców, z których każdy ma własne cele i sekrety. Suzuki szybko wikła się w porachunki mafii z trzema bezwzględnymi mordercami, próbując zachować swoją godność. Powieść Trzech zabójców jest jak sen wydaje się prawdziwa, dopóki trwa, ale nawet gdy się kończy, dziwne kontury opisanego świata na długo pozostają w pamięci czytelnika. The New York Times
Grzegorz Kopiec
Najnowsza powieść autora świetnie przyjętego Plonu! Rafał Krogulecki zostaje brutalnie pobity. Gdy odzyskuje świadomość, wydaje mu się, że jest kimś innym. Wkrótce potem atakują go napastnicy dysponujący nadludzkimi zdolnościami. Spłoszeni, powrócą, by ostatecznie rozprawić się z ofiarą. Krogulecki zaczyna śnić dziwne sny, które utwierdzają go też w przekonaniu, że nie pasuje do otaczającej rzeczywistości. Kim jest nieznajomy, który co noc oprowadza go po kaszubskim cmentarzu? Do kogo należy pewien bezimienny grób? Co kryje się za brutalnymi atakami na jego bliskich i co wspólnego ma z tym wszystkim przemiana, która dokonała się w nim w dniu pobicia? Trzeci gatunek to powieść o poszukiwaniu swojego miejsca. To zarazem horror odsłaniający nieznaną dotąd genezę życia na Ziemi i religię leżącą niedostrzegalnie u podstaw każdej wiary.