Psychologia duszy i umysłu

265
Loading...
EBOOK

W kontakcie. Jak ułożyć relacje ze zmarłymi, by żyć lepiej

Jagna Kaczanowska

ZMARLI NIGDY NIE ODCHODZĄ BEZ ŚLADU. Umarli. Odeszli ostatecznie i nieodwołalnie. Ale czy śmierć oznacza koniec? Czy tylko drzwi do innego świata? Wszyscy mamy kogoś po drugiej stronie. Tęsknimy za naszymi bliskimi ludźmi i zwierzętami. Czasem o nich śnimy. Niekiedy mamy wrażenie, że są tuż obok. Mówimy do nich. I wydaje nam się, że oni odpowiadają. Zmarli nie odchodzą bez śladu. Czasem zostają z nami nawet ślady tych, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Schematy postępowania i wzorce przekazywane przez pokolenia mają swoje korzenie w kimś, kto kiedyś żył. Człowiek odszedł, ale relacja z nim trwa. Tworzymy bowiem związki nie tylko z żywymi, ale i z tymi, którzy są już po drugiej stronie z pozoru nieprzeniknionej zasłony. Słowo duchy brzmi dramatycznie i kojarzy się z horrorem. Tymczasem temat naszych relacji ze zmarłymi coraz częściej interesuje naukowców. Psychologowie nie negują już takich doświadczeń. Raczej zastanawiają się, co możemy zrobić, by po śmierci bliskich nam osób lepiej żyć. Jak czytać sny, w których nas odwiedzają? Jak szukać w rodzinnej historii ukrytych przekazów? Pozostańmy w kontakcie. Bo zmarli mogą wiele dać tym, których pozostawili.

266
Loading...
EBOOK

W niewoli ciała. Doświadczenie utraty zdrowia i jego reprezentacje

Małgorzata Okupnik

Celem książki jest omówienie reprezentacji doświadczenia utraty zdrowia wskutek poważnej, przewlekłej, somatycznej, nieuleczalnej choroby. W części pierwszej podjęto próbę definicji utraty, będącej doświadczeniem  powszechnym i nieuchronnym. Odkrycia jej istoty dokonano za pomocą analizy fenomenologicznej.  Część druga dotyczy kulturowego wymiaru doświadczenia utraty zdrowia. Przedstawiono w niej konceptualizacje i metafory choroby. Szczegółowo omówiono motyw niewoli. Podjęto również próbę określenia specyfiki narracji o chorobie (patografii). Analiza tego typu świadectw wymaga od badacza specjalnego nastawienia i potraktowania, a mianowicie „lektury empatycznej”. Na część trzecią składają się analizy patografii i prac plastycznych tworzonych przez osoby chore (na nowotwory złośliwe, stwardnienie boczne zanikowe, degenerację siatkówki). Włączono także świadectwo osoby towarzyszącej bliskiemu zmagającemu się z nieuleczalną chorobą.   To książka na wysokim poziomie akademickim, interesująca zarówno dla literaturoznawców, kulturoznawców i filozofów, jak i adeptów medycyny, psychologii czy pedagogiki. Świetny warsztat literacki Autorki pozwala także na skierowanie jej do czytelników niezajmujących się literaturą na poziomie profesjonalnym, a zwyczajnie zainteresowanych tematem. Prof. dr hab. Bogumiła Kaniewska   Tym, co w mojej opinii decyduje o oryginalności pracy, jest nowy sposób ujęcia tej problematyki, oglądanej w perspektywie wiążącej utratę i dar. W tej właśnie perspektywie, na tle uznawanego dziś powszechnie za prywatne doświadczenia utraty zdrowia, Autorka zwraca uwagę na twórcze przezwyciężenie jej skutków (w narracjach i pracach plastycznych). Dr hab. Izolda Topp-Wójtowicz

267
Loading...
EBOOK

Wizja

Waldemar Krynicki

WIZJA (przekroczenia dotychczasowości) Drogi Czytelniku,Być może zgodzisz się ze mna, że...Jedyny możliwy rozwój wynika zawsze z przekraczania tego, co jest. Każdy człowiek, ale nade wszystko każdy naród, o ile podąża drogą postępu i rozwoju, jest inny, nowy, każdego ranka. Zastyga w bezruchu tragicznego marazmu ten człowiek i ten naród, który nie ma odwagi wybrać przyszłości. A przyszłość to przekroczenie tego, co było i jest w nas liche, mdłe, słabe i złe. Jako lekarz, lekarz ludzkiej psychiki, wiem, że nadzieja na uzdrowienie jest realna dopóty, dopóki zarówno dotknięty cierpieniem człowiek, ale także i ja - jego terapeuta, jesteśmy zgodni w jednym, a mianowicie, ponad wszystko gotowi jesteśmy stać się kimś innym, innym niż byliśmy dotychczas. Wyzdrowieć oznacza stać się kimś innym, odnowionym, nowym. Więcej! Nie tylko zdrowienie z cierpienia, ale także utrzymanie się przy zdrowiu, a nade wszystko wszelki rozwój wymaga gotowości przekraczania dotychczasowości. To prawda słuszna dla pojedynczego człowieka, ale także dla całych narodów. Jako Polak wiem, że Polska dzisiaj także takiej gotowości potrzebuje, gotowości do odnowy życia politycznego. Trzeba ją rozpocząć od odfałszowania tego życia, jego obrazu, znaczeń, pojęć a nawet słów z nim związanych. Trzeba rozminować linię demarkacyjną stworzoną przez elity polityczne, aby oddzielała społeczeństwo od polityki. To, co winniśmy zrobić na początku tego Dzieła, to wreszcie wyjaśnić, że polityka nie jest zła z natury. Ani zła, ani dobra. Polityka po prostu jest. Tak, jak jest ekonomia, kultura, społeczeństwo, gospodarka. W tej książce zwracam się do dorosłego i dorastającego pokolenia, bo przywracanie polityki społeczeństwu wymaga obecności nas wszystkich. Przed nami, obym się mylił, długa droga do demokracji. Już nie deklaratywnej, wyśpiewanej przez klasę polityczną, jak zwykle w naszej historii jedynie "ku pokrzepieniu serc", ale żywej demokracji, demokracji będącej sumą aktywności politycznej każdego z nas. Tyle demokracji, ile bezpośredniego udziału społeczeństwa, mojego, Twojego udziału w życiu politycznym mojego osiedla, wsi, gminy, powiatu, regionu i państwa... Oto moja "Wizja", może stanie sie także i Twoja. Zapraszam! Waldemar Krynicki Fragment: O tym się mówi. O tym się pisze. Tym się żyje, zdaje się, aż do przesady. Jedni są za, inni przeciw. Jedni stawiają warunki, drudzy mogliby i bezwarunkowo, byle szybciej... Ale tak naprawdę, o co cały ten zgiełk, ta gorączka niemalże? Kto ją rozpala? I po co?A może by tak bez pośpiechu, tego pośpiechu, który zawsze winien budzić czujność, zwłaszcza, gdy z zacisza ministerialnych gabinetów wpędza całe narody w ryzykowną awanturę? Może by jednak bez tego pośpiechu właśnie zastanowić się nad Europą? Nad Europą dziś...Zwolennicy zjednoczonej Europy często używają argumentu tak zwanej "wspólnej Europy". My, którzy w Unii Europejskiej jesteśmy od niedawna, ulegamy wrażeniu, być może celowo rozpowszechnianemu przez euroentuzjastów, iż "wspólna Europa" oznacza "wspólne" korzystanie z jej bogactwa. To z tego powodu zapewne było pilno do Unii krajom rozwijającym się Europy Środkowowschodniej. Ale przecież głęboka mądrość tkwiąca w tych narodach sprawia, że nie wszyscy ulegają złudzeniom. Bardzo wielu z nas zdaje się rozumieć, że bogactwem nikt się chętnie nie dzieli. Przeciwnie, jak świat światem, każdy je chce mieć na swój wyłączny użytek, o czym możemy się przekonać w dobie tzw. kryzysu finansowego. Rządy bogatej Europy skoncentrowały się w nim na ratowaniu swoich własnych gospodarek jedynie. (Jak bardzo Zachodni Europejczyk umie liczyć pieniądze, przekonał się niejeden podczas "turystycznych" podróży po Europie trwających bywało całymi latami.)Odrzućmy przeto, już na wstępie, pierwszy mit, jakoby Zachód miał czy chciał się z nami dzielić dobrobytem. Jeśli nie dobrobytem, to, czym w takim razie? Co w tej Europie, "wspólnej Europie" jest wspólne?Wspólni są eurobiurokraci... Gdyby to miało oznaczać zastąpienie narodowych biurokracji - jedną brukselską, to byłaby to nawet kolosalna oszczędność! Ale nie łudźmy się. Biurokraci w Polsce pozostają wszędzie tam, gdzie byli. Więcej, mamy podstawy, by twierdzić, że jeszcze ich przybyło dla tłumaczenia języka brukselskiej biurokracji na język polskiej biurokracji. Kto za to płaci? Wiadomo! My. "Wspólna Europa", gdy powstawała w latach 50-tych ubiegłego stulecia jako porozumienie o charakterze ściśle gospodarczym, była przedsięwzięciem ze wszech miar uzasadnionym. W tamtych zamierzeniach, jako ciało koordynujące przede wszystkim przemysł węgla i stali oraz energii atomowej, a także promujące współpracę gospodarczą dążąc do uproszczenia procedur transgranicznych, jako takie porozumienie winna była powstać. Uwzględniwszy zaś fakt, iż w roku 1949 powstała Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG), organ o podobnych celach w odniesieniu do państw bloku socjalistycznego, w takich warunkach EWG powstać musiała.Skoro na płaszczyźnie militarnej istniały dwa bloki: Układ Warszawski i NATO, tak i na płaszczyźnie gospodarczej takie opozycyjne bloki musiały się wyłonić. Nowa generacja polityków już bowiem zrozumiała, że narzędziem ewentualnej wojny w Europie będzie nie czołg i karabin, ale tym narzędziem będzie pieniądz. Więcej! Najświatlejsi spośród tamtejszych mężów stanu rozumieli, że nowa wojna wybuchła już nazajutrz po zakończeniu II wojny światowej, wybuchła wojna o dobrobyt społeczeństw, postęp gospodarczy oraz dostęp do surowców.Czy można zaryzykować stwierdzenie, tak chętnie wygłaszane przez wschodnioeuropejskich eurosceptyków/realistów, iż przyłączenie krajów Wschodniej Europy do Unii Europejskiej jest w istocie kontynuacją niemieckiej ?drang nach Osten", że jest to podbój w nowym stylu, uwieńczenie wieloletnich dążeń gospodarki zachodniej do zdobycia nowych rynków zbytu? Czy takie obawy są uzasadnione? Oczywiście. Choć trzeba zachować wstrzemięźliwość w sądach. Faktem pozostaje jednak, że rywalizacja dwóch obozów gospodarczych i militarnych zakończyła się niespodziewanie: jeden obóz, obóz socjalistyczny, po prostu zniknął - powstała próżnia. Zagospodarowanie jej nie było oczywiście kwestią militarną, ale przede wszystkim gospodarczą. Ze względu zaś na naturę próżni, fizycznie niemożliwą do utrzymania, było tylko kwestią czasu i to niedługiego. Wiemy poza tym, że próżnia ssie. Nie inaczej stało się w przypadku próżni wschodnioeuropejskiej. Od momentu otwarcia granic zaczęła wsysać w swoją otchłań wszystko, co się dało: zachodnioeuropejskie używane samochody, modę, styl życia. Zachód Europy starał się, co zrozumiałe, uchronić przed wyssaniem wszystko to, co miał cenne i najcenniejsze. A więc co? Spis treści: Może się ze mną zgodzisz, może nie... 4I EUROPA I MY 6II Człowiek i Państwo 40III RZECZPOSPOLITA FUNKCJONALNA 64IV NAPRAWA PAŃSTWA - krok po kroku 80Krok pierwszy - ZROZUMIEĆ POLSKĘ 81Krok drugi - CHCIEĆ ODNOWY 86Krok trzeci - ZGODZIĆ SIĘ NA DEMOKRACJĘ 94Krok czwarty - UWIERZYĆ W NASZĄ SIŁĘ I... DŁUŻEJ NIE CZEKAĆ 102Krok piąty - ROZPOCZĄĆ DZIEŁO ODNOWY 109Krok decydujący - STRZEC ZASAD MORALNYCH 116X PRZYKAZAŃ ŻYCIA POLITYCZNEGO 116V CZŁOWIEK I PRACA 129Praca własnością państwa 133Agencje Pracy 133Konstytucja (propozycja obywatelska) Rzeczypospolitej Polskiej 142VI  Will we ever live in the STATE? 145Może też tak myślisz? Widzisz? Nie jesteś sam! 164    

268
Loading...
EBOOK

Wolna wola. Czy jesteśmy odpowiedzialni za nasze czyny?

Daniel C. Dennett, Gregg D. Caruso

Twoje stanowisko, Dan, jest jak węgorz - za każdym razem, kiedy je uchwycę, a przynajmniej tak mi się wydaje, wymyka mi się z rąk, skarży się Gregg D. Caruso. Tak właśnie się dzieje, kiedy filozofowie usiłują sklasyfikować wszystkie izmy, odparowuje Daniel C. Dennett. Dwóch znakomitych filozofów ściera się - życzliwie, ale bez merytorycznej taryfy ulgowej - w epistolarnej dyskusji o tym, czy jesteśmy kukiełkami na linkach przypadku, czy mamy życie pod niejaką choćby kontrolą. Sceptycznie spoglądający na ideę wolnej woli Caruso spotyka się z reprezentującym pogląd przeciwny Dennettem. Ten pierwszy, analityk z temperamentu, szuka równo ciętych definicji. Ten drugi, głową i sercem darwinista, wskazuje, że analogowy świat nie operuje w trybie binarnym. Próbując rozstrzygnąć problem wolnej woli i związanej z nią odpowiedzialności moralnej, Dennett i Caruso ponoszą oczywiste fiasko. Nie zdoławszy przekonać adwersarza do swoich poglądów przegrywają, ale ze wspaniałym efektem. Poglądy którego z nich mają solidniejszą konstrukcję? Decyzja należy do wolnej woli Czytelnika.

269
Loading...
EBOOK

Wolni od uzależnienia. Droga do życia bez nałogów

Karolina Kownacka

Od uzależnienia do wolności. Krok po kroku Czym jest uzależnienie? Jak się objawia? Od czego człowiek może się uzależnić? Jak określić stopień uzależnienia, na którym dana osoba się znajduje? Jak rozpocząć i jak kontynuować proces wychodzenia z uzależnienia i dochodzenia do stanu trzeźwości ― własnej albo kogoś, komu staramy się w tym procesie pomóc? To nie wszystkie, ale najważniejsze pytania, na które odpowiedzi przynosi ta książka. Autorka przygotowała ją w formie praktycznego poradnika życia w trzeźwości, przy czym trzeźwość rozumie nie tylko jako wolność od alkoholu czy narkotyków, ale też od wszelkich substancji, rzeczy lub zjawisk, od których ludzie mogą się uzależnić. Z książki skorzystają zarówno pacjenci, jak i ich rodziny, a także profesjonaliści opiekujący się osobami z nałogami ― terapeuci, coachowie, pracownicy socjalni, lekarze itd. Poradnik został skonstruowany tak, by ułatwić przejście od uzależnienia do trzeźwości. Krok po kroku. O książce w mediach: Charaktery.eu: Każde uzależnienie zaczyna się niewinnie. Ale kończy zawsze podobnie - utratą wolności i drogą ku zatraceniu Gazeta.pl: Weekendowe picie rodziców. "Radosne piski dzieci wywołują fizyczny ból" Wprost.pl: Nałóg to nie kwestia wyglądu, statusu czy miejsca zamieszkania - tylko relacji, jaką się ma z daną substancją czy zachowaniem. Kobieta.onet.pl: Onet Small Talk. Czy botoks zawsze musi skutkować efektem "zamrożonej" twarzy? Jak prowadzić życie wolne od nałogów?

270
Loading...
EBOOK

Work- life balance. Jak znaleźć równowagę w duchu kaizen

Aneta Wątor

Małymi krokami prosto do szczęścia Kaizen, co na polski moglibyśmy przetłumaczyć jako dobrą zmianę, jest wywodzącą się z Japonii praktyką ciągłego doskonalenia. Jej założenia można streścić w jednym zdaniu - regularnie, konsekwentnie wprowadzane małe zmiany prowadzą do dużych rezultatów. W biznesie na całym świecie praktykę tę zaczęto wdrażać w latach osiemdziesiątych XX wieku - i osiągnięto znaczne sukcesy. Okazuje się jednak, że w efekcie zastosowania zasad kaizen można nie tylko poprawić wyniki produkcyjne fabryki czy usprawnić pracę biura, lecz także całkowicie przekonstruować własne życie i uczynić je dokładnie takim, jakie być powinno. Masz dosyć tego, że dni mijają, a Ty wciąż stoisz w miejscu? W takim razie przestań mieć dosyć, a zacznij działać! Pytasz: jak? Oczywiście - nic na siłę, nic na hurra, raczej z rozsądkiem, po trochu, ale konsekwentnie w stronę równowagi, balansu, sukcesu i szczęścia. W końcu przecież o nie każdemu i każdej z nas chodzi. Życie szczęśliwe to życie spełnione. Efektywne. I o tym właśnie jest ten poradnik: o życiowej efektywności, która wymaga opracowania dla siebie celu, wytyczenia drogi prowadzącej do jego osiągnięcia, opanowania pewnych konkretnych umiejętności. Chcesz zacząć zmieniać się w duchu kaizen? W takim razie rusz się! Otwórz tę książkę i zacznij czytać. Małymi krokami, rozdział po rozdziale...

271
Loading...
EBOOK

Wszystko o miłości. Nowe wizje

bell hooks

Zdaniem hooks, miłość w świecie, gdzie rządzą patriarchat i kapitalizm, nie jest możliwa. Nie sposób bowiem mówić o miłości w systemie opartym na dominacji, władzy, wyzysku, a także w jakiejś mierze na kłamstwie: w społecznym teatrze, gdzie role silnych i słabych są odgórnie przydzielone, nikt nie może być w pełni sobą. Swobodnej ekspresji osobowości nie sprzyja również największe oszustwo naszej kultury mit romantycznej miłości który pielęgnuje w nas złudzenie, że prawdziwe uczucie jest czymś przejmującym nad nami kontrolę, a nie wyborem i codzienną pracą. bell hooks pisała swoją książkę dwadzieścia lat temu, ale czy od tego czasu w podejściu do miłości tak wiele się zmieniło? Czy polityka i edukacja poświęcają tej fundamentalnej kwestii wystarczająco dużo namysłu? Czy większość z nas nadal nie jest skłonna uważać, że zakochuje się bez udziału woli? Czy nuklearna, patriarchalna rodzina, pomimo licznych dowodów na jej dysfunkcje, w powszechnym mniemaniu nie stanowi najlepszego środowiska dla wychowania dzieci? Czy nie przyjmujemy milcząco, że przemoc i zaniedbanie mogą współistnieć z miłością? Lektura bell hooks działa ożywczo, bo amerykańska autorka o sprawach, które zwykliśmy gmatwać, mówi bez ogródek, nazywając rzeczy po imieniu: Kiedy zdefiniujemy miłość jako wolę pielęgnowania własnego i cudzego rozwoju duchowego, nie będziemy mogli uznać, że kochamy, jeśli krzywdzimy. Przekaz amerykańskiej pisarki jest prosty, jednak wciąż żyjemy w kulturze, która go nie uwewnętrzniła. Książka hooks działa niemal terapeutycznie i pokazuje, że rewolucję warto zacząć od siebie.

272
Loading...
EBOOK

Wszystko to zbyt małe. Eseje ku chwale nadmiaru

Becca Rothfeld

Gdy świat coraz bardziej nakłania nas do umiaru, zbiór esejów Bekki Rothfeld działa jak balsam na duszę wszelkich maksymalistów. W brawurowym stylu amerykańska eseistka broni: łakomstwa, zbieractwa, chaosu, karnawału, ekstazy, retorycznej przesady, a nade wszystko niczym nieskrępowanego zachwytu. Sprzeciwia się współczesnym kodeksom postepowania, według których kluczem do szczęścia jest minimalizm. Bez pardonu dworuje sobie z Marie Kondo i współczesnych odgracaczy wnętrz, którzy nie tylko zamieniają indywidualne mieszkania w zimne, nijakie przestrzenie, lecz również zubożają nas duchowo, czyniąc nasze życie tak nieważkim, że bez żalu będziemy mogli je porzucić. Obrywa się w tej książce współczesnym purytanom, dla których akt seksualny bez dosłownie zwerbalizowanej zgody jest czymś nagannym. Zgody na co? pyta autorka. Czyż prawdziwie udany seks nie jest zawsze transgresją i transformacją? Nigdy nie wiemy, jakie pragnienia w nas obudzi i w jaki sposób nas przemieni. Wreszcie Rothfeld nie zostawia suchej nitki na modnej praktyce uważności. Mindfulness jest przecież niczym innym jak sprzątaniem własnego umysłu z osądów i ocen. Czy z tak wypranym mózgiem będziemy chcieli zmieniać świat na lepsze? Czy raczej staniemy się sprawnymi trybikami w machinie kapitalizmu? Wszystko to zbyt małe. Eseje ku chwale nadmiaru zrywają z polityczną poprawnością, ukazując nam, że lewicowa obsesja egalitaryzmu w życiu prywatnym i sztuce jest kompensacją braku społecznej oraz ekonomicznej równości. Rothfeld potrafi połączyć Simone Weil z Davidem Cronebergiem, Georgesa Bataillea z ruchem Me Too, Ottessę Moshfegh z IKEĄ, a Sally Rooney z Pięćdziesięcioma twarzami Greya wszystko po to, by utwierdzić nas w przekonaniu, że jak długo mamy pragnienia oraz wydajemy miłosne i estetyczne osądy, tak długo żyjemy. Becca Rothfeld (ur. 1991) amerykańska krytyczka literacka, eseistka i felietonistka. Publikuje m.in. w The Washington Post. The Point, Boston Review, The New Yorker i The New York Times. Jest laureatką licznych nagród w dziedzinie krytyki literackiej. Jej debiutancki zbiór esejów Wszystko to zbyt małe znalazł się w wielu amerykańskich zestawieniach najlepszych książek roku 2024.